Dodaj do ulubionych

System naczyń połączonych

17.01.21, 21:30
Zamknięte restauracje, bary, hotele...oraz stołówki szkolne.
Znajomego hurtownia warzyw i owoców ledwo zipie - nie ma kto od niego kupować.
Kuzyn mojego tescia stał 2 doby na rynku we Wrocławiu z kapustą...wrócił ze wszystkim. Nic nie poszło. Nie ma kupujących. Tam sporo zakupów to byli tez Niemcy. To je pół roku jego pracy...
Nie działaja puby, kluby, restauracje - moj kuzyn taksówkarz praktycznie nie zarabia.
Znajomi zamykają restauracje, inni zamkneli w listopadzie.
Znałam jedną osobę którą umarła na covid..ale za chwile okaże sie ze duzo wiecej będę wspominać ofiar lockdownu.
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 21:43
      Tak. Zgadza się.

      Turystyka. To również nie są wyłącznie właściciele hoteli i pensjonatów. Czy właściciel stoków.

      Panie sprzątające i recepcjonistki, Pralnie, kucharze i kelnerzy, dostawcy żywności-producenci, hurtownia, w końcu osoby dostarczające , kierowcy busów obsługujących turystów, taksówkarze, firmy organizujące w hotelach szkolenia....itd....
    • laura.palmer Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:08
      Czytałam dzisiaj artykuł na lokalnym portalu o problemach dostawców na giełdzie owocowo-warzywnej we Wrocławiu. Kientami były restauracje i hotele, a teraz nikt nie kupuje. Na fb ludzie komentowali, że handlowcy powinni przyjechać z tymi warzywami na jakieś większe osiedle i tam spróbować sprzedać, ale w artykule była mowa o ilościach typu tona ziemniaków czy dwie tony cebuli od jednego handlarza. Tego się nie da sprzedać stojąc gdzieś na osiedlu. sad
      • hanusinamama Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:12
        BO ludzie mają takie pojęcie...Poza tym tam sprzedaje producent. Nie ma wszystkiego, ma 1,2 góra 3 rodzaje warzyw....to ni jest stragan warzywno - owocowy. Ile taki wujek musiałby stać na osiedlu zeby sprzedać 400 km kapusty??
      • woman_in_love Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:19
        To niemozliwe. Goscie tych hoteli przeciez nadal jedza - w swoim domu. Zatem globalny popyt sie nie zmniejszyl, a wrecz zwiekszyl bo jak siedza na zdalnej to zra 3x wiecej. Po prostu ci spekulanci z gieldy najwyrazniej sa za leniwi lub za glupi by dostosowac swoje dzialania do zmian po stronie popytowej i zmian w zachowaniach nabywcow.
        • solejrolia Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:24
          A wesela, studniówki, przyjęcia, eventy itd?

          Poza tym Ja do restauracji na naleśniki z dżemem nie pójdę, tylko pójdę na wystawną kolację, żeby coś uczcić, najczęściej. Natomiast w domu te naleśniki są spoko daniem, najemcy się, i w dodatku wszyscy lubią.
        • laura.palmer Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:30
          Sprzedaż klientom indywidualnym wymaga zupelnie innej dystrybucji i większej liczby pracowników. Na giełdzie jeden facet sprzedawał tonę ziemniaków w godzinę. Policz sobie teraz ile potrzeba czasu, ludzi i pieniędzy, by sprzedać to samo stojąc na osiedlu, dowożąc do domów, czy handlując na osiedlowym bazarze.
          Aha i facet za kilogram ziemniaków dostawał 33 grosze, tak a propos "spekulantów z giełdy".
          • woman_in_love Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 07:24
            Sprzedaż klientom indywidualnym wymaga zupelnie innej dystrybucji i większej liczby pracowników.

            No właśnie o tym piszę: popyt się nie zmniejszył, jedynie producent nie chce / nie potrafi dostosować się do zmian. Ta większa liczba pracowników może natomiast być z tłumu sprzątaczek hotelowych, które się przebranżowi. Głosuję na Konfę, to wiem co piszę.
              • woman_in_love Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 10:36
                Niewidzialna ręka rynku na to pozwala i tak mówi, żeby tak zrobić: dostosować się do zmienionej struktury popytu.
                A jak nie chcesz i strzelasz focha, to giniesz. Źle zarządzane firmy, także spożywcze, muszą upaść. W to miejsce wejdą lepsze.
                • madami Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 11:03
                  Produkcja rolna to wielomiesięczny proces, nie da się tutaj elastycznie dostosować do popytu big_grin w szczególności, że ów popyt został sztucznie i znienacka ograniczony.

                  Uprawa rolna nijak się ma do handlu detalicznego, inne warunki i założenia, podobnie jak produkcja zwierzęca nie ma się do wyrobu kiełbasy.

                  Można tak powiedzieć rolnikowi, który np. uparcie uprawia rzodkiew gdy tymczasem popyt na rzodkwi regularnie spada ale nie on uparcie uprawia a potem nie ma jak sprzedać, wszyscy mówią - uprawiaj dajmy na to - kapustę- kapusta to hit na rynku wszyscy kupują kapustę, a on dalej tę rzodkiew i narzeka, że nie ma komu sprzedać. Możemy wtedy powiedzieć o złym zarządzaniu. Ale w przypadku pandemii zwyczajnie odcięto część branż od pracy i dochodu i potem słodkim głosikiem radzi się - przebranżowienie, elastyczność.... acha tylko na co w obliczu zamkniętej gospodarki? Jakie prognozy można tu poczynić? Czy rolnik z dnia na dzień ma szansę stać się informatykiem, inżynierem a może przetwórcą?

        • heca7 Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 23:37
          Goście hoteli może i jedzą w domach. Ale takie panie sprzątające co mają zrobić? Może stanąć u naszych drzwi oznajmiając , że skoro my do nich nie przyjechaliśmy to one posprzątają nam mieszkanie? Przecież tak łatwo w Polsce w dobie pandemii się przebranżowić. Z dnia na dzień. Po czym po trzech tygodniach rząd oświadczy radośnie, że jednak od jutra można wykonywać poprzedni zawód tongue_out A po kolejnych dwóch miesiącach oznajmi, że jednak nie big_grin
      • solejrolia Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:20
        To prawda! Jak ktoś ma handel hurtowy, to jest do takiego handlu przygotowany.I pewnych rzeczy nie przeskoczy.

        Ale
        tak zupełnie z drugiej strony, wiem że pogoda nie sprzyja bo mróz itd ale wczoraj mąż pojechał na rynek, sprzedających na całym wielkim placu było 15. A kupujących masa. Mąż stał do każdego sprzedającego w kilkuosobowej kolejce.
        ( Pojechał po ziarno dla drobiu, ale wiadomo że do domu też zrobił jakieś zakupy ,ale ile to trwało....).
          • te_de_ka Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 08:42
            Ale czy to, że na targu nie było sprzedawców ziemniaków nie wynika z faktu, że w tych dniach, gdy temperatury są mocno ujemne, sprzedający ziemniaki, jabłka itp. po prostu nie handlują na targu? Na moim targu w czasach przedkowidowych zawsze tak było, że w mrozy mało kto przyjeżdżał na plac i sprzedawał z auta. Sprzedający po prostu nie będą stać na mrozie wiele godzin i nie zabezpieczą towaru przez zamrożeniem.
            • tilijka123 Re: System naczyń połączonych 19.01.21, 11:13
              U mnie co roku w ferie zimowe na bazarku jest znacznie mniej sprzedających i kupujących. Do tego w ostatnią sobotę było masakrycznie zimno. Podejrzewam, ze w najbliższą sobotę sytuacja wróci już do normy i wszystkie stoiska będą otwarte.
        • madami Re: System naczyń połączonych 19.01.21, 11:19
          solejrolia napisała:

          > To prawda! Jak ktoś ma handel hurtowy, to jest do takiego handlu przygotowany.I
          > pewnych rzeczy nie przeskoczy.

          Ja bym powiedziała, że owszem przeskoczy ale... no nie jest w stanie zrobić tego z miesiąca na miesiąc. Produkcja bardzo często łączy się z wielomiesięcznym planowaniem i przygotowaniem, tego nie robi się z dnia na dzień i jak sprzedawca bluzek widzi, że bluzki zielone słabo się sprzedają więc zaczyna zamawiać u dostawcy niebieskie tak producent nie jest w stanie z dnia na dzień przestawić produkcję z zielonych na niebieskie. Ogólnie produkcja w niektórych branżach łączy się ze sporym ryzykiem ( popatrzcie na odzieżówkę np.). Wracają do produkcji rolnej - tu mamy cykle roczny albo półroczny ( zakup nasion, przygotowanie podłoża, planowanie prac - ponownie, to nie dzieje się z dnia na dzień tylko raczej z miesiąca na miesiąc lub z półrocza na półrocze).
          • canaille Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:29
            To chyba w książce Caparrosa "Głód" było zdanie, że ulice zawsze należały do biedaków. Stoisz na rogu i handlujesz czym masz. Jeśli ludzie wyjdą masowo, to wszystkimi pozwoleniami władze się będą mogły podetrzeć.
            Widać jeszcze ludzie dają radę...
            • laura.palmer Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:36
              Facet miał dokładnie 1200kg ziemniaków, które sprzedawał w godzinę (tak twierdzi). Jak popakuje to w worki po 3kg, to będzie musiał sprzedać je w sumie 400 klientom. W ciągu powiedzmy 8 godzin, to ok. jeden klient na minutę. Moim zdaniem nierealne.
              • canaille Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:42
                Oczywiście, że nierealne. Ale co - codziennie, 365 dni roku sprzedawał dziennie 1200 kg ziemniaków? Pytanie: jak dostosuje się do nowych realiów? Może przeczekać? Ziemniaki wyrzucić? Oddać? Sprzedać na paszę? Sprzedać choć część?
                Skoro ktoś to kupował to ktoś jadł. A może nie jadł? Może połowę wyrzucano? Jeśli nie zje w hotelu/restauracji - to czy zje w domu i ile?
              • canaille Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:47
                Wiesz, kupuję od rolników. Wstają koło północy, jadą kilka godzin na rynek, od 5tej pakują zamówienia, potem stoją i sprzedają detalicznie kolejne ileś godzin... Ja rozumiem, że łatwiej opchnąć tonę w godzinę. Pewnie moi rolnicy też by się nie obrazili na taką opcję.
                • laura.palmer Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:57
                  Nie mam pojęcia, ile ziemniaków sprzedaje w sumie jeden hurtownik. Nie wydaje mi się, żeby była to tylko jedna tona, skoro schodzi mu w ciągu godziny, pewnie ma tego więcej. Jeden rolnik na pewno ma mniej towaru, niż hurtownik.
                • eliszka25 Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 09:39
                  Jeśli ktoś sprzedaje ziemniaki hurtowo, to je też hurtowo sadzi i jest nastawiony na produkcję ziemniaków czy jakichkolwiek owoców lub warzyw. Do sprzedania ma nie tonę czy dwie, tylko zbiory z kilku/kilkunastu a nawet kilkudziesięciu hektarów upraw. Takie zbiory, to jest wiele ton tych przykładowych ziemniaków. Sprzedanie jednej go nie za bardzo urządza. Oczywiście, można się przebranżowić, tylko ktoś, kto jest nastawiony na taką produkcję już w nią zainwestował i żeby sie przebranżowić musiałby zainwestować znowu, a do tego potrzebne są pieniądze, czyli dochody. Jak nie ma ich od miesięcy, to nie bardzo ma za co sie przebranżowić. To naprawdę nie jest tak, że każdą ilość towaru da się sprzedać w handlu detalicznym. Nie, nie da się. Tak samo, jak nie da się z dnia na dzień pstryknąć palcami i z hurtownika stać sie detalistą.
                  • laura.palmer Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 09:58
                    Jeszcze tylko dodam, że 1,2 tony ziemniaków, to 80 worków po 15kg. Cały dostawczak. W warzywniaku pod domem babka ma ziemniaków dwie skrzynki plus trochę na zapleczu, ale na pewno nie jest to 80 worków. Podejrzewam, że zamawia 100-200kg i nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek zabrakło u niej ziemniaków na sprzedaż, a kolejki w sklepie są.
                    Klient detaliczny niekoniecznie będzie zainteresowany kupnem worka ziemniaków naraz, nawet gdyby je popakować po 3-5kg. A jeśli kupi, to starczy mu to na dobry tydzień, więc przez ten tydzień nie wróci. Jeden hurtownik musiałby mieć tygodniowo tysiące klientów, żeby sprzedać to, czym wcześniej handlował na giełdzie. Skąd tylu wziąć na osiedlu mieszkalnym czy osiedlowym bazarku, gdzie w okolicy jest mnóstwo warzywniaków i supermarketów, więc i konkurencja duża?
          • solejrolia Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 22:40
            Albo truskawki kosztują 13- 16zł za kilogram a czereśnie 18-22zł, natomiast cebula 1-1.50 zł za kilogram.
            Więc nawet jak handlarz truskawkami innymi owocami dostanie mandat to i tak mu się opłaci zapłacić i handlować dalej.
              • solejrolia Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 23:00
                O proszę i mamy tu prawdziwe rekiny agrobiznesu !
                Każdy szanujący się rolnik powinien wziąć wasze rady do serca , megafon w rękę i od warzywniaka do warzywniaka.
                Ja,piedol e.

                A co radzicie ekipie recepcjonistek z hotelu, dziewczyny są bez pracy od kilku miesięcy. A paniom sprzątającym. Kelnerom. Firmie pralniczej. ...też poproszę o rady bo pewnie znacie lepiej realia niż oni
                • mia_mia Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 23:12
                  Na tle problemów innych branż i zawodów jednak producenci żywności nie są w najgorszej sytuacji i mają różne możliwości, tylko tyle.
                  Większy problem mieli, zwłaszcza przy pierwszym zamknięciu szkół ci, którzy zostali z setkami jogurtów, mięsem czy innymi psującymi się produktami, które dostarczali do szkół czy hoteli.
                      • simply_z Re: System naczyń połączonych 17.01.21, 23:50
                        a może spytaj hanusiny, załaduj się z jej wujkiem rano, tak mniej więcej o 5 rano i zacznijcie rozwozicie warzywak po osiedlu. tylko weźmegafon i naucz się odpowiednio głośno krzyczeć: kapuuuuustęęę sprzeeDAAAAAM
                        w czerwcu przerzucicie się na truskawki
                        • canaille Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 02:34
                          W tym szaleństwie jest metoda... Przyzwyczaiłaś się do bezpiecznego świata. Każdy towar ma jakieś kanały dystrybucji, raz lepsze, raz gorsze. Posiadanie towaru nie jest tak złe, jak nieposiadanie niczego (np. taka recepcjonistka).
                          • eliszka25 Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 10:19
                            Posiadanie towaru oznacza też konieczność jego przechowania. Jak ktoś pakuje na raz 400 kg kapusty czy tone ziemniaków na samochód, to najczęściej do sprzedania ma tego dużo więcej. Zanim uda mu się to sprzedać, musi mieć gdzie to w odpowiednich warunkach przechować, czyli odpowiedniej wielkości magazyny, w których trzeba non stop utrzymywać stałą temperaturę i wilgotność. W związku z tym posiadanie dużej ilości towaru, którego nie można sprzedać oznacza w tym przypadku brak dochodów + koszty związane z jego przechowaniem. Faktycznie, sam miód.
                            • mia_mia Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 10:57
                              Trudno uwierzyć, że producent kapusty czy ziemniaków całą sprzedaż miał do szkół i restauracji (zresztą trudno to byłoby nazwać hurtem).
                              Jako społeczeństwo zapewne ograniczyliśmy spożycie ostryg, ślimaków, najdroższych ryb czy mięs, które zwykle trafiają do restauracji, ale nie kapusty, ziemniaków, cebuli czy innych tanich warzyw i owoców.
                              • laura.palmer Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 11:09
                                W wielu restauracjach, jadłodajniach i stołówkach często przecież obowiązkowym elementem obiadu jest "bukiet surówek" składający się w większości z kapusty. Ziemniaki, frytki, placki ziemniaczane, kopytka, itp. też są dosyć powszechne. Łatwo sobie wyobrazić, jakie ilości ziemniaków, kapusty i cebuli są potrzebne w lokalach gastronomicznych.
                                  • laura.palmer Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 11:20
                                    Nieprawda, nie jedzą podobnie. Nie znam nikogo, kto codziennie do każdego obiadu jadłby surówkę z kapusty albo robił cały bukiet, czyli na jednym talerzu surowka z kapusty, obok marchewka i buraczki. Ziemniaków, kaszy czy ryżu gotuje się tyle, ile zjedzą domownicy, których gotujący dobrze zna i wie, jakie mają potrzeby żywieniowe. Restaurator nie jest w stanie przewidzieć, ilu danego dnia przyjdzie klientów i ugotować dokładnie tyle ziemniaków, ile zjedzą. Nawet gdyby gotował na bieżąco nie jest w stanie tego oszacować, bo wielkość porcji jest stała. Trudno, żeby kelner chodził i pytał klientów ile sztuk ziemniaków mają ochotę zjeść.

                                  • hanusinamama Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 12:40
                                    Al;e w domach kupujesz w znaczniej czesc w supermarkecie albo marketach typu Lidl. I nie pisz mi prosze zeby wujek do Lidla sprzedawał kapuste...poczytaj najpierw jak sie dostarcza warzywa i owoce do marketów. Ja nie wiem gdzie ty zyjesz, piszesz jakbyś zyła na zamku i nie wiedziała skad sie jedzenie bierze.
                                • asia_i_p Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 17:58
                                  Przypomniał mi się nasz Erasmus. Ustalamy menu, cypryjska nauczycielka mówi, że uczeń ma uczulenie na kurczaka i kapustę, ale zgłasza dopiero teraz, bo to nie problem, ile razy będzie ta kapusta, najwyżej wtedy nie zje smile
                              • eliszka25 Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 14:05
                                mia_mia napisał(a):

                                > Trudno uwierzyć, że producent kapusty czy ziemniaków całą sprzedaż miał do szkó
                                > ł i restauracji (zresztą trudno to byłoby nazwać hurtem).

                                Ty masz jakiekolwiek pojęcie o handlu w ogóle? Wiesz, co to jest i jak działa giełda towarowa? Z tego co piszesz, wnioskuję, że nie masz na ten temat zielonego pojęcia. Na takiej giełdzie nie sprzedaje się ziemniaków po kilogramie. Producent przywozi tonę, dwie, trzy czy więcej swojego produktu i sprzedaje to właścicielom restauracji, hoteli, stołówek czy innym odbiorcom kupującym po kilkaset kg za jednym zamachem. W związku z tym rynkiem zbytu dla producenta warzyw jak najbardziej może być hotel czy stołówka, tylko razy X. Aktualnie ci właściciele na giełdę nie przyjeżdżają, bo ich interesy są zamknięte, więc producent stracił rynek zbytu.

                                Owszem, ludzie w domach nadal jedzą, ale na zakupy chodzą na ryneczek czy do pobliskiej biedronki, nie na giełdę towarową, bo zwykły mieszkaniec bloku nie ma możliwości przechowania 100 kg ziemniaków, 20 kg kapusty i 15 kg cebuli. Natomiast producent, który do tej pory sprzedawał na giełdzie nie może tak po prostu podjechać pod lidla i opchnąć im swój towar, bo lidl od niego nic nie kupi. Oni mają swoich dostawców, z którymi najczęściej są związani umowami. Natomiast sprzedaż ziemniaków po kilogramie okolicznym mieszkańcom nie rozwiązuje problemu, bo w ten sposób nigdy nie da się sprzedać takiej ilości. Poza tym problemem nie jest tylko to, że nie ma co zrobić z towarem. Niesprzedany towar nie tylko nie daje dochodu, ale również generuje koszty, bo trzeba go odpowiednio przechować (choćby koszty prądu). Poza tym pieniądze uzyskane ze sprzedaży towaru, to nie jest czysty zysk. W naszym klimacie ziemniaki zbiera się raz w roku, więc z pieniędzy uzyskanych z ich sprzedaży jesienią i zimą trzeba pokryć koszty poniesione na ich wyhodowanie przez całe lato oraz przygotować się do nowych nasadzeń na wiosnę. No i jeszcze utrzymać rodzinę przez cały rok.
                                • snajper55 Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 15:44
                                  eliszka25 napisała:

                                  > Ty masz jakiekolwiek pojęcie o handlu w ogóle? Wiesz, co to jest i jak działa g
                                  > iełda towarowa? Z tego co piszesz, wnioskuję, że nie masz na ten temat zieloneg
                                  > o pojęcia. Na takiej giełdzie nie sprzedaje się ziemniaków po kilogramie. Produ
                                  > cent przywozi tonę, dwie, trzy czy więcej swojego produktu i sprzedaje to właśc
                                  > icielom restauracji, hoteli, stołówek czy innym odbiorcom kupującym po kilkaset
                                  > kg za jednym zamachem. W związku z tym rynkiem zbytu dla producenta warzyw jak
                                  > najbardziej może być hotel czy stołówka, tylko razy X. Aktualnie ci właściciel
                                  > e na giełdę nie przyjeżdżają, bo ich interesy są zamknięte, więc producent stra
                                  > cił rynek zbytu.
                                  >
                                  > Owszem, ludzie w domach nadal jedzą, ale na zakupy chodzą na ryneczek czy do po
                                  > bliskiej biedronki, nie na giełdę towarową

                                  Ale ponieważ jedzą w domu te ziemniaki, które jedli w restauracjach, to na tych ryneczkach czy w biedronkach ziemniaków powinno zabraknąć. Popyt przecież się nie zmienił. Skąd więc te ryneczki i biedronki biorą te dodatkowe ziemniaki? Czyż nie od producentów ziemniaków?

                                  S.
                                  • canaille Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 16:01
                                    Tylko mi nie mówcie, że producent sprzedawał 1200 kg za jednym zamachem hotelowi czy knajpie na bukiety surówek, hotel czy knajpa wszystko/większość przetwarzały, ludzie za to płacili, a potem spora część lądowała w śmieciach. Bo obróbka, bo gość nie dojadł.

                                    Nie, nie znam się na produkcji, giełdach itp. Mieszkam w centrum dużego miasta i dostęp do świeżych warzyw i owoców, że o dobrej cenie nie wspomnę, zawsze był dla mnie problemem. A potem słucham w Tok FM, że gospodarstwa wyrzucają. A co mają zrobić, jak w sklepie już leży zepsute i się człowiek nie raz zagapi? Jeden mój warzywniak przeniósł się na online, malutki ryneczek czeka na otwarcie, bo papiery leżą w urzędzie do podpisu, na szczęście knajpa obok zaczęła sprzedawać warzywa i owoce w cenach porównywalnych z moim marketem więc wchodzę w to.

                                    Każdy ma jakąś opowieść.
                                    • hanusinamama Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 18:24
                                      MOj tesc 200-300 kg kapusty sporzedawał w 2-3 godziny na rynku na zjazdowej.Jechał tam wieczorem czy w nocy sprzedawał. Wracał i szedł do pracy w gospodarstwie. Wszystkim radzącym aby ten rolnik otworzył stragan przypominam, ze on ma prace tez w gospodarstwie...
                          • hanusinamama Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 12:37
                            Tylko ze na ten towar poszło sporo kasy. Kapuste sie sieje (płacisz ludziom za sianie, za nasiona), potem sie sadzi sadzonki (wczesniej sie ja podlewa), jak jest susza podlewasz ( na pole nie idzie konewka wody...), potem sa zbiory (znowu płącisz ludziom), przechowujesz w chłodni (nie wiem jak wujek ale teść miesiecznie płąci po 5-6 tysiecy za pra za chłodnie), trzeba spakować i jeszcze dowieźć....to są koszty. Cóż z tego ze on tą kapuste ma??? Wydał na nią i jej nie sprzedał. No powód do radości...
                      • hanusinamama Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 12:35
                        Sprzedawał hurotowo na rynku. Sa takie rynki dla hurtowników. Przyjezdzali tam handlujący warzywami, hurtownie warzywno owocowe (ktore teraz tez ledwo co sprzedają), restauracje. Pacz mi na usta: on na giełdzie sprzedaje..i nic nie sprzedał.
                        • canaille Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 16:19
                          Ty do mnie? Pacz mi na usta: skoro pojechał na giełdę, gdzie nie ma popytu, bo rynek jest zamrożony to co się dziwisz, że nie sprzedał?

                          Zbyt zdechł. Pytanie: czy opłaca mu się szukać nowego rynku zbytu. Chociaż na część towaru.
                          • snajper55 Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 16:24
                            canaille napisał(a):

                            > Ty do mnie? Pacz mi na usta: skoro pojechał na giełdę, gdzie nie ma popytu, bo
                            > rynek jest zamrożony to co się dziwisz, że nie sprzedał?
                            >
                            > Zbyt zdechł. Pytanie: czy opłaca mu się szukać nowego rynku zbytu. Chociaż na c
                            > zęść towaru.

                            Ależ popyt jest cały czas ten sam, bo ludzie nadal jedzą ziemniaki. Tylko gdzie indziej je jedzą - w domu zamiast w restauracji. Cały czas potrzeba tyle samo ziemniaków. Kupują ich ludzie więcej w sklepach i na bazarkach a sprzedawcy muszą ich więcej kupować u hurtowników. To są naczynia połączone.

                            S.
                        • snajper55 Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 18:47
                          hanusinamama napisała:

                          > Sprzedawał hurotowo na rynku. Sa takie rynki dla hurtowników. Przyjezdzali tam
                          > handlujący warzywami, hurtownie warzywno owocowe (ktore teraz tez ledwo co sprz
                          > edają), restauracje. Pacz mi na usta: on na giełdzie sprzedaje..i nic nie sprze
                          > dał.

                          Przedtem sprzedawał a teraz nie sprzedał? To widocznie ludzie przestali jeść kapustę, ziemniaki, czy co on tam przywiózł. A może sklepy zaczęły z Rosji tę kapustę i ziemniaki importować?

                          S.
                    • snajper55 Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 16:31
                      georgia.guidestones napisała:

                      > Hurtownia spozywcza moze zalozyc sklep online i sprzedawac detalicznie, znam ta
                      > kie przypadki. Pojedynczy rolnik juz niekoniecznie.

                      Pojedynczy rolnik sprzedawał hotelom? Ładował ziemniaki na przyczepę i traktorem ciągnął ją pod hotel?

                      S.
                      • hanusinamama Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 18:30
                        Ale wiekszosc z tych hurowni nie działa albo działa na pół gwizdka. Znajomy hurtownik działa na zasadach zamawiasz online on dowozi...ale to są zakupy detaliczne. Taka stołówka szkolna zamawiała 2 razy w tygodniu dostawczaka warzyw i owoców. Ja od niego zamawiam: raz na tydzien 2 kartony warzyw i owoców. On teraz sprzedaje 20-30% tego co zwykle. Gdzie ty kupujesz warzywa? Bo załoze sie ze markecie...zobacz ile tam jest polskich warzyw. Lidl ma teraz niemieckie i włoskie pory np
                        • canaille Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 18:43
                          Hanusina, przeczysz sama sobie. Jak mówię, żeby ludziom rozwozić to spadłam z księżyca, a sama lamentujesz, że w Lidlu francuskie włoskie i hiszpańskie. Co mamy jeść w miastach - wyłącznie sushi, dahl , ramen i pizzę, popijanymi kawą, wszystko na wynos?
                        • bistian Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 19:07
                          hanusinamama napisała:

                          > Ale wiekszosc z tych hurowni nie działa albo działa na pół gwizdka. Znajomy hur
                          > townik działa na zasadach zamawiasz online on dowozi...ale to są zakupy detalic
                          > zne. Taka stołówka szkolna zamawiała 2 razy w tygodniu dostawczaka warzyw i owo
                          > ców. Ja od niego zamawiam: raz na tydzien 2 kartony warzyw i owoców. On teraz s
                          > przedaje 20-30% tego co zwykle. Gdzie ty kupujesz warzywa? Bo załoze sie ze mar
                          > kecie...zobacz ile tam jest polskich warzyw. Lidl ma teraz niemieckie i włoskie
                          > pory np

                          To jest to, co warto mocno przemyśleć. Rolnicy i sadownicy nie mają gdzie sprzedać warzywa i owoce, nawet za grosze, a ludzie tego nie jedzą, bo jest za drogie w sklepach. Jabłko jeszcze kupią, z gruszką już jest gorzej, a już porzeczka jest za droga, chociaż jest bardzo tania w skupie i dobrze się przechowuje. Dzieci jedzą batony, a rolnicy zostawiają wszystko na polu.
                          • snajper55 Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 19:23
                            bistian napisał:

                            > To jest to, co warto mocno przemyśleć. Rolnicy i sadownicy nie mają gdzie sprze
                            > dać warzywa i owoce, nawet za grosze, a ludzie tego nie jedzą, bo jest za drogi
                            > e w sklepach. Jabłko jeszcze kupią, z gruszką już jest gorzej, a już porzeczka
                            > jest za droga, chociaż jest bardzo tania w skupie i dobrze się przechowuje. Dzi
                            > eci jedzą batony, a rolnicy zostawiają wszystko na polu.

                            Fakt, dzieci wolą batona od marchewki. Może gdyby rolnicy batony uprawiali, to by mieli lepiej? wink

                            Pisząc o cenach skupu i cenach detalicznych warto wziąć po uwagę jakie straty powstają między producentem a konsumentem. Ile towaru niszczy się na skupie, ile u hurtownika, ile w sklepie. Ile kosztuje to przechowywanie porzeczki w zamrażarkach. Ile kosztuje podróż tej porzeczki z krzaczka do sklepu, ilu ludzi się tym zajmuje.

                            S.
                          • hanusinamama Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 19:40
                            Bo moj tesc sprzedaje jabłka za 60 groszy, w skleoie masz za 4-5 zł. Ziemniaki za 30 groszy, sprzedawca sprzedaje za 3 zł. Sorry ale 100 % marża za : tu kupie tam sprzedam ?
                            Poza tym zobacz co jest w sklepach typu Lidla biedronka: kapusta z Włoch ( mamy sezon na kupste), pietruszka z Francji, nmiemieckie pory...to wszystko są warzywa na ktore teraz mamy sezon.
                            • mia_mia Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 19:58
                              Ludzie kupują warzywa i owoce na bazarach częściej niż ci się wydaje
                              „Według badań Ipsos Polacy najchętniej wśród Europejczyków robią zakupy na bazarach. 47 proc. wszystkich owoców i warzyw kupujemy właśnie tam, podczas gdy średnia w całej Unii Europejskiej wynosi 33 proc. 29 proc. z nas deklaruje, że mięso kupuje najczęściej na bazarze - informuje serwis onet.pl”
              • hanusinamama Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 18:31
                Tak. I hurtowniom ...które teraz albo nie działają albo na pół gwizdka. gdzie przecietny Polak kupuje warzywa i owoce? W marketach. A tam: ziemniaki włoskie, cebula niemiecka itd. Wczoraj w Lipdu patrzyłam pory niemieckie, pieruszka z Francji...a to są warzywa na ktore jest u nas teraz sezon.
                • snajper55 Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 18:50
                  hanusinamama napisała:

                  > Tak. I hurtowniom ...które teraz albo nie działają albo na pół gwizdka. gdzie p
                  > rzecietny Polak kupuje warzywa i owoce? W marketach. A tam: ziemniaki włoskie,
                  > cebula niemiecka itd. Wczoraj w Lipdu patrzyłam pory niemieckie, pieruszka z Fr
                  > ancji...a to są warzywa na ktore jest u nas teraz sezon.

                  Teraz jest u nas sezon na pietruszkę i pory??? Rolnicy je spod śniegu wygrzebują? Ciężka robota...

                  S.
                  • hanusinamama Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 19:41
                    Snajpier tak warzywa okopowe u nas sie przechowuje do wiosny, jest teraz na nie sezon. Podobnie na kapuste która zbiera sie w listopadzie a sprzedaje do konca wiosny. Nasze polskie. Serio nie pogrązaj sie chłopie bo żal czytać co ty piszesz.
                    • snajper55 Re: System naczyń połączonych 18.01.21, 19:50
                      hanusinamama napisała:

                      > Snajpier tak warzywa okopowe u nas sie przechowuje do wiosny, jest teraz na nie
                      > sezon. Podobnie na kapuste która zbiera sie w listopadzie a sprzedaje do konca
                      > wiosny. Nasze polskie. Serio nie pogrązaj sie chłopie bo żal czytać co ty pisz
                      > esz.

                      Masz rację, myliłem się. smile Sezonowe owoce i warzywa, styczeń:

                      https://salaterka.pl/wp-content/uploads/2017/01/warzywa_owoce_sezonowe_styczen-1.jpg

                      S.