Dodaj do ulubionych

Atak paniki?

15.08.20, 16:19
od 2016 roku mam objawy przypominające ataki paniki.
Nagłe uczucie gorąca, ciepła w ramionach, nogi z waty, drżenie rąk i nog. Kłopoty z mówieniem, drżący głos.
Duszności, hiperwentylacja.
Uczucie jakbym miała zemdleć, robi mi sie słabo, strach przed śmiercią.
Przed oczami mam jak nie może trafić do mnie karetka.
Wysoki puls.
Częstomocz, biegunki.

To jestem jeden atak, który trwa czasem kilka minut, czasem kilka godzin lub dni.

Od 2018 roku brałam leki na nerwicę od neurologa., które odstawiłam 1 maja tego roku.

Dziś jestem pierwszy dzień na wakacjach. I właśnie mnie dopadło.
Bolała mnie od wczoraj głowa w czole. Łupało całą noc.

Teraz nagle słabo, lęki, Duszności, drżenie ciała.

Proszę o słowa wsparciasad


Obserwuj wątek
    • arghail Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:19
      Czy to może być atak paniki?
      • pani_tau Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:24
        Leki pomagały?
        • arghail Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:28
          z początku tak, może 3 miesiące.
          Potem zmieniono mi na inne, były zdecydowanie lepsze. Wydaje mi się, że miałam mniej ataków, ale nie zniknęły całkowicie.
          W krytycznym momencie brałam afobam - ale bardzo sporadycznie.

          Po lekach bardzo puchłam.
    • kadfael Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:27
      U psychiatry byłaś?
      • arghail Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:29
        Nie. Neurolog mówiła, że nie ma potrzeby.
        Tzn bylam raz, wizyta prywatna, trwała może z 10 minut. Recepta i do domu.
        Koszt 300zl. Więcej nie poszłam.
        • kadfael Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:33
          Na ataki lękowe neurolog ci mówi, że nie ma potrzeby iść do psychiatry? Bardzo dziwne.
          Na twoim miejscu po urlopie poszukalabym sprawdzonego psychiatry i poszła do niego.
          • arghail Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:42
            Tak, powiedziała, że "damy sobie radę ".
            Też tylko na wizycie wypisuje receptę.
            Na każdy mój objaw mówi, że to normalne i nie mam się stresowac.
            • kanna Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:48
              Z całym szacunkiem - neurolog nie zajmuje się leczeniem zaburzeń o podłożu psychicznym.
              Chyba, ze twoje lęki mają podłoże neurologiczne (typu ; zmiany w mózgu).
              • pani_tau Re: Atak paniki? 15.08.20, 18:05
                Tyle, że arghail twierdzi, że leki przepisane przez neurologa jej pomagały.
                • kadfael Re: Atak paniki? 15.08.20, 18:07
                  Ale je odstawiła.
                  • arghail Re: Atak paniki? 16.08.20, 09:57
                    Tak, puchłam po nich i miałam złe wyniki w badaniach nerek.
    • berdebul Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:30
      Byłaś u psychiatry, przeszłaś terapię? Czy wykluczono inne przyczyny?
      • arghail Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:32
        Nie miałam terapi.
        U psychiatry byłam raz.

        Badano serce - echo, holter, ekg wysiłkowe, Doppler, mr glowy, setki badań krwi.

        Cały czas boję się udaru, zawału, zatoru, zapaści....
        • kadfael Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:35
          Czym jeszcze bardziej się nakrecasz, dostajesz ataku i kółko się zamyka. Do psychiatry marsz! A po pobraniu leków może i do psychologa.
      • arghail Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:33
        tzn te badania robiłam sama, prywatnie.
        • berdebul Re: Atak paniki? 15.08.20, 20:50
          Psychiatra i terapia. Plus dobry, rozsądny lekarz pierwszego kontaktu.
    • mamtrzykotyidwa Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:45
      Wypij coś słodkiego, albo zjedz coś, co ma dużo cukru.
      To może być gwałtowny spadek cukru. Czasem tak bywa przy początkach cukrzycy, albo z innych powodów.
      Kiedy jadłaś i co?
      Po powrocie do domu zrób badania krwi: cukier na czczo i krzywa cukrowa trzy punktowa z jednoczesnym oznaczaniem poziomu insuliny.
      Jeśli tu wszystko wyjdzie dobrze, to idź do alergologa i zrób badanie krwi: morfologia z rozmazem ręcznym, IgE całkowite z oznaczaniem ilościowym, oraz testy skórne pokarmowe i wziewne. Objawy, które opisujesz mogą być silną reakcją alergiczną na pokarmy, niekoniecznie na te które właśnie zjadłaś. To może być to, co zjadłaś dzień wcześniej, albo co jesz przez kilka dni.
      Trzecia przyczyna to syndrom chińskiej restauracji - jadłaś coś takiego przed atakiem? To może też być dowolny pokarm z dużą ilością glutaminianu sodu, niekoniecznie chińska zupka.
      No i czwarta przyczyna to reakcja na nadmiar histaminy w jedzeniu, albo tyraminy jeśli tego nie tolerujesz.
      Więcej nic nie przychodzi mi do głowy.
      • arghail Re: Atak paniki? 15.08.20, 17:10
        Można zrobić badania na nietolerancje histaminy?
        • mamtrzykotyidwa Re: Atak paniki? 15.08.20, 21:12
          Można, też u alergologa.
      • arghail Re: Atak paniki? 15.08.20, 17:11
        Podano nam tutaj zupę z dużą ilością wegety.
        • mamtrzykotyidwa Re: Atak paniki? 15.08.20, 21:19
          Jeśli po zjedzeniu tej zupy zaczął się problem, to może to być dobry trop - albo glutaminian, albo alergeny z dużej ilości suszonych warzyw.
    • po-trafie Re: Atak paniki? 15.08.20, 16:52
      Leki pomagaja na nerwice doraznie, ale nie zmieniaja niczego dlugofalowo, nie zmieniaja twojego podejscia ani sytuacji zyciowej.
      Wiec jak tylko je odstawisz, to objawy wroca.

      Bierz leki pod kontrola lekarza, psychiatry.
      Pojdz na terapie, przejdz ja, i pod jej koniec zacznij leki odstawiac.
      To ne musi byc kosztowne prywatne leczenie, zapisz sie panstwowo do kogos z dobrymi opiniami. Swoje odczekasz, ale nie dluzej niz 4 lata ktore juz czekalas.
      Bedzie dobrze
      • nangaparbat3 Re: Atak paniki? 15.08.20, 18:13
        Dowiedz się, kto jest u Ciebie w mieście naprawdę dobrym internistą. Sama preferuję starych lekarzy, którzy niejedno widzieli, a do tego traktują pacjentów jako całość. Zanieś mu te wszystkie już zrobione wyniki, niech się wypowie. Jeśli nie będzie podejrzewał żadnej choroby somatycznej, idź do psychiatry.
    • hosta_73 Re: Atak paniki? 15.08.20, 22:07
      Osoba z bliskiego otoczenia ma nerwicę lękową. Prz pierwszym ataku wzięło ją pogotowie na SOR bo nikt nie wiedział co się dzieje. Potem kontakt z psychiatrą i leki, które nie eliminowały ataków tylko je nieco łagodziły. Potem pobyt w szpitalu na oddziale psychiatrycznym (dużo dał) a po wyjściu dość szybko udało się zalapać na terapię ma dziennym oddziale. Napady lęku ustały do zera. Leki były brane jeszcze dość długo potem stopniowo zmniejszana dawka aż poszły całkiem w odstawkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka