mallgosia76
19.12.20, 16:06
Zacznę od tego, że mamy 3 koty i 2 psy( jeden szczeniak)
Wczoraj w nocy syn znalazł przy naszym płocie kota.
Zwykły, szarobury- płakał żałośnie i pchał się na ręce.
No nasz Heniek jak nic.
Zabrał go do domu,dał jeść.
Wstaje młodszy i stwierdza, że to nie jest absolutnie nasz Heniek. Budzą mnie.
Wkurzona, zaspana schodzę. Po co mnie budzą, nie wiem. Nieraz Heniek wraca w nocy .
Wrzucam go do piwnicy.
Idę spać z powrotem.
Z pokoju obok wychodzi zaspany ...kot Heniek🤓
Sen... jawa... kurde nie wiem!
..... tak to nie był Heniek?
Rano okazało się, że to panna- nazwali Danusia...
Danusia oswojona, śpi na fotelu, za nic nie chce wyjść...
To na 100% nie jest osiedlowy kot.
Ktoś go musiał podrzucić. Nie zna terenu, przeraźliwie płacze...
Przecież go nie wywalę, nie potrafię
Dałam znać w lecznicy, chłopcy porozwieszali ogłoszenia
Cisza
Co zrobić drogie Panie???