Dodaj do ulubionych

Kocia historia

19.12.20, 16:06
Zacznę od tego, że mamy 3 koty i 2 psy( jeden szczeniak)
Wczoraj w nocy syn znalazł przy naszym płocie kota.
Zwykły, szarobury- płakał żałośnie i pchał się na ręce.
No nasz Heniek jak nic.
Zabrał go do domu,dał jeść.
Wstaje młodszy i stwierdza, że to nie jest absolutnie nasz Heniek. Budzą mnie.
Wkurzona, zaspana schodzę. Po co mnie budzą, nie wiem. Nieraz Heniek wraca w nocy .
Wrzucam go do piwnicy.
Idę spać z powrotem.
Z pokoju obok wychodzi zaspany ...kot Heniek🤓
Sen... jawa... kurde nie wiem!
..... tak to nie był Heniek?
Rano okazało się, że to panna- nazwali Danusia...
Danusia oswojona, śpi na fotelu, za nic nie chce wyjść...
To na 100% nie jest osiedlowy kot.
Ktoś go musiał podrzucić. Nie zna terenu, przeraźliwie płacze...
Przecież go nie wywalę, nie potrafię
Dałam znać w lecznicy, chłopcy porozwieszali ogłoszenia
Cisza
Co zrobić drogie Panie???
Obserwuj wątek
      • mallgosia76 Re: Kocia historia 19.12.20, 16:31
        No właśnie- nie przyjęła.
        Siedzi albo u syna w pokoju,albo w piwnicy.
        Koty sycą strasznie .
        5 mies.golden to tornado.Nie ma szans na nowego kota.
        I tak sąsiedzi się z nas już chyba śmieją z tą hodowlą.
        Na pewno nie wywalę kota na ulicę, bo serce by mi pękło.
        Tak poważnie- absolutnie nie chcę 4 kota
        Mam jeszcze 3 dzieci i pracę🤨
        • sofia_87 Re: Kocia historia 19.12.20, 17:02
          Koty w końcu zaakceptuja, a sąsiedzi uznają ja i Henka za jednego kota.
          Ale jeśli nie chcesz i nie masz warunków to oprócz ogłoszeń o zaginionym kocie poszukajcie jej domu na fb i innych portalach
          • jak_matrioszka Re: Kocia historia 19.12.20, 18:31
            sąsiedzi uznają ja i Henka za jednego kota

            Jak bym wrecz sasiadom sie nie przyznala do kolejnego kota i jak ktorys kiedys Henka i Danke zobaczy razem, to zimnym glosem mowie, zeby sasiad nie pil od rana, to mu sie w oczach dwoic nie bedzie. A posiadanie dwoch identycznych kotow to jest cos, czego bym sobie nie odmowila.
            • z_lasu Re: Kocia historia 19.12.20, 18:45
              Nie polecam. Miałam swego czasu 8 identycznych kotów (całkowicie czarne), idiotyczne uczucie kiedy nie wiesz, czy to ten sam kot do Ciebie podchodzi czy za każdym razem inny 😄 Ale fakt - efekt był piorunujący, jak ktoś wchodził na podwórko (szczególnie obcy, bo taki wchodzi powoli i się rozgląda), a tu zza krzaka wychodzi kot, siada i obserwuje, parę metrów dalej wychodzi drugi kot - identyczny - siada i obserwuje, za chwilę 3 kot - identyczny??? - siada i obserwuje, przy 4 kocie gość zaczynał wątpić w swoje zmysły i szukać wzrokiem poprzednich kotów, piąty czarny kot wzbudzał już pewność, że coś tu nie gra i wywoływał chęć natychmiastowej ucieczki 😂
              • abecadlowa1 Re: Kocia historia 19.12.20, 18:59
                Próbuję sobie wyobrazić w jaki sposób psikałaś je sprayem na pchły tak żeby każdy kot został psiknięty a jednocześnie żeby żaden nie dostał dwóch psiknięć. No jak?
              • alicia033 Re: Kocia historia 19.12.20, 18:59
                z_lasu napisała:

                > Nie polecam. Miałam swego czasu 8 identycznych kotów (całkowicie czarne), idiotyczne uczucie kiedy nie wiesz, czy to ten sam kot do Ciebie podchodzi czy za każdym razem inny 😄

                Jesteś mocno niedowidząca? Bo jak nie, to sorry ale nie wierzę, że miałaś jakiegokolwiek kota.
                Też synchronicznie zajmowałam się wieloma czarnymi kotami i o ile rzeczywiście postronni je mylili, to ja jednak nie miałam żadnych problemow z ich właściwą identyfikacją.
                • z_lasu Re: Kocia historia 19.12.20, 19:53
                  Nie no, ja je teoretycznie odróżniałam, po bliższym przyjrzeniu się i po zachowaniu. A najłatwiej jak było kilka - to przez porównanie smile Ale jak tak wylazł z krzaków w odległości 10m to nie było szans rozpoznać. No i zdarzało mi się, że przyszedł kot, poszedł, znowu przyszedł, więc ja kontynuuję wątek w rozmowie i po chwili się orientuję, że to inny rozmówca 🤪 Kotu pewnie było wszystko jedno, ale mi zawsze jakoś dziwnie 😀
        • la_felicja Re: Kocia historia 19.12.20, 18:23
          To już chyba nie taka wielka różnica - trzy koty a cztery.
          Kotka jest u was dopiero trzeci dzień - to normalne, że twoje koty syczą.
          Wejdź na forum Nasz Mały Koci Zakątek - tam jest mnóstwo wątków o dokoceniach, forumki to kocie ekspertki, możesz ufać radom tam udzielanym.
          I, tak jak radzi Sofia - zacznij ogłaszać na FB itp, może znajdziesz jej dom.

          Jeszcze jedno mi przyszło do głowy - może ta kotka uciekła z domu, może jej państwo wyjechali na święta, a dochodząca opieka nawaliła i kocina się wymknęła i nie może wrócić do domu? Może poczekaj do Nowego Roku i wtedy podejmuj decyzję, co dalej, a na razie potraktuj ją jak zbłąkanego wędrowca?
        • z_lasu Re: Kocia historia 19.12.20, 18:31
          > absolutnie nie chcę 4 kota

          Pfff... Chcę - nie chcę, jakby to miało jakieś znaczenie. Czas przyjąć do wiadomości, że w tej sprawie nie Ty decydujesz, tylko kot. A kot już decyzje podjął 😼 Myślisz, że po co on jest identyczny jak Heniek? Żeby Ci się zdawało, że nadal masz 3 koty! 😛
        • tairo Re: Kocia historia 19.12.20, 21:10
          Rezydenci są aktualnie zestresowani sytuacją, musisz im pomóc odzyskać kontrolę nad sytuacją.
          Na początek zamknij ją w jednym pomieszczeniu. Jeżeli nie chcesz jej zatrzymać, to nie ma sensu rezydentów bardziej stresować, a jeśli zdecydujesz jednak zatrzymać, poczytaj sobie o socjalizacji z izolacją - to działa.
    • alicia033 Re: Kocia historia 19.12.20, 18:51
      zdjąć ogłoszenia, chyba, że chcesz odbierać debilne telefony (dwa z moich kotów też był takie "zgubione" - przy przygarnięciu pierwszego byłam jak to dziecko we mglecrying, przy drugim, nauczona doświadczeniem tego pierwszego i lekturą na forach pomocowych już dobrze wiedziałam, że Stongue_outRAWDZONE reguły są takie, że dobry właściciel szuka kota sam (niestety nie wszystko człowiek przewidzi & zdarzają się wypadki, które nie powinny się darzyć), dlatego przeglądaj lokalne ogłoszenia (internetowo: fb, olx, strony okolicznych schronisk dla zwierząt + papierowe w okolicy) o zaginionych zwierzętach ale jako znalazca się NIE OGŁASZASZ!!!.
      A swojemu zwierzyńcowi daj po prostu więcej czasu na oswojenie się z nową lokatorkąsmile
      • mallgosia76 Re: Kocia historia 19.12.20, 23:38
        Kurde kocica jest super.
        Siedzi cały czas u syna w pokoju. Miziasta, bardzo młoda widać.... i gruba... podejrzanie gruba, ciąża?
        Mąż już zapowiedział, że ciężarnych się nie wyrzuca.
        Wiadomo, że nie wywalę.
        Ten 3 nasz kot to też przybłęda: maleńka kulka w listopadzie. Co było począć, został...
        Teraz ona.
        Mam wrażenie, że ktoś ją wyrzucił. W domu zachowuje się, jakby tu była od zawsze, na dworze ogromne przerażenie i płacz!
        Apetycik ma, kupa w kuwecie
        No extra mam
        • sofia_87 Re: Kocia historia 20.12.20, 09:53
          Byliście z nią u weta?
          Szczepienia, odrobaczenie, to i ewentualna ciąże można wykryć.

          Rodzice kolegi siedzą w ich domu w Kazimierzu od Wielkanocy z dwoma psami, wiejskie psiaki zabrane z Mazur razem ze szczeniakami aż tu pewnego dnia odwiedził ich kot, dostał obiad i poszedł, następnego dnia zniw dostał obiad i został, najpierw spał na parterze, kolejna noc obok sypialni, a kolejna juz w sypialni 😀
          Ewidentnie domowy, nikt go nie szukał, więc został na stałe i w ogóle nie chce zbliżać się do ogrodzenia gdy szaleje z psami na zewnątrz.
          W wakacje ktoś podrzucił im kociczke trikolorke, akurat była ich córka z dziećmi, mała wróciła już z nimi do domu ☺

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka