Dodaj do ulubionych

rozwod-prawo

03.05.20, 20:27
Może ktoś wie albo miał podobna sytuacje..
Rodzice po 60-ce po tej całej kwarantannie prawdopodobnie będą się rozwodzić ( rozmowy były od dłuższego czasu ale teraz wyszło, ze chyba tak będzie)
Tata całe życie pracował za granica, w domu spędzał 1-2 miesiące w roku, mama zajmowała się wychowaniem dwójki dzieci, pracowała kilka lat ale tata chciał aby siedziała w domu, były kłótnie, mama dała rade wypracować sobie tylko najniższa emeryturę 1000 zł
Rozwód z winy taty, poznał świat Facebooka i poznaje panie w sieci, prowadzi na starość bujne życie
Oczywiście do niczego się nie przyznaje ale wykańcza moja mamę psychicznie i czeka aż to ona złoży pozew do sądu
Ale nie o to chodzi, kto ma winę, mogą robić co chcą ale problem jest z pieniędzmi
Ojciec na swoje życie potrzebuje gotówki i nie ma zamiaru się nią dzielić z mama
Mieszkania maja dwa do podziału wiec nie ma problemu
Ojciec będzie miał około 6 tysięcy emerytury i powiedział, ze nie będzie się nią dzielił z moja mama
I teraz pytanie, czy mama ma szanse na jakieś alimenty od ojca? czy one sa dożywotnie? Ojciec twierdzi, ze obowiązek płacenia mamie maja jej dzieci a nie on skoro ona ma swoją emeryturę.
Znacie jakieś takie przypadki? Oczywiście trzeba będzie się udać do prawnika ale jestem ciekawa jak to wyglada.



Obserwuj wątek
    • kk345 Re: rozwod-prawo 03.05.20, 20:36
      A oszczędności żadnych rodzice nie zgromadzili? mieli wspolnotę majątkową?
      • katiemorag Re: rozwod-prawo 03.05.20, 20:48
        Oszczędności są, wspólnota jest. Tylko z polowy oszczędności mama nie utrzyma się następne 20 lat.
        • kk345 Re: rozwod-prawo 03.05.20, 20:56
          Niech walczy o wine ojca przy rozwodzie, bo bez tego nawet jeśli uzyska alimenty (co bedzie trudne, jeśli ma i mieszkanie i oszczędności to nie udowodni sądowi pozostawania w niedostatku) to należeć się będą krótko (max 5 lat z tego, co pamietam)
          Poza tym niech jednak nie nastawia się na to, ze ojciec będzie ją utrzymywał przez następne 20 lat, czas, by wzięła zycie w swoje ręce.
          • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:07
            Kk, goraczke masz? Mowisz, ze 60+ latka ma wziac i zaczac zarabiac????? Kobieta w wieku emerytalnym, ktora prawie nigdy nie pracowala? I ta kariere ma budowac w Polsce w epoce koronawirusa? Do tego kobieta 60+ ze zkamana psychika, bo maz jest przemocowy (o czym nizej) - i taka osoba ma robic kariere???????????
            • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:07
              *zlamana
            • kk345 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:37
              Nie musi pracować przy rozszczepianiu jąder atomowych, na dzis praca w Lidlu, Biedronce czy im podobnych jest, nie sugeruję jej kariery w bankowości, tylko zarabianie na zycie, jak robią to miliony ludzi. Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć mieć własne pieniadze, nie wisząc na mężu czy dzieciach. Bo co jej radzisz? Ma brać kasę od eksa, czy od córki? I tak przez 20-30 lat? Bo tyle pani może jeszcze pożyć jako rodzinny bluszcz...
              • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:16
                Ubiegalas sie o prace w Lidlu w wieku 60kilku lat, po wieloletnim niepracowaniu, gdy nie masz doswiadczenia w pracy w.handlu, gdy - wielce prawdopodobne - twoje zdrowie juz nie jest takie jak.pracujacych tam 20-, 30- czy 40-latek i po prostu twoj kregoslup nie wytrzyma noszenia ciezarow, twoj pecherz moczowy nie wytrzyma siedzenia przy kasie bez wielogodzinnego pojscia do WC.....????
                • kk345 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 20:30
                  No fakt, 60 latka to zgrzybiała staruszka i musi siusiać co 10 minut, takiej babcinki nikt nie zatrudni, nie ma opcji. No se ne da, ewidentnie se ne da, pani nie może pracować, bo nie i już, sytuacja beznadziejna, musi ją do śmierci utrzymywać mąż, a potem dzieci.
                  • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 07.05.20, 16:01
                    Jakas ty kompletnie odrealniona jestes...
                    • kk345 Re: rozwod-prawo 08.05.20, 18:39
                      Fakt, wymaganie, by mocno dorosła pani pracowała jest kompletnie odrealnionebig_grin
              • nessy Re: rozwod-prawo 05.05.20, 19:10
                Nikt jej nie zatrudni w tym wieku do roboty w Lidlu, gdy mają do wyboru młodsze osoby o 30 lat.
        • netlii Re: rozwod-prawo 04.05.20, 15:35
          katiemorag napisał(a):

          > Oszczędności są, wspólnota jest. Tylko z polowy oszczędności mama nie utrzyma s
          > ię następne 20 lat.

          Solidarnie zeznajcie na korzyść mamy na rozprawie rozwodowej jako wieloletni świadkowie ich pożycia. Sąd powinien wziąć pod uwagę Waszą opinie przy orzekaniu o winie.
          Zresztą o ile sie orientuje obowiązek alimentacyjny na ojcu będzie ciążyć zaledwie 5 lat to przy podziale oszczędności, mieszkaniu własnościowym (?) i najniższej emeryturze mamy nastawiałabym się, że będzie w symbolicznej wysokości.
    • umi Re: rozwod-prawo 03.05.20, 20:54
      Kup mamie uslugi detektywa i doprowadzcie do rozwodu z winy ojca.

      Przy okazji wyjdzie mu to pewnie na zdrowie. Mniej srodkow, to mniejsz przebieg, mniej chorob i dluzsze zycie suspicious
    • panna.nasturcja Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:03
      Jeśli mama po podziale majątku będzie miała mieszkanie, oszczędności i swoją emeryturę to szanse na alimenty są minimalne.
      • sofia_87 Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:17
        Przy orzeczeniu jego winy jak najbardziej prawdopodobne
        • panna.nasturcja Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:31
          Nawet przy winie alimenty nie są z automatu a poza tym najpierw trzeba tę winę (wyłączną) udowodnić, co nie jest takie proste.
          • sofia_87 Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:36
            Jeśli mowa o rozwodniku to zakładam, że rozwód już orzeczony i wina lub jej brak także.
            Wystarczy wypadek i niepełnosprawnosc eks i alimenty nawet przy braku orzeczenia o winie moga byc przyznane. W przypadku związku bez ślubu nie ma tego ryzyka ☺
            • kk345 Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:59
              W żadnym miejscu nie ma mowy o rozwodniku...
            • panna.nasturcja Re: rozwod-prawo 03.05.20, 22:05
              Przecież jeszcze nawet pozwu o rozwód nikt nie złożył.
    • kkalipso Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:09
      Tata całe życie pracował za granica, w domu spędzał 1-2 miesiące w roku,

      Uważam, że takie małżeństwa nie powinny mieć racji bytu. Nie wiem kto tu bardziej winny, i kto powinien za to zapłacić. A mama już mieszka sama czy nadal dzieci w domu?
      • maly_fiolek Re: rozwod-prawo 04.05.20, 08:00
        Bo?
        Pewnie jak w większości tego typu przypadków, w latach 90tych na fali wielkiego bezrobocia nie było co do garnka włożyć i ktoś musiał wyjechać. Fakt, nie jest lekko.
        • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 04.05.20, 10:09
          Nie jest problemem to jak żyli przez te wszystkie lata, nic nikomu do tego. Mogli mieć nawet dwa domy w jednym mieście, mogli godzić się na kochanków. Mieli małżeństwo, czyli umowę, wedle której cały majątek jest wspólny, a na stare lata wspólne będą pieniądze z emerytury. To umowa, która w czasie jej trwania zabezpiecza obie strony. Problem w tym, że facet chce się rozwieść, to znaczy chce rozwiązać małżeńską wspólnotę majątkową i pozbawić kobietę środków do życia. Ciekawe czy jeśli będzie już niesprawny i chory, jak go już wszystkie kochanki porzucą i wycyckają, to sięgnie po pomoc dzieci, które przecież nie on wychował, a żona. Nie mam złudzeń co do odpowiedzi.
          • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 04.05.20, 10:10
            Cholera, znowu się źle podpięłam.
          • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:09
            Trampki, 100/100
          • kk345 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:43
            Ja zaczynając pracę miałam umowę z Polską, że przejdę na emeryturę w wieku 60 lat, potem zmieniło się na 67, potem znów, teraz o emeryturze nie ma już raczej mowy... Umowy mają to do siebie, ze mogą być zrywane, a dorosły człowiek powinien wiedzieć, ze sam musi zabezpieczyć swoją przyszłość. Pani jak rozumiem ma dzieci mocno dorosłe, więc już od kilkunastu lat mogła podjąć pracę, by zabezpieczyć tyły. Nie zrobiła tego, więc teraz jest ostatni dzwonek, by zakręcić się i mieć choćby minimalne, własne źródło utrzymania. Przy emeryturze ok 1000 zł każdy dodatkowo grosz będzie wazny
            • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:03
              Umowy można rozwiązywać, ale POD PEWNYMI WARUNKAMI i nie bez konsekwencji.
              Nie miałaś żadnej umowy z państwem. Nabyłaś prawo do świadczeń emerytalnych. Miałaś więc prawo do czegoś, nie umowę. Nie myl pojęć.

              Kobieta umówiła się na coś z mężem. Niestety, prawo nie stało po jej stronie. Mąż się z umowy chce wypisać. I tu jest dupa.

              • kk345 Re: rozwod-prawo 08.05.20, 18:41
                No generalnie pani miała prawa do emerytury męża, ale mąż umowę właśnie wypowiada, dokładnie jak mi państwo zmieniło bez mojej zgody wiek emerytalny. Bywa, życie sie zmienia i trzeba się na te niekorzystne zmiany samodzielnie przygotować, nikt nie zrobi tego za nas. Oczekiwanie, ze mityczny KTOŚ będzie pani dosypywał pieniędzy do końca życia jest rozczulające, aczkolwiek mało dojrzałe.
                • tt-tka Re: rozwod-prawo 08.05.20, 19:24
                  Generalnie pani ma nadal prawo do emerytury meza. Jest zona. Jesli nia pozostanie i bedzie w swoim czasie wdowa po swoim mezu nieswietej pamieci, a nie rozwodka, nadal bedzie to prawo miala.
    • trillian Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:15
      Twojej mamie rozwód może się nie opłacać po prostu. Demografia jest po jej stronie, a jako wdowa będzie chyba prawo do renty nieosiągalnej dla rozwódki
      • sofia_87 Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:17
        Też fakt ☺
    • auksencja15 Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:22
      W mojej dalszej rodzinie był podobny przypadek, pani nie opłacało się brać rozwodu, po prostu nie żyli razem, panu się zmarło na zawał niedużo później, a żona została z jego emerytura i całym majątkiem, którego nie zdążył przepuścić na stare lata na imprezki 😂
    • bergamotka77 Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:39
      Niech mama mieszka oddzielnie ale nie zgadza się na rozwód. Nie utrzyma się za te śmieszna emeryturę. Nie musi się rozwodzić. A tata niech sobie ma te panienki, byle by miała prawo do emerytury po nim.
      • hanusinamama Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:54
        O ile sie nie zakreci obok taty jakaś sprytna panienka ktorej tez sie to spodoba...
        • aerra Re: rozwod-prawo 03.05.20, 22:17
          Serio myślisz, że jakaś panienka się połakomi na 6k emerytury i tego emeryta w pakiecie?
          • maly_fiolek Re: rozwod-prawo 04.05.20, 08:01
            Mało to wdówek w okolicach 50tki??
            • aerra Re: rozwod-prawo 04.05.20, 08:09
              Wdówka może, mowa była o panienkach wink
          • hanusinamama Re: rozwod-prawo 05.05.20, 23:51
            To nie musi być panienka. Moze byc pani w starszym wieku i nie musi sie łakomic na kase. Moze chciec zalegalizować związek...
            • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 07.05.20, 17:10
              no to się musi obejść smakiem bo pan żonaty
        • nessy Re: rozwod-prawo 03.05.20, 23:39
          Panienka nie poleci na starego pryka. 6 tysi dla takiej dziuni, to nawet na waciki nie starczy.
          • netlii Re: rozwod-prawo 04.05.20, 15:39
            nessy napisała:

            > Panienka nie poleci na starego pryka. 6 tysi dla takiej dziuni, to nawet na wa
            > ciki nie starczy.

            Chyba żartujesz.
            Panienka z Ukrainy, która przyjechała do Polski do pracy w domu opieki albo latać na szmacie byłaby wniebowzięta. I różnica 20-30 lat będzie mieć dla niej znaczenie drugorzędne a wręcz odbierana jako pozytyw.
        • ginger.ale Re: rozwod-prawo 04.05.20, 15:08
          hanusinamama napisała:

          > O ile sie nie zakreci obok taty jakaś sprytna panienka ktorej tez sie to spodob
          > a...
          >

          Wydaje mi się, że to nie taki łakomy kąsek..
          Panienka może znaleźć młodszego, b.zywotnego i z większą pensją.
          • cruella_demon Re: rozwod-prawo 05.05.20, 22:08
            Nie wszystkie panienki wyglądają jak Natalia Siwiec i mogą przebierać. A poza tym, moze to być równie dobrze rozwódka z dziećmi. Wystarczy, ze trochę młodsza i obrotna.
            • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 22:18
              Natalia Siwiec to raczej nie może przebierać 😲. W każdym razie nie wśród panów, którzy mogliby np. mnie zainteresować...
            • poniedzialek111 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 06:07
              Oczywiscie, ze masz racje. Kolezanka opowiadala, ze kolo jej dziadka, wdowca +_ 80 lat zaczela sie krecic kobieta ok 65 letnia. Tak go krecila, zeby sie ozenil, ze prawie ulegl. Dziadek mial dobra emeryture, bo dostawal jakies dodatki za kombatanctwo. Jego corka mieszkajaca z nim w jednym domu dowiedziala sie co sie swieci kiedy pani z corka przyszly ogladac dom. Po tej akcji corka zawiozla ojca do notariusza, zeby dom przepisal na nia. Wiec nie piszcie, ze szescdziesiecio parolatek z dobra emerytura to zla partia.
              • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:47
                Mialam podobna sytuacje w dalszej rodzinie, tez z ogladaniem domu przez niedoszla zonke.😀
              • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:54
                dodatek kombatancki 2020 wynosi 222 zl, żaden cymes.
      • panna.nasturcja Re: rozwod-prawo 03.05.20, 22:06
        A za będzie się utrzymywać mama mieszkając osobno?
        Nie ma tez żadnej pewności w jakiej kolejności państwo umrą i w jakim odstępie od siebie.
        • panna.nasturcja Re: rozwod-prawo 03.05.20, 22:06
          errata: a za co...?
        • arwena_11 Re: rozwod-prawo 03.05.20, 22:13
          Wystąpi do sądu o zabezpieczenie podstawowych potrzeb rodziny. To więcej niż alimenty.
          • kk345 Re: rozwod-prawo 03.05.20, 22:21
            O-i to jest konkretna rada.
          • panna.nasturcja Re: rozwod-prawo 03.05.20, 22:27
            Ciężko jej będzie skoro pomniejszy sama dochód rodziny wyprowadzając się do drugiego mieszkania skoro można je wynająć lub sprzedać.
            I nie zawsze jest to więcej niż alimenty, zależy od sądu.
          • netlii Re: rozwod-prawo 04.05.20, 16:20
            arwena_11 napisała:

            > Wystąpi do sądu o zabezpieczenie podstawowych potrzeb rodziny. To więcej niż al
            > imenty.

            Nawet w przypadku gdy ich wspólne potomstwo jest już od dawna dorosłe i najpewniej prowadzi odrębne gospodarstwa domowe pracując?
            Pytam, bo w takim położeniu potrzeb rodziny raczej nie ma, są co najwyżej żony, z którą pan chce się rozwieść, ale na tyle sprytnie by pozew złożyła pani.
            • daniela34 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 16:31
              Żona to nie rodzina? Tak. Nawet w takim przypadku.
              • netlii Re: rozwod-prawo 05.05.20, 08:24
                daniela34 napisała:

                > Żona to nie rodzina? Tak. Nawet w takim przypadku.

                Dla mnie rodzina to wtedy gdy pojawią się dzieci. Gdy dzieci nie ma jest po prostu małżeństwo.
                W tym przypadku - gdy dzieci już dorosłe i finansowo niezależne - w moim odczuciu o zabezpieczenie potrzeb rodziny nie można wnioskować, bo i jak skoro mowa o dwóch dorosłych osobach, w tym pobierających emeryturę?
                Naturalną koleją rzeczy byłoby wnioskowanie o alimenty po rozwodzie. Bo w ten sposób wnioskować o zabezpieczenie potrzeb rodziny może również mąż z sąsiedniego tematu mąż, który stale uchyla się od pracy zarobkowej tłumacząc, że cała energia idzie w opiekę nad dziećmi.
                No nic, polskie prawo zaskakuje nie po raz pierwszy.
                • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 08:29
                  Małżeństwo to też rodzina.
                  • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:12
                    Malzenstwo bez dzieci to nie rodzina, tylko bezdzietne malzenstwo. Ale wg mnie zwiazek partnerski, jesli jest.choc 1 dziecko, to rodzina. Nie na darmo mowi sie: zalozyc rodzine = pojawiaja sie dzieci.
                    • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:09
                      Rodzina, tylko mniejsza. W socjologii i prawie tak jest tez.
                      • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:48
                        W prawie????? W prawie oni sa malzenstwem, jesli nie ma dzieci.
                        • chatgris01 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 12:02
                          We Francji są rodziną, nawet dostają dokument o nazwie książeczka rodziny (niezbędny i używany, nawet jak nie ma dzieci).
                          • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 07.05.20, 17:11
                            książeczka rodzinna jak już coś tongue_out
                            • chatgris01 Re: rozwod-prawo 07.05.20, 20:43
                              Ojtam ojtam, dosłownie to rodziny tongue_out
                        • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 07.05.20, 22:34
                          szalona-matematyczka napisała:

                          > W prawie????? W prawie oni sa malzenstwem, jesli nie ma dzieci.

                          W socjologii też są rodziną jaj już mają potomstwo.
                          Prawo także inaczej traktuje małżeństwa a inaczej rodziny. Choćby przepisy dotyczące dziedziczenia są inne dla dzieciatych i bezdzietnych.
                • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 08:39
                  netlii napisała:
                  > No nic, polskie prawo zaskakuje nie po raz pierwszy.

                  Ale co cię takiego zaskakuje - że małżeństwo to prawa i OBOWIĄZKI? Ojej big_grin
                • daniela34 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:42
                  netlii napisała:

                  Bo w ten s
                  > posób wnioskować o zabezpieczenie potrzeb rodziny może również mąż z sąsiednieg
                  > o tematu mąż, który stale uchyla się od pracy zarobkowej tłumacząc, że cała ene
                  > rgia idzie w opiekę nad dziećmi.

                  Pan z sąsiedniego wątku nie może wnioskować o takie zabezpieczenie, bo tam już żona zaspokaja wszystkie potrzeby rodziny: pokrywa rachunki, płaci za jedzenie. Mógłby wnioskować dopiero gdyby Pani zaprzestała płacenia.
                  • daniela34 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:07

                    > Mógłby wnioskować dopiero gdyby Pani zaprzestała płacenia.

                    Dodam, bo dość skrotowo napisałam, że to, o co się wnioskuje (Czy zabezpieczenie potrzeb czy o alimenty w trybie zabezpieczenia- bo o to też można, choć rzadziej się stosuje) to zawsze zależy od konkretnych okoliczności i układu sytuacyjnego.
            • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:16
              Tu czai sie niebezpoeczenstwo: Jesli pani zlozy wniosek o zabezpieczenie jej potrzeb w.okresie separacji, to on bedzie staral sie jak najszybciej przeprowadzic rozwod, by miec kase na panienki. Bedzie staral sie skracajac separacje jak najkrocej placic starej zonie i bedzie dazal do rozwodu z wynikiem z wynikiem jak najkorzystniejszym dla siebie. Tzn. bedzie argumentowal, ze stara zona ma emeryture, nieruchomosc i przygotujcie sie na krwawy rozwod,.ktory nadszarpie nerwy mamy i pewnie was!
              • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:17
                *niebezpieczenstwo
    • hanusinamama Re: rozwod-prawo 03.05.20, 21:53
      Ten post powinien być przestrogą dla wszystkich młodych dziewczyn ktorę chcą iśc na taki układ. Albo Pan mąz przelewa co miesiać określoną kwotę na konto żony albo jakaś intercyza (Pani zostaje w domu, dba o dzieci i meża ale w przypadku rozwodu dostaje okreśolną kwotę). Inaczej sobie tego nie wyobrażam.
      • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 04.05.20, 07:21
        Otóż to.
      • maly_fiolek Re: rozwod-prawo 04.05.20, 08:04
        Nie ma takiej potrzeby, wszystkie pieniądze w małżeństwie są wspólne. Szkoda że nie ma systemu niemieckiego z emeryturami, w którym pieniądze na emeryturę są uwspólniane, a podczas rozwodu dzielone pól na pół.
        • annajustyna Re: rozwod-prawo 04.05.20, 09:38
          A nie ma tego czasem już w Polsce?
          • maly_fiolek Re: rozwod-prawo 04.05.20, 14:17
            Nie.
            W Polsce masz coś takiego jak emeryturę po mężu - jak to działa dokładnie nie wiem.
            W dodatku przepisy są mocna pokręcone i prawdopodobnie emerytura ta przepada po rozwodzie sad.
            • annajustyna Re: rozwod-prawo 04.05.20, 14:59
              Po rozwodzie na pewno. Ale coś mi się obiło o uszy, że ma być zmienione z emeryturami, być może niesłusznie. Natomiast emerytura po zmarłym mężu w Niemczech też jest. Renta wdowia (odpowiednio mała bądź duża) też.
              • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:28
                Tez mi sie cos obilo o uszy, ze w Polsce maja wprowadzac prawo jak w Niemczech, iz przy rozwodzie emerytura jest uwspolniona, czyli w realu ex zona dostaje czesc emerytury ex meza. Sprawdzcie to koniecznie u adwokata! Annojustyno, w Niemczech nie dostaje sie emerytury po zmarlym mezu, tylko rente wdowia (obliczana wg emerytury zmarlego - wdowa dostaje 55%, kiedys nawet 60%, emerytury zmarlego meza, a jesli maz mlody, to oblicza sie ile by dostal emerytury w dniu smierci.) Wdowa dostaje rente wdowia i to wszystko, choc moze sobie jeszcze wypracowac wlasna (!) emeryture, ktora dostaje dodatkowo (!) do renty wdowiej, ale po 65-67 roku zycia (sa wtedy jakies Obergrenzen, ale to skomplikowane, zalezne od wielu czynnikow).
        • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 04.05.20, 10:11
          Dokładnie tak powinno być.
          To by się panowie nieco ogarnęli.
        • ginger.ale Re: rozwod-prawo 04.05.20, 15:11
          maly_fiolek napisała:

          > Nie ma takiej potrzeby, wszystkie pieniądze w małżeństwie są wspólne. Szkoda że
          > nie ma systemu niemieckiego z emeryturami, w którym pieniądze na emeryturę są
          > uwspólniane, a podczas rozwodu dzielone pól na pół.


          Są wspólne, ale łatwo je wyprowadzić dominującej stronie... Praca i konto za granicą - Pani może nawet nie wiedzieć, ile Pan ma, miał, upłynnił...
          • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:29
            Jesli pan pracowal w UE, to konta pana odkryje kazdy srednio ogarniety detektyw.
            • ginger.ale Re: rozwod-prawo 05.05.20, 23:36
              Pan mógł już większość upłynnić na drugie życie, a żona nawet nie wiedziała, ile tak naprawdę "mają" w tej wspólnocie...
              • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:49
                Co prawda to prawda...
    • katiemorag Re: rozwod-prawo 03.05.20, 22:57
      To zabezpieczenie potrzeb rodziny to cenna rada.
      Pokolenie mojego ojca traktuje Facebook jako swego rodzaju ofertę matrymonialna. Kobiet wolnych, wdów, rozwódek jest pełno. Ojciec ma wystawiona na zdjęciu profilowym super chałupę, kilka zdjęć z dalekich stron świata. Kobiet ma pełno wśród znajomych. Kobiety właśnie na starość boja się być samotne. On twierdzi, ze chcą tez seksu i już nie maja zahamowań. Gdybym na własne uszy nie słyszała jednej z kochanek ojca, która dzwoniła do mojej mamy to bym nie uwierzyła.
      Ojciec kilka miesięcy temu przeszedł na emeryturę i chyba chce prowadzić takie życie jak dotychczas prowadził. Bo jakie życie prowadził gdy nie było go w domu to można się domyślać.
      Ja jestem trochę w szoku, ze ludzie w tym wieku około 70 prowadzą tak aktywne życie seksualne. Moja mama nie ma już ochoty a tata przeciwnie.
      • panna.nasturcja Re: rozwod-prawo 03.05.20, 23:07
        katiemorag napisał(a):

        > Ja jestem trochę w szoku, ze ludzie w tym wieku około 70 prowadzą tak aktywne ż
        > ycie seksualne. Moja mama nie ma już ochoty a tata przeciwnie.

        I znowu się na trolla nabrałam, ech... sad
        • katiemorag Re: rozwod-prawo 03.05.20, 23:12
          Ale co? Brzmi nieprawdopodobnie ze prowadzą życie seksualne? Czy to oczywiste ze prowadzą a ja jestem zacofana? Dla mnie przyznam to dziwne.
          • umi Re: rozwod-prawo 03.05.20, 23:19
            Tak, prowadza, a Twoja matka uzera sie ze zlamasem. Nic dziwnego, ze jej libido spadlo.
            Twojemu ojcu nie wstyd, ze corka wie o nim takie rzeczy? Wiekszosc ludiz woli byc jednak szanowana przez wlasne dzieci.
            • panna.nasturcja Re: rozwod-prawo 03.05.20, 23:24
              Ona pisała, że ojciec ma CHAD i że wcześniej był spokojny, łagodny.
              A tutaj pisze, że zawsze taki był jak go w domu nie było.
              ma też 64 lata a nie 70.
              Mocno się ta historia nie klei.
              • katiemorag Re: rozwod-prawo 03.05.20, 23:48
                Z tym seksem to dziwne. Podejrzewaliśmy CHAD ( rodzina ) bo zaskoczeniem było dla nas to jego życie na emeryturze. Ale obserwowaliśmy jego i doszliśmy do wniosku, ze on nie mieszkał z nami prawie całe życie wiec to co dla nas jest dziwne dla niego jest norma. Nikt nie wie jakie życie prowadził gdy żył jak kawaler w pracy z daleka od rodziny. Do lekarza nie chce iść. Nic w jego zachowaniu nie jest jest nielogiczny. W tym wieku już można mieć swoje dziwactwa. Wiec można założyć, ze przez całe życie taki był i chce dalej prowadzić swoje życie takie jakie miał wcześniej.
                Mama jest od taty starsza, dla mnie obydwoje dziadkowie koło 70 -tki. Tak do 60 to już wiek podeszły.
                Problemem jest tylko to, ze chce wyrzucić mamę bez pieniędzy jak starego kapcia. Wręcz mówi nam dzieciom, ze my mamy jej pomagać finansowo. Oczywiście ja będę to robić ale zastanawiam się czy on ma tez jakieś zobowiązania.
                • memphis90 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 07:36
                  A jaki problem sprzedać "wypasioną chałupę" i kupić za to 2 mieszkania - jedno na wynajem?
                  • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:32
                    Nie czytalas? Pan starszy chce miec duzo panienek. Na mieszkanie w bloku duzo panienek nie zlapie. Jakos dom w tle wyglada na zdjeciu na facebooku atrakcyjniej...
                    • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:02
                      No i co z tego? To kiedy ma używać życia jak nie teraz? To już raczej ostatni dzwonek. Czy sugerujesz ze powinien siedzieć ze stara żona-bluszczem aż do śmierci? Może ma tego dość? Niech wnosi o rozwód ze względu na przemoc psychiczna. Nikt nie wytrzyma tyle jako ofiara bluszcza który wysysa z ciebie wszelkie soki.
                      • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:51
                        A ty byś się chciała owinąć wokół kogoś ale patrz, niestety już... zajęte! big_grin
                      • arwena_11 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 14:37
                        Ofiara bluszcza big_grin, big_grin dobre sobie.

                        Żona powinna go podliczyć za wszystkie lata kiedy SAMA zajmowała się dziećmi, ogarniała dom itd. Myślę, że pana nie stać byłoby na niańkę, sprzątaczkę, kucharkę po stawkach rynkowych
                        • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:19
                          Mada nie rozumie ironii....
                        • netlii Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:54
                          arwena_11 napisała:

                          > Ofiara bluszcza big_grin, big_grin dobre sobie.
                          >
                          > Żona powinna go podliczyć za wszystkie lata kiedy SAMA zajmowała się dziećmi, o
                          > garniała dom itd. Myślę, że pana nie stać byłoby na niańkę, sprzątaczkę, kuchar
                          > kę po stawkach rynkowych

                          Jezusiczku już też nie idźmy w absurdy bo zaraz on ją zacznie podliczać za rozłąkę z dziećmi i że powinna mu dopłacać za to, że zmuszoby był pracować w ciągłej "delegacji".
                          • arwena_11 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:23
                            E tam, pan sam sobie rozłąkę zafundował. Mógł pracować na miejscu
                            • netlii Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:16
                              arwena_11 napisała:

                              > E tam, pan sam sobie rozłąkę zafundował. Mógł pracować na miejscu

                              W jaki sposób sam sobie rozłąke zafundował? Wychodzi na to, że nie starczało dlatego wyjechał za pieniądzem dla rodziny najpewniej w latach 90.
                              Pewnie mógł pracować na miejscu ciekawe na ile by starczyło w dobie gdy zamknięcie jednego zakładu gwarantowało skok bezrobocia w danym mieście do poziomu 20%?
                              • netlii Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:23
                                Czy pani mieszkałaby z dziećmi wówczas w domu czy kamienicy socjalnej na ulicy Ćwiartki 3/4? wink
                        • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:20
                          Połowę stawek, bo dzieci wspólne.
    • nessy Re: rozwod-prawo 03.05.20, 23:37
      A ty juz wcześniej o tym pisałaś i wyszło na to, że matka z ojcem się nie rozwiedzie, bo nie bedzie miała za co żyć po rozwodzie?
      • katiemorag Re: rozwod-prawo 03.05.20, 23:54
        Matka nie chce się rozwodzić, ojciec chce. Tylko on chce aby to ona wniosła pozew o rozwód. Prowokuje ja strasznie. Może on ma jakaś stała kobietę teraz?I ta nowa ma mieszkać z ojcem w domu a mama sama w mieszkaniu? Nie wiem. Przez tyle lat nieobecności ojca nie mam z nim relacji. Dla nas dzieci był dobry ale dogadać się z nim konkretnie to się nie da. On się wszystkiego wypiera. Gdybym nie była świadkiem pewnych zdarzeń to byłabym w stanie mu uwierzyć. Krętacz straszny.
        Ale najważniejsze już wiem. Resztę się dowiem pewnie od prawnika.
        • daniela34 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 00:01
          katiemorag napisał(a):

          > Matka nie chce się rozwodzić, ojciec chce. Tylko on chce aby to ona wniosła poz
          > ew o rozwód.

          No ale na to recepta jest prosta- niech mama pozwu nie wnosi. Przecież jej ojciec nie zmusi. A rozwód nie bardzo jest w jej interesie. Przekonacie się, czy ojciec sam się zmobilizuje, żeby pozew wnieść i jakie poda przyczyny.
          • volta2 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 01:50
            Pani nie powinna nawet kiwnąć palcem w kierunku rozwodu, natomiast pan wcale nie jest pewne czy dostałby łatwo. Przyczyny społeczne itp. Pani może go przeciągnąć formalnie na lekko 5 lat w sądach. I że spokojem odziedziczyć jego emeryturę. Pań i wdow niech nie zabrania, szybciej się dziad viagrą wykończy.
            • daniela34 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 02:34
              Zgadza się.
        • snajper55 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 01:56
          katiemorag napisał(a):

          > Matka nie chce się rozwodzić, ojciec chce. Tylko on chce aby to ona wniosła poz
          > ew o rozwód.

          Sorry, zielony jestem w tym temacie. Jaka jest różnica kto wnosi pozew?

          S.
        • hrabina_niczyja Re: rozwod-prawo 04.05.20, 02:06
          To jak matka nie chce się rozwodzić to niech mu powie pier..l się stary capie. Wesprzyjcie matkę psychicznie, bo to bardzo trudne. Ale dopóki matka nie złapie pewności siebie ojciec będzie pojezdzał dalej. On się nie chce rozwodzić, bo jakby chciał to sam by pozew złożył. On chce się wami pobawić. Wyjścia są takie, że mama przeprowadza się do drugiego mieszkania, a ojciec jej przelewa określoną kwotę na konto albo mama zostaje tu gdzie jest, zajmuje sobie największy pokój z balkonem, zakłada zamek w drzwiach i na wszystkie pytania ojca odpowiada pier...l się stary capie. Zero dyskusji i jakichkolwiek rozmów z nim. Żyje sama dla siebie.
          • ewa_2009 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 04:51
            Tylko jak ten ojciecn się wyprowadzi do mieszkania, to matka i tak zostanie bez środków do życia...
            • memphis90 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 07:38
              To sprzeda wypasioną chałupę i zamieni na 2 mieszkania. Jedno wynajmie.
              • nota_bena Re: rozwod-prawo 04.05.20, 08:12
                memphis90 napisała:

                > To sprzeda wypasioną chałupę i zamieni na 2 mieszkania. Jedno wynajmie.
                >
                A jak to zrobić bez zgody drugiego właściciela?
                • memphis90 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 08:21
                  W tym momencie nie będzie już żadnego drugiego właściciela. Dlaczego zakładać, że po rozwodzie facet zatrzymuje dla siebie wypasioną chałupę, a kobieta dostaje mieszkanko?
              • aerra Re: rozwod-prawo 04.05.20, 08:13
                Sama nie sprzeda jeśli nie jest jedyną właścicielką.
                • memphis90 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 08:20
                  Zakładam, że po rozwodzie będzie jedyną właścicielką, tak?
                  • volta2 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 12:19
                    źle zakładasz, musi być z podziałem majątku a tu podział może nie być na korzyść pani.
                    • memphis90 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 11:42
                      No jak pani się zgodzi na to, żeby zdradzający mąż wziął ekstra chałupę, a jej "zostawil" mieszkanko....
                  • ginger.ale Re: rozwod-prawo 04.05.20, 15:14
                    memphis90 napisała:

                    > Zakładam, że po rozwodzie będzie jedyną właścicielką, tak?
                    >
                    Na jakiej podstawie? Wcale nie musi tak być.
                    • memphis90 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 11:46
                      Ale może i powinno. To już pani w tym głowa, żeby sprawę przeprowadzić z korzyścią dla siebie, a nie wiarolomnego misiaczka.
                  • m_incubo Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:42
                    A skąd takie śmiałe założenie? Może równie dobrze okazać się, że zostając w tym domu musi męża spłacić, a chyba nie ma z czego.
              • ewa_2009 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 15:54
                Twoja rada jest bez sensu. W poście, na który odpowiedziałam, nie było mowy o rozwodzie, tylko o zajęciu największego pokoju i zamku na drzwi.
                • memphis90 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 11:45
                  A dlaczego jest bez sensu? Państwo mają wielką wypasioną chałupę i jakieś mieszkanko. Pan ma 6 tys emerytury, pani 1tysiac. Panu zależy na rozwodzie, pani nie za bardzo. Więc IMO rozwiązanie jest takie, że chętny do brykania pan bierze mieszkanie, a pani "zostawia" dom. Pani dom sprzedaje i zamienia na 2 mieszkania, czym zyskuje 1- 2 tys zł do emerytury.

                  Jak dla mnie pomysł okopywania się w jednym pokoju w domu, do którego były mąż może na złość sprowadzać kochanki jest dość kuriozalny.
                  • volta2 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:10
                    ale podział nie jest przeprowadzony na zasadzie chcenia tylko na określonych przez prawo warunkach wyjściowych. jeśli jedna strona zrobi ustępstwa na korzyść drugiej to super ale wcale tak być nie musi, i pan po podziale majątku dalej będzie mógł spraowadzać kobiety do wciaż swojej połowy.
                    • memphis90 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:15
                      Naprawdę? Nie można się "umówić" co dla kogo i przeprowadzić rozwodu z tymi ustaleniami?
                      • m_incubo Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:44
                        Można.
                        Naprawdę uważasz, że Pan, który nie ma ochoty dzielić się emeryturą ze starą żoną, wyniesie się do kawalerki, a jej zostawi dom, bo tak? 😀
                        • triss_merigold6 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:49
                          Najlepiej dla niej byłoby, gdyby sprawnie i nieklopotliwie szybko umarł.
                          • netlii Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:28
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Najlepiej dla niej byłoby, gdyby sprawnie i nieklopotliwie szybko umarł.

                            Biorąc pod uwagę manewry pana prędzej pani zejdzie z nerwów jeśli nie ma odpowiedniej odporności na stres.
                      • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:48
                        Można, pewnie, że można. Ale obie dzrony muszą współpracować.
                        • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:48
                          Strony
    • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 04.05.20, 07:33
      Właśnie dlatego uważam, że wszystkie składki emerytalne powinny wchodzić do majątku wspólnego w trakcie trwania małżeństwa. Żeby tacy chojni panowie, co to swe żony namawiają na niepracowanie i chlubią się przed kolegami swoim prestiżowym życiem, a przy tym wracają do ciepłego domku z pysznym obiadkiem, nie mogli na starość odpierdzielać czegoś takiego bez konsekwencji. Przypadków podobnej przemocy widziałam co niemiara.
      Żeby nie było, nie mam nic przeciwko żonom przy mężach, to układ wygodny dla rodziny, w której są dzieci. Ale, niestety, prawo w tym kraju nie jest po ich stronie.
      Znajoma, która jest seryjną kochanką takich właśnie panów w podobnym wieku mówi, że jej faceci zawsze zastrzegają (rzecz się dzieje W USA), że o żadnym wspólnym życiu nie może być mowy, bo połowa emerytury zostanie przy żonie. Więc dupcą na boku, ale przynajmniej zachowują w domu pozory, nie wyłazi z nich przemocowy cham a ich rodziny nie tracą zabezpieczenia w postaci majątku.

      A matka niech baranowi żadnego rozwodu nie daje. Po śmierci męża będzie mieć prawo do renty wdowiej, która będzie jej najlepszym zabezpieczeniem. Niech się dziad wyszaleje, długo i tak wariować z paniami nie da rady. Po pierwszym wylewie nie będzie mieć już jak i czym.
      • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:37
        Trampki, ale to akurat w USA duzy % malzenstw sie rozwodzi. Pewnie twoja znajoma, seryjna kochanka, o tym nie wie i misie nawijaja jej makaron na uszy, ze nie moga sie rozwiesc.😁
        • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:25
          Ona akurat na tych misiów w nosie, to są dla niej czadoumilacze. Tak się głupio tłumaczą po prustu, na wypadek jej ewentualnego zakochania, bo dziewucha jest w wieku rozrodczym.
          Panowie twierdzą, że podział majątku byłby pół na pół i to dotyczy też ich emerytur.
      • m_incubo Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:31
        Rozwód daje sąd, nie "matka", niezależnie od tego, co wam się wydaje.
        • daniela34 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:48
          Art.56 par. 3 KRiO- jak matka się na rozwód nie zgodzi i wykaże, że wina za rozkład pożycia jest wyłącznie po stronie ojca, to rozwodu nie będzie. Zresztą tu jest dyskusja raczej akademicka, ten ojciec nie chce rozwodu, bo jakoś pozwu nie składa. On chce kobietę dręczyć.
          • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 06.05.20, 01:37
            Dokładnie o ten artykuł mi chodzi.
            W sytuacji tej pani, gdy obie strony są na emeryturze a pani po rozwodzie mógłby grozić niedostatek, sąd może rozwodu tak łatwo i szybko nie orzec. To nie są młodsi ludzie, pan nie ma dzidziusia w drodze, sąd bierze takie sprawy pod uwagę. Sprawa może się ciągnąć latami, a Panu może się zejść zanim wyrok się uprawomocni. Czas jest to sprzymierzeńcem tej żony. Po ewentualnym rozwodzie przepadnie jej renta wdowia.
            • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 01:45
              I spadek (1/3)
              • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:53
                Uwaga!!! 😡😡😡 Jesli pan zlozy pozew o rozwod, to jeszcze -zonie nie nalezy sie spadek. 😬 Zdaje mi sie - choc nie jestem pewna - ze w Polsce moze nie nalezec sie jej renta wdowia, jesli zyla w oficjalnej (!) separacji.
                • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:56
                  dlatego sądy rzadko dają +60 rozwody
                • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 18:05
                  Jesli zyla w separacji bez prawa do alimentow to nie dostanie renty po smierci jeszcze meza.
                  • volta2 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 18:23
                    tak, oficjalna separacja mocno rozluźnia obowiązki i prawa, fakt
    • aqua48 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 15:18
      Dla mnie to chora sytuacja, że dorosłe dzieci dają się wciągać w ten sposób w ewentualny rozwód starszych rodziców, ich życie seksualne, lub jego brak, kochanki itp. To nie jest ich rola.
      Matka nie chce rozwodu co jest zrozumiale w jej sytuacji finansowej. Ojciec podobno chce, ale nie chce podejmować decyzji, występować do sądu itp. Zatem należy wszelkie rozmowy na ten temat z nim ucinać mówiąc - wasz rozwód, to wasza sprawa. Omawiajcie sobie sami te sprawy, ewentualnie ze swoimi adwokatami nie z dziećmi bo dzieci to nie dotyczy. Nie dajcie się zmanipulować rodzicom.
      • netlii Re: rozwod-prawo 04.05.20, 15:53
        Też prawda, ale należy wziąć pod uwagę kilka czynników. Pierwszy z nich, że z tego co zrozumiałam przez permanentną nieobecność w domu ojciec pełnił rolę kogoś z kategorii niedzielnego rodzica w związku z czym po latach jawi się jako obcy. Druga z nich w świetle przedstawionych faktów jako strona poszkodowana jawi się zdradzana matka pozbawiona w przyszłości źródła utrzymania.
        • aqua48 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 15:58
          netlii napisała:

          > Też prawda, ale należy wziąć pod uwagę kilka czynników. Pierwszy z nich, że z t
          > ego co zrozumiałam przez permanentną nieobecność w domu ojciec pełnił rolę kogo
          > ś z kategorii niedzielnego rodzica w związku z czym po latach jawi się jako obc
          > y. Druga z nich w świetle przedstawionych faktów jako strona poszkodowana jawi
          > się zdradzana matka pozbawiona w przyszłości źródła utrzymania.

          Toteż właśnie czym prędzej ta matka powinna zasięgnąć opinii adwokata w sprawie ewentualnych swoich możliwości oraz dalszych poczynań i zabezpieczeń. A nie zwalać problemu na dzieci łącznie z opowieściami które z nich z kim sypia i dlaczego pragną rozwodu..
          Ojciec był jaki był i tego już nikt nie zmieni. To że był niedzielnym rodzicem ma się nijak do sprawy rozwodu gdy dzieci już są od dawna dorosłe.
          • netlii Re: rozwod-prawo 04.05.20, 16:18
            Ja wiem, że pełnienie funkcji niedzielnego rodzica przed obliczem sądu ma znaczenie marginalne, ale tłumaczy dlaczego ładunek emocjonalny nakazuje dzieciom stać po stronie rodzica, który opiekę sprawował przez cały czas ich dorastania w domu rodzinnym.
            Oczywiście, że matka powinna iść do adwokata, to że uzewnętrzniają no widać mają taką tendencje, że się tego nie wstydzą przed rodziną. Różne obyczaje w domach panują. Swoją drogą wstyd powinien czuć ojciec zaś matka raczej okopała się na pozycji pokrzywdzonej i tu ma racje. Widać czuje się w obowiązku wytłumaczyć przed dziećmi dlaczego małżeństwo ich rodziców się rozpada, a że to nie ona zawiniła przychodzi jej to łatwiej.
            Jeśli dzieci nie chciałyby słuchać mają prawo do zaprotestowania i krótkiego ucięcia tematu.
            • umi Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:52
              ale tłumaczy dlaczego ładunek emocjonalny nakazuje dzieciom stać po stronie rodzica, który opiekę sprawował przez cały czas ich dorastania w domu rodzinnym - To chyba nie jest ta sytuacja. Tak by bylo, gdyby dzieci z dwojki rodzicow majacych takei same racjie poparly tego, z ktorym sa bardziej zwiazane emocjonalnie. To w starterze to jest cos innego - po prostu dzieci biora strone osoby krzywdzonej.
      • sofia_87 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 16:00
        Nie masz racji, należy wspierać matkę, także prawnie, choćby po to zeby potem nie płacić jej alimentów.
        • aqua48 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 16:28
          sofia_87 napisał(a):

          > Nie masz racji, należy wspierać matkę,

          Wspierać tak, ale nie wchodzić w jej rolę. To ona samodzielnie musi rozmawiać ze swoim mężem oraz podjąć decyzję i zrealizować ją, jeśli tego chce. Podobnie ojciec. To co widzę w opisie to (z mojego punktu widzenia) jakaś chora gra małżeńska w której dorosłe dzieci dają się manipulować i ustawiać.
          • sofia_87 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 19:16
            Pisząc wsparcie miałam na myśli umówienie wizyty u adwokata i przekonanie jej, że musi zadbać o własne interesy
          • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 08:43
            aqua48 napisała:
            > Wspierać tak, ale nie wchodzić w jej rolę. To ona samodzielnie musi rozmawiać z
            > e swoim mężem oraz podjąć decyzję i zrealizować ją, jeśli tego chce. Podobnie o
            > jciec. To co widzę w opisie to (z mojego punktu widzenia) jakaś chora gra małże
            > ńska w której dorosłe dzieci dają się manipulować i ustawiać.

            Ale dociera do ciebie, że konsekwencje - konkretne finansowe konsekwencje - mogą dosięgnąć dzieci.
        • netlii Re: rozwod-prawo 04.05.20, 16:31
          sofia_87 napisał(a):

          > Nie masz racji, należy wspierać matkę, także prawnie, choćby po to zeby potem n
          > ie płacić jej alimentów.

          Przy czym deklaracje autorki o tym, że w przypadku rozwodu jest skłonna dofinansowywać rodzicielkę mogą stopować mamę w radykalnych działaniach i konfrontacji. Wystarczy, że za pewnik przyjmie, iż będą oszczędności, mieszkanie, najniższa emerytura a jak zabraknie dziecko dopłaci i po co się szarpać z mężem o alimenty?
      • volta2 Re: rozwod-prawo 04.05.20, 17:20
        nie do końca masz rację, pomyśl, jak matkę wyroluje stary to do kogo matkę wyśle mops gdy będzie szukała wsparcia jakiegoś?

        zgadłaś czy trzeba ci drukowanymi?

        w interesie dzieci, jeśli są dorosłe, nie pozwolić matki wydymać. o ile rzeczywiście nie są z ojcem związane, bo może być tak, że matka tych dzieci zbyt wiele nie obchodzi, bywa... mało tego, dzieci powinny też mieć oko na ojca, by się nie okazało, że nie tylko matkę z majątku wydyma, ale to już tryśki spytaj o co kaman
        • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 04.05.20, 19:07
          Dokładnie. Odpowiedzialność za głupie decyzje rodziców w perspektywie czasu spadbie na dzieci. Matka zostanie z najniższą emeryturą, ojciec przepisze majątek na kochankę, a kto będzie za lat dziesięć czy piętnaście płacił za dps?
    • katiemorag Re: rozwod-prawo 05.05.20, 11:34
      Napisałam panienka bo tak się mówi w moim pokoleniu. Chodzi o panie w przedziale 50+, sa to przeważnie wdowy czy rozwódki. I nie zawsze biedne, ta jedna która dzwoniła to pracowała w Niemczech opiekując się dziadkami i miała swoje mieszkanie w Polsce. My podejrzewaliśmy jakaś chorobę u ojca bo to się u nas wyrabiało było co najmniej dziwne.
      Teraz ojciec siedzi spokojnie. Epidemia. On się boi podjąć decyzji o rozwodzie z powodu czystej kalkulacji. Po pierwsze moja mama ma dobry charakter, taki ugodowy spokojny typ osoby. W razie choroby miałby opiekę zapewniona. Ojciec wie, ze może na mamę liczyć. A on wie, ze potencjalna kochanka nie opiekowałaby się nimi przypadku ciężkiej choroby.
      Po drugie, mam wrażenie, ze on chce grać przed nami ( dziećmi ). I powiedzieć, ze to mama złożyła papiery o rozwód a nie on. Ze to ona jest ta zła. Mam wrażenie, ze mój ojciec to taki gracz. I ze jednak zależy mu na dzieciach i się boi, ze się od niego tez odwrócą.
      Gdyby miał te 50 lat byłby odważniejszy ale jak dobiega 70 to patrzy na życie inaczej.
      Najgorsze jest to, ze on stara się udawać ale to mu nie wychodzi. Mógłby nawet mieć te kochanki i żyć obok siebie z mama jak znajomi bez rozwodu. Ale on robi się nerwowy i stosuje wobec niej przemoc psychiczna. Kłamstwa, wyzywanie, poniżanie, wyśmiewanie.
      My dzieci jesteśmy już po 30 I staramy się pomoc mamie. Ona po kilku dniach przebywania sama z ojcem zaczyna wolno mowić i trudno jej trafić na słowo. Dla mnie to wyglada na współuzależnienie a do tego ojciec ja straszy, ze nie będzie miała za co jeść. Jedna kwestia to finanse a druga to aby mama wyszła z tego wszystkiego jakoś mocno psychicznie nie pokiereszowana.
      Emerytury jak się rozwiodą to mama po ojcu nie otrzyma. Dlatego za waszymi radami nie będzie składała papierów rozwodowych. Oczywiście do prawnika pójdziemy ale jak ta epidemia trochę przygaśnie. Sady tez ciagle zamknięte. Mama sama nie da rady sobie z tym poradzić nie z przeciwnikiem takim jak mój ojciec.
      • volta2 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:15
        niech mama od ojca sie odseparuje fizycznie, np. w tym drugim mieszkanku i jak arwena radziła wystąpi o zabezpieczenie potrzeb rodziny(do czasu rozwodu ma prawo do kasy męża, emerytury przed komornikiem ukryć się nie da), kasę bierze w ilości potrzebnej a ojcu da czas na przemyślenie swojego działania. jak zobaczy że ofiara mu się zwinęła to albo sie na ten rozwód zdecyduje sam (i przy dobrym adwokacie matki go też szybko nie dotstanie a i skroją go równo) albo przynajmniej matce da spokój.

        w matki i waszym interesie jest ojcu wolności nie dawać, bo drugi ślub pogrąży majątek rodzinny o ile jeszcze jakiś jest. inaczej to będzie wyglądało, jak ojciec przehula i niewiele zostawi w spadku a inaczej, jak ten nieprzehulany spadek przytuli jakaś ciepła wdówka...
    • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 11:59
      Nie czytalam co ci emamy napisaly. Radze ci przede wszystkim bys namowila mame na wziecie dobrego prawnika. Jesli nie bedzie miala na niego pieniedzy, to wy, dzieci chyba pomozecie? Niech mama dazy do rozwodu z winy ojca i nie godzi sie na inny rozwod. Skoro ojciec ma "znajomosci" to dobrze by bylo zdobyc jakies dowody zdrady (?)- na facebooku, moze detektyw? Nagrywanie ojca, moze sie wam, dzieciom, "pochwali", ze ma kochanke w waszym wieku? Jednym slowem, on moze sobie chciec, by zona odeszla zostawiajac mu wszystko, ale ma male szanse by to osiagnac. Ja bym tez chciala miec 5mrd na koncie, 20 lat itp.😁
      • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:15
        Dlaczego rozwód ma być z winy ojca?
        • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:40
          Bo ma kochanki.
          • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:53
            Nikt mu tego nie udowodnił. Zreszta on właśnie nie chce mieć kochanek tylko chce się rozwieść. Ematki zawsze tak radzą - chcesz mieć kochanka to się najpierw rozwiedź a nie oszukujesz.
            Tu facet chce się rozwieść - tez zle. Wiec jakie wyjście widzicie?
            • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:10
              On nie chce sie rozwodzic, inaczej juz by zlozyl wniosek. Jego corka jest swiadkiem na istnienie kochanki (patrz wyzej), a swiadek moze zeznawac w sadzie.
            • daniela34 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:16
              21mada napisała:

              > Nikt mu tego nie udowodnił. Zreszta on właśnie nie chce mieć kochanek tylko chc
              > e się rozwieść. Ematki zawsze tak radzą - chcesz mieć kochanka to się najpierw
              > rozwiedź a nie oszukujesz.
              > Tu facet chce się rozwieść - tez zle. Wiec jakie wyjście widzicie?

              No to niech złoży pozew. Jak się chce człowiek rozwieść to pozew składa
            • nessy Re: rozwod-prawo 06.05.20, 13:15
              mada, jaka ty durna jesteś....
              masakra.
    • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:11
      Najrozsądniejszym wyjściem jest nie godzić się na żaden rozwód. Nie składać papierów rozwodowych, a jak tata złoży pozew wziąć dobrego prawnika, który wie jak przeciągać sprawę i wie jak się zabrać do udowodnienia wyłącznej winy. Nie może być tak, że żona traci poziom życia bo panu się odwidział układ, który sam ustanowił.
      Przy odmowie taty dzielenia się gotówką z mamą wnieść o alimenty.
      Znam parkę, która rozwodzi się już ósmy rok, pan w międzyczasie płaci alimenty na żonę i dziecko. Żona się wyniosła i żyje jako samotna mama, a pan buli. Pierwsze co zrobił prawnik pani to wniesienie o zabezpieczenie potrzeb rodziny.
      • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:18
        >Nie może być tak, że żona traci poziom życia
        Dlaczego nie może tak być? Pani dosyć już się nachapala pasożytując na mężu całe życie i nie pracując. To jej niby daje prawo do dożywotnich alimentów? Niby za co? Za plotki i kawki z sąsiadkami? Bo czym się zajmuje matka dzieci licealnych, studentów i dorosłych? Na pewno nie ich wychowaniem.
        • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:48
          Nie może być bo pan przysięgał na dobre i na złe. Nie robi się z gęby cholewy. Nie wychodzi się z układu jak tylko przestał pasować. Pan powinien się z tym liczyć.
          • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:42
            >Nie może być bo pan przysięgał na dobre i na złe.
            big_grin A jakie to ma znaczenie PRAWNE co tam pan jej przysiegal?

            > Nie wychodzi się z układu jak tylko przestał pasować.
            Oczywiscie ze sie wychodzi. Na jakim ty swiecie zyjesz? W moim swiecie owszem rozwody istnieja i kazdy moze sie rozwiesc w dowolnym momencie, zwlaszcza jesli uklad przestal mu pasowac. Jedna strona nie moze trzymac drugiej jako zakladnika do konca zycia. Co wy w ogole macie w tych glowach i jakie widzicie wyjscie z sytuacji?
            Facet ma kochanki - zle.
            Facet chce sie rozwiesc - zle.
            To CO proponujecie?
            • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:40
              Zauważ, że pan nie zamierza płacić alimentów. Nie tak prawo funkcjonuje.
              Owszem, pani może trzymać pana jako zakładnika, jeśli ma wystarczająco dobrego prawnika tongue_out
              Pan chciał mieć luksus posiadania gosposi na wyłączność, to niech teraz nie fika.
              • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:47
                on ja utrzymywal okolo 35-40 lat !
                • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:06
                  grrrrw napisała:
                  > on ja utrzymywal okolo 35-40 lat !

                  Skoro pani sobie emeryturę minimalną wypracowała to znaczy, że pracowała co najmiej 20lat.
                  • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:17
                    alez skad , licza sie studia i urlopy wychowawcze
                    • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:30
                      grrrrw napisała:
                      > alez skad , licza sie studia i urlopy wychowawcze

                      Studia wliczjaa się tylko wtedy, gdy stanowią nie więcej niż 1/3 okresów składkowych. Wychowawczy nie jest okresem składkowym.
                      • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:45
                        logiczne, tylko jedne studia, które trwaja 4-5 lat jako nieskladkowe.
                        A za wychowawczy doliczaja, jako skladkowy, ale tylko za "nie wiecej niż 6 lat". Ta pani, o ile korzystała, to powinna się zmieścić.
                • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:33
                  A ona odpłacała mu zajmując się ich domem i ich dziećmi. Taki układ. W społeczeństwie to ma nawet nazwę. Małżeństwo. I nawet prawa jakieś tam są na ten temat big_grin
        • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:32
          Moment, nie pasiżytowała, tylko realizowała zachcianki Pana domu. Mało to facetów, dla których szczytem prestiżu jest mieć żonę domową?
          Chciał, to miał. Teraz powinien dotrzymać umowy małżeńskiej i majątkiem podzielić się równo, także tym wypracowanym w postaci emerytury. Niestety, prawo jest po jego stronie, więc lepiej mu żadnego rozwodu nie dawać.

          Jak mu żona niepracującą nie odpowiadała, mógł się rozwodzić. Albo kazać pani iść do pracy.
          • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:38
            Co to znaczy 'rozwodu nie dawac'? To mozna komus nie dac rozwodu? I byc dozywotnim wiezniem jakiejs pijawki? A jesli pan sam sie odstawi od loza i stolu na pol roku?
            • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:35
              A co ty się tak rzucasz jak wesz na łańcuchu? Ktos na tobie pasożytuje i nie wiesz jak się uwolnić? Czy na kochasiu żonka wisi i dlatego dał ci kosza?
              • nessy Re: rozwod-prawo 06.05.20, 13:18
                bo ona sobie żadnego jelenia znaleźć nie może, który zechciałby taką głupią, utrzymywać. zazdrość przez nią przemawia.
            • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:44
              Zgody na rozwód można nie wyrazić, ale sąd sam zdecyduje.Tzw. zasady współżycia społecznego.

              W omawianym przypadku bbbb. małe szanse na rozwód, ewentualnie separacja.
              Tej pani ani rozwód ani separacja nie opłaca się.
          • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:43
            Pani realizowala SWOJE zachcianki. Jesli jej to nie odpowiadalo to mogla sie rozwiesc. To pani sie teraz obudzila z reka w nocniku wiec niech pani sie martwi. Jej maz i tak sobie poradzi bez niej, i tak bedzie mial kochanki i tak.
          • ritual2019 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:46
            trampki-w-kwiatki napisała:

            > Moment, nie pasiżytowała, tylko realizowała zachcianki Pana domu.

            ??? Ty jestes trollem? Jak juz napisalam w innym watku, kobieta I meczyzna w zwiazku sa partnerami, maz nie jest ani panem zony ani panem domu I jesli ktorekolwiek z nich podjelo decyzje o realizowaniu zachcianek to powinno tez pomyslec o konsekwencjach z tego wynikajacych.


            Teraz powinien dotrzymać umowy małżeńskiej i majątkiem podziel
            > ić się równo, także tym wypracowanym w postaci emerytury.

            No to majatkiem sie podzieli, emerytura juz niekoniecznie bo pani swoja ma a malzenstwo jako zwiazek partnerski zaklada (przynajmniej powinno) 50/50. Jesli ona chce prawa do jego emerytury to on do jej tez powinien miec.


            Niestety, prawo jest
            > po jego stronie, więc lepiej mu żadnego rozwodu nie dawać.

            Tak sie sklada ze pani nie decyduje czy mu da rozwod czy nie, jesli jedno chce a drugie nie to sad i tak orzeknie.

            > Jak mu żona niepracującą nie odpowiadała, mógł się rozwodzić. Albo kazać pani i
            > ść do pracy.

            Kazac? Jeszcze raz, maz ani zona nie maja prawa niczego zabraniac ani nakazywac.
            • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:55
              Prawda? Czy kobieta to jakas bezwolna lalka? Niektore ematki chyba chcialyby zeby kobiety tak traktowac - jak istotki niespelna rozumu. Pan jej kaze siedziec w domu - to siedzi w domu. Pan jej kaze pracowac - to idzie pracowac. No smiech na sali.
              • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:57
                Grunt, że pan ma prawo się rozmyślić i bez względu na przysięgę małżeńska puszczać na prawo i lewo.
                • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:04
                  No i chwala bogu! Kazdy ma prawo sie rozmyslic w jakiejkolwiek sprawie. Przysiega malzenska nie ma zadnej mocy prawnej. Kazdy moze sie puszczac kiedy chce i z kim chce, bo nikt nie jest niczyja wlasnoscia, wspolmalzonek rowniez!
                  Och, jak tu niektore emateczki marza zeby ubezwlasnowolnic wlasnych misiow, przywiazac do kaloryfera i odciac komputer, zeby bron boze nie rozmawial z innymi kobietami, nie patrzyl na inne kobiety, nie puszczal sie z innymi kobietami.
                  Mam dla was smutna wiadomosc - on i tak pusci sie kiedy zechce i nic wam do tego. big_grin
                  • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:07
                    21mada napisała:
                    > Przysiega malzenska nie ma zadnej mocy prawnej.

                    Błahahahahahahahaha big_grin Błahahahahahahaha big_grin
                  • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:31
                    Ma moc prawna, bo z malzenstwa wynikaja prawa i obowiazki. Chodzi ci pewne o to, że policja nie sciga tych, co zdradzaja i nie maja zamiaru czynic wszystkiego, by malzenstwo uczynic zgodnym, szczesliwym i trwalym.

                    niewywiazywanie sie z obowiazkow malzenskich jest podstawa ddo urzekania o winie rozpadu zwiazku.
                    • annajustyna Re: rozwod-prawo 06.05.20, 10:52
                      A wiecie, że pół wieku temu zdradzacz z kochanką mogli trafić w Niemczech na pół roku do więzienia? 🤣🤣🤣
                      • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 10:57
                        teraz tez ale u emirów
                      • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:55
                        Naprawde???? 😁😁😁😁
                        • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:58
                          polki.pl/po-godzinach/ciekawe-miejsca,kara-za-zdrade-7-przykladow-krajow,10416733,artykul.html
                • ritual2019 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:19
                  annajustyna napisała:

                  > Grunt, że pan ma prawo się rozmyślić i bez względu na przysięgę małżeńska puszc
                  > zać na prawo i lewo.

                  No ma, zawsze tak bylo, jest I bedzie. Zreszta to dotyczy tez kobiet a nie tylko mezczyzn. Juz od dawna.
                  • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:27
                    Dla ludzi bez honoru może tak.
                    • ritual2019 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:42
                      annajustyna napisała:

                      > Dla ludzi bez honoru może tak.

                      Dramatyzujesz. Zycie nie jest czarno biale, ludzie to nie maszyny, ich uczucia, potrzeby, poglady itd sie zmieniaja z czasem. Nie mozna oczekiwac ze zawsze wszystko bedzie takie samo. Zwiazek to jest dwoje ludzi i ta druga osoba w zwiazku tez sie zmienia co ma efekt na ta pierwsza. Jak sobie wyobrazasz dotrzymywanie przysiegi na sile? Czy ktokolwiek w zwiazku bylby szczesliwy gdyby tak bylo? Czasem cos sie konczy, zlosc, rozczarowanie itd to normalne odczucia ale zbyt dlugo nie ma sensu ich zywic a juz na pewno nie pielegnowac.
                      • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:46
                        ritual2019 napisał(a):
                        > Dramatyzujesz. Zycie nie jest czarno biale, ludzie to nie maszyny, ich uczucia,
                        > potrzeby, poglady itd sie zmieniaja z czasem. Nie mozna oczekiwac ze zawsze ws
                        > zystko bedzie takie samo. Zwiazek to jest dwoje ludzi i ta druga osoba w zwiazk
                        > u tez sie zmienia co ma efekt na ta pierwsza. Jak sobie wyobrazasz dotrzymywa
                        > nie przysiegi na sile?

                        Nie o dotrzymywaniu na siłę ale o ponoszeniu konsekwencji jest mowa. Rozumiesz różnicę czy za trudne?
                        • ritual2019 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:55
                          araceli napisała:


                          > Nie o dotrzymywaniu na siłę ale o ponoszeniu konsekwencji jest mowa. Rozumiesz
                          > różnicę czy za trudne?
                          >
                          No konsekwencja rozwodu (u mnie) jest podzial majatku, 50/50. Z czym masz jeszcze problem? To czy ktores maloznkow pracuje czy nie jest bez znaczenia. Ex maz kolezanki stracil prace w trakcie rozwodu i zazadal wiecej pieniedzy od niej, na szczescie sad to zignorowal I jasno mu wyklarowal ze musi sobie znalezc prace.

                          • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:58
                            ritual2019 napisał(a):
                            > No konsekwencja rozwodu (u mnie) jest podzial majatku, 50/50.

                            A kogo obchodzi jak jest u ciebie???? Idź ja jakieś zmywakowe forum i tam ogłaszaj swoje mądrości big_grin
                      • annajustyna Re: rozwod-prawo 06.05.20, 10:53
                        Czasem ludzie są dojrzali i wiedzą, że związek ma wiele etapów, a nie tylko ten pierwszy, euforyczny.
                  • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:37
                    ritual2019 napisał(a):
                    > No ma, zawsze tak bylo, jest I bedzie. Zreszta to dotyczy tez kobiet a nie tylk
                    > o mezczyzn. Juz od dawna.

                    Nie tyle prawo co techniczną możliwość. Tak samo jak ma techniczną możliwość zabić czy okraść. Tylko musi się liczyć z konsekwencjami.
                    • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:40
                      O właśnie!
                    • ritual2019 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:44
                      araceli napisała:

                      >
                      > Nie tyle prawo co techniczną możliwość. Tak samo jak ma techniczną możliwość za
                      > bić czy okraść. Tylko musi się liczyć z konsekwencjami.
                      >
                      >
                      Rozwod to nie jest przestepstwo. Na szczescie malzenstwo nie jest tez wiezieniem na cale zycie. Co wiecej w ogole obecnie nie trzeba brac slubow I coraz wiecej ludzi tego nie robi z wiadomych wzgledow.
                      • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:48
                        ritual2019 napisał(a):
                        > Rozwod to nie jest przestepstwo.

                        Nie - to rozwiązanie umowy. I jak przy każdym rozwiązaniu - ponosisz konsekwencje.


                        Swoją drogą - ty chyba sama siebie bronisz w tym wątku bo zdaje się męża odprawiłaś i aktualnie balujesz z kochasiem big_grin big_grin big_grin
                        • ritual2019 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:00
                          araceli napisała:


                          > Nie - to rozwiązanie umowy. I jak przy każdym rozwiązaniu - ponosisz konsekwenc
                          > je.
                          >

                          Tak, placisz po polowie zazwyczaj koszty sadowe, swojego adwokata jesli go masz, dzielisz majatek jesli jest co do podzialu. Na razie te konsekwencje da glownie w twojej wyobrazni. Jesli faktycznie w pl prawo mialo sie w tej kwestii zmienic to jeszcze mniej malzenstw bedzie zawieranych.


                          > Swoją drogą - ty chyba sama siebie bronisz w tym wątku bo zdaje się męża odpraw
                          > iłaś i aktualnie balujesz z kochasiem big_grin big_grin big_grin
                          >

                          Ty goowno wiesz o moim zyciu. A dla twojej informacji to kochasia nie mialam, a w nowy zwiazek weszlam jako osoba wolna, i to moj partner, ale fakt bardzo lubie sie z nim kochac, jest swietny. Poszukaj moze sobie kochasia dobrego w seksie to przestaniesz tyle jadu ulewac 🤣🤣

                      • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 06.05.20, 01:56
                        Co wiecej w ogole obecnie nie trzeba brac slubow I coraz wiece
                        > j ludzi tego nie robi z wiadomych względów.

                        I słusznie, bo większość ludzi Instytucji małżeństwa kompletnie nie rozumie.
                        Małżeństwo w naszej kulturze postrzega się przez pryzmat popkulturowych komedii romantycznych lub seriali telewizyjnych.
                        A to jest poważna umowa, którą ściśle regulują zasady prawa, która obu stronom umowy daje określone prawa i narzuca określone obowiązki. To rodzaj polisy ubezpieczeniowej na życie.

                        W tej umowie nie ma nakazu miłości czy innych takich. Tam jest o zobowiązaniach, w tym finansowych. Pan sobie może sypiać z kim chce, może nocować gdzie chce i kochać kogo chce. Ale musi zabezpieczać potrzeby rodziny, którą założył.
                        • 21mada Re: rozwod-prawo 06.05.20, 09:54
                          Czy w polskim prawie utrzymanie rodziny jest obowiązkiem mężczyzny? Myślałam ze kobiety i mężczyźni są równe wobec prawa?
                          • arwena_11 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 10:02
                            Tu już umowa między małżonkami.
                          • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 06.05.20, 10:53
                            21mada napisała:

                            > Czy w polskim prawie utrzymanie rodziny jest obowiązkiem mężczyzny? Myślałam ze
                            > kobiety i mężczyźni są równe wobec prawa?

                            Obie strony wedle swoich możliwości zarobkowych.
                            Ale mogą się dogadać inaczej.
                            Nic nikomu do tego.
                          • araceli Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:55
                            21mada napisała:
                            > Czy w polskim prawie utrzymanie rodziny jest obowiązkiem mężczyzny? Myślałam ze
                            > kobiety i mężczyźni są równe wobec prawa?

                            No pacz pani - są równi w prawach i obowiązkach również jako rodzice. A pan opiekę nad własnym potomstwem miał gdzieś - scedował obowiązek w całości na żonę. Ogarniasz, czy za trudne?
                            • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 07.05.20, 17:16
                              nie ogarnia, ona nie myśli wyznaczoną do tego przez naturę częścią ciała
                            • grrrrw Re: rozwod-prawo 07.05.20, 17:29
                              pani dziecmi sie opiekowala, ale trudno powiedzic, ze pan sie nimi nie zajmowal, skoro dbal o ich potrzeby dajac kase
            • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:03
              ritual2019 napisał(a):
              > ??? Ty jestes trollem? Jak juz napisalam w innym watku, kobieta I meczyzna w zw
              > iazku sa partnerami, maz nie jest ani panem zony ani panem domu I jesli ktoreko
              > lwiek z nich podjelo decyzje o realizowaniu zachcianek to powinno tez pomyslec
              > o konsekwencjach z tego wynikajacych.

              Dokładnie. Pan powinien ponieść swoje konsekwencje. Najma - to naprawdę jest proste do ogarnięcia. Dasz radę.
              • ritual2019 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:17
                araceli napisała:

                > ritual2019 napisał(a):
                > > ??? Ty jestes trollem? Jak juz napisalam w innym watku, kobieta I meczyzn
                > a w zw
                > > iazku sa partnerami, maz nie jest ani panem zony ani panem domu I jesli k
                > toreko
                > > lwiek z nich podjelo decyzje o realizowaniu zachcianek to powinno tez pom
                > yslec
                > > o konsekwencjach z tego wynikajacych.
                >
                > Dokładnie. Pan powinien ponieść swoje konsekwencje. Najma - to naprawdę jest pr
                > oste do ogarnięcia. Dasz radę.
                >
                >
                Widzisz biedna araceli, pani wypracowala sobie 1000zl emerytury bo taka podjela decyzje wiec tyle bedzie miec. Poniesie konsekwencje swoich decyzji bo mogla pracowac wiele lat ale wybrala inna opcje. Nikt jej nie zmusic, to co zrobila bylo jej I tylko jej wyborem. Na szczescie to co ty uwazasz ze powinno wynikac z zawarcia malzenstwa nie wynika.
                • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:28
                  Na szczęście to się niedługo i w polskim prawie zmieni.
                • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:36
                  ritual2019 napisał(a):
                  > Widzisz biedna araceli, pani wypracowala sobie 1000zl emerytury bo taka podjela
                  > decyzje wiec tyle bedzie miec. Poniesie konsekwencje swoich decyzji bo mogla p
                  > racowac wiele lat ale wybrala inna opcje. Nikt jej nie zmusic, to co zrobila b
                  > ylo jej I tylko jej wyborem. Na szczescie to co ty uwazasz ze powinno wynikac
                  > z zawarcia malzenstwa nie wynika.

                  Ja wiem, ze jukajski zmywak może nie ogarniać prawa w PL ale zdziwię cię Najma - WYNIKA. I możesz sobie tupać nóżką ile chcesz - pani ma konsekwencje i PAN MA KONSEKWENCJE.
                  • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:41
                    Aczkolwiek prawo rozwodowe wielu krajów jest takie, że niekoniecznie chroni słabszą stronę. Prawo anglosaskie jest tu paradoksalnie dość korzystne.
                    • ritual2019 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:51
                      annajustyna napisała:

                      Prawo anglosaskie jest tu paradoksalnie dość korzystne.

                      Prawo anglosaskie jest przede wszystkim zrownowazone, majatek jest dzielony 50/50 pomiedzy malzonkami, dzieci nie wchodza do podzialu itp.
                      Moja kolezanka rozwiodla sie niedawno, dom juz mieli bez kredytu, musiala splacic 50% meza wiec wziela mortgage na polowe I teraz go splaca. Nie ma prawa do jego emerytury, ani on do jej choc zarabia o wiele mniej. Oszczednosci tez podzielili na pol.
                      • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:40
                        Znam przypadek we Fr. Pani co prawda musiała panu spłacić połowę wspólnego domu, ale sąd zasądził jej spore ulgi i pomniejszył wkład pana o zaległe alimenty na nią i dzieci, jako że zostały przy niej we wspólnym domu. Pan bardzo źle na sprawie wyszedł ale należało mu się bo był kawał świni.
                      • annajustyna Re: rozwod-prawo 06.05.20, 10:50
                        Nie, można w nim dowodzić winy i dochodzić zadośćuczynienia za zmarnowane lata.
            • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:37
              Tylko od decyzji o rozwodzie można składać apelacje a samo postępowanie przedłużać latami. Sprawa rozwodowa może trwać bardzo dłuuuuuuugo. Tutaj pan już niemłody.
          • m_incubo Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:30
            Nie, to nie tak działa. Jak pani nie odpowiadało bycie żoną domową, mogła się rozwodzić, iść do pracy, wpisz dowolne. Nie była ubezwłasnowolniona i nie potrzebowała zgody męża-kuratora do podejmowania własnych decyzji.
            Opieranie swojej przyszłości na tym, że 25 lat temu ktoś coś "obiecał", a z realizacją było średnio od zawsze, to delikatnie mówiąc brak rozsądku.
    • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:13
      >mama zajmowała się wychowaniem dwójki dzieci
      Przez ile lat wychowywała te dwójkę dzieci ze nie mogła pracować? Do czterdziestki je nianczyla i nie mogła ich na krok odstąpić? 😂

      >pracowała kilka lat ale tata chciał aby siedziała w domu
      Ahaha! Najlepsza wymówka pod słońcem - on nie chciał żebym pracowała. Słodkie! Jak ktoś nie chce żebyś pracowała to ty go słuchasz i rzucasz prace? Sorry, ale mama sama dokonała takiego wyboru ze wolała siedzieć w domu i nie pracować wiec do kogo ma pretensje ze nie wypracowała sobie emerytury?
      W wątku o niepracującym facecie wszystkie zgodnie radzą wykopać go do pracy albo z domu. A jak chodzi o kobietę to już te same zasady nie obowiązują?
      Jeśli ktoś wybiera sobie życie pasożyta to musi się liczyć z tym ze żywiciel może zechcieć się go pozbyć. Dlaczego rozwód ma być z winy męża? To mąż może chcieć rozwodu z uwagi na niezgodność charakterów, albo co tam chce. Flirtowanie z innymi kobietami nie jest zabronione.
      Ale ematki jak zwykle radzą jak najwiecej wycisnąć z faceta bo tak tez traktują swoich mężów i byłych - jako bankomat li tylko.
      • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:43
        Skoro ona ma 70 lat, a dzieci ok. 30, to urodzila je pozno i pewnie ok. 40 nie miala w domu studentow czy licealistow. Poza tym, taki uklad w jej malzenstwie byl za obopolna zgoda, bo maz tez chcial by ona prowadzila dom.
        • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:49
          To co robiła do 40-tki? Miała 20 lat żeby pracować. Tak czy inaczej, dzieci nianczyla przez góra 10 lat, a pozostałe 50 lat siedziała na tyłku i pila kawki z psiapsiolkami. To niech ma pretensje do siebie a nie wisi na mężu.
          • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 12:53
            Ty musisz być facetem 😲
            • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:03
              Bo uważam ze mężczyzn i kobiety powinno się traktować równo?
              • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:08
                Ale bylo napisane, ze ona pracowala, ale krocej niz maz (bo zajmowala sie dziecmi jak ustalili z mezem) i zarabiala mniej (on pracowal za granica).
                • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:08
                  Stad wziela sie jej nizsza emerytura.
              • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 14:46
                21mada napisała:
                > Bo uważam ze mężczyzn i kobiety powinno się traktować równo?

                No to czemu nie plujesz na prana, że nie traktował obowiązków 'równo' i nie zajmował się dziećmi tylko jechał za granicę? big_grin A nie nie nie - fiutowi wolno!
                • netlii Re: rozwod-prawo 05.05.20, 16:58
                  araceli napisała:


                  >
                  > No to czemu nie plujesz na prana, że nie traktował obowiązków 'równo' i nie zaj
                  > mował się dziećmi tylko jechał za granicę? big_grin A nie nie nie - fiutowi wolno!
                  >
                  >

                  W sumie też nie uciekł za granice by realizować hobby i pasje a pracował aby żona miała co do garnka włożyć. Opieki telepatycznej jeszcze nie wymyślono czy też bilokacji w przypadku rozłądki gdy jedno wyjeżdża za pracą, więc w tej materii ciężko mieć do niego zastrzeżenia.
                  • volta2 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:45
                    ale wymyślono środki transportu, taką żonę się ze sobą zabiera, dzieci też, i wtedy można robić za bohaterasmile
                    • netlii Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:11
                      volta2 napisała:

                      > ale wymyślono środki transportu, taką żonę się ze sobą zabiera, dzieci też, i w
                      > tedy można robić za bohaterasmile

                      Czyli jakby nie było wina faceta. Można i tak wink
                      Akurat w tej materii uważam, że nie ma co do niego mieć zastrzeżeń. Radykalnie wyrwał się z korzeni, postawił wśród pryncypiów zarobkowanie na rodzinę a pani bezrobotna tańsza była w utrzymaniu w PL (gdy różnica walut była na korzyść tej zachodniej większa zaś życie w PL tańsze) niż na miejscu.
                      Sprowadzając temat do absurdu pani też bohaterką nie była, że zajmowała się na czas dezaktywacji zawodowej wspólnym potomstwem, więc argument w debacie o alimenty żaden wink
                      • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:18
                        potomstwo wspolne, maz dluzny za 1/2 staran.
                  • ginger.ale Re: rozwod-prawo 06.05.20, 08:00
                    Skoro Pan sobie życzył, żeby żona nie pracowała, to mógł ją i dzieci wziąć ze sobą - inwestycja w przyszłość potomstwa (język, szkoła zagraniczna).
                    • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 09:40
                      ten pan mógł być marynarzem albo pracować na platformie wiertniczej na Morzu Północnym smile))))
            • chatgris01 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:32
              annajustyna napisała:

              > Ty musisz być facetem 😲

              Przecież to gazeciarz.
              • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:21
                To nie ulega warpliwosci, ale w.dobie korony kazdy trolik jest dobry.
            • hanusinamama Re: rozwod-prawo 06.05.20, 00:39
              Ale ona ma tutaj racje. Jakby to Pan tak robił byłby pasożytem. A ona była opiekunką domowego ogniska.
              • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 00:46
                Skoro pracowała 5-6 lat, gdy dzieci były w lo, a potem już nie, mąż za granicą, to pilnowała żyrandola.
                • hanusinamama Re: rozwod-prawo 07.05.20, 22:55
                  Litości...zakrztusiłam się kalafiorem smile
          • tt-tka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:27
            21mada napisała:

            > To co robiła do 40-tki? Miała 20 lat żeby pracować.

            No i tyle co najmniej przepracowala, skoro ma emeryture. Tak trudno policzyc ?
            • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 19:05
              nie, mogla przepracowac skladkowo duzo mniej
              • tt-tka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 19:08
                grrrrw napisała:

                > nie, mogla przepracowac skladkowo duzo mniej


                Nie, nie mogla. Skoro ma tysiac emerytury, w tym nieskladkowy okres wychowawczego (a co ze studiami i czy ona w ogole ma studia ?), to musiala pracowac duzo wiecej niz kilka lat.
                • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 19:18
                  ja mam studia,
                  9 lat skladkowego,
                  za "nie wiecej niz 6 lat"

                  = 1116 netto.
      • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:50
        Utrzymanie domu i wychowanie dzieci to nie życie pasożyta. To bardzo cenna i pożyteczna praca. Poza tym cudze układy to nie twoja sprawa, nawet jeśli przypominają ci coś w twoim własnym życiu big_grin
        Nieźle musi ci doskwierać istnienie niepracującej żoneczki kochasia.
        • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:46
          Zajmowanie się dziećmi i domem to w dzisiejszych czasach praca warta 1/3 etatu (chyba że rodzina +4, co nawet Rząd ostatnio docenił). Mężem się szczegolnie chyba nie opiekowała, skoro pracował za granicą.

          No , chyba że tak intensywnie ta pani zajmowała się domem, że wartość nieruchomości wzrosla o ileś-tam procent.

          Brak info - z jakiej kasy ten dom kupili, czyli "ile wniosła w posagu".
          • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:47
            Zakładam, że skoro przez lata pan nie wnosił sprzeciwu, to wiedział na co się godzi.
            Pani nawet nie mogła jako praktycznie samotna matka robić kariery, bo nie była dyspozycyjna, ani żeby podnieść kwalifikacje, ani jako pracownik. Konsekwencje układu powinni ponieść oboje, nie tylko ona. Tak działa małżeństwo.
            • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 22:02
              Oboje wiedzieli, bo mieli zdolność czyności prawnych.Oboje muszą się liczyć ze skutkami.
            • hanusinamama Re: rozwod-prawo 06.05.20, 00:41
              Masa kobiet pracowała i pracuje mając dzieci. panu pasowało...a jakby mu pasowało zeby ona chodziła w worku od kartofli? Dorosła kobieta chyba wie czym sie moze skonczyć taki układ...
              • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 19:41
                Wie i nie musi się godzić na rozwód, albo walczyć o dogodne warunki dla siebie. Nie widzę tu żadnej ujmy dla niej. Pan myśli o własnym interesie, w każdym tego słowa znaczeniu, a kto pani zabroni myśleć podobnie? I w imię czego? Ja w podobnej sytuacji bym nie miała skrupułów.
                • hanusinamama Re: rozwod-prawo 07.05.20, 22:56
                  Ale to nie zmienia faktu, ze Pan jak sie uprze moze ten rozwód dać (daje go sąd nie żona). Dwa małe szanse na ugranie alimentów...
                  • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 08.05.20, 12:34
                    Nie, nie musi. W Polsce sad moze nie dac rozwodu jesli spelnione sa pewne warunki (poczytaj sobie ) i tu widze szanse dla pani.
        • hanusinamama Re: rozwod-prawo 06.05.20, 00:40
          Serio? Ile miała dzieci 5? Chyba nie. To jest praca na pełen etat az dzieci nie pojda do przedszkola. Niestety tak sie pąłci za wygodne życie na czyjś koszt.
          • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 00:51
            Zajmując się dzieckiem do lat trzech miala zasilek wychowawczy, który liczy się do emerytury.
            problem - ona nie pracowała, gdy dzieci były już po maturze.
      • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 14:44
        21mada napisała:
        > To mąż może chcieć rozwodu z uwagi na niezgodność charakterów


        Ktoś tu przedawkował hamerykańskie filmy? big_grin big_grin big_grin
      • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:43
        Umowy pomiędzy ludźmi są ich sprawą.
        Mogli się również dogadać, że obydwoje będą mieli kochanków na boku, albo nawet nie na boku. Problem w tym, że umów należy dotrzymywać. I prawo powinno zabezpieczać obie strony.
        Niestety, nie zabezpiecza i w tym świetle bycie żoną domową jest wysoce ryzykowne.
        • 21mada Re: rozwod-prawo 05.05.20, 15:45
          Kazdy powinien SAM zabezpieczyc wlasny byt. Zona nie byla niepelnosprawna, a mimo to wybrala pasozytowanie na mezu. No to sie przejechala na WLASNEJ glupocie.
          • memphis90 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:17
            Jakie pasożytowanie? A gacie to kto mu prał? Obiadki zapewne gotował? Na wywiadówki chodzil? Na mopie jeździł?
            • m_incubo Re: rozwod-prawo 05.05.20, 17:57
              ??
              Przeczytaj post startowy. Facet mieszkał w domu max miesiąc, dwa w ciągu roku. Czyli przez 10-11 miesięcy nikt mu nie prał gaci i nie gotował obiadków, sam to robił.
              Zawsze mnie zastanawia argument o praniu gaci. Dziwne układy w domach macie.
              • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:01
                Ani gaci ani skarpet - są pralki. Ani pieluch - są pampersy.
                • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:07
                  grrrrw napisała:
                  > Ani gaci ani skarpet - są pralki. Ani pieluch - są pampersy.

                  Jasne - a skarpety do pralki lewitowały same a pampersy dzieciom zakładały się same jak pan był za granicą big_grin
                  • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:37
                    Pampersów się nie pierze, a zmienia w systemie 50 % dziecka to moje obowiazki opiekuncze.
                    Maz pojawial sie w domu na zasadzie komety Halleya.
                    Zbieranie skarpet za dziecko +3 to bład wychowawczy.

                    Pozostaje rozstrzygnąć za czyją kasę kupili pralkę, zmywarkę, samochód do wożenia zakupów itd.
                    • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:40
                      grrrrw napisała:
                      > Pozostaje rozstrzygnąć za czyją kasę kupili pralkę, zmywarkę, samochód do wożen
                      > ia zakupów itd.

                      Jeżeli mieli wspólnotę to za wspólną. Proste?
                      • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:42
                        Słusznie, powinno się spytac - kto zarobil na j/w. albo, czy wniosla coś w posagu .
                        • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 20:31
                          grrrrw napisała:
                          > Słusznie, powinno się spytac - kto zarobil na j/w. albo, czy wniosla coś w posagu .

                          Nie - nie powinno. No chyba, że pracę pani rozliczyć po stawce rynkowej - każda godzina pracy praczki, kucharki, opiekunki do dzieci 24h/dobę. To mogą się tak z 'pracy' rozliczyć ale niech się pan nie zdziwi jak 'stratny' na tym wyjdzie.
                          • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 20:43
                            Rozliczyc:
                            - za pranie rzeczy męża (nie bywal często w domu,nie wyjdzie wiele),
                            - 1/2 ciuchow dzieci do wieku +/- 15 lat,
                            - gotowanie dla 1/2 dzieci i mężowi (jak sie akuratnie pojawil),
                            - opiekę nad dziecmi 12 h, bo drugie 12 h opiekowala się własnymi.

                            Szczytem bezczelności byłoby żądać kasy za opiekowanie się wlasnym dzieckiem, gotowanie sobie na gazie za ktory płaci mąż i pranie własnych ciuchow w pralce , na ktora zarobil mąż.

                            Na miejscu meża wystawilabym rachunek za utrzymanie w latach, kiedy nie zarobkowała 1000 zl/m

                            napisała:

                            > grrrrw napisała:
                            > > Słusznie, powinno się spytac - kto zarobil na j/w. albo, czy wniosla coś
                            > w posagu .
                            >
                            > Nie - nie powinno. No chyba, że pracę pani rozliczyć po stawce rynkowej - każda
                            > godzina pracy praczki, kucharki, opiekunki do dzieci 24h/dobę. To mogą się tak
                            > z 'pracy' rozliczyć ale niech się pan nie zdziwi jak 'stratny' na tym wyjdzie.
                            >
                            >
                            >
                            >
                            • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 20:57
                              grrrrw napisała:
                              > Szczytem bezczelności byłoby żądać kasy za opiekowanie się wlasnym dzieckiem, g
                              > otowanie sobie na gazie za ktory płaci mąż i pranie własnych ciuchow w pralce ,
                              > na ktora zarobil mąż.

                              Widać w twojej rodzinie jest układ 'pana właściciela' rzeczy - na szczęście ta patologia nie jest powszechna.
                              • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:04
                                Wlascicielami sa oboje, o ile nie mieli rozdzielnosci,.
                                Oni nie mieli, wiec wystawianie rachunkow za to, ze sie opiekowalas wlasnymi dziecmi i sprzatalas wlasny dom jest niemoralne.
                                • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:13
                                  grrrrw napisała:
                                  > Oni nie mieli, wiec wystawianie rachunkow za to, ze sie opiekowalas wlasnymi dz
                                  > iecmi i sprzatalas wlasny dom jest niemoralne.

                                  Nie - wystawić rachunek może za opiekowanie się JEGO dziećmi i sprzątanie JEGO domu.
                                  • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:20
                                    A on utrzymywal ją oraz dwoje dzieci, na ktore ona powinna byla wnieść 1/2 ich utrzymania.
                                    I dac 1/2 opieki. I posprzatac przynajmniej po sobie i do czasu po 1/2 potomstwa.

                                    Dawała całość opieki. Ale on dawał utrzymanie.
              • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:08
                m_incubo napisała:
                > Przeczytaj post startowy. Facet mieszkał w domu max miesiąc, dwa w ciągu roku.
                > Czyli przez 10-11 miesięcy nikt mu nie prał gaci i nie gotował obiadków, sam to
                > robił.

                I rozumiem, że dzieci te 10-11 miesięcy czekały aż tatuś wróci i im pampersa zmieni?
                • m_incubo Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:21
                  Odnoszę się do "argumentu" o praniu gaci i serwowaniu obiadków panu.
                  Dzieciom zapewne zmieniała pieluchy matka. Myślę, że ok. 2,5 roku, nie 25 lat.
                  • m_incubo Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:23
                    Natomiast żeby było jasne, nie bronię pana z wątku absolutnie. Ale mama autorki miała dość czasu, by połapać się z kim żyje i co z tego może wyniknąć na starość.
                    • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:41
                      Passusy o "wkladzie osobistym staraniem" do ekonomiki domu z KRiO z 1964 odnoszą się do sytuacji, gdy kobiety prały w baliach lub pralkach mechanicznych, gotowały i grzały wode do mycia i prania na kuchniach węglowych, szyły, robiły na drutach, robiły przetwory na zime, chodowały króliki i kury na działkach itd.
                      • araceli Re: rozwod-prawo 05.05.20, 20:29
                        grrrrw napisała:
                        > Passusy o "wkladzie osobistym staraniem" do ekonomiki domu z KRiO z 1964 odnos
                        > zą się do sytuacji, gdy kobiety prały w baliach lub pralkach mechanicznych,
                        > gotowały i grzały wode do mycia i prania na kuchniach węglowych, szyły, robiły
                        > na drutach, robiły przetwory na zime, chodowały króliki i kury na działkach itd
                        > .

                        Starania osobiste to nie wysiłek fizyczny ale przede wszystkim CZAS. Pan małżonek mógł sobie pojechać zarabiać za granicę ponieważ matka poświęciła swój CZAS dzieciom.
                        • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 20:46
                          to są 1/2 jej dzieci.
                          Ona dawała czas (nie więcej niż 24h/dobę, z czego 12 h należy się z przyczyn biologicznych za darmo), on - dawał na utrzymanie (nie wiemy jednak, ile).
                        • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 06.05.20, 00:58

                          > Starania osobiste to nie wysiłek fizyczny ale przede wszystkim CZAS. Pan małżon
                          > ek mógł sobie pojechać zarabiać za granicę ponieważ matka poświęciła swój CZAS
                          > dzieciom.
                          >
                          To jest dokładnie ten zasób, o którym się zapomina. I panowie, którzy robią karierę "przy żonie" czy tam dzięki uprzejmości przejmującej wszelkie inne obowiązki małżonce zupełnie o tym zdają się na stare lata nie pamiętać.

                          Mój ojciec kiedyś wypomniał matce niską emeryturę. Ta niska (relatywnie) emerytura to konsekwencja jej urlopu wychowawczego i pracy na pół etatu gdy dzieci były małe. Na co matka rzekła.
                          "gdybym wówczas nie była poszła na ten wychowawczy i nie zajęła się dziećmi, to ty byś rosół górował i gary mył a nie pisał ten swój doktorat".

                          >
                          • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 01:10
                            Tak, masz rację, ale ta pani pracowała przed urodzeniem dzieci i 5-6 lat, gddy były w wieku LO. Potem - nie !
                            mąż nieobecny, dzieci studiują, była wtedy (do emerytury) na utrzymaniu męża niewiele wkladając w interes.
                            • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 06.05.20, 01:31
                              Rozumiem. Taka niestety jest konsekwencja długotrwałego bezrobocia. Dlatego taki układ jest moim zdaniem nie do przyjęcia w moim życiu, zawsze będę go odradzać córce.
                              • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 01:42
                                Pozostawanie, bez ważnej potrzeby, na utrzymaniu innej osoby, nawet męża, jest niemoralne.
                                Skoro nie odkładał się jej ZUS, powinna jednak zadbać, by wpłacać coś na stare lata do zusu lub na jakiś prywatny fundusz.
                                • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 06.05.20, 02:00
                                  grrrrw napisała:

                                  > Pozostawanie, bez ważnej potrzeby, na utrzymaniu innej osoby, nawet męża, jest
                                  > niemoralne.


                                  Nie zgodzę się. Nie jest niemoralne, bo pan nie miał nic przeciwko, wręcz miał takie życzenie.
                                  Jest to natomiast przejaw naiwności, niestety. Chyba, że pani się zabezpiecza w inny sposób, na przykład poprzez opłacanie składek ZUS.

          • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 19:43
            Na razie się na niczym nie przejechała. Rozwodu jak na razie nie ma, może nigdy nie będzie. Pan wysoce nie fair, że szykanowaniem i przemocą chce się pani pozbyć. Matki swoich dzieci.
      • katiemorag Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:08
        Ja tez jestem za równouprawnieniem. Tylko dlaczego moja matka miała brać wszystko na siebie? Ojciec mógł po kilku latach pracować w Polsce ale nigdy nie wytrzymał dłużej niż kilka miesięcy. Nigdy nie był na wywiadówce, nigdy nam ciucha nie kupił, nie widział nic o szkole i o ocenach, nigdy nie zabrał nas samych nigdzie - ani do ZOO ani na jakieś wakacje, nawet na place zabaw nas nie brał.
        Mama jest z zawodu pielęgniarka anestezjologiczna. To jest praca na noce. W dawnym czasach nie było możliwości przenieść się na same normalne godziny od 8-15 do pracy gdzieś do przychodni. Nawet w dzisiejszych czasach cieżko w tym zawodzie dostać prace w takich godzinach.
        A z dwójka małych dzieci praca na noce jak jest się samej to było ciężkie do ogarnięcia. Po kilku latach bez pracy tracisz praktycznie zawód.
        Ja pamietam kłótnie aby tata był w domu i jej pomagał. Faceci to by chcieli aby kobieta robiła dwa etaty - jeden w domu + praca zawodowa, a oni jeden etat i po pracy zero obowiązków. Mama chciała aby tata był na miejscu i pomagał a ona wróciła do pracy ale tacie ten układ chyba nie odpowiadał. Bo on od 17 miał wolne i nic go nie obchodziło.



        • ritual2019 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:42
          katiemorag napisał(a):

          Ojciec mógł po kilku latach pracować w Polsce ale nigdy nie wytrzymał dłużej niż kilka miesięcy. Nigdy nie był na wywiadówce, nigdy nam ciucha nie kupił, nie widział nic o szkole i o ocenach, nigdy nie zabrał nas samych nig
          > dzie - ani do ZOO ani na jakieś wakacje, nawet na place zabaw nas nie brał.


          O tym to powinnas porozmawiac z rodzicami jesli chcesz. Twoja mama wiedziala jaki jest twoj ojciec a jednak trwala w tym ukladzie wiele lat choc nie musiala. Naprawde nie musiala, to byl jej wybor.


          > Mama jest z zawodu pielęgniarka anestezjologiczna. To jest praca na noce. W daw
          > nym czasach nie było możliwości przenieść się na same normalne godziny od 8-15
          > do pracy gdzieś do przychodni.

          Nie przesadzajmy, mozliwosci zawsze sa, mogla zmienic specjalizacje I pracowac w ciagu dnia...jest wielu ludzi ktorzy tak robia. Mam kolezanke pielegniarke samotna matke ktora pracowala tak przez lata. Poza tym wy nie byliscie wciaz malymi dziecmi. Starasz sie usprawiedliwic bledne zyciowe decyzje twojej matki, to jest nawet zrozumiale. Tyle ze to nieczego w jej sytuacji nie zmieni. Nie da sie cofnac czasu I zmienic decyzji.


          > Ja pamietam kłótnie aby tata był w domu i jej pomagał. Faceci to by chcieli aby
          > kobieta robiła dwa etaty - jeden w domu + praca zawodowa, a oni jeden etat i
          > po pracy zero obowiązków. Mama chciała aby tata był na miejscu i pomagał a ona
          > wróciła do pracy ale tacie ten układ chyba nie odpowiadał.
          >

          I to byl czas kiedy twoja mama powinna byla podjac inne decyzje.
      • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 06.05.20, 01:02
        Używacie określenia "pasożyt" wobec kogoś, od kogo oczekiwano, że nie będzie pracował.
        Pasożyt to ktoś kto nie pracuje i czerpie zasoby, choć oczekuje się od niego, że się dołoży.
        Od tej pani oczekiwano, że odbębni za Pana wychowanie i prowadzenie domu.
        Co zgodnie z umową wykonała.
        Teraz pan powinien dotrzymać swojej umowy.
        • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 01:15
          Urodziła się około 1956. Około 2005 - 2007 przestała pracować. Na emeryture przeszla ok. 2016. W latach 2007-2016 dzieci nie potrzebowały już na pewno niepracujacej matki. A prowadzenie domu pod nieobecność męża i przy dorosłych dzieciach to jest pikuś.
          • 21mada Re: rozwod-prawo 06.05.20, 09:51
            Otóż to! Zreszta o jakim prowadzeniu domu my mówimy? Państwo mieli dwa domy. Pan w swoim tez musiał sobie uprać, ugotować, wyprasować i posprzątać. A pani w swoim. I cały czas pani wisiała finansowo na mężu. To on ja utrzymywał. Ona nie musiała robić nic. I teraz za to nicnierobienie coś jej się ma należeć?
            • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 10:08
              nalezy, bo sa malzenstwem a nie kolezenstwem
              • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 06.05.20, 10:55
                grrrrw napisała:

                > nalezy, bo sa malzenstwem a nie kolezenstwem

                Dokładnie.

                • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:02
                  Dlatego dyskusja ma dwa wątki . 1.czy pani postepowala moralnie ?
                  2. co jej się w sytuacji opisanej najbardziej opłaci ?
                  • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 19:45
                    o moralność pana nie pytasz, choć jest powiedziane prawie czarno na białym, że wolał życie kawalera
                    • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 20:02
                      Postępowałby niemoralnie, gdyby żył jak kawaler będąc żonatym np. nie dawał na dom.
                      A on ją i dzieci utrzymywal całe lata.
                      • fitfood1664 Re: rozwod-prawo 07.05.20, 17:01
                        To co wg ciebie pani powinna zrobić teraz konkretnie? Zgodzić się na rozwód, bo panu przestał pasować układ? Dyskretnie umrzeć by nie robić mu kłopotu?
                        • grrrrw Re: rozwod-prawo 07.05.20, 17:24
                          On nie był do ślubu zmuszony, sam chciał. W domu bywał rzadko, ale na dom, żonę i dzieci dawał. Na pewno miał jakieś baby, romanse.
                          Teraz ma mniej kasy, a chce mieć baby dalej, więc mu nie starcza i chce się rozwieść, mieć całą emeryturę na swoje potrzeby. To jest niemoralne, pani ta nie powinna godzić się ani na separację ani rozwód.
            • araceli Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:52
              21mada napisała:
              > Otóż to! Zreszta o jakim prowadzeniu domu my mówimy? Państwo mieli dwa domy. Pa
              > n w swoim tez musiał sobie uprać, ugotować, wyprasować i posprzątać. A pani w s
              > woim. I cały czas pani wisiała finansowo na mężu. To on ja utrzymywał. Ona nie


              Gazeciara z uporem godnym lepszej sprawy zapomina o istniejących w tym związku dzieciach.
              • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 12:01
                dzieci tylko dwoje, pełnosprawne i intensywna opieka nad nimi trwala do +/- skończenia gimnazjum
    • yennefer.00 Re: rozwod-prawo 05.05.20, 13:40
      Przykro mi, ale Twój ojciec to kawał uja
    • tt-tka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 18:38
      katiemorag napisał(a):

      > mama z
      > ajmowała się wychowaniem dwójki dzieci, pracowała kilka lat ale tata chciał aby
      > siedziała w domu, były kłótnie, mama dała rade wypracować sobie tylko najniższ
      > a emeryturę 1000 zł

      Klamiesz albo bredzisz. Na to, by wypracowac emeryture, chocby najnizsza, trzeba miec odpowiednia liczbe lat skladkowych i to jest kilka razy wiecej niz kilka lat. Albo mama nie ma emerytury, albo pracowala sporo dluzej niz twierdzisz.


      > Mieszkania maja dwa do podziału wiec nie ma problemu
      > Ojciec będzie miał około 6 tysięcy emerytury i powiedział, ze nie będzie się ni
      > ą dzielił z moja mama
      > I teraz pytanie, czy mama ma szanse na jakieś alimenty od ojca? czy one sa doży
      > wotnie?

      Alimenty sa dozywotnie co najwyzej do konca zycia alimenciarza. Tak ze nawet alimenty (w opisanej sytuacji malo prawdopodobne, by mama je uzyskala) nie zabezpieczylyby mamy na zawsze.


      > Znacie jakieś takie przypadki? Oczywiście trzeba będzie się udać do prawnika al
      > e jestem ciekawa jak to wyglada.

      I dlatego wymyslilas te historie, przez ciekawosc ?
      Gdybym miala rzecz potraktowac serio, na co ona imo nie zasluguje, zapewnilabym mamie wsparcie psychiczne, nawet z pomoca specjalisty, a tata niech sie buja i sam wnioskuje o rozwod. Sprzeciw zony, bujne przygody meza, wspomagacze typu viagra i mama calkiem szybko moze zostac szczesliwa wdowa z dwoma mieszkaniami, 80% emerytury meza i caloscia oszczednosci. Powodzenia.
      >
      >
      >
      • katiemorag Re: rozwod-prawo 05.05.20, 20:35
        Spytałam się mamy. Ona pracowała na gospodarce u swoich rodziców. I to się liczyło wtedy jako okres składkowy Policzyli jej od 18 roku życia. Potem do 31 roku pracowała i urodziła dwójkę dzieci. A potem jak byliśmy w liceum to pracowała jeszcze jakieś 4-5 lat. Jakoś wyszła ta emerytura.
        • annajustyna Re: rozwod-prawo 05.05.20, 20:47
          A nie od 16?
        • tt-tka Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:25
          katiemorag napisał(a):

          > Spytałam się mamy. Ona pracowała na gospodarce u swoich rodziców. I to się licz
          > yło wtedy jako okres składkowy Policzyli jej od 18 roku życia. Potem do 31 rok
          > u pracowała i urodziła dwójkę dzieci. A potem jak byliśmy w liceum to pracowała
          > jeszcze jakieś 4-5 lat. Jakoś wyszła ta emerytura.

          Czyli 18-31 to 13 lat pracy plus 4-5 przy juz podchowanych dzieciach... no, to juz brzmi bardziej prawdopodobnie. Choc nie pamietam, jak to bylo z ubezbpieczeniami rolniczymi ok. 40 lat temu.

          Wiem, ze to nietaktowne pytanie, ale przez circa 30 lat ojciec bywal w domu 1-2 miesiace rocznie. naprawde mama musiala go pytac o pozwolenie na prace i liczyc sie z jego wymaganiami ? przeciez wiadomo, ze nieobecni nie maja glosu tongue_out
          Plus przez tyle lat nie dziwilo jej, ze maz zyje praktycznie w celibacie lub ma przypadlosc ortopedyczna ? Bo tertium non datur...
          • grrrrw Re: rozwod-prawo 05.05.20, 21:58
            Dawał kasę na życie, by nie szarpała się pracując w służbie zdrowia w latach transformacji i wożąc dzieci do żłobka i przedszkola, a korzystała z urlopu wychowawczego.
            Czyli coś do powiedzenia miał.
            Zabronić pracować nikomu nie da się, nawet własnej żonie.

          • katiemorag Re: rozwod-prawo 06.05.20, 00:06
            Chyba od 16 roku życia się liczyło... wiem, ze była sprawa w sadzie i świadkowie czy mama na pewno pracowała na gospodarce. Tylko dlatego udało jej się uzyskać ta emeryturę.
            Sama się zastanawiam, czy mama wierzyła, ze ojciec żyje w celibacie. Pewnie nie chciała o tym myśleć. Zreszta i tak nie było możliwości tego zmienić bo to mój tata decydował, ze wyjeżdża i tyle. Mama nie miała nic do powiedzenia.
            W tamtych czasach jak facet nie bił, nie pił i dawał pieniądze to był super chłop.A do tego mama nie musiała pracować. Kto by myślał o odejściu i zdradach.Moja mama pochodziła z dość licznej i biednej rodziny. Nie miała nawet gdzie wracać. A ojciec zapewnił jej dzieciom dobre życie.



            • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 00:17
              Dziwne jednak, że ma tylko minimalną emeryturę. Wyszła za mąz 31 roku życia ?
              czyli powinna mieć 10-12 lat pracy po dyplomie szkoły pielegniarskiej i potem 5 -6 lat, jak byliście w liceum .
              Czemu nie pracowala do 60 lat ?
            • tt-tka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 02:11
              katiemorag napisał(a):

              > mój
              > tata decydował, ze wyjeżdża i tyle. Mama nie miała nic do powiedzenia.

              No, niekoniecznie... ale przyjmuje do wiadomosci, ze z jej bagazem zyciowym zdecydowala sie nic nie mowic smile


              > W tamtych czasach jak facet nie bił, nie pił i dawał pieniądze to był super chł
              > op.A do tego mama nie musiała pracować.

              W tamtych czasach moi rodzice byli juz sporo po slubie, a i ich rowiesnicy, i ich dzieci, osoby raptem pol pokolenia mlodsze od mamy mialy oczekiwania i wymagania... no, inne niz "nie pije, nie bije i daje pieniadze". A praca wlasna, zawodowa, byla waznym elementem zycia.

              >Kto by myślał o odejściu i zdradach

              Kazdy, kto wowczas rozwiodl sie z tego powodu - calkiem liczna grupa smile

              .Moj
              > a mama pochodziła z dość licznej i biednej rodziny. Nie miała nawet gdzie wraca
              > ć. A ojciec zapewnił jej dzieciom dobre życie.

              Nie no, rozumiem. Wyzlosliwiam sie, ale rozumiem. Powtorze to, co juz pisalam - rozwod jest niekorzystny dla mamy. Niech nie wnioskuje, nie wyraza zgody, gdyby zawnioskowal ojciec i niech zadba o siebie (w sensie - o swoja psyche), a dzieci niech ja w tym wspieraja.
              >
              >
          • hanusinamama Re: rozwod-prawo 06.05.20, 09:05
            Przy łączeniu emerytury rolnicza i zusowska jest bardzo mozliwe.
    • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:44
      Tak sobie mysle, ze moze byloby lepiej by mama przedluzala rozwod. Strategia "przetrzymac dziada".Ojciec jest starszy, nie kazdy dozywa 89-tki. Mama ma duze szanse, ze przezyje ojca. O ile on ja nie zniszczy psychicznie. Moze lepiej by bylo dla niej, by zamieszkala osobno, nawet w malym mieszkanku? Skromnie ale w spokoju. Jako wdowa moze wrocic do duzego domu. Bo jesli sie rozwioda, to na znacznej czesci majatku moze polozyc reke obca osoba (nastepna zona ojca? albo przetraci na kochanki).
      • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 11:51
        jakby miała dowody, że przetraca na kochanki, a ona żyje w niedostatku, to pozostaje jeszcze sądowa rozdzielnosć
        • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 12:08
          Przy wprowadzaniu rozdzielnosci bedzie komflikt i jeszcze maz moze sie zemscic pozwem rozwodowym. Tymczasem w Polsce juz oficjalna separacja znaczy, ze ona nie otrzyma renty wdowiej ! Tak gdzies czytalam. Zas jesli on zlozy wniosek o rozwod to ona nie dziedziczy, nawet jesli on w czasie sprawy rozwodowej umrze i ona bedzie formalnie wdowa! Choc w tym przypadku dziedzicza dzieci a nie jakas druga zona. Tu uwaga! Pan moze zawsze napisac testament ze wszystko dziedziczy kochanka!
          • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 12:08
            *konflikt
          • volta2 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 12:29
            nie, chyba samo złożenie wniosku o rozwód nie oznacza utraty praw małżeńskich, zawsze mogli by się przeciez wycofać, przykład - przekonanie forumek o wniosku agaty dudy.

            była niedawno akcja, że górnik co zginął w ostatniej czy przedostatniej katastrofie górniczej dwa dni przed śmiercią dostał rozwód. z tego co kojarzę to były próby zablokowania praw wynikających z rozwodu, w tym przypadku to duża kasa przy ubezpeiczeniu górniczym, prawo do renty itp. nie wiem jak sie skończyło, ale raczej niekorzystnie dla pani wdowy, nie wiem czy w ogóle to ruszała oficjalnie?
            • arwena_11 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 13:07
              Jeżeli zmarł przed uprawomocnieniem się wyroku - to postępowanie jest umarzane i rozwodu nie ma.
              • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 17:34
                Tak, ale pani jest wdowa i nie ma prawa do renty wdowiej.
                • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 17:42
                  Jesliby on zlozylby pozew, to najlepiej niech ona sie nie godzi, argumentujac, ze wniosek zlozyla strona winna rozpadu malzenstwa (zbierac dowody i haki ze to on !) i wtedy sad odrzuca taki wniosek. Ale wtedy robic to szybko, bo jesli pan umrze w trakcie postepowania rozwodowego, to mama ma klopoty (kwestia renty wdowiej ,.dziedziczenia jak pisalam wyzej).
                • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 17:48
                  Jest wyrok SN z roku 2015, ze jesli wdowa jest w separacji (tylko separacja, nawet nie ma tu mowy o postepowaniu rozwodowym) przed smiercia meza i nie dostaje alimentow, to nie ma prawa do renty wdowiej od ZUS.
                  • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 18:07
                    Po rozwodzie bez prawa do alimentow tez nie dostaje renty po smierci (ex)meza. Tu te alimenty sa dla ZUS wazne.
                  • arwena_11 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 18:07
                    a jak nie ma separacji oficjalnie orzeczonej, a pan umiera przed uprawomocnieniem się wyroku? Wszędzie piszą, że postępowanie jest umarzane i pani normalnie dziedziczy ( wyjątkiem jest jeżeli ona wystąpiłaby o rozwód lub rozwód z jej winy czy winy obojga )
                    • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 18:15
                      Ok, tylko nie wiem jak to z renta wdowia? Wg mnie to ta kobieta potrzebuje porady dobrego adwokata, tu nie ma co.oszczedzac, ona musi wiedziec o konsekwencjach. Dzieci powinny pomoc, nawet finansowo, bo i tak beda ponosic konsekwencje jesli matka zostanie oszukana przy rozwodzie, a ojciec wszystko przehula.
                      • arwena_11 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 18:18
                        Dla mnie tu w ogóle nie wchodzi w grę rozwód. Niech pan robi co chce, ale bez rozwodu. Na żonę niech płaci. Ewentualnie rozwód z jego winy i alimenty na żonę. Wtedy po jego śmierci będzie jej przysługiwała wdowia renta
                        • trampki-w-kwiatki Re: rozwod-prawo 07.05.20, 17:07
                          arwena_11 napisała:

                          > Dla mnie tu w ogóle nie wchodzi w grę rozwód. Niech pan robi co chce, ale bez r
                          > ozwodu. Na żonę niech płaci. Ewentualnie rozwód z jego winy i alimenty na żonę.
                          > Wtedy po jego śmierci będzie jej przysługiwała wdowia renta

                          Tak bym zrobiła na miejscu tej pani.

              • volta2 Re: rozwod-prawo 06.05.20, 18:00
                serio? z tego co pamiętam, to zmarł ten górnik przed uprawomocnieniem, to byłby niezły numer...
                • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 18:17
                  A ona miala zasadzone alimenty od niego? Z tego co zrozumialam, to dla ZUS wazne jest to prawo do alimentow.
          • grrrrw Re: rozwod-prawo 06.05.20, 14:07
            jak wszystko zapisze kochance, to dzieci sie wkurza i kochanka bedzie musiala spłacic zachowek.
            • szalona-matematyczka Re: rozwod-prawo 06.05.20, 17:37
              A kochanka wprowadzi sie do.domu, ktorego wspolwlascicielka zostanie. W dodatku wprowadzi sie z 5 glosnymi muzykami, 5 kulturystami i 10 psami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka