piataziuta
12.12.20, 18:34
Dzięki wpisom kurta wallandera, hanusinej mamy i lellipolelli z wątku o surówce z kapusty pekińskiej, zrobiłam moje pierwsze w życiu kimczi.
Trochę trzęsłam majty, bo kleik ryżowy wyszedł strasznie słodki, a ja nie znoszę cukrzonego jedzenia, ale po trzech dniach TADAM, kapusta skwaśniała i cukier zniknął. Dzięki!
Niemniej, zrobiłam z jednej dużej kapusty i wyszedł z tego pięciolitrowy gar (byłabym chora, gdybym nie dodała od siebie marchewki, rzepy, rzodkiewki

) i moje pytanie brzmi:
JAK TO PRZECHOWYWAĆ?
Mam słoiki, mogę je po prostu w nich trzymać? Czy trzeba wekować?
Po jakim czasie to się psuje?