krwawy.lolo
04.12.20, 19:41
Nie, nie alkoholu, czy innych środków odurzających. Pod wpływem najszerzej rozumianej prominencji.
Otóż telewizor gada o trzech byłych prezydentach USA, którzy w ramach promocji dadzą się zaszczepić na żywo.
Jakiś amerykański Doktor Narodowy zachęcał też aktorów i sportowców do agitacji na rzecz szczepienia.
Tu mam pytanie (tylko okazjonalnie powiązane z pandemią), kogo do kurtyzany nędzy przekona jakiś, najpiękniejszy nawet, szansonista czy inny kopacz skórzanej kulki? Polityk, komediant i kierowca wyścigany?
Pytanie oczywiście retoryczne, chociażby wobec faktu, że w wielu reklamach występują wymienieni.
P.S.
Jestem bardzo zainteresowany jak najszybszym zaszczepieniem się. Chociażby dla lutowego urlopu.