Dodaj do ulubionych

Nigdy nie miałam grypy

23.04.20, 21:52
W różnych wątkach się przewija temat grypy i jej powikłań.
No więc ja nigdy grypy nie miałam. No chyba, że przechodziłam ją tak lekko, że nie miałam objawów.
Zresztą ja w ogóle rzadko choruję, anginę miałam tylko raz w życiu, w dzieciństwie, za to taką, że pogotowie do mnie wzywali.
I tak się teraz zastanawiam, czy to działa na moją korzyść, czy niekorzyść w czasach pandemii wink
P.S. chorobę współistniejącą niestety mam, a w sumie nawet 2, choć jedna to pierdoła.
Obserwuj wątek
    • alina460 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 21:54
      Ja nie miałam ani grypy, ani anginy. Pewno chińska zaraza od razu mnie zabije.
      • bi_scotti Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 21:56
        alina460 napisała:

        > Ja nie miałam ani grypy, ani anginy.

        Same here. Ale "za to" wink przechorowalam (lekko, niemniej diagnosed) szkarlatyne & polpasiec wiec moze Covid sie przestraszy … hmmm wink Cheers.
        • panna_lila Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:24
          Ja miałam świnkę, więc....a Covid chyba przeszłam w styczniu po powrocie z Londynu
          • annajustyna Re: Nigdy nie miałam grypy 26.04.20, 19:08
            Ja odrę, swinke, szkarlatynę, trzy razy zapalenie płuc, anginę z kilkanaście razy, prawie umarłam po szczepieniu na ospę prawdziwą. Za to w dorosłym wieku praktycznie nie choruję.
            • annajustyna Re: Nigdy nie miałam grypy 26.04.20, 19:09
              A wiatrówkę w wieku 16 lat, masakra.
    • brenya78 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 21:56
      Miałam grypę raz, jeszcze w podstawówce. Dosłownie ścięło mnie z nóg w przeciągu pół godziny. Nigdy się tak źle nie czułam.
      Boje się że Coronawirusa też mnie tak zetnie...
    • kk345 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:03
      Ja też bez grypy, anginy i półpaśca, ale za to szkarlatynę miałam w dzieciństwie
    • martishia7 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:04
      Prawdopodobnie miałam w zeszłym roku, ale w łagodnej wersji. Dziecko miało z pewnością, a my byliśmy w tym samym czasie chorzy, tylko nie bardzo mieliśmy czas zajmować się sobą, no bo dziecko chore. Wcześniej chyba nigdy nie miałam. Anginy nie miałam nigdy, a z takich dziecięcych, to nie przechodziłam świnki wink
    • cruella_demon Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:09
      Widzę, ze przewijają się też choroby zakaźne wieku dziecięcego.
      No więc nie miałam żadnej poza ospą, mimo, że miałam dłuższe i bliższe kontakty z dziećmi chorymi na świnkę i różyczkę.
      Czy to oznacza, ze jestem tak odporna, że się nie zarażę, czy to, że jak się zarażę, to mnie szlag od razu trafi? big_grin
      • martishia7 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:10
        A na różyczkę nie byłaś szczepiona przypadkiem? Miałaś w ciąży oznaczane przeciwciała?
        • cruella_demon Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:11
          Nie mam pojęcia.
          • hanusinamama Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:27
            To albo byłaś zaszczepiona albo miałaś tony szczęścia.
          • martishia7 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:31
            Jak nie jesteś starsza niż rocznik mniej-więcej 1975, to raczej byłaś szczepiona. Tu link o historii tego szczepienia w Polsce szczepienia.pzh.gov.pl/szczepionki/rozyczka/7/#jak-szczepionka-przeciw-rozyczce-byla-stosowana-w-przeszlosci
            Jak byłaś szczepiona i nadal masz odporność, to raczej nic Ci nie będzie wink
      • chatgris01 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:46
        Świnkę można przejść bezobjawowo (sama tak prawdopodobnie miałam).
        • 3-mamuska Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 23:36
          chatgris01 napisała:

          > Świnkę można przejść bezobjawowo (sama tak prawdopodobnie miałam).
          >
          Prawdopodobnie i bez objawowo to skąd wiesz ze miałaś w ogóle?
          • chatgris01 Re: Nigdy nie miałam grypy 24.04.20, 10:38
            Stąd, że mieszkałam w jednym domu z bratem, który jako nastolatek przechorował świnkę wraz ze wszystkimi możliwymi jej komplikacjami, co trwało ponad miesiąc. A jakieś 20 lat później przez dwie godziny oglądałam film, siedząc na kanapie obok kumpla, który zachorował na świnkę nazajutrz. A ja nie zachorowałam ani za pierwszym, ani za drugim razem, mimo masywnej ekspozycji na wirusa -znajomy lekarz specjalista od chorób zakaźnych powiedział mi (w odpowiedzi na moje pytanie), że w takich warunkach jest w zasadzie niemożliwe się nie zarazić, ale że mogłam mieć bezobjawowo i że tak najprawdopodobniej było.
            Oczywiście, mogłam też mieć bezobjawowo jeszcze w dzieciństwie tongue_out
            W przedszkolu albo wczesnej podstawówce. Niemniej objawowej świnki nie miałam nigdy w życiu, mimo kontaktów z wirusem.
      • frey.a86 Re: Nigdy nie miałam grypy 24.04.20, 09:35
        Mam tak samo jak Ty, tzn. zero gryp i chorób wieku dziecięcego innych niż ospa wietrzna, a jednak koronę złapałam. Szlag mnie nie trafił. smile
    • daniela34 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:16
      Grypę miałam trzy razy w życiu. Ostatni raz w klasie maturalnej, akurat w czasie próbnych matur. I o ile polski jeszcze napisałam, to następnego dnia nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. Wcześniej też w LO i raz we wczesnej podstawówce i mimo, że często chorowałam to grypę łatwo mi było odróżnić od innych infekcji. Z innych wirusowych zakaźnych przechodziłam ospę- ciężko. Nie mam pojęcia czy to, jak i czy przechodziłam grypę ma znaczenie w czasach pandemii.
    • 3-mamuska Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:18
      Ja miałam grypę 3 razy mniej więcej raz na 10 lat.
      Ostatnia najgorsza 5 dni 40-41 s. gorączki ból mięśni nóg kości taki ze leżałam nie ruszając się ,a i tak mi łzy mi z bólu leciały po lekach.
      Do łazienki mąż mnie nosił. Spałam piłam przebierał mnie mąż z mokrych ciuchów, miałam jakieś zwidy. Ogólnie koszmar.( Myśle ze starcie z wirusem złe by się dla mnie skończyło.)
      Z sypialni wyszłam po tygodniu , przeniosłam się na kanapę. Wstałam bez asysty po 2 tygodniach.
      Po 3 wyszłam z domu i tak szybko się męczyłam ze hej. Nie mogłam podbiec do autobusu nic. Ledwo łaziłam.
      Anginę miałam raz jako 14 latka.
    • beata985 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:19
      Chyba też nie mialam...aczkolwiek grypą potocznie nazywano każde przeziębienie...Ale jak już mnie ta "grypa "złapie to w ciągu godziny leżę w łóżku...ostatnio było mi cokolwiek i tak właśnie ścięlo w styczniu 2019....
    • trampki-w-kwiatki Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:26
      A ja anginy.
      Za to miałam ospę i świnkę.
      Za to żłobkowe wirusy jelitowe mnie nie biorą. Byłam z dzieckiem dwa razy na zakaźnym i nie złapałam. A jej ojciec i mój facet za każdym razem chudli jak diabli w mękach okrutnych.

      Tak to bywa z chorobami.
    • thea19 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:28
      też nigdy grypy nie miałam. Miewam za to infekcje paragrypowe każdej zimy i mam potworne zapalenie krtani przez smog. Odporność mam taką sobie, na ospę chorowałam 3mce temu a kontakt z nią miałam wielokrotnie wcześniej i nic ale wtedy byłam chora i podatna na infekcje. Od syna złapałam też bostonkę i 2 tygodnie była masakra. Anginy miałam po kilka razy w roku przez ostatnie lata podstawówki i całe liceum. Za to jelitówkę miałam pierwszy raz już po studiach - zaraził mnie kolega z pracy. Potem jeszcze ze 2 razy mnie dopadło.
    • julita165 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:29
      Ja rzadko choruje a jesli juz to przewaznie tak tylko przeziebieniowo, temperatura max w ok 38 i ogromny katar. Cos co moze bylo grypa na przestrzeni ostatnich 20 lat kojarze raz, 4 lata temu. Duze oslabienie, duza temperatura, ok 39 i...niewiele wiecej, troche katar, triche bole kostnostawowe.
    • ichi51e Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:30
      Ja za to nigdy nie mialam rota czy jelitowki. Nigdy.
      • cruella_demon Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:37
        Ja też nigdy nie miałam.
        He he, ciebie to akurat pamiętam z wątku o jedzeniu starych rzeczy, coś mi się tygodniowa zupa kojarzy, masz strusi żołądek big_grin
        Ja za to praktycznie nie gorączkuję, nawet przy poważniejszych chorobach (tzn. w przypadkach kiedy ludzie zwykle gorączkują), mogłabym na palcach jednej ręki policzyć.
        • cruella_demon Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:39
          Ale dla równowagi, od kiedy dzieci chodzą do przedszkola, łapię od nich wszystkie te paskudne wirusy oddechowe i fatalnie je znoszę. Krtań mi zwykle atakują.
          • hanusinamama Re: Nigdy nie miałam grypy 24.04.20, 00:31
            Bo to są typowie wirusy małych dzieci. Ja przez pierwszy rok starszej w przedszkolu chora byłam ciagle od paździenrika do maja chyba. Małam sie ze mi dziecko bedzie chorować...ona była chora w 3 latkach raz- po 5 dniach jej przeszło, ja dychałam jak gruźlik.
            • cruella_demon Re: Nigdy nie miałam grypy 24.04.20, 00:34
              No niby tak, ale koronawirusa też niby dzieci przechodzą bezobjawowo,a dorośli umierają.
      • chatgris01 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:53
        Też nigdy nie miałam, i bardzo rzadko gorączkuję (a żeby w ogóle poczuć, że mam gorączkę, to musi ona przekroczyć 39, bo z każdą poniżej czuję się normalnie).
    • lily_evans11 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:44
      Raz miałam na całe 40+ lat mojego życia, powikłaniem było nadkażenie bakteryjne zatok i zapalenie wsierdzia. Ale źle leczono same powikłania po prostu i bujałam się z chorobą przez ponad pół roku (niestety zaczęłam od poradni studenckiej, bo tylko tam wtedy można było mieć zwolnienie z zajęć, a ja gorączkowałam nieźle - wyprostowała mnie dobra laryngolog po ponad 6 m-cach bezskutecznego "leczenia").
      Natomiast po szczepionce na grypę miałam taki NOP, że nigdy więcej.
    • szeptucha.z.malucha Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:46
      Grypę miałam raz w życiu w 2009. Całą rodziną mieliśmy, u dzieci były powikłania - zapalenie oskrzeli i płuc. Miesiąc z życia.
    • elenelda Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:46
      Moja teściowa miała raz w życiu, w wieku ok. 60 lat. Jedna grypa wystarczyła, żeby zniszczyć mięsień sercowy. Wymiana zastawki, przerost mięśnia, wtórnie arytmia komorowa i kilka innych, bardzo upierdliwych rzeczy. Zawsze powtarzała, że jest zdrowa i choroby się jej nie imają. Do czasuuncertain
    • chatgris01 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:49
      Też nigdy nie miałam grypy. Anginę parę razy, z tym, że ropną tylko ze dwa, ostatnio w 1979.
      Raz na parę lat miewam bronchity (zapalenie oskrzeli), czasem z katarem (nie zawsze).
      • daniela34 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 23:06
        O, ja miałam ropną anginę tylko raz, za to w kombinacji z zapaleniem zatok. Czad. Normalnie czad. Nie byłam w stanie dotrzeć do lekarza i sama prosiłam, żeby zamówić wizytę domową, normalnie bronię się przed lekarzami rękami i nogami. Byłam już dorosła, więc lekarka nie bardzo chciała przyjechać, ale jak mnie zobaczyła, to od razu nabrała przekonania do zasadności tej wizyty domowej. Do tej pory pamiętam objawy, fuj...
    • em_em71 Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:56
      Anginy, odra, świnka w dzieciństwie, ospa w wieku 40 lat. Grypy nie mialam, a w zasadzie nie wiem, raz mnie rozłożyło po szczepionce na grypę właśnie. Owszem, przeziębiam się czasem, zazwyczaj 1 dzień ból gardla, potem kaszel suchy/mokry i katar. Bez gorączki. Mój mąż twierdzi, że jak mnie cos trafi, to trup na miejscu, bo to skandal, by w wieku prawie 50 lat nie przyjmowac zadnych leków.
    • lilia.z.doliny Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 22:57
      zapamietalam kilka chorob w zyciu
      grype chyba mialam raz
      to sie stalo w ciagu godziny;;dalam rade wejsc do lozka i zobaczyc navtermometrze, jak przez mgle, 39, 6. Potem biale przescieradlo zmienilo sie w spokojne morze. Spod mokrej od potu poduszki wyplywaly male okręty i znikaly w koldrze. Dalej juz nic nie pamietam.
      Ale nic, NICnie pobije czterech miesiecy rzygania w ciazy. Co pol godziny, co kwadrans, roznie. Całą dobe. Dzien i noc. pierwszy trymestr i minus 7 kg. Koszmar. Tego sie po prostu nie da opisac
      • daisy Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 23:41
        jak długo leżałaś w szpitalu z tymi wymiotami?
        bo wystarczą dwa dni (max) takiego wymiotowania, żeby konieczne było nawadnianie i leczenie szpitalne
        • lilia.z.doliny Re: Nigdy nie miałam grypy 24.04.20, 11:00
          ani pol dnia
          lekarz pogotowia powiedzial, cyt. pani powinna byc pod kroplowka, ale ja nie mam miejsca na oddziale.
          koniec cytatu.
          Tego horroru nie da sie zapomniec. Pilam malymi lykami herbate mietowa, to wwzystko.
          • daisy Re: Nigdy nie miałam grypy 24.04.20, 18:55
            żadna herbata pita łyczkami nie jest w stanie uratować kobiety z niepowściągliwymi wymiotami ciężarnych, bez szybkiej pomocy medycznej na to się zwyczajnie szybko umiera
            wiem, bo przeszłam
            więc nie opowiadaj proszę, że miesiącami wymiotowałaś co kwadrans przez całą dobę, bo to zwyczajne androny
            sorry, ale wkurzają mnie takie opowieści, potem kobiety naprawdę chore czują się jak wariatki
    • kyrelime Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 23:20
      Mimo, ze na ogół łapię co sie da to grypy nie miałam nigdy. A e tym roku miałam ją w domu- dziecko przyniosło. Mąż się zaraził i oboje z dzieckiem fatalnie znosili, jakieś 5 dni temperatury dobijającej do 40 i ogólnie leżeli plackiem. Ja nie złapałam, ale jakiś tydzień później ogarnęła mnie słabość- musiałam się zdrzemnąć po.pracy, czułam jakby mnie coś rozbieralo i tak prze tydzień. A drugie dziecko było w tym czasie obrzydliwie marudne i miewall codziennie taki pojawiający się i znikający stan podgorączkowy. I tak myślę: czy grypę też można przechodzić s takiej lajtowej wersji? Brzmi jak opisy korony, ale nie łudzę się, że udało nam się to przechorować, zwłaszcza że przyjeżdżali do nas rodzice i tego nie złapali. Była to połowa lutego i jeszcze w marcu mąż był osłabiony chorobą. Też zachorował pierwszy raz w życiu na grypę.
    • vasaria Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 23:32
      Klasycznej też nigdy, za to nadrabiam jelitówką, z raz na rok, raz na dwa lata, to mnie to dziadostwo dopada. Anginę też miałam ostatnio w dzieciństwie.
      • kyrelime Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 23:36
        Z jelitówką miałam tak, że pierwszy raz złapałam w pracy w wieku ok 26 lat. Od tego czasu łapię zawsze, gdy jest okazja- tak jakby organizm stał się podatny. Najgorsze są oczywiście wersje szpitalne, złapanw na oddziale pediatrycznym.
    • zwyczajnamatka Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 23:45
      Grypę miałam raz. Jakieś 10 lat temu. Leżałam z wysoką gorączką, nie mogłam się ruszyć, a pójście do toalety za ścianą to był ogromny wyczyn i wysiłek. Leżałam tak kilka dni, ale zlało mi się to w jeden długi dzień. Zasypiałam i budziłam się. Przelatywała mi przez głowę myśl, że chyba już umrę i było mi wszystko jedno w tej gorączce.
    • katiemorag Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 23:52
      A wiesz, ze grypa hiszpanka była najbardziej śmiertelna dla dzieci i dorosłych do 40 roku życia bo mieli oni w ciagu swojego życia najmniejszy kontakt z wirusami. Osoby starsze, które przeżyły dużo infekcji wirusowych były bezpieczne bo ich organizm wiedział jak ma się bronić przed wirusem.
      Ciekawa jestem jak jest w przypadku tego aktualnego wirusa.... nie podają żadnych informacji
      Ja sama miałam tylko raz w życiu grypę i to bardzo ciężka, ciekawe jest to ze to była grypa na która zachorowałam po szczepieniu na grypę. Kilka dni po szczepieniu mnie rozłożyło, nigdy wcześniej ani potem nie miałam grypy. Szczepionki na grypę tez nigdy więcej nie robiłam. Do dziś nie wiem czy to byl jakaś trafiona szczepionka czy to mój organizm tak jakoś dziwnie zareagował.
      • kyrelime Re: Nigdy nie miałam grypy 24.04.20, 09:16
        W kontekście hiszpanki: czytałam o wiosce, gdziel zmarli wszyscy dorośli, a zostały same dzieci. Czytałam też, że umierali ludzie młodzi i silni, bo ich układy immunologiczne reagowały jakby hiperreakcją. A koroną już widać, że umierają raczej starsi i z różnych powodów osłabieni.
        • lot_w_kosmos Re: Nigdy nie miałam grypy 24.04.20, 10:20
          Dokładnie, udowodniono, dlaczego hiszpanka zabijała młodych i zdrowych, a nie starych.
          Właśnie z powodu silnego układu odpornościowego, który w końcu wykańczał własne płuca.
    • daisy Re: Nigdy nie miałam grypy 23.04.20, 23:55
      mąż miał raz
      autentycznie leżał w łóżku przez DWA TYGODNIE
      razem z dzieckiem (ok. 2-letnim), które po paru dniach wydobrzało
      ja się nimi zajmowałam i w pewnej chwili w kuchni poczułam, że zaczyna mnie brać; wtedy powiedziałam sobie: NIE, NIE MOŻESZ TERAZ ZACHOROWAĆ
      i przeszło, wyciągnęłam ich z tego
    • przepio Re: Nigdy nie miałam grypy 24.04.20, 00:00
      Grupę miałam raz, sieknelo mnie tak, z z gorączki zemdlałam.... Wtedy też skończyłam się szczepić na nią
      • przepio Re: Nigdy nie miałam grypy 24.04.20, 00:15
        Ta grypa pojawiła się nagle, rano byłam w pracy, po niej odwiedziłam tatę w szpitalu i po powrocie do domu nagle w ciągu pół godziny się rozchorowałam. Miałam wtedy 40,3 stopnia
        • sylwik7 Re: Nigdy nie miałam grypy 26.04.20, 15:06
          Miałam raz w życiu - w 8 m-cu ciąży. Nie polecamsad
          Zaraził mnie mąż, który miał wtedy grypę drugi raz w życiu. Co ciekawe pierwszy raz miał gdy byłam w 4 m-cu. W sumie 3 grypy mieliśmy w czasie jednej ciążysmile. Nigdy wcześniej i nigdy później do tej pory.

          Pamiętam,że chorowałam w lutym i nie mogłam chodzić do szkoły rodzenia. Kaszlało mnie tak,że bałam się zgubić dzieckosmile, Wysoka gorączka, bóle mięśni. Mąż też bardzo ciężko przeszedł obie swoje grypy. Potem zarazili się jeszcze moi rodzice którzy dostarczali nam jedzenie.
          Szczęście, że nie zaraziłam się na początku ciąży.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka