sylwik7
30.04.20, 20:13
Dziewczyny pomocy..
W poniedziałek zaczęła męża pobolewać szczęka co jakiś czas, tak od dolnych zębów z promieniowaniem do gardła. We wtorek kilka takich napadów.
W środę siła bólu wzrosła - ból dolnego kwadratu policzka prawego. Promieniowanie do gardła, ucha ale najbardziej przy zębach tylnych. Udało mi się ubłagać naszego dentystę o przyjęcie od ręki. Wyglądał, obstukał, zrobił zdjęcie. Nic, bez ubytku bez ropy. Jedynie ale to gdybanie - nie do końca wyrżnięta ósemka niedaleko nerwu w żuchwie, Zalecił ketonal i obserwację kilka dni.
Wieczorem jeszcze jeden napad taki 15 minutowy i o dziwo noc bez bólu.
Dziś po wstaniu ból wrócił i w zasadzie trwa nieustannie.
Żadne leki przeciwbólowe nie pomagają. Minimalną ulgę przynosi picie zimnej wody lub wciąganie zimnego powietrza. Wczoraj pomagała mrożonka przy policzku, dziś już nie.
Mąż akurat miał dziś dyżur w pracy bo jest na zdalnej ale nie był w stanie pojechać. Ból okropny już nie napadowy a stały.
Wygląda to na może jakąś neuralgię bo. Leki zwykłe nie pomagają ani ketonal ani nimesil
Ciepło pogarsza ból. Trudno jeść. Do tego zamrożona służba zdrowia i majówka.
Zastanawiałam się nad nerwem trójdzielnym ale podobno przy tym pomaga ciepło i bólu jest też wyżej. Jemu tak do jedzą do linii nosa.
Jest też zespół bólowy skroniowo-żuchwowy. Może to?
Daję mu witaminy z grupy B. Smaruje te bolące zęby żelem Elmex ale to chyba za mocny ból na nadwrażliwość zębów. No i zimne mu pomaga.
Zastanawiam się co to jest. Jaki lekarz? Neurolog?
Pewnie łatwo nie będzie się dostać. Co jeszcze doraźnie może pomóc?
Spotkałyście się z takim czymś?