Dodaj do ulubionych

Domy jednorodzinne, a psy

09.11.20, 21:13
Czy na osiedlach domów jednorodzinnych jest problem szczekających psów w nocy, czy ludzie raczej trzymają psy w domach i jest cisza? Taka jedna z obaw przed zakupem domu pod miastem.
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 21:33
      Miejscowość podwarszawska, tuż przy Kampinosie. Praktycznie za każdym ogrodzeniem pies, w porywach do czterech.
      Niektóre drą mordy za każdym razem, jak ktoś przechodzi, niektóre ignorują. Kiedy idzie się z własnym psem, drą się wszystkie, skaczą na pręty, wariują. Moja "ulubiona" czwórka kundli zaczyna wyć wniebogłosy, np. o 22:30, dołącza do nich stado psów sąsiadów.
      • solejrolia Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 21:42
        No, to mam podobnie wink

        A ja pomimo ogrodu, i terenu do wybiegania zwierzaków lubię spacery wieczorne.
        Tylko czasem naprawdę nie mam jak iść wcześniej, niż o tej 22.30. No ale trudno, moje psy są spokojne, to tamte robią hałas na pół wsitongue_out Dziwię się tylko właścicielom, że ich to nie rusza. A nie rusza, skoro nawet nie wyjrzą, że o próbie uciszenia swoich szczekaczy nie wspomnę.
        • mama_kotula Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 22:38
          > A ja pomimo ogrodu, i terenu do wybiegania zwierzaków lubię spacery wieczorne.

          Wychodzę z psem do Kampinosu 2 razy dziennie na półtorej godziny, na najkrótszej drodze mamy trzy płoty z ujadającymi szczekaczami. NIkogo nie rusza to ujadanie. Nikt z tymi psami nie wychodzi na spacery, całe dnie spędzają na podwórzach, kumam, że chodzi o to, by szczekaniem ostrzegały, natomiast właściciele łaskawie czasem po kilku minutach dopiero drą się do psów z domu, by sie uciszyły. W tym czasie sprawny złodziej zdążyłby opierdzielić im z podwórka bramę i wyjechać kombajnem.
          • solejrolia Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 22:54
            Tak, podobnie i u nas. W mojej okolicy jest dosłownie KILKA osób, która wyprowadzają swoje zwierzaki poza bramę.
            Reszta nie, psy biega po prostu po podwórkach, w sumie bez opieki, i zainteresowania właścicieli. Dlatego jedyną ich rozrywką i zajęciem jest obszczekiwanie przechodniówuncertain
      • unaluna Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 22:12
        Też te okolice. Psów podwórkowych jest całe mnóstwo, mało kto ich nie ma. Niektóre ujadają przy każdej okazji, szczęśliwie do najbliższego sąsiada mam sporą odległość i szczelne okna, a latem zatyczki do uszu w nocy wink
    • solejrolia Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 21:36
      Nie , ciszy nie ma.
      A różnie- ja swoje dwa trzymam w domu.
      Jedna z sąsiadek z przeciwka- też ma domowe.
      Ale sąsiad obok, dwa psiaki, na zewnątrz, kolejny sąsiad- ma 4 kundle i 3 są na zewnątrz a tylko 1 w domu,
      kolejny sąsiad- 2 psy na zewnątrz,
      kolejny, na zewnątrz 1 pies a drugi w domu, itd itd
      Więc sumując jak rozszczeka się 10 psów JEDNOCZEŚNIE o 3 nad ranem, bo ktoś idzie chodnikiem, to mnie szlag trafia.
      Ale my wieś pod miastem, a nie osiedle domkówtongue_out
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 22:22
      Zawsze mialam psy domowe, teraz mam mopsa.
      U mnie na wsi jest tylko kilka psów trzymanych na dworze, normalnie jest spokój i cisza, szczeki to są tylko jak coś się dzieje typu wraca ktoś nawalony zygzakiem do domu.
      Natomiast byłam kiedyś w pięknej miejscowości, blisko las i tam ludzie po 2-3 psy w ogrodzie mieli i to jakie - te co zagryzają dzieci". Idac z moim mopsem po chodniku myślalam, że się zestram ze stresu, bo te płotki na 1,5m to nawet ja przeskakuje bez problemu, miałam taki stres że kazalam mężowi z dzieckiem iść 20 m dalej, w razie czego yo ja ginę za psa a nie dziecię. Najprzyjaźniejsze to wyżły były w domy z napisem na bramie "dziczyzna".
    • nunia01 Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 22:24
      Osiedle domków, miasto. Pies w co którymś domu. Dużo na zewnątrz. U sąsiadów okropny ujadacz, który potrafi szczekać kilka godzin na zaparkowany samochód. Wcześniej też mieli takiego, tamten jeszcze zwiewał i załatwiał się w okolicznych ogródkach. Jeszcze wcześniej mieli ogromne bydle, też zwiewało. Sąsiedzi wcale się nie przejmowali. Jakaś taka dziwna mentalnośćsad
    • miriam_73 Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 22:43
      U mnie na osiedlu część osob ma psy. Raczej w nocy nie szczekają bo spią w domach. Bo to sznaucerek, maltanczyki, ruski toy, czy tak jak u nas ciuły i mini pinczerki. My mamy cztery sztuki tego drobiazgu, japy piluja tylko czasem przy fortce, jesli akurat sa w ogrodzie, a cos sie dzieje na zewnatrz.
    • berdebul Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 23:22
      Tak. Powoli się poprawia. Sąsiedzi zaczęli zabierać psa do domu, jak co chwila słyszeli mój słodki głosik wołający ich psa, żeby nie darł ryja. tongue_out Wcześniej pies siedział 24/7 w ogródku, bez spacerów i ujadając w przestrzeń (bo np. wiatr poruszył liście).
    • volta2 Re: Domy jednorodzinne, a psy 09.11.20, 23:37
      psy są i szczekają, całe noce
      jak zależy mi na dobrym wyspaniu, to nie jadę do rodziców, oni w sielskiej podwarszawskiej okolicy domów z ogródkami a my na blokowisku - u nas psy są bardziej ciche. siedzą w swoich mieszkaniach, atakują szczekiem przy zamykaniu drzwi, co najwyżej. czasem w windzie.
      nie ma porównania

      to samo w ciągu dnia, chcemy posiedzieć w ciszy i spokoju - to mamy taras do dyspozycji, u rodziców - w tym mitycznym ogródku - cudze psy się drą, jest to uciążliwe, tym bardziej, że u nas nikt nie lubi psów. bardzo nie lubi. jesteśmy z frakcji kociej. te stworzenia są ciche, puchate i nie śmierdzą.
    • lot_w_kosmos Re: Domy jednorodzinne, a psy 10.11.20, 09:58
      U mnie jest cisza
      nie pod miastem
      osiedle domów bardzo blisko centrum, ale w fajnym miejscu - nie słychać prawie miasta, taka specyfika ukształtowania terenu - za skarpą

      co do psów nocą - pochodzę ze wsi, psy zawsze slyszałam
      i teraz mi tego brak
      czasm fajnie słyszeć szczekanie psa z oddali

      co innego pewnie - słyszeć zza płotu u sąsiada .....
    • ga-ti Re: Domy jednorodzinne, a psy 10.11.20, 10:07
      Sąsiadka miała małego jazgacza. Latem wyrzucała go przed dom skoro świt, zimą nieco później. Ujadał niesamowicie, pospać rano się nie dało.
      Inne psy szczekają umiarkowanie, nie ma ujadających przez pół dnia. A może odkąd mam psa to stałam się bardziej tolerancyjna wink
    • purchawka2017 Re: Domy jednorodzinne, a psy 10.11.20, 10:07
      Nie, u nas ludzie psy trzymają w domu i w nocy jest cisza.
      Co innego w dzień - w osiedlach bloków jest dużo ciszej niż w osiedlu domków, gdzie teraz mieszkam.
      Dmuchawy, kosiarki, piły, spawarki, betoniarki, młoty.....napieprzają zwłaszcza po południu i w soboty jak człowiek chce odpocząć po robocie.
      Poważnie rozważam przeprowadzkę do bloku - cisza, spokój, mniej roboty, mniej czasu na dojazdy, lepsza infrastruktura usługowa w zasięgu spaceru.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka