Dodaj do ulubionych

Podsłuchałam...

05.01.21, 16:38
Jak moje dziecko mówi do zawsze niezdecydowanego, odpowiadającego w stylu "mnie to obojętne", "jak uważasz", "zrób, jak chcesz, ja się dostosuję". A powiedziało mniej więcej tak:
- No ale musisz podejmować decyzje, bez tego się nie da, kto ma wiedzieć, jaki film wolisz obejrzeć, tylko ty to wiesz, nie możesz zawsze mówić, że ci to obojętne.

To tak a propos ostatnich wątków wychowawczych.
Mam nadzieję, że nie tylko poucza, ale też stosuje wink
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 16:52
      Gdy mi ktos mowi, ze jest mu cos tam obojetne, zawsze mam przed oczami pewna stara kryminalistke z powybijanymi zebami i naderwanym uchem - to byla postac (wrecz POSTAC!), OMG ... Ex-prostytutka, burdel mama, meliniara, amazing persona - w jakims sensie uosobienie warszawskiej Pragi pewnego okresu, eh ... Anyway, ona zwykla mawiac "gdyby bylo wszystko jedno, to by sie krawat na xuju nosilo" wink
      Nie, nie, nie sugeruje cytowania "mojej" kryminalistki Twojemu dziecku, tak tylko potruchtalam sciezka wspomnien ... smile Cheers.
      • kosmos_pierzasty Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:10
        big_grin
      • ola_dom Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:28
        bi_scotti napisała:

        > zwykla mawiac "gdyby bylo wszystko jedno, to by sie krawat na xuju nosilo" wink

        Moja cioteczna babcia miała taką wersję:
        Jak by było wszystko jedno, to by się ludzie w twarz nie całowali.
        • alina460 Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:30
          Tekst burdelmamy wygrywa smile smile smile
          • ola_dom Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:33
            alina460 napisała:

            > Tekst burdelmamy wygrywa smile smile smile

            Bo ten od mojej babci to jest wersja do wykorzystania przy dzieciach wink
    • turzyca Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:12
      Ale w sumie dopóki komuś to faktycznie obojętne i będzie zadowolony z każdej wybranej opcji, to czemu ma nie mówić, że mu wszystko jedno? To też jest metoda. Znam ludzi, którzy praktykują to do tego stopnia, że jak im naprawdę wsio rawno, a wybór podjąć trzeba to wyciągają podręczny generator liczb losowych. Muszę przyznać, że to użyteczna strategia, podłapałam i rzucam monetą.

      Problem zaczyna się dopiero, gdy ktoś tylko twierdzi, że mu wszystko jedno, ale marudzi na wybór.
      • janja11 Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:17
        Ale zwykle powinno się mieć swoje zdanie. A autorka pisze, że temu dzieciakowi zawsze "wszystko jedno".
      • srubokretka Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:25
        >To też jest metoda. Znam ludzi, którzy praktykują to do tego stopnia, że jak im naprawdę wsio rawno....

        Gdyby moj maz mial inne podejscie, to bylibysmy dawno po rozwodzie. Mysle, ze swojego zawodu tez nie moglby wykonywac. On zarabia na byciu kameleonem.
      • ola_dom Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:30
        turzyca napisała:

        > Problem zaczyna się dopiero, gdy ktoś tylko twierdzi, że mu wszystko jedno, ale marudzi na wybór.

        "Podejmij za mnie decyzję, ale taką, żeby mi się podobała".
        I obawiam się, że to najczęściej właśnie na tym polega. A niezmiernie rzadko, że komuś naprawdę wszystko się podoba i pasuje.
        • triismegistos Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 22:18
          ola_dom napisała:
          >
          > "Podejmij za mnie decyzję, ale taką, żeby mi się podobała".
          >
          >

          Mój mąż był w tym specjalistą. Był.
      • boogiecat Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:56
        Team turzyca- znam z bliska takiego czlowieka. W waznych sprawach doskonale wie czego chce, w ogromnej wiekszosci reszty jest zadowolony w kazdym przypadku. Dla mnie no problemo. To nie jest rownoznaczne z brakiem wlasnego zdania.
        • gulcia77 Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 21:43
          Ale to jest dobra życiową strategia. Nie traci się czasu i nerwów na pierdoły. Chyba sama mam podobnie. W generaliach jestem twarda i nieustępliwa. Ale z zasady nie toczę bojów o głupoty. Na zasadzie "synu, masz być zalogowany na lekcji o ósmej, a że będziesz niewyspany, mam to w nosie. Twój własny wybór."
    • janja11 Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:32
      Wersja kolejna
      Gdyby wszystko było jedno to by gó,..o było miód
      • cisco1800 Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 19:53
        Moja mama tak mawiała, w uproszczonej wersji: wszystko jedno to jest gówno miód smile ja czasem też tak mówię
    • ola_dom Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:38
      kosmos_pierzasty napisała:

      > - No ale musisz podejmować decyzje, bez tego się nie da, kto ma wiedzieć, jaki
      > film wolisz obejrzeć, tylko ty to wiesz, nie możesz zawsze mówić, że ci to obojętne.

      Ale tak przede wszystkim - gratuluję potomka smile
      Raczej rzadkie podejście w młodym wieku.
      • kosmos_pierzasty Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:47
        Dziękuję smile Też się ucieszyłam, ale wiesz, od deklaracji jeszcze jest droga do pokonania zazwyczaj wink
      • srubokretka Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 17:50
        W moim otoczeniu wprost przeciwnie. Kazde dziecko stawia na swoim i jest wieczna klotnia. Efekt po kilku latach: kazde lapie za komorke i idzie zyc w swoim swiecie, gdzie wybor nalezy do niego. Nie ma miejsca na kompromisy.
        • bi_scotti Re: Podsłuchałam... 05.01.21, 18:03
          srubokretka napisał:

          > Nie ma miejsca na kompromisy.

          No bo tzw. "chodzenia na kompromis" wink to czlowiek w sumie uczy sie cale zycie, eh ... Wiekszosci ludzi naprawde ciezko jest sie pogodzic z tym, ze compromise = troche happiness + troche unhappiness dla kazdej ze stron - nikt nie jest 100% "wygranym". To sie jakos tam kloci (dla wielu) z sensem podejmowania dyskusji. A jednak sens jest - owo spotkanie sie in the middle smile Trudna sztuka ale warta ciaglej nauki. Tego np. uczy szkola przez sam fakt kreowania spolecznego zycia nieletnim. Dlatego zreszta ten czas spedzny samotnie online moze sie okazac tak trudny do zrekompensowania w przyszlosci. Life.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka