Hej

Mam pytanko, jak to zrobić, żeby oduczyć 8miesięczniaka ciągnięcia za włosy
(ciągnie wszystkich , ale mnie najbardziej, bo najdłużej z nim jestem i mam
najdłuższe włosy spośród znanych mu osób), robi się to naprawdę nie do
zniesienia, czasem ma się wrażenie, że robi to złośliwie.Jest jeszcze
jeden "drobiazg", od 2 miesięcy synek pełza po całym mieszkaniu, ale
ostatnio, tzn 2-3 tygodnie, jak tylko wypuszczę go na podłogę, pełznie do
mnie, nie obok a między nogi i próbuje się wspinać a do tego żałośnie
popiskuje. Muszę go brać na ręce, wtedy się uspokaja no i zaczyna się "akcja
włosy", a jakby tego było mało to budzi się w nocy po 7-10 razy, wcześniej
tego nie było.Może to odwiedzająca nas swagierka studentka, czyli obcy w
domu, bo wczesniej prawie nikt nas nie odwiedzał, może to telewizor, może to
wydłużone spacery z ojcem, a może to , że tato od 3-4 tygodni nie może go
wziąć na ręce bo jest po operacji oka i nie może się schylać a o dźwiganiu
powyżej 3kg nie ma mowy, a może to ja, bo wszystko spadło na mnie i jestem
przemęczona nieustannym pilnowaniem męża, bo w dalszym ciągu niedowidzi,
strachem, że nadepnie na dziecko i tym, że 98% obowiązków ja wykonuję no i
strachem, jak będzie z moim mężem, bo oczy to nie jedna jego "dolegliwość".W
każdym razie łatwiej mi było opanować wszystko jak mały grzdacz miał 1-5
miesięcy.Pozdrawiam @ll

)