niemaznaczenia
28.04.20, 09:39
Znacie jakieś patenty? Do tej pory ostrzyliśmy przy okazji wyjazdu do rodziców. Ojciec ma w warsztaciku szlifierkę ze specjalnymi tarczami do ostrzenia noży. Mąż załatwiał sprawę w 15 minut i noże były ostre jak brzytwa. Z oczywistych powodów w najbliższym czasie nie pojedziemy, a nie mamy blisko nikogo ze szlifierką. Marketowe ostrzałki i osełki rozwiązują problem na kilka dosłownie dni, a nie będziemy specjalnie kupować japońskich kamieni wodnych i innych cudów za 100 i więcej zł.