Dodaj do ulubionych

Znowu henna

11.06.20, 12:41
Tyle się naczytałam tutaj na temat henny i po 3latch nie farbowania włosów postanowiłam spróbować. Kolor wyszedł super, siwe pokryte😁 wątpliwość mam jedną. Są tacy, którzy twierdzą że henna uratowała im włosy, stały się odżywione i tacy, którzy są zdania, że henna wysusza włosy. Więc jak jest?
Obserwuj wątek
      • nuclearwinter Re: Znowu henna 11.06.20, 13:18
        E tam, krzywdę zaraz, to nie taki kaliber, żeby zrujnować wlosy. Wystarczy dobrze nawilżać po. Zresztą od kiedy zaczęłam bardzo, ale to bardzo dokładnie i długo spłukiwać hennę po nałożeniu, nie mam najmniejszego problemu z przesuszonymi włosami. Wcześniej faktycznie miewałam przesuszone włosy zaraz po hennowaniu, ale i to ustępowało po paru myciach.
        • jak_matrioszka Re: Znowu henna 11.06.20, 13:38
          Piszesz to z pozycji osoby o suchych włosach? Przesusz po hennie ustapił? A może nie masz i nigdy nie miałaś tego problemu i po prostu nie wiesz jak w takim przypadku działa henna?

          Ja nie przecze, że niektórym henna może pomóc, ale niektórym może zaszkodzić i to mocno, bo informacji o tym że po hennie trzeba włosy reanimować dokopiesz sie dopiero jak już jest mocno za późno.
          • nuclearwinter Re: Znowu henna 11.06.20, 13:47
            Tak, mam z natury wysokoporowate, suche fale. Nie bardzo rozumiem - w jaki sposób nałożenie henny może trwale tak zniszczyć i wysuszyć włosy, że aż za późno na reanimację? Jakie henny stosowałaś? Henna ma swoje minusy, oczywiście, ale ryzyko trwałego zniszczenia włosów? To dość dziwne. No chyba, że ktoś tylko nakładał miesiącami hennę i nie stosował żadnej pielęgnacji, to może...

            Ja generalnie w ogóle odradzam wszelkie zabiegi z henną bez solidnego zapoznania się z tematem i przekopania się przez wiele solidnych blogów.
            • jak_matrioszka Re: Znowu henna 11.06.20, 14:07
              Stosowałam Khadi, dodatkowo próbowałam kilku innych ziół, pamietam nazwe amla, reszty nie potrafie wymienić. Plus jakaś mieszanka oleji, z arganowym wymienionym "na okładce".
              Jak henna niszczy trwale włosy? U mnie henna zrobiła trwale siano. Robiłam henne co 2 miesiace może, jak przestałam to długo było widać różnice. Tam gdzie miałam wcześniej henne, totalny przesusz i włosy wygladajace na spalone trwała (kilka fryzjerek zdażyłam w tym czasie obskoczyć i wszystkie mówiły to samo "przecież to widać, że miała pani trwała..."). Włosy które mi odrastały były w porównaniu gładkie i lśniace.
              • nuclearwinter Re: Znowu henna 11.06.20, 14:23
                Mimo wszystko wydaje mi się, że coś musiało być nie tak z pielęgnacją, może za mało nawilżaczy przez długi czas, bo to brzmi jak opis spalonych włosów po jakimś rozjaśnianiu, czy innych agresywnych zabiegach. Pewnie, że niektórym henna może nie służyć, ale żeby aż tak zniszczyć włosy? Bardzo dziwne. A stosowałaś czystą hennę czy ktorąś z mieszanek z indygo?Może jakieś dodatki do niej typu sok z cytryny czy sól?
                • jak_matrioszka Re: Znowu henna 11.06.20, 16:18
                  Próbowałam kilku kolorów, z indigo też. I póki szukałam henna + efekt to mi wszystkie zachwyty Google pokazywało. Dopiero jak sie szuka henna + przesusz to sie okazuje, że nie jestem jedyna. O soli czytałam dużo później, cytryny nie dodawałam.
                  Zrezygnowałam z henny wiele lat temu, teraz włosy rozjaśniam od kilku lat i mam w lepszej kondycji niż po hennie. Musze odżywek używać, to fakt, ale przynajmniej mnie ciarki nie przechodza jak reka włosy poprawie.
                  Wierze, że wielu henna może robić dobrze, bo wiele osób ma inny typ włosa.
                  • nuclearwinter Re: Znowu henna 11.06.20, 16:25
                    Rozumiem, no niestety nie wszystko jest dobre dla wszystkich. Mnie zdziwiła twoja relacja, bo o przesuszu słyszałam wiele razy, ale o aż takich spustoszeniach po hennie nie. No ale różne są włosy, wiadomo.
    • redwineiswhatilike Re: Znowu henna 11.06.20, 13:27
      Farbuję henną od niedawna, robiłam może 3 czy 4 razy całość i trochę odrosty. Kolor super, ładny brąz, siwe nawet pokrywa choć dość szybko to zlazi. Nie są po tej hennie ani lepsze ani gorsze. Wysuszone na pewno nie. Takie same jak po farbie chemicznej. Robię ze względu na alergię.
    • black_halo Re: Znowu henna 11.06.20, 13:31
      Wlosy oprocz tego trzeba jednak troche nawilzac. Ja uwazam, ze po hennie sa o wiele lepsze, zrujnowaly mnie farby fryzjerskie i sklepowe, a szczegolnie jedna wizyta kiedy fryzjerka spalila mi wlosy.
    • nuclearwinter Re: Znowu henna 11.06.20, 13:40
      Ja widzę właściwie tylko trzy minusy henny, które mogą ją dyskwalifikować u niektórych (bo dla mnie nie są minusami):
      - praktycznie zawsze wychodzą ciepłe, rudawe, złotawe czy czerwonawe odcienie, które wielu kobietom zwyczajnie nie pasują. I ochładzanie tych odcieni jest bardzo trudne
      - po stosowaniu mieszanek henny z indygo nie można rozjaśniać włosów, bo robią się zielone, więc trzeba być zdecydowanym na trwałe zmiany
      - pewna upierdliwość nakładania, ja akurat lubię się babrać w błotach, papkach i glinkach, ale wiele osób tego nie lubi, do tego trochę ta hennę trzeba trzymać (u mnie to 2 godziny z turbanem)

      Natomiast kondycja włosów i skóry głowy po kilku miesiącach stosowania jest dla mnie nie do przecenienia. Wiem na pewno, że nie wrócę nigdy do żadnej "chemicznej" farby (no chyba że wymyslą coś ultra delikatnego i nakładanego w ciągu minuty, ale to raczej niemożliwe). Włosy wizualnie są wyraźnie grubsze, gęstsze, o wiele mocniejsze, mniej się puszą, zmniejszyła się ich porowatość, kolor nabrał fajnej głębi. Pewnie nie u każdego się sprawdzi, ale u mnie są świetne efekty (a mam z natury średniej jakości włosy, żadne grube czy gęste).
      • mava Re: Znowu henna 11.06.20, 14:11
        ja też, po kilku latach farbowania farbami "aptecznymi" zresztą, wróciłam do henny. Nawet te delikatniejsze farby jednak zdecydowanie źle wpływały na moje włosy, w tym przesuszały! i to bardzo. Włosy staly sie cienkie, łamliwe.
        Wcześniej farbowałam henną ale zaprzestano produkcji mojej ulubionej farby - henny wiec zdecydowałam się na "delikatne" farby.

        Zgodze sę z toba co do minusów henny. też ten rudawy odcień, wcześniej czy później wyłażący, nieco mnie denerwuje. Ale wole juz to niż zniszczone totalnie włosy.
        Nie zgodze sie natomiast co do trudnosci w nakladaniu. Ja robie "luźne" błotko i naklada się je duzo wygodniej, porównywalnie do farby chemicznej. Potem owijam głowę folia spozywczą (mozna dokladniej opatulić włosy), nakladam cienka czapke i idę spać (na poduszce ręcznik, na wszelki wypadek) więc nie musze całego dnia spedzic w turbanie.
        Żeby uniknąć zmywania sie henny (i nadmiernego wyłażenia rudości) to farbuje co 2 tygodnie - tu akurat nie ma problemu bo henną mozna farbować nawet codziennie.
        Poza tym olejuję włosy (też na noc), jakos 2 x w tygodniu więc nie ma problemu z przesuszeniem - bo jednak henna nieco je wysusza.
        Niemniej też nie wróce do chemii, juz chyba wole przestać farbować w ogóle.
        • nuclearwinter Re: Znowu henna 11.06.20, 14:29
          Ale dla mnie to też nie jest trudność, ja lubię się tak babrać, żaden z wymienionych przeze mnie minusów nie jest dla mnie minusem 🙂 Lubię nakładanie henny i robię to szybko i sprawnie, włosy mam kasztanowe z natury, więc rudości mi nie przeszkadzają i nigdy nie planowałam rozjaśniać 😁 Napisałam co może być potencjalnym minusem dla kogoś, kto chciałby się zacząć w to bawić.

          Jeśli chodzi o Ash Brown Khadi to on też u mnie się wypłukuje do rudawego - ale ja mam ciepły odcień z natury, to pewnie też ma znaczenie.
      • mikams75 Re: Znowu henna 11.06.20, 14:20
        co do odcienia - khadi w odpowiednim kolorze i przy pilnowaniu temperatury papki nie daje rudawego odcienia.
        Ale dopisze inny minus - zapach. Nawet kilka tygodni po farbowaniu wlosy mokre smierdza - wystarczy odrobina deszczu czy pot podczas sportu, sauna i mam watpliwosci, czy inni tego smrodu nie czuja.
        • nuclearwinter Re: Znowu henna 11.06.20, 14:25
          A ja nawet lubię ten zapach przy nakładaniu, z tym że po pierwszym myciu szamponem, czyli u mnie na ogół na drugi dzień po hennowaniu, już go nie czuję, nawet jak włosy są mokre od deszczu.
          • mikams75 Re: Znowu henna 11.06.20, 14:32
            ja niestety czuje, jak przestaje czuc, to widac, ze wlasnie sie zmyla henna do konca. Ta trawiasta papka ma zapach ok, ale pozniej on jest nieco inny.
            • nuclearwinter Re: Znowu henna 11.06.20, 14:45
              Ja bardzo długo wypłukuję hennę po nałożeniu, aż woda jest całkiem czysta i jeszcze dłużej, co nie jest niestety proste 😉 Ale zauważyłam, że później ani nie mam przesuszonych włosów ani nie czuję tego zapachu (może inni czują, ale z tego co pytałam, to nie 😁). Odkąd zaczęłam tak maniakalnie spłukiwać, to też przestałam mieć niebieska szyję i poduszki pierwszą dobę po nakładaniu mieszanek z indygo (o, to był ogromny minus, tego nienawidziłam!). Tak że u mnie to długie spłukiwanie rozwiązało kilka problemów, ale to pewnie też od włosów zależy a może i od rodzaju henny.
    • nessy Re: Znowu henna 11.06.20, 13:57
      Od lat stosuję hennę . Nie mam zniszczonych włosów, nie wypadają, są długie, lśniące i zadbane, ale kolejny raz można jej użyć po 8-10 myciach głowy. W przeciwnym wypadku rzeczywiście możesz wysuszyć nią włosy.
    • snakelilith Re: Znowu henna 11.06.20, 14:45
      To "wysuszenie" włosów to jest pewnie efekt nieumiejętnego nakładania henny. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że henna nie wnika w głąb włosa jak farba chemiczna, a jednie oblepia go na zewnątrz, co jest dla wielu korzyścią, bo włos przez to wydaje się grubszy, mocniejszy i zdrowszy. Ale by ta warstwa była gładka, bardzo ważne jest przed farbowaniem pozbycie się wszelkich resztek środków pielęgnujących, głównie silikonów, bo te też tworzę otoczkę wokół włosa i jak na to nałoży się kilka warstw henny, to z czasem to wszystko może się złuszczać robiąc wrażenie naruszonej łuski włosa i suchego siana. Dlatego przy hennie nie powinno używać się też silikonów w między czasie.
      I jeżeli nie chodzi nam o efekt pogłębienia koloru, to czasem lepiej nie przesadzać z nakładaniem henny na długości, a nową nakładać tylko na odrosty, bo na długościach tworzą się ciągle nowe warstwy i włos może robić się przez to w dotyku szorstki.
      • nuclearwinter Re: Znowu henna 11.06.20, 14:57
        Wszystko prawda, tylko nie do końca się zgodzę, że henna oblepia włos na zewnątrz - lawson łączy się z keratyną włosa, to nie jest tak że oblepi tylko włosy z wierzchu. Prostuję, bo sporo fryzjerek jeszcze tak straszy klientki, że henna im oblepi włosy, że się ich później nie da odżywić itp., co jest nieprawdą 😁
        • snakelilith Re: Znowu henna 11.06.20, 15:31
          Łączy, ale na zewnątrz. To jest tylko inne słowo na oblepianie, które, masz rację, może błędnie się kojarzyć. Farby chemiczne bowiem naruszają łuskę, utleniają własny barwnik w środku włosa i zastępują go innym. Henna tego nie robi tylko zaczepia się mniej lub bardziej stale na łuskach włosa, trochę je przygładza, ale dostęp do środka oczywiście jest i włos można odżywić. Albo zniszczyć, np. prostownicą, czy whatever.
    • fragile_f Re: Znowu henna 11.06.20, 18:48
      Henna jest super, to wysuszenie to resztki pylu we włosach, stopniowo sie wyplucza. Niestety kazda kolejna nalozona warstwa będzie ciutke ciemniejsza, ja po paru latach doszlam do czarnego a startowalam z brazu.

      Jedna uwaga: po hennie nie mozna pod zadnym pozorem farbiwac chemicznie, nawet po latach. Dopiero odrost mozna. No chyba ze jestes fanka zgnilozielonych wlosow wink
      • nuclearwinter Re: Znowu henna 11.06.20, 19:36
        Czystą hennę to nawet i rozjaśniać można 😉 za to mieszanki z indygo, czyli wszelkie brązy to rzeczywiście ogromne ryzyko zielonego glona.

        Na nadbudowywanie henny bardzo fajnie mi działa szampon Squeaky Clean z Hairy Tales Cosmetics, no i ja bardzo rzadko kładę hennę na całość, właśnie żeby uniknąć zbyt ciemnego koloru, później wychodzi jasny odrost i ciemne końce, to kiepsko wygląda.

        W ogóle zanim się ktoś zabierze za hennę, to zawsze radzę sporo przedtem poczytać, żeby się w coś nie wkopać, bo to niby bardzo proste a jednak skomplikowane 😁

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka