Dodaj do ulubionych

Covid w szkole

08.10.20, 20:54
W szkole, w której pracuję jeden z uczniów ma covid. Był cały dzień w szkole, wrócił do domu, Rodzic dostał informację, że ma covid, zrobiono test dziecku i cała klasa wraz z rodzinami jest na kwarantannie. Ciekawe jest to, że żaden z nauczycieli na kwarantannę nie został skierowany. To technikum, ta klasa wraz z zakażonym uczniem miała łączone grupy na przedmiotach zawodowych i na wf z dwiema innymi klasami, więc siedzieli 2 godziny z inną klasa, która nie przeszła na zdalne, chociaż kontakt z zakażonym był. No i teraz zastanawiam się, jak to jest, czy jest szansa że żaden z moich uczniów z tej 2klasy się przez 90 minut siedzenia obok ucznia zakażonego nie zaraził? 🤔
Obserwuj wątek
    • antonina.n Re: Covid w szkole 08.10.20, 20:59
      Niestety nikt ci nie odpowie na to pytanie. Zaraził kogoś, albo i nie. Bywa tak przecież, ze wśród domowników jeden jest chory, a drugi zdrowy, pomimo ze przebywają razem całą dobę.
      • izabelka55 Re: Covid w szkole 08.10.20, 21:07
        No chore to. Teraz jestem w stresie, do rodziców i teściów nie pójdę, ale pracuje też w drugiej szkole, a tu takie luźne podejście, tych uziemimy, a tamci niech chodzą. No uczniowie dzisiaj mi mówią, że to paranoja, że oni tu siedzą, a może są zarażeni... Z 10osob zostało w domu,reszta przyszła czyli ok 20. To nie wiem jakie wytyczne ma sanepid,ze tak działa...
      • izabelka55 Re: Covid w szkole 08.10.20, 21:10
        Nie wiem czy bym chciała. Mam 2 dzieci i siedzenie w mieszkaniu z 2 latka przez 10dni albo dłużej mnie nie rajcuje, ale zakażeń coraz więcej, a tu takie w sumie dziwne podejście.
        • hanusinamama Re: Covid w szkole 08.10.20, 21:26
          Jakie siedzenie...przeciez wtedy bedziesz chyba lekcje zdalne prowadzić? To podobno było 10x bardziej mećzące niz zwykłe...i jakoś spora częśc nauczycieli marzy o zamknieciu szkół.
          • izabelka55 Re: Covid w szkole 08.10.20, 21:39
            No wiesz siedzenie, bo raczej bym poszła na zwolnienie. Nikt mi nie zapłaci za 1 szkole, która zdalnego nie ma. W sumie to nawet nikt nic nam nie mówił, jak jest rozwiązana sytuacja, jak wyłącza 1 szkole a drugą nie.
            • izabelka55 Re: Covid w szkole 08.10.20, 21:43
              Jak nauczyciel prowadził zdalne, to się umeczył. Ja prowadziłam lekcje na teamsa ch, a później sprawdzałam wszystko co uczniowie zrobili i wysyłałam im odpowiedzi z recenzją, co dobrze a nad czym mają pracować. Umęczyłam się. Nie zamierzam tego powtarzać, prędzej posiedzę na opiece nad swoją 2latką.
              • ga-ti Re: Covid w szkole 08.10.20, 21:49
                No nie wiem, czy tak można. Bo to Ty będziesz na kwarantannie, a dwulatka jakby przy okazji też. Opiekę na nią, bo? Jakby to w jej przedszkolu coś się wydarzyło i nie mogła do niego iść to wtedy opieka jak najbardziej, ale w Twoim (hipotetycznym) przypadku to nie wiem, tak trochę nie pasuje na mój babski rozum, ale mogę się mylić oczywiście.

                A i jeszcze, gdzieś tam dziewczyny pisały, że na kwarantannie można pracować zdalnie za 100% wynagrodzenia albo nie pracować i wtedy 80%. Ale jak to jest to tego chyba nie wie nikt uncertain
          • ga-ti Re: Covid w szkole 08.10.20, 21:45
            No lekcje lekcjami, ale dwulatka i tak w domu będzie siedziała (jeśli by matkę na kwarantannę skierowali), matce na głowie przed kamerką.
            • sol_13 Re: Covid w szkole 08.10.20, 22:26
              ga-ti napisała:

              > No lekcje lekcjami, ale dwulatka i tak w domu będzie siedziała (jeśli by matkę
              > na kwarantannę skierowali), matce na głowie przed kamerką.

              Tak jak i nam siedzialy dzieci na glowie od marca a my mimo to pracowalismy zdalnie. Bywalo ciezko, kazdy wie jak to jest, ale żeby na opiekę iść? Ale to nauczycielka, wiec w sumie nie jestem zdziwiona. Po kilku miesiacach lekcji "zdalnych" moje zdanie o tej grupie zawodowej sie znacznie pogorszylo.
          • antonina.n Re: Covid w szkole 08.10.20, 21:56
            Hanusina, daj już spokoj, i pisze to naprawdę bez chęci wdawania się w jakiekolwiek pyskówki. Sytuacja jest obecnie dziwna i trudna. Nie dziw się ludziom, ze po prostu nie wiedzą, co robić.

            Pisałam ci już w innym wątku. Pracuję codziennie z bardzo duża ilością ludzi. Odpowiedzialnych i nie. Naprawdę zdarzają się sytuacje, ze nie wiem co robić. Taka sytuacja:

            Przychodzi do mnie facet z dzieckiem na lekcje. Dziecko ponoć lekko zaziębione, stan podgorączkowy, czuje się dobrze. Nie wiem, co robić, ale dobra. Przecież nie popadajmy w paranoję. Lekcja jest normalnie- czyli siedzimy głowa przy głowie. Dwa dni później dowiaduję się, ze ŻONA FACETA od tygodnia ma covid. Tyle, ze rodzina nie dostała żadnej oficjalnej informacji o kwarantannie z sanepidu, toteż skorzystali z FANABERII, jaką jest w zasadzie lekcja u mnie.

            A tymczasem ja jestem po dniu pracy w różnych miejscach, a następnego dnia mam zajęcia z grupą autystów, których nie ma szans trzymać w dystansie. Potem próbę w instytucji, w której pracuje łącznie kilkaset osób. I co robić?! Wiedziałabyś? Jeśli tak- zazdroszczę.

              • izabelka55 Re: Covid w szkole 08.10.20, 22:20
                No to ja poproszę Cie kochana o wyjaśnienie jak mam uczyć zdalnie i jednocześnie być w 2 szkole? Jak to prawnie wygląda, bo ja nie wiem. No nie ma opcji że uczę zdalnie na pół etatu i biorę bezpłatny za etat. Jak nauczyciel na zwolnieniu dzieci nie uczą się w domu, czekają aż nauczyciel wróci. Nie wiem jak ma to wyglądać, bo nikt nie informuje 🤦‍♀️ może wcale opieki brać nie mogę, no ale wtedy nie wiem co??
                • sol_13 Re: Covid w szkole 08.10.20, 22:36
                  malia napisała:

                  > kto ma się opiekować jej dzieckiem w czasie gdy będzie uczyć?

                  A kto sie moimi opiekowal w czasie gdy pracowalam a oni siedzieli w domu? Czy innych osob z mojej firmy?
                    • hanusinamama Re: Covid w szkole 08.10.20, 22:41
                      Nie kazdy mógł... ja mam swoja firme, jak nie robie zlecen nie dostaje kasy. Ide na opieke moi klienci idą do kogoś innego...bo oni muszą pracować. Powiedz mi co bedziesz jeść jak wszyscy piekarze pojdą na opiekę?
                    • sol_13 Re: Covid w szkole 08.10.20, 22:44
                      izabelka55 napisała:

                      > No ale przecież mogłaś iść na opiekę, to była twoja decyzja 😈

                      Nie, bo jestem odpowiedzialna, a jakby kazda osoba z malymi dziećmi z mojego zespolu poszla na opiekę, to została by do calej pracy 1 osoba. A działkę mamy taka hm dosc strategiczna dla dzialania firmy. Wiec nikomu nie przyszlo do glowy isc na kilka msc na opiekę. Nikt z moich znajomych na zasilek nie poszedl a wszyscy maja dzieci wczesnoszkolne/przedszkolne.
                        • sol_13 Re: Covid w szkole 08.10.20, 23:26
                          lajtova napisał(a):

                          > No to by została i co z tego?
                          > Skoro czyjaś firma jest ważniejsza od własnych dzieci to twoja sprawa.
                          >
                          To, ze nie poradzilaby sobie sama i zrobilby sie syf.
                          Nie firma jest wazniejsza, pracy nie chcialabym stracic po prostu.
                  • kub-ma Re: Covid w szkole 08.10.20, 23:52
                    sol_13 napisała:


                    > A kto sie moimi opiekowal w czasie gdy pracowalam a oni siedzieli w domu? Czy i
                    > nnych osob z mojej firmy?

                    Przypomnę, że to nie nauczyciele zdecydowali o zamknięciu szkół.
                    "Siedzenie w domu" nie oznaczało brak pracy
                    • sol_13 Re: Covid w szkole 08.10.20, 23:55
                      kub-ma napisała:

                      > sol_13 napisała:
                      >
                      >
                      > > A kto sie moimi opiekowal w czasie gdy pracowalam a oni siedzieli w domu?
                      > Czy i
                      > > nnych osob z mojej firmy?
                      >
                      > Przypomnę, że to nie nauczyciele zdecydowali o zamknięciu szkół.
                      > "Siedzenie w domu" nie oznaczało brak pracy
                      >
                      Mialam na myśli moje dzieci a nie nauczycieli.
                  • asia_i_p Re: Covid w szkole 09.10.20, 11:03
                    Mówimy o 2-latce. Przy pięciolatku nie poszłam na opiekę, ale przy dwulatku nie bardzo sobie wyobrażam, jak można nie iść - biorąc pod uwagę, że jeżeli to kwarantanna to zewnętrzna opieka typu babcia/ ciocia odpada.
                    • sol_13 Re: Covid w szkole 09.10.20, 13:21
                      asia_i_p napisała:

                      > Mówimy o 2-latce. Przy pięciolatku nie poszłam na opiekę, ale przy dwulatku nie
                      > bardzo sobie wyobrażam, jak można nie iść - biorąc pod uwagę, że jeżeli to kwa
                      > rantanna to zewnętrzna opieka typu babcia/ ciocia odpada.
                      >
                      Kolezanka z pracy ma 2 i 4 latka i nie poszla. Ale oboje z mężem pracowali w domu i sie zorganizowali z opieka nad dziecmi. Jakby mąż mial jezdzic stacjonarnie, pewnie nie dalaby rady.
                      • laura.palmer Re: Covid w szkole 09.10.20, 13:29
                        Przecież to zależy od charakteru pracy. Jak twoja koleżanka i jej mąż dali radę się zorganizować, to znaczy, że nie muszą w pracy siedzieć przyspawani do monitora. Ciekawe jak to ogarnąć, jeśli mąż ma np. telekonferencje, a nauczycielka w tym samym czasie lekcje zdalne.
                        • sol_13 Re: Covid w szkole 09.10.20, 13:58
                          laura.palmer napisała:

                          > Przecież to zależy od charakteru pracy. Jak twoja koleżanka i jej mąż dali radę
                          > się zorganizować, to znaczy, że nie muszą w pracy siedzieć przyspawani do moni
                          > tora. Ciekawe jak to ogarnąć, jeśli mąż ma np. telekonferencje, a nauczycielka
                          > w tym samym czasie lekcje zdalne.

                          Maja podobnie jak ja i moj maz, czyli czasem jesteś przyspawana do monitora, czasem nie. Moj maz ma bardzo dużo telekonferencji, ja mam dyzur gdzie kilka godzin tez nie moge wyjsc. I mimo to dalismy rade pracowac z dwojka malych dzieci w domu (przedszkolak i wczesnoszkolne), robic zakupy, gotowac, pomagac w lekcjach itp. Byl to jednak koszmar ktory mam nadzieję sie nie powtorzy.
                            • sol_13 Re: Covid w szkole 10.10.20, 21:46
                              laura.palmer napisała:

                              > Kto zajmował się przedszkolakiem w czasie, kiedy oboje siedzieliście przed komp
                              > uterem?

                              Tablet. Troche sie tez bawila z bratem jesli ten akurat nie mial lekcji online. Wychodzili tez na podworko i do ogródka, bawili się z innymi dziećmi z osiedla. Jak mialam czas to wychodzilam z nimi na spacer na godzine. Ale głównie tablet niestety.
                          • asia_i_p Re: Covid w szkole 09.10.20, 14:29
                            Podobnie z mężem daliśmy radę z przedszkolakiem i licealistką, ale nie dalibyśmy rady z dwulatkiem. Nauczanie zdalne w tej chwili w naszej szkole wygląda tak, że łączymy się na każdą lekcję, czyli minimum w czasie swoich lekcji (bo sprawdzanie/ robienie materiałów mogę robić jak dziecko pójdzie spać) jestem wyłączona całkowicie. Nie znam dwulatka, którego da się puścić luzem na 5-6 godzin bez konsekwencji.

                            Przy okazji - zastanawiam się, na ile jednak obecne depresja licealistki wiąże się z faktem, że my dawaliśmy radę, a ona się stresowała, czy jej brat wjedzie z jakąś akcją w czasie lekcji online, czy nie.
                • hanusinamama Re: Covid w szkole 08.10.20, 22:39
                  Jak nie działa szkoła to miałam na głowie 8 i 3 latkę i musiałam pracować. W przeciwieństwie do sporej części nie dostaje kasy za nic-nie-robienie. Zarabiam tyle ile zleceń zrobię. Rozumiem, ze rodzice dzieci które autorka uczy maja pracować i odwalac jej robote?
                  • izabelka55 Re: Covid w szkole 08.10.20, 22:54
                    No super że takie zaradne jesteście, naprawdę. Ja też pracowałam, ale jakby mój post, że pracowałam przeszedł bez echa, no bo jak nauczyciel pracował?? Niemożliwe, przecież oni nic nie robią ... I przez takie osoby właśnie, pracować się odechciewa...
                    Cóż ja znam nauczycieli i oni też z dziećmi swoimi ogarniali lekcje zdalne, nikt ich nie uczył i nie mówił co i jak i dali radę, ja też. Natomiast znam też mnóstwo osób, ktore nie miały możliwości pracy zdalnej i nie mogły chodzić do pracy i brały opiekę, no nie zostawia dzieci małych w domu i nie było wyjścia i był kwas i problemy w pracy, ale nie miały wyjścia.
                  • izabelka55 Re: Covid w szkole 08.10.20, 22:58
                    No i na szczęście moje myślenie było złe. Jak ja zostanę skierowana na kwarantannę, to nie pracuję. Jak klasa ma kwarantannę i naukę zdalna, a ja nie, to po prostu robię im lekcje online a później idę do drugiej szkoły i uczę stacjonarnie. No i proszę nikt nie cierpi.
            • sol_13 Re: Covid w szkole 08.10.20, 23:43
              Żadna złośliwość, stwierdzam fakt. Poza tym zastanawia mnie, dlaczegoz to nie moga pracowac zdalnie na kwarantannie-u mnie w firmie jakos można.
                • sol_13 Re: Covid w szkole 09.10.20, 00:24
                  Ok, to dobrze, czyli to nie odgorny przepis o nie swiadczeniu pracy przez nauczycieli na kwarantannie.
                  Ale również oznacza to, że nie zostało to uregulowane, tylko pewnie decyduje dyr danej szkoły, tak?
                  • izabelka55 Re: Covid w szkole 09.10.20, 10:32
                    No a czy Piontkowski wytłumaczył, jak mam świadczyć pracę na kwarantannie kiedy pracuje w 2 szkołach i jedna ma nauczanie zdalne a druga nie? No bo jak jestem na kwarantannie, to nie mogę wyjść z domu czyli trafić do tej szkoły, która pracuje normalnie 🤔 chodzi o to że jeśli wybiórczo jest stosowane kto ma kwarantannę a kto nie, to ja mogę na nią trafić ale nie oznacza to, że trafia uczniowie z obydwu szkół... Problemem nie jest praca sama w sobie tylko jej świadczenie w momencie, gdy jedna szkoła funkcjonuje normalnie a druga nie.
                  • asia_i_p Re: Covid w szkole 09.10.20, 11:02
                    W przepisach jest lista zawodów, które mogą pracować na kwarantannie i nie ma tam nauczycieli (przeoczenie). Więc się robi zwykły bałagan, ponieważ każdy organ prowadzący interpretuje jak chce.
      • ga-ti Re: Covid w szkole 08.10.20, 21:53
        No tak powinno być. Wtedy zdrowi wrócą do nauki, nie będą marnować czasu na zbędne siedzenie w domu, a faktycznie zarażeni (z różnych klas) zostaną odizolowani.
        Ale podejrzewam, że wtedy to sanepid by padł już ostatecznie.
    • julita165 Re: Covid w szkole 08.10.20, 22:44
      Szansa jest. W koncu siedzac w lawce z chorym na grype tez niekoniecznie trzeba sie zarazic. Znam osobiscie przypadek kolezanki z pracy-maz zachorowal, potwierdzone testem bo mial objawy, przebieg taki sobie srednio ciezki ale byl moment ze rozwazano przewiezienie do szpitala, jakos tam sie udalo wybronic, przechorowal to w domu. Ona z nastoletnia corka caly czas w tym samym domu na kwarantannie. Nie dostaly skierowania na testy bo bezobjawowe ale zrobily sobie testy prywatnie i to dwa razy. Oba negatywne. Potem jeszcze testy na przeciwciala-tez negatywne.
        • kornelia_sowa Re: Covid w szkole 09.10.20, 09:49
          Ze wszystkich sytuacji covidowych jakie znam od bliższych i dalszych znajomych, wniosek jest taki:

          Masz 50% szans by sie zarazić

          Znam takich co byli na wyjezdzie i mieszkali w jednym domku ponad tydzień- jedni wrócili (4 osoby) i po kilku dniach wysoka gorączka, brak węchu- test: 4x covid
          Zawiadomili druga rodzinkę- tamci zero objawów, ale zrobilitesty-4 x negatyw


          Znam tez takich co mieli kilkuminutowy kontakt z chorym nie wiedzać ,z ę on chory i zarazili się
    • kanna Re: Covid w szkole 09.10.20, 10:53
      >czy jest szansa że żaden z moich uczniów z tej 2klasy się przez 90 minut siedzenia obok ucznia zakażonego nie
      > zaraził?

      Jest, i to duża.

      Pamiętasz pierwszego pacjenta, tego z Zielonej góry?
      Jechał ileś tam h autokarem z innymi ludźmi. Z tego autokaru wirusa stwierdzono u niego + 2 innych osób.

      Reszta pasażerów nie zaraziła się.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka