homohominilupus
05.11.20, 14:44
tvn24.pl/polska/koronawirus-w-polsce-brakuje-tlenu-i-miejsc-w-szpitalach-w-warszawie-nagrania-z-karetek-4741872
dramatyczne wieści ze szpitali Was nie ruszają?
Nie mówię tu o koronasceptykach co w covida nie wierza ale o ludzi których wk****ją restrykcje. Jak wg Was opanować te sytuację? Jeżeli pacjent z udarem musi czekać godzinę lub dwie na przyjęcie a wiadomo ze liczą się minuty, albo ludzie umierają bo brakuje tlenu.
Przecież z tym udarem to mógłby być każdy z nas albo nasi najbliżsi.
Nie probuje bronic rządu w żadnym wypadku, myślę o tych sk**** to samo co Wy.
Ale mieszkam w Hiszpanii i tu też mamy coraz więcej restrykcji i zaraz nam wprowadza lockdown taki jaki mielismy wiosną a bylo naprawdę hardcorowo. I załamuje mnie to wszystko ale przecież tu chodzi zeby przerwać łańcuch transmisji wirusa i odetkać szpitale.
Dobija mnie świadomość ze prawdopodobnie nie pojadę na święta do Pl, ze moja wolność jest ograniczana z każdym dniem ale do cholery, to jest przeciez PO COŚ