28.12.20, 22:48
nie bede miec juz wiecej dzieci sad ostatnie nasze podejscie do in vitro i niestety nieudane. Wyniki nam polecialy na leb na szyje sad Corka prosi o rodzenstwo, my tez oboje pragniemy kolejnych dzieci ale z wiekiem i choroba nie wygramy. Przepraszam, ze wam truje, ale musialam sie wyzalic.
Obserwuj wątek
    • wapaha Re: płaczę 28.12.20, 22:50
      bardzo mi przykro
      przytulam
      ojojuję
      i co tylko sprawi że poczujesz się lepiej-mogę ci nawet wirtualnie zaśpiewać ale uprzedzam że jestem w tym kiepska
    • forma-lina Re: płaczę 28.12.20, 22:53
      U mnie też będzie jedno. Późno się córka urodziła, na początku nie chciałam drugiego dziecka. Teraz żałuję, w styczniu kończę 44 lata więc już po ptakach. Żal mi, że młoda będzie jedynaczką, ja mam siostrę i wiem, ile bym straciła gdyby jej nie było. Mam moralniaka, już się z tym pogodziłam ale czasami mnie dopada taki żal do samej siebie. Trzymaj się, zrobiłaś wszytko co mogłaś. Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu, chociaż ja miałam 😒
      • alessa28 Re: płaczę 28.12.20, 23:06
        forma-lina napisała:

        > U mnie też będzie jedno. Późno się córka urodziła, na początku nie chciałam dru
        > giego dziecka. Teraz żałuję, w styczniu kończę 44 lata więc już po ptakach. Żal
        > mi, że młoda będzie jedynaczką, ja mam siostrę i wiem, ile bym straciła gdyby
        > jej nie było. Mam moralniaka, już się z tym pogodziłam ale czasami mnie dopada
        > taki żal do samej siebie. Trzymaj się, zrobiłaś wszytko co mogłaś. Na niektóre
        > rzeczy nie mamy wpływu, chociaż ja miałam 😒
        >
        Głupie gadanie po ptakach. W wieku 44 lat spokojnie można mieć dziecko zwłaszcza kolejne.
        Jeśli nie ma i nie było problemów z płodnością, kobieta miesiączkuje i ma owulacje to serio nie wiem o co ci chodzi..
        To ze ty nie chcesz nie znaczy że inni nie mogą, tyle w temacie
          • milupaa Re: płaczę 29.12.20, 00:36
            Ja mialam więcej niż 44 gdy urodziłam. Ale pewnie tak było mi pisane 🙂. W każdym razie nie jest to jeszcze za późno na dziecko.
            • mamawojtuska79 Re: płaczę 29.12.20, 18:59
              a nawet i później niż 45 lat. Ja robiąc drzewo genealogiczne odkryłam że moja prababcia (z którą z resztą miałam rewelacyjny kontakt, mieszkała w naszym domu) urodziła się gdy jej mama miała 47 lat a tata 35, była ostatnim urodzonym dzieckiem z tego małżeństwa. Oboje rodzice dożyli jej ślubu. Prababcia też z resztą urodziła ostatnie dziecko po czterdziestce. I to nie był jakiś drastyczny przykład późnego macierzyństwa w moim drzewie genealogicznym bo nawet i zdarzyła się 50latka, o dziwo również dożyła ślubu ostatniego dziecka. A największym hitem był mój przodek żyjący w pierwszej połowie XIX wieku, któremu urodziło się 21 dzieci, w tym 5 dzieci w przeciągu dwóch lat (bliźniaki w styczniu, kolejne dziecko w grudniu i kolejne bliźniaki rok później, dodam jeszcze że dzieci przeżyły i osiągnęły pełnoletność).
      • sofia_87 Re: płaczę 29.12.20, 10:04
        Jeśli chcecie i możecie mieć kolejne to przecież nic nie stoi na przeszkodzie.
        Ja pierwsze dziecko rodzilam w wieku 29, ale ani podczas porodu ani wcześniejszych wizyt nie widziałam wielu kobiet w moim wieku, były panie 30++ i 40+
        • forma-lina Re: płaczę 29.12.20, 11:34
          Trochę się boję, do tego wieku jeszcze trzeba doliczyć 25 lat, aby to dziecko wychować i wykształcić. Zrobi się 70, możemy nie dożyć, pewnie będzie krucho ze zdrowiem i finansami. Emerytury głodowe zapowiadają.
    • magdallenac Re: płaczę 28.12.20, 22:55
      Wysyłam wirtualne uściski- my też mamy tylko jedną i więcej już nie będzie. Wiem, że to żadne pocieszenie, ale młodej kupiliśmy kota.
    • ajriszka Re: płaczę 28.12.20, 23:01
      Współczuję sad
      Czy adopcja wchodzi w grę?
      Nie wszystkie dzieci mają rodzeństwo, nie wszystkie mają rodziców, nie wszystkie rodzą się zdrowe...
      Życie.
      Pozostaje pogodzić się z tym co dał/nie dał los...i po prostu żyć.
    • alfa36 Re: płaczę 28.12.20, 23:06
      Przykro mi. Musisz sobie wytłumaczyć i znaleźć pozytywy, bo się zadręczysz. Sama mam jedynaka, bo zachorowałam w ciąży a potem długo bałam się nawrotu plus skutki uboczne dały znać. Żartobliwie powtarzam sobie, że w kolejnym życiu nadrobię. A synowi powtarzam, że pomogę przy dzieciach 😉Często żałuję, że nie zawalczyłam, no ale nie zawalczyłam. Stało się i się nie odstanie. Ty walczyłaś, nie masz sobie nic do zarzucenia. Smutek minie.
    • rb_111222333 Re: płaczę 28.12.20, 23:06
      Przytulam. Być może niedługo będziemy w takiej samej sytuacji, na razie jeszcze nie zrezygnowaliśmy. Na pewno będzie mi przykro, jak Tobie dzisiaj, ale mimo wszystko są plusy takiego rozwiązania.
    • magata.d Re: płaczę 28.12.20, 23:08
      Nie płacz, choć wiem że to trudne. Masz córkę, wiec jest dobrze, ciesz się z tego.
      Ja mam jedno i, tak jak któraś tu już pisała, nigdy nie zdecydowałam się na drugie i czasem też trochę tego żałuję.
      Ile masz lat? Moja koleżanka po długich staraniach urodziła w wieku 38 lat, cieszyła się bardzo, ale trochę żałowała że więcej nie będzie mogła. Za 4 lata, niespodziewanie urodziła kolejne, za następne 4, ku jeszcze większemu zaskoczeniu - trzecie.
    • asia_i_p Re: płaczę 28.12.20, 23:20
      Komu masz truć, jak nie nam. Bardzo współczuję. Oby wam się udało zbudować szczęśliwe życie rodzinne na tym, co macie. Ale macie prawo się buntować i żałować.
    • cichadziewuszka Re: płaczę 28.12.20, 23:30
      Bardzo mi przykro, niestety trudno mi znaleźć słowa pocieszenia. Płacz, jeśli tego potrzebujesz, wcale nie musisz brać się w garść, daj sobie czas żeby ukoić smutek i żal.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka