Dodaj do ulubionych

odchudzanie w zimie

12.12.20, 16:24
źle idzie, źle. od 2 tygodni się kontrolowałam aplikacją z kaloriami, starając się wypaść koło 1600 dziennie. w 1 tygodniu miałam 1 cheat day, w drugim niestety 2. do tego wróciłam do ćwiczeń 2-3xtyg. poza tym mam bardzo mało ruchu obecnie - praca zazwyczaj zdalna, do spacerów pogoda nie zachęca.
do tego mam wrażenie że wkółko stoję przy kuchni - staram się jeść ciepłe rzeczy, żadne sałaty i jogurty nie wchodzą w grę kiedy wiecznie mi zimno. no i efekt taki, że w 1 tygodniu schudłam 1kg a w 2 tygodniu wrócił sad zniechęcenie totalne. ale mam już 6kg na plusie od początku roku, im więcej tym będzie trudniej zrzucić, boję się czekać do wiosny... kto się odchudza aktualnie i wesprze duchowo?
Obserwuj wątek
    • agniesia331 Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 16:58
      Wspieram, najdz zasady dirty IF, nie je się np 16 godzin, a je się 8.w godz postu tylko gorzka kawa bez mleka, herbata, herbata zielona, zioła. Działa, a jeszcze lepiej np nie jeść 17 godz. Ja jestem od 10 do 18.00 na jedzeniu, resztę post
      • primula.alpicola Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 17:44
        Pod warunkiem zachowania lekkiego ujemnego bilansu energetycznego. Jeśli w ciągu 8h zjesz 5000 kcal, to 16h postu nie pomoże.
        • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 17:48
          Na pewno ale jeśli stosujesz IF długo to nie jesteś w stanie przyjść 5000 kalorii w ciągu okna 7 godzinnego, przynajmniej ja nie jestem. Oczywiście ktoś taki może jeść i faktycznie wtedy nie schudnie. Mi wtedy zwyczajnie nie wchodzi. Jem od 10.00 do 16.00 ale bywa od 9.00 do 17.00, nie trzymam się tego jakoś sztywno. O 7.00 albo 8.00 piję kawę z mlekiem. Na pewno tych kalorii spożywam mniej, ale nie wiem, nie liczę.
          • primula.alpicola Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 17:56
            No niechby nawet 2500 kcal, też za dużo, nie schudniesz, a łatwo je osiągnąć.
            Wielu członków mojej rodziny ma problem z insulinoopornością, cukrzycą, chorobami krążenia, więc staram się tę (15-16h) trzymać w ramach profilaktyki. Tez nie trzymam się sztywno, jutro na przykład idę na 10 km spacer, i zjem wcześniej, przed wyprawą. Żaden problem.
            Co zauważyłam, nie mam potrzeby podjadania pomiędzy posiłkami i ustąpiły objawy refluksu. Dziwne, bo lekarka mówiła "mało a często". No nie w moim przypadku.
            • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:03
              To prawda, też za dużo. Ostatnio przy jakimś wątku weszłam sobie w kalkulator kalorii i dla mojej wagi, trybu życia i wieku wyszło nie pamiętam ale chyba 1400 kalorii. Strasznie mało. A to jest zapotrzebowanie zwykle czyli aby schudnąć należy jeść mniej. Albo dużo ćwiczyć.
              U mnie ta zupa krem naprawdę działa. Nie jem mięsa. Staram się nie jeść chleba. Twaróg, warzywa, owoce, ryż, makaron ale właśnie jem pyszne krówki smile
              • primula.alpicola Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:08
                Te 1400 kcal, to chyba tylko podstawowa?? Policzyłam dla siebie, żeby utrzymać wagę, mam jeść 2157, a podstawowa 1329.
                • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:25
                  Nie pamiętam, pierwszy lepszy kalkulator. Zaraz jeszcze poszukam z ciekawości.
                  • primula.alpicola Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:34
                    Ja użyłam tego ze strony Fabryka Siły, liczy obie wartości.
                • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:33
                  primula.alpicola napisała:

                  > Te 1400 kcal, to chyba tylko podstawowa?? Policzyłam dla siebie, żeby utrzymać
                  > wagę, mam jeść 2157, a podstawowa 1329.


                  Teraz znalazłam inną stronę. Tu jest tak : podstawowa przemiana materii 1300 a żeby utrzymać wagę i nie przytyć to 1700. Wiek, rodzaj pracy, praktycznie brak ćwiczeń niestety teraz, nawet nie chodzę tyle co kiedyś. Czyli gdyby osoba w moim wieku, mająca pracę siedzącą chciała schudnąć to by musiała przyjmować 1500 kalorii a to jest bardzo mało. Aż jestem zaskoczona.
            • kurt.wallander Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:04
              primula.alpicola napisała:

              > No niechby nawet 2500 kcal, też za dużo, nie schudniesz, a łatwo je osiągnąć.

              Trudno jest jeść w ciągu 6 czy nawet 8 godzin tyle, ile się jadło w większym przedziale godzin. Przeważnie je się jednak mniej. O ile to mniej nie równa sie bardziej kalorycznie (czyli przed IF ktoś jadł dużo warzyw, a teraz wpiernicza majonez na słoiki), to schudnie się na pewno, a przynajmniej nie przytyje. Tyle, że bez głodzenia się to nie będą spadki typu 1 kg w tydzień, jak pisze wyżej autorka wątku, tylko prędzej 1 kg na miesiąc.
              Mnie ta pora roku dobija, bo nawet jeśli nie jest jakoś koszmarnie zimno, to jest smog i jednak ruchu na powietrzu muszę unikać, bo pojawiaja sie u mnie problemy z oskrzelami. Dlatego mój cel na zimę, to nie przytyć, mimo mniejszej ilości ruchu. I potwierdzam, że ta dieta bardzo pomaga na refluks. Myslę, że głównie działa tu niejedzenie po 17-18.
          • kryzys_wieku_sredniego Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:45
            Jak nie, jak tak.
            Te 8/16 to jakiś wał, chodzi tylko o ujemny bilans. Czym się różni śniadanie o 7h, przekąską o 12, obiadem o 16h i kolacją o 21 od zjedzenia 3 posiłków od 10h do 18? Jeśli i jedno i drugie będzie miało taką samą co wartość kaloryczną.
            • primula.alpicola Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:51
              Podobno o "uspokojenie" trzustki i regulację insuliny. Danie czasu bakteriom na wyczyszczenie jelit; gdzieś czytałam, że burczenie w brzuchu to właśnie objaw tego, że wzięły się do roboty i kończy się proces trawienia poprzedniego posiłku.
              • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:53
                primula.alpicola napisała:

                > czytałam, że burczenie w brzuchu to właśnie objaw
                > tego, że wzięły się do roboty i kończy się proces trawienia poprzedniego posiłk
                > u.


                O to mi bardzo często burczy w brzuchu wieczorem smile
              • zosia_1 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:22
                Ja np. Nie mam woreczka żółciowego. Brak jedzenia przez 16 godz skutkuje u mnie ogromnym bólem brzucha przy pierwszymnposiłu i to takim, że miewam omdlenia.
            • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:51
              Może i tak 😅
              Ja wiem jedno. Jeśli nie jem kolacji to nie tyję. Jeśli jem to powoli przybywa mi kilogramów. W zasadzie całe życie raczej nie jem, poza świętami, imieninami, albo dniami gdy akurat jestem głodna to jem. To mi pomaga nie tyć, nie odchudzać się. Oczywiście zdarzyło mi się utyć 5 kg w trudnym dla mnie czasie. Potem schudłam. To prawda, że tych kalorii jest mniej. U mnie nie działa IF 13.00 do 21.00 na przykład. Tyję.
              Działa po prostu koniec jedzenia po obiedzie, po 17.00 powiedzmy.
            • hosta_73 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:34
              Jasne, że chodzi o ujemny bilans, ale: IF wpłynął u mnie na zmniejszenie apetytu, jadłam mniejsze porcje i nie miałam ochoty na podjadanie (którego nie potrafię opanować bez IF). Jadłam 2 lub 3 posiłki i tyle. Powolutku schudłam 4 kg.
              Teraz znowu próbuję wejść na IF i jakoś mi nie wychodzi ☹️
              • kurt.wallander Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:33
                hosta_73 napisał(a):


                > Teraz znowu próbuję wejść na IF i jakoś mi nie wychodzi ☹️
                >
                A dlaczego zrezygnowałaś? Ja to traktuję jako stałą zmianę sposobu odżywiania i nie zamierzam zarzucać. Może więcej nie schudnę (ostatnio waga mi się zatrzymała), ale może chociaż nie przytyję.
                • hosta_73 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 14:50
                  Wyjechałam na 10 dni, cały rytm dnia się posypał i za chler.ę nie mogę znowu wskoczyć. Ale w końcu się uda bo to było dla mnie dobre. Świetnie się czułam.
          • milupaa Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:46
            Nie dla każdego sa te okna czasowe, ja np próbowałam i nie wytrzymuje. Bo wstaje wcześnie i chodzę bardzo późno spać. Jak jem śniadanie ok 10, nie licząc kawy O 8, to 8 godzin wypada o 18, a spać idę ok 1 i tyle godzin bez jedzenia wieczorem nie wchodzi w grę. Z głodu nawet nie zasne i jestem wściekła smile U mnie jest zasadą Polak głodny to zły. Ja jem dużo warzyw kasze ciemne pieczywo i zauważyłam, że podkrecają trochę metabolizm.
            • agniesia331 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:51
              Ja też wstaje do pracy o 8,chodze spać ok 24,25.30.soko wytrzymuje na 2 gorzkich herbatach po 18
              • agniesia331 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:52
                Spoko wytrzymuje miało byc
            • agniesia331 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:53
              U mnie nie ma Polak głodny to zły, tylko jest poczucie euforii, że chudnę. Zła bym była gdybym jadła wieczorem.
            • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:28
              milupaa napisała:

              > Nie dla każdego sa te okna czasowe, ja np próbowałam i nie wytrzymuje.

              Ludzie są różni, może być tak, że dla każdego.
              Ja teraz mam trochę inny rytm bo pracuję z domu ale wcześniej, do marca, wstawałam o 5.45, wychodziłam do pracy o 7.00 a jadłam zwykle w pracy od 9.00, czasem tylko o 8.00.
              Spać chodzę raz 22.00, innym razem o północy.
              Bywam głodna wieczorem, nie mówię że nie. Czasami. Ale zależy mi na utrzymaniu wagi, dlatego się w miarę trzymam. Oczywiście, że zdarza mi się coś zjeść wieczorem od czasu do czasu, jestem człowiekiem. Ale generalnie lubię być szczupła, dlatego w miarę trzymam się tych godzin.
              • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:32
                Miało być : nie dla każdego
            • kurt.wallander Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:37
              milupaa napisała:

              Jak jem śniadanie ok 10, nie licząc kawy
              > O 8, to 8 godzin wypada o 18, a spać idę ok 1 i tyle godzin bez jedzenia wiecz
              > orem nie wchodzi w grę. Z głodu nawet nie zasne i jestem wściekła smile

              Spróbuj zjeść obfitszy posiłek tuż przed 18.00. Tylko wybierz jedzenie o niskim indeksie glikemicznym. Ja pierwszy posiłek jadam ok. 11.00 (fakt, że nie muszę wstawać o 8.00), a kładę się nawet o 2 w nocy. Ostatni posiłek u mnie jest przeważnie między 17 a 18, czasem po obiedzie juz nie jem, czyli od 16-17.
        • agniesia331 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:11
          No ale kto zje 5 tys kcal. Zwykle jest tak, że jest się na bilansie ujemnym bo w ciągu 8 godz nie zje się tyle co w ciągu np 12 godz. Policz ile ma np wino grzane wieczorkiem. Ja tak naprawdę zjadam śniadanie, zupe, 2 danie i że 2 kanapki. Oceniam to na ok 1800 kcal. Czyli mniej z 500nkcal niż jadłam.
      • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:22
        If kompletnie nie jest dla mnie, budzę się głodna muszę zjeść śniadanie w ciągu pół godziny od wstania. Wieczorem też jeśli nie zjem normalnej kolacji to koło 21:00 mam atak wilczego głodu i pochłaniam wszystko co znajdzie się w polu widzenia. Moje optimum to 4 posiłki dziennie co trzy cztery godziny.
        • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:48
          Może tak być. Ludzie są różni. Ja muszę zjeść dużo do 13.00 bo inaczej jest mi słabo i trzęsę się, nie mam siły. Po 17.00 luz, mogę nie jeść. Bywam trochę głodna ale nie jest mi słabo. Z drugiej strony to też trochę kwestia przyzwyczajenia i lekkiego przesuwania tego okna czasowego wieczorem.
        • milupaa Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 13:52
          O, masz dokładnie jak ja. Ja nawet na zdrowej diecie jestem głodna co 4 godziny, po dużym obiedzie dłużej nie wytrzymam. Tzn na siłę wytrzymam ale chodzę wściekła i głodna. Moim zdaniem jeśli kris prawie całe życie jadł 5 posiłków dziennie co 3-4 godziny to.nie da się tego.zmienić nawet w miesiąc, czy dwa. Trzeba by dużo samozaparcia.
    • faustine Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 17:02
      Myślę o IF, ale od stycznia, bo nie chce mi się dietowac przy światecznym stole🤗 Póki co testowalam godziny "okienka żywieniowego" . Mam 7kg do zgubienia ( tak naprawde to więcej ale podchodzę realnie🤗
      • agniesia331 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:06
        Ale przecież w dni świąteczne też można to ustawić np idziesz na obiad na 14 to możesz przesunąć okienko z 10 na 12 do 20.00. To samo w wigilie
        • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:20
          Dokładnie. Ja się w ogóle jakoś nie trzymam strasznie tego. Byle było okienko jedzeniowe mniej więcej 7 godzin.
          • kurt.wallander Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:41
            redwineiswhatilike napisał(a):

            > Dokładnie. Ja się w ogóle jakoś nie trzymam strasznie tego. Byle było okienko j
            > edzeniowe mniej więcej 7 godzin.

            Dokładnie. Latem miałam w planie imprezę. Po prostu tego dnia pierwszy posiłek zjadłam ok. 14.00, bo wiedziałam, że będzie wieczorna posiadówa z jedzeniem.
            • milupaa Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 13:55
              Ja jak muszę do.12 wytrzymać to prawie mdleje, no to naprawdę nie jest dla wszystkich.
              • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 14:22
                To jedz o 9.00 smile
                • agniesia331 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 18:01
                  Okno 20 do 18 chyba jest najbardziej otymalne
                  • agniesia331 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 18:06
                    10 do 18
                    • milupaa Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 20:49
                      A co zjeść o 18 żeby się tak nażreć żeby starczyło do rana? smile
                      • kurt.wallander Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 21:50
                        milupaa napisała:

                        > A co zjeść o 18 żeby się tak nażreć żeby starczyło do rana? smile

                        Pewnie zależy od osoby. Mnie się sprawdza sałata + mięso, jajko/jajka gotowane, muesli z mlekiem lub jogurtem nat. lub owsianka. Czasem jem mniejszą porcję dania obiadowego. Na pewno nie kanapki (staram się tez unikac innych dań o wysokim indeksie glikemicznym). Po nich za chwilę znów czuję głód, a na dodatek później w nocy męczy mnie zgaga lub wręcz refluks.
                        • kurt.wallander Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 21:52
                          Ja mniej czuję głód, gdy nic nie zjem wieczorem, niż gdy zjem coś małego. Po małym zaraz chce mi sie więcej. Nie wiem, czy to ma jakieś uzasadnienie fizjologiczne, czy to siedzi w głowie. No i na ochotę na jedzenie pomaga czasem .... przeczekać. Piję szklankę wody i czekam pół godziny. Przeważnie po tym czasie ochota na jedzenie mija, a ja nie czuję głodu.
                          • grey_delphinum Re: odchudzanie w zimie 14.12.20, 09:51
                            Zgadzam się absolutnie. Najgorzej to sięgnąć po "małą przekąskę". Potem żołądek woła o więcej. Lepiej nic nie jeść, przeczekać albo "zapić" głód wodą lub małą kawą. Po jakimś czasie wieczorem żołądek nie wysyła sygnałów głodowych.
                        • grey_delphinum Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 21:55
                          Nie jem od 17.00, a chodzę spać o północy (nie jestem głodna) . Na początku też wydawało mi się to nierealne, ale po prostu się przyzwyczaiłam i teraz, gdy zjem coś wieczorem, to w nocy jest mi niedobrze i ciężko.
    • ewcia.1980 Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 17:33
      Odchudzam się od września.
      I przez wrzesień i październik schudłam 5 kg - tyle co przytyłam od marca.
      Wróciłam więc do wagi .... "wyjściowej".
      Pod koniec października wróciłam do pracy zdalnej i ...... waga stoi w miejscu
      Wkurzona jestem bo tak dobrze mi szło a siedzenie w domu nie sprzyja odchudzaniu.
      Ale się nie poddaję smile
      • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:16
        To i tak dobry wynik jak masz wagę wyjściową. jak tego dokonałaś?
        • ewcia.1980 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:34
          Dieta IF
          Jadłam w godzinach 10.30-18.30 i barxzo tego pilnowałam.
          Zmniejszyłam ilość spożywanych kalorii.
          No i.... całkowicie odstawiłam słodycze
          • kurt.wallander Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:41
            ewcia.1980 napisała:


            > No i.... całkowicie odstawiłam słodycze

            Mnie gubi jedzenie słodkiego, niestety. Ograniczyłam, ale nie odstawiłam całkowicie.
    • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 17:40
      To prawda, teraz jest trudno, zimno, wietrznie i człowiek więcej siedzi w domu. Nie odchudzam się, bo jestem szczupła ale staram się nie przytyć. Nie mogę jeść wielu rzeczy z powodu alergii. Lubię mozzarellę, rukolę i pomidory z oliwą i często jem ale wiadomo, że tym się nie najesz. Gdybym mogła to bym jadła owsiankę.
      Robię sobie często zupy kremy na przykład z białych warzyw albo z dyni piżmowej, dodaję chilli albo papryki. Taka zupa bardzo rozgrzewa i syci. Jem dużo warzyw ale i sporo makaronu bo lubię. Staram się stosować IF i dużo mi to daje. Niestety inaczej od razu tyję.
      • kk345 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:32
        >Lubię mozzarellę, rukolę i pomidory z oliwą i często jem ale wiadomo, że tym się nie najesz

        Dlaczego? To dobry zestaw kolacyjny, w ogóle sałatki z wkładem białkowym, omlety czy inne takie to doskonały pomysł na ostatni posiłek dnia. Oczywiście bez chlebka, białko i warzywa. A dzień dobrze rozpocząć szklanką wody z cytryną.
        • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:43
          Nie jem kolacji od 30 lat. Ok, powiedzmy, że zwykle, przeważnie nie jem kolacji, bo zdarza mi się. Ale uwielbiam rukolę, mozzarellę i małe pomidorki smile
          Jem to zwykle około południa.
          • kk345 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:46
            Ja nie polemizuję z tym, czy jesz kolację, tylko z tym, czy tym można się najeść. Można a nawet trzebasmile
            • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:53
              smile
    • izabelka55 Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 17:51
      Spróbuj diety south beach. Ja od czerwca czyli w pół roku schudłam aż 20kg.pierwszy raz udało mi się aż tak schudnąć, w zasadzie to nie dieta tylko zmiana przyzwyczajeń. Mi się udało, chudnie też moja koleżanka, zaczęłyśmy razem ona ma 15kg mniej. Dieta zdrowa, ja nie rezygnowałam z kawy, wyniki mam dobre. Może Ci się uda
      • izabelka55 Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:50
        A najważniejsze... Nie musisz liczyć kalorii, jesteś głodna, jesz. Tylko trzeba pilnować, by jeść tylko dozwolone produkty.
      • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:19
        już kiedyś byłam na South Beach Faktycznie szybko się chudnie ale źle się czułam bez węglowodanów. teraz wolę jednak wpleść węgle w dzienny limit kalorii
        • izabelka55 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:50
          Ok. Mi ta dieta służy 😊 no i po 2 tygodniach węglowodany już są 😉
          • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:59
            Prawda. Ale przez te pierwsze 2 tygodnie prawie mdlałam na ulicy
            • izabelka55 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 13:30
              No to rzeczywiście, nie dla Ciebie 😕 to powodzenia, trzymam kciuki 🙂
    • agonyaunt Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:01
      Te 1600 to sobie wyliczyłaś czy wzięłaś tak z powietrza? Bo może za mało jesz i dlatego nie idzie. A jak na cheat day zjesz podwójne kalorie, to bez sensu, bo nadrobisz cały tydzień. BTW cheat day to zło, lepiej zjeść po kawałku czekolady dziennie niż całą tabliczkę na raz.

      I rusz tyłek, co to że pogoda nie zachęca, ruch na chłodzie to zdrowie. Zmotywuje Cię, jak powiem, że zaraz wychodzę na spacer?
    • best_bej Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:02
      U mnie IF nie pomogło, pomimo że uprawiałam duzo sportu. Waga albo stała, albo leciała w dół jak krew z nosa np 300 gr miesięcznie.
      Dopiero przy innej okazji wyszla mi PCOS, włączono metformine i dietę o niskim IG, i waga od października zeszla 7 kg. Dalej uprawiam sport, jem nieco mniej, ale bo jednak metformina z początku mnie przeczołgała, ale nie jakos spektakularnie mniej, myślę że to jedzenie o niskim Ig najbardziej mi pomogło.
    • nangaparbat3 Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:16
      Jeśli Ci ciągle zimno, to może masz anemię? Chyba że po prostu w domu jest zimno - zadbałabym, żeby mi było cieplej, ogrzewanie, ubranie, a poza tym piję gorącą wodę - bardzo dobrze mi robi *herbaty nie lubię, a kawy ile można?)
      Odchudzam się w tym sensie, że zmieniłam sposób jedzenia - mam nadzieję, że raz na zawsze: bardzo ograniczyłam słodycze, pieczywo (prawie wyłącznie "czyste ziarno", bułka od święta), bardzo dużo różnych, warzyw duszonych, sery, wszelkie mleka przetworzone, byle nie słodkie, jajka, co wieczór micha sałaty z oliwą. Mięso i ryby jak juz czuję wyraźną potrzebę, więc wychodzi raz-dwa na tydzień, czasem rzadziej. Kalorii nie liczę, mowy nie ma. Chudnę - powolutku, ale systematycznie. Nawet naprawiłam wagę i będę się ważyć co miesiąc - częśćiej wydaje mi się niepotrzebne. Na razie w biodrach poleciały 4 cm, w talii 4, w biuście 5 (licząc od września, powolutku). Skupiam się na zmianie sposobu odżywiania się i trybu życia raz na zawsze, chudnięcie jest raczej skutkiem ubocznym, chociaż bardzo mnie cieszy.
      Podobnie jak Ty miałam wzloty i upadki, gdzieś tam w międzyczasie przytyłam, ale jak się koncentruję nie na wadze, tylko na sposobie życia, dość łatwo wrócić na wytyczoną ścieżkę smile
      • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:26
        Biorę żelazo, ciepło się ubieram. Ja po prostu przez pomyłkę urodziłam się za bardzo na północ...
        Zmiana sposobu żywienia jak najbardziej ale mam wrażenie że to działa tylko u osób które wcześniej jadły tłusto słodko itp. Ja od zawsze nie słodzę napojów nie jem tłustych mięs, jem dużo warzyw. ale jeśli nie ważę i Nie ograniczam posiłków typu ryż kasza to i tak jest niewystarczające.
        • kk345 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:36
          Ale skoro się musisz odchudzić, to w którymś miejscu tych kalorii dostarczasz sobie za dużo, nie ma siły. Więc przyjrzyj się temu, co jesz, bo może to tylko złudzenie, że nie jesz tłusto i słodko? Ja polecam apkę Fitatu do liczenia kalorii, można sie zdziwić, ile "niechcący" się zjada w niewinnych produktach.
          • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 15:46
            tak, wiem. jakbym jadła zdrowo, ale tyle ile chcę, to wychodzi za dużo. używam Fitatu
        • kurt.wallander Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:45
          I pewnie masz od zawsze niskie ciśnienie? To truizm, ale ruch ładnie podwyższa ciśnienie i poprawia krążenie krwi, dzięki czemu jest cieplej. Jak wracam z roweru, to wreszcie mam ciśnienie 120/80, bo normalnie to i 95/55 się zdarzało.
          • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 15:48
            tak, mam niskie ciśnienie. normalnie podróż do pracy i z powrotem wystarczająco mnie budzi ale teraz przy HO cały dzień człowiek czuje się jak w łóżku. jak mam chwilę to staram się przejść w południe, ale często nie mogę przez pracę. po ciemku żadna siła mnie nie wyciągnie na spacer.
            • kurt.wallander Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 21:55
              swiezynka77 napisał:

              > tak, mam niskie ciśnienie. normalnie podróż do pracy i z powrotem wystarczająco
              > mnie budzi ale teraz przy HO cały dzień człowiek czuje się jak w łóżku. jak ma
              > m chwilę to staram się przejść w południe, ale często nie mogę przez pracę. po
              > ciemku żadna siła mnie nie wyciągnie na spacer.

              Zdecydowanie cię rozumiem. Ja mam o tyle dobrze, że mogę wyskoczyć w najbardziej pasującej mi porze, czyli ok. 12-13. Wieczorem unikam, bo wtedy na rowerze nie pojeżdżę (nie lubię spacerów i biegania), a dodatkowo jest smog/zanieczyszczenie powietrza.
              >
    • 1matka-polka Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:39
      Ja sie odchudzam. Tez 1600 kcal. Idzie mi tragicznie. Znaczy bardzo wolno. Metabolizm zwalnia. Ale mam juz 6 kg na minusie. Planuje jeszcze 9kg🤭🤭🤭.
      Zauwazylam, ze lepiej sobie odpuscic raz na miesiac i jesc normalnie tak przez 10 dni, zeby przyspieszyc metabolizm, wtedy idzie szybciej. Ale u specjalisty nadal nie bylam🙄
      • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:27
        Ile czasu chudłaś te 6 kg?
        • 1matka-polka Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 20:42
          Nie pytaj... 6 mcy🤷🤷🤷 z 75 na 69. Ale za malo cwiczylam. Teraz sie biore za cwiczenia i regularne marszobiegi.
    • olkkaa_99 Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:45
      Wspieram. Tez mi przybyło 8 kilo w ciagu lockdownu, a jestem bardzo niska, wiec efekt jest widoczny golym okiem i odczuwalny w ciasniejszych ciuchachsad.
      niestety, jesli caly dzien siedzisz, to mozliwe ze te 1600 kalorii to za duzo zeby schudnąć. Wiem, ze sie zaraz odezwą ludzie z opiniami, ze to za malo dla doroslej osoby, ale jeśli masz zero ruchu i 2 cheat daye w tugodniu, a w inne dni jesz 1600, to mozliwe ze mimo, ze jesz mniej niz zazwyczaj, to w ogole nie jestes jeszcze w deficycie kalorycznym, albo jest on tak miminalny, ze zrzucisz 1 kilo w miesiacu.
      Wylicz sobie podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne (bmr) - tyle potrzebuje organizm zeby przeżyć. U mnie to tylko 1200 kalorii. Bardzo malo. A ja sie zaczelam odchudzac jedzac 1800 i sie dziwilam, ze przez 4 tygodnie schudlam 1 kg. Obcielam do 1300 i waga leci w dol (jak mowie-jestem bardzo niska i mam zerową aktywność fizyczną w ciągu dnia).
      • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 12.12.20, 18:58
        Masz rację. Ja naprawdę niewiele jem, no nie ruszam się ostatnio, mało chodzę w porównaniu do tego co robiłam wiosną i latem. Nie chudnę. Oczywiście nie mam przy mojej wadze absolutnie z czego schudnąć ale gdybym chciała to bym chudła 1 kg na miesiąc. Po prostu zapotrzebowanie organizmu może wynosić 1500 kalorii a to już jest mało. Przy 1000 można umrzeć z głodu, być zbyt słabym. Nie można przesadzać.
      • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:30
        Cheat days nie były zaplanowanesad u mnie ppm to ok 1350, cale zapotrzebowanie wg kalkulatorów to jakieś 1800-1900 ale mnie wydaje się że jednak normalnie więcej spalam, mam sporo mięśni które ostatnio wreszcie zaczęły pracować jak wróciłam na treningi fitness. Nie chcę schodzić niżej niż 1600 bo to jest już strasznie mało jedzenia i źle wpłynie mi na samopoczucie a potem skończy się wielkim żarciem
        • fornita111 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 22:14
          No z czitdejami to uwazaj. Jak to u ciebie wyglada: normalne jedzenie z dopuszczeniem jednego wysokokalorycznego przysmaku, czy hulaj dusza i obzarstwo? Zebys nie wpadla w pulapke glodzenia sie i objadania na zmiane...
    • miruka Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:20
      Też się staram, odkąd po covidzie serce gorzej pracuje, biorę się za te 10 kilo co przybyły od roku, półtora. 6 w dół i będzie ok. Bmi pokazuje nadwagę póki co. Na razie zmieniłam 5 posiłków na 3, kaloryczność jak u Ciebie, zobaczymy jak pójdzie.
      • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:30
        Wspieram!
    • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:34
      A jakieś pomysły na ciepłe, łatwe w przygotowaniu posiłki? Zupy kremy tak, na obiady ostatnio testuję krewetki w czerwonym lub zielonym chilli. Kolacja to często gotowane warzywa np brokuły lub kalafior z jajkiem na twardo. Największy problem mam z podwieczorkiem, w lecie to jogurt z musli i owocami, teraz nabiał odpada.
      • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:35
        Aha, żeby było trudniej- unikam mięsa.
        • kanna Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:45
          U mnie się sprawdzają warzywa z piekarnika - kalafior, brukselka, burak, batat, dynia, pomidorki i inne (choć ja np. papryki nie lubię), kroję w kawałki i układam na blasze.
          Polewam oliwą i posypuje przyprawami. I na h do piekarnika.
          Jak ma być treściwsze - dodaje soczewicę.

          Bardzo dobrze smakuje na ciepło, dobrze jako podgryza na raz (czy podwieczorek właśnie) na zimno.

          Jeśli cos zostanie - miksuje i mam bazę do zupy, sosu itp.
        • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:15
          swiezynka77 napisał:

          > Aha, żeby było trudniej- unikam mięsa.


          Ja nie jem w ogóle mięsa i do tego mam alergię na metale. Oznacza to, że nie mogę jeść na przykład brokułów, szpinaku, płatków owsianych i mnóstwa innych rzeczy a bardzo lubię te produkty. Kiedyś bym zjadła owsiankę na ciepło, może być na mleku roślinnym. Do tego do środka owoce, nawet kilka mrożonych malin. Też bardzo potrzebuję ciepłego, też mi zimno. Kupuję w Lidlu takie kaszki manny do kubka. Albo można ugotować rano kaszę mannę. Potem jem sałatkę. Następnie zupę krem albo pieczone warzywa w piekarniku, robi się szybko. Jem też makaron z pesto albo ryż z warzywami albo ziemniaki, surówkę, jajko. Albo w południe gotuję jajka i jem z warzywami. Teraz nie mogę ale kiedyś jadłam zupę z soczewicy i pomidorów z puszki, robi się w 25 minut. Rozgrzewa. Jeszcze kupuję takie mieszanki kaszy w Lidlu, smaczne są i ciepłe smile
          Robię smoothie z banana, grejpfruta, mrożonych innych owoców. Lubię pasty warzywne i chleb orkiszowy. Piję też sporo herbaty miętowej. Wieczorem od czasu do czasu czerwone wino, choć przy mojej alergii pewnie nie powinnam. Zdarza mi się zjeść cukierki smile
          • kk345 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:44
            >Kupuję w Lidlu takie kaszki manny do kubka
            Polecam spojrzenie z ciekawości na skład i wartość kaloryczną takiej torebeczkismile
            • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:59
              Może i tak smile
              Szybko się je robi, wiem smile
              Sprawdziłam. 193 kcal.
              To chyba niedużo a trzyma długo i jest tak ciepło na żołądku smile

              Kurcze, ważę 53 kg. Nie mogę cały czas patrzeć na kalorie. Miałam kiedyś problemy z żołądkiem i teraz służą mi, szczególnie zimą, te wszystkie kaszki i zupy kremy.
              To są kaszki dla dzieci gellwe smile
              • kk345 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 12:19
                Cukier z reguły na drugim lub trzecim miejscu w składzie, w towarzystwie skrobi pewnie. 193 kcal w ilu gramach, 50? big_grin I serio, 200 kcal to niedużo, skoro na cały dzień chcesz się zmieścić w ilu- 1500 kcal?
                Ja ci dobrze radzę, ściągaj na telefon Fitatu i przez kilka dni uczciwie wbijaj tam wszystko, co zjesz, naprawdę można się zdziwić. Odchudzać się nie musisz, ale warto kontrolować cukier i wypełniacze, które sie zjada z takimi gotowymi daniami.
                • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 12:36
                  No, 50 smile
                  Masz rację, wiem ale to w zasadzie jedyna moja słodycz i nie jem tego codziennie, choć faktycznie często. Pewnie lepsza by była po prostu kasza manna zrobiona w domu, do której normalnie nie daję dużo cukru jeśli już ją robię. Przyznaję, że taki kubek jest wygodny, gara nie trzeba myć smile
                  Chyba zostawię to jako jedyny grzech smile
                  • kk345 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 12:50
                    No to w 100g masz prawie 400 kcal, dla porównania 100g czekolady mlecznej to jakieś 500 kcal big_grin Chyba wolałabym grzeszyć czekoladą, niż kaszą manną z torebkismile
                    • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 13:06
                      Nie mogę jeść czekolady ze względu na alergię. Nie jem praktycznie słodyczy. Może raz na miesiąc kilka krówek smile
      • norra.a Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 09:48
        U mnie prawie codziennie wjeżdża omlet: płatki owsiane, jajko i pół banana. Do tego trochę dżemu bez cukru lub masło orzechowe i syci na bardzo długo. Zwykle jem na śniadanie, ale na podwieczorek też może byc
      • agniesia331 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:57
        Zupa z soczewicy, fasolka po bretońsku, zupa krem z brokułów, bardzo sycące
    • 21mada Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 10:58
      Ja tez siedzę w domu i mam mało ruchu a jakoś nie tyję. Właśnie miałam was zapytać czy jecie te wszystkie świąteczne ciasteczka, pierniczki, mince pies, czekoladki... Jeśli tak, to same macie odpowiedź.
      • kanna Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 11:39
        Brawo Ty big_grin
        Jesteśmy z ciebie bardzo dumne
      • redwineiswhatilike Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 12:07
        21mada napisała:

        > Ja tez siedzę w domu i mam mało ruchu a jakoś nie tyję. Właśnie miałam was zapy
        > tać czy jecie te wszystkie świąteczne ciasteczka, pierniczki, mince pies, czeko
        > ladki...


        Jeszcze nie jemy smile
        Dopiero 13 grudnia.
    • bei Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 12:56
      Bardzo zachęcam do spacerow, ja specjalnie zakładam cięższe buty by więcej spalić. Im chłodniej tym więcej kalorii spalamy na ogrzanie się - myślę, ze to prawda, o trasy mam takie same, a jeść muszę więcej by waga nie spadła.
      • swiezynka77 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 15:51
        bei napisała:

        > Bardzo zachęcam do spacerow, ja specjalnie zakładam cięższe buty by więcej spal
        > ić. Im chłodniej tym więcej kalorii spalamy na ogrzanie się

        ale jakże potem chce się jeść big_grin
        • kanna Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 16:31
          No, ale jeśli jesz do 17, to wystarczy po 17 wrócić i problem rozwiązany ;D
        • agniesia331 Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 17:56
          Uświadom sobie 1dno, Twój wygląd zależy od Ciebie. 1 się zaweźmie i spaceruje, rusza się, dietuje, 2go siedzi radośnie przed tv i je. Bo zawsze ma wymówki, a to wraca o 17,np sorry ale można wtedy jeść ostatni posiłek o 18 18.30 a do pracy brać też jakoś 1 solidny tak ok 14.00. Dziewczyny tu piszą, że efekt jest największy jak się skończy objadanie wieczorem, że okno do 20.00 nie działa, musi być post gdzieś tak od 18. 30.Co wolisz, ładnie wyglądać, czy ciągle mieć wymówki?
          • kanna Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 21:35
            Uchu, ktoś skończył jakiś kurs coachingu, czy inny dialog motywujący .
            Albo za bardzo się spina :p
      • wapaha Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 21:47
        Im chłodniej tym więcej kalorii spalamy na ogrzanie się

        z tym ostrożnie..jak jest często/długo/zimno to organizm wprowadzi tryb oszczędności i będzie gromadzic zapasy
        przez 3 mcy pracy w ekstremalnie niskich temp, cięzko fizycznie -przytyłam..
    • kermicia Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 20:52
      Tez próbuję, bo w ciągu dwóch miesięcy skoczyłam 5 kg. Jest ciężko, zwłaszcza teraz będzie, jak rodzina zawali dom ciastami, słodyczami i pierogami.
      Nie jestem w stanie zmusić się do jakiegoś ścisłego jadłospisu, na razie więc tylko:
      -nie jem cukru ani niczego co go zawiera
      -nie jem niczego zbożowego, czyli zero pieczywa, makaronu itp. Czasem tylko brązowy ryż.
      -żwawo chodzę z psem ok 2-3 godz. dziennie
      Waga powoli spada, a może raczej nie idzie w górę, bo ostatnio to już naprawdę była przesada. Detoks cukrowo-chlebkowy nie jest bardzo kłopotliwy. Jak przywyknę, będę dodawać kolejne utrudnienia.
    • iuscogens Re: odchudzanie w zimie 13.12.20, 22:06
      Ech, mi 4 kg przybyło przez rok i nie mogę ich zrzucić. Niby nie dużo, ale przy moim wzroście widać, że okolice brzucha się zaokrągliły (tyłek i uda zawsze mam okrągły, to już olalałam, ale jak ważyłam mniej to brzuch był całkiem fajny). A tak naprawdę to powinnam zrzucić z 7 kg i wtedy będzie git. No ale jakoś zupełnie mi nie idzie uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka