Dodaj do ulubionych

Dziecko mi gwiżdże

04.11.20, 15:16
Nie cierpię tego dźwięku, to dla mnie jak zgrzytanie kredą po tablicy, boli mnie to wręcz fizycznie. Ma dziury między wypadniętymi zębami i sobie śwista, bo lubi, a mnie szlag trafia. Help!!!
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Dziecko mi gwiżdże 04.11.20, 15:42
      Moja gwizdała mniej więcej przez ostatnie półtora roku. W przerwach między gwizdaniem nuciła albo śpiewała, bo, jak twierdzi, w ciszy się czuje nieswojo.
      Wszystkich trafiał jasny szlag. Ciut przeszło, jak wzięliśmy psa i pies wskakiwał na dziecko, jak zaczynało gwizdać, a to już nie bardzo pasowało; bo szczeniak ząbki posiada jak szpilki.
      Łączę się w bólu.
        • mama_kotula Re: Dziecko mi gwiżdże 04.11.20, 16:01
          Mój pies reaguje na wiolonczelę znakomicie, na fortepian też. Za to na flet i klarnet dostaje szału i wyje, szczeka, wariuje. Dzisiaj dzieciątko dorwało harmonijkę ustną, dam znać, jak pies się zorientuje big_grin
            • mama_kotula Re: Dziecko mi gwiżdże 04.11.20, 16:09
              Ja. Ja dostaję szału na dźwięk harmonijki, chyba tylko bardziej mi źle robi dźwiek fletu poprzecznego. A jak pisałam wyżej, moje dziecko w ciszy życ nie umie, albo na czymś gra, albo śpiewa, albo gwiżdże, albo wystukuje rytmy.
              A od poniedziałku przez całą dobę. #wszyscyumrzemy
              • daniela34 Re: Dziecko mi gwiżdże 04.11.20, 16:18
                #wszyscyumrzemy

                Nie przejmuj się. Może pies dorwie harmonijkę i zakopie/trwałe uszkodzi. Mój kiedys przez tydzień cierpiał, bo stolarze hałasowali w domu, jak raz zostawili narzędzia na noc to się do nich dobrał. Ciężko się pracuje młotkiem, który nie ma trzonka 😃😃😃
        • lily_evans11 Re: Dziecko mi gwiżdże 04.11.20, 17:09
          No nie wytrzymalabym tego i dziecko zobaczyloby wk...wioną matkę, jakby i to nie pomogło, kazalabym oddalić się do pokoju . Jesteś dorosła. To Ty sterujesz domem a nie dzieci. Nie jesteście rownorzednymi partnerami.
      • mia_mia Re: Dziecko mi gwiżdże 04.11.20, 20:22
        Robiłam już chyba wszystko z ignorowaniem na czele, bo myślałam że to najprostsze rozwiązanie. On nie robi tego złośliwie, to typ dziecka które musi wydawać z siebie różne dźwięki, mówić, gwizdać. Z wiekiem to mu się nasila, ale moja cierpliwość się powoli konczy😉
        Wszystko bym chyba zniosła poza tym gwizdaniem
        • kotejka Re: Dziecko mi gwiżdże 05.11.20, 06:33
          mia_mia napisał(a):

          > Robiłam już chyba wszystko z ignorowaniem na czele, bo myślałam że to najprosts
          > ze rozwiązanie. On nie robi tego złośliwie, to typ dziecka które musi wydawać z
          > siebie różne dźwięki, mówić, gwizdać. Z wiekiem to mu się nasila, ale moja cie
          > rpliwość się powoli konczy😉
          > Wszystko bym chyba zniosła poza tym gwizdaniem

          No ale po co znosisz
          Jeżeli dziecko jest zakładam, w intelektualnej normie
          To powinno już rozumieć, że nie musi
          Że się nie wpiernicza swoim szczebiotem w rozmowy dorosłych, albo spokoj matki, kiedy ta wlasnie odpaliła film z wieczora
          Ze pewne dźwięki, jak gwizdanie czy piski irytują i się tego nie robi
          Ja zwracam uwagę 3 razy, żeby utrwalić jak zapomni
          Później są zjebki oraz siarka z żelazem
          Polecam
          Dziecko pójdzie do szkoły i bardzo się przydaje umiejętności pohamowania swojej potrzeby bycia głośno w taki czy inny sposób
          Żadna nauczycielka sobie nie pozwoli
          • mama_kotula Re: Dziecko mi gwiżdże 05.11.20, 09:15
            Dziecko może być jak najbardziej w intelektualnej normie, a poza tą normą ma potrzebę dobodźcowania się.
            To nie ma nic wspólnego z intelektem, z reguły takie dzieci wydają dźwięki bezwiednie i one reagują na zwrócenie uwagi, po czym wchodzi odruch. Zwracam uwagę, kieruję do swojego pokoju albo zachęcam do uprawiania muzyki zorganizowanej (idź dzieciątko do pianina i ćwicz śpiewanie z solfeża, zamiast mi tu zawodzić i pogwizdywać).
            A, moje dziecko chodzi do szkoły. Najczęsciej stara się kontrolować, ale to jest gigantyczny wysiłek, za przyzwoleniem nauczycielki ostatecznie może sobie nucić pod nosem (cicho, niemal niesłyszalnie). Albo pstryka w kieszeni jakimś cichym fidget cubem, w hałasie w klasie i tak tego nie słychać (potwierdzone).
    • lumeria Re: Dziecko mi gwiżdże 04.11.20, 20:39
      Nie to samo, ale...

      Kiedyś weszłam do naszego niedużego sklepu i usłyszałam z drugiej strony hali głośne, świdrujące gwizdanie. I tak przez cale zakupy. Kiedy doszłam do kasy miałam ochotę walić głową o półki albo ciepnąć wszystkim i zwiewać. Przy kasie obok stała matka i trojką dzieci w tym taka 10-11 letnia panna gwiżdżąca bezustannie. Odwróciłam się i grzecznie poprosiłam by przestała, bo to gwizdanie jest strasznie nieprzyjemne. Dzieciakowi mina zrzedła i natychmiast zaprzestała, matka mi tylko kiwnęła. Kasjerki mi podziękowały z uśmiechem.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka