gliminstory
19.09.20, 21:32
Jadłam lody na tarasie kawiarni, ciuchy na sportowo bo byłam w trakcie wycieczki - a w kościele obok zbierali się goście na ślub młodej pary. Para nie taka młoda bo 35minimum, pani miała cudną suknię z koronki z długim trenem, widać że towarzystwo dobrze sytuowane.
Ale ja nie o tym.
I stała obok taka para rocznikowo 30-40lat, z kilkuletnimi dziećmi, oboje wysocy, szczupli, takie geny. Poobserwowałam ich sobie. Pan w okularach, w markowym popielatym garniturze, jasna koszula, porządne skórzane buty.. wyglądał mega naturalnie a zarazem dystyngowanie (niektórzy mężczyźni jak się wbiją w garnitur od święta to wyglądają w nim mega sztucznie, tu było widać że to naturalny styl tej osoby). Pani mnie urzekała dyskretną elegancją. Choć to wesele więc część gości założyła na siebie "rewię mody", sukienki bez pleców, tiule itd, to ta pani o urodzie chłodnej blondynki miała na sobie grafitową kopertową bluzkę z dekoltem, materiał z lekkim połyskiem, wpuszczoną w jedwabną, do pół łydki spódnicę w pastelowych odcieniach szaro kremowo fioletowawych, na to biały żakiet bez zapięcia ładnie wyprofilowany, z lekko przymarszczonymi rękawami 3/4. Do tego cieliste szpilki z miękkiej zamszowej skórki z piękną delikatną aplikacją z przodu buta (ledwo się powstrzymałam żeby nie zapytać gdzie te szpilki kupiła) , z biżuterii tylko delikatne złote kolczyki z perełką i pierścionki, torebka mała srebrna kopertówka do ręki, markowe okulary korekcyjne. Cera piękna bez skaz i przebarwień, ona jeszcze bez zmarszczek, długie proste blond włosy, on lekko szpakowaty. Oboje postawa wyprostowana, ramiona, głowa cała sylwetka mówiła o stabilnej pozycji, poczucia bycia sobą i bycia we właściwym miejscu, ruchy spokojne, nawet gdy uciszali podskakujące dzieci to robili to bez grama agresji czy podnoszenia głosu, do siebie też zwracali się ładnym językiem i z nienachalną życzliwością, wszystko wyważone, stabilne, z lekkim uśmiechem. Tak miałam wrażenie że oto widzę ludzi którzy mają prawdziwą klasę i styl.
Zastanawiałam się jaką pracę wykonuje taka osoba jak ta kobieta. Na pewno nie pasowałaby do pracy w takiej firmie jak moja, dość przeciętnej, niedużej, z szefem którego pomysłów na oszczędzanie lepiej nie komentować. Nie zawracałaby sobie taką pracą głowy wcale.
Nie mogłam się napatrzyć na nich.
Styl ubierania i zachowania który zawsze mi się marzyło mieć, ale nieustannie jakoś ...wybierałam inny, częściej artystyczny chaos, częściej na sportowo, trochę jak barwny ptak a czasem jak wróbel, fakt że praca też nie wymagała wbijania się w szpilki.
A wam się udało odnaleźć jeden styl spójny ze swoją osobowością?
Nota bene, widziałam tam też(nie wiem czy była jako gość na tym slubie czy wcześniejszym, bo dwa śluby się wymijały) parę, gdzie pani ok 40letnia, miała na sobie bladoróżową sukienkę do kolan, w literę A, bez rękawów, do tego brązowawą dość sporą torebkę na łańcuchu, do tego czarne dość masywne buty czółenka na obcasie i do tego.. czarne rajstopy w błyszczące jasne cętki.... brrr.