Dodaj do ulubionych

No żesz...

10.05.20, 09:48
tvn24.pl/swiat/koronawirus-w-europie-tlumy-we-wloszech-pierwszy-weekend-ze-zlagodzonymi-restrykcjami-4579713
Wściekła jestem i nie ogarniam jak można być tak durnym. To samo jest w Barcelonie. Po jaka cholerę było zamykać ludzi w domach na 2,5 miesiąca i zamrazac gospodarkę?! Przecież to cholerstwo za chwilę wróci.
Obserwuj wątek
    • tanebo001 Re: No żesz... 10.05.20, 09:50
      Bo plebs musi się na własnych odbytach przekonać że boli
    • lajtova Re: No żesz... 10.05.20, 09:52
      Ależ durni ludzie...Mogli bez problemu wynająć domki w głuszy i tam sobie pojechać.
      Pytanie brzmi czy domek w głuszy powinien mieć bidet.
    • kropkacom Re: No żesz... 10.05.20, 10:03
      Jak wszędzie. Tu jak otworzyli markiery typu OBI to też były tam tłumy. Podobnie w przyrodzie czy w innych miejscach na powietrzu.
      • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 10:32
        U nas były cały czas otwarte, a i tak pełno w nich ludzi. Taka pora roku, w dodatku siedzenie w domu zwiększa zapotrzebowanie na prace porządkowo-ogrodowo-remontowe
        • heca7 Re: No żesz... 10.05.20, 12:52
          Dokładnie. W życiu nie miałam tak wylizanego ogrodu 😉
          • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 12:55
            Ja nawet gdzieś czytałam wypowiedź jakiegoś speca , jako komentarz do tłumów przed Ikea. Że to normalne - siedzimy w domach i patrzymy-to by się pomalowało, to przemeblowało...
            • fawiarina Re: No żesz... 10.05.20, 19:27
              Zgadzam się. Im dłużej siedzę w domu, tym bardziej nudzi mnie dotychczasowy wystrój i tym bardziej zauważam niedoróbki. Poza tym skoro już miałam wykorzystać przymusowo zaległy urlop, to sobie chociaż pomalowałam to i owo.
    • ola5488 Re: No żesz... 10.05.20, 10:08
      Głupota.
    • wapaha Re: No żesz... 10.05.20, 10:34
      No wróci
      Przecież nie chodzi/ło o to , żeby nie wróciło ale żeby zachorowania rozłożyć w czasie-
    • thank_you Re: No żesz... 10.05.20, 10:37
      A wiesz jak jest pięknie? wink
    • ritual2019 Re: No żesz... 10.05.20, 10:39
      Widac jak starszny to wirus I zabija az sie trupy walaja. 🤣
      Tez bym chetnie wrocila do normalnosci ale normalnosc u mnie nigdy nie wroci. No coz, mialam racje, ten wirus jest rzadzacym potrzebny do wprowadzania wielu zmian.
      • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 10:46
        Co znaczy, że normalność nigdy nie wróci?
        • roks30 Re: No żesz... 10.05.20, 10:50
          Bez przesady. Tylko na jednym zdjęciu jak ludzie idą to nie trzymają dystansu faktycznie. Na reszcie zdjęć ludzie trzymają odległości. A że wylegli, a co mają robić?
          • kosmos_pierzasty_x Re: No żesz... 10.05.20, 11:16
            No tak powinny rządzić teorie spiskowe i uniwersalni eksperci od każdej dziedziny z wiedzą zdobytą w necie... 🤣
            • kosmos_pierzasty_x Re: No żesz... 10.05.20, 11:27
              Chciałam się podpiąć po Ritual oczywiście.
        • madami Re: No żesz... 10.05.20, 11:00
          To znaczy, że ludziom w głowach już się poprzestawiało. Strach, panika, histeria, lęki rządzą. Zdrowy rozsądek poszedł precz.
          • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 11:04
            Ale ritual się nie boi, nic jej w głowie strach nie poprzestawiał. Państwa w końcu zaczną działać normalnie i może żyć jak kiedyś.
            • sundace46 Re: No żesz... 10.05.20, 19:20
              little_fish napisała:

              > Ale ritual się nie boi, nic jej w głowie strach nie poprzestawiał.

              A co miał jej poprzestawiac, jak ona ma jedna wielka pustkę w głowie.
          • kosmos_pierzasty_x Re: No żesz... 10.05.20, 11:21
            madami napisała:

            Zfdrowy rozsądek poszedł precz.

            Fakt, typowe dla drugiej fazy epidemii: mądrale bardziej wyspecjalizowani od specjalistów dochodzą do głosu, rządzą emocje, np. poirytowanie sytuacja, strach przed pogorszeniem sytuacji ekonomicznej... Rozsądek poszedł się paść, zdecydowanie się zgadzam. Twój, Ritual i jeszcze kilku ników.
            • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 11:27
              Mozesz i mnie dopisac do listy. Wlasnie.wychodzimy do parku, potem na plac zabaw, potem na lody, moze jakas pizza. Bedzie tlum ludzi, tak jak wczoraj czy miesiac temu przy pieknej pogodzie. Wczoraj to sie nawet lekko opalilam. Pozdrawiam z Niemiec!
              • kosmos_pierzasty_x Re: No żesz... 10.05.20, 11:29
                Wiem, że takich jest mnóstwo, inaczej nie byłoby opisanego zjawiska. Nie chodzi o to, że nierozsądna jest jedną czy dwie osoby, ale cała masa traci rozsądek w wyniku zaistniałej sytuacji.
              • homohominilupus Re: No żesz... 10.05.20, 11:31
                szalona-matematyczka napisała:

                > Mozesz i mnie dopisac do listy. Wlasnie.wychodzimy do parku, potem na plac zaba
                > w, potem na lody, moze jakas pizza. Bedzie tlum ludzi, tak jak wczoraj czy mies
                > iac temu przy pieknej pogodzie. Wczoraj to sie nawet lekko opalilam. Pozdrawiam
                > z Niemiec!

                Ale w Niemczech sytuacja była troszeczkę inna niż we Włoszech czy Hiszpanii, a szczególnie w Katalonii, prawda?
                Nie krytykuje wychodzenia z domu ale zachowajmy zdrowy rozsądek!
                Jeśli liczba zmarłych wzrośnie w najbliższym czasie, to znów wszystko zamkną 😡
                • kosmos_pierzasty_x Re: No żesz... 10.05.20, 11:34
                  Oczywiście, że wychodzenie jest ok, ale nie tłoczenie się, olewanie masek, itp.
                  • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 12:16
                    Wlasnie wychodzimy bez masek! Tschüss! P.S. Wspolczuje masek na twarzy przy tej pogodzie,.u nas nie trzeba ich nosic w.parkach czy lasach, a rzad wrecz mowi, ze trzeba chodzic na spacery, uprawiac sport, by zachowac zdrowie. Nara!
                    • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 12:20
                      U nas w lasach też nie trzeba
        • ritual2019 Re: No żesz... 10.05.20, 11:39
          little_fish napisała:

          > Co znaczy, że normalność nigdy nie wróci?


          Nie wroci bo juz o tym pisza od jakiegos czasu, bbc. Czytajac i analizujac nie jest trudno zauwazyc ze te informacje sa przekazywane tyle ze w bardzo zmanipulowany sposob. Przyklady:
          - miliony £ na budowe drog rowerowych, poszerzanie chodnikow dla pieszych, przeorganizwanie ruchu dla pojazdow m.in ograniczanie predkosci do 20 m/h. i to w ciagu kilku tygodni (rozpoczecie procesu) a nie miesiecy czy lat. Oczywiscie to ma na celu zmobilozowanie ludzi do chodzenia/jezdzenia rowerami, obnizenia zaniczyszczenia powietrza (a trakcie lockdown poprawilo sie o 60%) i poprawienie ich zdrowia. Wirus usmiercajacy glownie ludzi starych I chorych tez sie do tego przyczynia, w niewielkim stopniu ale jednak.
          Transport publiczny nie wroci do stanu z przed histerii. O tym napisano wprost.

          -wiekszosc pracujacych z domu nie wroci do biur. Jednak biurowcow jest mnostwo, wiele zostalo wybudowanych nowych, jest w trakcie budowy, o tym sie nie mowi ale prawdopodobnie wiele z nich zostanie zamienionych na mieszkania co pozwoli rozwiazac housing crisis w znaczacym stopniu.

          -szkoly, uniwersytety- nauka raczej tylko na czesc etatu, reszta w domach ma wejsc na stale.

          - sklepy - pozostanie ich niewiele, wiekszosc zakupow bedzie odbywac sie online. Tak juz bylo przed histeria a teraz bedzie to nowa norma.

          - przemysl -tylko taki ktory uzyska pozwolenia dotyczace emisji zanieczyszczen.

          - turystyka zagraniczna bardzo spadnie, mniej lotow, wrosna ceny biletow bo bedzie zachowywany social distance.

          - restauracje/puby/bary itd podobnie - social distance

          -kontrola spoleczenstwa w postaci nhs apps coronawirusowych

          - konsulatacje lekarskie a wiekszosci online, na pewno te pierwsze, potem w zaleznosci od rozwoju choroby

          To tylko niektore przyklady ale mowi sie o tym jako jedynej szansie w pokoleniu kiedy mozna w takim stopniu zmienic zycie calego spoleczenstwa dzieci wirusowi.
          • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 12:05
            U nas nikt o milionach funtów na drogi rowerowe i chodniki nie mówi. A szkoda....
            • ritual2019 Re: No żesz... 10.05.20, 12:18
              little_fish napisała:

              > U nas nikt o milionach funtów na drogi rowerowe i chodniki nie mówi. A szkoda..
              > ..

              Nie pisze o u was. U nas niestety normalnie juz nie bedzie. W drogach rowerowych ani sciezkach dla pieszych nie ma nic zlego ale w ograniczeniu i to bardzo znaczacym transportu publicznego jest.
              Ciekawe tez bedzie gdzie znajda zagrudnienie tysiace ludzi ktorzy przez te zmiany straca prace? Jaki wplyw praca z domu bedzie miala na relacje w zwiazkach, jak bedzie to godzone z opieka nad dziecmi jesli te beda spedzac np polowe czasu mniej w szkole? Ile ludzi umrze z powodu braku dostepu do opieki medycznej w wyniku wprowadzenia online appointments a ktorych nie wszyscy beda mogli korzystac albo w wyniku ktorych wiele objawow powaznych chorob zostanie niezauwazonych? Panstwu zalezy o czym BBC pisze wprost na zdrowym spoleczenstwie, o ile coronavirus wydaje tylko nielicznych o tyle new normal wybije o wiele wiecej o czym nie beda pisac media podajac dzienne ani tygodniowe liczby.
              • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 12:21
                Zdaje się, że wasi rządzący są jeszcze mniej stabilni niż nasi...
              • ichi51e Re: No żesz... 10.05.20, 14:11
                to chyba dobrze ze ludzie beda wiecj czasu spedzac z rodzinami?
                • ritual2019 Re: No żesz... 10.05.20, 17:25
                  ichi51e napisała:

                  > to chyba dobrze ze ludzie beda wiecj czasu spedzac z rodzinami?
                  >

                  ??? Pracujac? Praca z domu to nadal praca, nadal trzeba sie skupic, miec odpowiednie warunki. Nauka dzieci w domu chocby czesciowa to wyzwanie dla rodzicow. A spedzanie zbyt duzej ilosci czasu nie wplywa wcale tak pozytywne na pary.
                  • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 17:26
                    To szkoły Wam pozamykają?
                    • ritual2019 Re: No żesz... 10.05.20, 17:35
                      little_fish napisała:

                      > To szkoły Wam pozamykają?

                      Nie pozamykaja ale cos brzecza o redukacji czasu spedzanego w szkole I czesciowej nauce a domu jako new normal.
                      • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 17:43
                        W Polsce to normal od dawna...
                        • ritual2019 Re: No żesz... 11.05.20, 12:58
                          little_fish napisała:

                          > W Polsce to normal od dawna...

                          Ale ja w Polsce nie mieszkam I takiego czegos dla swoich dzieci nie chce. Synow zostalo jeszcze 5 lat nauki, mam nadzieje ze w szkole full time.
      • ferra Re: No żesz... 10.05.20, 13:01
        ritual2019 napisał(a):

        > Widac jak starszny to wirus I zabija az sie trupy walaja. 🤣
        > Tez bym chetnie wrocila do normalnosci ale normalnosc u mnie nigdy nie wroci. N
        > o coz, mialam racje, ten wirus jest rzadzacym potrzebny do wprowadzania wielu z
        > mian.
        Oczywista oczywistosc.
        Eksperyment internowania i pandemii strachu (oficjalnie nie została pandemia wprowadzona- tylko wyrazona prywatnie przed przedstawiciela WHO - także prywatnej instytucji) zatem wg zaplanowanego scenariusza - zapowiadana jesień to niezbędny okres do wyprodukowania i wypuszczenia kolejnego dziadostwa.
      • forumologin Re: No żesz... 10.05.20, 14:23
        ritual2019 napisał(a):


        > Tez bym chetnie wrocila do normalnosci ale normalnosc u mnie nigdy nie wroci.

        czekaj czekaj. jesli ludzie boja sie wirusa, choroby i smierci, to jest niepotrzebna, nieracjonalna panika wg ciebie.
        jednoczesnie sama roscisz sobie prawo do dramatyzowania i czarnych wizji ze "normalnosc nie wroci".
        twoja prawda albo nic, tak?

    • starczy_tego Re: No żesz... 10.05.20, 10:57
      no dokładnie, po co nam to było? trzeba wychodzić, zachowywać odleglosc i myć ręce, i powinno być ok wink my dzis jedziemy do znajomych do ogródka, ile można...
      • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 11:29
        Uwazaj na slonce. Ja wczoraj wrocilam zaczerwieniona.
        • ritual2019 Re: No żesz... 10.05.20, 11:43
          szalona-matematyczka napisała:

          > Uwazaj na slonce. Ja wczoraj wrocilam zaczerwieniona.

          Ja jestem opalona jak po powrocie z Karaibow bo pogoda piekna od wielu tygodni, mnostwo czasu spedzam na zewnatrz, albo w ogrodzie albo ma rowerze czy spacerze.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: No żesz... 10.05.20, 11:03
      Przestań, nasz wybór!
      • homohominilupus Re: No żesz... 10.05.20, 11:07
        No Ok, ja też wychodzę na spacer i pobiegać ale żeby w tłumie iść na plażę się smażyć?!
        • roks30 Re: No żesz... 10.05.20, 11:11
          Popatrz uważnie jak siedzą na plaży. Sa w odległości od siebie, w parku też. Tłum to by byl jakby ręcznik leżał przy ręczniki.
    • mum2004 Re: No żesz... 10.05.20, 11:07
      Nie wiem po jaką cholerę było zamykać, ja nie byłam zamknięta nawet 1 dnia.
      • azja001 Re: No żesz... 10.05.20, 11:15
        Byłaś zamknięta od korzystania z miejsc użyteczności publicznej typu kina, galerie, usługi.
        Ludziom brakuje pokory, niektórzy uważają nawet że nie dadzą Bilowi Gatesowi tej satysfakcji i nie dadzą się wykorzystywać w światowym spisku. Są i tacy którzy uważają że wirusa żadnego nie ma a nawet jeśli jest to ich nie dotyczy
        • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 11:22
          Osobiscie uwazam, ze to perwersja zbierac w czasie kryzysu, bezdrobocia otp. pieniadze by dac bogatemu milarderowi na wyprodukowanie szczepionki, z ktorej on znowu bedzie mial wiele miliardow zysku. Notabene szczepionki na chorobe o bardzo niskiej smiertelnosci. Jak milarder chce produkowac i miec zysk z produkcji (czy to szczepionka, czy majtki to wszystko jedno) to niech zainwestuje swoje miliardy, ktore przeciez ma. Jesli produkt bedzie dobrej jakosci (!) to przeciez sprzeda , bo ludzie kupia i bedzie mial.ten swoj zysk.
          • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 11:23
            *bezrobocia itp.
            • azja001 Re: No żesz... 10.05.20, 11:35
              Perwersja to nadmierna pewność siebie na podstawie tylko medialnych doniesień i twórców teorii spiskowych. Dobrze trzeba przesiewać te wszystkie rewelacje żeby na idiotę nie wyjść.
              • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 11:40
                To nie teorie spiskowe. Merkel dala juz 500 mln € na szczepionke. Wiadomosc z oficjalnych kanalow niemieckiej TV.
                • azja001 Re: No żesz... 10.05.20, 11:42
                  Też mi nowina że naukowcy potrzebują pieniędzy na badania i tworzenie nowych leków. Dzięki takim dofinansowaniom ty i twoja rodzina nie musi umierać na gruźlicę czy inne choroby zakaźne, które jeszcze 50 lat temu zabijały milony
                  • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 11:47
                    Pieniadze nie sa dla naukowcow! Akurat szkolnictwo i nauka w Niemczech blaga o pieniadze od lat! Ty nic kompletnie nie rozumiesz.
                • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 11:45
                  Ale ma jeszcze dac wiecej. Ciekawe czy budget wytrzyma te prezenty dla miliarderow, bo jakby ci to powiedziec...pewnie nie uwierzysz...w Niemczech sa ludzie bardzo potrzebujacy pieniedzy (bezrobotni, biedni emeryci, biedne dzieci, niedofinansowane szkolnictwo ....) a studnia, nawet niemiecka, nie jest bez dna (szczegolnie w tym roku beda mniejsze wplywy z podatkow - zgadnij dlaczego?). Zas dodrukowywanie pieniedzy zawsze konczy sie tragicznie.
                  • ritual2019 Re: No żesz... 10.05.20, 11:50
                    Daje bo ma w tym interes, jak kazde bogatsze panstwo ktore wprowadzilo histerie i lockdown.
                    • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 12:18
                      To oglupienie. Rzad powinien wspierac finasowo wlasne panstwowe uniwersytety czy panstwowe osrodki badawcze, a nie wspierac finasowo super bogatych prywaciarzy (oni dosyc na machlojkach z podatkami zaoszczedzili).
                      • ritual2019 Re: No żesz... 10.05.20, 13:51
                        To oglupianie ale ludzi, rzady w roznych krajach wykorzystuja ta 'pandemie' do wlasnych celow, roznie w zaleznosci od kraju.
    • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 11:16
      I co? Pewnie karetki nie nadazaja zbierac cial zmarlych z plaz, parkow....?😁 Pozdrawiam z Niemiec! Wlasnie idziemy do parku na spacerek, potem na plac zabaw. Piekna pogoda. Pewnie bedzie tlum ludzi, jak.wczoraj, przedwczoraj, w poprzedni weekend czy 2 tygodnie oraz miesiac temu temu. U nas szpitale sa puste, niektorzy pracownicy szpitali wyslani do domu przez pracodawce, boja sie zwolnien, bo sa niepotrzebni w szpitalach chociaz epidemia szalejeeeeeee. Przypuszczam, ze w Niemczech maja jakas super-tajna-spiskowa-metode.😷 pozbywania sie chorych i zmarlych, bo i szpitale puste i trupow nie widac, ani w parkach, ani na placach zabaw, ani na ulicach...😳
      • zona_glusia Re: No żesz... 10.05.20, 18:01
        Głupio piszesz. Niemcy sobie akurat bardzo dobrze poradziły z pandemią dzięki testowaniu na dużą skalę, ograniczeniom i sprawnej służbie zdrowia. Przypadków śmiertelnych z tych powodów było w Niemczech bardzo mało. Wskaźnik zarażania też jest już poniżej 1 w Niemczech, więc epidemia będzie wygasać. Sprawne państwo Ci załatwiło to, że możesz sobie teraz iść beztrosko gdzie chcesz.
        • bananananas Re: No żesz... 10.05.20, 18:13
          zona_glusia napisał(a):

          > Głupio piszesz. Niemcy sobie akurat bardzo dobrze poradziły z pandemią dzięki t
          > estowaniu na dużą skalę, ograniczeniom i sprawnej służbie zdrowia.
          Ci sami Niemcy szacują, że nieprzetestowanych chodzi po ulicach pięć razy wiecej, czyli testy mają znaczenie, ale nie mogą mieć aż tak dużego. Ograniczenia były mniejsze niż w niektórych bardzo dotknietych krajach, jak Belgia i UK (zostawiam zaskoczone południe). Sprawność służby zdrowia też nie może mieć ogromnego znaczenia wobec braku skutecznych leków.

          Tymczasem w Niemczech liczba zgonów ponad wieloletnią średnią podczas epidemii wynosi 4% , w Belgii 62% a w UK 65%. To jest zadziwiające.
    • bananananas Re: No żesz... 10.05.20, 11:19
      Przed wielkanocą był tu wątek, że ludzie wylegli w Mediolanie. Nie ma wzrostu zachorowań we Włoszech. Przynajmniej w porze letniej obecne ograniczenia widocznie wystarczają.
      W sumie lepiej, gdyby się dużo osób pozarażało przed jesienią. A kontrola nad sytuacją też jest w tej chwili większa, można restrykcje zwiększyć a dnia na dzień.
      • ivanova Re: No żesz... 10.05.20, 11:34
        U nas od dobrych dwoch tygodni ludzie dystansu nie trzymaja, maski na brodach, albo wcale, w sklepach i na ulicach tlumy i jakos nie ma to przelozenia na wzrost zachorowań.
        • homohominilupus Re: No żesz... 10.05.20, 11:49
          Tylko drobna różnica, w Pl liczba ofiar nie przekroczyła 1000, w Hiszpanii na dzień dzisiejszy ponad 26 tysięcy.
          Oczywiście, ze ludzie wylegli, ja też wyleglam ale mamy nadal restrykcje, które są nagminnie łamane. Imprezy w parkach i na ulicach. To cholerne plazowanie.
          Po prostu cholernie się boję, ze wszystko znowu pozamykaja, bo zakażenia gwałtownie wzrosna I nawet w wakacje trzeba bedzie w domu siedzieć. A gospodarka juz i tak ledwo dycha
          • kropkacom Re: No żesz... 10.05.20, 12:07
            NO jak ludzie wylegną na ulice to jak ma ruszyć gospodarka? W Republice Czeskiej nie zanotowano wzrostu po każdym z poluźnień na razie.
          • hugo43 Re: No żesz... 10.05.20, 12:09
            No to jakie widzisz rozwiązanie?przeciez nie da się siedzieć całe życie w domu.nosze maskę,myje ręce,unikam tłumów .co jeszcze moge zrobic?
            • kropkacom Re: No żesz... 10.05.20, 12:12
              Nie wylegną. Miło być.
            • homohominilupus Re: No żesz... 10.05.20, 12:15
              hugo43 napisała:

              > No to jakie widzisz rozwiązanie?przeciez nie da się siedzieć całe życie w domu.
              > nosze maskę,myje ręce,unikam tłumów .co jeszcze moge zrobic?


              Przecież ja nie pisze o wychodzeniu z domu, pisze o łamaniu restrykcji. Restrykcje zostały wprowadzone w jakimś celu, po konsultacjach z ekspertami. W kraju, gdzie liczba ofiar przekroczyła 26 000. Wszystkim zależy chyba, żeby znów żyć normalnie. Jeżeli mamy fazę 0, kiedy wolno wychodzic w określonych godzinach, to tego przestrzegam, a nie idę na street party z grupa znajomych.
              • kropkacom Re: No żesz... 10.05.20, 12:59
                To im pogróź paluszkiem big_grin No naprawdę...
          • czerwonylucjan Re: No żesz... 10.05.20, 12:29
            A co ma do tego plazowanie ktore sie odbywa na otwartej i wietrznej przestrzeni?
        • zona_glusia Re: No żesz... 10.05.20, 18:06
          >jakos nie ma to przelozenia na wzrost zachorowań.
          Ma wpływ taki, że przy takich ostrych restrykcjach, często bezsensownych, jakie wprowadzono w Polsce, sytuacja powinna być lepsza. Powinniśmy mieć jak w Czechach wskaźnik zarażania poniżej 1.
          • ivanova Re: No żesz... 10.05.20, 18:12
            Po badaniach UJ w Krakowie wyszlo że 2% badanej grupy nie zgłaszającej żadnych dolegliwości przechorowało covid i ma przeciwciala. To jest strasznie rozsiane bezobjawowo w tej chwili i zwyczajnie nie da się tego opanować. Będzie się tliło jeszcze długo.
    • anika772 Re: No żesz... 10.05.20, 11:48
      To i tak cud, że Włosi wytrzymali w izolacji tak długo.
    • woman_in_love Re: No żesz... 10.05.20, 12:02
      W sumie to niewiele mnie to obchodzi. Europa potrzebuje odnowy. Demograficznej. Jest za dużo starych ludzi. I za dużo chorych przewlekle. To ogromne koszty dla systemów emerytalnych i służby zdrowia.

      Miejmy nadzieję, że ci, którzy wylegli na plaże i ulice wrócą do domów, do swoich bliskich starców, z koronawirusem. Amen.
      • azja001 Re: No żesz... 10.05.20, 12:06
        Czyli ty jesteś w pełni sił i masz prawo żyć w Europie a chorych przewlekłe trzeba dać wirusowi na odstrzał żeby dać miejsce do życia tym zdrowym bo system tak by sobie życzył. Szok...
        • homohominilupus Re: No żesz... 10.05.20, 12:10
          Gościu tu trolluje od wieków
          • azja001 Re: No żesz... 10.05.20, 12:10
            Na to wygląda
          • woman_in_love Re: No żesz... 10.05.20, 12:19
            Jedynym gościem to jesteś tu ty. To raz.
            A po drugie przecież piszę prawdę. Umierają starzy i chorzy na choroby współtowarzyszące. Dlaczego mają mnie zatem obchodzić te tłumy na włoskich czy hiszpańskich plażach?
            Przecież ci ludzie są dorośli i wiedzą, że np. narażają swoich starców. Ja szukam jedynie pozytywów całej sytuacji.
            • ritual2019 Re: No żesz... 10.05.20, 13:56
              Woman to troll ale fakty sa takie ze o to wlasnie chodzi zeby wybic starych.oraz z roznymi chorobami czyli takich ktorzy kosztuja. Ten wirus nie zabija zbyt wielu, wlasciwie to nielicznych, ale zmiany jakie wprowadza rzady dzieki lockdown w funkcjonowaniu spoleczenstw owszem wybija wielu, czesc w krotkim czasie czesc nieco dluzszym.
            • simply_z Re: No żesz... 11.05.20, 14:35
              idz i powiedz to swoim rodzicom albo krewnym.
              chociaz nie wiem..miec taka corke jak ty? jp..straszne. maly psychol
    • szafireczek Re: No żesz... 10.05.20, 12:16
      Przecież to ich decyzja. Suwerenny kraj...granice są zamknięte.
      • szalona-matematyczka Re: No żesz... 10.05.20, 12:21
        Ale jedna Polke tu dude sciska, ze oni sie poopalaja, pochodza, pospaceruja, zas ona musi siedziec w.tym swoim m3 , 56 m2, w blokach.
        • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 12:23
          A dlaczego musi siedzieć w blokach? Przecież można wychodzić. Nawet hotele i campingi są otwarte. Podobnie jak plaże, parki i lasy
          • szafireczek Re: No żesz... 10.05.20, 12:27
            No można, dorosły człowiek decyduje sam o sobie zachowując zdrowy rozsądek i posługując się wyobraźnią...
        • homohominilupus Re: No żesz... 10.05.20, 12:54
          szalona-matematyczka napisała:

          > Ale jedna Polke tu dude sciska, ze oni sie poopalaja, pochodza, pospaceruja, za
          > s ona musi siedziec w.tym swoim m3 , 56 m2, w blokach.

          Przestań się rzucać, może przeczytaj co piszę ze zrozumieniem. Wychodzę, spaceruję ale przestrzegam zasad. Inni mają w dupie zasady.
          U ciebie w Niemczech sytuacja jest inna, to też pisałam.
          A koronopanice nigdy nie ulegałąm i nie ulegam.
          Zresztą, po co ja ci się tłumaczę. I tak nie ogarniesz.
          EOT
          • snakelilith Re: No żesz... 10.05.20, 13:20
            homohominilupus napisała:



            > U ciebie w Niemczech sytuacja jest inna, to też pisałam.

            Inna, albo nie całkiem inna. Niemiecki lockdown nie był specjalnie surowy, wychodzenie bez masek było zezwolone, ale w pierwszej fazie ludzie brali dystans społeczny, czyli odstęp od innych 1,5m-2m, na serio. Siadali w parkach na trawie, chodzili na lody i pizzę (na wynos), ale wszędzie trzymali ładny odstęp. Wiem, bo też codziennie wychodzę i widzę. Od kilku dni mamy poluzowania i problem w tym, że ludze przestali się bać. Ponad 70 % deklaruje w ankietach, że niespecjalnie się zarażenia boi i to odbija się w zachowaniu. Wczoraj ludzie znowu włazili na siebie i widziałam też duże grupki, większe od dozwolonych 5 osób. Widziałam ludzi bez masek przed supermarketem stłoczonych na kilku ławeczkach i podobne obrazki. Dlatego reporodukcja wirusa wzrosła z 0,7-0,8 przed poluzowaniami, na aktualnie 1,1. Niby uwzględnia się jeszcze błąd statystyczny itp. ale to było jak dłoni, że ludzie będą się znowu bardziej zarażać. U nas nie będzie to tragedią, ale pokazuje, że wirus jeszcze jest wśród nas i w każdej chwili może się mocniej uaktywnić. Dzisiaj w Niemczech jest też Dzień Matki, będą do tego rodzinne spotkania. Zobaczymy.
            • forumologin Re: No żesz... 10.05.20, 14:28
              poluzowanie zdecydowanie wplynelo na postrzeganie wirusa. nagle stal sie mniej niebezpieczny.
    • ola_fatyga Re: No żesz... 10.05.20, 12:32
      I bardzo dobrze. Wróci, jak będzie miało kogo zarażać. Im szybciej się ludzie uodpornią, tym lepiej. Jeszcze zamiast ładować w kurwi-zję, pisi rząd mógłby dofinansować służbę zdrowia, ale cóż, widocznie bardziej mu się opłaca zrujnować gospodarkę...
    • ur-nammu Re: No żesz... 10.05.20, 13:00
      homohominilupus: Po jaka cholerę było zamykać ludzi w domach na 2,5 miesiąca i zamrazac gospodarkę?! Przecież to cholerstwo za chwilę wróci.

      Jeśli pytasz o względy zdrowotne zamykania ludzi w domach, to takowych nie było, bo te działania nie miały i nie mają żadnego sensu, co doskonale widać choćby w niemieckich statystykach.
      Co do cholerstwa, które ma za chwilę wrócić, ujmę rzecz następująco – największym problemem ludzkości nie są żadne wirusy, zwłaszcza takie medialne bajeczki jak COVID-19; problemem ludzkości jest zbiorowa głupota, a ta przejawia się między innymi histerycznym strachem w obliczu zagrożenia, którego nie ma. Dureń łyknie każdą bzdurę, bo nie umie odróżnić tego, co realne, od tego, co wymyślone, a gdy kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na wierzch, dureń i tak będzie zachwycony, że nie dosięgło go to, czym straszyli go cwaniacy. Niektórzy powiadają, że ludzka głupota to kopalnia złota. To jakże trafne powiedzenie może robić jako motto całej koronahisterii.

      Dobra, kończę, bo muszę iść na spacer wśród tłumu (oczywiście maseczkę będę miał... w kieszeni). Obym tylko nie utknął wśród stosów coronatrupów.
      • ur-nammu Re: No żesz... 10.05.20, 13:07
        koronatrupów
      • bananananas Re: No żesz... 10.05.20, 13:42
        ur-nammu napisał:

        Jeśli pytasz o względy zdrowotne zamykania ludzi w domach, to takowych nie było
        > , bo te działania nie miały i nie mają żadnego sensu, co doskonale widać choćby
        > w niemieckich statystykach.

        Co konkretnie widać? Bardzo mnie interesują niemieckie statystyki i przeczyny, dla których tak mało jest zgonów ponad wieloletnią średnią.
        • snakelilith Re: No żesz... 10.05.20, 14:06
          bananananas napisała:


          > Co konkretnie widać? Bardzo mnie interesują niemieckie statystyki i przeczyny,
          > dla których tak mało jest zgonów ponad wieloletnią średnią.

          Tu należy rozróżniać pomiędzy liczbą zarażeń i śmiertelnością. Niemcy mają bowiem stosunkowo dużo zarażonych, ale mało zmarłych. Jeżeli chodzi o zarażanie, to niemiecki lockdown, w którym najważniejszym elementem był społeczny dystans (1,5-2 m odstępu) ale dopuszczający poruszanie się poza domem bez maski, zmniejszył reprodukcję wirusa z 3 na 0,7-0,8. To znaczy, że przed ograniczeniami jeden chory zarażał trzy osoby, po wprowadzeniu ograniczeń już tylko 0,7-0,8 osoby. Po poluzowaniu (otwarte sklepy, fryzjerzy itd) widać znowu wzrost, dziś mamy 1,1. Więc lockdown w pewnym sensie działa, poluzowania kontaktów powodują wzrost zarażeń.
          Jesżeli chodzi o śmiertelność, to trudna sprawa, w której dyskutuje się dobry stan niemieckiej służby zdrowia, ale to nie jest wystarczające wytłumaczenie, bo jak trafi na seniora z chorobami, to najlepszy respirator nie zawsze pomaga. Musi być jeszcze coś innego, jakiś czynnik (czynniki) sprawia, że niemiecka grupa ryzyka jest jakby lepiej chroniona. W Austrii sytuacja też jednak nie wygląda ża tak źle, więc nie jest to tylko niemiecki fenomen.
          • bananananas Re: No żesz... 10.05.20, 14:49
            snakelilith napisała:

            >
            > Tu należy rozróżniać pomiędzy liczbą zarażeń i śmiertelnością. Niemcy mają bowi
            > em stosunkowo dużo zarażonych, ale mało zmarłych.

            To może być prostą funkcją liczby testów.

            Jeżeli chodzi o zarażanie, to
            > niemiecki lockdown, w którym najważniejszym elementem był społeczny dystans (1
            > ,5-2 m odstępu) ale dopuszczający poruszanie się poza domem bez maski, zmniejsz
            > ył reprodukcję wirusa z 3 na 0,7-0,8.

            Ta skuteczność izolacji może świadczyć o większej odporności ludzi (wirus częściej trafia na barierę w postaci odpornego człowieka). Pisałaś o grypie parę lat temu z dużą liczbą ofiar - a może to był jakiś podobny do obecnego koronawirus?
          • madami Re: No żesz... 10.05.20, 17:21
            A nie jest tak, że ogólnie Niemcy są w lepszej kondycji zdrowotnej? Mniej chorób cywilizacyjnych?
            • snakelilith Re: No żesz... 10.05.20, 18:04
              madami napisała:

              > A nie jest tak, że ogólnie Niemcy są w lepszej kondycji zdrowotnej? Mniej choró
              > b cywilizacyjnych?


              Mało prawdopodobne. Niemcy mają wysoki wskaźnik ludzi z nadwagą i tym samym chorobami cyliwilizacyjnymi jak np. cukrzyca. Ale faktem jest, że dostęp do opieki zdrowotnej jest lepszy niż wielu innych krajach, łatwiej tu dostać się do specjalisty, jest prawo do drugiej opinii na koszt ubezpieczenia, refundowanych leków, a lekarz rodzinny jest koordynatorem leczenia, więc szczególnie starsi ludzie z tego profitują, bo leczenie jest ciągłe i dobrze monitorowane. Czy te czynniki wpływają na odporność można tylko spekulować.
          • ivanova Re: No żesz... 10.05.20, 18:20
            Niemcy mają więcej stwierdzonych przypadków bo robią nieporównywalnie więcej testów. I dlatego też śmiertelność jest niska bo wychwytuja przypadki bezobjawowe lub skąpoobjawowe, których u nas się zwyczajnie nie bada.
            Wg badań UJ 2% populacji przechorowało koronawirusa- to policzcie sobie faktyczną śmiertelność.
            • madami Re: No żesz... 10.05.20, 18:58
              W sumie racja - więcej zakażonych i od razu śmiertelność leci w dół
              • bananananas Re: No żesz... 10.05.20, 19:12
                madami napisała:

                > W sumie racja - więcej zakażonych i od razu śmiertelność leci w dół
                Ale Niemcy mają mało zgonów według miar bezwzględnych w porównaniu z państwami o podobnej strategii wobec epidemii.
        • ur-nammu Re: No żesz... 10.05.20, 21:13
          bananananas: Bardzo mnie interesują niemieckie statystyki i przeczyny, dla których tak mało jest zgonów ponad wieloletnią średnią.

          Podstawowe dane dotyczące śmiertelności w Niemczech opublikował Statistisches Bundesamt w tekście Sterbefallzahlen und Übersterblichkeit. Na podanej stronie zamieszczono wykres z danymi dotyczącymi śmiertelności do 5 kwietnia 2020 roku (czerwona linia). Nie różni się ona istotnie od danych za wcześniejsze lata.

          Jeśli chodzi o lockdown w Niemczech, to warto zajrzeć na stronę GrippeWeb, gdzie opublikowano dwa wykresy dotyczące wskaźników ARE i ILI. Z danych tych widać, że wskaźniki te zaczęły wyraźnie spadać jeszcze przed jedenastym tygodniem, a więc przed wprowadzeniem poważniejszych obostrzeń.

          Jeśli chodzi o liczby zgonów w Niemczech i w innych krajach, to warto zwrócić uwagę na dwa istotne kryteria: Niemcy mają chyba mniej zanieczyszczone środowisko oraz lepszą publiczną służbę zdrowia niż większość państw Europy.
    • ultimate.strike Re: No żesz... 10.05.20, 13:58
      Po jaka cholerę było zamykać ludzi w domach na 2,5 miesiąca i zamrazac gospodarkę?!

      I to jest kluczowe pytanie, kto na wywoływaniu nieuzasadnionej histerii wygrał?

      Przecież to cholerstwo za chwilę wróci.


      I znowu wszyscy umrzemy?
      • ritual2019 Re: No żesz... 10.05.20, 14:01
        😁 oczywiscie nie umrzemy bo znowu nas zamkna i wmowia (idiotom) ze to dlatego wciaz zyjemy.
        • milupaa Re: No żesz... 10.05.20, 14:05
          Ci co mieli umrzeć już umarli - starzy, chorzy, reszcie nic nie będzie. Zobaczycie że to będzie koniec strasznego koronawirusa, żadnego nawrotu fali epidemii już nie będzie.
          • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 14:08
            Wszyscy starzy i chorzy ludzie umarli?
            • milupaa Re: No żesz... 10.05.20, 14:16
              We Włoszech? Wszyscy to pewnie nie ale znaczna ilość, nie śledzę statystyk. Jeśli kogoś chronić i izolować to starszych, chorych, ciężko chorych, reszcie izolacja tylko szkodzi.
              • little_fish Re: No żesz... 10.05.20, 14:21
                W jakimkolwiek państwie. Sama napisałaś że "Ci co mieli umrzeć już umarli - starzy, chorzy,". Dlatego pytam czy wszyscy starzy i chorzy już umarli. Bo ja jednak jeszcze paru znam
                • milupaa Re: No żesz... 10.05.20, 19:22
                  Nie odbieraj wszystkiego tak dosłownie big_grin
              • ultimate.strike Re: No żesz... 10.05.20, 14:43
                We Włoszech? Wszyscy to pewnie nie ale znaczna ilość, nie śledzę statystyk.

                to prześledź, nawet tam mało kto chciał umierać. Umierają tylko w Nowym Jorku gdyż Trump nie przesłał władzom stanowym wystarczającej liczby majtek na głowy. My mamy wina Tuska, Amerykanie mają wina Trumpa.
          • forumologin Re: No żesz... 10.05.20, 14:30
            milupaa napisała:

            > Ci co mieli umrzeć już umarli - starzy, chorzy, reszcie nic nie będzie. Zobaczy
            > cie że to będzie koniec strasznego koronawirusa, żadnego nawrotu fali epidemii
            > już nie będzie.

            no i ok, zaloze sie ze kazdy sobie tego zyczy
          • ultimate.strike Re: No żesz... 10.05.20, 14:40
            Ci co mieli umrzeć już umarli - starzy, chorzy,

            Raczej okazało się, że nie mamy starych i chorych bo prawie nikt nie umarł.

            żadnego nawrotu fali epidemii już nie będzie

            Nawrót będzie, i to nie jeden, niestety, znowu prawie nikt nie umrze. Za to zamknęli kopalnie, podobno wirusa widziano w Murckach, kręci się niedaleko KWK Murcki-Staszic. Aby nam prądu do respiratorow nie zabrakło ktoś z okolic rządu kupuje węgiel w Ameryce Płd.
        • milupaa Re: No żesz... 10.05.20, 14:10
          Ci zamknięci żyjący w panice by nie wychodzić najbardziej będą chorować. System odpornościowy totalnie uśnie. A jak alergie się posypią.
          • ultimate.strike Re: No żesz... 10.05.20, 14:41
            Alegrie sypią się z powodu facetów w spodniach, co zresztą ponad wszelką wątpliwość udowodniono i opublikowano w żurnalu nr. 13 wg Impact Force.
          • madami Re: No żesz... 10.05.20, 17:22
            I najważniejsze - musimy stykać się z patogenami by normalnie funkcjonować.
    • szmytka1 Re: No żesz... 10.05.20, 19:15
      No, te ograniczenia były strasznie durne i niepotrzebne smile
      • milupaa Re: No żesz... 10.05.20, 19:34
        Szczerze? Mimo najszczerszych chęci logiki w tym i sensu nie widzę żadnego. Najpierw wszystkich pozamykać w domach, zamrozić gospodarkę, spowodować bankructwo tak wielu firm i bezrobocie, po czym mimo braku spadku zachorowań zacząć wszystko odmrażać i uruchamiać. No, podobno jakiś spadek powoli jest ale kto wie czy to są prawdziwe dane. Ja generalnie w te dane nie wierzę, ani w skuteczność testów, które podobno są bardzo zawodne i nie nadają się do masowego testowania ludzi na covida. Ja widzę tylko chaotyczne działania władz. A trzeba było maseczki i izolację nakazać tylko ludziom z grup ryzyka. Znacie kogoś kto zachorował i ciężko przeszedł wirusa?? Bo ja tylko 1 koleżankę, która jest pielęgniarką, ma 50+, czuła się jak po przeziębieniu i po tyg była zdrowa.
        • homohominilupus Re: No żesz... 10.05.20, 19:39
          Tak, kilku kolegów z pracy mojego męża. Rodzice jednego z kolegów zmarli oboje w przeciągu tygodnia.
          Akurat w Hiszpanii spadek jest b widoczny, podczas szczytu zachorowań umieralo ponad 800 osób w ciągu doby, teraz 200 lub mniej
          • szmytka1 Re: No żesz... 10.05.20, 19:51
            ciekawe ile osob umarło, bo brak dostępu do służby zdrowia, ile planowanych a istotnych zabiegów się nie odbyło, ilu chorych na raka dsowie się za późno o chorobie, czyje leczenie będzie za poźno.... No ale ba siedźta ludzie w domach bo ten straszny korona dusi staruszkow.
            • milupaa Re: No żesz... 10.05.20, 20:05
              Dokładnie, ile osób zmarło po prostu z powodów innych chorób a przypisano im koronawirusa. Poza tym ludzie zawsze codziennie umierali, nikt nie robił z tego odliczanych codziennie statystyk a teraz wygląda to tak przerażająco bo uwaga ludzi jest skupiona na pandemii a media robią szum bo z tego żyją.
              • szmytka1 Re: No żesz... 10.05.20, 20:15
                a owszem, były takie statystyki o ile to więcej zmarło niż normalnie umiera,a el ich nie nagłaśniano, bo kto by to klikał
                • bananananas Re: No żesz... 10.05.20, 20:44
                  szmytka1 napisała:

                  > a owszem, były takie statystyki o ile to więcej zmarło niż normalnie umiera,a e
                  > l ich nie nagłaśniano, bo kto by to klikał

                  o takie np. statystyki Ci chodzi? Nie było ich do niedawna, bo urzędy statystyczne mają swoje procedury

                  "W północnej części Lombardii liczba zgonów wzrosła w marcu o 186 proc. w stosunku do marcowej średniej z lat 2015–2019. Największy wzrost umieralności odnotowano w zamieszkałym przez 120,7 tys. osób mieście Bergamo (ok. 50 km na północny-wschód od Mediolanu). W marcu zmarło tam o 568 proc. więcej ludzi niż wynosi średnia tego miesiąca z poprzednich pięciu lat!"
                  www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-europie,wlochy--koronawirus--ile-jest-ofiar-,artykul,78983184.html?utm_source=fb&utm_medium=social&utm_campaign=ta_fb_organic_medonet
                  Bardzo się cieszę, że "wygrali" ci, co mówili, że histeria i niepotrzebne lockdowny. Znaczy się w Polsce wygrali czy Austrii, bo w UK to "przegrali" (65% więcej zgonów w skali całego kraju).
                  • kosmos_pierzasty Re: No żesz... 10.05.20, 20:54
                    bananananas napisała:


                    > Bardzo się cieszę, że "wygrali" ci, co mówili, że histeria i niepotrzebne lockd
                    > owny. Znaczy się w Polsce wygrali czy Austrii, bo w UK to "przegrali" (65% więc
                    > ej zgonów w skali całego kraju).

                    Pewnie, że to powód do radości. Mimo to pozostaje pytanie, czy byłoby tak samo dobrze, gdyby ograniczeń, zgodnie z ich życzeniem, nie wprowadzono wcale.
                  • szmytka1 Re: No żesz... 10.05.20, 20:55
                    jak się ma zamknięcie mojej szkoły do umieralnosci w Lombardii? U mnie w miescie 4 chorych, słownie czterech. Przetrzebiło populację 80 latkow, hmmm niektórzy myslą, ze ludzkie życie można przedłużać w nieskonczoność.
                    • bananananas Re: No żesz... 10.05.20, 21:21
                      szmytka1 napisała:

                      > jak się ma zamknięcie mojej szkoły do umieralnosci w Lombardii? U mnie w miesci
                      > e 4 chorych, słownie czterech.

                      Znasz stan, który jest skutkiem różnych czynników w tym zamknięcia szkoły i innych ograniczeń. Nikt nie wie na pewno, jak by było bez tego zamknięcia, ale było wysoce prawdopodobne, że tak jak w Lombardii.
                      Potrafisz wykazać, że nie byłoby?
                      • madami Re: No żesz... 11.05.20, 10:16
                        Nic nie wskazuje, że byłoby jak w Lombardii, nigdzie w Polsce nie ma takiego zagęszczenia ludności jeżeli chodzi o starszych ludzi
                        • bananananas Re: No żesz... 11.05.20, 13:02
                          madami napisała:

                          > Nic nie wskazuje, że byłoby jak w Lombardii, nigdzie w Polsce nie ma takiego za
                          > gęszczenia ludności jeżeli chodzi o starszych ludzi

                          A tak jak w GB?
                          • madami Re: No żesz... 11.05.20, 14:09
                            też głównie dpsy...

                            weź sobie miasto dajmy na to Pcim Dolny i zwieź tutaj starszych ludzi z całego kraju
                            a potem zdziw się dlaczego w Pcimiu Dolnym śmiertelność jest wyższa niż w innych regionach...
                            • bananananas Re: No żesz... 11.05.20, 15:24
                              madami napisała:

                              > też głównie dpsy...
                              Absolutnie nie głównie, w GB dopisano zgony z dpsów w liczbie ok 4000 do zgonów szpitalnych wtedy ok 22000, czyli akurat dolne strefy europejskie.

                              Podsumowując, nie "wykazałaś" , że w Polsce byłoby tak samo dobrze gdyby nie podjęto decyzji o zamknięciu kraju. Chętnie byśmy widzieli takie rzetelne "wykazanie" na już, żeby normalnie żyć.
                              Na razie błądzimy we mgle, nie mniej niż w pierwszej połowie marca.
                              • madami Re: No żesz... 11.05.20, 16:23
                                Włochy i Wielka Brytania - kraje o największym zagęszczeniu ludności, cały czas statystycznie 22 tys na 66 milionów jest mało istotne
                                • bananananas Re: No żesz... 11.05.20, 16:38
                                  madami napisała:

                                  > Włochy i Wielka Brytania - kraje o największym zagęszczeniu ludności,

                                  Większym niż Warszawa?

                                  > statystycznie 22 tys na 66 milionów jest mało istotne

                                  Ponad 50 000, a od miesiąca lockdown hardkorowy. Naczelna lekarz Szkocji miesiąc temu przyłapana na skandalicznym pojechaniu do swojego letniego domu, parę dni temu na skandalicznym wyjściu na spacer.
                                  I nie rozmawiamy o tym, co jest dużo, a co mało, tylko o tym, czy to polskie duzo mniej jest z powodu lockdownu czy też nie miał on wpływu.


                                  • madami Re: No żesz... 12.05.20, 13:03
                                    Ciekawe, brytyjskie media mówia o 32 tys ( dane z wczoraj)
                                    wink
          • triss_merigold6 Re: No żesz... 10.05.20, 19:55
            Prawdopodobnie Włosi i Hiszpanie oraz murzyni mają defekt genetyczny, który powoduje taką śmiertelność na covid:
            www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-na-swiecie,nie-tylko-wiek-i-styl-zycia--na-przebieg-pandemii-we-wloszech-mogly-wyplynac-czynniki-genetyczne,artykul,11976566.html
          • milupaa Re: No żesz... 10.05.20, 20:06
            Przykro mi.. Byli w grupie ryzyka?
        • szmytka1 Re: No żesz... 10.05.20, 19:50
          ja od początku pisze, że ta histeria i panika ociera się o absurd, to jestem nieczułą wiedźmą i głupią.
    • pitupitt Re: No żesz... 10.05.20, 20:01
      Ciiiii, bo zaraz zostaniesz koronaświrem...
    • agnieszka_kak Re: No żesz... 10.05.20, 20:26
      Widze na tych zdjeciach ludzi siedzacych w parku w dosc duzych odstepach, i plazujacych na powietrzu. Tlumy znacznie mniejsze niz we Wladyslawowie w sezonie. Poza tym wszyscy sa na powietrzu, a nie w zamknietej przestrzeni.
    • 45rtg Re: No żesz... 11.05.20, 10:29
      homohominilupus napisała:

      > Wściekła jestem i nie ogarniam jak można być tak durnym. To samo jest w Barcel
      > onie. Po jaka cholerę było zamykać ludzi w domach na 2,5 miesiąca i zamrazac go
      > spodarkę?! Przecież to cholerstwo za chwilę wróci.

      Ale obrodziło kozakami w tym wątku smile Pewnie tymi samymi, co dwa miesiące temu desperowały, jacy ci Włosi głupi, że się nie zabezpieczyli zawczasu.
    • alpepe Re: No żesz... 11.05.20, 11:14
      Głupotą było zamrożenie gospodarki.
    • bei Re: No żesz... 11.05.20, 13:17
      U nas jest tak samo (gęsto) , sznury aut w weekend wyruszyły do Ojcowa, tłumy turystów i to bez maseczek. Znajoma mieszkająca w Dolinie Będkowskiej stwierdziła, ze teraz było tam więcej turystów niż w normalnych (niekoronawirusowych ) czasach. Krakowianie nie zapuszczali się dalej, tylko wybrali najbliższą bazę wypoczynkową.
      • homohominilupus Re: No żesz... 11.05.20, 14:49
        tvn24.pl/swiat/koronawirus-w-niemczech-wzrost-reprodukcji-wirusa-drugi-dzien-z-rzedu-4580573
        I matematyczka moze sobie tupac nóżką i zapluwac się ze złości.

        Tego sie obawiam i u nas (Hiszpania)
        Byłam rano biegać, później kawa w barze, od dzisiaj otwarte. Takie małe coś a jak cieszy. I co, jak za 2 tygodnie okaże się ze poluzowanie restrykcji spowodowało wzrost zakażeń, to znowu nas zamkną?! O niczym innym jak o powrocie do normalnego życia nie marzę.
        • ritual2019 Re: No żesz... 11.05.20, 15:12
          No i? Jak dlugo chcesz zyc w lockdown? Przeciez to jest oczywiste ze skoro ograniczenia spowodowaly spowolnienie zakazen wirusem to luzowanie spowoduje wzrost. Wirusolodzy mowia o tym wprost ze wirus wyhamuje dopiero gdy osiagnie jakis tam procent zakazen, tak dzialaja wirusy. Ten akurat zakaza duzo szybciej a wiec sensownie byloby pozwolic mu dzialac wsrod populacje z wylaczeniem grup ryzyka czyli oni powinni zachowac specjalne srodki ostroznosci. Jesli pozostawi sie restrykcje to wirus pozostanie dluzej i nie tylko bedzie druga fala ale I nastepne. Na szczepionke bym nie liczyla.
          • homohominilupus Re: No żesz... 11.05.20, 15:19
            Ale ja pisze, ze NIE chcę żyć w lockdown, niestety na decyzje polityków nie mam wpływu. Przeczytałaś moja wypowiedź?
            Czytałaś zalinkowany artykuł? Przywrócenie restrykcji nie zależy od czyjegoś chcenia czy niechcenia.
            • ritual2019 Re: No żesz... 11.05.20, 16:57
              Jeszcze raz bo chyba nie zrozumialas.

              Napisalas:
              Takie małe coś a jak cieszy. I co, jak za 2 tygodnie okaże się ze poluzowanie restrykcji spowodowało wzrost zakażeń, to znowu nas zamkną?! O niczym innym jak o powrocie do normalnego życia nie marzę.


              Logiczne ze poluzowanie spowoduje wzrost zakazen skoro restrykcje spowodowaly (podobno, zalozmy ze tak) spadek. Stanowisko wirusologow jest jasne, tak dzialaja wirusy, slabna po zakazeniu odpowiednio duzej ilosci ludzi w tym przypadku. Wiec sa dwie opcje, albo pozwoli sie wirusowi rozprzestrzeniac znoszac restrykcje I chroniac grupy ryzyka albo tak bedziemy luzowac i podkrecac na zmiane jeszcze bardzo dlugo, moze lata. W Niemczech tak to wlasnie wyglada, w innych krajach bedzie to samo.
              • szalona-matematyczka Re: No żesz... 12.05.20, 10:30
                Oczywiscie, ze rzad moze sobie chciec luzowac i przykrecac srube przez nastepne 2, 3 czy 100 lat, bo wirus (zreszta o niskiej smiertelnosci), tylko czy ludzie to wytrzymaja?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka