09.05.20, 22:54
Skończył dzisiaj 24 lata.

Jest ślepy (jaskra) po jednym większym udarze, i jak podejrzewam, kilku mniejszych.
Do zeszłych wakacji był okazem siły i zdrowia. Potem zdrowie mu posypało się. I chyba ma sklerozę...
Ale - do kuwety chodzi bardzo sumiennie, do jedzenia również i się denerwuje gdy miska pusta.
Głównie śpi, ale zebrało mu się ostatnio na wycieczki. Specjalnie zostawiamy drzwi na klatkę schodową otwarte, tak by mógł sobie pochodzić po schodach. Idzie mu całkiem dobrze i chętnie wymyka się na dół domu.

Tak pochwalić się chciałam wiekowym kotem.smile

Trafił do nas 7 lat temu - dostaliśmy go w spadku po teściowej. A był to jej ukochany kot. Oj, nie lubiliśmy się. Prychał i parskał na nas gdy jeszcze teściowa żyła. Ale się oswoił. I nawet nauczył się, że po stole to nie wolno chodzić. smile Bo u mnie koty mają zakaz łażenia po stołach.

Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwa Re: Mój kot. 09.05.20, 23:03
      Ładny wiek. Zdrówka kotu życzę i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

      Moja najstarsza ma dopiero 16, więc młodzianka jeszcze.
    • fitfood1664 Re: Mój kot. 09.05.20, 23:04
      Gratki, sto lat dla seniora! Mój ma tylko 14 lat. Na razie żadnych oznak zużycia big_grin
      Zakaz łażenia po stołach, stary, dobry koci dowcip big_grin Zakaz, jak cię nie ma w zasięgu wzroku tongue_out
      • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 09.05.20, 23:06
        no nie - on naprawdę po stołach nie łaził! sprawdzaliśmy suspicious
        • fitfood1664 Re: Mój kot. 10.05.20, 00:02
          no to jest cwańszy niż myślisz tongue_out
          • chatgris01 Re: Mój kot. 10.05.20, 00:05
            Wystarczy zamykać kuchnię i jadalnię wink
            • fitfood1664 Re: Mój kot. 10.05.20, 06:50
              Mój weteran nic sobie nie robi z zamkniętych drzwi. Trzeba zamykać na klucz, bo jak otworzy to zamknąć za sobą nie chce, nie widzi potrzeby big_grin
              • chatgris01 Re: Mój kot. 10.05.20, 09:54
                Dlatego bardzo lubię klamki w kształcie gałek cool
                A w ogole zua kobieta ze mnie i w starym domu poprzekręcałam klamki na odwrót, tak że aby otworzyć, trzeba było naciskać od dołu do góry, na co żaden kot mający zwyczaj w celu otwarcia zawisać nie wpadł tongue_out
                • fitfood1664 Re: Mój kot. 10.05.20, 11:57
                  ja uwielbiam owalne porcelanowe wink
                  klamki, nie koty tongue_out
                  • chatgris01 Re: Mój kot. 10.05.20, 12:40
                    Owalne porcelanowe koty też są mignons smile
                • sza.aliczek Re: Mój kot. 10.05.20, 15:53
                  : )
                  jest podobnie: gałki zamiast klamek, by kot nie mógł wieszając się na nich, otwierać drzwi.
                  Kotów "wieszających" się pańskiej klamki już nie ma, gałki pozostały : )
                  Ale piękny wiek!
                  U mnie bracia dożyli: 16, 17 i 19 roku życia. Jako ostatniego los zabrał najulubieńszego.
                  I rzeczywiście: do pewnego momentu zwierzak trzyma się dzielnie, a potem raptownie wszystko siada, łącznie z chudością ciałka i kiepskością futra.
                  Ale wzrok do samego końca był ok.
                  • nenia1 Re: Mój kot. 10.05.20, 16:30
                    Dokładnie tak, u nas to samo.
    • taki-sobie-nick Re: Mój kot. 09.05.20, 23:09
      Łubudubu! Brawo kot!
    • marusia_ogoniok_102 Re: Mój kot. 09.05.20, 23:09
      Ojej, wspaniały, koci wiek! Zdrowia dla seniora smile
    • princy-mincy Re: Mój kot. 09.05.20, 23:09
      Wow, ależ wiek!
      Dlaczego moja tyle nie pożyła? crying
      • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 09.05.20, 23:15
        Moje poprzednie koty (miałam dwie kotki) dożyły odpowiednio 15 i 13 lat. Niestety, obie były po sterylizacji i nerki im wysiadły sad
        Mimo odpowiedniej diety, a nie było to proste, bo jedna trafiła do mnie w 1987 roku. Nie było wielkiego wyboru kociego jedzenia...
        Ten też jest po sterylizacji. Ale odkąd trafił do mnie - ani razu nie "zatkał się" (chodzi o oddawanie moczu) No i go mocno odchudziłam. A był wielki i tłusty.
        A teraz to taka chudzinka...
        • arwena_11 Re: Mój kot. 10.05.20, 10:09
          Jak to zrobiłaś?
          • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 10.05.20, 11:17
            do mnie pytanie?
            • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 10.05.20, 11:28
              jezeli tak - to wprowadziłąm pruski dryl jedzeniowy suspicious
              zero litowania się nad biednym koteckiem.

              A żey było ciekwaiej - kot je zwykłą karmę z hipermarketów - głównie z rossmana Winstony i puriny-gourmet.
              Plus suchy whiskas sterylny.
              Ryby od wielkiego dzwonu i w mikroskopijnych ilościach.
              No i mięso surowe dostaje. Ale zamiast posiłku mokrego (co jakiś czas).

              Tak wiem. Jakość jedzenia taka sobie. Ale po pierwsze dostaliśmy mocno dorosłego kota o ukształtowanych zwyczajach jedzeniowych, po drugie - on jakiś oporny na nowości...
              • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 10.05.20, 11:31
                a i przez pierwsze lata u nas dostawał żurawinę do pyska. Tabletki.
                • arwena_11 Re: Mój kot. 10.05.20, 12:12
                  A jakaś konkretna? Muszę moja łączę odchudzić.
                  • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 10.05.20, 12:16
                    żurawit ludzki suspicious Ale to na układ moczowy w związku ze sterylizacją.
                    • arwena_11 Re: Mój kot. 10.05.20, 12:21
                      Mój wysterylizowany od 4 miesiąca życia. Nigdy nie miał problemów z nerkami. Ma prawie 6 lat
                      • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 10.05.20, 12:33
                        to często objawia się w późniejszym wieku.
                        • thea19 Re: Mój kot. 10.05.20, 15:14
                          a skąd powiązanie problemów z nerkami z kastracją? Przecież chore nerki to skutek złego żywienia, suchą karmą głównie.
                          • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 10.05.20, 15:31
                            róznie bywa - np przedwczesna kastarcja zaburza rozwój układu moczowego. Tak twierdzą weterynarze. Niektórzy. Ale nie zdziwiłabym się, gdyby były dwie szkoły. Falenicka i otwocka suspicious

                            No i wchodzą też kwestie osobnicze.
        • princy-mincy Re: Mój kot. 10.05.20, 10:25
          Nasza miała prawie 14, też nerki i też po sterylce.
    • simply_z Re: Mój kot. 09.05.20, 23:11
      niesamowite..mój najstarszy kot żył chyba..15 lat. eh
    • heca7 Re: Mój kot. 09.05.20, 23:20
      Matuzalemowy wiek smile Ciekawe ile to by było na ludzkie lata...
      • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 09.05.20, 23:23
        Ponad setkę..


        1 miesiąc – 8 miesięcy
        2 miesiące – 3 lata 4 miesiące
        3 miesiące – 5 lat
        4 miesiące – 6 lat 8 miesięcy
        5 miesięcy – 8 lat 4 miesiące
        6 miesięcy – 10 lat
        7 miesięcy – 10 lat 10 miesięcy
        8 miesięcy – 11 lat 8 miesięcy
        9 miesięcy – 12 lat 6 miesięcy
        10 miesięcy – 13 lat 4 miesiące
        11 miesięcy – 14 lat 2 miesiące
        1 rok – 15 lat
        2 lata – 24 lata
        3 lata – 28 lat
        4 lata – 32 lata
        5 lat – 36 lat
        6 lat – 40 lat
        7 lat – 44 lata
        8 lat – 48 lat
        9 lat – 52 lata
        10 lat – 56 lat
        12 lat – 64 lata
        14 lat – 72 lata
        16 lat – 80 lat
        18 lat – 88 lat
        20 lat – 96 lat
        21 lat – 100 lat

        • 3-mamuska Re: Mój kot. 10.05.20, 15:43
          Mniemają 9 i 10 lat.

          Czyli 52-56 wow ładnie.
          Nie widać po nich zachowują się jak nastolatki.
          Zaro oznak wieku. Zwinne sprytne. Jedzą dobre suche mokre różne jak kupić i regularnie surowe mięso. Polują i wychodzą.
    • chatgris01 Re: Mój kot. 09.05.20, 23:24
      Wow, imponujący wiek! Dużo zdrowia dla kociego seniora smile
    • waleria_s Re: Mój kot. 09.05.20, 23:25
      Zdrowia dla kotka, piękny wiek! Może przebije dotychczasowego rekordzistę. smile
      Dużo bym dała, żeby mój teraz wskoczył na stół. Niestety, przestał w ogóle skakać (sporadycznie, 1-2 razy teraz się zdarzy), jesteśmy w trakcie diagnozowania, może skończy się operacją rzepki. Chodzę jak struta.
    • sabina211 Re: Mój kot. 09.05.20, 23:30
      Gratuluję tak dziarskiego seniora! Mój najstarszy odszedł pół roku temu po 20 urodzinach (nerki) i już jego weterynarz nazywał rekordzistą. A tu ultrarekordzista, w dodatku w niezłej formie. Fajnie, że i tak bywa.
    • 1maja1 Re: Mój kot. 09.05.20, 23:40
      O matko nie wiedzialam, ze koty moga tak dlugo zyc😱 zdrowia dla seniora! I urodzil sie w moim ulubionym roku, ktorego zawsze z nostalgia wspominam, nawet kilka dni temu dalam na fejsa zdjecie wspominkowe z ‘96. Niech zyje!!
      • sylwik7 Re: Mój kot. 09.05.20, 23:47
        Niesamowity wiek. Gratulacje dla seniora.
        A u mojej bidulki 2,5 letniej wczoraj zdiagnozowano spondylozę😿. Taki skoczny, energiczny kot jak to możliwe?
        • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 10.05.20, 09:58
          sad
    • livia.kalina Re: Mój kot. 09.05.20, 23:46
      24 lata?? Niesamowite! zdrowia rekordziściesmile

      moje kociambry były ze mną tylko 14-16 lat, z drugiej strony jak je zanosiłam zaraz po znalezieniu do weta, to ten chciał je ze względu na ich stan od razu usypiać. To te 14-16 i tak w sumie nieźlesmile
    • jak_matrioszka Re: Mój kot. 10.05.20, 00:04
      Piekny wiek! I dziarski staruszek smile

      Jak najbardziej wierze w to, ze kot u Was sie zmienil, zarowno w podejsciu (prychanie i parskanie) jak i w (nie)chodzeniu po stolach. Wszystkie dorosle zwierzaki jakie sie do mnie przeprowadzily w wyrazny sposob zmienialy zachowanie, i trudno mi sobie wyobrazic, ze zwierze moze zostac "takie samo" przy nowym wlascicielu.
      • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 10.05.20, 00:34
        jaki pan, taki kram.. jak mówi przysłowie wink
        u teściowej mógł wszystkosuspicious
        o niej samej już nic nie napiszę, niech jej ziemia lekką będzie.
    • bei Re: Mój kot. 10.05.20, 00:09
      Piękny wiek, nasza Kocia Yoda ma 19, a może więcej? Gdy tu zamieszkałam sąsiad o niej mówił „ stara kocica”, jest u nas 16 i pół roku, ale nie wiemy dokładnie ile wówczas miała, sąsiad już wtedy znał ją trzy lata.
      Ma charakterek. Często łapą częstuje inne koty, czasem zatrzyma łapę milimetry nad naszą skórą, ma swoje kaprysy, swój gust co do karmy.
    • mysiulek08 Re: Mój kot. 10.05.20, 05:44
      Wyglaskaj seniora urodzinowo 😽
      Nasze przy nim to szczeniaki 🤣
    • lukrecja46 Re: Mój kot. 10.05.20, 07:16
      No proszę- a ja myślałam, że nasz 15- latek to senior a on w sile wieku😁
      Wygłaskaj dziadka ode mnie😘😘
      • hasty Re: Mój kot. 10.05.20, 08:38
        👍😺😘
    • wapaha Re: Mój kot. 10.05.20, 10:20
      Długowieczny !
      Wczoraj zastanawialiśmy się z młodym ile żył najdłużej żyjący kot. Wynalazł gdzieś informację że 30 lat. Kot mojej babci ( na wsi, więc żywiony tym co złowił i tym co zostało z obiadu ew. tym co jest w psiej miesce ) żył 22 lata
      • elenelda Re: Mój kot. 10.05.20, 11:41
        Podobnie jak u mojej. Jedna z kotek żyła 25 lat. Zginęła pod kołami samochoduuncertain Żywiła się resztkami z obiadu, mlekiem prosto od krowy i tym, co sama upolowała w lesie (babcia mieszkała pod lasem).
    • umi Re: Mój kot. 10.05.20, 12:29
      Brawo dla kota i dla Was smile
    • m_incubo Re: Mój kot. 10.05.20, 12:39
      Super smile
    • nenia1 Re: Mój kot. 10.05.20, 15:49
      O rany, cóż za wiek, gratulacje dla ciebie i kota. Ja z moją kotką byłam u weterynarza jak miała 19 lat i przyjmująca nas asystentka nie chciała uwierzyć, że kot ma tyle lat, pamiętam, że z dwa razy zapytała: "ile, ile?" a potem mówi do koleżanki "wiesz, że ten kot ma 19 lat?" .
      Ale czytałam gdzieś kiedyś, że kotom jak ludziom średnia długość życia się wydłuża, lepsze karmy, szczepienia, opieka weterynaryjna i mruczki też żyją coraz dłużej.
    • majenkir Re: Mój kot. 10.05.20, 16:34
      Piekny wiek! Gratulacje dla seniorki smile
      Najstarszy kotek jakiego znalam mial 21 lat i wygladal bardzo wiekowo.
    • elenelda Re: Mój kot. 10.05.20, 18:20
      Ja nieśmiało chciałabym prosić o zdjęcie Jubilata.
    • chocolatemonster Re: Mój kot. 10.05.20, 19:11
      Dużo zdrowia dla solenizanta! kocham koty!
    • aerra Re: Mój kot. 10.05.20, 20:17
      Piękny wiek!
      Nasz najstarszy dożył 20-tki, obecne młodziutkie, miesiąc temu 7 lat skończyły wink

      A wrzucisz zdjęcie staruszka?
      • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 10.05.20, 21:44
        wrzucałam 2 lata temu. Teraz trochę mi smutno, bo jest wyraźna zmiana. Głównie śpi zwinięty na fotelu. Chociaż, jak się wybierze na wycieczkę, to mu zrobię.
        dwa lata temu (bez dwóch tygodni). Teraz jest go połowa (długość została, grubości połowa)

        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/cf/vi/9u0d/n5abDt6GG7IyO6KeLB.jpg
        • arwena_11 Re: Mój kot. 10.05.20, 21:48
          cudny big_grin
          • kochamruskieileniwe Re: Mój kot. 10.05.20, 22:04
            jeszcze widział i każdą plamę słońca łapał, żeby sobie brzuch opalać....
            • arwena_11 Re: Mój kot. 10.05.20, 22:08
              to tak jak mój smile. Ale 24 lata to piękny wiek. Teraz każdy dzień to dar.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka