buldog2
26.09.20, 20:55
Sernik wzięty, niestety, w całości, bo jeszcze płynął i nie mogłem go podzielić. Nie powiedziałem o kawałku dla siebie, bo by wrócił prawie cały. Ale dostanę recenzję.
W poprzednim wątku wspomniało mi się o patelniach, bo robię teraz test dla huty (obrazek niżej), pokrycie formy do tłoczenia szkła (to akurat dno buteleczki perfum), ono świetnie nadaje się na pokrycie patelni. Piszę o tym, bo pomyślałem, żeby kontynuować wątek kulinarny.
Lepi się do niej wyczuwalnie bardziej, niż do nowego teflonu, ale z cokolwiek przepracowanym oraz wszystkimi innymi (granit, marmur – wszystko wariacje na temat teflonu) spokojnie konkuruje. Np. zimne mięso klei się do powierzchni, ale kiedy się zetnie, samo odchodzi. Spalony na czarno tłuszcz spływa po polaniu zimną wodą, niestety jajko smażone bez tłuszczu przywiera (czasem przywiera, czasem nie, może uda się przewalczyć i to). Pełna odporność na wysokie (kuchenne) temperatury i praktycznie pełna neutralność chemiczna i biologiczna (wiki). Twardość większa niż twardość pilnika (powyżej 70 HRC, 1100 HV – mierzone, twarda prawie tak jak widia) pozwala drapać ją dowolnym nożem ze stali, także walić młotkiem, bo jest elastyczna. Wątek patelni pojawiał się tu i gdyby któraś z Was chciała taką mieć, da się to zrobić.
W końcu wiem, czym różni się ser (polski biały ser twarogowy) od produkowanego przemysłowo twarogu.
Z językiem jakoś sobie radzę. Próbuję.
W załączeniu „Męki piekła” Akutagawy, tłumaczone z rosyjskiego przekładu (po polsku znane z tytułu – „Opis najbardziej niezwykłego piekła” – nie widziałem polskiego przekładu, tylko tytuł). Riunoske Akutagawa to japoński noblista z początku XX w., na podstawie jego opowiadań robił filmy A. Kurosawa (Oscar za „Wrota Rashomon” - zrobiony z, jak kojarzę, z dwóch opowiadań - „Wrota Rashomon” i „W gąszczu”). Znajomy czytał je w radio. Powiedział, że się przestraszył, bo prawie zapomniał o wejściu na antenę, tak wciągnęło.
Na pewno przekład wymaga poprawek, ale kiedy spojrzę na cokolwiek, co sam napiszę czy przetłumaczę, chce mi się rzygać. Per aspera ad... acta. Ale pokazuję to, bo myślę, że warto przeczytać.
Jest też akcent feministyczny, który przyłożył się do wyboru. Warto czytać w spokoju i po zmroku.
u.pcloud.link/publink/show?code=XZbTzJXZsPLwCi0wi4536foqKMSNduDpDSwX