Dodaj do ulubionych

Wnętrzarsko 30-40 lat temu

24.10.20, 12:36
Wiadomo moda wraca...przegladam rodzinne zdjecia, moje kiedy mialam 3-4 lata i pare wcześniej. Czyli koncowka lat 70,poczatek 80-tych.
Moi rodzice wybudowali dom...parkiety bez dywanów, zaslony w monstery....pamiętam fikusy,filodendrony,monstery w wielkich donicach.
Tata kupowal antyki...duze komody,szafy nie mielismy mebloscianek jak kolezanki...nad czym w pozniejszych czasach bolałam bo bylo inaczej niz u kolezanek wink
Teraz to wszystko jest znow modne...pamiętacie tyl mieszkań lat wczesnych 80tych ? smile
Obserwuj wątek
    • bei Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 12:46
      Doskonale pamiętam, opisałaś mój dom rodzinny, ale mieli też odjazdową sypialnię- połowa ściany w kolorze granatowym, połowa w burgundowym i „nowoczesny” obraz w złotych barokowych ramach . Mój brat w tym czasie miał mieszkanie z różowymi drzwiami i czarnymi ebonitowymi klamkami, i kolekcję kolorowego szkła w oknach, ciemne zasłony i okna bez firan.
      • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 12:54
        Moj ojciec do sypialji zrobil mega wielkie loze...mialo chyba 2m szerokosci
      • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 12:56
        Sciany niestety bez ekstrawagancji...z barwnikami byl wtedy z pewnością klopot....
      • zuzia555 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:23
        U mnie było nieco inaczej, mieliśmy sporo książek i serwetki robione przez babcię. Mam je do dzisiaj 💪 Zegar jeszcze został i kryształy😂Wzięłam je do siebie :karafki i szklanki na whiskey, które były używane przez gości do kompociku.
    • pani_tau Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 12:48
      Zasłon w monstery nie pamiętam. Jak również parkietów bez dywanów. Dywany to w ogóle była podstawa, przynajmniej tam skąd pochodzę.
      • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 12:58
        Tez kojarze dywany jako podstawe, domu bez dywanu nie znalam i kiedy na poczatku '90 meblowalam wlasne mieszkanie, to brak dywanu byl dla mnie najwazniejsza rzecza big_grin
        • konsta-is-me Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:04
          Tak, dywany i firanki to podstawa 😄
          U mojej babci (z Kresów)również na ścianach.
          Bardzo przytulnie i tak inaczej.
          • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:32
            Do dywanu na scianie nic nie mam, przeszkadzaja mi tylko te na podlogach wink
          • nuclearwinter Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 15:15
            U mnie to samo, dywany, wszędzie dywany, głównie w jakieś tureckie wzory, u dziadków nawet takie trochę cieńsze dywany na ścianach 😁do tego boazerie gdzie się dało, ściany do połowy w lakierowanym drewnie.
            • zuzia555 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 15:17
              😂😂🤭
            • jowita771 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:15
              Boazerię do tej pory mają w bliskiej rodzinie. Wchodzi się jak do trumny.
              • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 11:29
                jowita771 napisał:

                > Boazerię do tej pory mają w bliskiej rodzinie. Wchodzi się jak do trumny.

                Nic mi nie mów! Pisałem wielokrotnie na forum, że nabyłem duży dom w całości wykończony dębową boazerią. Coś przepotwornego.
          • memphis90 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:00
            Dywany, firanki i zasłony, a najlepiej jeszcze taka pomarszczona falbanka na karniszu.
            • mid.week Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:23
              lauferek/ zazdrostka smile
              • memphis90 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:37
                Nie, zazdroska to falbanka w połowie. A tu musiała być taka pod samym karniszem, z tkaniny zasłonowej, a za nią klasyczna firanka do ziemi. Lambrekin!
    • abecadlowa1 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 12:54
      Olbrzymie monstery w wielkich donicach, czarne ebonitowe włączniki światła, podłoga z desek (takich na całą długość pokoju), fotele chierowskiego. Tak było u mojej babci, która zielonego pojęcia o designie nie miała.
      Czyżbyśmy wracali do wnętrz, które kojarzą nam się z dzieciństwem?
      • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 12:56
        Fotel chierowskiego, po babci, czeka na renowacjęwink
        • b.bujak Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:57
          marinette.wue napisała:

          > Fotel chierowskiego,

          duma naszego miasteczka smile
          jedna z wielu zresztą ...

          www.whitemad.pl/urodziny-jozefa-chierowskiego-tworcy-kultowego-fotela-366-historia-mebla/?fbclid=IwAR2qLi-hlCfKxkxPtOjF1f0_vL9zzluXd2bs3y7xtHf746W1SyIk3zb0Dgw
        • memphis90 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:02
          Nie, sorry, w kilku moich miejscach pracy były takie normalnie w użytku, z tapicerką nadal pamiętającą lata 70 czy 80. Więc ja podziękuję.
        • solejrolia Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:30
          Właśnie siedzę na takim fotelu, przede mną stolik kawowy w stylistyce 366 - mąż dorobił, żebym miała komplecik.
          w Concept 366 ceny są absurdalne, więc mąż zaprojektował i wykonał dla mnie odpowiedni stolik inspirując się fotelikiem smile
          Pękam z dumy!
      • beaucouptrop Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 16:18
        Czarne ebonitowe wyłączniki i fotele Chierowskiego nie mają nic wspólnego z wzornictwem lat 80 czy 90.
        • abecadlowa1 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 16:44
          Wiem wink
          Babcia nie zmieniała wystroju mieszkania co 10 lat. W sumie to chyba w ogóle nie zmieniała
    • ggrruu Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 12:57
      U nas: bardzo biednie, ciasno, meble raczej z lat 50. Plus jakieś zdobycze późniejsze. Firanki, zasłony, dywan, stół na środku dużego pokoju i dużo kwiatów w doniczkach: begonie, geranium, zielistki. Najnowocześniejszy był mój półkotapczan. No i Frania w łazience, ale babcia nie zawsze pozwalała skorzystać, więc stała tam jeszcze tara, która normalnej była w użyciu. Aha, jeszcze szkło na stole, a pod szkłem serweta, serwetka na telewizorze
      • pani07 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:01
        Widzę też nawrót do czarnych mebli- nabrałam się na taką modę na początki l.90-tych- nigdy więcej, nawet najpiękniejsze zdjęcia mieszkań/domów z takimi meblami mnie na czarne meble nie nabiorą.
        • ggrruu Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:04
          To już chyba najntisowa moda, pierwsze nasze mieszkanie rodzice tak urządzili, do dziś mają te meble
        • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:06
          Brat w pokoju mial lakierowana czarną meblosciankę....
      • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:02
        O tak, serwetki wszedzie, a na serwetkach wazoniki lub figurki. Jak ja cierpialam ogladajac to paskudztwo sad
        • abecadlowa1 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:06
          Serwetka własnego udziergu na telewizorze a na niej kryształowy łabądek 😉

          I jeszcze witryny pełne kryształowych naczyń, których nigdy się nie używało, ale należało umyć dwa razy w roku przed świętami
          • marszawka Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:14
            Tak, kryształy i serwisy kawowe w witrynach. Dla ozdoby, nieużywane. Dom mojej babci. Plus kwietniki i pełno paprotek pięknych, dużych. Lata 80-te.
            • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:17
              Ooo...paprotki smile wszedzie bylu.tez pozniej szkoly,urzedy etc latwe w hodowli.
              Za to zestawow kawowych nie mielismy....wink nie bylo mebloscianki do prezentowania a mama kawe pila i do tej pory pije w....szklance
              • majenkir Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:41
                marinette.wue napisała:
                > Ooo...paprotki smile wszedzie bylu.tez pozniej szkoly,urzedy etc latwe w hodowli.



                Takie łatwe, a ja juz trzy podejścia robiłam do paprotki, a te zdychają mi na zlosc chyba wink.
                • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 15:34
                  Pan od zpt-e zawsze gabke wykrecal do doniczki z paprotka w szkole....rosly ale chyba jednak kwasne srodowisko preferują a kreda alkaluzuje ....moze w tym problem
                  • minniemouse Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 28.10.20, 23:19
                    wara od paprotek. kocham je miłością bezgraniczna!
          • mizantropka Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:25
            I "organizer" w kształcie kury ze szkła w kolorze niebieskim. Dmuchane lub wykonywane specjalnym wałkiem wzory na ścianie (ta moda też wraca)
            • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:43
              Szlaczki malowane wałkiem na ścianach były wcześniej, lata 80 to tapety, tapety, tapety (drukowane w pasy, kwiaty, liście, albo wytłaczane).
              • memphis90 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:05
                I denka od butelek w tynku, jako dekoracja murow domu... Ew. dziurki wyciskane w tynku tą butelką...
                • heca7 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 22:09
                  Wiele lat temu zawiozłam moją matką do Nałęczowa i tam obok jej sanatorium było jakieś inne. Miało elewację wyłożoną tłuczonką z talerzy porcelanowych big_grin
                  • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 22:59
                    No ba tongue_out
                    Pamiętam przydrożną elewację (z lat 60 co prawda, ale przetrwała aż do końca lat 90) z różowym tynkiem wyłożonym fragmentami lusterek, wraz z bratem nadaliśmy temu domowi wdzięczne miano "Lustrzany Pałac" tongue_out
                    Ale o parę długości w przodzie była biłgorajska fasada wyłożona tłuczonymi talerzami oraz denkami od butelek po piwie, układającymi się w kształt jelenia big_grin
                    Nie zmyślam (ciekawe, czy jeszcze istnieje, pewnie nie).
                    • kochamruskieileniwe Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 09:48
                      To są przykłady różnych kultur.

                      Kultura lusterkowa.
                      Kultura talerzy ceramicznych
                      itp
                      • heca7 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 11:37
                        big_grin Cudowne, muszę to zapamiętać.
                    • tilijka123 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 27.10.20, 17:18
                      A tam tłuczone. Na osiedlu moich rodziców jest dom, który ma fasadę obłożoną min. talerzami w całości i lusterkami.
      • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:14
        Franie tez wtedy mieli...automat na pewno juz lata 80te. Te opowiesci o praniu pieluch....calowali franie w bęben za ten luksus big_grin
        • zuzia555 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 10:01
          Moja mama używała frani od święta, małe pranie robiła na tarze. A ja razem z nią 🤗
      • memphis90 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:04
        A w witrynce, za szkłem, porcelana i kryształy na specjalne okazje. Jak żyję, to taka okazja nigdy nie zaistniała - kryształy stoją 4 dekady nieruszone, tak, jak zostały wstawione tuż po ślubie...
    • mea8 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:01
      Moi rodzice mieli wielkie monstery w drewnianych donicach. Mebloscianka byla, piekny Swarzędz, prawdziwe drewno. Firanki zawsze, zreszta do tej pory mają. Zasłony grube, w wyrazistych kolorach podpinane na bokach. Do tego na ścianach sztukateria gipsowa a w środku wzorzysta tapeta. Wykładziny w całym mieszkaniu w tym biała w duzym pokoju (pranie było strasznetongue_out) Wyglądało to pałacowo tongue_out Trochę jak u Dagmary z Królowych Życia!!! W kuchni miedzy szafkami płytki z prawdziwej ciętej cegły. I łazienka od podłogi do sufitu w czekoladowych płytkach. A mamusia uwielbiała ubierac kibelek w misiowaty pokrowiectongue_out Fakt, żadna z moich koleżanek tak nie mieszkała tongue_out
      • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:04
        Ale koncowla lat 7ptych ...biala wykladzina etc ...chyba nie te lata smile
        • mea8 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:08
          Te te, moj tata pływał całe życie. Nie tylko wykładziny przywozil.
          • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:09
            A widzisz...to pewnie rodzice też mieli odwagę na innośćwink
            • mea8 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:13
              Masz racjesmile Jak moja siostra sie rodziła na początku lat 80 i dali jej na imie Oliwia to pół dzielnicy się pukało w głowe.
              • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:15
                Z tych lat mialam kolezankę Andżelikę ....jak mi sie to imię wtedy podobało....
      • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:37
        Sztukaterie chyba bardziej z latami '90 kojarze. Wszelkie misiowate na i wokol sedesu brzydza mnie tak samo jak osrana toaleta publiczna sad
      • memphis90 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:09
        U mojej babci meblościanka ze zdj 1, u rodziców i dziadków - meblościanka nr 2. NADAL stoi...
        • heca7 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 22:10
          Ta pierwsza podobna do kompletu mebli u mojej mamy. Tylko u niej jest ciemniejszy.
        • ga-ti Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 22:37
          Ta druga to taka bardziej wypasiona, nowoczesna smile
          • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 13:33
            Aż mnie zęby rozbolały od samego widoku tych meblościanek. Dla mnie to okropieństwo! od razu przywołujące wspomnienia czasów najgorszej komuny. Pierwszy model to Gierek, a drugi "wypasione" lata 80-te. A kysz!
    • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:02
      Pamietam tez opowiesc kiedy tata w poszukiwaniu antykow z ogloszenia poszedl do.jakiejs baby ogladac i wtocil ...ze szczeniamiem wyżła wink)) milosc do wyżłowatych pozostała do dzis wink
      • mea8 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:05
        Moj tata kiedys kupił w windzie jamniczkę. W drodze na 11 piętro do znajomych smile
        • ginger.ale Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 15:47
          mea8 napisała:

          > Moj tata kiedys kupił w windzie jamniczkę. W drodze na 11 piętro do znajomych :
          > )
          >
          >
          😀
      • konsta-is-me Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:06
        ,😄😄😄
        Ale to urocze !
      • pani_tau Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:08
        Ja tak wróciłam ze szczeniakiem od wulkanizatora, któremu zależało na tym aby pies poszedł w dobre ręce. Jednak nie chodziło mu o mnie a o mojego tatę, któremu piesek towarzyszy już od dwunastu lat wielbiąc go bezgranicznie.
        • majenkir Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:45
          Hehe, przypomniałyście mi moja ulubiona dziewczynke z PL na YT z krolikiem, którego rodzice przynieśli do domu z targu (a poszli po "pietruszke") smile.
          • jolunia01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 16:25
            Mój były sąsiad wrócił za szczeniakiem ON z giełdy samochpodowej
            • ludma Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:15
              Mój ukochany jamnior też przypadkiem na giełdzie samochodowej kupiony. A byłam tam w zupełnie innym celu, a psa nie planowałam. Ale to była miłość od pierwszego wejrzenia, taki piorun sycylijski...
              • pani_tau Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 18:32
                Mój tata zaliczył to ze swoją jamniczka. A że psinka miała charakterek to docieranie się trwało ze dwa lata, potem już tata chodził jak w zegarku.
                • ludma Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 18:53
                  To twardziel z Twojego taty, dwa lata... Ho,ho, pogratulować.
                  • ga-ti Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 22:40
                    Mój tata pojechał po kurczaczki (takie malutkie, żółciutkie) i przy okazji przywiózł szczeniaczka. Popłakałam się ze szczęścia. Był z nami kilkanaście lat, odszedł ze starości.
    • heca7 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:24
      U moich rodziców były dywany. Zresztą do dziś są bo to solidne, wełniane sztuki. Wzory takie jakieś orientalno -pokręcone. I oczywiście meblościanka. Tylko, że ona wygląda raczej jak mebel modułowy. Ściany ma białe a drzwiczki brązowe. Spokojnie po doczyszczeniu i wymianie uchwytów może pasować do nowoczesnego mieszkania. Na niej stało zawsze trochę książek, porcelana- zestaw do herbaty, który rodzice dostali na ślub. Nigdy oczywiście nie używany.
    • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:28
      Aaa i ten zapach papierosow....oboje palili w domu. Jak znajomi.przychodzili na brydża to bylo siwo...a my z bratem w tej chmurze dymu.Nie do.pomyslenia dzis.
      • heca7 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:41
        Moja matka w życiu nie miała papierosa w ustach. A ma zaawansowane POChP. Dlaczego? Bo moi dziadkowie potrafili w ciągu dnia, przy dzieciach w zamkniętych pomieszczeniach wypalić do...40 papierosów uncertain
        Mój ojciec palił okazjonalnie, jak przyszli goście. Kiedy miałam około 10 lat przerzucił się na krótko na fajki żeby się odzwyczaić a potem rzucił w ogóle. Pewnie dzięki temu życie już 83 rok. Jego starsi bracia palacze nałogowi obaj zmarli na raka krtani.
      • bei Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:57
        No nie, tak jak u nas, rodzice palili jak smoki, ale wyganiał mnie bym w dymie nie siedziała. Palono tylko na dole domu, na gorze były bezdymne sypialnie i łazienka. Mieliśmy jeszcze dużo płyt, i dwa gramofony, jeden przenośny, w skórzanej oprawie z paskiem.
        • bei Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 13:58
          Babcia tez paliła , ale w szklanej cygarniczce wypchanej watą- robiła sobie filtr
        • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:05
          U nas tez na dole oalono....nikt nas mie wyganial ale to byly czasy kiedh lekarze tez palili. Jednym z tych brydzystow byl chirurg.
          Rodzice wykształceni. Inne czasy.
          • 35wcieniu Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:13
            Bo teraz lekarze nie palą, no faktycznie big_grin
            • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:44
              Pewnie palą ale swiadomosc nawet w srodowiskach med 40 lat remu była inna
              • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 11:32
                40 lat temu palili wszyscy, w dodatku przy dzieciach. Dusiłem się od tego dymu.
      • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:04
        Popielniczki, wszedzie byly popielniczki! U niepalacych tez, po prostu musiala byc. Pamietam jak mama kazala wynosic popielniczke kiedy przyjezdzali palacze, zeby im dac do zrozumienia, ze u nas sie nie pali smile
        • abecadlowa1 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:08
          W urzędach na biurkach też stały popielniczki
        • heca7 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:19
          Tak! U nas też były takie szklane. Ale jak ojciec przestał palić to poszły do kosza.
          • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:25
            Cala sztuka popielniczarska byla smile Byly krysztalowe, szklo ozdobne, ceramika, metalowe i nowoczesne z arcopalu. Nawet z kosci byly, np. z rogow jeleni. I grawerowane, pamiatkowe. Oraz zestawy, popielniczka i wazonik.
            • zuzia555 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:35
              Pamiętam u nas dwie popielniczki dla gości, jedna oczywiście kryształowa. Moja rodzina, łącznie ze mną, nigdy nie paliła, ale goście owszem.
            • heca7 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:39
              Zgadza się smile Przypomniało mi się, że oprócz tych szklanych/kryształowych mieliśmy jeszcze taką brązową. Ceramiczna, ciemny brąz zmieszany z czymś jaśniejszym. Chyba Wałbrzych takie maziaje robił. Generalnie nie podobała mi się. I rzeczywiście! był do niej wazon smile

              A znajomi rodziców mieli taką durnostojkę- potworka, któremu w zęby wkładało się zapalony papieros. Uj wie po co wink Generalnie rynek durnostojek był w PRl- nadzwyczaj rozwinięty.
              • majenkir Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:47
                Hehe, ja dalej mam 3 popielniczki (w tym jedna kryształowa wink), a tylko jednego znajomego, ktory pali i ktory odwiedza nas pare razy w roku.
            • bei Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 16:23
              Do tej pory mam popielniczkę- indyjski słonik, stoi na zewnętrznym parapecie, na tarasie. Gdy zdarzy się palący gość to tam może zapalić.
              • hamerykanka Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 27.10.20, 00:07
                A moi rodzice, palacy jak smoki, mieli figurka osla, w ktora wsadzalo sie papierosy, a potem wychodzily one pod ogonem.
                To se ne wrati. I cale szczescie.
                Ten odor papierosow wzarty i w moje ubrania i w ksiazki pamietam do dzis. Kiedys poprosilam mame o wyslanie mi jednej ksiazki Chmielewskiej z moich zbiorow. Przyszla, ale smierdzaca piapierosami tak bardzo, ze pol roku ja wietrzylam na zmiane z wsadzaniem do woreczka z soda.
      • m_incubo Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 15:47
        Chyba... Kropka ci się zacina... Albo to taka maniera..?
    • turzyca Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:06
      30-40 lat temu to były lata 1980-1990,a nie końcówka 70tych. Straszne jak ten czas leci.
      • majenkir Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:49
        Kurde, faktycznie! Zaczęłam liczyc, zeby zaprotestować big_grin.
    • milupaa Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:27
      Cholera to nie moje czasy smile Ja pamiętam z dzieciństwa ciasne mieszkania, boazerie w każdym mieszkaniu od podłogi po sufit (swoją droga jakim trzeba być kretynem aby sobie ciasne mieszkanie jeszcze bardziej przyciasnic a ludzie tak powszechnie robili wink) , meblościanki i łóżka zamykane takie podnoszone do góry to się chyba półkotapczan nazywało.
      • grey_delphinum Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:30
        Czytalam tylko post założycielski, ale tak właśnie mieli moi rodzice - uciekłam w cholerę od takiego stylu.
        Komodom, antykom i "antykom", zaslonom i dywanom mówię stanowcze NIE.
        • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:37
          Serio, komody jako rozwiazania nie lubisz? Dla mnie szuflady to najlepsze z mozliwych skladowisk smile
          • grey_delphinum Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:44
            Takich komód, jakie mają moi rodzice, nie lubię - ogromne, rzeźbione, na toczonych nogach.
            Ale lekkie komódki w stylu IKEA jak najbardziej.
        • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 15:41
          Nooo ja nadal dywanow nie mam....nabylam monstere,fikusa... smile mebli tzw nowoczesnych nie lubię...mam w domu rozne rzeczy od antykow, orzez meble kolonualne i inne...generalnie nie lubię kompkecikow.
      • zuzia555 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 14:37
        Jaki był kiedyś przydział m2 na rodzinę? Wiecie, pamiętacie? Uff, na szczęście mnie boazeria ominęła ☺️
        • effka454 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 12:28
          zuzia555 napisała:

          > Jaki był kiedyś przydział m2 na rodzinę? Wiecie, pamiętacie? Uff, na szczęście
          > mnie boazeria ominęła ☺️

          Nie pamiętam dokładnie, ale rodzice dostali przydział na mieszkanie (po 12 latach oczekiwania) chyba w połowie 1979 r, dziecko mieli jedno i dostali 2 pokoje z kuchnią i łazienką. Równocześnie w tym samym bloku mieszkanie dostali ich znajomi, którzy mieli też jedno dziecko, ale znajoma była w ciąży (niestety później poroniła) i dostali 3 pokoje. Pod koniec tego samego roku mieszkanie dostał brat ojca z dwójką dzieci - 3 pokoje.
          Oczywiście przydział to jeszcze nie mieszkanie smile Chodziliśmy oglądać jak budują nasz blok, tzn. stał już cały blok, tylko trzeba go było "wykończyć" wink nie było okien, tynków, balustrad, i całej infrastruktury wod-kan i elektryki. Ale w ciągu roku (dość szybko) to wszystko było zrobione i mogliśmy się wprowadzić. Jako ciekawostka: blok był 15 piętrowy, w momencie kiedy został oddany do użytkowania i ludzie zaczęli się wprowadzać, to windy zostały wyłączone, aby nie zostały zniszczone sad My wnosiliśmy wszystko na 11 piętro

          A propos umeblowania: zapisywało się na meble, każde - regały, wersalki, tapczany, meble do kuchni itd. i później trzeba było się odmeldowywać/ podpisywać obecność w kolejce codziennie.
          Ponieważ w tym samym czasie babci udało się zamienić mieszkanie w starej kamienicy w centrum Warszawy (3 piętro bez windy, wysokość mieszkania 3m) na mieszkanie w bloku na nowo wybudowanym osiedlu na 1 piętrze z windą, to także dziadkowie potrzebowali mebli do nowego mieszkania. W związku z tym przez wiele lat u nas, u wujostwa i u dziadków w pokojach stały takie same meblościanki, takie same kanapy i tapczany, a kuchnie były wyposażone w takie same szafki (do wyboru w dwóch kolorach: groszek i zupa pomidorowa tongue_out ), no i pralki polar

          Swoją drogą te meblościanki to można powiedzieć taki pierwowzór mebli modułowych, bo kupowało się tyle segmentów ile było potrzeba do danego mieszkania i były chyba 3 lub 4 kombinacje szafek i półek do indywidualnego montażu
          Znalazłam zdjęcie najbliżej oddające to co stało u rodziców i rodziny (zgadza się nawet kolor smile ). Z tym że to tylko dwa moduły bez nadstawek. I inaczej złożone (była taka możliwość), tzn. u nas np. te szuflady były na samym dole, później przerwa, a nad nimi szafa (wysokie drzwiczki) +nadstawka, następny moduł to od dołu: szafka+półki+szafka+nadstawka, albo szafka+barek+półki+nadstawka itd.

          No i kanapa rozkładana nie jak wersalka, tylko jak współczesne sofy: siedzisko wyjeżdża do przodu. Oczywiście kolorystyka była dość ciekawa wink nasza miała tapicerkę żółtą w jakieś granatowe roślinne wzory, u dziadków w brązowo-pomarańczowe paski, tylko wujostwo mieli jednolicie brązową.

          Do tego firany i proste zasłony, oczywiście dywan na podłodze. U nas na półkach królowały książki i szkło krośnieńskie, u dziadków książki i kryształy, a u wujostwa książki i brązowy fajans smile

          W moim pokoju regał z dużym otwieranym blatem z tej samej serii co meblościanka, szafa też z tej serii, oraz oczywiście tapczan
          • effka454 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 12:32
            A żadnych fikusów i monster, za to na balkonach pelargonie, a w mieszkaniu na pewno jakieś paprocie, chyba trzykrotki i fiołki afrykańskie
            • zuzia555 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 12:41
              Pelargonie na balkonie? Luksusy😁
              • effka454 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:03
                zuzia555 napisała:

                > Pelargonie na balkonie? Luksusy😁

                Co jest luksusem? balkon czy pelargonie?
                jeśli chodzi o balkon, no cóż takie bloki były budowane na początku lat 80. ubiegłego wieku wink
                jeśli chodzi o pelargonie, nie wiem jak bardzo były "niedostępne" w tamtych czasach, ale babcia miała i co roku rozsadzała nowe i obdzielała całą rodzinę (kto chciał oczywiście)
                Właśnie mi się przypomniało, że w mieszkaniu mieliśmy bluszcz, który trzeba było regularnie przycinać, bo rozrastał się jak głupi big_grin
                i takie pnącze z biało-zielonymi liśćmi, bardzo popularne w tamtych czasach, które upinało się na sznurkach pod sufitem. Później poszła fama, że to bardzo niezdrowa roślina, szczególnie w sypialniach i teraz chyba ciężko ją spotkać. Bodajże scindapsus się to nazywało
            • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 13:38
              Ja pamiatam palmy. Fikusy i monstery tez, ale przede wszystkim palmy. Niektorzy nawet od zera (z pestki) hodowali smile
          • effka454 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 12:35
            No i w kuchni obowiązkowy zestaw: zasłonki i obrus w kratkę big_grin u nas zielony, u dziadków brązowy, a u wujka czerwony
            • konsta-is-me Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:22
              effka454 napisała:

              > No i w kuchni obowiązkowy zestaw: zasłonki i obrus w kratkę big_grin u nas zielony, u
              > dziadków brązowy, a u wujka czerwony
              >
              Moja kuchnia ma niecałe 4 kwadratowe i nie było miejsca na stół 😅
              • effka454 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 17:16
                konsta-is-me napisała:

                > effka454 napisała:
                >
                > > No i w kuchni obowiązkowy zestaw: zasłonki i obrus w kratkę big_grin u nas ziel
                > ony, u
                > > dziadków brązowy, a u wujka czerwony
                > >
                > Moja kuchnia ma niecałe 4 kwadratowe i nie było miejsca na stół 😅

                To był blok z 1980, więc już kuchnia-kiszka, po jednej stronie szafki, a pod drugą ścianą taki wąski stół dosunięty do ściany smile
                Ale w pierwszym mieszkaniu, w którym zamieszkałam z mężem po ślubie (o czym piszę poniżej) właśnie była kuchnia 4mkw i z oknem na pokój. Stół stał dokładnie pod oknem big_grin, na upartego można powiedzieć, że prawie stał w kuchni ;P
          • zuzia555 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 12:35
            Dzięki.
            Szukałam informacji ale nie znalazłam. Standard było chyba 40-45m2 na 4 osobową rodzinę. Pamiętam zapisy na meble Albeny i tym podobne.
            • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 13:14
              teatrnn.pl/leksykon/artykuly/mieszkanie-w-prl-normatyw-mieszkaniowy/
              • zuzia555 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 14:20
                Dzięki za tabelkę. No proszę. Mieliśmy mieszkanie jak przystało na przydział, ani centymetra więcej.
                • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 11:38
                  Ja też dziękuję za tabelkę. Nie wiedziałem, że ta wiekopomna zmiana podwyższenia metraży nastąpiła już w 1974 r. (wydawało mi się, że później). Podane przeze mnie M-5 z 1973 r. z zawrotnym metrażem 56,5 m kw, jak widać wypełniało górną normę z dokładnością do pół metra kwadratowego!!! ☺

                  Jak to pisał wielki pisarz Jan Oborniak w kultowym serialu "Zmiennicy" - 'Gówniane to były czasy!' ☺
          • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 13:35
            Do metrazu (a raczej ilosc pokoi) byl jeszcze dodatek inteligencki wink kiedy mama doczekala sie swojej kolejki, to bylo nas troje + mama byla w ciazy, wiec przydzial byl na M4 (cztery pokoje + kuchnia + lazienka). Mieszkania obok nas M2 zajmowaly rodzinny 2+2 a M3 ale o podobnej powierzchni co nasze zajela rodzina 2+3.
            • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 13:50
              Różne były dodatki mieszkaniowe m. in. na artystę (pracownia), na zameldowaną fikcyjnie pomoc domową itp. Cóż z tego, skoro mieszkanie o normie M-5 w 1973 r. liczyło zawrotne 56 metrów? Dopiero potem podnieśli nieco te normy, nowe mieszkania w latach 80-tych nie przypominały już kurników i kabin prysznicowych.
              • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 13:56
                Nie pamietam ile dzieci mial blokowy artysta, ale chyba dwojke. Musze dopytac ktory lokal zajmowal. Pomocy domowej, fikcyjnej czy nie, to nikt u nas nie mial, a M4 mialo prawie 80m2, tych norm o ktorych piszesz nie znam. 56m2 to mialo M2, nie wiem jak rozbic 56m2 na 7 pomieszczen, nawet zakladajac, ze lazienka i kuchnia sa minroskopijne.
                • zuzia555 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 14:18
                  Wow.
                  • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 14:33
                    Wow co?
                    • zuzia555 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 14:41
                      Mieszkania 80m2 to mieli dygnitarze partyjni wysokiego szczebla oraz 80m2 plus (wiem już skąd ten plus w programie) rodzina Kaczyńskich, stąd wow.
                      • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:46
                        Nie znam tak duzych mieszkan w blokach gdzie sie wychowywalam, dygnitarzy tez nie, co pewnie ma scisly zwiazek wink Mam na mysli takie powyzej 80m2, wiekszosc byla mniejsza, a dygnitarze mieszkali w centrum, a nie na wygwizdowie. Najbardziej wypasiony blok to byl ten wojskowy, tam chyba byly inne standarty wielkosci.
                        • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 11:43
                          jollyvonne napisała:

                          > Nie znam tak duzych mieszkan w blokach gdzie sie wychowywalam, dygnitarzy tez n
                          > ie, co pewnie ma scisly zwiazek wink Mam na mysli takie powyzej 80m2, wiekszosc b
                          > yla mniejsza, a dygnitarze mieszkali w centrum, a nie na wygwizdowie.

                          A nie nie nie, mylisz się. Gdy parę lat temu z powodu przeprowadzania skomplikowanych operacji mieszkaniowych musiałem chwilę pomieszkać w wynajmowanych mieszkaniach, trafiłem do pewnego peerelowskiego bloku na warszawskich Bielanach. Blok stał obok innych takich samych bloków i wizualnie nie różnił się absolutnie niczym. Natomiast realna różnica była taka, że w środku na każdym piętrze były tylko po dwa mieszkania po ok. sto metrów. Kwaterowali tam niegdyś różni prominenci, w tym moim ponoć ważny Pan prokurator.
                • effka454 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:19
                  jollyvonne napisała:

                  > Nie pamietam ile dzieci mial blokowy artysta, ale chyba dwojke. Musze dopytac k
                  > tory lokal zajmowal. Pomocy domowej, fikcyjnej czy nie, to nikt u nas nie mial,
                  > a M4 mialo prawie 80m2, tych norm o ktorych piszesz nie znam. 56m2 to mialo M2
                  > , nie wiem jak rozbic 56m2 na 7 pomieszczen, nawet zakladajac, ze lazienka i ku
                  > chnia sa minroskopijne.

                  Jako młode małżeństwo mieszkaliśmy w bloku z bodajże 72 r. w M2 na szalonej powierzchni 29mkw smile
                  • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:54
                    Ja osiagnawszy pelnoletnosc na poczatku lat 90-tych, dostalam kawalerke 36m2 z dwoma sporymi balkonami. Kawalerka, bo jeden pokoj, a metraz bo to "z resztek". Caly blok to byly inne mieszkania, 2-3 pokojowe, a moje i sasiednie bylo wynikiem innego rozplanowania ostatniego pietra. Ani ja, ani sasiadka nie bylysmy wysokiego szczebla dygnitarzami :p
                    • effka454 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:15
                      W tym bloku to był standard. Na każdym piętrze są 4 mieszkania takie jak nasze: 29mkw = dwa pokoje ze ślepą kuchnią (duże okno na pokój, tzw. wydawka ;P ) i łazieneczką. 4 mieszkania trochę większe - około 35mkw, też dwa pokoje+ślepa kuchnia z wydawką+łazienka, no i na koniec... werble! 42mkw: trzy pokoje! big_grin
                      • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:38
                        Moja ciotka mieszkala z dzieckiem w takim mieszkaniu ze slepa kuchnia i "wydawka", metrazu nie znam. Blok pewnie podobny do twojego, na pietrze duzo mieszkan bylo. Jako dziecko nie zwracalam na to uwagi, teraz jak widze ceny porownywalnych klitek w duzych miastach, to bardzo doceniam to co mam.
                • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:57
                  Byly bloki i...bloki .mieszkalam w domu jednorodzinnym, ale kolezanki z klasy w blokach tzw.tarasowcach.
                  Nawet dzis to są fajne mieszkania np ona miala 5 pokoi , ogronny przedpokoj,spora kuchnia na parterze plus wyjscie na ogrodek.czworka dzieci plus rodzice.
              • ggrruu Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 19:26
                Mieszkam w bloku z końcówki 70' i trzeba przyznać, że jest bardzo przemyślane, wiadomo że 4 pokoje na 65 metrach to cudów nie ma, ale z tego metrażu wydobyli ile się dało. Fakt, kuchnia to kiszka. A te M5 na 56 metrach to inspiracja dla współczesnych developerów, piękny apartament smile
                • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 11:25
                  ggrruu napisała:

                  > . A te M5 na 56 metrach to inspiracja dla
                  > współczesnych developerów, piękny apartament smile

                  Wykrojono tam, tadam!, 4 pokoje (słownie: cztery).!!! ☺

                  Jedyne co, to to, że z góry uznano kretyńskość założeń i jedna ściana między mikro pokojami była z góry przeznaczona do wyburzenia (dwa razy cieńsza od pozostałych, akustyczna, jednym słowem prowizorka).

      • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 15:37
        Teraz przełóż boazerie na drugą strone i masz panele ryflowane hit ostatnich lat smile)
        • milupaa Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:28
          Boazerie można nawet pomalować na biało i już jest o niebo lepiej.
          • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 13:41
            milupaa napisała:

            > Boazerie można nawet pomalować na biało i już jest o niebo lepiej.

            No, nie do końca. Taką klasyczną boazerię z lat 80-tych jak się pomaluje na biało, to słabo to wygląda. Co innego współczesne, od razu wyprawione w tym kolorze, deski i panele.
            • konsta-is-me Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 17:54
              Dlaczego ?
              Taki "marynarski "styl.
              Niekoniecznie muszą być "rozbielone".
              • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 11:47
                Chodzi mi o to, że biała farba słabo kładzie się na takiej starej boazerii. Być może są jakieś specjalne grunty i farby pozwalające uzyskać lepszy efekt, moi najemcy którym pozwoliłem pomalować boazerię na biało rezultaty osiągnęli mocno średnie.
      • memphis90 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:13
        Eee, boazerię, ale taką rozbieloną, a nie zoltą, to mogłabym dzisiaj mieć.
    • katriel Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 15:17
      Pamiętam dom, w którym się wychowałam, z tego samego okresu. Dywany były, jak najbardziej, przykrywały większą część podłogi. W sypialniach w ogóle wykładziny dywanowe od ściany do ściany. W dziennym nie było meblościanki, tylko szafa gdańska po babci, w pokojach córek tapczaniki i półki na książki z aktualnej oferty sklepów meblowych. Na ścianach biała farba albo (bejcowana, nielakierowana) boazeria. Białe (białawe, bądźmy szczerzy - żółkły duzo szybciej niż ściany) drzwi z wielkimi szybami ze szkła ornamentowego. Każde okno obowiązkowo miało firankę zasłaniającą je w całości (żadnych zazdrostek ani firanek upiętych do góry), a okna w pokojach dodatkowo zasłony, które się zawsze o zmierzchu zaciągało. W roli krzeseł jadalnianych stylizowane na ludowe zydle z serduszkiem. Fikusy i monstery w wielkich donicach miały swój oddzielny kąt, który cztero- czy pięcioletniej mnie wydawał się nieprzebytą dżunglą.
    • m_incubo Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 15:46
      Chyba... Nie wiem... Mało pamiętam... Ale... Fikusy, monstery... Tak... Były...
      ...
      • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 16:00
        I pamietam ze rozrywalam liscie tej monstery...
        Byla w fatalnym stanie , byla ogromna ale dawalismy jej popalic
    • edelstein Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 16:29
      Nie było mnie na świecie
      • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 16:37
        30 lat temu? Nie zgadlabym, ze nie masz nawet 30 lat, wydawalo mi sie, ze na forum od 10 conajmniej cie widuje.
        • edelstein Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 14:37
          Na początku lat 80 nie byłam nawet w planach,a na forum jestem od kiedy mam 19lat😂
          • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 14:39
            Ja nie mowie o poczatku lat '80, odwoluje sie do tytulu "wnetrza 30 lat temu". Myslalam, ze 30 lat to juz masz smile
            • edelstein Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 19:15
              Twoim zdaniem niemowlak pamięta wnętrza?
              • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 22:40
                Chodzi nie o pamiec, a o zdjecia. Moze nie mialas zdjec w domu robionych, to nie byl obowiazek. Wiekszosc domow nie zmienia la sie az tak bardzo i pamietamy rzeczy, ktore pojawily sie przed naszym przyjsciem na swiat smile
          • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:09
            19 lat na emama? Jak mialam 19 lat to wogole nie myślałam o matkowych tematach
            ..
            • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:58
              Emama chyba nigdy nie byla forum matek dzieciom. Owszem, szlo tu pogadac o przedszkolu czy co robic, kiedy tesciowa sie zbyt angazuje w wychowanie dzieci przeskakujac jedno pokolenie, ale wiekszosc tematow byla dziecioneutralna.
              • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 08:47
                Przecież ona strzeliła sobie dziecko z jakimś gościem bardzo wcześnie.
                • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 13:12
                  A ty kiedy strzeliles sobie operacje zmiany plci? Skoro uwazasz, ze edel musiala byc matka, zeby tu pisac, to ty tez musisz byc matka=kobieta.
                  • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 14:47
                    Nie uważam, że musiała być matką żeby tu pisać, to kto inny tak napisał. Odniosłem się do stwierdzenia, że dlaczego w b. młodym wchodziła na forum dla matek. No właśnie dlatego, że sama była już matką.
                    • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 14:48
                      *że dlaczego w bardzo młodym wieku
                    • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 14:56
                      Odpisales na moj wpis, ze nie trzeba byc matka, zeby tu pisac, a nie na ten jakis Inny. Klawisz Ctrl i znak plusa razem sprawia, ze rozmiary tekstu na ekranie sie powiekszy, moze wtedy trafisz w odpowiednie miejsce do odpowiedzi?
                      • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 15:12
                        Przestań się jałowo czepiać.
                        • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 15:57
                          Nadzieja mna powoduje. No ale skoro mowisz, ze technika cie przerasta, to sorry, pewnie masz racje i juz nie bede :p
    • mikams75 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:02
      zaslony byly w wielkie kwiaty, chyba maki a moze cos innego, z grubego lnu, Ikea miewa podobne.
      Byla mebloscianka, dywany, troche boazerii (ale nie caly przedpokoj, taka jedna jakby wneka tylko), na podlodze w
      korytarzu gumoleum - najpierw bylo zielone a pozniej bylo udajace klepki i efekt byl woow! Do siedzenia i spania byla wersalka. Mielismy tez wielkie geranium i paprotke, ale slabo u nas rosla, moja babcia za to miala ogromna. I ciotka miala wielka na telewizirze. Mialam drewniana lampke z taka jakby harmonijka, mozna ja bylo wysuwac i ustawiac jak sie chce. Niedawno widzialam bardzo podobna lampke w jakims designerskim sklepie za niesamowita cene. Poza tym zbieralam proporczyki i mialam mate slomiana do wieszania proporczykow i na plakaty na scianie.
      A w lazience nie mielismy kafelkow na scianach tylko takie plastikowe naklejane plytki w niektorych mejscach.
      Na podlodze byla drobne plytki, podobne do mozaiki, niemal identyczne widzialam w jakims drogim salonie pare lat temu jak szukalam plytek lazienkowych.
      • ga-ti Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:30
        My takie plastikowe "płytki" mieliśmy w kuchni przy zlewie. I słomiankę też miałam smile
        • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 13:43
          Były jeszcze takie plastikowe tapety udające płytki. Do łazienek głównie. Straszne dziadostwo.
    • konsta-is-me Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:18
      Z wczesnych nie.
      Ale pamiętam z późnych 😆
      U mnie nigdy nie było jakoś b.typowo ,bo moja mama miała taki gust, albo nie wiem czemu.
      Stale były tylko firanki i pomarańczowe zasłony, jakby z wytłoczonym subtelnym wzorkiem a może to była struktura materiału.
      Co chwila robiła jakieś przemeblowania a meble raczej z lat 70-tych, niektore zresztą dziś unikaty, o krzesła prosiły mnie absolwentki ASP.
      Czasem miał "zryw" i np.obijala ściany materiałami, jakieś artefakty z galerii itp.
      A czasem zupełnie chaotycznie i bez wyrazu.
      Jako dziecko mialam w pokoju komplet białych mebli, obitych czerwonym materiałem w środku , tzn na drzwiczkach był kwadrat materiału obramowany białymi ramkami.
      Nie było kafelków, na podłodze płytki PCV.
      I tak, klasyczne kryształy, nieużywane nigdy i szklane ryby.No i jakieś brązowe dywany.
      Zazdrościłam koleżankom tych tureckich i boazerii w przedpokoju i zachwycały mnie dywaniki w łazience 😄
      • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:24
        Takie? Ktos kto to wymyslil byl artystą przez duże A
        • ga-ti Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:28
          Moja ciotka takie miała (chyba ma jeszcze) smile
        • konsta-is-me Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:29
          Niezupełnie, ale podobne.
          Moje były szklane i chyba tylko do ozdoby.
          Nie oceniam bo to zawsze kwestia trendu-dzisiejsze "artyzmu" też kiedyś będą wyśmiewane.
          Zresztą sprzedałam te rybę za kilkaset zł, więc ...
          • effka454 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 12:38
            Taka?
            • konsta-is-me Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:10
              Tak !!!
              To ta 😆
        • abecadlowa1 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:04
          Eeeee! Zatkało mnie.
          To są kieliszki czy kubeczki?
          • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:14
            Kieliszki...
            Też takie widywałam (wtedy). Za szybką.
            • abecadlowa1 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:18
              Widzę oczyma wyobraźni wąsatych wujaszków, którzy łykają wódeczkę obejmując ustami rybi pyszczek. Słitaśne
              • marszawka Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 14:35
                Boszsz, mam dokładnie to samo skojarzenie.
                • konsta-is-me Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:13
                  A pamiętacie takie "kubraczki" na butelki z alkoholem?
                  Z materiału to było, bodajże jakieś pieski czy malpki,wyglądały trochę jak zabawki.
                  • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:20
                    Majaczą mi w pamięci tylko jakieś straszne pudle...
                    https://archiwum.allegro.pl/image//imagesNEW/big/3bcb5442394ddad44033dda1e49fe03bcb0988eed11c38c790046a7eb20e61fb
                    • jollyvonne Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:40
                      Babcia miala pudla z celofanu. O ile szkla a ryba powyzej ma jakis urok, o tyle tych pudli to sie zadna stylistyka nie da wytlumaczyc.
    • ga-ti Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:25
      40 lat temu rodzice dostali z zakładu pracy piękne nowe mieszkanie, 3 pokojowe! Stali w kolejkach po meble.
      W pokoju dziecięcym mieliśmy cały komplet mebli z jasną okleiną: tapczan (1 osobowy), biurko, krzesło, półeczka wisząca, segment z szafą, barkiem (z którego można było zrobić drugie biurko), słupkiem z pułkami, z szufladami. Całkowicie umeblowany pokój. Później dokupili półkotapczan wink
      W pokoju gościnnym był segment na wysoki połysk, ława, wersalka i 2 fotele i 2 pufy.
      Łazienka z wanną, ściany do połowy w kafelkach błękitnych wink pralka typu frania, ale niższa.
      W kuchni była kuchnia w której się paliło, westfalka się na to mówiło w moich stronach, ale bardzo się w niej kopciło. Rodzice mieli też kuchenką gazową, na butlę, tylko z wymianą butli były problemy. W kuchni lodówka, stół, taborety, szafki wiszące i stojące.
      We wszystkich oknach firany i zasłony, na podłogach w pokojach wykładziny (w dzikich kolorach), w salonie na wykładzinie dywan, w kuchni i przedpokoju linoleum, w łazience kafelki jakieś dziwne wink
      Dużo kwiatów, na dziwnych kwietnikach, wielkie fikusy, palmy, paprocie, monsterę też mieliśmy, bluszcze.
      Była moda na wiszące kwietniki, w tym tygodniu jakaś pani w tv pokazywała jak taki zrobić wink A w sypialni rodzice mieli żyrandol dokładnie taki, jaki niedawno widziałam w Leroymerlin. A jeszcze stojące lampy, z koszykiem na gazety.
      Kryształów mieliśmy niewiele, piękny serwis do kawy, herbaty jako prezent ślubny stał nieużywany, durnostrojek niedużo, bo mama nie lubiła. Serwetki robione na szydełku.
      Ładne było to nasze mieszkanie, jasne, ciepłe, fajne dzieciństwo smile

      Babcia miała duży tapczan, duży stół, fotele w stylu chierowskiego, czarne ebonitowe włączniki, kaloryfer wysoko na ścianie, fotele 'kręcone' (uwielbiałam się w nich kręcić), dużą 3 drzwiową szafę, która miała wewnątrz na drzwiach lustro i strasznie skrzypiała wink
      • konsta-is-me Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:34
        Oo, też miałam taki kręcony fotel!
        Super był aż się rozpadł.
        I stolik z przytwierdzona lampa.
        Franie miałam b.dlugo...
        • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 17:41
          Ja tez....zolty
      • mikams75 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 19:47
        wlanie, zyrandol! u nas tez byl taki, ze teraz by sie idealnie wpisal w najnowsze trendy, szkoda, ze dawno wyrzucony.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 18:17
      U mnie w domu były meble na wysoki połysk i dywany.
      Pamiętam jak ciocia "kibel" wiozła z Wrocławia przez pół polski bo akurat rzucili do sklepów.
    • heca7 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 18:55
      U moich rodziców wisiały talerze! Na ścianie porcelanowe. A na nich drukowane obrazy. Najlepiej pamiętam Damę z łasiczką bo wisiała nad moją tapczan-półką (jak ja nienawidziłam tego mebla).
    • memphis90 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 20:59
      Nie muszę. Moi rodzice do dzis mają w salonie meblościankę z '80, dziadkowie nawet starszą (ale dokładnie ten sam model + takie niskie, błyszczące komody na wysoki połysk z szybką do odsuwania). Potem tylko doszedl dębowy stół (oczywiście z niemieckich wystawek). Niczego z tego NIE postawilabym w moim salonie. Niczego z tego nie uważam za modne. Nie znoszę mebli z dębiny.
    • solejrolia Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 24.10.20, 21:21
      Nie bardzo rozumiem, dlaczego miałabym nie pamiętać. smile Jestem z lat 70-tych, moje dzieciństwo przypadło na lata 80-te.
      Mam wielki sentyment do projektów i wyposażenia z tamtych lat.

      Niestety, jak te meble przestały być modne, to moja mama (absolutnie całe życie ganiająca za tym co modne) w większości pozbyła się tych mebli, powstawiała do garażu, czy obory, nie dbając o to, że idą na zmarnowanie.
      I nic z nich nie udało mi się uratować, jak jakieś 5 lat temu wszystko lądowało w kontenerze, to płakałam , spróchniałe krzesła Aga, kredens rozjechany na maksa, bo tam trzymali rodzice Azotox i inne syfy, spróchniałe stoły, patyczaki ... no sporo tego było. Żal mam do dziś.
      I całkiem niedawno przywieźliśmy od babci meble, wraz zawartością (meble minimum lata 50-te, a inne źródła wink podają, ze okres między wojenny), to od tego momentu zaczęłam rozwijać kolekcję. W mieszkaniu panuje eklektyzm. Należę do kilku grup tematycznych, obserwuję, uczę się rozpoznawać, czasem coś kupię.
      Fajna sprawa!
    • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 14:57
      Nie jestem w stanie wykrzesać z siebie cienia entuzjazmu dla polskiego wystroju wnętrz z lat 80-tych i wcześniejszych. Bieda i wszechobecny syf uoasabiany przez takie wynalazki jak płytki PCV czy szafki kuchenne w kolorze sinym (deprecha od samego patrzenia). Obskurne meblościanki, wstrętne wersalki, takie sobie fotele, wszystko zazwyczaj substandardowej jakości tj. wykonane z lichego paździerza i obleśnego skaju/ wzorzystych materiałów obiciowych z naturalnymi tendencjami do mechacenia. Również ówczesne wersje "na bogato", które licznie można oglądać w filmach z epoki typu "07 zgłoś się", "Wielki Szu" itp. są nieakceptowalne. Nadmiar drewna czyli boazerie od podłóg po sam sufit, ciężkie drewniane rzemieślnicze żyrandole, kicha i dno.

      Jedyne wnętrza z tamtego czasu jakie jestem w stanie zaakceptować to takie jak tutaj
      m.cda.pl/video/522260e2
      Ale to już był poziom ówczesnych milionerów
      • memphis90 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:11
        W sensie na wypierdziana turkusowa wersalka i meblościanka oraz lampa z abazurem to poziom milionerów? I kartofelki z kapustką?
        • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:25
          Przecież to najdroższy ówczesny mebel produkcji jugoslowianskiej, do kupienia wyłącznie za bony i dolary. Masz zaburzony ogląd rzeczywistości z 1988 roku.
          • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:38
            Riki, PRL-owscy milionerzy meblowali się raczej antykami, i to co najmniej od lat 70-tych.
            • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:39
              Ale co polskiego wystroju wnętrz z lat 70 i 80 mam identyczne zdanie.
              • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 15:39
                "co do"
            • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:45
              Co ma umeblowanie sobie domu antykami do designu lat 70-tych i 80-tych? No chyba nic.

              Wątek jest konkretny i dotyczy wnętrz z epoki.

              Zespół 2+1 na przełomie 70/80 miał parę hitów w Niemczech Zachodnich i w Azji, samego singla 'Easy come, easy go" sprzedali w RFN pół miliona egz, zarabiali dużo i w dewizach. Dom na warszawskiej Sadybie i jego umeblowanie budził zazdrość i podziw w całej branży. Nie jest to zdanie moje, wystarczy sobie poczytać Marię Szablowską, Marka Dutkiewicza i inne osoby "okołomuzyczne" dobrze pamiętające tamte czasy. Jedynie podwarszawska posiadłość Tadeusza Nalepy mogła się z tym równać. Więc uprzejmie proszę się mnie nie czepiać, zwłaszcza jeśli ma się w nicku 90 (jak rozumiem, jest to rok urodzenia) . Przykład tego domu jest dobry i adekwatny, jeśli mówimy o najwyższej możliwej ówczesnie półce.
              • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:52
                riki_i napisał:

                > Co ma umeblowanie sobie domu antykami do designu lat 70-tych i 80-tych? No chyba
                > nic.

                To, że wielu ówczesnych milionerów miało wywalone na design lat 70 i 80. Woleli antyki, np. w stylu gdańskim, choć nie tylko.
                • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 17:02
                  No ok, ale powtórzę jak mantrę - rozmawiamy o modzie wnętrz z lat 70/80.Antyki są tu ni priczom. W każdej epoce można sobie umeblować dom antykami.
            • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:51
              Co ty mowisz...rodzice milionerami nie byli, ale tata mial zamilowanie z racji wyksztalcenia do antykow i wtedy 18,19w meble mozna bylo kupic za grosze...pazdziezowe ppudla byly w cenie.
              Pamietam jak mama opowiadala ze przywiezli piekna starą komode i musieli ja przetransportowac z auta do donu to babcia prosila,zeby to robili uwaga!!!! Po zmierzchu bo to wstyd taki mebel, staroć big_grin
              • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 16:53
                W Desie raczej nie mieli niskich cen.
              • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 17:04
                No jeśli rodzice nie byli milionerami, a kupowali sobie wtedy antyki z 18, 19w, to tym bardziej przeczy to tezie postawionej przez chatgris01
                • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 20:32
                  Rodzice mowili ze byly tansze niz te prlowskie i dostepne przymajmniej w bylym stolecznym miescie smile
                  • marinette.wue Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 25.10.20, 20:34
                    Trzeba bylo poszukac...chodzic ,szukac ogłoszeń....milonerzy pewnie mieli jakies francuskie palacowe egzemplsrze .nasze były- są bardziej mieszczańskie.
          • kochamruskieileniwe Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 27.10.20, 07:09
            Najdroższy nie znaczy najlepszy/najładniejszy.
            Ogólnie, meble z ul. Przeskok w Warszawie były dla mnie koszmarem.

            Mówię o meblach jugosłowiańskich, bo wczesniej był "zwykły" meblowy. Tak - rodzice kupowali tam szafki kuchenne big_grin

            W drugiej połowie lat 70. modne były takie komplety, coś w stylu południowoamerykańskim. W każdym razie pamiętam, że były z ciemneo barwionego drewna.
            Nie pamietam, gdzie się je kupowało (za dolary?), często mozna było je spotkac w domach zamożnej prywatnej inicjatywy.
            • riki_i Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 27.10.20, 21:04
              Dzis przecież również najdroższe nie znaczy najlepsze/najładniejsze. Jak patrzę na niektóre "dzieła" firmy Kleer (ok, to sieciówka i nie jest najdroższa - ale nie jest to też firma Bodzio) to bolą mnie zęby. A "dzieło" wcale tanie nie jest (urzekły mnie np. skórzane fotele gdzie po obu stronach siedziska wstawiono rzeźbione końskie łby big_grin). W meblarskich sklepach butikowych, gdzie prezentowane są pojedyncze sztuki typowych mebli designerskich, też napatrzyłem się na oceany kiczu i ultra drogiej tandety.

              W latach 70/80 była gospodarka niedoboru i naprawdę trudno było o cokolwiek. Tak jak pisała chatgris01 niektórzy bogaci ludzie meblowali się antykami z Desy - trudno to jednak uznać za styl z bieżącej epoki. Również zamawianie mebli u stolarza, acz drogie, nie wnosiło wówczas jakiejś nowej jakości stylistycznej - były to zwykle ciężkie meble wzorowane na przedwojniu i gabinecie Pana mecenasa z Wolnego Miasta Gdańska big_grin)

              A zatem, chcąc nie chcąc, należy uznać, że pawilon na Przeskok i wściekle drogie meble z Jugosławii, które tam sprzedawano, stanowiły naówczas stylistycznie najwyższą półkę. Meble te zresztą były wzorowane na modzie zachodnioniemieckiej (w wielu ówczesnych filmach rodem z RFN widzi się podobne rzeczy).
              • kochamruskieileniwe Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 28.10.20, 08:19
                Przypomniało mi się jeszcze, gdzie zamozniejsi kupowali meble. smile
                Nie tylko meble jugosłowiańskie, czy antyki z Desy.
                Były jeszcze meble "kopie starodawnych" Czyli wszelkie ludwiki i inne stanisławowskie itp.

                Robiła je jakaś spółdzielnia artystyczna. Coś mi sie kojarzy Pułtusk.
                Ale. był tez sklep/wystawa przykładów tych mebli w Warszawie, na ul. Nowy Świat. Zaraz obok Bliklego, od strony północnej.
                I to była najwyższa półka w niektórych środowiskach. Bo która półka była najwyższa, zależało od danego środowiska ;P
                • filga Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 28.10.20, 11:08
                  A nie Henryków?
                  • kochamruskieileniwe Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 28.10.20, 11:31
                    a możliwe, możliwe big_grin Takie pałacowe meble. Mieszkałam w okolicy i bardzo często je og;lądałam (jako dziecko)
                    choc cos tam w Pułtusku tez chyba było.
      • kochamruskieileniwe Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 10:10
        A ja jestem w stanie wykrzesac entuzjazm do wystroju z lat wczesniejszych niż lata 80.
        Do mebli spółdzielni ŁAD.np.
        Do wystroju z lat 60.

        Nie obejrzałam całego wywiadu z 2+1, ale fragment sofy czy fotela dał mi pewne wyobrażenie. Nie, dla mnie nie, nie nie.
        To juz wolałabym sławetne Kontiki i wystroj w tej stylistyce (kazde mieszkanie "inteligenckie" na polskich filmach miało taki wystrój big_grin)

        Wyszków miał takie bardzo proste regały do ustawiania dowolnego. Mozna było złożyc klasyczna meblościankę, można było ustawiać te fragmenty dowolnie. Całkie fajne wnętrze mozna było zaaranzowac.
        Meblościanki jako takiej nigdy w domu nie miałam (ani w dzieciństwie, ani teraz).
        • mikams75 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 10:52
          niektore mebloscianki byly calkiem fajne i ikea najwyrazniej tez w nich znalazla inspiracje.
          • chatgris01 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 19:34
            Lata 50 i 60 to zupełnie inna bajka, w dodatku meble często były z masywnego drewna i porządnie wykończone. W połowie lat 70 zaczęło się kompletne badziewie i było coraz tylko gorzej, w latach 80 jakość większości mebli była tragiczna (choć i wtedy można było dostać w Cepelii piękne meble ze Swarzędza, wykonane z masywnego drewna, porządnie wykończone, stylizowane na antyki-ale cenę miały zaporową).
      • konsta-is-me Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 26.10.20, 18:29
        Chyba większość osób tak ma.
        Bo kojarzy się to z marazmem, jakaś taka szarością i trochę beznadzieja.
        I co istotne prawie wszystkie mieszkania wyglądały tak samo.
    • wrotek0 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 28.10.20, 08:34
      U mnie nie było dywanów i firanek, bo Mama nie lubiła łapaczy kurzu. Parkiety pastowane, nie lakierowane. W kuchni i łazience olejna lamperia, bo płytki były nieosiągalne. Ściany malowane na jaśniutkie kolory. Do połowy lat 70-tych minimalizm meblowy (regały Kowalskiego 90x35 cm, wys. z nadstawką 2,40 m, bez nadstawki przechodziły przez drzwi), potem pojawiły się wyszkowskie regały z płyty z okleiną PCV (ciemny brąz), fajne, bo modułowe - szafka na nóżkach, barek (mi służył za biurko), przeszklona półka na książki. Łatwo było zestawiać, przestawiać, no ale laminat jednak nie wytrzymał próby czasu i 4 przeprowadzek..... Ostatnie fragmenty dogorywają u nas w domu i nie mam sumienia ich wyrzucić, bo są pakowne.
      Zieleni w moim rodzinnym mieszkaniu nie było, bo wszystko padało, tak było suche powietrze a latem gorąco.

      • kochamruskieileniwe Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 28.10.20, 10:08
        Moduły z Wyszkowa też występowały w wersji fornirowej. Widzialam niedawno wnętrze umeblowane tymi meblami.
        Wnętrze mocno starszej pani, która ma te meble jeszcze z lat 70. Hehe, nie było to wnętrze, kótre bym sie spodziwała idąć do tej pani big_grin
    • galli0192 Re: Wnętrzarsko 30-40 lat temu 30.10.20, 12:42
      Najlepsze jest to, że ta moda wraca nawet w oświetleniu. Ostatnio trafiłam na takie lampy stojące, sentyment z początku lat 90. smile
      mlamp.pl/lampki-stolowe-biurkowe/44372-salonowa-lampa-stolowa-troya-l232270301-4concepts-abazurowa-lampka-stojaca-vintage-biala-rozowa.html
      mlamp.pl/lampki-stolowe-biurkowe/44384-stojaca-lampka-nocna-troya-l232271317-4concepts-vintage-lampka-abazurowa-do-salonu-zlota-niebieska.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka