hexella Re: Wampir w domu 04.01.21, 21:28 O, wreszcie chyba mogę się przestać martwić, bo już doszłam do wniosku, że coś z moimi synami jest nie tak. A tu widzę całe pokolenie Moi panowie budzą się ok14-15. Na śniadanie schodzą ok 16 wraz z nastaniem zmroku. Potem idą sobie gdzieś, coś tam nawet uprawiają, sporty jakieś czy kontakty z istotami żywymi. Potem wracają i do rana drą paszcze przy kompach. W nocy żerują (rano widzę ślady), zażywają prysznica (rano zbieram z podłogi ręczniki) i ... bawią się z kotem, bo słyszę jak w nocy galopuje po schodach . Dziwne jakieś nastały zwyczaje Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Wampir w domu 05.01.21, 02:15 U nas to tylko ja jestem wampirem, właściwie, to tylko polkrwistym- późno chodzę spać i wcześnie wstaję. Syn świątek, piątek wstaje ok szóstej, idzie spać o dwudziestej trzeciej. Taki ma zegar cały rok. Zdalna nauka zawsze była od ósmej, konsultacje od siódmej , w klasie 16 osób- więc nieaktywnego ucznia łatwo zauważyć. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Wampir w domu 05.01.21, 08:18 Wczoraj oglądałam jakiś film, a tu po północy wparowuje mój 8-latek. Myślałam, że dawno śpi (o 10 wygoniłam do łóżka.) A ten do 12 czytał... Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Wampir w domu 05.01.21, 13:06 Ostatnio w niedzielę, młoda skończone 13 lat, ja wchodzę przed 15 do jej pokoju, ciemno, a ona śpi twardo. Za to spać chodzi ok. 12. No i to jedzenie, wszystko jest dla niej niejadalne. Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: Wampir w domu 05.01.21, 13:09 U mnie w domu było tak: Jak będiesz mieszkać u siebie, to będziesz sobie chodziła spac o której chcesz i wstawać o której chcesz. Mieszkasz u mnie, to masz się dostosować - i nie było dalszej dyskusji, dlatego nie bardzo rozumiem, jak to jest możliwe, że nastolatek robi niejako co chce. Zawsze zadziwiało mnie takie zjawisko. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wampir w domu 05.01.21, 13:48 A ja myślałam, że dziecko mieszka w swoim rodzinnym domu. I że jest u siebie (stosunki własnościowe akurat pominę, bo bywają różne, można mieszkać na przykład w mieszkaniu komunalnym, wtedy nikt nie jest dosłownie w swoim domu). I oczywiście zasady współżycia z domownikami są istotne i dlatego nocne pieczenie/gotowanie/nocne kąpiele i inne aktywności generujące hałas nie zawsze są możliwe, a po sobie trzeba ogarniać (stąd ciut mnie dziwi dostosowywanie pór posiłków do wampira albo zbieranie za wampirem ręczników w łazience), ale budowanie poczucia, że dziecko nie jest u siebie mnie dziwi co najmniej tak samo. Dopóki dziecko nie zawala na swoją szkodę niczego, jakie to ma znaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Wampir w domu 05.01.21, 22:01 Ja i mąż chodzimy spać z kurami, a dla naszej młodej szczyt aktywności to późne godziny nocne. Czasami dochodzą nas jakieś odgłosy z kuchni, muszę jednak przyznać, że rano kuchnia jest idealnie wysprzątana i często czekają na nas różnego rodzaju muffinki na śniadanie Odpowiedz Link Zgłoś
joanna05 Re: Wampir w domu 05.01.21, 13:55 A ja się zagadzam z danielą34 - dziecko jest u siebie tak samo, jak rodzice. Dopóki nie hałasuje po nocach i nie zawala swoich obowiązków może sobie spać w dowolnych godzinach. Nie mój problem, poza tym, że czasem tęsknię za kontaktem. Nikt się nie musi jednak na siłę dostosowywać do moich godzin aktywności - ich życie, ich sen, ich pory posiłków. Zwłaszcza, że mam prawie dorosłe lub całkiem pełnoletnie dzieciaki. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wampir w domu 05.01.21, 14:03 Widzisz, ja myślałam w naiwności swojej, że dziecko to jest bliski człowiek, którego się kocha i nie sprzedaje mu się tekstów: "Dopóki mieszkasz w moim domu..." tylko raczej: "Tu zawsze będzie Twój dom." Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Wampir w domu 05.01.21, 14:11 To nie jest naiwność. Tak powinno być w dobrej rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_s Re: Wampir w domu 05.01.21, 14:32 Prawda, ale też rozumiem rodziców, którym puszczą w pewnym momencie nerwy na wampirzenie dziecka, nawet bliskiego pełnoletności. Wampir czytający w pokoju i będący cicho, ok. Jednak już taki hałasujący, gotujący po nocy/nad ranem- jak to sobie wyobrażasz w mieszkaniu? Przecież tak nie idzie się wyspać, a niestety, człowiek niewyspany=człowiek wkurzony. Sama mam dziwny rytm dobowy, jestem wampirem, ale rany, to nie zwalnia z empatii i pomyślunku. W nocy wybieram tylko ciche aktywności- czytanie, film/serial z napisami i minimalna głośność, nie tłukę w gary itp. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wampir w domu 05.01.21, 15:02 A nie, to wyraźnie zaznaczam, że wampir wampirem, a cudzy sen cudzym snem i jeśli komuś przeszkadza hałas to nie ma uproś. Wampirzyć można tylko po cichu. Natomiast "puszczone nerwy" mogą usprawiedliwiać niejeden dżihad ale nie powinny prowokować do takich słów. Bo to się potem mści w różnych skrajnych sytuacjach życiowych. Nie piszę tego z pozycji autorytetu wychowawczego tylko z pozycji osoby, która czasem widzi skutki takich słów. Nawet zresztą w bliskim otoczeniu. Też dziewczyna usłyszała "dopóki mieszkasz w moim domu" no to zmieniła dom w dniu 18-tych urodzin na dom bardzo niefajnego faceta. I teraz ciężko ją przekonać, że może wrócić, mimo że dla dobra swojego i dziecka powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Wampir w domu 05.01.21, 14:30 Nigdy nie wyskoczyłam z tekstem : "dopóki mieszkasz w MOIM domu". Kilka razy awaryjnie użyłam tekstu, że "dopóki odpowiadam za Ciebie, to...". Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: Wampir w domu 05.01.21, 14:38 la_mujer75 napisała: > Nigdy nie wyskoczyłam z tekstem : "dopóki mieszkasz w MOIM domu". > Kilka razy awaryjnie użyłam tekstu, że "dopóki odpowiadam za Ciebie, to...". > Teraz są inne czasy. Ale kiedyś było inaczej. Na pewno słyszałaś nie raz: jak ci się niepodoba to sie wyprowadz, czy jesteś niewdzięczna, jesteś niemiła, leniwa i jesteś cholerną gówniarą i masz nie pyskować. W latach 80 i 80 to był standard, słyszałam to mnóstwo razy, dlatego w głowie mi się nie mieści, że nastolatka no śpi w dzień a w nocy buszuje po pokojach. Mnie by chyba rodzice wówczas wydziedziczyli albo oddali. Zartuję tu. Ale na serio u mnie to było nie do pomyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Wampir w domu 05.01.21, 14:46 Oczywiście, że słyszałam ten tekst. Wqrwiał mnie nieprzeciętnie. I dlatego sama go nie użyję! Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Wampir w domu 05.01.21, 22:06 Nigdy w życiu nie słyszałam takich tekstów od rodziców- urodziłam się w 78, a rodzice odnosili się zarówno do mnie jak i siostry z ogromnym szacunkiem, nawet, kiedy sprawiałyśmy kłopoty i postępowałyśmy nie do końca po ich myśli. Mama potrafiła się wkurzyć i coś tam pogderać, ojciec nigdy nie podniósł na nas głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: Wampir w domu 05.01.21, 14:43 Też mi się tak wydaje, że tak powinno być. U mnie padały takie słowa, jak się niepodoba to się wyprowadz, albo: powiniśćie być wdzięczni za wychowanie. Ale najgorsze było jak się rodzice nie odzywali do mnie. To potrafiło się ciągnąć wiele tygodni, zależy któremu podpadłam. Chyba już bym wolała lanie dostać, byłoby po krzyku. A tak to bardzo niekomfortowo się czułam. Żeby nie było nie pochodzę z alkoholowej rodziny, żyjącej w melinie czy z rozbitego dobul. Normalna rodzina lat 80, średni standard życia, mieszkanie w prlowskim bloku, oboje rodzice razem, oni, my, czyli rodzeństwo, brak używek, zdrad. Czasem po latach dziwię się, dlaczego oni się tak zachowywali. Czy wtedy był taki model wychowania "zamknij się, my wiemy lepiej co dla ciebie dobre, nie wychylaj się i nie miej swojego zdania", czy to też ja tak trafiłam. Teraz, z tego co obserwuję inaczej chowa się dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Wampir w domu 05.01.21, 21:46 Wybacz, ale Twoje obserwacje z dzieciństwa nie są standardem wychowawczym lat 80. ubiegłego wieku. Też pochodzę ze zwykłej rodziny o średnim standardzie, mieszkaliśmy w bloku itd. Ale nigdy nie usłyszałam, że mam się zamknąć, że jak mi się nie podoba to mam się wyprowadzić, że to jest ICH dom więc mam się dostosować do wymogów rodziców, czy też tekstu, że mam być wdzięczna za wychowanie, a już nieodzywanie się rodziców bo coś źle zrobiłam O_O to dla mnie abstrakcja (dlatego "ciche dni" w małżeństwie dla mnie to tylko anegdoty i skecze, a nie realna sytuacja ;P ) Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Wampir w domu 05.01.21, 22:12 Rocznik 84, blok z PRL, sredni standard, jedynaczka. Zero takich tekstów. Dlatego to dla mnie taki kosmos, a "tu zawsze będzie twój dom"- oczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Wampir w domu 05.01.21, 21:58 Bardzo serdecznie Ci takiej tresury współczuję, moja nastolatka nie jest puszczona samopas, ale bardzo szanuję jej potrzeby i kompletnie odmienną od mojej, osobowość i charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Wampir w domu 05.01.21, 22:12 Ale mój młody jest u siebie. Bo niby kto inny po nas ma dziedziczyć? Nie toczę bojów o bzdury. Ma określony zakres obowiązków i praw. To, że ja jestem raczej skowronkiem, to moja sprawa. Inna rzecz, że śpię, jak zabita i niewiele mnie budzi. Jeśli zacząłby zakłócać nocną ciszę, to poniósłby konsekwencje. Ale jeśli o trzeciej nad ranem musi zjeść rybę w cieście, to mi to obojętne. Inna rzecz, że pory karmienia mają podobne z moim chłopem i zazwyczaj razem buszują w kuchni. Ja korzystam na tym i tyle, że, jeśli muszę wstać o 4:30, to zazwyczaj czeka na mnie kawa i jakieś wypasione śniadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
stara-a-naiwna Re: Wampir w domu 05.01.21, 14:12 o matko przerażające to jak sie można przestawić ; rozregulować ja mam młodsze dzieci (5 i 7) i przez to, ze oni rano wstawać nie musieli (bo zamiast do szkoły i przedszkola na 8.00, lekcja zdalna na 10.00) zaczynali się kłaść zamiast o 20.00 /21.00 o 22.00... my się potem kładliśmy coraz później (bo się wszystko przesóało) i wstawaliśmy później .- mam nienormowany czas pracy i zaczynam (prawie) kiedy chcę. Aż po około mieisącu coraz gorszego rozjechania powiedziałam dość! jak nie będziecie umyci, po kolacji w łóżkach to nie słuchacie audiobuków na dobranoc - koniec bajki jest o 21.15. I tego pilnujemy. I oni też wiedzą, ze to ich dedline. Ale tak się da pewnie z młodszymi dziećmi.... Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Wampir w domu 05.01.21, 14:24 U nas w domu - też dwa wampirki grasują, ale dosyć cicho, bo inaczej by nie dożyły do następnej nocy Mam problemy z zasypianiem, mega czuły sen, więc gotowanie, tłuczenie garami po nocy nie ma prawa się odbywać. Moi mają prikaz- do 24 wolno im się szwendać po chałupie, potem ma być cisza. I o 11.00 najpóźniej mają wyłazić ze swoich pieczar. W zasadzie - świetnie ich rozumiem. Sama tak funkcjonowałam jako nastolatka i studentka. Po szkole, po zajęciach była drzemka, a potem dopiero zaczynałam żyć. A pracę magisterską pisałam w cyklach : cały dzień, cała noc, potem przerwa (powrót do normalności), a potem znowu cały dzień i cała noc do np. 7 rano. Potrafię caly dzień się snuć , a wieczorem- pstryk - coś mi się przełącza i mogę szaleć. Mąż to z tych skowronków, ale taki się zrobił na stare lata Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wampir w domu 05.01.21, 14:57 Ja jestem sową od zawsze. Do dziś pamiętam ekstremalną sytuację. Dzień przed egzaminem z prawa konstytucyjnego zaczęła mi się kocić kotka (7 kociaków perskich). Rodziła całą noc. Ja czekałam ucząc się. Skończyła o 7.00, ja miałam egzamin na 10.00, nie poszłam spać w ogóle. Dostałam 5 Odpowiedz Link Zgłoś
la_mujer75 Re: Wampir w domu 05.01.21, 16:38 Mnie się zdarzyło raz pójść na egzamin po nieprzespanej całej nocy. Miałam z logiki u profesora, o którym krążyły legendy. Zdarzali się tacy, co do V roku bujali się z tym egzaminem. Źle wyliczyłam sobie czas potrzebny na naukę. To był koniec I roku, siedem rocznych egzaminów. Nie miałam doświadczenia. Egzamin miałam w środę. W poniedziałek jeden kolos, we wtorek drugi kolos. I dopiero we wtorek wzięłam się za naukę. Uczyłam się do 8 rano. Przed salą egzaminacyjną wyglądałam tak, że wszyscy się mnie pytali o zdrowie Zdałam. Na 4 ! Wracając z egzaminu, normalnie tańczyłam na ulicy Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: Wampir w domu 05.01.21, 16:52 Nastolatki mogą wreszcie funkcjonować zgodnie ze swoim zegarem domowym. Mają przesunięte pory czuwania i snu względem dorosłych o ok. 2-3 godziny, dlatego tak lubią późno zasypiać i się budzić. U mnie dzieci małe, a pory snu i czuwania też nam się przesunęły. Ale czemu się dziwić, jest tak ponuro i ciemno, że ledwo można odróżnić dzień od nocy. Syn kilka dni temu zapytał ojca, który wstał rano, żeby jechać załatwić cpśna mieście, dlaczego wychodzi w nocy. Była 7 rano. Za oknem ciemno. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Wampir w domu 05.01.21, 23:59 no to ja mam jakiegos mutanta, bo chodzi spac o 22, co juz jest progres, bo chodzil o 21 (eyeroll), wstaje do szkoly o 6 rano, nawet jak ma on-line... rzeczywiscie kapiele, raczej prysznice, 2 razy dziennie po pol godzinie, i to po 2 godzinnym treningu plywackim, pletwy i skrzela mu niedlugo wyrosna. nie gotuje, nie piecze, ale JE, caly czas JE: przed obiadem o 18, zjadl pol blachy ciasta z borowkami, pozniej obiad, po obiedzie pol litra mleka czekoladowego pelnego wypil i o 21:30 tlukl sie po kuchni, bo platki sobie robil. JA caly czas gotuje, i zakupy robie i nigdy zarcia w domu nie ma. odkurzacz... 16lat, czy jest szansa, ze znormalnieje i zacznie sie zachowywac jak przystalo na nastolatka? Odpowiedz Link Zgłoś
magia Re: Wampir w domu 06.01.21, 00:39 moj 16-latek wlasnie poszedł się kapac bo postraszylam, ze wode odetne. No zaraz syLag mnie.. Odpowiedz Link Zgłoś