Dodaj do ulubionych

Cud się stał :) wątek samochwalny

26.05.20, 21:33
Się pochwalę. Zmieniłam ostatnio trochę w codziennych nawykach. Już tak z miesiąc niemal nie jem słodyczy - w tym czasie dwa razy się poczęstowałam ciastem, z czego raz dzisiaj na okoliczność Dnia Matki. A wcześniej jadłam bardzo dużo - kilka razy dziennie, tabliczkę czekolady mogłam zjeść w środku nocy, nie tyłam to nie miałam motywacji, żeby rezygnować. W końcu zaczął mnie męczyć regularny spadek energii kilka razy dziennie i zrobiłam radykalne cięcie cukrowe. Poza tym zaczęłam biegać - niewiele, bo po 5-6 km 5 razy w tygodniu, leki trucht, poza tym trochę ćwiczę w domu jakieś brzuszki, przysiady coś.
Efekt: zero spadków energii, zero natychmiastowej żądzy zeżarcia czekolady, w ogóle apetyt mi się zmniejszył, co mnie zaskoczyło, bo sądziłam, że będę nadrabiać deficyt kalorii słodyczowych. Czuję się świetnie, przy okazji schudłam 3 kg, co mi specjalnie potrzebne nie było, ale ok. I najlepsze: zniknął mi cellulit! Smarowałam się jakimś niedrogim kremem, nic szczególnego, więc to musi być od tego odcukrzenia. W szoku jestem, bo mam lepsze ciało niż jako dwudziestolatka.
Obserwuj wątek
    • kamin Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 21:37
      Cellulit raczej znikł od biegania
      • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 21:43
        Na pewno nie tylko, bo miałam nawet jak sporo ćwiczyłam, ale żarłam słodycze w dużych ilościach.
      • ira_08 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 22:27
        Raczej nie. Mnóstwo biegaczek ma cellulit, mnie się zaczął robić jak biegalam od 5 lat. Kwestia diety. I trochę szczęścia chyba.
      • m_incubo Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 12:39
        Chciałabym mieć cellulit znikający od biegania smile
        U mnie pomaga tylko dieta typu odstawienie kawy, czekolady i alkoholu wink
        • mona-taran Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 12:48
          Kurde, ją z tego tylko kawę piję a cellulit jak był, tak jest... Ani bieganie, ani ćwiczenia ani nic mi nie pomaga
          • m_incubo Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:14
            No właśnie u mnie największe szkody robi kawa, ale kawy nie zamierzam sobie odmawiać, cellulit mam symboliczny.
            Masakrę callulitową zafundowały mi za to kiedyś tabsy anty, już samo odstawienie tabletek spowodowało zniknięcie 80% cellulitu, potem się okazało, że w ogóle nie mogę stosować hormonalnej antykoncepcji.
            • majenkir Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:18
              m_incubo napisała:
              > No właśnie u mnie największe szkody robi kawa, ale kawy nie zamierzam sobie odmawiać, cellulit mam symboliczny.



              Mozesz rozwinac? Cellulit od kawy? Ja mam "od zawsze", zanim jeszcze zaczelam pic kawe, a rezygnowac z niej nie mam zamiaru wink.
              • mona-taran Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:25
                Nie no, ja też wolę żyć z cellulitem niż bez kawy :p
                • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:34
                  Uprzejmie informuję że kawę pije smile
    • stephanie.plum Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 22:25
      gratki!
      biegasz jakąś fajną trasą?
      • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 22:41
        Truchtam sobie po pobliskim lesie, na razie nic szczególnego, bo jeszcze kondycja nie pozwala na ambitne trasy. Ale planuję w niedługim czasie dojść do 10 km. Fajne trasy to mam nadzieję, że w wakacje będą.
    • ira_08 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 22:30
      Super 😊😊😊
    • bei Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 22:41
      Cellulit niknie tez od masażu- czyli od wmasowywania mazidla.
      5-6 km x 5 w tygodniu to niewiele?? To duzo😘
      Gratuluję porzucenia nałogu slodyczowego. SUPER❣️
      • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 22:43
        No właśnie mając 20 lat smarowałam się maniakalnie mazidłami i nic. Jakaś magia smile Aha, jeszcze korzystam z forumowej metody masowania się szczotką na sucho przed prysznicem. Zmasowany atak robię smile Ale szok, że w tak krótkim czasie takie efekty.
        • hummorek Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 00:36
          Szczotka bardzo dużo daje.
        • anika772 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 07:30
          Żaden cud, tylko właśnie nawyki, wysiłek i zmasowany ataksmile
          Brawo!
    • rosapulchra-0 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 22:53
      Moje gratulacje!
      Ciekawa jestem, ile emam biega i z jakim skutkiem. Bo ja cały czas myślę o bieganiu i jak na razie tylko myślę. I jakoś nie mogę się zebrać..
      • znowu.to.samo Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 23:01
        Ja biegam już 8 lat.... 3-4 razy w tyg. 7-10 km. Czasem latem jak jest bardzo ciepło to przesiadadam się na rower i robię 20-25 km

        Ale zawsze wracam do biegania
      • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 23:34
        Ja mam super motywację: to jest czas, kiedy nikt nic ode mnie nie chce, tylko bieg i muzyka w słuchawkach smile
        • hummorek Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 00:37
          Chyba mnie zmotywowałaś wink
      • auksencja15 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 06:58
        Ja tez 5-6km niezłym tempem od 5 lat kilka razy w tyg. Nie mam ambicji na więcej. Relaksuje się
      • turzyca Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 09:28
        NHS ma fajny program "couch to 5K", zaczyna się od minuty biegu, po 9 tygodniach biegnie ciurkiem pół godziny. Pani mówi, kiedy zacząć biec, kiedy skończyć, pociesza, że jest trudno, muzyka jest dobrana idealnie, jak człowiek już w ogóle nie ma siły to jest kawałek "keep fighting", słowa przyklejają do mózgu, rytm jest taki, że aż nogi się rwą do biegu. Widać że robili to profesjonaliści.
        Bardzo polecam.
      • pitupitt Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 09:57
        Bieganie to jedyna czynność, do której nigdy nikt mnie nie namówi. Wszystkie inne sporty bez problemu, tylko nie bieganie
        • majenkir Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:19
          pitupitt napisał(a):
          > Bieganie to jedyna czynność, do której nigdy nikt mnie nie namówi.


          haha, fakt
      • ira_08 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:02
        Ja biegam od 8 lat, ale nie wiem co masz na myśli pisząc o skutkach. Moje skutki to 6 maratonów, swietna kondycja, niezła sylwetka. Lepiej znam swoje ciało i zasasy funkcjonowania orhabizmu w ogole. Wpływu biegania i diety na cellulit nie zaobswrwowano. A sama zmiana diety to byl kolejny skutek.

        Aha - zauważyłam,że jak ktoś chce biegać,to biega. Jak myśli, żeby biegać, to na myśleniu się kończy.
        • wapaha Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:58
          Ja się podpisuję po ira- staż bieganiowy mam krótszy trochę i przebieg inny ale w ciągu 4 tyg zaliczony i maraton i bieg ultra
        • jolie Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 16:11
          To może ja się wypowiem - uważam, że bieganie jednak trzeba trochę lubić. Ja nienawidzę. Zaczęłam biegać w tamtym roku, bo biega mąż. Teraz od prawie 3 miesięcy przez to, że zamknęli mi klub fitness i nie chodzę na moją ukochaną zumbę, biegam dosyć regularnie. No nie lubię i już. Mobilizuje mnie tylko i wyłącznie wizja spalonych kalorii, NIC więcej. Muszę wyznaczać sobie konkretne dystansy (miewam często podejście zadaniowe), bo przyjemność z tej czynności jest dla mnie zerowa i nie potrafię na pewno "biec przed siebie" . Nie sądzę, że kiedykolwiek bieganie polubię (choć na sylwetkę wpływa dobrze, nie przeczę). Nie lubię również biegać w parze, dla mnie to nic ciekawego (pomijam już, że mąż biega szybciej i dłuższe dystanse).
          • wapaha Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 16:27
            To może ja się wypowiem - uważam, że bieganie jednak trzeba trochę lubić.

            jak wszystko wink - lepiej wychodzą rzeczy robione z pasją i dobrym uczuciem wtedy nie jest to kolejna odfajkowana rzecz-bo tak trzeba ale dobrze spędzony czas i relaks wink Ja właśnie lubię biegać z mężem bo sama nie potrafię biegać tak wolno i tylko z nim mam szansę biegać na wolnym tętnie. A przy okazji pogadać i pooglądać świat, roślinki, sarenki i łabądki big_grin
            • jolie Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 17:49
              Zgadzam się. Ja od dziecka kocham taniec i układy fitnesowe, w USA na 100% byłabym cheerliderką😀. Mam pewne predyspozycje tzn. luz w biodrach czy jak się to nazywa (przy latynoskich tańcach to widać) i poczucie rytmu. Bieganie jest
              dla mnie tylko pańszczyzną.
    • madame_edith Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 26.05.20, 23:30
      Brawo i wielkie zazdro ☺️
    • bywalec.hoteli Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 00:32
      Brawo Ty! A konsultowałaś tę dietę z lekarzem?
      • anika772 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 07:31
        A po co ona ma konsultować z lekarzem odstawienie słodyczy?
      • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 07:36
        Mam konsultować z lekarzem niejedzenie czekolady? big_grin
        • lot_w_kosmos Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 08:05
          big_grin
        • cosmetic.wipes Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 08:14
          Koniecznie. Nie tylko z lekarzem, ale także z psychologiem powinnaś skonsultować 😁
          • mona-taran Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 08:21
            Wy tu śmichu hihu a przecież wiadomo że słodycze uzależniają i takie nagłe rzucenie to szok dla organizmu! I depresja! Wszak czekolada jest antydepresantem!
            • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 08:23
              To skrajnie nieodpowiedzialne, wiem, powinnam iść na miting i przejść to metodą 12 kroków big_grin
        • cauliflowerpl Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 08:20
          I niepalenie papierosów skonsultuj. Jeśli nigdy nie paliłaś to tym bardziej!
          • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 08:23
            No własnie nigdy nie paliłam, to się kwalifikuje do terapii
            • ursydia Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 09:24
              Nie pali, rzuciła czekoladę.. jakaś psychopatka!
              • mona-taran Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 09:27
                Takim nie można ufać suspicious
                • ursydia Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 09:35
                  Mona ja cię po całym forum ganiam jak dobrej klasy stalkerkawink odpisałam ci ta twoje pytanie z mojego starego wątku w wątku o matkach!wink
              • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 10:20
                I alkoholu nie pije... Patologia
                • ursydia Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 10:39
                  Gdzieś Ty się uchowała, no naprawdę.
                  • mona-taran Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 10:45
                    Wstydu nie ma! I jeszcze się publicznie przyznaje...
                    • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:53
                      Teraz już całe forum wie że jestem nudna big_grin
                      • anika772 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:15
                        Ale za to laska🙃
                        • ursydia Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:23
                          wink)
    • jak_matrioszka Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 02:26
      Zazdroszcze smile Ja nie potrafie odstawić cukru, bo na efekty trzeba czekać kilka miesiecy, a ja bym chciała max trzy. Jak coś nie daje nawet cienia rezultatu po miesiacu czy dwóch, to mnie dopada zwatpienie. Ja korzyści musze odczuć, a nie tylko mieć je obiecane tongue_out
      • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 08:17
        No właśnie ja się już po tygodniu dużo lepiej czułam
        • jak_matrioszka Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 11:31
          A ja nie sad Bo tydzień to ja potrafie cukru nie jeść, a nawet czesto nie jadam. W okresie kiedy nie ma sezonu na żaden mój ulubiony owoc, bo jak jest sezon owocowy to nie przeprowadzam eksperymentów bezcukrowych tongue_out I nie czuje ani nie widze żadnych zmian, ale możliwe że źle patrze wink Niemniej jak czytam takie "mam wiecej energi, mam mniej cellulitu", to też bym chciała smile
    • anahera Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 02:35
      5-6km 5 x w tyg to dla poczatkujacego biegacza bardzo duzo.
    • fragile_f Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 04:11
      Gratulacje! Biegasz bardzo duzo, wręcz za dużo jak na początkującego - zdrowiej jest biegać co drugi dzień, żeby dać organizmowi czas na regenerację.

      Pamiętaj tylko o PORZĄDNYM rozciąganiu przed i po bieganiu, bo mozna sobie zrobić poważną krzywdę. Kontuzja wynikająca z braku rozciągnięcia może się pojawić dopiero po paru miesiącach biegania. Kiedyś się tak załatwiłam i do tej pory mam problem z biodrem uncertain
      • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 07:38
        Jak się rozciągać przed? Bo po bieganiu to się rozciągam. Te same ćwiczenia robić?
        Dla mnie taki truchcik to jest aktywność na zasadzie "trochę się ruszam, ale żaden poważny sport", dlatego nie robię jakichś dni na regenerację, na takiej zasadzie, jak codziennie jeździłam na rowerze do pracy.
        • wapaha Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 11:29
          Przed bieganiem nie ma rozciągania- Przed bieganiem jest rozgrzewka, rozciąganie PO bieganiu
          Rozgrzewka to standard : krażenia głowy, ramion,bioder, kolan, stop, tułowia-przysiady /pompki/wyskoki itp
        • ira_08 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:05
          I słusznie, rozciąga się po bieganiu. A truchcik to co innego niż rower o ile nie jezdzilas jakoś szalenie intenstwnie. 5 razy w tygodniu to dużo na początek, za dużo.
          • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:26
            Jeździłam 30 km dziennie, do pracy i z pracy smile
    • czekoladazkremem Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 06:09
      Pięknie, brawo, gratuluję!
      • grey_delphinum Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 08:45
        O wlasnie, jak się rozciągać? Zaczęłam biegac, ale w ogole się nie rozciągam (przed o tym nie myślę, po nie mam siły 😉). Proszę o konkretne rady.
        • anika772 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 08:53
          Na przykład tak:
          www.instagram.com/p/CAkI9msJlJJ/
          www.youtube.com/watch?v=GDAYZbSiFUw
          www.youtube.com/watch?v=vhLbp8ibmEE
          • grey_delphinum Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:44
            Dzięki smile
    • wapaha Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 11:24
      Nie czytałam wątku ale jestem ciekawa czy kogoś ruszyło ostatnie zdanie wink

      Super, tak trzymaj smile
      • jak_matrioszka Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 11:33
        Mnie. I możliwe, że wielu innych, ale maja na tyle empatii, że nie komentuja.
        • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 12:33
          Ale w jakim sensie? Że byłam brzydka i jestem i co sobie wyobrażam że jest poprawa? big_grin
          • jak_matrioszka Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:56
            Nie, gru, nie sadze że byłaś ani że jesteś brzydka. Odbieram Cie jako fajna osobe i w zwiazku z tym oczyma wyobraźni widze Cie jako ładna kobiete. Natomiast miałam 20 lat, mam dużo kontaktu z obecnymi 20-latkami, i mam prawie 50, oraz wiem jak wygladaja 40+. I jeżeli ktoś w wieku 40+ wyglada lepiej niż 20-letnia wersja siebie, to jest to przykre z perspektywy tej 20-letniej Ciebie. Może to głupie, ale ja zawsze mam oczekiwania w stosunku do świata, że wszystkim zawsze ma być dobrze, a tobie nie było i to nie jest fajne sad To, że teraz jest Ci dużo lepiej jest bardzo fajne, i naprawde zazdroszcze, że znalazłaś swój sposób na to, żeby było lepiej. Zazdroszcze tak pozytywnie, a nie w sensie "skuś baba na dziada" big_grin Moje szczeście nie zależy od twojego nieszcześcia, wprost przeciwnie, ja zawsze lepiej sie czuje wśród ludzi szcześliwych i odnoszacych sukcesy smile Wypominanie Ci, że kiedyś to musiałaś #@?#!&€#@*¥ byłoby tu bardzo nie na miejscu.
            • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:45
              Nie jestem 40 + wink Poza tym wiesz, to jest tylko ciało i cellulit. Posiadanie cellulitu w wieku 20 lat nie jest traumą i problemem, a jego brak w wieku 37 lat nie jest przyczyną szczęścia. I owszem, ja się w wieku 20 lat czułam koszmarnie, a dziś jestem szczęśliwa, ale nie miało to żadnego związku z ukształtowaniem tkanki tłuszczowej tylko z depresją. I zmianą na lepsze to była terapia, ale to było jak miałam 25 lat i od tego czasu jest ok. Największą zmianę to odczułam w samopoczuciu i spadkach energii, które się skończyły.
              • jak_matrioszka Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 15:13
                Ja sie odnosze tylko do ostatniego zdania, reszty sytuacji nie znam. Naprawde sie ciesze, że pokonałaś swoje potwory, a brak cellulitu jest miłym bonusem w każdym wieku smile
                I wciaż zazdroszcze wyraźnej poprawy, też bym chciała smile
      • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 12:33
        W tam, na ematce są kobiety piękne od życia płodowego do późnej starości to co tu ma ruszać smile
        • wapaha Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:25
          No tak
          A ja widzisz juz węszę że zjawi się jakaś zazdrośnica wink
    • maliniak665 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:29
      no. czyli rasowa ematka... schudła, ale nie musiała, no i miała ciało 25 latki, teraz ma 20latki... Ech...za chwilę będą ją pytac o dowód w sklepie big_grin
      • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:38
        No jak ważyłam 51 przy wzroście 160 to musiałam chudnąć? Nie napisałam że mam ciało dwudziestolatki tylko że mam lepsze ciało niż ja miałam jak miałam 20 lat. A o dowodzie to ja już nic nie będę mówić bo zaraz wyjdzie że pewnie mam w domu bidet big_grin
        • cauliflowerpl Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:40
          "Nie napisałam że mam ciało dwudziestolatki tylko że mam lepsze ciało niż ja miałam jak miałam 20 lat"
          Heh, dokładnie, czytanko ze zrozumieniem się kłania.
          Mnie też się teraz moje nogi bardziej podobają niż jak miałam 20 lat. Wtedy były chude jak patyki, a teraz są umięśnione. O wiele piękniejsze.
          • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:58
            Ja pomijając krótki epizod w dzieciństwie przy lekach zawsze byłam szczupła ale od okresu dojrzewania miałam cellulit i byłam przekonana że będzie zawsze, w tym kontekście pisałam. Sylwetka to mi się nie zmienia za bardzo, nadal mieszczę się spokojnie w spódnice która dostałam na 14 urodziny smile
            • cauliflowerpl Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:27
              Wierzę. Ja się mieścić przestałam bo mi du*a urosła, bo urosly mięśnie więc - olaboga - "przytyłam" i bardziej się sobie podobam. Niemożebyć, w ogóle nie do pomyślenia, żeby się kobieta sobie samej podobała.

              Tak trzymać grrruuu!
              • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:33
                Głównie sobie, światu przecież tyłka pokazywać nie będę big_grin
              • mona-taran Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:35
                O, to ja się właśnie zastanawiam, czy mi waga stanęła przez wzrost masy mięśniowej czy też organizm walczy o te ostatnie 5 kg które bym chciała jeszcze zrzucić... Co prawda pozbyłam się "dziur" z tyłka, więc jakieś mięśnie się tworzą, ale zadziec mam nadal za duży jak na mój gust 🤔
                • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:47
                  Zmień gust, będzie łatwiej smile
                  • mona-taran Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:50
                    Słuszna rada, przemyślę to wink
    • maliniak665 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:30
      a tak w ogóle za dużo i za często biegasz jak na początek
      • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:43
        Chodzenie też mam sobie limitować? Przecież to jest lekki trucht a nie wyczyn
    • nie-mama Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 13:45
      Super! Gratulacje!

      Lubie czytac takie posty bo mnie to motywuje do zmian nawykow.
      • raczek47 Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:39
        Weź nie słuchaj,że za dużo i za często biegasz,tylko rób jak Ci ciało podpowiada.
        Teraz biegasz codziennie,za jakiś czas organizm może się zmęczyć i zauważysz,że musisz zmniejszyć częstotliwość albo przerzucić się na coś innego. Trzeba wykorzystać choćby chwilowy przypływ energii.
        • grrruuu Re: Cud się stał :) wątek samochwalny 27.05.20, 14:46
          Za dużo to może być dla kogoś, kto wstał z kanapy, ja bardzo dużo chodzę i ogólnie jestem aktywna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka