forkos
05.12.20, 11:10
www.dwutygodnik.com/artykul/9259-strachy-leki.html
Osobisty, ale zwracający na ważne rzeczy uwagę.
1. O gotowości społeczeństwa na zmianę:
"Rakoczy mówi o imperatywie „ochrony słabszych” i o „prawie do teraźniejszości”. Wydają się one przydatne w rozważaniach dotyczących „zaistniałej sytuacji”. Prawo do teraźniejszości jest właśnie tym, czego konsekwentnie odmawia się grupom wykluczanym i marginalizowanym. Małżeństwa jednopłciowe? Jeszcze nie teraz, społeczeństwo nie jest gotowe. To nic, że możesz spędzić całe życie z ukochaną osobą w próżni prawnej. Niebinarność? Nienormatywność? Dajcie spokój, ludzie mają kłopot z czterema literkami w lgbt, a ty mi tu z jakąś niebinarnością wyjeżdżasz. Aborcja na żądanie? Społeczeństwo nie jest gotowe, nic nas nie obchodzi, że potrzebujesz jej teraz, że teraz jesteś w ciąży, w której nie chcesz być."
2. O rozmowach i szukaniu porozumienia:
"Ze wszystkich skrzydlatych fraz, które królują na łamach wirtualnych i papierowych, najbardziej w „zaistniałej sytuacji” kuriozalna i bałamutna wydaje mi się ta, żeby „usiąść i spokojnie porozmawiać”. Kuriozalne jest zwłaszcza to „usiąść”, kierowane do chodzących i stojących na ulicach. Gdzie, przepraszam, mamy usiąść? Próbujemy rozmawiać od dawna, ale jakoś nikt nie oferuje nam krzesła. Bałamutna, bo przez zaślepienie zamiłowaniem do etyki abstrakcji albo przez cynizm, uparcie nie zauważa, że spokojna rozmowa nie jest możliwa, gdyż jedna ze stron nie jest słuchana."