Wyśledziłam męża i się wydało..

09.12.20, 20:55
Tak jak radziłyście mi wcześniej, poprosiłam o pomoc zaufaną koleżankę i postanowiłam męza wyśledzić podczas jego eskapad do kochanki... Umówiłam się z nią, jak wiedziałam, że mąż wychodzi i pojechalyśmy. Jak już wjeżdżał do jej dzielnicy miałam pewność... do kogo jedzie. Wszedł do klatki, a do domu wrócił po sześciu godzinach... Też w tym samym czasie udało mi się dostać do jego messengera na fb i tu sobie kur.. dopiero poczytałam!!! Korespondencja kwitnie już długo, a on głównie żali się na mnie, ze " coś mi się z głową porobiło, jemu się zycie rozsypuje, szkoda tylko dzieci, że ja jestem z całą rodziną skłócona', Potem ją uniżenie przeprasza, za to co pisze, ale już nie wytrzymuje.. Ona mu doradza, głaszcze po głowie, zaprasza do siebie, on się początkowo opiera i tak se kurwa flirtują przez wieczory...!!!!! Nie wytrzymałam i zrobiłam awanturę- to usłyszałam, że ma mnie dosyć, że zwariowałam, że Monika to tylko koleżanka i żebym się ogarnęła i znalazła sobie jakieś zajęcie. Pierdolnął drzwiami i poszedł do innego pokoju...... Od dwóch dni nie rozmawiamy, mijamy się w mieszkaniu aha jeszcze jej pisał, ze chce się rozwieść. ale on do niej nie chodzi, bo siedzi teraz w domu.. Dodam, że ona jest bardzo atrakcyjna, i niestety dużo lepsza ode mnie...
No i co teraz, wypiłam wino, siedzę, boję się, że on naprawdę chce rozwodu.Co teraz???
    • angazetka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 20:57
      Czekaj, boisz się, że on chce rozwodu, po tym, jak wiesz, że cię zdradza, po tym, jak cię obraża itd.? Serio?
      • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:06
        On mówi, że to tylko koleżanka i że tworzę coś w wyobraźni a koleżanki chyba może miec? Kolezance się zwierza, że chce rozwodu??
        • tt-tka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:12
          A komu ma sie zwierzac ? Zonie, z ktora chce sie rozwiesc ?
          • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:19
            tt-tka napisała:

            > A komu ma sie zwierzac ? Zonie, z ktora chce sie rozwiesc ?

            Ma kumpli i to wielu... A nie pisać z jakąś babą a potem przepraszać ją, że jej się zwierza..
            >
            • tt-tka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:23
              verise1 napisała:


              > Ma kumpli i to wielu...

              Moze kumple nie nadaja sie do zwierzen.

              A nie pisać z jakąś babą a potem przepraszać ją, że jej
              > się zwierza..
              > >

              Nie grzebac w cudzej korespondencji, to nie bedzie problemu, ze ktos pisze z baba. I to jakas.
              • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 22:01
                tt-tka napisała:

                > verise1 napisała:
                >
                >
                > > Ma kumpli i to wielu...
                >
                > Moze kumple nie nadaja sie do zwierzen.
                >
                > A nie pisać z jakąś babą a potem przepraszać ją, że jej
                > > się zwierza..
                > > >
                >
                > Nie grzebac w cudzej korespondencji, to nie bedzie problemu, ze ktos pisze z ba
                > ba. I to jakas.
                >
                Bardzo łatwo Ci się mówi, pewnie nigdy nie byłaś w takeij sytuacji!!!!!!!!!!!!1
          • szalona-matematyczka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 11:32
            Wiesz, tt-tko, jak tak pomyslec to wlasnie pierwsza powinna uslyszec zona, ze on chce rozwodu (a przynajmniej sobie przemysluje), a nie obca (interesowna) baba. Przynajmniej mowilby uczciwie o swoich uczuciach (czy one sa uprawnione czy nie, to inna sprawa) i jest (moze?) jakas mozliwosc przeduskutowania kwestii malzenstwa. Teraz on dyskutuje nt. malzenstwa z obcymi ludzmi, a zona nawet nie jest dla niego na tyle warta by usiasc i uczciwie porozmawiac.😖
            • szalona-matematyczka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 11:32
              *przedyskutowania
            • tt-tka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 13:12
              szalona-matematyczka napisała:

              > Wiesz, tt-tko, jak tak pomyslec to wlasnie pierwsza powinna uslyszec zona, ze o
              > n chce rozwodu (a przynajmniej sobie przemysluje)

              Zgoda, powinna. Ale ta zona, jak sama pisze, nie jest dla niego rozmowczynia, on do niej milczy albo co najwyzej zaleca, by sie za cos wziela (czy to znaczy, ze ona nic nie robi ? nie pamietam poprzedniego watku). Nie rozmawiamy z osobami, z ktorymi nie liczymy sie i nie mamy powodu liczyc, i najwidoczniej u tej pary tak to wyglada. Co mnie nie dziwi, nawiasem mowiac, zona, ktora po takich zdarzeniach chce jedynie, "by bylo jak przedtem" to istotnie nie jest ktos, z kim warto rozmawiac. Przykre, ale co poradzic.

              Teraz on dyskutuje nt. malzenstwa z obcymi ludzmi, a zona nawet nie j
              > est dla niego na tyle warta by usiasc i uczciwie porozmawiac.😖

              No nie jest...
              • szalona-matematyczka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 14:43
                Zona zawsze powinna byc pierwsza osoba do rozmow o przyszlosci malzenstwa. Niezaleznie jaka ona jest (czy ty jej nie obwiniasz za zachowanie sie meza? Ze maz nie rozmawia z nia, bo ona jest taka a nie inna?).
                • tt-tka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 16:57
                  szalona-matematyczka napisała:

                  > Zona zawsze powinna byc pierwsza osoba do rozmow o przyszlosci malzenstwa. Niez
                  > aleznie jaka ona jest (czy ty jej nie obwiniasz za zachowanie sie meza? Ze maz
                  > nie rozmawia z nia, bo ona jest taka a nie inna?).

                  Nie obwiniam, napisalam ocene sytuacji. Dla meza ona nie jest rozmowczynia, a kto i co do tego doprowadzilo, to calkiem inna historia, nam nieznana. Na chwile obecna - maz z nia rozmawiac nie chce i nie rozmawia, ani o przyszlosci malzenstwa, ani o niczym innym.
                  • nessy Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 18:42
                    No tak, to lepiej pogadać z obcą i chętną babą, na którą się ma ochotę...
                    • tt-tka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 19:02
                      nessy napisała:

                      > No tak, to lepiej pogadać z obcą i chętną babą, na którą się ma ochotę...

                      Dla meza na pewno.
        • agrypina6 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:18
          No pewnie że to tylko koleżanka. Skoro tak mówi.. jak nie chcesz rozwodu to po co te cyrki?
          • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:20
            agrypina6 napisała:

            > No pewnie że to tylko koleżanka. Skoro tak mówi.. jak nie chcesz rozwodu to po
            > co te cyrki?

            Bo nie wierzę mu, że to tylko koleżanka!!!!!!!!!! Mnie powiedział, że to ja mam kochanków i on ma na to dowody.
            • agrypina6 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:24
              To skoro oboje macie kochanków to jesteście kwita😀
            • mia_mia Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:28
              Ty masz z nim problem, on z tobą to rzeczywiście najwyższy czas na rozwód.
            • angazetka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:29
              Nie wierzysz, że to koleżanka, ale rozwodu nie chcesz? To czego chcesz?
            • agniesia331 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:30
              Zamiast zbierać dowody na jego winę i zrobić zrzuty z messengera to mu powiedziałaś, że wiesz? 0co ci to da przy rozwodzie? Teraz się przyczai i będzie Cie robił w balona.
              • verise1 [...] 09.12.20, 21:45
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • abecadlowa1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:59
                  verise1 napisała:

                  > Chcę aby było jak dawniej.... tylko tyle i aż tyle...

                  Nigdy już tak nie będzie. Nie ma możliwości powrotu do tego co było. Niezależnie od tego czy wasze małżeństwo skończy się rozwodem czy wyjdziecie z kryzysu i zostaniecie razem. Przy czym to drugie rozwiązanie, nawet jeżeli w waszym przypadku będzie możliwe, to z pewnością będzie trudniejsze.
                  Twój świat się zawalił, działasz w olbrzymim stresie i zaprzeczasz zmianie, która jest nieunikniona. A właściwie już nastąpiła. Szarpiesz się z rzeczywistością i zużywasz siły na coś beznadziejnego. Ciężki czas przed Tobą.
                  • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 22:04
                    Dziękuję za wsparcie.. Myślisz że ona coś dla niego znaczy, skoro jej się zwierza potem przeprasza i jeździ do niej...Bo ja się łudzę, że nie.,
                    • koronka2012 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 22:16
                      verise1 napisała:

                      > Dziękuję za wsparcie.. Myślisz że ona coś dla niego znaczy, skoro jej się zwier
                      > za potem przeprasza i jeździ do niej...

                      To akurat wszystko jedno co ona znaczy dla niego, ważniejsze że twierdzi że ciebie ma dość.

                      Mam nadzieję że przyszło ci do głowy zrobić fotki tej korespondencji? Pokseruj też wszystkie dokumenty finansowe i trzymaj je poza domem u kogoś zaufanego.
                      • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 22:31
                        koronka2012 napisała:

                        > verise1 napisała:
                        >
                        > > Dziękuję za wsparcie.. Myślisz że ona coś dla niego znaczy, skoro jej się
                        > zwier
                        > > za potem przeprasza i jeździ do niej...
                        >
                        > To akurat wszystko jedno co ona znaczy dla niego, ważniejsze że twierdzi że cie
                        > bie ma dość.
                        >
                        > Mam nadzieję że przyszło ci do głowy zrobić fotki tej korespondencji? Pokseruj
                        > też wszystkie dokumenty finansowe i trzymaj je poza domem u kogoś zaufanego.

                        Mam wszystko poscreenowane, udokumentowane.
                    • pulcino3 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 05:06
                      Pozwól mu odejść. Nie zatrzymasz go na siłę. Przytulam.
                • satur9 [...] 09.12.20, 22:13
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:46
            agrypina6 napisała:

            > No pewnie że to tylko koleżanka. Skoro tak mówi.. jak nie chcesz rozwodu to po
            > co te cyrki?

            To on chce rozwodu, on jej tak pisał.
    • potworia116 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:29
      Jeśli to troll, to utalentowany. Taki troll to skarb.
      • stephanie.plum Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 22:17
        a właśnie miałam napisać, że rozpaczliwie sztampowy.
        • buldog2 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 22:47
          Ale co chcesz?!!!
          Życie najczęściej jest sztampowe, z natury swojej i definicji sztampowości.
      • buldog2 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 22:32
        Czyta się dobrze. Mniej więcej tak jak relację z wizyty u Księcia.
        • potworia116 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 23:41
          Eee... Jakiego Księcia?
          • buldog2 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 00:19
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,170744202,170744202,Robie_furore_w_wielkim_swiecie_.html?t=1604521094#p170744664

            Podobne (w tym przypadku inny autor).
            • potworia116 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 11:24
              No coś, to zupełnie różne gatunki, tamto było pastiszem pastiszu, to całkiem udany realizm trolliczny.
              • buldog2 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 14:21
                Mówię tylko, że jedno i drugie czyta się dobrze. Tamto to ja i pochlebia mi (niestety usunięta) pierwsza odpowiedź (piszę z pamięci, nie pamiętam autorki):

                Poproszę to samo, co wypiła ta pani.

                (albo nie, już sama nie wiem)


                A realizm trolliczny... przyznam, zainspirowałaś mnie. Dziękuję.
                Spróbuję, to wymaga przygotowań.
              • buldog2 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 14:44
                Podobne pod tym względem, że czyta się dobrze.
                Choć pewne poprawki, dzisiaj to widzę, wniósłbym, np. odszedłbym cokolwiek od języka mówionego w kierunku zwięzłości i np. Aha, i na pudełku ta nalepka skróciłbym do Aha, na pudełku nalepka.
    • taki-sobie-nick Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 21:48
      Troll jak byk, ole!
      • daniela34 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 23:01
        Eviva Espana!
    • nessy Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 22:25
      Pierwsze co powinnaś zrobić, to zdjęcia tej korespondencji , zabezpieczyć ją i udawać, że o niczym nie wiesz.
      • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 22:31
        nessy napisała:

        > Pierwsze co powinnaś zrobić, to zdjęcia tej korespondencji , zabezpieczyć ją i
        > udawać, że o niczym nie wiesz.

        Już wybuchnęłam, przeczytaj startowy post!!! Bo nie wytrzymałam!!!!!!
        • hanusinamama Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 22:37
          Iźle zrobiałaś. Bedzie sie pilnował..trzeba było zdobyć troche dowodów. Na zimno to załatwić.
          • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 23:14
            hanusinamama napisała:

            > Iźle zrobiałaś. Bedzie sie pilnował..trzeba było zdobyć troche dowodów. Na zimn
            > o to załatwić.

            Jak na zimno, ty wiesz jakie sa emocje silne w takich momentach???wiem ze źle zrobiłam, ale nie wytrzumałam!! zastanawiam się jak bardzo ona ważna jest dla niego?
            • odnawialna Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 09.12.20, 23:55
              Jest ważna. W jej oczach widzi siebie lepszego, atrakcyjniejszego, takiego jakim chciałby być. Masz 2 wyjścia:
              1. Albo się szanujesz i rozwód.
              2. Albo się poświęcasz i czekasz, aż tamta mu się znudzi.
              To pierwsze zdrowsze dla wszystkich.
              Jeśli jednak wybierzesz to drugie, to nie masz pewności czy i kiedy mu się znudzi, a takze zastanów się, czy będziesz potrafiła zyć z nim ze świadomością zdrady.
              • pulcino3 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 05:24
                Byłam w podobnej sytuacji. Wybrałam opcję nr 1. Szybko też zmieniłam zamki w drzwiach, bo ex aktywność przeniósł na zewnątrz, za to dom traktował jak hotel.
                Rozwód u mnie był z orzeczeniem winy mojego nieszczesliwego misia.
                Życie ułożyłam sobie na nowo, jestem szczęśliwa.
                W bliskim otoczeniu obserwuję sytuację nr 2, pan robił sobie co chce, zaniedbywał dzieci, żonę, w końcu odszedł. Pani rok czasu była sama, ale chyba dla niej to był rok "oczekiwania na powrót żeglarza", bo pozwolila mu wrócić. Teraz jest masakra, gościu całkowicie się rozbestwił, zero już nawet pozorów. Chory układ pan ma wikt i opierunek, pani spodnie w domu, ale widać psychicznie wrak czlowieka.
                Moja była tesciowa zawsze powtarzała "Dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki".
                Amen.
                • hanusinamama Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 11:07
                  Tez znam przykład kiedy to żona wybaczyła pierwszą kochankę, potem drugą...teraz facet ma jakby oficjalnie babe na boku.
                  • szalona-matematyczka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 11:35
                    O! Znamy tego samego mezczyzne? Czy raczej tych modeli jest duzo na swiecie?
            • hanusinamama Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 11:05
              A jakie to ma znaczenie? Jak tak jak ty to walczysz o niego? A jak bardziej to odpuszczasz? Ma szczescie ten twój mąż, moj juz by miał spakowane walizki.
              • agniesia331 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 14:31
                Zrobiłaś bzle
                1.bedziecsiecteraz ukrywal
                2.usrawilas się na gorszej pozycji, jako żona, która wie i nie wystawiła walizek. Pamiętaj, se tylko wypędzając niewiernego możesz zyskać to, że zacznie cie cenić.
                3. On teraz się przygotuję do rozwodu bez jego winy
                4.Noe chce już z tobą, być, to wyraźnie widać.
                • mama-ola Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 18:06
                  "Usrawiła się" - bardzo trafna literówka smile
            • umi Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 21:34
              Co za roznica jak wazna? W d.pie Ciebie mial, nie widzisz tego? Nie pomyslal o Tobie chodzac na boki. Wez to przechoruj, zamknij telefon w jakiejsc szufladzie na klucz, schlaj sie i wyplacz, a potem pozbieraj. Albo sie wyplacz na trzezwo. A potem zacznij myslec o swojej przyszlosci, bo zabczyansz byc w doopie. Bez sensu sie zdradzilas, pisalam Ci w tamtym watku, to oczywiscie bylas madrzejsza.
              W sumie jak wiele kobiet ze zdradzaczem na staniesuspicious
              Wez moze teraz zastosuj reszte tych wszystich dobrych rad ktore dostalas w tamtym watku i dostajesz w tym, albo dzieci Cie kiedys beda opisywac na tym forum jako toksyczna matke uczepiona faceta, ktory na to nie zaslugiwal. Nie da sie nikogo zmusic do milosci, a juz na pewno nie faceta. Baba jeszcze czasem zmienia zdanie, chlopy nie zmieniaja zwykle. Kochasz go, to daj mu wolnosc, wybierz dla niego, nie dla siebie. A potem skup sie na dzieciach, uloz zycie. I znajdz kogos, komu bedzie zalezalo na Tobie, a nie pierwszej lepszej zdesperowanej babie, ktora kiwnie na niego palcem.
              • agniesia331 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 22:38
                Prosta prawda:jak on widzi, że Tobie bardziej zależy, że wszystko łykniesz to będzie Cie miał w dupie. Spakuj mu walizki,daj termin na wyprowadzkę. Ubierz dzieciom choinka, przystrój dom i miej go w dupie. Tak tylko możesz jeszcze wygrać to małżeństwo.
        • nessy Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 14:04
          Czytałam startowy post i źle zrobiłaś, że mu powiedziałaś. Teraz zmieni hasło na messenger i bedzie się pilnował a tobie potrzebne są przecież dowody. Bez nich nic nie zrobisz.
    • po-trafie Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 00:12
      A powiedz, czego ty chcesz?
      Maz, ktory cie kocha i jest wierny - to opcja juz niedostepna. Nie wazne czy z nia sypiaczy nie, poogodz sie z tym ze cos miedzy wami peklo i sie popsulo. Pytanie: co dalej?

      Bo albo chcesz byc razem, kochasz i chcesz naprawiac. Jesli tak, to przestan sie zastanawiac czy z nia spal i jak bardzo, przestan oto wiercic, odpocznij, odsapnij i wez sie do naprawiania. Terapia, zrozumiejie co jest zle, wspolna praca itp. Moze za jakis czas sie znajdziecie i bedzie lepiej.


      Albo w druga strone: nie chcesz naprawiac, zaufanie zniknelo - nie wazne czy spal czy nie. W tym wypadku tez niewarto dochodzic prawdy, machnij reka na padalca, znajdz prawnika.
      • bominka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 07:08
        Zrobilas b. dobrze. Zajrzalas do korespondencji, bo były ku temu przesłanki. Nie miej wyrzutów.

        Nie mam pojęcia co bym zrobila. Narazie chyba czekała na bieg wydarzeń. Wszystko zależy od niego czy będzie się chcial rehabilitować Tobie, szukac okolicznosci porozumienia z Toba. Niestety trzeba czasu, na decyzje jakiekolwiek za wcześnie. Skup się na dzieciach,zeby nie brały udziału w Waszym konflikcie, one tego nie potrzebują. A za jakiś czas mysle,ze bedziecie w stanie razem podjąć dojrzala decyzje odnośnie Waszej przyszłości.
        Trzymam kciuki!!
        • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 11:14
          Bardzo dziękuję!!! Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze ja siebie postrzegam jaką szarą beznadzieję a ją jako wspaniałą, atrakcyjną kobietę i i nie ummmiem się od tej myśli uwolnić!!!
          • bominka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 11:17
            Wiesz co, mysle,ze większość z nas by tak reagowała.
            Teraz swiat Ci sie zawalił, ale tutaj trzeba czasu, za jakiś kawałek spojrzysz na sytuacje bardziej trzeźwym okiem...
          • snakelilith Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 11:51
            verise1 napisała:

            > Bardzo dziękuję!!! Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze ja siebie postrzegam j
            > aką szarą beznadzieję a ją jako wspaniałą, atrakcyjną kobietę i i nie ummmiem s
            > ię od tej myśli uwolnić!!!

            O jeżu, to jesteś szarą beznadzieją i nie zasłużyłaś na tego wspaniałego faceta, który sięgnął poniżej swoich możliwości i związał się akurat z tobą. Pomyliło mu się i tyle. Jeżeli go tak kochasz, to pozwól mu wreszcie żyć na odpowiednim poziomie, może z tą wspaniałą atrakcyjną kobietą. A ty przepłaczesz, przepracujesz i znajdziesz sobie kogoś do ciebie pasującego, męski odpowiednik szarej beznadzieji, który nie będzie aspirował do wspaniałych atrakcyjnych i cię doceni. Więc im dłużej trzymasz się przy swoim księciu pazurami, tym gorzej dla ciebie dziewczyno. Niech galopuje na swoim rumaku w siną dal.....
            I tak, to jest ironia, ale każda metoda jest dobra, by wyjść z histerii i przestać uprawiać samozagładę.
          • pani_tau Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 12:07
            Postrzeganie a stan faktyczny to dwa światy. Nie raz i nie dwa słyszałam od koleżanek z jakimi super atrakcyjnymi facetami zaczęły się umawiać a okazywało się, że dla mnie to byli przeciętni goście, o których zapominało się w minutę po rozstaniu. Dla porządku to tak samo zdarzało się, że podobali mi się tacy, którzy u koleżanek wywoływali szczere zdziwienie typu "ale co ty w nim widzisz?"
        • odnawialna Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 13:01
          >>>A za jakiś czas mysle,ze bedziecie w stanie razem podjąć dojrzala decyzje odnośnie Waszej przyszłości.

          Mhm, razem, gdy on już zdąży wyczyścić wspólne konto i odejść do nowej pani składając jednocześnie pozew o rozwód z winy verise. Verise wtedy się obudzi, oburzona też złoży pozew przeciwny i będą się żarli latami i prali brudy przed sądem, żeby udowodnić winę drugiego, z przewagą pana, który będzie miał na to środki finansowe.
      • szalona-matematyczka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 11:38
        Uwaga! Ale opcja "byc kochana i kochac, byc razem" jest tez dostepna z innym mezczyzna ktorego mozesz poznac gdy wywalisz pluskwe ze swego zycia.
    • alexis1121 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 13:04
      Byłam niestety w takiej sytuacji, tylko bez śledzenia męża- to musi być dopiero bolesne, wiedzieć z kim się konkretnie spotyka. Po co ci to? Z perspektywy czasu pożegnałabym faceta od razu. Bez zadawania żadnych pytań. Bo zdradzający mężczyzna i tak nie powie ci prawdy. Będzie kręcił, kombinował, a ostatecznie powie ewentualnie, że to ty rozwaliłaś związek. Jeżeli stać cię na rozwód to zrób to. Dla własnego świetego spokoju.
      • szalona-matematyczka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 14:41
        Gorzej jak jej nie stac.
        • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 16:20
          Oczywiście zmienił hasło do messengera, ale już je mam. Ostatnio żalił jej się na mnie, jaka ja jestem zła, że on od dawna podejrzewa u mnie chorobę psychiczną, że dzieci nie chcą zostać ze mną, że on na wszystko musi łożyć, żebrałam chwilowki i nic mu nie mówiłam ( wzięłam raz dawno spłaco na) . Ona go pocieszała a na koniec napisała, że zawsze może na nią liczyć,po czym on ją znowu przepraszał, ze jej to pisze wszystko.teraz oczywiscie mu nie zdradzę co wiem i nie przyznam się że czytam wszystko,ale zastanawia mnie stosunek tej pani do niego? Bo nie ma klejenia się, pani jest po prostu sympatyczna, ciepła i konkretna
          • buldog2 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 17:19
            Ale mąż i pani nie należą do MENSY czy podobnych organizacji. Nie ma kłopotu, my to wiemy.
          • pulcino3 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 20:14
            Zasłona spadła. Twojego małżeństwa już nie ma, im szybciej zaakceptujesz ten fakt, tym łatwiej Ci będzie. Teraz musisz znaleźć siłę, by zawalczyć tylko o siebie. Ten czlowiek nie jest wart jednej łzy,czy zastanowienia się czy z nim być - to jakiś padalec.
            • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 20:46
              pulcino3 napisała:

              > Zasłona spadła. Twojego małżeństwa już nie ma, im szybciej zaakceptujesz ten fa
              > kt, tym łatwiej Ci będzie. Teraz musisz znaleźć siłę, by zawalczyć tylko o sieb
              > ie. Ten czlowiek nie jest wart jednej łzy,czy zastanowienia się czy z nim być -
              > to jakiś padalec.

              Ale co go z nią łączy?
              • tt-tka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 20:56
                Ale co ci da odpowiedz ? ty sie zastanow, co go z toba laczy... a gdy juz dojdziesz do wniosku, ze za malo na wspolne zycie, zastanow sie, co i jak ze soba robic.
                • verise1 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 21:00
                  Mnie to juuż nic dobrego w życiu nie spotka, a w ogóle kuźwa nie kumam jak się może ta lala pchać między żonę a męża?no jak?
                  • umi Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 21:40
                    Dzieci masz, za malo dobre? Duzo rad zyczliwych dostalas w podbramkowej sytuacji, od obcych ludzi w internecie, ktorzy Cie pewnie nigdy na oczy nie widzieli, a radza jak umieja i wiekszosc z tego co widze, szczerze. Caly czas beda Cie spotykac dobre rzeczy jedna Cie spotkala zla, ale to nie jest caly swiat.
                    Latanie miedzy zone a meza to zalosna desperacja jest. Dotyczy osob, ktorym zycie sie nie bardzo uklada, prawdopodobnie ze swojej winy (teraz jest swinia, wiec w zyciu pewnie tez, wiec normalni uciekli, ewentualnie sama byla w takiej sytuacji, ale jesli ja powiela, to wciaz - jest swinia i z druga swinia zycie sobie uklada).
                    • agniesia331 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 22:35
                      6 godzin u niej siedział jak go śledziła. Myślisz, że 2 skrable grał? Pebyło kilka numerków, spanko, gadanko
                  • tt-tka Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 22:05
                    verise1 napisała:

                    > Mnie to juuż nic dobrego w życiu nie spotka,

                    Z takim nastawieniem masz to jak w banku.

                    a w ogóle kuźwa nie kumam jak się
                    > może ta lala pchać między żonę a męża?no jak?

                    A pozastanawiaj sie dluzej. Nic ci z tego co prawda nie przyjdzie, za to mezowi przyjdzie. Poki ty nic nie robisz, on ma czas na to, by cos zrobic.
                  • irma223 Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 22:49
                    Z Twojego opisu raczej wynika, że to Twój mąż się jej czepił na "żonę, co go nie rozumie".
              • iwles Re: Wyśledziłam męża i się wydało.. 10.12.20, 22:19
                "Ale co go z nią łączy?"


                Zarąbisty seks.
Pełna wersja