Dodaj do ulubionych

Histerektomia

10.07.20, 14:34
Niedawno jedna z forumek założyła wątek o mięśniakach i tam przewinął się też temat histerektomii, czyli zabiegu chirurgicznego usunięcia macicy. Chciałabym wiedzieć, jak zapatrujecie się na ten temat. Z przeróżnych aspektów, medycznych, ale także tych dotyczących psychiki oraz przed wszystkim osobistych doświadczeń.
Stoję teraz bowiem przed trudną decyzją. Endoskopia macicy pokazała, że mam dosyć centralnie małego, ale upierdliwego mięśniaka, który jest odpowiedzialny za moje bardzo długie i bolesne miesiączki plus plamienia pomiędzy. Sprawę komplikuje jeszcze, że w wieku lat 53 produkuję ciągle estrogeny karmiące gada, więc on rośnie, a nawet gdybym weszła niedługo w menopauzę, to lekarz nie gwarantuje mi, że tak położony mięśniak nie powodowałby krwawień po tym czasie.
Do wyboru mam więc zabieg wyłuszczenia mięśniaka, z ryzykiem komplikacji w postaci krwawień, zrostów oraz ponownego pojawienia się problemu. Przed operacją musiałabym przejść do tego miesięczną terapię obniżenia estrogenów, co związane jest też z wieloma upierdliwościami typu uderzenia gorąca itd.
Albo operację totalną.
I co lekarz to opinia. Moja pani chirurg namawia do usunięcia tylko mięśniaka, dosyć renomowany ginekolog radzi zastanowić się nad operacją totalną. Daje mi to jego zdaniem sporo korzyści. Po pierwsze, odpada za jednym zamachem oprócz dolegliwości ryzyko raka. Mogłabym na przykład też korzystać z jednoskładnikowej HTZ, czyli estrogeny przez skórę bez żadnych ryzyk i obaw nawet następne 20 lat. Operacja jego zdaniem nie zmieniłaby mojej aktualnej sytuacji hormonalnej, nie ma niekorzystnego wpływu na seksualność, jakość życia i zdrowie. Wykonana mini-inwazyjną metodą nie byłaby nawet specjalnym obciążeniem. I statystyki pokazują, że częstsze komplikacje są po zabiegu tylko usuwania mięśniaków. A samo usunięcie mięśniaka nie daje mi do tego żadnej gwarancji rozwiązania problemu, do tego każda hormonalna stymulacja jak np. HTZ (z naturalnym progesteronem zamiast gestagenu) to ryzyko recydywy. Gestageny, którymi mięśniaka mogłabym skutecznie uśpić, podwyższają za to z czasem ryzyko raka.
No i sama nie wiem. uncertain Potrzebna mi do czegoś ta głupia macica?
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Histerektomia 10.07.20, 14:50
      W obu przypadkach pełna narkoza - czyli ta część ryzyka, taka sama.

      Zdrowotnie - nie słyszałam o powikłaniach.

      Zastanawiam się jaki wpływ miałoby to na skórę.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:07
        Na skórę żadną, bo macica nie ma na to wpływu. Moje jajniki produkują jeszcze estrogeny, a potem mogłabym brać HTZ. Bez macicy nawet łatwiej. Pełną narkozę miałam już przy endoskopii, choć oczywiście krótką.
        • chococaffe Re: Histerektomia 10.07.20, 15:19
          Ja mam cały czas wątpliwości co do HTZ, ale przyznam, że nie czytałam dokładnie nic na ten temat - tylko pobieżnie. I z tych pobieżnych wynika zwiększone ryzyko raka piersi.

          Ale prędzej czy później ten problem i tak się pojawi, nawet bez histerektomii.

          Gdyby była pigułka zamiast zabiegowej histerektomii pewnie bym zażyła. Profilaktyczny zabieg - nie wiem, ale gdybym i tak miała operację to chyba bym szła po całości.
          • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:42
            Ja długo rozmawiałam z moją ginekolog na ten temat. Jej zdaniem nowoczesna terapia polegająca na małych dawkach transdermalnego (przez skórę) estrogenu plus tzw. bioidentyczny progesteron nie powoduje podwyższonego ryzyka raka u zdrowych kobiet. Tym bardziej gdy ograniczy się ją do 5 lat. Problematyczne są oralne preparaty estrogenu kombinowanego z gestagenem. Te gestageny coś tam mieszają.
            Ja na razie nie potrzebuję HTZ z estrogenami. Ale gdybym chciała, to pierwsza forma z bioidentycznym progesteronem u mnie nie wystarczy. Ten progesteron nie uspokaja mi mięśniaka, sprawdzone. Bez macicy nie musiałabym jednak brać ani progesteronu, ani gestagenu, a korzystać z pro-zdrowotnego i pro-urodowego wpływu samego estrogenu.
            • chococaffe Re: Histerektomia 10.07.20, 15:44
              Zapiszę sobie na wszelki wypadek, żeby wiedzieć o co pytać
            • nutella_fan Re: Histerektomia 10.07.20, 17:02
              Ale jajniki też by Ci mieli wyciąć? Rak jajnika jest bardzo trudny do wykrycia profilaktycznie.
              • banicazarbuzem Re: Histerektomia 10.07.20, 17:18
                Lekarze uważają, że lepiej zostawić jajniki i je kontrolować a ryzyko raka jajnika po usunięciu macicy nie jest większe niż przy posiadaniu macicy.
                • chococaffe Re: Histerektomia 10.07.20, 20:13
                  ale dlaczego lepiej/
                  • banicazarbuzem Re: Histerektomia 16.07.20, 00:15
                    Jeśli u młodej kobiety, która jeszcze miesiączkuje, wytną jajniki to trzeba wprowadzić organizm w menopauzę, to tak bardzo ogólnie pisząc.
                    Jeśli jajniki zostają to robią swoją robotę i kobieta jeszcze długie lata może żyć normalnie zanim wejdzie w menopauzę.
                    • chococaffe Re: Histerektomia 16.07.20, 08:21
                      Z ciekawosci - co masz na myśli pisząc "normalnie"?
                      • karolcia4895 Re: Histerektomia 14.10.22, 01:59
                        Kochane Kobiety, sama jestem po histerektomii i prowadzę badania na temat kobiet po histerektomii, gdyby któraś z Pań zechciała wziąć udział to serdecznie zapraszam, oto link do badania: ankiety.uni.lodz.pl/index.php/195513?lang=pl
    • chatgris01 Re: Histerektomia 10.07.20, 14:52
      Na Twoim miejscu zdecydowałabym się na operację totalną.

      BTW, znam dziewczynę, która musiała mieć histerektomię już w wieku 33 lat, nie narzeka.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:08
        O właśnie. O takie informacje mi chodzi. Że ktoś wyciął i jest zadowolony. Albo nie i dlaczego.
        • chatgris01 Re: Histerektomia 10.07.20, 15:14
          To znam jeszcze przypadek mojej teściowej, przeszła menopauzę zaraz po 50 i w rok później pojawiły się krwawienia, przerażona natychmiast pognała do ginekologa i całe szczęście, bo zaczynał się jej rak szyjki macicy. Wycięli wszystko i miała święty spokój, była zadowolona (o czym mi mówiła). Zmarła ponad 30 lat później na zupełnie co innego (nie na raka).
        • bookends Re: Histerektomia 10.07.20, 15:23
          Ja nie mam macicy. Od kilku lat. Wycięli ki jak miałam 38. Nie mam macicy i nie mam szyjki. Z jednej strony ok, bo nie mam krwawień i nie muszę myśleć o antykoncepcji, z drugiej mam uczucie, że moje jelita się źle układają czasem i jakby wpadają w dziurę, klinują się - nie wiem jak to opisać - przez co czasem mam bolesne wzdęcia w dolnych partiach. Oprócz tego brak macicy sprawia, że orgszmy są słabsze, bo jednak macica to mięsień, który reaguje na bodźce (skurcze). Na moją psychikę brak macicy nie wplynal.
          Jajniki mam zachowane, jajowody nie, przez co teoretycznie gospodarka hormonalna nie uległa zmianie. Brak macicy powoduje, brak krwawień powoduje, że nie mam zielonego czy wchodzę w menopauzę czy nie. Mam 44 lata.
          • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:44
            No właśnie o tych słabszych orgazmach słyszałam. No kurcze....
            • bookends Re: Histerektomia 10.07.20, 16:30
              To jest niestety niefajne. To pewnie kwestia indywidualna, ale ja to odczuwam dość znacznie. Do tego stopnia, że mi się seksu odechciewa. To gluie uczucie jakby brzuch faluje podczas skurczu ale jest wrażenie jakby był pusty. Trudno to opisać, ale ch...owe jest.
              • trampki-w-kwiatki Re: Histerektomia 10.07.20, 17:19
                Hm. Mam bardzo wrażliwą szyjkę macicy, nie wyobrażam sobie seksu bez niej. Cholera, też bym brała ten aspekt pod uwagę.
          • mae224 Re: Histerektomia 10.07.20, 20:53
            Ze względów powyższych ja macicę chcialam zachować podczas operacji miesniaka w 38 rż. Choć superhiperginekolog po fakcie powiedział mi, że cudem uratował. Bałam się innych doznań niż zwykle uncertain
        • banicazarbuzem Re: Histerektomia 10.07.20, 16:50
          Ja wycięłam macicę nie mając 40 lat, jajniki zostały.
          Więc cykle mam, tyle, że bez obfitych krwotoków i planowania życia pod miesiączki itd.
          Ale ja ogólnie miałam luzackie podejście do macicy, dla mnie to był inkubator 😂
          Może gdybym miała mieć usunięte jajniki to bym się bardziej zastanawiała.
          Jest takie forum syrenki. net, mi tam dziewczyny sporo pomogły w przygotowaniu się do operacji
    • qwirkle Re: Histerektomia 10.07.20, 15:02
      Mam podobne rozterki, podobną perspektywę. chyba bezpieczniej będzie z operacją totalną. Jajniki Ci zostawią?
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:09
        Tak, jajniki zostają. Ja mam jednak już 53 lata, więc długo one i tak nie popracują.
        • qwirkle Re: Histerektomia 10.07.20, 15:42
          No ale ciąży już nie planujesz, nie? Więc bez macicy sprawa ewentualnych krwawień rozwiązana wink

          • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:49
            Nie mam dzieci i nigdy nie planowałam. Przez prawie 20 lat byłam na pigułce anty. W okolicach 40 odstawiłam, bo ryzyko zajścia w ciążę wydawało mi się już niewysokie i na początki był luz, ale w okolicach 50 pojawił się ten mięśniak i zatruwa mi życie.
            • milupaa Re: Histerektomia 12.07.20, 23:58
              Sorry że z innej bajki, ale co robisz na forum emama??????
              • snakelilith Re: Histerektomia 13.07.20, 00:08
                Dopiero teraz się zorientowałaś, że na forum są także kobiety bezdzietne? To chyba cię zszokuję pisząc, że są tu nawet faceci. wink
    • qs.ibidem Re: Histerektomia 10.07.20, 15:02
      Tak trochę z boku tematu zapytam, czy nie było tego mięśniaka wcześniej widać na USG?

      Znam jedną osobę po histerektomii w takim samym wieku (miała już zrosty z jelitami, które były niewidoczne na zdjęciach) i wszystko potem było ok.
      Ja sama też bym się chyba na taki krok zdecydowała.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:15
        Tak, tego mięśnika było widać na USG, ale on był mały jakieś 2,5cm. Na początku, znaczy jakieś 5 lat temu w ogóle za bardzo w niczym nie przeszkadzał, ale w związku z wahaniami hormonalnymi zrobiło się coraz gorzej. Od początku roku mam miesiączki pomiędzy 10 -16 dni. Endoskopia miała przynieść pewność, czy ten mięśniak jest winny. On siedzi w śluzówce i przez to endometrium się nie złuszcza jak należy.
      • swiecaca Re: Histerektomia 10.07.20, 15:18
        qs.ibidem napisała:

        > Tak trochę z boku tematu zapytam, czy nie było tego mięśniaka wcześniej widać n
        > a USG?
        >
        też jestem ciekawa. mam podobne problemy a wielokrotnie powtarzane usg i badania hormonów nie wykazują nieprawidłowości.
        • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:56
          U mnie lekarka przy przypadkowym USG kilka lat temu znalazła go bardzo szybko. Takie maleństwo. I przez pierwsze 3 lata obie go ignorowałyśmy, bo nie robił niczego złego. Te siedzące dokładnie pod śluzówką są jednak podobno upierdliwe i bardzo szybko powodują objawy. Hormonalnie go nie znajdziesz, choć wszelkie wahania, takie jak w okresie przekwitania, mogą wpływać na jego wzrost.
    • ingryd Re: Histerektomia 10.07.20, 15:03
      2 Przyjaciółki miały w wieku 45 lat, nieinwazyjnie, przez szyjkę macicy. Zachowane jajniki.
      Bezproblemowo.
      Jak powiedziała gin. : po co zostawiać cykajaca bombę z opóźnionym zaplonem.
      Dzieci chcesz mieć ? Jeśli nie, to te narzędzia są już ci niepotrzebne, można wiec je „posprzątać”.
      Dziewczyny bardzo sobie cenią, skończyła się udręka z wyczerpującymi krwawieniami, powodującymi anemię (nie mówiąc ze jedna z nich w ogóle bała się wychodzić z domu, bo to były prawie krwotoki, i nie dało rady się zabezpieczyć)
      Tnij.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:18
        To w sumie dokładne jak mówi mój lekarz. Cykający zapłon, ryzyko raka. Mój mąż mówi też tnij, no ale on facet, to nie ma do macicy sentymentu. big_grin Dzięki.
    • alpepe Re: Histerektomia 10.07.20, 15:04
      Moja mama miała problem z wypadającą macicą, jeśli czegoś nie pomyliłam, skutkiem był stałe mocne krwawienia. Wycięto jej macicę, pozostawiono przydatki, żadnych hormonów nie brała, ale była już po 60. Kiedyś przyznała, że żałuje, że się bała operacji, trzeba było się jej poddać i mieć spokój. Na twoim miejscu pewnie bym wycięła wszystko w cholerę, skoro to się cały czas paprze.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 16:19
        Dziękuję.
    • princy-mincy Re: Histerektomia 10.07.20, 15:08
      Moja mama miala w wieku 48 lat, sama macica bez przydatkow.
      Bardzo zadowolona po, blizna ladna.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:59
        Dobra wiadomość. smile
        • princy-mincy Re: Histerektomia 10.07.20, 20:52
          Ona miała kilka dużych mięśniaków, mega długie i bolesne oraz obfite miesiączki.
          Po operacji szybko doszła do siebie, odżyła, lepiej się czuje.
          Mówiła też, że sądząc po uderzeniach gorąca, menopauzę przeszła w wieku ok 58 lat.
    • magdallenac Re: Histerektomia 10.07.20, 15:12
      3 lata temu miałam przeprowadzoną histerektomię- usunięty jeden jajnik i macica, także z powodu mięśniaka.
      W ogóle historia identyczna jak u Ciebie- rosnący mięśniak, nie złosliwy, koszmarne miesiączki, plus jakieś tam genetyczne rakowe predyspozycje etc. U mnie była krótka piłka- lekarz zapytał czy planuję więcej dzieci i skoro nie to pod nóż. Operacja przeprowadzona laparoskopowo, trzy małe nacięcia po których nie ma już śladu. Żałuję, że wchodziłam na polskie fora i czytałam o histerektomii- miałam przechodzić wczesną menopauzę, przytyć co najmniej 20 kilo i w ogóle powolnie czołgać się do grobu. Trzy lata później czuję się świetnie, ważę nadal 56 kilo przy 164cm smile, nie biorę hormonów (mój jeden jajnik ma się dobrze i produkuje wystarczająco dużo estrogenu. A i jakby co mam 42 lata. Daj znać czy masz jakieś pytaniasmile

      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:21
        O wielkie dzięki. smile Menopauzy się nie boję, bo w sumie u mnie jest już opóźniona, a bez macicy jak mówi mój lekarz mogę korzystać w razie czego z HTZ.
        • banicazarbuzem Re: Histerektomia 10.07.20, 16:54
          A, ha ja miałam laparoskopowo usuniętą macicę więc nawet blizn nie mam widocznych i szybko doszłam do siebie.
    • australijka Re: Histerektomia 10.07.20, 15:12
      Wpisałam się w tamtym wątku a tu potwierdzę, że miałam histerektomię przed 40-ką. Klimakterium po 50-ce.Szyjkę też usunięto. Z przyczyn estetycznych, seksualnych, zawodowych, życiowych rok krwawienia nie wiadomo kiedy, nie wiadomo ile, nie wiadomo gdzie zrobił ze mnie znerwicowanego krasnoluda.
      Po operacji wielka ulga na każdym polu i druga młodość w łóżku. Zero zabezpieczeń, wyliczań, gumek, wkładek.
      Nie wiem jak starzałabym się z macicą ale nie narzekam. Mam 67 lat i nieżle się trzymam bez interwencji . Lepiej usunąć na spokojnie, z przygotowaniem, na zimno niż być może nagle, bo zagrożenie życia czy jakiś rozwijający się proces. Nie miałam powikłań.Prócz tej miałam 3 poważne brzuszne.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:25
        A co zmienia się w pochwie bez szyjki? Jakaś inne poczucie przestrzeni? Nie zapada się jakoś, czy co? Głupio pytam, ale ginekolog mi mówił, że bez szyjki ryzyko drugiego raka też odpada, więc jak już to już.
        • hamerykanka Re: Histerektomia 10.07.20, 16:28
          Nic sie nie zmienia bo jej nie czujesz.
          Piec lat temu mialam histerektomie, usunieto mi szyjke, macice i jeden jajnik, gdzie mialam cyste. Operacja laparoskopowa. To byla najlepsza decyzja w moim zyciu, bo tez lekarz pytal czy chce usunac razem z macica. Zgodzilam sie, bo wiecej dzieci nie planowalam, a mialam upierdliwe okresy-bardzo bolesne, dlugie i duze krwawienia. Naciec nie widac, zmiany w orgazmach nie zauwazylam, a ile zaoszczedzilam na podpaskach!smile
          Wszystko bedzie dobrze, zobaczysz.
          • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 17:43
            Uff, to brzmi optymistycznie.
            • joasia33 Re: Histerektomia 10.07.20, 19:03
              Ja na początku myślałam, że totalnie mnie zszyto, bo każda próba seksu była takim bólem, że nie do przejścia. W końcu poszłam do ginekologa, który mnie operował i on mi wyjaśnił że brak szyjki to nie powód bólu, bo wszystko jest ok. Że to psychika. I miał rację. Po paru miesiącach było już dobrze, gdy zeszło ze mnie całe napięcie i strach (trzy miesiące w szpitalu, z tego osiem tygodni na Intensywnej terapii)
              Będzie dobrze!
    • joasia33 Re: Histerektomia 10.07.20, 15:15
      Mogę mówić za siebie tylko. Prawie osiem lat temu, gdy miałam 40 lat, miałam usunięte wszystko: macicę i jajniki. HTZ mam do dziś zakazaną, bo przeszłam DIC. Menopauzę przeszłam pól roku po operacji prawie niezauważalnie. Mój ginekolog mówi, że ratuje mnie moje "brzucho", gdzie w tłuszczu siedzą estrogeny.
      Nie odczuwam żadnych dolegliwości z powodu spustoszenia w brzuchu. (No ok, pomijam dializy, ale to insza inszość.) W zeszłym roku miałam problem przez jakis czas z suchością. Ale od tej pory ginekolog zapisuje mi maść z hormonami i jest super.
      Szczerze mówiąc, ja tam jestem zachwycona smile
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:28
        To podziwiam, bo u mnie sytuacja w porównaniu prawie lajtowa. I dodajesz mi nadziei, że będzie raczej lepiej niż gorzej. smile
    • pragma_2019 Re: Histerektomia 10.07.20, 15:19
      Potrzebna mi do czegoś ta głupia macica?

      Nie.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:59
        Ok. smile
    • kura17 Re: Histerektomia 10.07.20, 15:26
      ja tez o tym myslalam (na razie nie ma decyzji do podjecia jeszcze, bo - o dziwo - moj miesniak sie uspokoil juz na 6 lat) - wycielabym wszystko. nie czuje psychicznego przywiazania do macicy.
      oczywiscie chec posiadania dzieci takie mysli zmienia, ale rozumiem, ze Ciebie to ne dotyczy.

      3maj sie.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 15:28
        Dzięki.
    • asfiksja Re: Histerektomia 10.07.20, 15:39
      Posiadanie macicy żadnych korzyści ci w tej chwili nie przynosi, no chyba że jesteś dziunią o mentalności "ojacie, kobieta bez macicy to nie kobieta".
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 16:03
        Mnie ta macica nie przynosiła nigdy żadnych korzyści, bo nawet dziecka mieć nie chciałam. To bardziej taki psychiczny opór przed radykalnym rozwiązaniem. I pewnie też brak informacji na temat tego, jak się żyje bez. Ale widzę, że mój lekarz miał rację, bo mówił, że większość kobiet jest z tej decyzji zadowolona. Mam jednak ograniczone zaufanie do męskich opinii w tym temacie, więc wolałbym zapytać u źródła.
    • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 15:42
      Ja w tamtym roku stanęłam przed takim wyborem - albo wycięcie mięśniaka, albo usunięcie macicy (bo mam 3 dzieci i wówczas 40 lat). Nie zdecydowałam się na usunięcie macicy, bo chcę mieć normalny cykl i źle bym to zniosła psychicznie. Ale byłam młodsza. Niby usunięcie macicy byłoby racjonalne, ale gdzieś też czytałam, że nawet zostawione jajniki szybciej się starzeją. Operację bardzo sobie chwalę, miesiączki są znowu normalne, powikłania w postaci zrostów otrzewnowych mam na pewno, ale miałam je pewnie już po 2 cc. Nie zaprzątam sobie głowy tym, co może być za 10 czy 15 lat, mogę już nie żyć.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 16:10
        No tak, tylko że ja jestem już tych 10 -15 lat do przodu, moje jajniki robią ostatnie okrążenia, a przede mną niedługo następna decyzja o ewentualnej HTZ. Ale dziękuję za osobistą opinię.
        • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 16:20
          Ja wiem, to nie są analogiczne sytuacje. Moja matka w wieku 46 lat usunęła macicę (i jeden jajnik) jednakże u niej nie było żadnych szans na wyłuskiwanie, bo miała mnóstwo mięśniaków. Była zadowolona. Ale menopauzę przeszła bardzo gwałtownie.
          • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 17:50
            Gwałtownie menopuazę to można przejść i z macicą, bo to przecież niekoniecznie jest ze sobą związane. I właśnie nawet gdyby trafiła mnie gwałtowna menopauza, to mogłabym sięgnąć po HTZ bez obawy, że w macicy rosnie jakiś obcy.
            • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 17:55
              Nie wiem, dlaczego u niej było gwałtownie. Lekarz jej mówił, że ten pozostawiony jajnik o wiele szybciej się zestarzał. Albo taka jej uroda. Htz nie chciała i nawet chyba miała przeciwwskazania.
      • trampki-w-kwiatki Re: Histerektomia 10.07.20, 17:25
        Podziwiam tę chęć posiadania cykli miesiączkowych. Ja już tego nie doświadczam, z uwagi na spiralę, i szczerze mówiąc cudownie było się z nimi rozstać.
        Gdybym miała pozbyć się z jakiegoś powodu macicy, rozważałabym tylko jej związek z życiem seksualnym i ewentualny wpływ braku szyjki na przyjemność w łóżku. Poza tym traktowałabym ją jak wyrostek robaczkowy.
        No chyba, że chciałabym mieć dzieci, ale piszę już z perspektywy kobiety, która ma te sprawy za sobą.
        • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 17:28
          Ja lubię swój regularny cykl i przyjemności z nim związane. Seks w czasie okresu też lubię.
          • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 17:45
            No ale cykliczne wahania hormonalne odczuwa się także bez macicy, tyle tylko, że krwawień nie ma.
            • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 17:47
              A śluz szyjkowy po utracie szyjki?
              • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 17:50
                Brudzi tylko majtki. wink
                • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 17:53
                  Nie tylko, nie tylko😀.
                • trampki-w-kwiatki Re: Histerektomia 10.07.20, 18:35
                  A to ciekawy aspekt. Co z lubrykacją pochwy, gdy nie ma już szyjki?
                  • szalona-matematyczka Re: Histerektomia 13.07.20, 03:32
                    Jest po prostu sucho. Musisz nawilzac roznymi srodkami , ktore bedziesz musiala kupowac do konca zycia.
                    • wapaha Re: Histerektomia 13.07.20, 07:49
                      Piszecie jakby kobieta po menopauzie nie miała problemów z nawilżeniem pochwy..
                      • karolcia4895 Re: Histerektomia 14.10.22, 02:02
                        Drogie Panie, jestem po histerektomii i prowadzę badania na temat kobiet po histerektomii, gdyby któraś z Pań zechciała wziąć udział to serdecznie zapraszam, oto link do badania: ankiety.uni.lodz.pl/index.php/195513?lang=pl
    • bib24 Re: Histerektomia 10.07.20, 15:48
      nie jest potrzebna. jeszcze szuplejsza będziesz.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 16:11
        Hłe, hłe. Lżejsza. Podobno mam dosyć dużą, umięśnioną macicę. big_grin
      • qwirkle Re: Histerektomia 10.07.20, 17:00
        bib24 napisała:

        > nie jest potrzebna. jeszcze szuplejsza będziesz.

        Gdyby usunięcie /zmniejszenie piersi było łatwą operacją, z przyjemnością bym je też usunęła. A lżejsza bym była z 4-6 kg, tak z marszu.
    • pragma_2019 Re: Histerektomia 10.07.20, 15:50
      Idź najlepiej z tym pytaniem do lekarza, nawet lepiej do dwóch lub trzech. To twoje zdrowie, twój organ i twoje życie po lub bez operacji.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 16:14
        Ja u dwóch już byłam i do dwóch na pewno jeszcze pójdę. Ale ten drugi poradził mi zaczerpnąć informacji u innych kobiet. By rozważyć nie tylko medyczny punkt widzenia, który też nie jest zresztą spójny.
    • berdebul Re: Histerektomia 10.07.20, 15:52
      Chcesz mieć dzieci (więcej dzieci?), jak nie, to tnij. Znam pare kobiet, które odetchnęły po zabiegu bo przestały krwawić często/bardzo intensywnie/boleśnie.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 16:15
        Żadnych dzieci. Mam 53 lata. Nie mam ochoty wylądować na okładce Bildu jako sensacja ogórkowego sezonu. big_grin
    • bib24 Re: Histerektomia 10.07.20, 15:54
      a ja się podepnę. mam endometriozę od wielu lat, leczoną z przerwami bo nie lubie być na tabletkach. gdzieś od roku jadę na dość mocnych anty i lekarz mnie namawia na spiralę hormonalną. mówi, że za 5 lat się wyjmie i akurat będę mieć przekwitanie a teraz mi to wylączy okres, wygasi endo, ma dawkę mniejszą niż tabletki a również twierdzi, że zrezygnować nie mogę, bo mogę dostać raka od endometriozy.

      macie jakieś opinie o spiralach hormonalnych? koszt spory (prawie 6 stów), ale najbardziej się boje, że jak mi coś nieprzypasuje to sama się tego nie pozbędę, ale trzeba u lekarza wyjmować.
      • pragma_2019 Re: Histerektomia 10.07.20, 15:58
        Żeby wyjąć musi najpierw założyć a niewiadomo, czy mu sumienie pozwoli dokonać aktu antyprokreacyjnego. Poza tym, spirala chyba jest odradzana przy endometriozie?
        • bib24 Re: Histerektomia 10.07.20, 16:17
          zaloży, sam proponował. spirale są zwykle i te nasilają kwawienie i hormonalne, które podobno calkowicie wygaszą mi okres. mowa oczywiście o tej drugiej.
          u mnie nie ma mowy o dzialaniu antykoncepcyjnym, tylko bez hormonów dostaję torbieli z krwią, od których można nawet umrzeć jak niefartownie pęknie, także nie ma co pitolić o sumieniu.
          • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 16:28
            Jak w okolicach 40 odstawiłam pigułkę, to lekarz zaproponował mi Mirenę. Wtedy nie miałam jeszcze żadnych mięśniaków. Ale przy omawianiu działań ubocznych powiedział mi, że u niektórych kobiet Mirena krwawienia praktycznie eliminuje, ale u niektórych powoduje plamienia. I nie może mi powiedzieć, do której grupy kobiet będą należeć. Zdecydowałam się przeciwko. Mirena może, ale nie musi u wszystkich kobiet też działać hormonalnie systemowo, więc może nie zapobiegać owulacji i powstawaniu cyst oraz może nie wpływać na skupiska endometrium poza macicą.
            • bib24 Re: Histerektomia 10.07.20, 16:33
              mój powiedzial, że mireny już nie dają bo powodowala depresje, zaproponowal jakieś 2 nowsze.
              • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 17:52
                A, ok, ale upewnij się, czy na pewno zatrzyma ci owulację, bo spiralę to się głównie zakłada po to, by działała tylko miejscowo, czyli w macicy.
                • bib24 Re: Histerektomia 10.07.20, 17:55
                  owulację że tak powiem olewam, nie ten cel. ma mi zatrzymać krwawienie przede wszystkim, bo od tego rozrasta się endometrioza.
          • trampki-w-kwiatki Re: Histerektomia 10.07.20, 17:29
            Mam kyleenę i ona jest miłością mojego życia. Po roku straciłam miesiączkę zupełnie, nie wiem co to krwawienia, skurcze, podpaski, plamy na bieliźnie. Miałam pewne dolegliwości bólowe z jej powodu przed pierwsze trzy miesiące, ale teraz jest cudownie.
            • bib24 Re: Histerektomia 10.07.20, 17:32
              o wlaśnie tą mi polecał.
              • black_magic_women Re: Histerektomia 10.07.20, 18:10
                Nie śmiejcie się, ale ja po kylenie dostałam mega śwędziawki. Z 10 miesięcy po założeniu zaczęły mnie swędzieć ręce, drapałam się do krwi niemalże. Wszystkie inne przyczyny były wykluczone, a w skutkach ubocznych było o świądzie. I już miałam iść do ginekologa na wyjęcie, bo inaczej niestety nie da się tego sprawdzić, kiedy po 2 miesiącach przestało mnie dręczyć.
                A w temacie operacji. Czy wśród waszych matek i babek też takie operacje były "standardem"?! Tak zawsze mówiła moja mam rocznik 50, jej siostra 55 i babcia, 90 pare lat.
                • bib24 Re: Histerektomia 10.07.20, 19:44
                  a nie robiłaś przypadkiem wtedy rezonansu z kontrastem? tak potrafi się robić po konktraście.
                  • black_magic_women Re: Histerektomia 10.07.20, 20:17
                    Nie, nic. Z resztą matka karmiąca jestem/byłam to nawet nie wiem czy można
              • trampki-w-kwiatki Re: Histerektomia 10.07.20, 18:38
                To bierz, bo jest cudowna. Małe to, wyczuwało się przy szyjce tylko przez dwa pierwsze cykle, a teraz już w ogóle nie pamiętam, że ją mam. Jakże cudownie nie musieć planować wakacji czy podróży z uwzględnieniem krwawień miesięcznych czy boli miesiączkowych.
                Szkoda tylko, że PMSów nie usuwa, ale cóż.
                • mankencja Re: Histerektomia 11.07.20, 10:30
                  Ja przez pierwsze pół roku miałam PMS-y krótkie, ale intensywne, potem i one przeszły.
      • szaraiwka Re: Histerektomia 16.02.22, 23:27
        Ja mam już 2ga i jestem zachwycona. Wreszcie nie muszę o niczym pamiętac jeśli chodzi o antykoncepcję. Noni życie bez miesiączek tez zyskuje smile
    • ruscello Re: Histerektomia 10.07.20, 16:05
      Moja mama miała ten problem. Najpierw usunęli jej same mięśniaki, bo była przed menopauzą. Po roku czy dwóch odrosły większe i tym razem usunięto macicę, reszta została. Minęło kilka lat i mama jest generalnie zadowolona. Żałowała, że nie od razu się zdecydowała. Czuje się lepiej, nie narzeka na luzy w brzuchu. W kwestii orgazmów wolę nie wiedzieć wink Ale patrząc na nią myślę, że w razie potrzeby usunę macicę.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 16:18
        O widzisz, tego się boję. Że pójdę wyciąć mięśniaka, a za kilka miesięcy urośnie mi coś nowego. Kolejna cegiełka do mojej listy pro operacja totalna.
    • lilia.z.doliny Re: Histerektomia 10.07.20, 16:22
      wszystkoe moje znajome, ktore usunely macice, "odetchnely" (cokolwiek to znaczy). Mowia, ze skonczyly sie ich nieustanne, powtarzajace sie problemy. O jakosci orgazmow nic nie wiem smile
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 16:30
        Ach, te orgazmy. wink
      • mae224 Re: Histerektomia 10.07.20, 22:18
        Naprawdę dla nikogo to nie było ważne? Dla mnie kluczowa kwestia (satysfakcja) uncertain
    • lukrecja46 Re: Histerektomia 10.07.20, 16:35
      Moja koleżanka młodą będąc nabawiła się dużego mięśniaka. Proponowano jej tak jak tobie- w tę lub we wtę. Zdecydowała się na usunięcie mięśniaka, który jednak po 3 latach odrósł jeszcze większy. Za drugim razem usunięto jej już wszystko i sama twierdzi, że żałuje odkładania tej decyzji.
      Ja na twoim miejscu zdecydowałabym się na radykalną operację. No bo w sumie po cholerę ci macica w tym wieku?
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 17:55
        Mój lekarz powiedział mi prosto w oczy, że macica w moim wieku to balast. Ale zanim się zdecyduję wolę przemyśleć wszystkie za i przeciw.
    • rozwiane_marzenie Re: Histerektomia 10.07.20, 16:50
      Podpinam się do tematu, ponieważ mam podobny problem.
      I mam pytanie do dziewczyn, które to przeszły, w jaki sposób szukałyście namiaru na szpital/klinikę, gdzie robią takie operacje.
      Mam ogromnego mięśniaka, właściwie to kilka zrośniętych, i przez to ogromną macicę. Odwiedziłam kilku ginekologów, ale u mnie w miasteczku nawet "nie słyszeli" o np. laparoskopowym usunięciu macicy i tylko zawsze słyszę to samo "proszę przemyśleć usunięcie macicy", ale gdy pytam "dobrze, to co dalej", nie uzyskuję już żadnych wskazówek, mam sobie szukać na własną rękę. To są właśnie minusy mieszkania w małych miejscowościach. Jak czytam Was, jak to Wasi ginekolodzy tłumaczą jakie są opcje, co i jak... to po cichu... zazdroszczę. Ja na takiego lekarza jeszcze nie trafiłam, a kilkunastu odwiedziłam.
      Dziewczyny, może macie jakieś namiary, gdzie robią takie operacje, jak to załatwić? Najchętniej świętokrzyskie, małopolska, śląskie.
      • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 17:02
        Ja robiłam operację w uniwersyteckim w Krakowie na Kopernika. Na ginekologii przeprowadzają mnóstwo takich planowych zabiegów.
      • bib24 Re: Histerektomia 10.07.20, 17:14
        u mnie koleżanka usuwala w pracy. ma ciachnięcie jak przy cesarce, 3 miesiące zwolnienia. miasto wojewódzkie ale male.
      • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 17:59
        Ja nie pomogę, bo ja mieszkam w Niemczech.
      • spirit_of_africa Re: Histerektomia 11.07.20, 10:03
        W CSK w Katowicach Ligocie robią histerektomie przezpochwowe. Leżałam po laparoskopii na sali z kobietami po tych operacjach. Była tam tez kobietka z Kielc i z Wrocławia. W klinice w Bytomiu tez robią.
        • banicazarbuzem Re: Histerektomia 11.07.20, 10:20
          Chyba wszędzie robią tą metodą tylko nie u każdej kobiety jest ona wskazana.
          U mnie się nie dało.
          Tak samo jak nie u każdej kobiety da się to zrobić laparoskopowo.
          • mae224 Re: Histerektomia 11.07.20, 11:46
            Nie u każdej się po prostu da. Są różne umiejscowienia mięśniaków. Są różne wskazania. U mnie była laparoskopowa próba, ale ostatecznie ciachnieto (prywatna klinika) i de facto miałam dwie operacje. Ciężko dochodziłam do siebie. Musialam wrocic do pracy po 3 tygodniach, bolalo dokladnie pol roku.
      • mika71 Re: Histerektomia 11.07.20, 11:33
        Jak masz bardzo powiększoną macicę to laparoskopowo może nie wchodzić w grę. Tak ja mam. Jest za wysoko i nie da się wejść z górnym nakłuciem sad
        • snakelilith Re: Histerektomia 11.07.20, 13:05
          mika71 napisała:

          > Jak masz bardzo powiększoną macicę to laparoskopowo może nie wchodzić w grę. Ta
          > k ja mam. Jest za wysoko i nie da się wejść z górnym nakłuciem sad


          No właśnie nie wiem. Przezpochwowo się raczej nie da, ale czy laparaskopowo może powiedzieć mi tylko chirurg po ocenie wszystkich parametrów. Tę rozmowę mam jeszcze przede mną. Moja macica jest trochę powiększona, podobno ma grube ściany, nie wiem jednak jakie znaczenie ma przy tym fakt, że nigdy nie byłam w ciąży.
        • snakelilith Re: Histerektomia 11.07.20, 13:06
          O sorry mika, myślałam, że pisałaś do mnie. Pomyliły mi się drzewka.
        • rozwiane_marzenie Re: Histerektomia 13.07.20, 17:40
          Tak, niestety mam dużą macicę jak w 20 tygodniu ciąży. I zdaję sobie sprawę, że może nie będzie się dało laparoskopowo sad. Ale, żeby chociaż ktoś kompetentny to ocenił. Dziękuję Dziewczyny.
    • lot_w_kosmos Re: Histerektomia 10.07.20, 17:26
      Mpjej psychice jest potrzebna.
      Dla mnie byłaby to bardzo trudna decyzja.
      • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 18:13
        Dla mnie też to była kosmicznie trudna decyzja. Czasami narzekałam na miesiączkę, że przeszkadza w sporcie/wyjeździe itd, ale gdy wizja braku macicy i miesiączki zajrzała mi w oczy bardzo realnie, stwierdziłam, że chcę jeszcze ją mieć. Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono.
        • trampki-w-kwiatki Re: Histerektomia 10.07.20, 18:40
          Osobnicze. Ja nie cierpię mojej macicy od pierwszej miesiączki, gdy zaserwowała mi krwotok zakończony anemią. W ogóle całe to miesiączkowanie wspominam z obrzydzeniem i największą ulgę uczułam, gdy je straciłam. Bóle miesiączkowe z czasów sprzed ciąży pamiętam jako katusze nieziemskie.
          • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 18:51
            No osobnicze, nie twierdzę inaczej. Miesiączki miałam/mam średniobolesne. Tak twierdzę od czasu porodu sn bez znieczulenia. Takiego bólu nie byłam sobie w stanie wyobrazić, wierzę, że można od niego zwariować. Uratowało mnie tylko to, że poród był szybki, nie wyobrażam sobie tych strasznych skurczów przez 5 czy 6 godzin. A niektóre koleżanki twierdzą, że tak bardzo nie bolało.....
            • trampki-w-kwiatki Re: Histerektomia 11.07.20, 11:23
              Współczuję sad
              Ja miałam bóle miesiączkowe od których słabłam, o żadnym normalnym życiu w tym czasie nie mogło być mowy. Dokładnie tak samo bolało, gdy roniłam w domu moją pierwszą ciążę. I gdy miałam bóle przepowiadające w ciąży. Bóli porodowych nie znam, byłam krojona, więc mnie ominęły.
              W ogóle wkurza mnie ten aspekt kobiecości. Mam poczucie, że mnóstwo nam odbiera. Ileż szans w życiu straciłam dlatego, że miałam okres, to nie policzę.
              • jolie Re: Histerektomia 11.07.20, 13:21
                Szans na co? Na seks z nieznajomym? Czy jakieś starty w zawodach? Miałam okres na maturze i na egzaminach wstępnych na studia. Nie wpłynął na wyniki, choć wiadomo, że lepiej bym się czuła bez niego.
                • snakelilith Re: Histerektomia 11.07.20, 13:42
                  jolie napisała:

                  > Szans na co? Na seks z nieznajomym? Czy jakieś starty w zawodach? Miałam okres
                  > na maturze i na egzaminach wstępnych na studia. Nie wpłynął na wyniki, choć wia
                  > domo, że lepiej bym się czuła bez niego.

                  Wiesz, ja z okresem zdobyłam Gornergrat w Alpach, to jest 3135 mnpm. I to o godzinę szybciej niż wskazuje proponowany czas wspinaczki. Ale to był normalny okres, czyli 6 godzin z jednym większym tamponem. Kiedy urósł mi mięśniak i po raz pierwszy dostałam miesiączki krwotoku, to też byłam na urlopie i na ten dzień planowaliśmy luźną wycieczkę promem z duńskiej wyspy Romo na niemiecki Sylt i chcieliśmy tam zrobić krótki spacer przez wydmy na przeciwną plażę. Skończyło się na tym, że szukałam apteki by dokupić podpasek, bo moich 5 zużyłam już na promie, a zamiast spaceru było siedzenie z potwornym bólem niedaleko toalety w porcie i czekanie na powrotny prom. Więc jest okres i okres.
                  • jolie Re: Histerektomia 11.07.20, 14:04
                    Ja z moim wielkim mięśniakiem też miałam obfite miesiączki, zwłaszcza w 2. dobie okresu. Przeszkadzało mi to w pracy, bo zdarzyło mi się, że coś mi przemokło. Stąd operacja (plus problemy z żelazem, hemoglobiną). Teraz jest już normalnie, choć nie lubię w tej 2. dobie biegać, bo bardziej się męczę (na pewno nie jestem przed i w czasie okresu bardziej wydolna, a niby niektóre kobiety są). Natomiast ja nigdy nie miałam krwotocznych miesiączek, moj okres zawsze trwa 5 dni (ten z mięśniakiem też), a skurcze macicy w czasie okresu nie miały nic wspólnego z bólami porodowymi I i II fazy, nie ma w ogóle porównania. Po dzieciach moje miesiączki są o wiele mniej bolesne, zależy od cyklu, jak mam dużo stresu, to są chyba boleśniejsze. Możliwe, że inne kobiety mają inaczej czyt.gorzej.
                    • snakelilith Re: Histerektomia 11.07.20, 14:13
                      E, no widzisz. To zupełnie inna sytuacja. Moje okresy od stycznia trwają pomiędzy 10-16 dni i bywa, że w drugiej połowie cyklu plamię. Bolesne nawet już nawet aż tak bardzo nie są, mam wrażenie, że moja macica już zrezygnowała, bo jeszcze w zeszłym roku, gdy miesiączki były w okolicach 7 dni i nie miałam plamień, to bolało jak diabli.
                      • szalona-matematyczka Re: Histerektomia 13.07.20, 03:37
                        Snake, te pogmerane okresy, wrecz krwotoczne , to czesto sa tuz przed menopauza. Moja ciotka tak miala. Jakos rok przed menopauza lalo sie z niej, a potem przestala miesiaczkowac, juz na zawsze.
                        • wapaha Re: Histerektomia 13.07.20, 07:53
                          Nie ma co porównywać normalnych miesiączek do miesiączek krwotocznych i z takimi atrakcjami. Ja cuda mogę robić mając miesiączkę- którą odczuwam bo i większa obfitość na początku i ból -jeśli chcę. Ale gdybym miała takie krwotoki jak Snake to bym się skichała uncertain przecież to z domu nie da się wyjść- mam na myśli aspekt psychiczny-bo nie wiesz czy nic się nie przydarzy uncertain Dramat współczuję bardzo

                          Jolie- ja mam największego powera wtedy ( wysokie żelazo)- ale to być może kwestie osobnicze
                          • snakelilith Re: Histerektomia 13.07.20, 12:09
                            wapaha napisała:

                            > Ja cuda mogę robić mając miesiączkę- którą odczuwam bo i większa
                            > obfitość na początku i ból -jeśli chcę. Ale gdybym miała takie krwotoki jak Sna
                            > ke to bym się skichała uncertain przecież to z domu nie da się wyjść- mam na myśli asp
                            > ekt psychiczny-bo nie wiesz czy nic się nie przydarzy uncertain

                            E no, z domu wychodzę, muszę tylko zawsze mieć w pobliżu toaletę. Czuję się jednak ostatnio strasznie zdechle, nie mam siły na sport. Nie pamiętam już kiedy byłam na basenie. Akurat w moim wieku taki zastój prowadzi do szybkich zmian, kondycja spada błyskawicznie i gdy wychodzę gdziś w mężem, to ciągle ciągnę go za rękaw, bo on dla mnie za szybko chodzi. W porównaniu z zeszłym rokiem o tej porze czuję się 10 lat starsza. uncertain
                            • wapaha Re: Histerektomia 13.07.20, 12:24
                              No a skąd masz mieć siłę na sport skoro masz anemię ? uncertain
                              Współczuję naprawdę uncertain
                        • snakelilith Re: Histerektomia 13.07.20, 12:01
                          szalona-matematyczka napisała:

                          > Snake, te pogmerane okresy, wrecz krwotoczne , to czesto sa tuz przed menopauza
                          > . Moja ciotka tak miala. Jakos rok przed menopauza lalo sie z niej, a potem prz
                          > estala miesiaczkowac, juz na zawsze.


                          Z całym szacunkiem, ale nie piernicz dziewczyno. To, że jestem przed menopauzą i mam wahania hormonów to ja wiem i bez ciebie. Ale ja pierwszy krwotok miałam dokładnie we wrześniu 2015, więc to już trochę dłużej niż rok. Ostatnie badanie hormonów z 22 maja pokazuje ciągle wysokie estrogeny, w na USG z 8 lipca widać było, że mój prawy jajnki startuje owulację, czy da radę, nie wiem, ale moje enodemetrium pod wpływem estrogenów zaczyna się znowu pogrubiać, więc będę krwawić. Jak długo mam twoim zdaniem jeszcze czekać, aż nabawię się poważnej anemii?
                • mika71 Re: Histerektomia 11.07.20, 13:47
                  Jak ktoś nie miał miesiączek krwotocznych to nie zrozumie. JA już mam problem z samym dojechaniem na spotkanie, ze szkoleń musiałam wychodzić co pół godziny. Jak organizowałam gale i przez godzinę nie mogłam zejść z okolic sceny to tylko patrzyłam czy już zostawiam plamy. Generalnie takie życie jest na prawdę bardzo kłopotliwe. Nie wspominam już o samopoczuciu w te dni
                  • jolie Re: Histerektomia 11.07.20, 14:12
                    Z mięśniakiem, gdy był duży i 2. doba okresu wypadła mi w pracy, to owszem, często musiałam zmieniać podpaskę, a od momentu, gdy przemokły mi spodnie, gdy kiedyś wstałam z krzesła, miałam już schizy i oglądałam się też, rozumiem to. Przy spotkaniach z klientem był to duży dyskomfort, nie zaprzeczę. To nie był mój stan naturalny, przed mięśniakiem tego nie było.
      • mrs.solis Re: Histerektomia 10.07.20, 19:41
        Jesli co miesiac przez kilka dni mialabys bole porodowe to zmienilabys zdanie.
    • tryggia Re: Histerektomia 10.07.20, 17:34
      Rok temu byłam trzeciej ciąży. Macica wymeczona ciazami, endometrioą i minionym cc. Padła sugestia, że jeśli będzie brzydko, to może ją usuną. Zglebilam zatem temat. To co mnie najbardziej zmartwilo, to fakt, że wewnętrzne narządy rodne stanowią kawał przestrzeni w jamie brzusznej. Ich brak jest znacząco odczuwalny. Zmienia się sylwetka, środek ciężkości,wszystkie narządy zmieniają pozycję, co często pociąga kolejne komplikacje. Zabieg histerektomii jest jak chemia, ma ratować życie, choć zabiera całą resztę.
      Znalazłam więc szpital, w którym nie szaleją z podobnym pomysłami.
      Jeśli to tylko kwestia decyzji,nie konieczność, nigdy nie podjelabym tej na tak.
      • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 17:40
        O właśnie, jedna lekarka powiedziała o tym przesuwaniu się narządów. I tylko ona wspomniała o ewentualnych konsekwencjach dla życia seksualnego. Ja stwierdziłam, że jestem za młoda na takie radykalne rozwiązania.
        • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 18:13
          Pytałam o tym mojego lekarza. W osunięciu organów chodzi przed wszystkim o pęcherz i to dotyczy faktycznie kobiet po kilku ciążach. Ale to może zdarzyć się także z macicą. U mnie podobno tkanka łączna nie wykazuje takich tendencji, nigdy nie byłam w ciąży i jego zdaniem nic takiego się nie stanie. I autentycznie powiedział mi, że w życiu seksualnym też się nic nie zmieni. Ale życie seksualne jest mocno związane z psychiką, więc jak ktoś nastawi się na problemy, to może to działać jako samosprawdzająca się przepowiednia. Ja osobiście mojej szyjki nie czuję, ani na co dzień, ani podczas seksu. Nie jestem też aż tak zależna od penetracji. Jedyne co mnie martwi, to to, że orgazmy mogą być słabsze, ale te u mnie też nie zawsze są takie same, a niekiedy mocne skurcze macicy odczuwam nawet lekko boleśnie.
          I to co pisze tryggia, że "zabiera całą resztę" jest trochę niezgodne z doświadczeniami kobiet, które to przeszły. Te negatywne też by oczywiście interesowały, ale zadziwiająco wiele sobie decyzję chwali. Racjonalizacja?
          • jolie Re: Histerektomia 10.07.20, 18:22
            Ok, może jak się nie było w ciąży i nie rodziło to nie ma tego ryzyka dla pęcherza i pochwa też się nie obniży. Tego nie wiem. Mój mięśniak naciskał mi na pęcherz i ja po operacji komfort życia oceniam na plus - obfitość miesiączki znowu jest normalna, co od razu widać też w dobrej morfologii. Nic mi póki co nie odrosło, w czerwcu byłam na usg u lekarza.
            • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 18:41
              Pewnie wiele zależy od pozycji mięśniaka. Ja najbardziej nie chciałabym sytuacji, w której decyduję się na usunięcie samego mięśniaka, który siedzi pod wrażliwą na hormony śluzówką, więc po tym wszystkim mogę długo krwawić i zdychać na granicy anameii, a potem się okaże, że to niewiele dało i muszę jeszcze raz pod nóż.
              • banicazarbuzem Re: Histerektomia 10.07.20, 22:23
                Mi kilka razy usuwali same polipy i mięśniaki, profesor mówił, że przy każdym takim zabiegu osłabia się ścianki macicy i istnieje ryzyko ich uszkodzenia.
                Dla mnie operacja była wybawieniem, koniec z krwotokami, bólami, anemią, nie regularnymi miesiączkami.
                Ileż to razy krwotoku zrobił mi niespodziankę w naj mniej oczekiwanym momencie.
                Ale ja miałam tak: kilka dni plamienia i niespodzianka w postaci krwotoku, czasem pi 1 dni plamien a czemu pi 5 czy 12....
                I jak chlustało to bardzo konkretnie.
                Od 2 lat mam spokój
          • joasia33 Re: Histerektomia 10.07.20, 19:09
            To chyba indywidualna sprawa. Nie macicy i jajników oraz nerki (mięśniak rozwalił nerkę i moczowód). Nie czuję żadnej pustki, nic się nie przesuwa. A w listopadzie minie osiem lat.
            • joasia33 Re: Histerektomia 10.07.20, 19:09
              PS. Jestem po dwóch cesarkach.
          • bib24 Re: Histerektomia 10.07.20, 19:46
            ginekolog jest facetem i on życie seksualne ocenia inaczej. on kobiecych orgazmów nie ma.
            • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 20:08
              Ale on raczej nie brzmiał jak bezpardonowy samiec, raczej jak lekarz z długim doświadczeniem, który próbuje znaleźć dla mnie najlepsze rozwiązanie i nie naciąga mnie na operację z małym skutkiem. Pani chirurg, która przeprowadzała u mnie endoskopię i łyżeczkowanie uważa histerektomię u mnie za operację na wyrost, ale nie mogła mi dać gwarancji, że to co proponuje przyniesie rozwiązanie mojego problemu. Ona trzaska jedną operację za drugą, to jej jest wszystko jedno, czy muszę położyć się pod nóż raz, czy dwa razy. Na pewno będą miała jeszcze 2, a może nawet 3 konsultacje u innych lekarzy, także u mojej domowej lekarki, która mnie długo zna i jest w podobnym wieku, więc nie zdecyduję się pochopnie.
          • koktailz6 Re: Histerektomia 16.02.22, 22:16
            " I autentycznie powiedział mi, że w życiu seksualnym też się nic nie zmieni. "

            Chyba jego starej.
            Oczywiście, że zmienia.
            Jak ktoś napisał - macica ma swój udział w czasie orgazmu. Bez macicy i jej skurczów orgazm jest słabszy, jakby niepełny.
            Usunięcie macicy to nie usunięcie pryszcza, to nie jest zabieg kosmetyczny.
      • szalona-matematyczka Re: Histerektomia 10.07.20, 18:05
        Ja tez bym walczyla o ta macice o ile powod jej wyciecia nie bylby bardzo bardzo powazny (dla mnie to tylko bylby nowotwor zlosliwy). Sa kobiety majace problemy z tym,iz po wycieciu zostaje - jak to napisala wyzej tryggia - "pusta przestrzen" do ktorej przemieszczaja sie inne narzady, m.in. jelita. Po amputacji szyjki wiele kobiet skarzy sie na slabsze orgazmy lub ich brak. Sa tez doniesienia medyczne, iz wyciecie macicy powoduje szybsza menopauze (w internecie jest wyjasnione dlaczego), a szybsza menopauza to nie tylko utrata plodnosci, ma to wplyw na przyspieszone pojawienie sie niektorych chorob, musisz wczesniej lykac hormony, majace i swoje negatywne konsekwencje, dochodza kwestie psychiczne. I sama operacja to tez nie wiesz co sie moze stac (kwestia narkozy, ciecia). Jedyna mi znana osoba, ktora miala usuwana macice miala 49 lat i ona akurat zle to znosila. Nie znam wszystkich szczegolow, bo ona zwierzala sie przyjaciolce (ktora nam niektore rzeczy nieproszona w ramach sensacji opowiadala, w sumie swinia nie przyjaciolka), ale i bez tych szczegolow bylo widac, ze pani ta bardzo sie "posypala", jakos tak zmarniala, postarzala, zaczela chorowac, stracila energie. W necie masz mnostwo opinii kobiet na ten temat i sa tez bardzo negatywne opinie kobiet po wycieciu, ze wrecz czuja sie okaleczone, cierpia fizycznie po wycieciu, pojawiaja sie w zwiazku z wycieciem problemy zdrowotne. Proponuje je poczytac i na spokojnie rozwazyc,a nie opierac sie na hurra-optymizmie niektorych emam i lekarzu-mezczyznie finansowo zainteresownym powazna operacja. To jest powazna operacja a powod dla niej wg mnie niepowazny - akurat w Niemczech masz mnostwo innych nowoczesniejszych metod walki z miesniakami,ktore tak nie okaleczaja.
        • szalona-matematyczka Re: Histerektomia 10.07.20, 18:14
          Kiedys czytalam w necie artykul z jakies niemieckiej gazety. Moze to tez znajdziesz. Tam bylo napisane, iz ginekolodzy w Niemczech (zwlaszcza plci meskiej) zbyt pochopnie zalecaja tak radykalne operacje. Ze miesniaki mozna inaczej leczyc. O swoich kolegach wypowiadala sie bardzo krytycznie jakas lekarka i wyjasnila jakie negatywne konsekwencje, czesto po latach, moze miec tak radykalna operacja. I byly przytaczane przyklady z jej praktyki lekarskiej. Moze znajdziesz ten artykul. Radze zainteresowac sie innymi mniej radykalnymi metodami, bo to tylko miesniaki i do tego tuz przed menopauza. Zyjesz w bogatym rozwinietym kraju, nie musisz od razu nyc wypatroszona, bo lekarz widzi zarobek albo jest niedouczony.
          • snakelilith Re: Histerektomia 10.07.20, 18:37
            W Niemczech też nie potrafią czarować, a akurat opcji w moim przypadku aż tak wielu nie ma. W przypadku kobiet przed menopauzą zwykle proponuje się terapię hormonalną z nadzieją wytrwania do naturalnej menopauzy, po której lekarze obiecują sobie ustąpienie wielu objawów bez gwarancji, że tak się stanie. Tyle tylko, że jestem już krok dalej, mam 53 lata więc menopuaza dla mnie nie byłaby niczym zaskakującym. Mnóstwo kobiet w moim wieku ma ten punkt już za sobą. I możliwe, że mogłabym poczekać, aż macica sama mi "wyschnie", ale wtedy moje możliwości z skorzystania z nowoczesnej HTZ byłyby ograniczone, a nawet niemożliwe. Jeżeli chodzi więc o posypanie się, to szybciej się posypię z macicą, niż bez niej. A podawanie tylko estrogenów wcale nie ma aż tylu negatywnych konsekwencji, ma za to mnóstwo korzyści. Tu akurat jestem w dobrych rękach, mój lekarz wie całą masę o hormonach.
            I nikt mnie do niczego nie przymusza, jak napisałam, po endoskopii dwa tygodnie temu rozmawiałam z dwoma lekarzami i mam dwie różne opinie. Jeden lekarz podsunął pomysł totalnej operacji i poradził popytać innych kobiet, więc to robię. Jego zdaniem macicę się też mitologizuje, on jako lekarz widzi spore ryzyko dwóch rodzajów raka, macicy i szyjki, i nie jest to wyciągnięta z doopy bzdura, bo są to choroby u starszych kobiet wcale nie takie rzadkie. Decydować się na razie nie muszę, mam masę czasu ale chciałabym zebrać trochę informacji. Tych pro i tych przeciw.
            • minniemouse Re: Histerektomia 11.07.20, 02:42
              wiesz co, Lilith, nie miałam nigdy takich problemow wiec po prostu nie wiem. ale sądząc po tym co napisałaś we wstępnym poście to tak na zdrowy rozum usuniecie jest zwyczajnie rozsądniejsza opcja.
              • minniemouse Re: Histerektomia 11.07.20, 02:43
                macicy, znaczy sie.
            • lot_w_kosmos Re: Histerektomia 11.07.20, 06:48
              Snake, a powiedz, jakie konkretnie masz predyspozycje do nowotworów narządów rodnych?
              Czy masz obciążenia z najbliższej rodziny, czy masz zbadaną mutację genów?
              Bo kilka razy wspomniałaś o tym, jako o realnym zagrożeniu.

              Co do decyzji o usunięciu - tego w kwestii radzenia komukolwiek się nie podejmuję. Nie mam żadnych doświadczeń, tylko własne strachy.
              • snakelilith Re: Histerektomia 11.07.20, 13:01
                lot_w_kosmos napisała:

                > Snake, a powiedz, jakie konkretnie masz predyspozycje do nowotworów narządów ro
                > dnych?
                > Czy masz obciążenia z najbliższej rodziny, czy masz zbadaną mutację genów?
                > Bo kilka razy wspomniałaś o tym, jako o realnym zagrożeniu.

                U mnie w rodzinie nie ma wielkiej predyspozycji do nowotworów, co nie jest przecież gwarancją zdrowia. Ale u mnie w rodzinie nie ma zwyczaju omawiania stanu zdrowia na rodzinnych spędach, więc nie wiem nawet czy siostry mojej mamy i moje kuzynki miały jakie przednowotworowe stany i czy mają jeszcze macicę. Moja mama moich problemów nie miała.
                • lot_w_kosmos Re: Histerektomia 11.07.20, 14:51
                  No to może nie tnij tak radykalnie...
                  • snakelilith Re: Histerektomia 11.07.20, 15:18
                    Może nie będę ciąć..... Każę sobie jeszcze raz nakreślić szanse i ryzyka pierwszej operacji i zobaczę.
                    • buka-123 Re: Histerektomia 16.02.22, 21:29
                      Poczytaj o pokrewnym temacie obniżenia/wypadania narządów. Po usunięciu macicy może pojawić się obniżenie pęcherza i odbytnicy, bo jednak wszystko jest ze sobą powiązane. Może nie znaczy oczywiście że się pojawi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka