Dodaj do ulubionych

Niespełnione marzenia

26.08.20, 12:18
Zawsze marzyłam, żeby być mamą bliźniąt.

Jakie są Wasze niespełnione marzenia?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 12:24
      Zagrać w ekranizacji Tajemniczego Ogrodu główną bohaterkę. To marzenie z czasów, kiedy nikt nawet nie zamierzał tego ekranizować.
      • amast Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 12:36
        To ile Ty masz lat?? Bo pierwsza ekranizacja była w 1949 roku wink
        • alpepe Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 12:37
          Dobra, oglądałaś tę pierwszą ekranizację jako dziecko? Niezależnie od tego, ile masz lat? Ja w PRL o tym nie słyszałam.
          • amast Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 12:45
            No więc ja właśnie pamiętam, że oglądałam Tajemniczy Ogród jako dziecko. Było to BARDZO dawno, dlatego sprawdziłam, kiedy "nikt nie zamierzał tego ekranizować" wink I jak już sprawdziłam to nawet nie potrafię teraz powiedzieć, czy widziałam film czy serial. Ale pamiętam z odmętów dzieciństwa zarośnięty mur i ukrytą furtkę. A te otmęty to gdzieś tak wczesne lata 80. smile
            • amast Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 12:47
              *odmęty oczywiście
            • igge Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 12:56
              Ja też pamiętam zarośnięty mur i furtkę. I już nie wiem czy to była książka czy film czy jedno i drugie.
              Niedługo sama zapuszczę ogród podobnie bo już na fotach zarośnięta furtka i płot wyglądają jak dzika dżungla.
            • alpepe Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:00
              Czyli tak, jakby jej nie było. Najwyraźniej nie wyraziłam się dość jasno. Moje marzenie nie miało związku z jakimś ogłoszeniem o naborze do filmu, to było marzenie kompletnie abstrakcyjne. Kilkanaście lat później chyba Holland to kręciła.
              • amast Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:13
                > Czyli tak, jakby jej nie było.

                Właśnie zniknęłaś sporą część mojego dzieciństwa smile
            • panna.nasturcja Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:51
              Też oglądałam jako dziewczynka, bardzo dawno temu, ale jednak do czasów przed 1949 nie sięgam wink
              Pamiętam mur, furtkę i chłopca, dziewczynki nie.
              I nie rozumiem co to znaczy, że "tak jakby nie było". W normalnej telewizji to oglądałam.
              • alpepe Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:11
                Przeczytaj moją odpowiedź CAŁĄ.
              • mona-taran Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:14
                Nie było w tym momencie (kiedy alpepe marzyła) żadnej wzmianki o tym, by ktoś planował nakręcenie filmu, jej marzenia nie były zasugerowane ogłoszeniem castingu do filmu, wymarzyło jej się ot tak.
                Chyba o to chodzi:p
                • panna.nasturcja Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:50
                  Ja si odnosiłam do tego wpisu:

                  "Dobra, oglądałaś tę pierwszą ekranizację jako dziecko? Niezależnie od tego, ile masz lat? Ja w PRL o tym nie słyszałam.
                  "

                  Tak, oglądałam. Jak najbardziej w PRL.
            • mgla_jedwabna Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 18:34
              A czy nie było przypadkiem w latach 80-tych inscenizacji w Teatrze Młodego Widza? Bo film Holland to coś około 1994.
              • pandit Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 15:19
                W 1980r był w telewizji serial angielski Tajemniczy Ogród chyba w Teleranku.
      • ludzikmichelin4245 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 18:28
        Haha, to mi przypomina, że wraz z psiapsiółką z przedszkola miałyśmy wspólne marzenie aktorskie. Akurat ktoś planował ekranizować "Pannę z mokrą głową" Makuszyńskiego i musiałyśmy najwyraźniej gdzieś usłyszeć informację, że poszukiwana jest aktorka do głównej roli. Zgodnie z dziecięcym rozumieniem linearności czasu xD postanowiłyśmy, że gdy będziemy duże, to będziemy się ubiegać o tę rolę i may the best woman win big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:52
          😃
    • igge Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 12:33
      Marzyłam o trzecim dziecku.
      Z materialnych rzeczy to marzę o stajni plus w komplecie konie dwa i padoki. Ewentualnie po prostu o stałej dzierżawie jakiegoś siwka.
      O kociakach jeszcze ze trzech plus 1 husky z niebieskimi oczami rudy, suczka.
      Reszta marzeń dotyczy zdrowia i sprawności rodziny.
      Jeszcze inne kilka marzeń dawno spełnione.
      Te, które powyżej zostały nie mają szans się spełnić więc trudno nawet je precyzyjnie zwerbalizować.


    • ricemice Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 12:34
      Marzyłam żeby jak elf mieć rude płomienne włosy i zielone oczy smile
      Farbować się farbowałam ale nigdy tego wymarzonego efektu nie było a jak weszły cosplaye to już za stara byłam.
      • mona-taran Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 12:39
        O, też się farbowałam ( oczy akurat mam zielone) ale efekt był daleki od tego wymarzonego :p
        • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 10:23
          Ja podobnie smile
      • sofia_87 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:08
        To tak jak ja, krecone, rude włosy i zielone oczy. Tak wygląda moja przyjaciółka, jak elf, nasza znajomość zaczęła się zresztą od zachwytów, gdyż ona zawsze chciała być platynowa blondynka z niebieskimi oczami, jaką jestem ja.
        Innym moim marzeniem, choć to bardziej męża, byly córeczki bliźniaczki. Planujemy jeszcze jedno dziecko, więc może się jeszcze spełni ☺
      • nangaparbat3 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:51
        Mnie się akurat marzenie o rudych wlosach udawało spełnić, używałam przez 20 lat najzwyklejszej chny, a ludzie myśleli, że naprawdę jestem ruda.
      • agusiah Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 20:10
        O, a ja marzyłam, żeby być brunetką z niebieskimi oczami. Dla utrudnienia realizacji jestem blondynką z brązowymismile
      • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 10:22
        Ja podobnie, chciałam być ruda ale nie tak czerwono-ruda bardziej w strone marchewki. Niby oczy mam zielone, cera powinna pasować...ale źle wyglądam w rudym...
    • jakis_wolny Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 12:40
      ixiq111 napisała:

      > Zawsze marzyłam, żeby być mamą bliźniąt.
      >
      > Jakie są Wasze niespełnione marzenia?

      Też bliźnięta. Albo chociaż dzieci rok po roku. Niestety. Moja największą, niespełniona tęsknota.

    • sundace46 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:00
      O dużym, ekologicznym gospodarstwie, z pasieką, kurkami, kozami (kocham kozy) sforą psów i kotów, jeżami, kilkoma wykupionymi nieomal z rzeźni koniami, sporym sadem i możliwością hmmm jakiejś, bliżej nieokreslonej pracy, która pozwalalalby mi na pracę zdalną i utrzymanie siebie i menażerii na sensownym poziomie.

      • igge Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:35
        Kozy są zabawne. Jedna taka w ciąży nonstop nawiewa ze stajni. Nie możemy doczekać się jej koźlątka. Będzie jeden tylko i koziołek. Na oczy zobaczy go tylko dziecko, bo koza przyjaźni się ze źrebakiem, ja tylko foty.
        • mona-taran Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:46
          Mnie kozy trochę przerażają.. mają te oczy diabelskie i wydają się być kompletnie nieprzewidywalne:p
          • nangaparbat3 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:47
            A ja się zakochałam w kozach. Najpierw zobaczyłam koźlątko wskakujące na ławkę w parku - odbiło się jednocześnie wszystkimi czterema kopytkami, jak na sprężynkach.
            A potem zobaczyłam kozę z bliska i właśnie oczy, z prostokątnymi źrenicami - odlot.
            I uwielbiam powieść "Tryumf owiec", której bohaterkami są także kozy.
          • sundace46 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:55
            mona-taran napisała:

            > Mnie kozy trochę przerażają.. mają te oczy diabelskie i wydają się być kompletn
            > ie nieprzewidywalne:p


            I dlatego są cudowne, mądre, śliczne, kochane smile
            • igge Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:26
              Lubię kozy. W skansenie jakimś maluchy kozie były i nie mogłam się oderwać.
              Ale na Animal Planet widziałam filmik jak banda kozich ulubieńców zmasakrowała opiekunowi nowiutkie auto. W ramach zabawy i zaspokajania ciekawości wskakiwały po kolei.
              To ja już wolę swoją kotkę, która dziś rozbiła w drobny mak kolejny wazon z wrzosem. Jakieś straty muszą być, podsufitę w bagażniku też miałam przez psy zniszczoną ale lakier i szyby całe.
        • nangaparbat3 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:49
          Będzie jeden tylko i koziołek. Na oczy zobaczy go tylko dziecko, bo koza przyjaźni się ze źrebakiem, ja tylko foty.
          Nie wszystko rozumiem, a bardzo mnie ciekawi, dlaczego przyjaźń kozy ze źrebakiem uniemożliwia Ci zobaczenie koźlątka, a dziecku nie? Czy chodzi o kobyle dziecko, które zrobi te foty?
          • mona-taran Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:07
            Igge pisała kiedyś że jej dziecko opiekuje się porzuconym źrebakiem wink
            • nangaparbat3 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:30
              Myślałam, że ta koza to w jej stajni? Ze źrebiątekiem.
              Tak czy siak - piękne.
              • mona-taran Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:34
                No prawdopodobnie ta koza w tej stajni. Konie często się przyjaźnią z kozami wink
                m.youtube.com/watch?v=UoIZLJPA_HA
                • nangaparbat3 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 17:02
                  Znałam gospodarstwo, gdzie czarny koziołek - Capek - przyjaźnił się z czarnym dogiem. Wszędzie chodzili razem, czasem koziołek bódł znienacka doga, który zachowywał olimpijski spokój. Byli jak z bajki.
                  • igge Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:59
                    smile
                • igge Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:58
                  Fajny filmik. Podobno koń nigdy sam nie może mieszkać. Jak Cię nie stać i nie możesz mieć dwóch koni to musisz obstalować kozę do towarzystwa i dobrostanu psychicznego konia.
                  Aczkolwiek nie wiem czy to był powód trzymania przez fundację obu zwierząt w jednej stajni. Bo inne konie, dorosłe tam są w innych boksach.
          • igge Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:49
            Sorry😀
            Czekamy wszyscy na koziołka, a dziewczyny wolo ( czyli dziecko z przyjaciółką) stresują się przy każdym dziwnym zachowaniu kozy. Że to już, że rodzi. Wolo opiekują się malutkim źrebięciem, sporo pracy mają, koza jest sąsiadką źrebaka w stajni( i kucyk). Koza też należy do tej samej fundacji ratującej konie. Źrebak jak to maluch sierota ( matka mieszka daleko bo nie pozwalała leczyć malutkiej córki) jest spragniony towarzystwa i zaprzyjaźnia się nie tylko z opiekunami ale z wujkiem dużym koniem, z kucykiem i właśnie z kozą. Łaknie kontaktu.
            Na własne oczy koziołka zobaczy tylko dziecko bo ja z mężem mamy zakaz wstępu do stajni ( a kurczaki jutro rano odwozimy wolo do stajni). Zakaz bo dziecko duże 20 lat i chce mieć swoje życie. Bez rodziców czas. Szczególnie w stajni gdzie byśmy tylko zawadzali i gdzie generalnie wpuszcza się tylko właścicieli prywatnych koni. Nie mamy konia😉.
            Źrebaka znamy z codziennych opowieści i z fotek, filmików. Chcielibyśmy na żywo zobaczyć. I kozę i wreszcie, jak urodzi, koziołka. Koziołka zobaczy dziecko z koleżanką bo to jakby pakiet, dwupak skoro koza przyjaźni się ze źrebakiem to opiekunki źrebaka będą mieć szansę, jeśli nie dzwonić po weta i widzieć poród kozy, to na pewno zobaczyć na własne oczy maluszka kozy. A mi zostaje zobaczenie ewentualnych fotek.
            To nie to samo, co na żywo zobaczyć zwierzaki, które tak cieszą moje dziecko.
            Koza to niezła aparatka. Dla niej trawa zawsze zieleńsza u sąsiada i daje nogę ze swojej zagrody bo np hen daleko widzi jedną jedyną malutką kępkę trawy na padoku u koni.
            Pozdrawiam😊
            • igge Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:52
              PS
              Obie matki wolontariuszek, niezależnie od siebie wyraziły chęć adopcji koźlątka😉
          • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 20:51
            Edit:
            Dzisiaj pierwszy raz osobiście widziałam końskiego bejbika.
            Podobno już urosła ( to dziewczynka) ale i tak jest śliczna.
            Pomiąchałam pyszczydło, ma taką dziecinną puchatą sierść jeszcze i myszowato- osiołkowy kolor.
            Bywa groźna jak się złości choć to maluch.
            Dziecko mówi, że ( wbrew mojej intuicji) nie wolno jej ustępować. Trzeba iść jak taran i won z drogi bo idę, nogi stawiać. Nawet jak mała ma stulone uszy i dęba staje.
            Kozę też widziałam, nie jest czarna jak koza z fajnego filmiku Mony, tylko biała. I strasznie gruba. Leżała i jadła.
            Źrebak też jadł. One tak mogą cały dzień podobno ruszać szczęką.
        • sundace46 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:58
          igge napisał:

          > Kozy są zabawne. Jedna taka w ciąży nonstop nawiewa ze stajni.

          big_grin kocham kozy, są niesamowite, inteligentne, cudowne.
      • ykke Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:47
        sundace46 napisał(a):

        > O dużym, ekologicznym gospodarstwie, z pasieką, kurkami, kozami (kocham kozy) s
        > forą psów i kotów, jeżami, kilkoma wykupionymi nieomal z rzeźni koniami, sporym
        > sadem i możliwością hmmm jakiejś, bliżej nieokreslonej pracy, która pozwalalal
        > by mi na pracę zdalną i utrzymanie siebie i menażerii na sensownym poziomie.
        >
        >
        Marzę dokładnie o tym samym smile
        Może coś razem 😉?
        • sundace46 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:57
          ykke napisała:

          > sundace46 napisał(a):
          >
          > > O dużym, ekologicznym gospodarstwie, z pasieką, kurkami, kozami (kocham k
          > ozy) s
          > > forą psów i kotów, jeżami, kilkoma wykupionymi nieomal z rzeźni koniami,
          > sporym
          > > sadem i możliwością hmmm jakiejś, bliżej nieokreslonej pracy, która pozw
          > alalal
          > > by mi na pracę zdalną i utrzymanie siebie i menażerii na sensownym poziom
          > ie.
          > >
          > >
          > Marzę dokładnie o tym samym smile
          > Może coś razem 😉?
          >
          >
          >
          >
          Siostro, tylko z czego będziemy żyly big_grin
          • ykke Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 19:05
            sundace46 napisał(a):

            > ykke napisała:
            >
            > > sundace46 napisał(a):


            > > Marzę dokładnie o tym samym smile
            > > Może coś razem 😉?
            > >
            > >
            > >
            > >
            > Siostro, tylko z czego będziemy żyly big_grin

            No jak to, sama napisałaś, że z jakiejś bliżej nieokreślonej pracy 😀
          • szmytka1 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 22:44
            moja koleżanka z WarszaWY KILKA LAT TEMU SPEŁNIŁA TO MARZEnie, teraz ma gospodarstwo na mazurach, prowadzi agroturystykę, ma konie, kozy, owce, sprzedaje własne sery i jajka, także wysyłkowo, mogę polecić wink
            • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 00:03
              Moja od 20 lat lekarka rodzinna znienacka wyprowadziła się na stałe na Mazury. Może to właśnie ona spełniła to marzenie, o którym piszeciewink ??
            • sundace46 Re: Niespełnione marzenia 28.08.20, 16:56
              szmytka1 napisała:

              > moja koleżanka z WarszaWY KILKA LAT TEMU SPEŁNIŁA TO MARZEnie, teraz ma gospoda
              > rstwo na mazurach, prowadzi agroturystykę, ma konie, kozy, owce, sprzedaje włas
              > ne sery i jajka, także wysyłkowo, mogę polecić wink


              Dawaj namiar. Już jej zazdroszczę i jej nie lubię smile
      • krisdevalnor Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 16:35
        O, to wlasnie opisalas moje wymarzone domostwo😊 zwlaszcza te konie wyykupione z rzezni... Za kilka dni przeprowadzam sie na stale do Portugalii i mam taka mala, niesmiala nadzieje, ze moze zyczenie jeszcze spelni sie chociaz czesciowo.
        • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 00:04
          Trzymam kciuki, żeby się spełniło.
      • z_pokladu_idy Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:34
        Podpisuję się i do listy dopisuję kaczki biegusy. Cudownie tuptają, jak pingwiny i podobno ślimory zjadają. Mam już bliżej nieokreśloną pracę, więc bym się odnalazła. Moje marzenie podziela mąż, więc totalnie nierozsądnie planujemy kredyt.
    • daneben Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:11
      Skończyć szkołę muzyczną i śmigać na jakimś instrumencie. To marzenie ciągle wraca, wierzę, że mogę się jeszcze nauczyć grać na pianinie, albo chociaż na gitarze.
      • alpepe Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:12
        Kup sobie grzechotkę wink
    • ira_08 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:16
      Dostać list z Hogwartu. Czekam.
      • princesswhitewolf Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 17:30
        lol
        • ira_08 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 17:46
          Co "lol"?
          • lucerka Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 20:50
            Taki skrót: laughing loud out
            To oznacza, że ktoś się rozesmial głośno.

            W tym wypadku Princess rozbawila Twoja wypowiedź.
    • ophelia78 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:19
      Tańczyć w balecie

      Mieć długie piękne włosy do pasa

      Mieć normalną szczęśliwą rodzinę... to moja największa zyciowa porażka.
      • lily_evans11 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 16:47
        Z baletem nie pomogę, ale co do rodziny, wszystko jeszcze przed Tobą pewnie wink.
        • ophelia78 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 19:07
          No raczej nie... niestety.
          Mam 42 lata, 1 dziecko, rozwód za sobą
          • lily_evans11 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 19:57
            Tak się domyśliłam, wiem, że masz synka, ale jeśli Ci na tym zależy, to znalezienie kogoś fajnego jest bardzo prawdopodobne.
    • mona-taran Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:25
      Marzyłam o wielkim, karym ogierze, takim jak z serialu "Przygody Blackiego":p
      Mam gniadego wałacha, 165cm w podkowach i też fajnie :p
    • maliniak665 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:27
      że będę miała 4 dzieci... Mam dwoje.
      Że będę architektem wnętrz
      Że będę miała jakąś fajną, wypasioną pracę... np będę pracować w wieży kontroli lotów , albo, że będę strażakiem wink
      • igge Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:37
        A niespełnione dziecinne marzenie to, żeby być weterynarzem.
        Identyczne marzenie miało moje młodsze dziecko.
    • kkalipso Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:39
      Seks z pierwszym chłopakiem, wielką miłością.
    • princy-mincy Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:42
      Miec miedziane, taki gleboki rudy odcien, wlosy ktore bylyby geste i kedzierzawe.
      Miec w domu 2 koty i psa (stracilismy kotke 8 mcy temu i juz wiecej zwierzat nie bedziemy miec).
    • fil.lo Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:47
      Już nie pamiętam.
    • panna.nasturcja Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 13:53
      Bardzo chciałam być w "Gawędzie".
      • joasia33 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:38
        Ja też! big_grin Ale matka mi mówila, że takich grubych nie przyjmują.
        • panna.nasturcja Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:51
          Ja byłam szczupła, ale i tak mi nie pozwolili.
      • bergamotka77 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:03
        panna.nasturcja napisał(a):

        > Bardzo chciałam być w "Gawędzie".

        Tańczyłam tam 5 lat i powiem Ci - nie masz czego żałować. Straszny zasuw i presja. Nie poslalabym corki tam, syna predzej bo chłopców było malo i byli inaczej traktowani.
        • panna.nasturcja Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 14:02
          No właśnie jako dorosła słyszałam takie opinie, ale wiesz, jako dziecko widziałam to inaczej.
          A w jakim byłas wieku? Czemu odeszłaś?
          • bergamotka77 Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 21:20
            panna.nasturcja napisał(a):

            > No właśnie jako dorosła słyszałam takie opinie, ale wiesz, jako dziecko widział
            > am to inaczej.
            > A w jakim byłas wieku? Czemu odeszłaś?

            Miałam 12 lat i zaczęłam wyrażać swoje opinie. Pierwsza byla decyzja o odejściu z Gawędy. Raz ze slodkie blondynki byly faworyzowane, dwa bycie ciągle oceniana jeśli chodzi o figurę i znajomość układów tanecznych to byla ciągla ogromna presja a ja zaczelam się już kobieco zaokraglac. Zasady w Gawedzie byly nieco sekciarskie i to mi też przeszkadzało. Byly ulubienice Kieruzala, które wyjeżdżaly na fajne wyjazdy zagraniczne i ja do nich nie nalezalam. Występowałam tylko w Polsce. Reżim i dyscyplina w stylu sowieckim, ciągle oceny, ciężka praca, wielogodzinnee próby przed występami, rezygnacja z zycia poza Gawęda... wszystko to zaczęło mnie to uwierać. Odeszlam z dnia na dzień...To byla ogromna szkoła zycia więc nie żałuję, ale dziecka bym nie poslala. Takie ze słaba psychika i mało odporne miałoby traumę...
            • panna.nasturcja Re: Niespełnione marzenia 30.08.20, 10:50
              A to nie było tak, ze z czerwona wizytówka jeździło się za granice? Po pięciu latach przecież musiałaś ja mieć.
              Czy nadal z tej grupy się jakoś wybierało?
    • aqua48 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:17
      Chciałam być woltyżerką w cyrku i galopując na pięknym rumaku w skąpym, cekinowym stroju robić z wdziękiem rozmaite akrobacje na jednej nodze. Jedyne co mogłam z tego marzenia zrealizować to efektowny strój łyżwiarki ale to forum mi skutecznie wybiło ten pomysł z głowy smile Buuuu...
      • mona-taran Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:19
        😂😂
      • bywalczyni.hosteli Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:31
        O co chodzi ze strojem łyżwiarki? Forumowy żart ale o co cho?
        • monserrate Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 18:06
          Jedna forumka poprosiła o opinię w sprawie sukienki, którą zamierzała włożyć na wesele dziecka.
          Forum odniosło się do wyboru krytycznie - oceniło, że to strój łyżwiarki.
          • bywalczyni.hosteli Re: Niespełnione marzenia 28.08.20, 19:11
            Dziękismile
      • swiezynka77 Re: Niespełnione marzenia 28.08.20, 19:23
        Ależ możesz założyć strój łyżwiarki tylko nikomu się w nim nie pokazuj big_grin
    • aerra Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:23
      A ja chciałam mieć siostrę bliźniaczkę i starszego brata tongue_out

      (Mam dwóch młodszych)
      • gryfna-frelka Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:15
        Ej ja tez chcialam miec siostre blizniaczke!!
        • pani_tau Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 16:54
          Ja też, ale nie monozygotyczna.
      • bywalczyni.hosteli Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:32
        Też marzyłam o siostrze bliźniaczcesmile takie numery można byłoby robićsmile)
      • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 00:11
        O kurczaki, ja też marzyłam intensywnie od zawsze o rodzeństwie, podglądałam wózki sąsiadek. Namawiałam matulę.
        Na próżno.
        • aerra Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 00:45
          O nie nie, tu absolutnie nie chodziło o dowolne rodzeństwo, miało być konkretnie. Zresztą _dlatego_ właśnie chciałam siostrę i starszego brata, że miałam młodszego. Nie chciałam mieć młodszego.
          • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 12:38
            Cóż, dobrze chyba konkretnie i precyzyjnie wiedzieć, czego się chcewink. W życiu.
            • aerra Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 15:57
              Cóż - z bratem mam kontakt zerowy, wiec w sumie jakbym go nie miała wink
              Mam za to przyjaciela, który jest prawie jak brat i jest ode mnie 2 lata starszy, wiec big_grin
              Tylko z siostrą-bliźniaczką nie bardzo wyszło wink
              • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 18:59
                smile
    • m_incubo Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:25
      ixiq111 napisała:

      > Zawsze marzyłam, żeby być mamą bliźniąt.
      >

      To mój niespełniony koszmar, na szczęście wink
      • morgen_stern Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:35
        Jedna mądra 😉
      • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 10:26
        Ja nie rozumiem marzenia o bliźniakach. Juz na etapie ciązy jest ciężej, nie mowiąc o tym ze jest ryzyku urodzenia skrajnych bliźniaków. Kuzynka tak marzyła o bliźniakach...az urodziła bliźniaki. Sama mowi ze nie czemuw izja bliźniaków tak jej sie podobała...
        • aerra Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 15:58
          Bo w marzeniach wszystko jest idealnie - w końcu to marzenia. Same plusy, brak minusów wink
        • simply_z Re: Niespełnione marzenia 09.09.20, 14:29
          ale masz dwojke za jednym zamachemwink.. I spokoj.
    • morgen_stern Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:35
      ixiq111 napisała:

      > Zawsze marzyłam, żeby być mamą bliźniąt.
      >
      > Jakie są Wasze niespełnione marzenia?
      >
      >
      >

      Chyba oszalałaś 😉
      Wiele razy to słyszę, że och jak cudownie, i parka, czyli cały komplet za jednym zamachem, a mnie się już flaki wywracają, zwłaszcza, jak pada sakramentalne "podwójne szczęście". A my czasami nie mamy w co ręce włożyć, a każdy dzień to ekwilibrystyka. Ludzie mówiący to po prostu nie mają pojęcia, jaka jest harówa przy bliźniętach i jakie problemy, od samej ciąży zaczynając, która jest ciążą podwyższonego ryzyka. O kosztach nawet nie wspominam.
      • ga-ti Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:51
        Pamiętam, jak odwiedziłam koleżankę, która urodziła bliźnięta. Ja byłam 3 miesiące przed porodem. Jak zobaczyłam na własne oczy to stwierdziłam, że ja nie rodzę, o nie wink
        Koleżanka po kilku latach powtórzyła akcję 'bliźniaki' wink
        Trzymaj się Morgen!
      • u.lk.a Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:16
        Mam "parkę" z dwuletnią różnicą wieku, teraz 4 i 2 lata, wzrost i waga prawie te same, bardzo podobni do siebie, wszyscy zachwycają sie, że oj bliźniaki, ale szczescie ,jakie słodkie. A codziennosc z tą słodką parka to niekończąca się ciężka robota. Przy całej macierzyńskie miłości często zdarza się, że od rana odliczam godziny do położenia ich spać wieczorem.
        Zawsze się bałam, że będę miała bliźniaki, no i w sumie mam. Tyle, że pierwsze zaplanowane co do dnia, a drugie z tabletkowej wpadki.
        Fajnie zachwycać się podwójnym szczęściem u kogoś, albo hipotetycznie marzyć o swoim. Trzeba to przeżyć, żeby zrozumieć.
        • panna.nasturcja Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:57
          u.lk.a napisała:

          > Zawsze się bałam, że będę miała bliźniaki, no i w sumie mam.

          Nie masz. Przez 2 lata miałaś w domu JEDNO dziecko a nie dwoje noworodków a potem niemowlaków jednocześnie. To jest ogromna różnica.
          • u.lk.a Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 17:55
            Na pewno, ale dwoje noworodków i niemowlaków nie kłóci się, nie wyrywa sobie zabawek, nie bije się, nie awanturuje o to która książkę czytamy, która bajkę oglądamy i do którego parku idziemy. A to chyba wkurza mnie aktualnie najbardziej. Zawsze jedno chce czegoś innego niż to drugie.
            Nie mniej pozostaje całym szacunkiem pełnym podziwu dla rodziców podwójnych noworodków i niemowlaków.
            • morgen_stern Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 18:44
              u.lk.a napisała:

              > Na pewno, ale dwoje noworodków i niemowlaków nie kłóci się, nie wyrywa sobie z
              > abawek, nie bije się,


              Skąd masz takie informacje? Moje skończyły osiem miesięcy i siostra ciągnie brata za włosy doprowadzając go do histerii, a brat z kolei zabiera jej wszystkie zabawki łącznie ze smoczkiem. Powodzenia również życzę w ululaniu dwojga rozpaczliwie płaczących niemowląt, które chcą do mamy natychmiast, teraz, a mama jest sama i ma tylko dwie ręce.
              • lilia.z.doliny Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 22:35
                Moje skończyły osiem miesięcy i siostra ciągnie brata za włosy doprowadzając go do histerii, a brat z kolei zabiera jej wszystkie zabawki łącznie ze smoczkiem.

                Sorry Morgenstern, ale wyobrazilam sobie i big_grin
                To nic osobistego, wiem, ze masz po kokarde
              • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 10:37
                Współczuje i podziwiam. Ja sie na drugie zdecydowałam po 4 latach, wcześniej bym nie dała rady a mieć bliźniaki to dla mnie kosmos.
            • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 10:33
              Chyba nie wiesz o czym piszesz. Wyobraź sobie przewianie dwójki, kamienie dwójki, kolki u dwójki. Z całym szacunkiem ( bo róznica 2 lata jest cięzka) ale ty miałaś bajkę. Ja miałam jeszcze lepiej bo u mnie 5 lat róznicy
          • jolie Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 18:03
            Takie licytacje są trochę dziwne. A co mają powiedzieć rodzice trojaczków? Ja znam taką rodzinę, troje dzieci naraz, poza tym jedna z dziewczynek ma upośledzenie umysłowe i od początku miała problemy zdrowotne, wymagała hospitalizacji i dodatkowych rehabilitacji. Na pewno rodzicom bliźniąt nie jest łatwo, ale przy większej liczbie dzieci również nie jest kolorowo. Pracy i wydatków mnóstwo. Oby tylko dzieci rozwijały się prawidłowo, to przynajmniej rodzic ma radość z obserwowania ich rozwoju, widać szybko efekty jego wysiłku.
            • morgen_stern Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 18:48
              Nie zamierzam się licytować, ale dwoje noworodków naraz to z całą pewnością nie jest to samo, co noworodek i dajmy na to, trzylatek. Więc bliźniaki i dwoje dzieci z niewielką różnicą wieku stawia przed rodzicami jednak nieco inne wymagania. Jasne, że im więcej dzieci naraz tym trudniej, zimny pot mnie oblewa na myśl o rodzicach trojaczków czy czworaczków, ale chyba nie o to chodziło wyżej
              • jolie Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 18:58
                Nie odpowiadałam tobie. Poza tym - patrząc w przyszłość widzę pewne plusy dwójki dzieci urodzonych w tym samym czasie- np. są odbierane z tej samej jednej placówki o tej samej porze. Nie trzeba tarabanić się wózkiem do przedszkola/szkoły (w klasach I-III). Przerabiają ten sam materiał w szkole. Kolejny plus - matka ma jednorazowo przerwę w życiu zawodowym, jeżeli nie zajdzie już więcej w ciążę, nie przechodzi kolejny raz burzy hormonalnej. Coś za coś.
                • jolie Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 19:04
                  O, kolejny plus - nie ma konfliktu w przypadku zebrań szkolnych i rodzice mogą chodzić na te zebrania na zmianę. Przy dzieciach z niewielką (i większą) różnicą angażowani są oboje, bo zebrania są w tym samym terminie. A do trzeciego w domu trzeba organizować opiekę.
                  • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 10:43
                    O ile jedno dziecko nie ma takich problemów, ze ląduje rok niżej...
                  • berdebul Re: Niespełnione marzenia 29.08.20, 10:02
                    O ile szkoła zgadza się na bliźniaki w jednej klasie. W niektórych systemach programowo się je rozdziela. tongue_out
                    • jolie Re: Niespełnione marzenia 29.08.20, 10:26
                      Mój najmłodszy syn ma bliźnięta w swojej grupie przedszkolnej (chłopca i dziewczynkę, bardzo ich lubi), a najstarszy był z bliźniaczkami w klasach I-III (przeprowadziły się). Na etapie podstawówki w Polsce chyba rzadko rozdziela się bliźnięta, w szkole średniej to oczywiste, że tak (ale wtedy to już rodziców do niczego nie trzeba😀).
                      • bergamotka77 Re: Niespełnione marzenia 29.08.20, 22:18
                        No nie wiem. Chodziłam do klasy w liceum z trzema parami bliźniąt wink
                • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 10:42
                  Miałas bliźniaki? Jeździłas wózkiem dla bliźniaków? Ja ze 2 razy...nie dziekuje. Tego sie prowadzić nie da. Co z tego ze po 3 latach idą razem, jak przez 3 lata użerasz sie z czołgiem a nie wózkiem? Nie wiem czemu niektorym tak trudno przez gardło przechodzi " tak ja miałam łatwiej". U nas zawody "która matka ma trudniej" to sport narodowy chyba.
                  • jolie Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 11:05
                    Nie miałam bliźniaków. Nie uważam, że miałam trudniej. Uważam natomiast, że taka "inwestycja" po tym pierwszym roku, dwóch, może zwrócić się z czasem😉. Mój najstarszy syn miał 15 miesięcy, gdy zaszłam drugą ciążę i już 2. ciąża była cięższa przez to, że w domu było bardzo absorbujące i mobilne dziecko. I faktycznie, ktoś już pisał - sporo zależy od temperamentu dziecka/dzieci, przy cechach hnb nikomu nie jest lekko (a sporo bliźniąt ma te cechy z racji wcześniejszego urodzenia, to fakt).
                  • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 12:42
                    Nie wyobrażam sobie bliźniaków u mnie. W rodzinie zdarzyły się.
                    Nie wyobrażam sobie ogarniania nonstop na raz wszystkiego. Przy zdrowych bliźniakach nawet.
                    Musi być mega trudniej niż ja miałam przybpierworodnym dziecku.
                    Ale i tak fajnie byłoby mieć bliźniaki, a nawet trojaczki i żałuję, że nie miałam, nie mam.
              • kornelia_sowa Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 23:22
                Na pewno, Morgan, ale uwierz mi wiele zależy od temperamentu dzieci.

                Mamy w rodzinie bliźniaki, duże już-chłopak i dziewczyna.

                Ja mam dwójkę i czasem mama tych bliźniaków zostawala z moją młodsza.
                Twierdzi, że nigdy jej dwójka tyle nie dawała popalić co moja jedna. Była hiperaktywna, a jej bliźniaki siedziały sobie nad klocuszkami godzinami wink

                Jej zasypialy po kilku machnięciach wózkiem, moja zasypiala tylko w ramionach. Długo.
                Nawet gdy ważyla- kilkanaście kilogramów.

                Cieszę się, że ma już tyle lat ile ma.
                Gdyby ona była starsza, nie syn, to chyba byłaby jedynaczka wink
                • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 10:39
                  Ale nawet jak grzeczne...wyopbrax sobie 2 głodnych na raz dzieci, dwoje z kupą w majtach, dwoje ktore płączą bo musza na rece. Ostatnio jeden syn mojego prata wylał na drugiego sok, w tym czasie drugi rzucił kluskami w pierwszego. Zaczeli sie drzec, bo kazdy miał coś w oku (sok i sos z makaronu). Kurła nie wiedziałam co robić. Matka 2 dzieci- stałam jak zamurowana...
                  Zebyś nie wiem jak zaklinała to logistycznie trudniej maja rodzice bliźniaków.
                  • mona-taran Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 14:44
                    Moja kuzynka urodziła bliźniaki jak starsza córka miała 1,5 roku. Była tak zajechana, że że zmęczenia potrafiła jednemu dziecku dać smoczek, drugiemu pokrywkę od smoczka a trzecie w tym czasie wysypywało mąkę w kuchni i jej to w ogóle nie obchodziło :p Teraz dzieciaki już szkolne, ale kuzynka jeszcze nie doszła do siebie:p
                    • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 19:02
                      Znajomi, różnica wieku dzieci ok 2 lata lub mniej, angażowali codziennie dojazdowo dziadka, mimo, że mama dziecibw domu, na urlopie.
            • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 10:35
              To nie licytacja to jest fakt. Sprawdz sobie ile kosztują wózki dla bliżniaków. Wszyskiego musisz miec wiecej. U mnie w wózku po straszej jeżdziła młodsza, podobnie hulajnoga, biegówka, teraz rower z pedałami, narty, rolki....jak masz bliźniaki wszystko musisz kupować x2. Jak padasz na pysk bo idą zeby bliźniakom to sorry ale nie masz siły cieszyć sie z obserwacji jak dzieci rosną....ja podziwiam rodziców bliźniaków.
      • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 00:14
        Znam pary bliźniaków z takiej ciąży podwyższonego ryzykasad
        Bywa trudniej jednak.
      • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 10:31
        Dokładnie. Ja mam róznice 5 lat, masa rzeczy była po starszej: wózki, rowerki, narty, łyżwy. Przy bliźniakach wszystko kupowane podwójnie. MOjego brata dzieci skrajne wcześniaki, mają spore problemy. Ja karmiłam każdą córke 2 lata, na poczatku łatwo nie było...znajoma wykarmiła bliźniaki na cycu- przez pierwsze miesiące nie robiłą nic innego tylko karmiła, nie wyobrażam sobie tego.
        • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 12:52
          Karmienia piersią bliźniaków po prostu sobie NIE WYOBRAŻAM.
          Jak to, cholera, sorry, ogarnąć?
          Karmiłam wyłącznie cycem starsze dziecko długo, młodsze mimo braku odruchu ssania też. Też długo, tylko szybciej zaakceptowało nowe smaki.
          Był moment, że coś tam było na zakładkę.
          Kiedyś wpadła mi w rękę kartka z czasów pierwszego bobo. Notatki pomagały w uniknięciu zapalenia piersi. Lista długa minut i godzin w stylu 5.14 prawy cyc- 5.27 lewy c - 5.49 prawy c i tak cała doba. Uśmieliśmy się z mężem bo on wtedy na bieżąco podawał mi dzieciaka do karmienia i przewijał. Umęczyłam się z jednym ssakiem, jak dwa na raz przystawiać??
          • morgen_stern Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 14:15
            Jest ciężko, karmiłam piersią krótko, bo dzieci zdecydowanie wolały wygodniejszą butelkę 😉 ale jest bardzo trudno przystawić dwoje dzieci jednocześnie do piersi bez pomocy drugiej osoby. Robi się jakieś wygibasy niemożliwe, kładziesz dzieci koło siebie, przystawiasz jedno, sięgasz po drugie, to temu pierwszemu cycek z ust wypada 😀 a im dzieci większe, tym trudniej je też ułożyć. Może ze specjalną poduszką do karmienia bliźniąt byłoby mi łatwiej, ale za późno zorientowałam się, że coś takiego istnieje.
            Przeważnie po prostu karmiłam jedno, a drugie czekało na swoją kolej. To jest kolejny minus, że zawsze jakieś dziecko musi czekać na swoją kolejkę.
            • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 19:06
              Podziwiamsmile
              Ja bym w końcu chyba niechcący upuściła któreś, choćby ze zmęczenia.
              Mąż kiedyś tylko przez osę ( użądliła go) upuścił niemowlę. Dla mnie szok, że to zrobił, on uważał, że każdy by upuścił w takiej sytuacji.
          • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 19:24
            Znajoma karmiłą 2 lata, dzieci miały skazę białkową i ona chciała je z tego wyprowadzić na swoim mleku. Była moim guru. Jak mi było cięzko bo córka 50 minut wisiała na cycu z przerwą 20 minut i znowu...myślałam "ona dała rade". Jak mi sie w nocy śnił żółty ser albo rano sie poryczałam bo tam mi sie chciało twarogu, myślałam "ona dała radę" smile
            • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 21:01
              😊
              No ja nie miałam kogoś takiego, kto dał radę. Po prostu dziwiło mnie niezmiernie, że nie mogę ogarnąć cyca dla drugiego potomka mając ponad dwa lata doświadczenia z pierwszym mega ssakiem.
              Ale ja nie ograniczałam, nie musiałam zmieniać swojej diety z uwagi na kp. Jadłam co chciałam.
              Jakoś trudno mi było uwierzyć, że moja dieta ma jakiekolwiek znaczenie dla niemowlęcia.
              Jedyne co, to przed porodem pierwszego bobo kupiłam takie specjalne mleko w aptece dla bobo. Bo jakoś było dziwne i nienaturalne dla mnie, że prxybędzie nowy człowiek, a ja zupełnie nic w lodówce dla gościa nie mam.
              Mleko to w proszku wyrzuciłam potem.
              • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 21:58
                smile Ja to samo. Nawet nie mogłam tego wykorzystać w kuchni ( mozna podobno placuszki na tym robic). Bo zawiera białka krowie.
              • hanusinamama Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 21:59
                Ha..ja jeszcze zakupiłąm kombajn do odkarzania butelek (cudownie sie w nim wekowało dzemy...) oraz cały zestaw butelek....częśc rozdałam nieużywane, reszta córka sie bawiła jak podrosła. Jak młoda zaczeła pic wode majac 6mcy...piła z kubka smile
                • igge Re: Niespełnione marzenia 28.08.20, 01:59
                  Też takie ustrojstwo, ładne nawet kupiliśmy bo przy drugim dziecku zapragneliśmy wyjść wreszcie bez niemowlaka z domu gdzieś sami.
                  No i młodsze ogarniało kilka metod ssania tzn i tak szpital nam utrudnił kp uważając, że ze skrajnym wcześniakiem kp niemożliwe będzie i uczył butli ( co utrudniło mocno dziecku kp).
                  Plus wreszcie udało nam się wcisnąć smoczek/ gryzak i to dziecko go zaakceptowało.
                  Więc wykorzystaliśmy znajomość różnych metod ssania bobasa i zakupiliśmy zestaw pięknych buteleczek, odessałam mleko z cyca i poszliśmy pierwszy raz po długiej przerwie do kina na randkę z mężem. Dziecko/ dzieci z babcią.
                  Butelki wyparzaliśmy w tym ustrojstwie.
                  Lubiłam w sumie te gadżety okołoniemowlęce.
                  Najdroższy to była huśtawka chyba.
    • ykke Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:45
      Stary dom gdzieś na zadupiu dolnoslaskim albo Mazurach może z funkcją gościnną dla spragnionych natury wegan. Kilka zwierząt różnego rodzaju i ja piekaca chleby na zakwasie. Odcinki programu " Daleko od miasta" oglądałam po kilka razy smile
      • daniela34 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:12
        Ja też smile
    • heca7 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:50
      Chciałabym umieć śpiewać. Niestety słuchu nie mam za grosz i nie będę miała bo jestem dodatkowo przygłucha na jedno ucho wink To u mnie rodzinne i pogłębia się z wiekiem. Do tego chciałabym ładnie wychodzić na zdjęciach a wychodzę koszmarnie- po latach odkryłam , że mam po prostu syndrom resting bitch face.
      • nangaparbat3 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:53
        Wpisałam się z tym śpiewem zanim przeczytałam Twój post. Tym bardziej mnie wzruszyl smile
        • heca7 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 19:05
          smile
    • nangaparbat3 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:52
      Chyba najbardziej, żeby mieć pianino i umieć grać. No i umieć pięknie śpiewać big_grin
    • aguar Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:56
      Trochę mnie dziwi to marzenie o bliźniakach. Teraz jego spełnienie wydaje się bardzo losowe, ślepy traf. Ale może nadejdą takie czasy, że in vitro będzie przystępne, aborcja dostępna i kompletnie bez stygmy i wtedy "jechane" do skutku - wszczepiane po dwa zarodki i ciąża kontynuowana tylko o ile się dwa przyjmą. Może i płeć będzie można wybrać.
      • manon.lescaut4 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:14
        Jestem, byłam i zawsze się uważałam za pro choice ale nawet nie wiem, jak to skomentować...
        • aguar Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 16:11
          "Jestem (...) pro choice ale..."
          A wiesz, że to "ale" może oznaczać, że tak naprawdę nie jesteś? Że jednak powód musi być wg Ciebie wystarczająco dobry, "poprawny"?
          • manon.lescaut4 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 18:58
            Z punktu widzenia prawa nie, nikt nie powinien pytać o powody. Moralnie to już nieco inna sytuacja, nie mowie przecież o penalizowaniu takich motywacji, ale mówiąc szczerze i wprost, uważam, ze to szaleństwo. Tak samo mysle o pewnej Amerykanka, która napisała książkę o swoim uzależnieniu od aborcji.
      • jolie Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:17
        Co ty kobieto piszesz? Aborcja dziecka, bo miało nie taką płeć? Chore.
        • aguar Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:48
          Córeczki bliźniaczki to przecież nie moje marzenie. Ja tylko piszę ogólnie o możliwościach realizacji. Też mi się etycznie to wydaje wątpliwe, w sensie, że jak się z premedytacją chce mieć dwoje dzieci naraz, to z góry się je skazuje na to, że nie dostaną tego (tyle uwagi, czasu, cierpliwości, opieki takiej jakości), gdyby były upragnionym, ukochanym pojedynczym dzieckiem.
          • jolie Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 17:10
            Idąc tym dziwnym tokiem rozumowania, wielodzietność jest okradaniem dziecka z uwagi i troski rodziców. A to jakaś bzdura. Pomijam już, że jednak człowiek nie ma pełnej kontroli nad naturą i nawet wszczepienie dwóch zarodków nie gwarantuje ciąży bliźniaczej. I wtedy co - aborcja, bo miały być bliźnięta? Kto normalny tak robi?
            • aguar Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 17:54
              "wielodzietność jest okradaniem dziecka z uwagi i troski rodziców" No jest przecież, to oczywiste. A bliźnięta, to nie moje marzenie. Ale statystyczne szanse są chyba 1 na 80, więc jak ktoś chce spełnić to marzenie, to musi kombinować, tak czy inaczej...Nie mój problem.
              • jolie Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 18:05
                >"wielodzietność jest okradaniem dziecka z uwagi i troski rodziców" No jest przecież, to oczywiste.

                Tak, oczywiście, rodzice świadomie i intencjonalnie chcą zaszkodzić swojemu pierworodnemu....
                • aguar Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 18:38
                  Raczej mają wywalone na to, a priorytetem jest realizacja planu pt. duża rodzina. Z tym, że nie uważam, że posiadanie rodzeństwa jest bez zalet i pisząc wielodzietność miałam na myśli raczej więcej niż 2-3, poza tym dużo zależy od odstępów między dziećmi i od tego, jakimi ludźmi są rodzice - różni ludzie mogą sobie różnie poradzić z większą liczbą.
                  • igge Re: Niespełnione marzenia 27.08.20, 00:20
                    Jakiś dokument leciał na BBC o największej brytyjskiej rodzinie. Ludzie Ci ( mówili, że zero zasiłków, praca ojca w malutkiej piekarni własnej ) mieli chyba z 20 dzieci.
              • manon.lescaut4 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 19:03
                Przecież nie kazde marzenie musi się spełnić i o to w tym wątku chyba chodzi, co mnie miłe zaskoczyło, bo raczej spodziewałam się licytacji, która to jest najzayebistsza, marzyła o domu z ogrodem to ma, marzyła o zwiedzeniu wszystkich krajów na świecie i tego dokonała, a kto nie ten trąba. A tu mamy takie tam wspominki rozkminki, głównie z lat dziecięcych.
    • ga-ti Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 14:57
      Mieć mały hotelik, jakąś agroturystykę w miłym, spokojnym miejscu, przyjmować nietuzinkowych gości.
      Umieć śpiewać i grać (najlepiej na gitarze przy ognisku), niestety słuchu i głosu brak.
      Malować, nigdy nie próbowałam, ale jakby tak mieć sztalugi, farby...
      Wygrać w totka, czy dostać spadek i móc wydać kasę na uporządkowanie zdrowia i podróż dookoła świata (dzieci i męża mogę zabrać ze sobą, dla dzieci jakąś guwernantkę, niczym młody Indiana Jones wink ).
      A bardziej przyziemne to mieć kasę na leczenie siebie i rodzinki, a najlepiej zdrowie bez potrzeby leczenia smile
      • ga-ti Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:00
        A jak już z podróżowania i kasy nici to chociaż chciałabym pracować w zawodzie, ale tak, jak to sobie wymarzyłam dawno temu (kiedy jeszcze nie znałam brutalnych realiów życia).
    • tol8 Re: Niespełnione marzenia 26.08.20, 15:01
      Nie zostanę już rezydentką biura podróży na Malediwach.
      Nie zajdę w kolejną ciążę.
      • bovirag Re: Niespełnione marzenia 28.08.20, 18:12
        A propos bliźniaków. Moim bliskim znajomym urodzily sie bliźniaki. Po 7 mies okazalo sie, ze dziewczyna jest w ciąży, urodziła się corka. A ze chcieli zawsze duza rodzinę, zdecydowali się na kolejne jak młodsza córka miała 7 miesięcy. Urodzily sie bliźniaki. Kurla, cyrk. Chodze tam do nich czasami, i jak jestem niewierzaca, tak chwale wszystkich bogów na Olimpie, ze mnie nie przyćmiło z marzeniem dużej rodziny! Oni maja 5 dzieci poniżej 5 roku życia. Dom wariatów i cyrk jednocześnie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka