Dodaj do ulubionych

No i problem

15.05.20, 21:29
Przytyłam w ostatnim czasie ,niedużo bo jakieś 3 kg . Przed pandemią ćwiczyłam i dietowalam ,bo realizowałam cel do wakacji, a później wszystko szlag trafił i do celu już jest więcej . Pomyślałam,że koniec z tym leniuchowaniem i czas coś z sobą zrobić,bo lato tuż tuż . No i problem jest, poważny. Cały dzień jem pięknie i wzorcowo ,a wieczorem żrę i żrę. Myślę o tym ,że nie wolno , nie powinnam i przegrywam od dwóch tygodni codziennie. Błagam ! Poradzicie coś. Czym mogę na kolację zapchać się ,żeby nie podjadać później. Wykańcza mnie to coraz bardziej.
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: No i problem 15.05.20, 21:32
      To znaczy, że w ciągu dnia jesz za mało, a nie wzorcowo.
      • wikalika Re: No i problem 15.05.20, 21:37
        Hmmm jak tak myślę to możesz mieć rację. Wzorcowo w sensie zdrowo. Jem 3 posiłki,bo wbiłam sobie do łba,że jak zjem więcej to przytyję.
        • anika772 Re: No i problem 15.05.20, 21:39
          Liczy się liczba kalorii a nie posiłków. Trzy są ok, pytanie co w nich zjadasz.
          • wikalika Re: No i problem 15.05.20, 21:46
            Dzisiaj zjadłam jogurt naturalny z bananem. Ciemny makaron ze szpinakiem na jogurcie greckim i posypany fetą-taka wieksza szklanka tego makaroni. Na kolację 3jajka sadzone i garść pomidorków koktajlowych z bazylią. A potem poooooszła paczka kabanosów z bułką i garść żelków .
            • edelstein Re: No i problem 15.05.20, 22:03
              Umarlabym z glodu
              • minniemouse Re: No i problem 16.05.20, 01:46
                co za glupota. ani kawalka kurczaka z grilla bez skory, ani zdziebka chudego miesa. jak tu nie wyc z glodu??? i jeszcze zdziwienie ze sie utylo - od tlustej kielbasy i jogurtu 🙄
              • kanna Re: No i problem 16.05.20, 10:31
                Ja bym umarła z głodu dwa razy.
            • beata985 Re: No i problem 16.05.20, 07:53
              wikalika napisał(a):

              > Dzisiaj zjadłam jogurt naturalny z bananem

              To na śniadanie?? Dajze tam więcej owoców, dodaj garść ugotowanych płatków owsianych, można jeszcze dodatkowo posypać kukurydziane albo inne coś.
              Śniadanie ma być syte. Musisz energii dostarczyć.



              . Ciemny makaron ze szpinakiem na jog
              > urcie greckim i posypany fetą-taka wieksza szklanka tego makaroni.


              Na kolację 3
              > jajka sadzone i garść pomidorków koktajlowych z bazylią. A potem poooooszła pac
              > zka kabanosów z bułką i garść żelków .

              3 jaja na kolację to chyba zły pomysł...jajka ciężko strawne są i nie jest dobrze zjadać je na kolację. Mogłaś dorzucić je do makaronu na obiad...

              Mi by te 2 posiłki wystarczyły...
            • beata985 Re: No i problem 16.05.20, 09:08
              Moje śniadanie...smacznego 😊
            • 1matka-polka Re: No i problem 16.05.20, 10:25
              Ja na śniadanie zjadłam 3 kromki chleba, 2 jajka, parówkę, pół opakowania hummusu i sałatkę pomidor z rukola - ok. 700 kcal
              Na obiad worek ryżu z masłem, 200 g wolowiny pieczonej i sałatke - ok. 900 kcal.
              Razem 1600 kcal na dzień.
              • minniemouse Re: No i problem 18.05.20, 03:08
                no ale to chyba nie wszystko co zjadlas i wypilas w ciagu calego dnia? tak z ciekawosci pytam. jakas herbata, kawa, soczek, cola, czipsy, batonik, deser?
                • chatgris01 Re: No i problem 18.05.20, 09:33
                  Dlaczego nie? Kawy i herbaty można bez cukru, deser, jeśli już, to po obiedzie, a bez soczków, coli, czipsów i batoników można się doskonale obejść, kwestia przyzwyczajenia.
                  Podjadanie pomiędzy posiłkami to zuo.
                • 1matka-polka Re: No i problem 18.05.20, 10:09
                  minniemouse napisała:

                  > no ale to chyba nie wszystko co zjadlas i wypilas w ciagu calego dnia? tak z ci
                  > ekawosci pytam. jakas herbata, kawa, soczek, cola, czipsy, batonik, deser?
                  >

                  To do mnie? Oprocz tego wypilam dwie kawy i jedną herbatę bez cukru oraz ze 3 szklanki wody. Ale to slatego, ze na diecie jestem.
    • krwawy.lolo Re: No i problem 15.05.20, 21:34
      Oglądaj Wiadomości
      • anorektycznazdzira Re: No i problem 18.05.20, 07:41
        namawiasz ją na wygenerowanie objawów ostrej bulimii?
    • stephanie.plum Re: No i problem 15.05.20, 21:34
      ja zamierzam jeszcze dziś zeżreć pół główki młodej kapusty, poszatkowanej i doprawionej solą, cytryną i kilkoma szczyptami drobno posiekanego pora.

      od tego się chyba nie tyje?

      ale ogólnie nie pomogę, bo ja od roku mam 6 - 8 kg za dużo, i nijak zgubić nie mogę.
      :~(
      • majenkir Re: No i problem 15.05.20, 21:36
        stephanie.plum napisała:
        > od tego się chyba nie tyje?



        W pewnym wieku od wszystkiego sie tyje sad
        • krwawy.lolo Re: No i problem 15.05.20, 21:39
          majenkir napisała:

          > W pewnym wieku od wszystkiego sie tyje sad

          Ponoć w moim wieku tyje się od samego patrzenia na jedzenie.
          Może wystarczyłoby pomyśleć o bułce z kiełbasą, pomarzyć, i nie przytyć?
        • stephanie.plum Re: No i problem 15.05.20, 21:39
          no to pewnie tutaj tkwi tajemnica moich 6 - 8 kilogramów sadła.
          ...a może to od piwska?
          • krwawy.lolo Re: No i problem 15.05.20, 21:51
            Może przyślę Ci mój konterfekt, nie będziesz musiała nawet wkładać palca.
            • stephanie.plum Re: No i problem 15.05.20, 21:57
              ależ nie turbuj się.
          • daniela34 Re: No i problem 15.05.20, 21:51
            Raczej od piwska smile
            • stephanie.plum Re: No i problem 15.05.20, 22:02
              ale ja jestem wierną miłośniczką umiarkowanego piwska od lat co najmniej dwudziestu, a grubaśna się zrobiłam mniej więcej rok - dwa temu (niby BMI w normie, ale może Michelin też ma).
              • daniela34 Re: No i problem 15.05.20, 22:08
                Ale może z wiekiem (wybacz!!!) spadło Ci zapotrzebowanie na kalorie. I te sprytnie ukryte w piwie są już zbędne 😀
                • ga-ti Re: No i problem 15.05.20, 23:10
                  O nie! Po ostatnich wakacjach nikt mi nie wmówi, że piwo tuczy. Znajomi, ona szczuplutka, drobniutka, on lekko umięśniony, ale też szczupły. Oboje co dziennie wieczorem (zdecydowanie po 18) po kilka piwek. I podejrzewam, że to nie tylko z okazji urlopu.
                  Już pomijam dyskusję, że kilka piw co wieczór to alkoholizm. Mnie bardziej dziwiła pojemność pęcherza wink
                  W dzień jedli raczej normalnie.
                  Mit tycia od piwa obaliłam.

                  A do tego piwka to nie podjadasz czipsików, paluszków, orzeszków...?
                  Ja właśnie wcinam ptasie mleczko, jedną warstewkę wink
                  • ira_08 Re: No i problem 16.05.20, 09:41
                    Piwo ma ok. 250 kalorii, jak najbardziej tuczy. To, że twoi znajomi sobie pozwalali na wakacjach na więcej, jeszcze nic nie znaczy. Ja mam bardzo chudego kolegę, który potrafi zjeść 2 barony pod rząd, codziennie. I co, czekolada nie tuczy wink ?
                    • 1matka-polka Re: No i problem 16.05.20, 11:31
                      "potrafi zjeść 2 barony pod rząd"

                      No to fest!
        • kanna Re: No i problem 16.05.20, 10:33
          Ale od kapusty tyje się miej niż od kabanosów i żelków big_grin
          Jut nie wspomnę o tym, że żołądek pełen i nie ssie.
      • krwawy.lolo Re: No i problem 15.05.20, 21:55
        stephanie.plum napisała:

        > ja zamierzam jeszcze dziś zeżreć pół główki młodej kapusty, poszatkowanej i dop
        > rawionej solą, cytryną i kilkoma szczyptami drobno posiekanego pora.

        Pożarłbym, bez cytryny.
        • stephanie.plum Re: No i problem 15.05.20, 21:58
          o, to tak jak mój mąż.
          gdy dodam sok z cytryny, desperuje, że zepsułam kapustę.
          • lot_w_kosmos Re: No i problem 15.05.20, 22:52
            Aleście smaku narobiły.
            Boniu, jak mi się zachciało takiej kapustki! Tylko z solą!
            Jutro na targu zakupie i cały dzień będę żarła.
    • kurt.wallander Re: No i problem 15.05.20, 22:01
      Spróbuj Intermittent Fasting, od kiedy zaczęłam tak jeść (w moim przypadku 10-11 - 18-19, nie jem już po ostatnim posiłku.
    • joanna05 Re: No i problem 15.05.20, 22:17
      Wyluzować. Nie miotać się. Nic ci nie będzie, wszyscy przytyliśmy teraz. A potem powoli schudniemy.
    • anorektycznazdzira Re: No i problem 18.05.20, 07:46
      Zapychałabym się wielką michą surówki warzywnej.
      Trzeba się narobić, bo obranie i posiekanie wiadrawink a nie miseczki trochę zajmuje, ale to bardzo dobry sposób. Rzucanie się na jedzenie zwykle znaczy, że dramatycznie nam brakuje któregoś składnika, a życie uczy, że Polak nie przesadza z warzywami. Surówki oparte na tym, co lubisz i raczej rotacyjnie: a to główka sałaty, a to pół kilo marchwi, a to siekany pęczek (cały) pietruszki, no co tam jesteś w stanie wymyślić, byle z rozmachem smile
      Ważne, żeby się pilnować z dodatkami i nie polać tego szklanką oliwy "bo to zdrowo", trzymamy się mikro ilości, jak pół łyżeczki oliwy czy łyżeczka siekanych orzechów.
      Jak to nie pomoże, to ja nie wiem co.
      • 1matka-polka Re: No i problem 18.05.20, 10:11
        "Zapychałabym się wielką michą surówki warzywnej."

        A potem pół dnia na klopie😂 i znowu dramatycznie brakuje substancji odzywczych...
    • kiddy Re: No i problem 18.05.20, 10:17
      Spróbuj zamienić śniadanie z kolacją. Rano zjedz te jajka, a wieczorem jogurt z bananem, tylko dorzuć łyżkę nasion słonecznika i kromkę pieczywa albo łyżkę płatków owsianych.
    • ninanos Re: No i problem 18.05.20, 12:27
      Zdradzę ci mój patent.
      ja też w ciągu dnia trzymam diety najgorszy kryzys przychodzi wieczorem,kiedy chciałoby się sięgnąć po coś niezdrowego. Wtedy zaczynam ćwiczyć, po serii ćwiczeń na brzuch odechciewa mi się przegryzek, bo mnie tak brzuch łupie. Ja ćwiczenia na brzuch robię z chodą, polecam. Jak kiedyś przed zjadłam kolacje to do kibla pędzilam.
    • strachliwamama Re: No i problem 18.05.20, 13:45
      Mam identyczna sytuacje, cały dzień jem wzorcowo, wieczorem wpdam w obżarstwo, jem nawet chleb z musztarda😉 no i okropnie ciężko się czuje, od dwóch tygodni powtarza się to codziennie, 2 lata temu schudłam 25 kg, i jakoś trzymam wagę, ale obawiam się ze po tych atakach żarcia kg pójdą ekspresowo do przodu, nie wspominając już jak okropnie się czuje fiZycznie i psychicznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka