Dodaj do ulubionych

Do ateistek

19.07.20, 12:34
Czy wedlug was wierzący= mniej inteligentny? Dotychczas uważałam się za osobę tolerancyjną, szanuje wyznania innych(sama jestem ateistka), orientacje, kolor skory, narodowosc itd zlapalam sie ostatnio jednak na tym, ze nie do konca tak jest. I tak jak nie przeszkadza mi moja babcia, niegrozna katoliczka, tak u osoby wyksztalconej, "na stanowisku" razi mnie to. Przyklad: spotkalam sie ostatnio z prawniczka w pewnej sprawie. Widze na półce biblie, nad drzwiami krzyz, na biurku figurka jezusa. Od slowa do slowa: okazuje sie, ze pani wierzaca. Mila, sympatyczna, ale wierzaca. No i zrezygnowalam z uslug. moge udawac, ze to nie z tego powodu, ale byloby to klamstwo. Nie umiem traktowac powaznie ani zaulac w pelni osobie, ktora wierzy (wedlug mnie) w takie bajki. Pytanie do ateistek; czy oceniacie wierzacych jako osoby mniej inteligentne od siebie? Ja przyznam, ze dla milej osoby zawsze jestem mila, bez wzgeldu na wiare itd ale jednak osoby niewierzace traktuje jakos powazniej, od poczatku bardziej ufam. Np wolalabym zeby moj lekarz/prawnik/profesor/prezydent byl ateista. Zwracacie na to uwage?
Ps. Pomylkowo zalozylam ten sam watek na innym forum, gdyby ktoras natrafila. Juz zglosilam do usuniecia.
Obserwuj wątek
    • zawszexyz Re: Do ateistek 19.07.20, 12:42
      no niestety też nawet jesli nie chcę to osoby wierzące traktuję mniej poważnie i mam do nich mniejsze zaufanie, i jakoś to tak samoistnie wychodzi
      • tiszantul Re: Do ateistek 19.07.20, 14:41
        "no niestety też nawet jesli nie chcę to osoby wierzące traktuję mniej poważnie i mam do nich mniejsze zaufanie, i jakoś to tak samoistnie wychodzi"

        Chyba że wierzą w Komitet Obrony Demokracji i Ryszarda Petru. Takie przekonania budzą zaufanie
    • profes79 Re: Do ateistek 19.07.20, 12:42
      Jak długo wiara nie wpływa na rzetelne wykonywanie przez taką osobę obowiązków to nic mi do tego. Fakt, że ktoś jest ateistą wcale nie musi oznaczać, że nie przestrzega tych samych zasad moralnych czy światopoglądowych co osoba wierząca, tylko po prostu ma dla nich inne uzasadnienie niż religia.
      • beataj1 Re: Do ateistek 19.07.20, 12:49
        Ale z wierzącymi nie wiadomo do końca kiedy zaswędzi ich sumienie. To jest jakieś ryzyko.

        Plus połączenie z wyraźną tendencją do tego by za ich wiarę płacili inni A nie sami wierzący.
        • 1matka-polka Re: Do ateistek 19.07.20, 13:52
          "Ale z wierzącymi nie wiadomo do końca kiedy zaswędzi ich sumienie. To jest jakieś ryzyko."

          Czyli wałki robic tylko z niewierzącymi.🤔

          "Plus połączenie z wyraźną tendencją do tego by za ich wiarę płacili inni A nie sami wierzący."

          To jest jakies typowe tylko dla wiercow?
    • beauty_agadir Re: Do ateistek 19.07.20, 12:43
      Dla mnie biblia, krzyż czy figurka Jezusa na biurku w pracy w kancelarii prawnej (jak podejrzewam) to brak profesjonalizmu. Co ma religia do życia zawodowego? Epatowanie takimi symbolami w pracy? Czułabym się jako klient dość dziwnie.
      • mamaafg Re: Do ateistek 19.07.20, 12:54
        Dokladnie tak to odebralam. Widac bylo, ze nie potrafi tego rozdzielic. Potem tez pomyslalam, ze moze celowala w tego typu klientow. Mialam kiedys szefa, ktory wspopracowal z prawica, chodzilo o patronaty, wsparcie itd i zawsze udawal bardzo poboznego, mimo, ze nie byl szczegolnie wierzacy.
        • mio-nuskropka Re: Do ateistek 21.07.20, 04:14
          Ty sobie jaja robisz? Serio zaczęłaś osobę, która ci świadczy usługi, drążyć i wypytywać o wiarę i o to, jak mocno jest z nią związana? I ty JĄ uważasz za nieprofesjonalną? Powiedz żeś troll.
      • koktajlowe Re: Do ateistek 19.07.20, 20:13
        "Co ma religia do życia zawodowego? Epatowanie takimi symbolami w pracy? "

        Też tak uważam. Jestem przeciwna jakimkolwiek symbolom religijnym w miejscach publicznych.
        Nawet u mnie w domu krzyż wisi nie w części "reprezentacyjnej", tylko w "prywatnej".
        Wiara jest sprawą prywatną.
        • tiszantul Re: Do ateistek 19.07.20, 21:28
          "Też tak uważam. Jestem przeciwna jakimkolwiek symbolom religijnym w miejscach publicznych.
          Nawet u mnie w domu krzyż wisi nie w części "reprezentacyjnej", tylko w "prywatnej".
          Wiara jest sprawą prywatną."

          I będziesz urażona, jak przyjdziesz do kogoś w odwiedziny, a krzyż będzie wisiał nie w schowku na miotły, tylko w salonie? Powiesz gospodarzom, ze jesteś temu przeciwna i żeby zdjęli krzyż na czas Twojej wizyty?
          Jeśli wiara jest sprawą prywatną, to dziwne, ze się z nią afiszujesz na forum, zamiast zachować dla siebie i przyznawać się do wiary wyłącznie w schowku na szczotki
          • m_incubo Re: Do ateistek 20.07.20, 07:20
            Pisała, że jest przeciwna symbolom religijnym w miejscach publicznych, a nawet u siebie nie lubi ostentacji. Co ma do tego odwiedzanie kogokolwiek?
            Tobie chyba duch święty poskąpił 5 daru, umiejętności (czytania), a może innych też. Pasujesz do tezy z wątku.
          • koktajlowe Re: Do ateistek 20.07.20, 10:58
            Tiszantul, prezentujesz agresję i brak zrozumienia słowa czytanego typowe dla fanatyków.
            Boję się fanatyków, niezależnie od tego jaki światopogląd reprezentują, ponieważ nic do nich nie dociera, każda próba wyjaśniania im swojego stanowiska i konstruktywnej dyskusji kończy się bezsensowną przepychanką.
            Tak, że... Miłego dnia 😊
    • saszanasza Re: Do ateistek 19.07.20, 12:44
      Nie skorzystałabym z usług nazbyt religijnego prawnika, jeżeli sprawa z którą przyszłam mogłaby wejść w sferę jego „sumienia”. To, że ktoś wierzy w bajki lub nie, w ogóle w coś wierzy jest bez znaczenia. Ważne, czy ta wiara nie wpływa na jego pracę i kompetencje oraz decyzje zwłaszcza te dotyczące innych ludzi.
    • lauren6 Re: Do ateistek 19.07.20, 12:44
      Nie. Wiara ludzi jest różna. Jeżeli ktoś wierzy w boga jako takiego, a należy do KK z poczucia wspólnoty to nie ma to nic wspólnego z jego inteligencją.
      Jeśli dla kogoś ważne są te wszystkie rytuały związane z wiarą: modlenie się do kapliczek, całowanie figurek itd to nie świadczy to dobrze o jego iq.
    • snakelilith Re: Do ateistek 19.07.20, 12:45
      Ta, uważam osoby wierzące za mniej inteligentne, ale w odróżnieniu od ciebie nie utożsamiam kompetencji z inteligencją. Osoby wysoko inteligentne mogą być nawet stosunkowo mało zaradne życiowo. Mogą być też egoistyczne, leniwe i mieć wybiórczą percepcję, więc niekoniecznie większą wiedzę. Literacki przykład, Sherlock Holmes był na pewno osobą inteligentną, ale zadziwił Watsona tym, że nie wiedział nic o kopernikowskiej teorii. Nie wiedział, że ziemia kręci się wokół słońca. Tłumaczenie Holmsa - do niczego nie było mu to potrzebne. Więc nie przeceniaj inteligencji.
        • ichi51e Re: Do ateistek 19.07.20, 13:43
          Holmes nie mial ZA raczej byl takim typowym „wytworem” epoki. Phileas Fogg z 80 dni dookola swiata tez mozcno ekscentryczny.

          Triada autystyczna - trudnosci komunikacyjne, trudnosci w interakcjach spoelcznych, ograniczone wzorce zachowan. Roznica miedzy autysta a dziwakiem czy eksentrykiem jest taka ze ten drugi wybiera swidomie bycie dziwakiem a nie nie umie inaczej. SH wielokrotnie jest opisywany jako czlowiek-kameleon ktory dogaduje sie townie dobrze z ulicznikiem i ksieciem - jesli tylko mu sie zachce
            • ichi51e Re: Do ateistek 19.07.20, 21:50
              Taka postac literacka typowa dla konca XIX w. Genialny troche dziwaczny a jednak podziwiany. Jakby czytelnik to byl Watson - zwyczajny dzentelmen a Holmes to takie jakby wyidealizowane marzenie jakim chcialoby sie byc (ale normy spoleczne nie daja) Buntownik, odziwiany, w istocie „prawdziwy gentelman, niezykle inteligentny, ktos kto niby zyje w swiecie norm ale jednak je wybral je omijac (decydujac sie na latke dziwaka). Jak juz pisalam podobna postacia jest opetany czasem Phileas Fogg i przy nim to Sherlock jest zupelnie normalny.
              Tu np art w temacie meskosci w okresie wiktorianskim etd.ohiolink.edu/!etd.send_file?accession=auhonors1399585447&disposition=inline
            • snakelilith Re: Do ateistek 20.07.20, 12:39
              Raczej średniej. Nie każdy ateista jest osobą wysoko inteligentną. Z drugiej, tej wierzącej strony, wyjątki też potwierdzają regułę. To chciałaś usłyszeć?
              W warunkach braku alternatyw, gdzie wiara jest jedyną teorią objaśniającą świat, trudno jest nawet inteligentnych osobom wątpić, ale nie w dzisiejszych czasach. Jeden wyjątek dopuszczam, gdy inteligentna osoba świadomie decyduje się na wiarę, jako sposób na życie. Znajduje w religijnym systemie jakieś ważne wartości i kupuje wtedy całą religię z pełną zawartością inwentarza, ale trudno mi sobie wyobrazić, że te wartości znajduje się w obrządkowym katolicyzmie.
    • beataj1 Re: Do ateistek 19.07.20, 12:46
      Absolutnie nie mniej inteligentny. Ale przy całej swojej inteligencji potrafiący zrobić "sztuczkę"i wyłączyć myślenie na potrzeby wiary.
      Trzeba to lubić, to samooszukiwanie się.
    • wapaha Re: Do ateistek 19.07.20, 12:48
      Tak.
      Człowiek inteligentny nie epatuje swoimi osobistymi sprawami - a za takie uważam wiarę, orientację seksualną i status finansowy
    • berdebul Re: Do ateistek 19.07.20, 12:49
      Nie. Wiara innych osób mi wisi, dopóki nie koliduje to z obowiązkami danej osoby. Jeżeli okazuje się, że wiara wpływa na decyzje medyczne (np. ukrywanie wad u płodu, mimo że są widoczne na usg) to imho taka osoba powinna wylecieć z zawodu.
    • tryggia Re: Do ateistek 19.07.20, 12:49
      Każdy w coś wierzy. Jeden ma na biurku Jezusa, inny zdjęcia rodziny, ktoś inny kluczyki do najdrozszego samochodu. Jeden wierzy w naukę, inny w Allaha, a ktoś tam siebie traktuje jak boga. Poza tym, każdy ma jakąś tam duchowość.
      Słabe jest określać za coś co jest naturalne, prawda?
      • snajper55 Re: Do ateistek 19.07.20, 23:27
        tryggia napisała:

        > Każdy w coś wierzy. Jeden ma na biurku Jezusa, inny zdjęcia rodziny, ktoś inny
        > kluczyki do najdrozszego samochodu. Jeden wierzy w naukę, inny w Allaha, a kto
        > ś tam siebie traktuje jak boga. Poza tym, każdy ma jakąś tam duchowość.
        > Słabe jest określać za coś co jest naturalne, prawda?

        Więc uważasz że wiara w istnienie krasnoludków jest naturalna?

        S.
        • lumeria Re: Do ateistek 19.07.20, 23:41
          Te krasnoludki sa bardzo aktywne. Ciągle przekładają mi rzeczy - szczególnie na biurku w pracy i w kuchni. smile
          Wierze w nie nabożnie. Ale chyba nie dokarmiam wystarczająco, by zajely sie czyms konstruktywnym.

          I chyba gdzieś mam obrazek z krasnoludkiem na muchomorku. smile
          • snajper55 Re: Do ateistek 20.07.20, 19:36
            lumeria napisała:

            > Te krasnoludki sa bardzo aktywne. Ciągle przekładają mi rzeczy - szczególnie n
            > a biurku w pracy i w kuchni. smile
            > Wierze w nie nabożnie. Ale chyba nie dokarmiam wystarczająco, by zajely sie cz
            > yms konstruktywnym.
            >
            > I chyba gdzieś mam obrazek z krasnoludkiem na muchomorku. smile

            One są strasznie złośliwe. Ostatnio mi klucze do mieszkania schowały i nie mogłem ich znaleźć.
            Tak się zastanawiam, czy z tym mlekiem i sikaniem to prawda. Ale cóż, chyba tak, bo mleko kwaśnieje.

            S.
      • szarsz Re: Do ateistek 20.07.20, 14:10
        > Jeden wierzy w naukę

        Nauka nie jest do wiary, ale do ciągłego kontestowania i zadawania pytań. Nauka to nie zbiór faktów do wierzenia, ale ciągła weryfikacja, budowanie i przestawianie różnych cegieł tak, aby coraz lepiej opisywały rzeczywistość. Nauka to przeciwieństwo wiary.
    • alexis1121 Re: Do ateistek 19.07.20, 12:49
      Nie, nie uważam że osoby wierzące są mniej inteligentne, ale mogę mówić tylko za siebie i swoje znajomosci. Moja koleżanka z liceum, prawniczka, kiedy jedziemy autem a ona widzi kościół, to się żegna (nie wiem czy to prawidłowe słowo). Uważam to za dziwne, ale nic nie mówię. W każdym razie jest to najbardziej logicznie myśląca i inteligentna osoba jaką znam. Druga katoliczka, którą cenię to była niania moich psów. Oczywiście to, że moje psy ją uwielbiały miało znaczenie, ale mój odbiór jej jako osoby również był pozytywny. I nie przeszkadzał mi Jezus wiszący w jej domu absolutnie. Dodam, że sama jestem niewierząca od dziecka. Ale nie wnikam, czy ktoś wierzy i na pewno nie kategoryzuje ludzi w ten sposób.
    • lellapolella Re: Do ateistek 19.07.20, 12:50
      Mam gdzieś, w co ktoś wierzy, ale jeśli w biurze/gabinecie/ ma przedmioty kultu, uważam ją za potencjalnie nieobiektywną i nie korzystam z usług. To, że religia jest sprawą prywatną nie jest trudne do pojęcia, więc zakładam, że rozumie, ale nie zamierza respektować.
          • tiszantul Re: Do ateistek 19.07.20, 14:56
            "W swoim samochodzie taka osoba może nawet wozić Jezusa lub Buddę naturalnej wielkości. Rozróżniasz miejsca publiczne od prywatnych, prawda?"

            Sala sądowa we Włoszech to zapewne miejsce publiczne. Zażądasz zdjęcia krzyża ze ściany? Filmowa scena, przyjeżdża obcokrajowiec i zaczyna wszystkich wychowywać
            • natalia.nat Re: Do ateistek 20.07.20, 17:29
              Ale co to ma do rzeczy? Piszemy jak powinno być. Oczywistością jest, że w instytucjach i urzędach państwowych nie powinno być żadnych symboli religijnych. Miejsce krzyża jest w kościele lub w przestrzeni prywatnej.
      • tiszantul Re: Do ateistek 19.07.20, 14:48
        "Mam gdzieś, w co ktoś wierzy, ale jeśli w biurze/gabinecie/ ma przedmioty kultu, uważam ją za potencjalnie nieobiektywną i nie korzystam z usług"

        We Włoszech w sądzie też zażądasz zdjęcia krzyża ze ściany?
    • leni6 Re: Do ateistek 19.07.20, 12:51
      Nie. Bardzo możliwe że mając wybór między osobą wierzącą a nie wierzącą np w przypadku lekarza wybrałbym niewierzącą, ale to nie jest związane z inteligencją. Znam przynajmniej kilka osób, które uważam za bardziej inteligentne niż ja, a są wierzące.
    • ponis1990 Re: Do ateistek 19.07.20, 12:53
      Nie, nie traktuję ich jak głupszych,, może tylko faktycznie troszkę pobłażliwie ,bo to dla mnie jak wiara w Świętego Mikołaja, ale z drugiej strony... szanuję że mają w życiu coś co ich pociesza w trudnych chwilach, pomodlą sie i im lżej. Dopóki nie próbują mi wmówić swoich przekonań, to jak dla mnie ok.
    • sarah_black38 Re: Do ateistek 19.07.20, 13:00
      mamaafg napisał(a):

      > Czy wedlug was wierzący= mniej inteligentny? Dotychczas uważałam się za osobę t
      > olerancyjną, szanuje wyznania innych(sama jestem ateistka), orientacje, kolor s
      > kory, narodowosc itd zlapalam sie ostatnio jednak na tym, ze nie do konca tak j
      > est.Przyklad: spotkalam sie ostatnio
      > z prawniczka w pewnej sprawie. Widze na półce biblie, nad drzwiami krzyz, na b
      > iurku figurka jezusa. Od slowa do slowa: okazuje sie, ze pani wierzaca. Mila, s
      > ympatyczna, ale wierzaca. No i zrezygnowalam z uslug. moge udawac, ze to nie z
      > tego powodu, ale byloby to klamstwo. Nie umiem traktowac powaznie ani zaulac w
      > pelni osobie, ktora wierzy (wedlug mnie) w takie bajki.

      Ostatnio szerokim echem odbiły się słowa pewnego pana o tym, że to idelogia nie ludzie. Jesteś jemu podobna .
    • m_incubo Re: Do ateistek 19.07.20, 13:05
      Prywatnie unikam osób, które dają do zrozumienia, że są wierzące, z usług tej prawniczki też bym nie skorzystała.
      Za duże ryzyko relatywizmu moralnego, hipokryzji, zakłamania, ograniczenia, nietolerancji i "sumienia", które uaktywnia się w losowych sytuacjach.
      • m_incubo Re: Do ateistek 19.07.20, 13:10
        Czyli nie skorzystalabym z usług specjalisty, który ma krucyfiks w gabinecie, podobnie, jak nie skorzystałabym z usług osoby, która ma np. w polubionych "365 dni" albo "Arabską córkę" itp. Niestety, uważam takie osoby z zasady może nie tyle za mniej inteligentne, co zdecydowanie bardziej ograniczone.
    • tt-tka Re: Do ateistek 19.07.20, 13:12
      Nie badałam korelacji pomiędzy wiara a inteligencja. Natomiast demonstrowanie wyznania w miejscu pracy odstrecza mnie, ponieważ budzi podejrzenia, ze dyspozycje danych hierarchów będą dla usługodawcy ważniejsze niz dobro klientki/pacjentki/interesantki. Skorzystam z usług innego lekarza, apteki, prawnika.
    • mary_lu Re: Do ateistek 19.07.20, 13:14
      Nie umiem do końca nawet zrozumieć tego, że w dzisiejszych czasach ktoś zdrowy i wykształcony jest wierzący. W dzieciństwie wydawało mi się, że jak moi rówieśnicy nie będą już mieli nad sobą rodziców zmuszających do chodzenia do kościoła, to nastanie era normalności i rozumu czyli ateizmu.

      Jak teraz słyszę, że ktoś w moim wieku rozkminia jak zaplanować niedzielę bo musi iść „do kościółka” to własnym uszom nie wierzę. Kilku facetów odrzuciłam stanowczo, jak się dowiedziałam, że są wierzący.
      • malgosiagosia Re: Do ateistek 19.07.20, 17:06
        mary_lu napisała:

        > Nie umiem do końca nawet zrozumieć tego, że w dzisiejszych czasach ktoś zdrowy
        > i wykształcony jest wierzący.
        >
        > Jak teraz słyszę, że ktoś w moim wieku rozkminia jak zaplanować niedzielę bo mu
        > si iść „do kościółka” to własnym uszom nie wierzę.

        Powinnas pojechac do USA np do Bostonu czy Nowego Jorku ( to tez propozycja dla Autorki watku) i zobaczyc jak wygladaja tamtejsze sady. Otoz co najmniej 50% prawnikow chodzi w myckach, a zydowski adwokat palcem nie kiwnie, chocby sie palio i walio w piatek po 17, bo jest szabas. I gdybys cos takiego powiedziala, cos takiego jak powyzsze o zydach i zamiast "do kosciolka" napisala "do synagoczki" w jakims publicznym miejscu, moglabys skonczyc w areszcie. A juz wysmiewac, ze sa malo inteligetni czy wrecz glupi, bo wierza w swojego Boga, mogloby sie skonczyc wiezieniem.
        • dolcenera Re: Do ateistek 19.07.20, 17:14
          Na szczęście ona nie mieszka w kraju 3go świata gdzie macierzyński trwa kilka dni a ludzie umierają na zapalenie oskrzeli, bo nie stać ich na antybiotyki (Nie wspominając o stosowaniu drucianych klatek dla meksykanskich dzieci na granicy) i może wyrażać się swobodnie.
        • mamaafg Re: Do ateistek 19.07.20, 17:25
          No dobrze, ale w jakim celu mialabym tam jechac? Czy to zmieniloby moje postrzeganie osob wierzacych? Nie bardzo rozumiem. Choc musze przyznac, ze z czystej ciekawosci chcialabym odwiedzic tzw pas biblijny. Taki chrzescijanski kalifat.
        • kropkaa Re: Do ateistek 19.07.20, 20:37
          Jakbyś jeszcze mogła napisać ile wśród tych żydowskich prawników jest kobiet, byłoby miło. Dałoby to pełniejszy obraz tego najbogatszego kraju trzeciego świata.
            • malgosiagosia Re: Do ateistek 19.07.20, 21:55
              1matka-polka napisała:

              > "Jakbyś jeszcze mogła napisać ile wśród tych żydowskich prawników jest kobiet,
              > byłoby miło.“
              >
              > Tez poproszę.

              Zydowki, ktore musza nosic peruki, ucza w szkolach publicznych, ale w sadach ich nie widac. To nie sa te Zydowki ortodoksyjne, ktore znacie z serialu na Netflixie. Natomiast jesli chodzi o Zydowki prawniczki, takich z narmalnymi fryzurami, oooo, takich jest bardzo, bardzo duzo.
              Jest troche kobiet z Bliskiego Wschodu, zwlaszcza Iranek, ktore paraja sie zawodem adwokackim, ale takich w chustach nie widac
              .
        • mary_lu Re: Do ateistek 19.07.20, 23:37
          „Kościółek” to cytat. Jak to słyszę, to skóra mi cierpnie bardziej niż przy pieniążkach, ale co zrobić, jak najgorliwsi chodzą do kościółka.

          W NY byłam, toż tamtejsi ortodoksi najbardziej potwierdzają fakt, że trzeba mieć coś z głową, żeby brać udział w tej szopce. Grzeją się w tych pokracznych strojach a na głowach mają coś, co nawet do cyrku się nie nadaje.
      • pingus Re: Do ateistek 19.07.20, 23:07
        Dla mnie bolesny by był ateizm, wierzę i po prostu chcę wierzyć, bo inaczej nie widziałabym sensu bardzo wielu rzeczy, a to by się chyba dla mnie skończyło bardzo źle. Zresztą, jak każdy wierzący, mam momenty zawahania i z hasłem, że nie ma Boga byłabym chyba innym człowiekiem, niekoniecznie lepszym.
      • alicia033 Re: Do ateistek 19.07.20, 15:52
        konsta-is-me napisała:

        > Wiara jest rozna i niekoniecznie oznacza radiomaryja.

        radiomaryja niekoniecznie, ale katolicka oznacza KONIECZNIE wiarę w konstrukt pt "trójca święta", maryję ZAWSZE DZIEWICĘ,, transsubstancjację...

        Sorry, ale dla mnie jak ktoś poważnie traktuje ww to ma poważne zaburzenia poznawcze i nie chcę się przekonywać, gdzie jeszcze one u niego wyjdą.
        • koronka2012 Re: Do ateistek 19.07.20, 21:12
          alicia033 napisała:

          > Sorry, ale dla mnie jak ktoś poważnie traktuje ww to ma poważne zaburzenia pozn
          > awcze i nie chcę się przekonywać, gdzie jeszcze one u niego wyjdą.


          Lubię to!
        • dolcenera Re: Do ateistek 20.07.20, 20:06
          Np takie ze „Bóg dał,Bóg wziął” no i nie ma co rozpaczać po stracie, tylko trzeba rękawy zakasać i hymny śpiewać najświętszemu ewentualnie „bóg tak chciał” i „ trzeba nieść swój krzyż” zamiast skutecznie leczyć / niwelować straty / poprawiać dzieło stworzenia operacjami oraz najbardziej w,k,u,r,w,i,a,j,a,c,e „ nic się nie dzieje bez przyczyny” i idź powiedz to rodzicom dziecka, które właśnie zginelo w wypadku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka