zrobiłam kimczi!

12.12.20, 18:34
Dzięki wpisom kurta wallandera, hanusinej mamy i lellipolelli z wątku o surówce z kapusty pekińskiej, zrobiłam moje pierwsze w życiu kimczi.
Trochę trzęsłam majty, bo kleik ryżowy wyszedł strasznie słodki, a ja nie znoszę cukrzonego jedzenia, ale po trzech dniach TADAM, kapusta skwaśniała i cukier zniknął. Dzięki!

Niemniej, zrobiłam z jednej dużej kapusty i wyszedł z tego pięciolitrowy gar (byłabym chora, gdybym nie dodała od siebie marchewki, rzepy, rzodkiewki tongue_out) i moje pytanie brzmi:
JAK TO PRZECHOWYWAĆ?
Mam słoiki, mogę je po prostu w nich trzymać? Czy trzeba wekować?
Po jakim czasie to się psuje?
    • lellapolella Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 18:58
      Wszędzie jest napisane, że do trzech miesięcy można trzymać w lodówce, w garze. Pilnuj tylko, żeby wyciągać czystymi sztućcami i po wyjęciu uklep, żeby było pod cieczą. Teraz też mam z marchwią i rzodkwią, a nawet jabłkiemsmile Jak ci się znudzi na surowo, pamiętaj, że można z tego zrobić zupę, albo usmażyć a la stir- fry. Super, że zrobiłaś, że wyszło i że smakuje!
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 19:12
        W lodówce mi się gar nie zmieści.
        Czyli słoiki nie wekowane będą ok.
        Dzięki! smile

        Stir fry?
        Ale że niby jak???
        • lellapolella Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 19:24
          A, z grubsza coś takiego www.przyslijprzepis.pl/przepis/ryz-smazony-z-kurczakiem-i-kimchi Z tym, że ja jednak wolę, gdy ryż jest osobno. I jak masz ostre kimczi, to darowałabym sobie tę paprykę na wstępie.
          Generalnie, wrzucasz, co tam masz białkowego (kurczak/kiełbaski sojowe/ tofu wędzone/cokolwiek), podsmażasz polewając z czuciem sosem sojowym (bo słony), gdy jest już w formie do spożycia, wrzucasz kimczi i smażysz jeszcze do 5 minut. Voila!
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:02
            Stir fry z panierką mi się skojarzył, ale ten...już kumam. wink
            • triismegistos Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 22:44
              Może nie w panierce, ale w cieście można smażyć. Jako klasyczne kimchjeony, albo w gęstszym cieście z sodą, smażone w frytkownicy.
              • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 13.12.20, 14:49
                borze jakie cuda
              • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 13.12.20, 14:51
                zrobię to!
                • cudko1 Re: zrobiłam kimczi! 14.12.20, 16:33
                  no to zakupilam to papryke I make ryzowa I ja suspicious nigdy tego nie jadlam ale mam przeczucie ze bedzie mi smakowac smile

                  jutro ma byc u mnie

                  to w srode produkcja
                  • lellapolella Re: zrobiłam kimczi! 14.12.20, 17:06
                    Dobry wybórsmile Ja dziś zrobiłam to www.kuchnieorientu.pl/przepis/makaron-udon-z-kimchi-by-magda-klimczak/
                    Niebo w gębie, kimczi plus masło to zupełnie nowa jakość. Nie odważyłam się dać surowego żółtka, ale zrobiłam jajko w koszulce i rozdziabałam na talerzu- miodziosmile
                  • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 14.12.20, 17:32
                    smacznego! smile
    • kira02 Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 19:23
      Zapodajcie przepis, please! 🙏
      • lellapolella Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 19:26
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,170916353,170916353,Surowka_z_kapusty_pekinskiej_jaka_.html
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 19:55
        jadłonomia "łatwe kimchi" i "prawdziwe, koreańskie kimchi"

        jedno od drugiego różni się głównie papryką w proszku - gochugaru (prawdziwe kimchi) nie widuję w sklepach więc zrobiłam łatwe (mieszanina papryk sproszkowanych), a warzyw dodałam więcej

        gdybyś przypadkiem zapomniała kupić mąkę ryżową, jak ja tongue_out
        to ugotowany ryż (dodam, że miałam tylko brązowy tongue_out), zmiksowany na gładką pastę z wodą też się sprawdził tongue_out
        • lellapolella Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:05
          Ja tę gochugaru kupuję w sieci, ostatnio zaszalałam i kupiłam pół kilo, więc będę dodawać chyba nawet do żurkubig_grin Do pasty zużywam nadmiary mąki z ryżu kleistego i daje radę- to też mi jakaś ematka doradziła. Tam niżej piszesz, że kisisz żurki i barszcz biały- czym one się różnią? Pewnie to głupie pytanie, ale ja ich nie odróżniamwink Żur to z mąki żytniej, a barszcz biały?
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:32
            Jeśli szukasz profesjonalnej odpowiedzi, to nie u mnie - gugluj. tongue_out

            Według mnie żurek jest kwaśniejszy i powstaje z cięższych, bardziej wytrawnych mąk, a barszcz biały z delikatniejszych i bardziej przetworzonych (jak pszenna).

            Ja zakwas na żurek robiłam z żytniej, a potem rzuciłam mięso, więc zrobiłam barszcz (do żurku bez mięsa nie dorosłam) z orkiszowej (bo taką miałam). Oba były smaczne.

            • lellapolella Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:42
              A widzisz, z orkiszowej nie robiłam, a chyba mi się resztka telepie po szafce. GoVege(są w Biedrze) mają wegańskie wędliny, dudy nie urywają, ale są tam białe kiełbaski, które razem z wędzonym tofu pokrojonym w kosteczkę, robią robotę w żurku, jakbyś chciała się przemócwink
              • kira02 Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:36
                Dzięki, dobre kobiety smile
          • jasnoklarowna Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 23:07
            Ja w kilogramowych kupuję, ale ona nie jest zbyt ostra, albo ja nie umiem trafić. Więc do kimchi obok gochugaru dodaję trochę platków chili zwykłych, suszonych, ostrych.
            Daję gochugaru do wielu rzeczy, nawet do marynat do mięsa, do zup koreańskich, jak smażę kimchi albo gularz z kimchi robię to zawsze łyżeczkę sypnę. Ona ma fajny aromat
        • kurt.wallander Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:51
          gochugaru jest w sklepach internetowych. Ja uzywam firmy Nongshim.
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:52
            dzięks wink
    • conena Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 19:34
      zeżarłbym ten nadmiar kimchi bez problemu. Sama nie do końca czuje blusa w kuchni w tych tematach, ale już konsumpcja wszelkich kiszonek mi wybitnie leży.
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 19:59
        zawsze żarłam dużo kupowanego kimczi, ale kurde, to jest NAPRAWDĘ duży gar tongue_out

        w obliczu dostępności internetu, kiszenie też jest proste, wierz mi tongue_out
        ja ostatnio kiszę zakwasy na żurki, barszcze białe i czerwone (barszcz czerwony na zakwasie - klękajcie narody)
        3 min roboty, tydzień czekania i masz złoto w garze

        kimczi też fajne wyszło, więc polecam!
        • cku Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:09
          A mi kurczę nic kiszonego nie wychodzi. Nie smakuje tak jak bym się spodziewała i najczęściej wywalam. A gotowe to bym żarła na kilogramy... Takie beztalencie.
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:11
            to nie improwizuj (wiem z doświadczenia, że to bardzo trudne tongue_out)
            tylko stosuj się do przepisów (uważnie wyszukiwanych)

            problem solved, dej pińć złotych tongue_out
            • cku Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:13
              Nie improwizuję nigdy. Korzystałam z podawanych tu przepisów i doopa.
              • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:33
                podejrzane suspicious
                • cku Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:40
                  Wiem wink
            • cudko1 Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 13:50
              piataziuta daj przepis na zakwas z burakow ladnie prosze

              zrobilam z jakiegos internetowego I wywalilam sad
        • kurt.wallander Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:53
          piataziuta napisała:

          > zawsze żarłam dużo kupowanego kimczi, ale kurde, to jest NAPRAWDĘ duży gar tongue_out

          Jak duża była ta kapusta, że ci tyle wyszło? Mnie z dwóch kg kapusty (4 małe sztuki), wychodzi pół-2/3 dużego słoja takiego, jakiego uzywam do ogórków małosolnych. Z tym, że ja najpierw zasalam samą solą (nie roztworem wodnym) i ugniatam kapustę, ona wtedy puszcza sok, który trzeba dokładnie odsączyć przed smarowaniem pastą.
          >
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 22:24
            nie ważyłam tongue_out
            była długa, jak dłuższy bok mojego piętnasto-calowego laptopa, a szeroka jak krótszy tongue_out
            dałabym jej przynajmniej z 1,5 kg

            ale do tego dodałam małą kalarepę, kilka maleńkich młodych marchewek i kilka rzodkiewek tongue_out
            • kurt.wallander Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 23:22
              piataziuta napisała:


              > dałabym jej przynajmniej z 1,5 kg

              No weź, mnie 2 kg kapusty zajęły 1/2 słoja 3 litrowego. Obstawiam, że kapusta była "nieprzegryziona". To nie jest (chyba) błąd, ale ja osobiście wolę taką zmacerowaną.
              >
              > ale do tego dodałam małą kalarepę, kilka maleńkich młodych marchewek i kilka rz
              > odkiewek tongue_out

              U mnie była połówka rzodkwi (takiej białej, długiej) i pół sporej marchewki.

              Zrobiłam też osobno kimchi z samej tej rzodkwi, ale jeszcze nie próbowałam, nie wiem, czy wyszło smacznie. Takie kimchi chyba musi dłużej postać niz kapuściane. Na razie nie ruszam.
              • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 13.12.20, 14:47
                Kapusta była/jest nieprzemacerowana. Ja nawet starałam się bardzo delikatnie mieszać, żeby nie pozgniatać tych białych części, bo wolę jak kimczi jest chrupiące niż miękkie.

                Z białej rzepy powinno wyjść pyszne.
    • beverlyja90210 Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:05
      o mamo zazdroszczę tego gara bo kimczi mogę jeść codziennie na zmianę z pieczona brukselka, gdybym nie miała dobrego miejsca gdzie kupuję gotowe bardzo dobre tez pewnie zabrałabym sie za produkcje.
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:34
        4 dni i możesz mieć tongue_out
        (liczę od jutra tongue_out)
    • primula.alpicola Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:38
      O, zrobię, dzięki za inspirację. Kiszonki zimą, to jest to i przecież nie muszą być zawsze polskiewink
      Mam kamionkowe gary po teściowej, będą jak znalazł, i przetrzymam na balkonie.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:38
      Tak, moje się trzyma od wiosny. Trochę przesadziłam z sosem rybnym i czosnkiem i wyszło dla koneserów ale co tam przynajmniej na długo starcza bo po jednym kawałku masz dość.
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:18
        trzyma się od wiosny niezawekowane???
        • hanusinamama Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:22
          A ogólrki kiszone wekujesz??
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:43
            raz w życiu robiłam małosolne i nie wekowałam tongue_out
            czy to jakiś hint? tongue_out

            kiszone są dostępne w beczkach, słoikach i w folii
            nie wiem ile są w stanie przetrwać w beczkach
            • hanusinamama Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 23:29
              Ok. Ja robie ogórki w słoikach (tez u mnie sa dostpene wole swoje) i ich nie wekuje. Wytrzymują spokojnie rok.
              • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 13.12.20, 08:09
                A to nie wiedziałam.
                Dzięki!
        • jasnoklarowna Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 23:19
          Pitaziula, broń boże nie wekuj. temperatura zabije wszystkie pożyteczne bakterie.
          W lodówce możesz trzymać w słojach, tylko nie pod sam korek upychaj, zostaw trochę przestrzeni.
          Możesz nakryć talerzykiem, tak by obciążyć i żeby zanurzone było w płynie. Teraz zima to i na balkonie wystoi, w zeszłym roku trzymałam w garażu, zimą czy wiosną to nie problem, latem gorzej. Dlatego stałam się szcześliwą posiadaczką drugiej lodówki. Stoi w niej 2 wielkie słoje kimchi i zapas piwa chłodnego. A otóż dlatego, że jak mąż usłyszał o drugiej lodówce, to się najpierw w głowę popukał, ale mu wyłuszczyłam, że zapas piwa, zawsze chłodnego, czy to lato czy zima, i nie trzeba po nie garażu odwiedzać (w spiżarce na piwo za ciepło). Teraz docenił pomysł wink

          Kwaśnie, czyli dojrzałe kimchi jest super do smażonego ryżu czyli bokeumbap, do gulaszu kimchi, polecam, masa przepisów w sieci, dla bezmięsnych z tofu smażonym.
          Ale ostatnio odkryłam przypadkiem nowe zastosowanie. Tortillę napełniłam odrobiną żółtego sera, sosu pomidorowego i sporo kimchi właśnie, zawinęłam i zapiekłam w opiekaczu. Coś pysznego, polecam.
          • kurt.wallander Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 23:23
            jasnoklarowna napisała:


            > Ale ostatnio odkryłam przypadkiem nowe zastosowanie. Tortillę napełniłam odrobi
            > ną żółtego sera, sosu pomidorowego i sporo kimchi właśnie, zawinęłam i zapiekła
            > m w opiekaczu. Coś pysznego, polecam.

            Narobiłaś mi smaku. Wypróbuję.
            • jasnoklarowna Re: zrobiłam kimczi! 13.12.20, 00:07
              Jeszcze lepsze, jak trochę sosu wycieknie i się skarmelizuje, zapiecze na tortilli smile
              Szybkie, proste, ketchu i ser żółty prawie zawsze mam w domu, młodemu robiłam takie niby burito z kurczakiem i serem w opiekaczu i mi jedna wolna tortilla została, nie miałam co do niej włożyć to tą kimchi wsadziłam. I to był strzał w 10, czystym przypadkiem. Jak robiłaś coś ze smażonym kimchi to smak z grubsza znasz, powinno ci przypaść do gustu
            • lellapolella Re: zrobiłam kimczi! 13.12.20, 15:06
              Mnie też, przetestujęsmile
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 13.12.20, 08:11
            Dzięki!
            Od zawsze marzę o podwójnej lodówce, ale nie ma u nas na to miejsca.
            A tej tortilli to nie mogę sobie wyobrazić big_grin
            • jasnoklarowna Re: zrobiłam kimczi! 13.12.20, 11:10
              Normalnie dałam na tortille trochę domowego ketchupu, trochę sera żółtego i trochę kawałków kimchi, starałam się bez tego soku. Zawinęłam jak burrito i na jakieś 3 minuty do nagrzanego opiekacza, taki zamykany, jak do kanapek, tylko miał włożone płytki tzw grillowe, w paski, nie wiem jak fachowo się nazywa. Jak domknęłam to się lekko spłaszczyło, przyrumieniło od góry i od dołu, naprawdę fajny smak.
    • berber_rock Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:41
      Wyluzuj na moim balkonie stoi z 10 sloikow kimchi - maja sie dobrze.
      Skoro lubiosz mieszanki, to nastepmym razem polecam dodac twarda niedojrzala gruszke do zestawu - naprawde boskie.
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:21
        ciekawe
    • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 20:52
      Najlepsze kimczi było w Sihanoukville. Zuzanna lubiłaby je nie tylko jesienią.
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:21
        kto to jest Zuzanna? suspicious
        • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:23
          Ta, która lubiła kasztany na placu Pigalle.
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:43
            suspicious
            • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:52
              No dobra, znam jedną Susanne. Bardzo fajna. Ale kocham tylko Ciebie. I Bugi.
              • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 22:14
                Bugi w soboty jest internetowo martwa jak Jon Snow, zanim Mellisandre przywołała go do życia, więc możesz w soboty kochać tylko mnie, a we wtorki tylko Bugi, bo we wtorki ja jestem martwym Jonem Snow. tongue_out
                • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 22:20
                  Czyli dwa razy w tygodniu jestem monogamistą.

                  P.S. Jedną Melissę też znam. Też bardzo fajna.
                  • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 22:24
                    big_grin
                  • boogiecat Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 15:04
                    ale co sie tak sluchasz tej tej?
                    ja we wtorki sobie nie zycze wlasnie, a w soboty jak najbardziej
                    we wtorki to ja troluje miloscia w internecie, a nie mnie!

                    ona tu pracuje na #watekroku poza tym!!!
                    • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 19:40
                      Weś się ogarnij dziewucho!
                      Jest WTOREK, heloł!
                      Możesz go se brać. tongue_out
                      W sobotę Cię nie było, a nawet w niedzielę, Ty piesie ogrodnika!
                      • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 19:47
                        Od tych uczuciowych turbulencji pompa mi się popsuła i termostat rozsypał. 408,83 € mnie to kosztowało. Miłość wymaga ofiar.
                      • boogiecat Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 21:49
                        piataziuta napisała:

                        > Weś się ogarnij dziewucho!
                        > Jest WTOREK, heloł!
                        > Możesz go se brać. tongue_out

                        Jak moge, jak tu jestes, a mialo cie nie byc? Helol logika! (Specjalnie przyszlas w moj wtorek! I nie mow mi co se moge!)

                        > W sobotę Cię nie było, a nawet w niedzielę, Ty piesie ogrodnika!

                        Bo mialam peemesa!
                        • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 21:51
                          przyłożę ci teraz w twarz,
                          z maseczki hialuronowej
                          • boogiecat Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 22:27
                            Najs, to ja ci dam po dudzie rekawica antycelulitowa
                            • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 22:38
                              a ja tobie w ramach wygranej, sztangę wręczę
                              • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 12:18
                                To ja chętnie sobie wyobrażę, jak obie zgrabnie tańczycie sztangi uwieszone.
                                • boogiecat Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 18:09
                                  krwawy.lolo napisał:

                                  > To ja chętnie sobie wyobrażę, jak obie zgrabnie tańczycie sztangi uwieszone.

                                  Nie chce ci psuc, ale ziuta ma ekhem gejowskie ruchy, a ja wogole jestem facetem (to obiektywne, zewnetrzne spostrzezenia)
                              • boogiecat Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 12:44
                                (i to sie nazywa porzadna motywacja http://emotikona.pl/emotikony/pic/50przytula.gif ) ale ten tongue_out

                                https://i.pinimg.com/originals/4a/31/fb/4a31fb52eadbf83fc96d945b99e966b1.jpg
                                • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 13:51
                                  skądżeśwzięła tego emotikona, małpo?
                                  • boogiecat Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 16:33
                                    piataziuta napisała:

                                    > skądżeśwzięła tego emotikona, małpo?

                                    A tso? Chcialabys przytulac obce osoby w necie, szujo?
                                    • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 19:48
                                      Przytulałam tak swoich interlokutorów za czasów gadu gadu.
                                      PUSZCZAŁAM SIĘ znaczy.
                                      Młoda byłam, w przeciwieństwie do Ciebie!
                                      Stara panna, a taka puszczalska!
                                      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 19:50
                                        Był jeszcze drugi emotikon, którego często używałam, udający bzykanie. Jego też umiesz? suspicious
                                        I mój ulubiony, vomit...
                                        Echh...
                                        • boogiecat Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 20:18
                                          https://emots.yetihehe.com/2/sex.gif
                                          https://emots.yetihehe.com/2/zygi.gif

                                          Kiedys komus pozazdroscilam na forum wiec sobie znalazlam 😛

                                          Odtad marze o tym, zeby byla jakas okazja do pokazania cyckow.
                                          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 22:24
                                            o mamusiu
                                            to TAK wyglądało???
                                            odzwyczaiłam się (i w necie i w realu)
                                            • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 22:25
                                              aczkolwiek trzeba przyznać, że vomit jest ponadczasowy!
                                      • boogiecat Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 20:30
                                        piataziuta napisała:

                                        > PUSZCZAŁAM SIĘ znaczy.
                                        > Młoda byłam, w przeciwieństwie do Ciebie!
                                        > Stara panna, a taka puszczalska!

                                        Wez bo ricz to zobaczy i uwierzy we wlasne teorie http://emotikona.pl/emotikony/pic/0tongue.gif

                                        Nie uda ci sie mnie sprowokowac do jatki, albowiem ja bylam mloda PIERWSZA !
                                • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 15:51
                                  Pambuk, się naszukałem. W ogóle myślałem, że to Łys Brulis w perułce. Niestety, wyjaśnienie przyjmuję do wiadomości bez identyfikowania się z grepsem.

                                  Przytulanka mi się podoba. smile
    • hanusinamama Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:22
      Ja czekam az skisnie do mojego gustu (lubie takie bardziej), wtedy bach do słoików i trzymam w spiżarni ( mam tam zimno).
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:44
        słoików nie wekujesz?
        • kurt.wallander Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 21:59
          Kimchi sie nie wekuje.

          Mozna długo trzymać, robi się po prostu coraz kwaśniejsze. Tradycyjnie Koreańczycy robili je chyba jesienią i zuzywali przez zimę, przechowywane było w takich ziemiankach. Teraz mają specjalne lodówki na kimchi (oczywiście w zwykłej lodówce też przechowują).

          Z bardziej dojrzałego kimchi bardzo polecam zrobić kimchi jjige. Ja robię najczęściej mniej więcej z tego przepisu, tylko daję wszystkiego x 2, a kimchi to chyba i x 3. Jesli chodzi o mięso to najczęściej używam surowego wędzonego boczku. Pyszne to jest.
          www.napaleczkach.pl/2016/11/kimchi-jjigae.html
          • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 22:14
            Jesienią! Mówiłem, jak kasztany na placu Pigalle.
            • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 22:16
              jest jeszcze jesień, zrobiłam kimczi
              jestę koreankom!
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 22:17
            dzięki, kurt! smile
        • hanusinamama Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 23:31
          Nie wekuje zadnych kiszonek (kiszę ogórki, kalafiora, marchew, białą rzodkiew, czerwoną kapustę). Pomijam konsystencje i smak po wekowaniu (bleeee) to jeszcze zabijasz to co poza smakiem najcenniejsze- mikrokulture kiszonki.
          • cudko1 Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 14:05
            jak sie robi, jak smakuje I jak je kiszony kalafior? marchew I czerwona kapuste?

            marchew I kapuste jestem sobie wyobrazic ale kalafior? suspicious dobre to? lubie kalafior smile


            prezpisy poprosze pieknie
            • jasnoklarowna Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 16:47

              Kiszony kalafior to coś pysznego. Kwaśnawy a jednocześnie chrupiący, nie rozmamłany, stawia opór pod językiem.
              Przepisu nie znam, ale jak masz w okolicy gruzińską knajpę lub ukrainską to duża szansa że spotkasz. Polecam Ci szczerze.
              I jeszcze fasolka szparagowa kiszona. I Kiszony czosnek. PYYYYYYYYYchotka.
              Marchew już wiele razy jadłam kiszoną, też pyszna.
              Ostatecznie na Allegro jest kilku sprzedawców sprzedających kiszonki.
              Jedyne co mi nie podeszło to kiszone pomidorki, ale może trafiłam na niewydarzone??
            • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 16:56
              cudko1 napisała:

              > jak sie robi, jak smakuje I jak je kiszony kalafior? marchew I czerwona kapuste
              > ?
              >
              > marchew I kapuste jestem sobie wyobrazic ale kalafior? suspicious dobre to? lubie k
              > alafior smile
              >
              > prezpisy poprosze pieknie


              ja właśnie kiszę kalafiora, rzodkiewki i czerwoną kapustę - kiszę w ten sam sposób co buraki na zakwas, ale nie wiem czy jest dobre, bo się jeszcze nie ukisiło
    • kasiaabing Re: zrobiłam kimczi! 12.12.20, 23:12

      > JAK TO PRZECHOWYWAĆ?
      Ja chętnie przydatne słoiczek 😉
    • wapaha Re: zrobiłam kimczi! 14.12.20, 17:08
      Ziutka, zmotywowałaś mnie, zamówiłam on line, czekam na przesyłkę wink
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 14.12.20, 17:31
        smile
    • heca7 Re: zrobiłam kimczi! 14.12.20, 19:07
      Cholera, zrobiłabym ale oprócz mnie nikt w domu nie tknie jej nawet długim kijem uncertain Muszę zatem znaleźć jakąś dobrą koreańską knajpę w Warszawie...
      • kurt.wallander Re: zrobiłam kimczi! 14.12.20, 20:17
        heca7 napisała:

        > Cholera, zrobiłabym ale oprócz mnie nikt w domu nie tknie jej nawet długim kije
        > m uncertain Muszę zatem znaleźć jakąś dobrą koreańską knajpę w Warszawie...
        >
        Ja jadłam tylko w jednej. Gangnam na Kolejowej. Dobre było. Moja córka przetestowała kilka bardziej barowych/tańszych miejsc i chyba w Gangnam bardziej jej smakowało.
        Jednak, jak dla mnie, jest tam drogo.
        • heca7 Re: zrobiłam kimczi! 14.12.20, 22:44
          Dzięki, poczytałam i na pewno się wybiorę smile
    • kultowniczka Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 15:52
      Z kimchi wychodzi wspaniały bigos, tylko jeśli ma dużo ostrej papryki, to lepiej lekko ją wypłukac. Sama robiłam, z uwagi na brak kapusty kiszonej wzięłam kimchi i wyszedł naprawdę dobry. Także na Sylwka jak znalazł smile choć to jednak profanacja...
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 19:34
        ale z grzybami ten biedos robiłaś?
        czy z pomidorami?
        bo jak z pomidorami to w sumie całkiem śmieszny pomysł
        z grzybami nie bardzo
        • lellapolella Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 19:48
          Ja do smażonego kimczi daję grzybki mun, a do ramenu mun i prawdziwki suszone, to i do bigosu oblecismile I nie jestem pewna, czy trzeba płukać, bo ta ostrość po obróbce cieplnej robi się bardziej jadalna.
        • kultowniczka Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 01:26
          Jak zwykły bigos, tylko zamiast kapusty kiszonej dałam kimchi. Do tego kapusta biała, różne mięsiwa, trochę pasty pomidorowej, czerwone wino i przyprawy. Suszone grzyby zdaje się też były. Czy wypłukiwać paprykę, zależy od stopnia ostrości kimchi i preferencji jedzących.
    • szorstkawelna Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 21:26
      Też zrobilam przed chwilą 🤗
      Włożyłam wszystko do słoika i teraz nie wiem czy szczelnie zakręcić czy nie do końca?
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 21:38
        nie zakręcaj wcale
        połóż coś na wierzchu - tak, żeby była wymiana powietrza, ale żeby nie dostawały się tam zanieczyszczenia
        np. ręcznik papierowy i gumka recepturka/talerzyk
        • szorstkawelna Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 21:41
          Czy to będzie buzować jak nasza kapusta kiszona?
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 15.12.20, 21:57
            tak się mnie wydaje

            równolegle do kimczi, robiłam zakwas z buraków - gdzieś przeczytałam, że trzeba lekko zakręcić słoik - wykipiało w ciągu nocy
            wcześniej zakwas z buraków trzymałam pod warstwą ręcznika papierowego z gumką i wszystko ok
          • hanusinamama Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 11:20
            Tak, troche rośnie w słoiku.
          • kurt.wallander Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 12:19
            szorstkawelna napisała:

            > Czy to będzie buzować jak nasza kapusta kiszona?

            tak, powinno
    • kurt.wallander Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 16:29
      piataziuta napisała:

      > Dzięki wpisom kurta wallandera, hanusinej mamy i lellipolelli z wątku o surówce
      > z kapusty pekińskiej, zrobiłam moje pierwsze w życiu kimczi.

      To teraz musisz zacząć słuchać k-popu i oglądać k-dramy smile
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 20:03
        > To teraz musisz zacząć słuchać k-popu i oglądać k-dramy smile

        puściłam k-pop
        i twierdzę, że słucham i to co najmniej od lat 90tych tongue_out

        bekstrit bojs np.
        w polskim radiu też słychać coś bardzo podobnego
        • kurt.wallander Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 21:35
          piataziuta napisała:

          > > To teraz musisz zacząć słuchać k-popu i oglądać k-dramy smile
          >
          > puściłam k-pop
          > i twierdzę, że słucham i to co najmniej od lat 90tych tongue_out
          >
          > bekstrit bojs np.
          > w polskim radiu też słychać coś bardzo podobnego

          To pop, nie k-pop wink
          • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 21:43
            To jest pop.
            https://marucha.files.wordpress.com/2010/06/patriarcha-cyryl.jpg
            • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 22:22
              okurfa, a wapaha chwaliła, że pierwszy mój wątek bez gównoburzy big_grin
              • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 16.12.20, 22:35
                A co ten pop burzy? Błyszczy, świeci - glam pop. smile
                • krwawy.lolo Re: zrobiłam kimczi! 17.12.20, 08:00
                  Tu, w charakterze poglądowej ilustracji, występ stryja Czesława na weselu Halinki.

    • milupaa Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 15:13
      A ja gotowe kimczi kupiłam. I teraz pytanie, do czego, z czym to się je???
      • beverlyja90210 Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 15:54
        Otwierasz słoik i jeszsmile dla mnie to taka właśnie przekąska czasami kolacja, tak jak kapusta kiszona,smacznego
      • kurt.wallander Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 16:32
        milupaa napisała:

        > A ja gotowe kimczi kupiłam. I teraz pytanie, do czego, z czym to się je???

        Jako dodatek do dań mięsnych na przykład. Ja najbardziej lubię kimchi na ciepło, w potrawach typu bokkeumbap czy jjige. Smakowało mi tez w plackach (kimchi jeon), ale juz trochę mniej.
      • jasnoklarowna Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 16:51
        Możesz na kanapkę pomiędzy wędlinę a masło, możesz na ciepło, smażone kimczi dostaje nowy wymiar smaku.
        Możesz zupę, możesz jak surówkę do obiadu a wreszcie sposobem koreańskim do każdego posiłku trochę na talerzyk i przegryzać
      • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 16:51
        ja to jadam na deser, najczęściej po śniadaniu tongue_out

        opieprzyłam w ten sposób już trzy pięciolitrowe gary

        teraz zrobiłam rzepę kimczi - też dobra
        i cykorię - niezbyt dobra tongue_out

        rzepy mało wyszło, więc zawołałam Miecia żeby raczył zdegustować zanim zniknie - zachwycony był
        dobrze, że nie umie zbyt dokładnie szukać w lodówce tongue_out
        • wapaha Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 18:15
          moje wciąż na balkonie. Już kilkanaście razy zamarzało..
          • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 22:53
            big_grin
            wyrzuć to, albo zleć mężu tongue_out
            • boogiecat Re: zrobiłam kimczi! 05.02.21, 11:52
              no wiesz?
              juz widze jak pasterz, ktory odkryl niebieski, zaplesnialy owczy ser, ma za zone taka Ziute zlecajaca mu wyrzucenie! czy wyobrazasz sobie konsekwencje?

              nie sluchaj wapaha tej niszczycielki! niech jeszcze troche postoi tongue_out



              (moje kimczi stalo chyba rok w lodowce, nikt nie mial odwagi go wyrzucic, az kiedys ja to zrobilam co wszyscy milczaco zaakceptowali- po wyrzuceniu rozmawialismy ze soba jak gdyby nigdy TO sie nie zdarzylo, "kimczi? jakie kimczi?":p)
              • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 05.02.21, 12:20
                To kimczowyparcie!

                W czasach gdy jeszcze nie byłam kuchtą i Mieciu kupował mi kimczi w delikatesach, zrobił pewnego razu zakupy i postanowił po nich, że jeszcze sobie pojeździ na rowerze.
                Zakupy zostawił w samochodzie, a na dworze było ponad 30 stopni.
                Kimczi zagotowało się i wyciekło. A potem długo stało w lodówce. Przysięgam, że nie pamiętam też co się z nim później stało, ale już tam nie stoi. tongue_out
                • boogiecat Re: zrobiłam kimczi! 05.02.21, 15:22
                  moi maja nawet inne niz kimczo-wyparcia
                  kiedy cos wyrzucam i zawiadamiam wlasciciela "Wyrzucam twoja splesniala konfiture!", w odpowiedzi szczerze zdziwione "Splesniala? Ojej!"

        • jasnoklarowna Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 18:24
          Ja jeszcze w sobotę zrobiłam kabaczka, już nie ma, nawet mąż szukał dokładki.Wychodzi pyszny, nasoliłam go tylko na pół godziny, Potem przepłukałam wodą zimną by zmyć sól. Dałam zalewę/pastę co mi została po wymieszaniu kapusty. 2 dni stało i było gotowe. Dziewczyny polecam. Kabaczki malutkie, ze skórką, w półplasterki średniej grubości.
          • milupaa Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 18:48
            Dzięki dziewczyny, to będę próbować 😁 A propos kabaczka moja mama kiedyś świetnego robiła nadziewanego mięsem, chętnie był zjadła mniam.
            • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 04.02.21, 22:55
              to była moja najbardziej znienawidzona potrawa w dzieciństwie tongue_out
              zaraz po niej jarzynowa
              • milupaa Re: zrobiłam kimczi! 05.02.21, 12:24
                Moja znienawidzona to była tylko zupa mleczna, do dziś od zapachu ciepłego mleka mnie mdli 😋 Poza tym jako dziecko jadłam prawie wszystko w tym szpinak bo u mnie się robiło smaczny że śmietana i jajkiem na twardo 😉
                • piataziuta Re: zrobiłam kimczi! 05.02.21, 13:06
                  szpinaczek z mozarellą też jest pyszny, albo tylko zblanszowany z oliwą czosnkową

                  a ciepłe mleko prosto od...🤮...krowy?
                  na samą myśl mi się jedzenie cofa
Pełna wersja