Dodaj do ulubionych

Pies niezgody

11.09.20, 15:13
Historia prawdziwa o tym jak pies spowodował konflikt.
Małżeństwo ma młodego psa (7 mc-cy) jest jeszcze dość niesforny i pozostawiony sam w domu szczeka. Pracują nad nim z behawiorystą, ale postępy są powolne, bo i rasa uparta i masa błędów wychowawczych popełniona. Ona pracuje w domu, więc pies praktycznie cały czas jest z kimś, sam zostaje na max 2-3 h w ciągu dnia, w godzinach gdy sąsiedzi są w pracy.
W jego rodzinie szykuje się imprezka i jest wielki kwas z powodu, że on chce wpaść na krótko z prezentem i nie pić alkoholu, jako że musi jechać samochodem - odległość między domami 40 km. Rodzina wpadła w histerię z powodu dramatu jaki zgotował im ten "cholerny" pies. Sytuacja jest już krytyczna, wszyscy obrażeni. Ona mówi, żeby jechał na tę imprez z noclegiem, przecież starczy że ona z psem zostanie. On nie chce imprezować bez niej.
Pytanie kto ma rację, obrażona rodzina, facet, który odmawia udziały w balandze, czy babka która każe mu iść samemu?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:19
      Przepraszam, ale po jaką cholerę brali trudnego do ułożenia szczeniaka jakiejś wymagającej rasy?
      • iwles Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:29

        Doskonała wymówka, gdy sie za dlugo nie chce imprezowac z rodziną 😉
      • berdebul Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:44
        big_grin na 100% chodzi o psa, a nie o niechęć do całonocnego zalewania pały z rodziną. big_grin big_grin big_grin
      • m_incubo Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:05
        Żeby mieć dobry pretekst do wykręcenia się z całonocnego chlania z patolską rodziną.
        Sorry, ale nie wyobrażam sobie focha normalnych ludzi z powodu tego, że ktoś nie zostanie z nimi pić.
        • aerra Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:33
          No nie? big_grin
      • cosmetic.wipes Re: Pies niezgody 11.09.20, 17:15
        triss_merigold6 napisała:

        > Przepraszam, ale po jaką cholerę brali trudnego do ułożenia szczeniaka jakiejś
        > wymagającej rasy?



        Właśnie po to, żeby się wymiksować z głupich imprez 😁
      • cruella_demon Re: Pies niezgody 11.09.20, 22:48
        Eeeee przecież ten pies to tylko pretekst.
    • kozica111 Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:26
      Niech jadą cała trójką.Pies tez się rozerwie.
      • mrs.solis Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:47
        https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2014/01/20/article-0-1ACB2DEE00000578-442_634x586.jpg
    • laura.palmer Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:27
      Nie pojechałabym wcale i nie dala prezentu, niech się wypchają. Nie cierpię takich fochów.
    • fitfood1664 Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:31
      ja bym pojechała z psem, skoro rodzina nalega
    • sumire Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:32
      Jednak stoję po stronie faceta; niezależnie od istnienia psa fochy z powodu, że ktoś nie chce zostać na noc i pić alkoholu na imprezie to jest dowcip.
      • triss_merigold6 Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:31
        To jest zwykłe chamstwo.
    • escott Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:33
      Dam głowę, że gdyby była to wymarzona impreza i mąż marzyłby o balowaniu całą noc, to dałby radę sam... rodzina nie chwyta aluzji wyraźnie...
      • kira02 Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:47
        Dokładnie, a pies jest dodatkową wymówka. Ale rodzina jakos nie chce załapać...
      • taki-sobie-nick Re: Pies niezgody 11.09.20, 22:12
        Dajcie już spokój, każda impreza ma być tą wymarzoną, każdy związek tym idealnym... świat to nie jest indywidualny park rozrywki.
        • lily_evans11 Re: Pies niezgody 12.09.20, 05:38
          Ale imprezy na szczęście nie są obowiązkowe, grzecznie jest przyjść na imieniny, ale nie ma obowiązku siedzieć do rana i biesiadować.
    • triismegistos Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:34
      Chybabym wzięła sobie jeszcze z pięć takich niesfornych psów, żeby mieć pretekst do niezadawania się z idiotami. A, nie, ja bym raczej powiedziała "spitalajcie na drzewo banany prostować", ale wersja z psami jest całkiem kusząca w zestawieniu z obcowaniem z taką rodzinką.
    • turzyca Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:35
      A przecież mogą wpaść we dwoje na trzy godziny, przepraszając wcześniej sąsiadów za hałasy, ale do trzech godzin pies już jest przyzwyczajony, więc mogą wyjść razem, potem on ją odwiezie do domu i wróci do rodziny na resztę wieczoru i nocowanie. Albo wykosztują się na ubera dla któregoś, zgoła dla niego, niech się nie martwi procentami porannymi.
      Aczkolwiek wobec fochów można tez tupnąć nogą i zaoszczędzić sobie kosztów prezentu. big_grin
      • ajaksiowa Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:39
        Nie stać ich na hotel dla psa? Psu też wyjdzie na zdrowiewink
    • berdebul Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:45
      Państwo mają idealną wymówkę, oraz mało kumatą rodzinę.
    • joanna05 Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:50
      Facet nie chce jechać na dłużej. Nieważne, dlaczego. Ma prawo. Akurat młody pies, po długim spacerze w nocy pewnie by spał, szczeniak toż jeszcze.
      Rodzinę na bambus, co to za fochy w ogóle. Wcale bym nie jechała, jak tak się zachowują, nie cierpię wymuszania.
    • lot.ti Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:52
      To nie jest wymówka, nie zostawią psa na całą noc i już.
      Wizyty z psem rodzina sobie nie życzy, gdyż ich pies nie toleruje innych zwierząt.
      • princy-mincy Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:55
        Bez przesady, gdyby naprawdę im na imprezie zależało to znaleźliby rozwiązanie. Widocznie nie zależy im na tej imprezie, co oczywiście jest do zrozumienia skoro rodzina ma fochy
        • lot.ti Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:36
          Rozwiązanie jest takie, że facet jedzie sam.
          • ichi51e Re: Pies niezgody 15.09.20, 06:25
            Ale ten favet nie chce isc najwyrazniej. Zona lizuska ktora tez najwyrazniej nie chce go wypycha. Dlaczego?
          • princy-mincy Re: Pies niezgody 15.09.20, 13:37
            Skoro facetowi i jego zonie to pasuje to niech jedzie sam.

            Ja bym znalazla na te jedna noc nianie dla psa i pojechala razem z mezem, ale to ja.
      • morekac Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:42
        >Wizyty z psem rodzina sobie nie życzy, gdyż ich pies nie toleruje innych zwierząt.

        Skłonność do trudnych psów jest ewidentnie rodzinna.
      • piekna_remedios4 Re: Pies niezgody 15.09.20, 13:34
        >Wizyty z psem rodzina sobie nie życzy, gdyż ich pies nie toleruje innych zwierząt.

        to małżeństwo teraz powinno się obrazić z powodu dramatu, jaki spowodował ten cholerny pies gospodarzy, że taki kłotliwy i z własnym psem przyjechać nie mogą!
    • princy-mincy Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:53
      Rodzinie się chyba os pomyliło,skoro mają focha, że ktoś alkoholu pić nie chce.
      Pies, wg mnie, jest tu tylko wymówka faceta, który z jakiegoś powodu nie chce tam zostać dłużej.
    • nisar Re: Pies niezgody 11.09.20, 15:54
      Będąc na miejscu takiej rodziny: jak usłyszałam że na komunię dziecka małżeństwo "wpadnie tylko na chwilkę pod kościół złożyć życzenia, bo kotki nie lubią być dłużej same w domu " to usmiechnelam się bardzo miło i nigdy więcej nie zaprosilam
      • aerra Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:36
        Brawo, że już po pierwszym razie domyśliłaś się, że państu nie zależy, żeby bywać u ciebie na imprezach wink
      • lot.ti Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:38
        Będąc na miejscu takiej rodziny: jak usłyszałam że na komunię dziecka małżeństwo "wpadnie tylko na chwilkę pod kościół złożyć życzenia, bo kotki nie lubią być dłużej same w domu " to usmiechnelam się bardzo miło i nigdy więcej nie zaprosilam

        reductio ad absurdum to tani chwyt retoryczny
      • laura.palmer Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:57
        Aleś sobie dopowiedziała. Z postu wynika, że on chce przyjechać na krótko (czyli bez noclegu), a nie "wpaść pod kościół". Na krótko, bez alko i noclegu to spokojnie mogą być 2-3 godziny, tyle chyba wystarczy na komunii.
      • escott Re: Pies niezgody 11.09.20, 17:50
        Na wszystkie kolejne cudowne imprezy w rodzaju komunii <3 tamci zapewne łkają i przeklinają swoje koty...
      • m_incubo Re: Pies niezgody 11.09.20, 19:15
        Na bank do dziś nie mogą odżałować tej komunii 😀
        • nisar Re: Pies niezgody 11.09.20, 22:43
          Guzik mnie to obchodzi. Ja też nie łkam i jestem wdzięczna za pretekst do urwanie niewygodnych dość kontaktów. Natomiast uważam, że ludzie na pewnym poziomie mogą się pokusić o madrzejszą wymówkę.
          • lily_evans11 Re: Pies niezgody 12.09.20, 05:42
            Prawdopodobnie była celowo głupia, po to, żebyś dała im spokój i rozluźniła kontakty.
            • nisar Re: Pies niezgody 12.09.20, 07:44
              Być może. Szkoda więc że sami nie mieli jaj, żeby te kontakty uciąć.
    • alexis1121 Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:28
      On nie chce imprezować bez niej? Też dziwne. Jeżeli jest to impreza bliskiej rodziny to byłoby mi zwyczajnie przykro. Pies psem, ale jeżeli zaproszenie było z wyprzedzeniem, to właściciele mogli zorganizować mu nianię. Mówiąc szczerze nie zdarzyło mi się gdzieś nie pojechać z powodu psów, zawsze znajdujemy opiekę (moja koleżanka, lub zaufana niania).
      • aerra Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:37
        Raczej normalne, a nie dziwne.
      • lot.ti Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:39
        organizacja niani w tym przypadku jest nieproporcjonalna do wagi imprezki
        • alexis1121 Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:50
          Pies może siedzieć do 6 godzin w kennelu, skoro mają behawiorystę, a właścicielka psa jest większość dnia w domu to można spokojnie psa nauczyć zostawania w klatce. W przyszłości mogą się trafić imprezy wagi wyższej rangą i będzie problem.
          • minniemouse Re: Pies niezgody 11.09.20, 23:55
            sama sie w tej klatce zamknij.

            psa sie uczy zostawania samemu w domu owszem ale nie - faceplam - w klatce.
            • naturella Re: Pies niezgody 12.09.20, 07:57
              Nie masz pojecia o psach, minniemouse - dobrze wprowadzona klatka kennelowa jest miejscem relaksu. Ja nie stosuję klatek, moje psy potrafią zostawać w domu, nie jęczeć i nie niszczyć w tym czasie - ale to wymaga doświadczenia w postępowaniu ze zwierzętami, pracy, treningów itp - jeśli ci Państwo z posta jeszcze u psa tego nie wypracowali, to niech znajdą kogoś do opieki. Idealna pora, żeby psu zacząć odcinać pępowinę - inaczej zawsze będą mieli przyczepionego do siebie zwierzaka. Niezależnie od tego, czy chcą jechać na imprezę czy nie, to powinni pomyslec o wychowaniu psa bardziej długofalowo, a nie na zasadzie: ojej, będzie płakał jak wyjedziemy. Tak, jakieś 12-15 lat, jeśli teraz nie nauczą go niezależności.
              • minniemouse Re: Pies niezgody 12.09.20, 23:01
                ta jasne - pies od malego zmuszany do klatki "kocha" klatke i sie wniej dobrze czuje, a ma jakies wyjscie?
                Klatkom mowie stanowcze NIE!!!!!
                i koniec.

                Minnie
                • naturella Re: Pies niezgody 15.09.20, 05:45
                  Ma wyjście. Klatka - poza momentami, w których ma stać się klatką - pełni funkcję posłania. I pies dobrowolnie do niej wchodzi, kładzie się i śpi w otwartej klatce.
              • 3-mamuska Re: Pies niezgody 15.09.20, 06:05

                Nie masz pojecia o psach, minniemouse - dobrze wprowadzona klatka kennelowa jest miejscem relaksu. Ja nie stosuję klatek, moje psy potrafią zostawać w domu, nie jęczeć i nie niszczyć w tym czasie - ale to wymaga doświadczenia w postępowaniu ze zwierzętami, pracy, treningów

                To raczej ty nie masz ,masa psów zostaje bez klatek i nie niszczą bez treningów i trenerów.
                • naturella Re: Pies niezgody 15.09.20, 20:02
                  Jak napisałam wyżej 🙄 - ja nie używam klatek, ale nie jest to zło wcielone. Jeśli ktoś tak uważa, to powinien się douczyć.
          • 3-mamuska Re: Pies niezgody 15.09.20, 06:01
            alexis1121 napisał(a):

            > Pies może siedzieć do 6 godzin w kennelu, skoro mają behawiorystę, a właściciel
            > ka psa jest większość dnia w domu to można spokojnie psa nauczyć zostawania w k
            > latce. W przyszłości mogą się trafić imprezy wagi wyższej rangą i będzie proble
            > m.

            🤣🤣🤣🤣🤣 najgłupsza rada wątku.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:34
      Nie ogarniam przekazu.
    • jehanette Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:35
      Jeny. Facet dorosły, ma prawo nie nocować z okazji rodzinnej popijawy z dowolnego powodu. Coś czuje ze pies jest do godna wymówka, skoro rodzinka obraża się bo ktoś nie chce pić alkoholu, to te imprezki widać są "upojne"...
    • maly_fiolek Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:52
      Moim zdaniem to młode małżeństwo zachowało się niefajnie.
      Człowiek stara się, organizuje imprezę, zaprasza gości, czeka aż bliscy przyjadą żeby posiedzieć i pogadać w bliskim gronie, uszykuje się ustara. A tu odmowa z powodu 'pies będzie się niefajnie czuł', czyli pies jest ważniejszy od rodziny.
      Taka odmowa jest jednoznacznym pokazaniem gdzie ma się bliskich, a wręcz że nie ma się ochoty z nimi przebywać i uświetniać swoją obecnością imprezę.
      Jeżli rodzina jest bliższa (brat/siostra/rodzice) i impreza typu chrzciny, imieniny, komunia, wesele to już przypał do kwadratu uncertain.
      • triss_merigold6 Re: Pies niezgody 11.09.20, 16:55
        Argument, że chcą się z panem napić to przypał.
      • lot.ti Re: Pies niezgody 11.09.20, 17:02
        kolejny post z cyklu reductio ad absurdum
        stosunki z sąsiadami też są ważne
      • sumire Re: Pies niezgody 11.09.20, 17:47
        Litości. Na pewnym etapie życia spanie na tapczanie u kuzyna po popijawie jest dużo mniej atrakcyjne niż zajmowanie się szczeniakiem.
      • escott Re: Pies niezgody 11.09.20, 17:54
        O matko. Nie, to że ktoś się „ustara” to nie znaczy, że nie można woleć robić czegoś innego, na przykład zaopiekować się wystraszonym stworzeniem, które się kocha. Polska kultura familijnego szantażu jest niewiarygodną toksyną. Nie, cudzy czas nam się nie należy tylko dlatego, że wymyśliliśmy sobie całonocne chlanie. (A ja akurat bardzo lubię całonocne imprezy!)
      • mika_p Re: Pies niezgody 11.09.20, 19:52
        Zaproszenie to nie jest nakaz przybycia.
        Przyjęcie zaproszenia jest jest jednoznaczne ze zobowiązaniem do odsiedzenia iluś dupogodzin.

        Możliwe jest też, że facet zna swoją rodzinę i wie doskonale, że na krótko są fajni, a potem wszyscy się popiją i robi się nieprzyjemnie, więc chce tego uniknąć.

        PS. U moich ciotek wyjście z imienin po g. 16 to "już? czemu tak krótko?", ale wyjście przed g. 17 to "dziękuję, że przyjechaliście, pa".
      • minniemouse Re: Pies niezgody 11.09.20, 23:57
        maly_fiolek napisała:
        > Jeżli rodzina jest bliższa (brat/siostra/rodzice) i impreza typu chrzciny, imieniny, komunia, wesele to już przypał do kwadratu uncertain.

        przypal do kwadratu to harować z przekonaniem ze każdemu taka impreza połączona z obowiązkowym chlaniem sprawia wielka radość.
        i myślenie ze inni mogą nie mieć większych obowiązków w tym czasie 🙄
        • maly_fiolek Re: Pies niezgody 13.09.20, 20:36
          Zwykle jak ktoś nie chce chlać to nie chleje i nikt nie ma z tym problemu, bynajmniej tak jest w mojej rodzinie.
          Każdy ma jakieś obowiązki, pielęgnowanie więzi rodzinnych to też jest obowiązek
          • minniemouse Re: Pies niezgody 15.09.20, 02:32
            jezus - przynajmniej naucz sie pisac poprawnie po polsku

            bynajmniej
          • 3-mamuska Re: Pies niezgody 15.09.20, 06:08
            maly_fiolek napisała:

            > Zwykle jak ktoś nie chce chlać to nie chleje i nikt nie ma z tym problemu, byna
            > jmniej tak jest w mojej rodzinie.
            > Każdy ma jakieś obowiązki, pielęgnowanie więzi rodzinnych to też jest obowiązek



            Obowiązek jak myślałam ze przyjemność.
      • bei Re: Pies niezgody 16.09.20, 07:18
        Tu nie chodzi tylko o psa, ale i o sąsiadów.
    • igge Re: Pies niezgody 11.09.20, 19:21
      Rodzina dziwna.
      Jak chcą razem na imprezę to z psem w tej sytuacji.
      Masz psa masz obowiązki to oczywiste.
    • nangaparbat3 Re: Pies niezgody 11.09.20, 19:57
      Gdybym była rodziną, zaprosiłabym ich na nocleg z psem.
    • alba27 Re: Pies niezgody 11.09.20, 20:21
      Rozwiązań jest cała masa w zależności czy chcą razem jechać na tą imprezę czy nie. Jeśli chcą jechać mogą oddać psa do hotelu, zostawić z przyjaciółmi, wynająć do psa opiekunkę ( moja kuzynka tak kiedyś zrobiła na noc, bo miała też szczekaczka), mogą też psa zabrać ze sobą.
      • taki-sobie-nick Re: Pies niezgody 11.09.20, 22:45
        Szczeniaczka, hihi. Chociaż niewątpliwie szczekał. tongue_out Fajna pomyłka.
    • lauren6 Re: Pies niezgody 11.09.20, 22:19
      Rację miała babka, która wzięła sobie trudnego psa, żeby mieć wymówkę by nie pić z patologią.
    • minniemouse Re: Pies niezgody 12.09.20, 00:16
      lot.ti napisała:
      > Małżeństwo ma młodego psa (7 mc-cy) jest jeszcze dość niesforny i pozostawiony sam w domu szczeka.

      czyli jak każdy normalny szczeniak jakim psy bywają do co najmniej półtora roku a nawet dłużej.

      Pracują nad nim z behawiorystą, ale postępy są powolne, bo i rasa uparta i masa błędów wychowawczych popełniona.

      czyli, miejmy nadzieje, i bardzo dobrze ze maja trenera do psa i bardzo dobrze ze się uczą jak prawidłowo postępować z psem. to znaczy ze dbają o dobro psa - co najważniejsze.

      Ona pracuje w domu, więc pies praktycznie cały czas jest z kimś, sam zostaje na max 2-3 h w ciągu dnia, w godzinach gdy sąsiedzi są w pracy.

      czyli i prawidłowo dla szczeniaka, i dobrze świadczy o nich jako o kulturalnych sąsiadach, uważających na innych.

      > W jego rodzinie szykuje się imprezka i jest wielki kwas z powodu, że on chce wpaść na krótko z prezentem i nie pić alkoholu, jako że musi jechać samochodem - odległość między domami 40 km.

      czyli - on z uwagi na obowiązki przy młodym psie, który btw nie prosił się aby go brać, będzie zapieprzał 40km w te i 40 wewte - razem 80km - tylko po to żeby rodzinie wręczyć prezent (co już samo w sobie jest godne podziękowania) a im to za mało mało mało mało, on jeszcze musi się z nimi n a ch l a ć!!! 😒
      ehhhhhh.... i weź, daj chłopu palec.... 😑

      Rodzina wpadła w histerię z powodu dramatu jaki zgotował im ten "cholerny" pies.

      a to rodzinka ma coś do dyktowania dorosłym ludziom w ICH rodzinie?????????????

      > Ona mówi, żeby jechał na tę imprez z noclegiem, przecież starczy że ona z psem zostanie. On nie chce imprezować bez niej.

      ależ po co??? by dogadzać roszczeniowym prostakom?

      > Pytanie kto ma rację, obrażona rodzina, facet, który odmawia udziały w balandze, czy babka która każe mu iść samemu?

      i doprawdy po i o co tu jeszcze pytać...

      Minnie
    • 3-mamuska Re: Pies niezgody 15.09.20, 05:48
      Facet ,najwidoczniej nie ma na długie imprezy.
      I to nie wina psa.
    • lot_w_kosmos Re: Pies niezgody 15.09.20, 05:56
      Rety.... Żeby pies rujnował życie towarzyskie i małżeńskie?
      I to nie sam pies na jego żądanie, tylko państwo na własne życzenie?
      Niesłychane, jak ludzie robią sobie kuku....
      • 3-mamuska Re: Pies niezgody 15.09.20, 06:11
        Hehe a kto powiedział ze pies rujnuje?
        😂😂 o naiwności.
        Widzę ze nie załapałaś jak i pomylona rodzinka ze pies to tyko pretekst.
      • berdebul Re: Pies niezgody 15.09.20, 20:04
        big_grin Jasne. Po prostu pies na drugie ma Wymówka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka