29.12.20, 11:51
Wyszłam przed dom zapalić i wiatr łeb urywa. Po ulicy latają suche liście i gałązki. Dobrze, że przynajmniej ciepło i piękna pogoda smile
Obserwuj wątek
    • bulzemba Re: halny 29.12.20, 12:07
      Dziwne. Nie czuje. A zwykłe czuję się jak naćpana gdy halny wieje...
    • lot_w_kosmos Re: halny 29.12.20, 12:08
      NA Lubelszczyźnie wieje właśnie od nocy coś na kształt halnego właśnie big_grin
      • jasnoklarowna Re: halny 29.12.20, 16:16
        Potwierdzam, przed samym południem na obwodnicy Lublina zawiało mnie na barierki. Dobrze że nic nie jechało za mną i obok, bo centymetry mnie dzieliły. Czasami wiało mocno, ale aż tak to nigdy☹️
    • simply_z Re: halny 29.12.20, 12:19
      tak, pieknie dzis.
    • andaba Re: halny 29.12.20, 12:24
      Wieje, cudnie jest, dwa wsady prania już mi dziś wyschnęły.
    • mashcaron Re: halny 29.12.20, 12:33
      U mnie tak wiało przedwczoraj. Ale przy tym lało na zmianę z gradobiciem, więc niezbyt pięknie:p
    • iks.01 Re: halny 29.12.20, 13:21
      Palisz , a zastanawiasz się nad tym co będzie za 20, 30 lat? Wtedy kiedy już na spokojnej emeryturce człowiek chciałby sobie trochę pożyć, raczysko płuc odbiera życie.
      Mój Tata chciał żyć. Bardzo. Mawiał: "wszystko mam, tylko zdrowia mi brak".
      I tak, miał: ogromny dom z ogrodem, rodzinę, żonę.
      • iks.01 Re: halny 29.12.20, 13:23
        A i nawet sporą emeryturę. Wszystko miał oprócz zdrowia.
      • mashcaron Re: halny 29.12.20, 13:25
        To jest wątek o pogodzie, nie o twoim ojcu. Nie wystarczy ci te 50 wątków które założyłaś?
        • malgosiagosia Re: halny 29.12.20, 15:51
          mashcaron napisała:

          > To jest wątek o pogodzie, nie o twoim ojcu. Nie wystarczy ci te 50 wątków które
          > założyłaś?


          Ma racje. Przypominania, ze palenie zabija, nigdy dosc. A 50 watkow o ojcu miala prawo zalozyc. Nie musialas czytac.
          • mashcaron Re: halny 29.12.20, 15:56
            Wydaje mi się że każdy palacz sobie zdaje sprawę z tego że palenie szkodzi. Wątek nie jest o tym.
            • malgosiagosia Re: halny 29.12.20, 16:06
              mashcaron napisała:

              > Wydaje mi się że każdy palacz sobie zdaje sprawę z tego że palenie szkodzi. Wąt
              > ek nie jest o tym.


              Moze zdaje sobie sprawe, ale konkretny przyklad smierci palacza na raka pluc, przedwczesnej smierci, robi wieksze wrazenie.
              • mashcaron Re: halny 29.12.20, 16:09
                Taak, ogromne wrażenie zrobi opis śmierci jakiegoś nieznanego człowieka..
                • malgosiagosia Re: halny 29.12.20, 16:16
                  Czyli, zebys przestala palic, musi ktos w Twojej rodzinie umrzec na raka pluc z powodu palenia?
                  Smierc milionow nieznanych Ci palaczy nie robi wrazenia?
                  • mashcaron Re: halny 29.12.20, 17:29
                    Ja akurat przestałam palić jak zaszłam w ciążę, wcześniej śmierć milionów nieznanych mi palaczy nijak nie pomogła mi rzucić palenia. Bo mechanizm uzależnienia po prostu tak nie działa. Gdyby działał, to koncerny tytoniowe, alkoholowe, przemytnicy i dilerzy narkotyków poszliby z torbami a z tego co wiem to mają się dobrze.
                    • malgosiagosia Re: halny 29.12.20, 18:17
                      mashcaron napisała:

                      > Ja akurat przestałam palić jak zaszłam w ciążę,

                      Ciekawe dlaczego? Skad taki pomysl? Czyzbys slyszala, ze jakims nieznanym Ci palaczkom palenie w ciazy zaszkodzilo? Czy moze lekarz Ci powiedzial?
                      • mashcaron Re: halny 29.12.20, 18:36
                        To po prostu było dla mnie wystarczającą motywacją. Szkodzenie własnemu dziecku to coś, co robi na mnie większe wrażenie niż martwi, nieznani mi ludzie z którymi nic mnie nie łączy. Ale przecież dla wielu kobiet nawet ciąża nie jest wystarczającą motywacją do rzucenia palenia ( czy jakiegokolwiek innego nałogu), co widzę na co dzień. Mam sąsiadkę z dwójką małych dzieci + wysoka ciąża i widzę ją codziennie z fajką w ustach. Może jej opowiem historię jak to ktoś gdzieś zmarł na raka płuc w podeszłym wieku, to ją przekona do rzucenia wink l
                        • malgosiagosia Re: halny 29.12.20, 18:53
                          mashcaron napisała:

                          > To po prostu było dla mnie wystarczającą motywacją. Szkodzenie własnemu dziecku
                          > to coś, co robi na mnie większe wrażenie niż martwi, nieznani mi ludzie z któr
                          > ymi nic mnie nie łączy.

                          Czyli matka powinna rzucic palenie bo jest w ciazy, a ojciec? Niech pali?
                          • mashcaron Re: halny 29.12.20, 19:53
                            Ojciec nie ma dziecka w brzuchu,nie wiem czy ci to czasem nie umknęło :p
                            • malgosiagosia Re: halny 29.12.20, 20:07
                              mashcaron napisała:

                              > Ojciec nie ma dziecka w brzuchu,nie wiem czy ci to czasem nie umknęło :p

                              A ja myslalam, ze Tobie umknelo, ze jest ojcem Czyli skoro nie ma dziecka w brzuchu, to juz moze palic? Nie wyobrazam sobie niepalacej matki bo ciaza i jednoczesnie palacego ojca.
                              Ciaza nie jest najlepszym czasem do rzucenia palenia. To jest duzo za pozno, chociaz lepiej pozno...

                              Odbieglysmy od tematu wiec powtorze. Uwazam, ze dobrze jest przypominac ludziom, ze palenie zabija.
                              • mashcaron Re: halny 29.12.20, 20:46
                                A ja uważam że niedobrze jest traktować rozmówcę jak potencjalnego idiotę który nie zdaje sobie sprawy z tego faktu.
                                No i też niedobrze jest nie znać mechanizmów uzależnień skoro już się chce nawracać ludzi na dobrą drogę. Gdyby do rzucenia palenia, picia czy ćpania wystarczyła historyjka...
                                • malgosiagosia Re: halny 29.12.20, 21:33
                                  mashcaron napisała:

                                  Gdyby do rzucenia palenia, picia czy ćpania wystarc
                                  > zyła historyjka...

                                  Czasem wystarczy historyjka. Nigdy nie wiesz co na kogo i kiedy zadziala.
                                  • mashcaron Re: halny 30.12.20, 07:45
                                    Ilu palaczy wyleczyłaś z nałogu historyjką?
                                    • malgosiagosia Re: halny 30.12.20, 13:46
                                      mashcaron napisała:

                                      > Ilu palaczy wyleczyłaś z nałogu historyjką?

                                      Sama sie wyleczylam historyjka. I znam jeszcze dwoje palaczy, ktorzy po historyjce (innej) rzucili nalog.
      • cylicja Re: halny 29.12.20, 13:28
        Ale wątek jest o halnym, jak zechcę pogadać o fajkach, dam ci znać.
        • pani_tau Re: halny 30.12.20, 14:56
          Przypomniała mi się scena z filmu "Sierpień w hrabstwie Osage":
          Córka (Julia Roberts) do matki (Meryl Streep)
          -Nie powinnaś palić.
          -A jest ktoś, kto powinien???
    • beata985 Re: halny 29.12.20, 13:27
      A ja się zastanawiam dlaczego po przebudzeniu drugi dzień boli mnie głowa....
      Dzień zaczynam od apap...nie znoszę wiatru...
    • esperantza Re: halny 29.12.20, 13:27
      No to zazdroszczę i temperatury (w W-wie +4) i ładnej pogody (pada cały dzień). Jest paskudnie
    • leia33 Re: halny 29.12.20, 15:37
      Do bani taka pogoda. Sto razy wolę mróz i śnieg. Dziś cały dzień kiblujemy w domu, ciemno jak w studni, jeszcze trochę i zwariuję z braku słońca.
    • jolie Re: halny 29.12.20, 17:33
      Cóż, halny w grudniu zwiastuje brak zimy przynajmniej przez najbliższe dwa tygodnie, ale ja lubię, gdy tak wieje, bo jakość powietrza jest w tych dniach idealna. A przez ponad dwa tygodnie w grudniu w Krakowie było fatalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka