Dodaj do ulubionych

Książka roku 2020

18.01.21, 08:50
Czytające emamy, gdybyście miały wybrać jedną, najlepszą książkę przeczytaną w ubiegłym roku, to co by to było?

Ja się jeszcze zastanawiam, bo dla mnie to był słaby czytelniczo rok (ok. 30 przeczytanych książek). Zauważyłam już nawet prawidłowość, czytam bardzo mało i najczęściej lekkie książki, młodzieżowe, powtórki czegoś, co dobrze znam i lubię, wtedy gdy rok jest obciążający psychicznie.
Obserwuj wątek
      • krisdevalnor Re: Książka roku 2020 18.01.21, 10:53
        Dla mnie lekki i przyjemny cykl Siedem siostr, wlasnie skonczylam trzecia ksiazke z serii. Mozna sie naprawde zatracic, bardzo mi sie podoba styl narracji, lubie wstawki z przeszlosci. Swietne. Poza tym w koncu przeczytalam Sage rodu Forsytow, tyle lat czekala na polce i w koncu sie doczekala🙂 Podobala mi sie.
        Nie nadaje sie psychicznie na zadne smutne, drastyczne albo poruszajace kontrowersyjne tematy ksiazki, dlatego nie zabieram sie za wiekszosc polecanych i modnych. Lubie klasyczne kryminaly czy thrillery gdzie jest zagadka i ciekawa intryga, krew nie leje sie strumieniami, nie ma bluzgow, psychopatow, zwyrodlenców ani demonicznych odniesien.
        Ksiazka ma mi sprawiac przyjemnosc a nie dolowac, smutnych i strasznych juz sie w zyciu naczytalam.
          • krisdevalnor Re: Książka roku 2020 18.01.21, 14:03
            simply_z napisała:

            > nie pojmuje fenomenu tego strasznego kiczu jakim jest cykl o siedmiu siostrach.
            Tu nie ma nic do pojmowania, jednemu sie podoba, innemu nie. Ja nie znosze ksiazek zawierajacych wymienione przeze mnie we wczesniejszym poscie elementy albo wyjatkowo popularnej ostatnimi laty fantastyki ale nie dziwuje sie, ze komus sie to smie podobac.
            Dla MNIE cykl o siedmiu siostrach byl typowo odprezajaca rozrywka, ladnie napisanymi opowiesciami, w ktorych moglam sie oderwac myslami od nieciekawej obecnie sytuacji do innego swiata, przeszlosci, poczytac o rzeczach, o ktorych nie mam pojecia typu zeglarstwo, dzieki drugiemu tomowi zaczelam sluchac namietnie Griega🙂
              • krisdevalnor Re: Książka roku 2020 18.01.21, 14:18
                forumologin napisała:

                > W cyklu o 7 siostrach fajne sa historyczne wstawki. A (zwlaszcza w 1 czesci )
                > "terazniejszosc" kiczowata i ciezkostrawna do bolu.
                Tez mi sie bardziej podoba przeszlosc.
                • koronka2012 Re: Książka roku 2020 18.01.21, 17:28
                  Ja właśnie kartkuję tę przeszłość na bazie ematkowego polecenia... 😕 dramaturgia jak w artykule z Przyjaciółki.

                  brnę z mozołem tylko dlatego że nie lubię porzucać książki w połowie.
                  • krisdevalnor Re: Książka roku 2020 18.01.21, 17:50
                    koronka2012 napisała:

                    > Ja właśnie kartkuję tę przeszłość na bazie ematkowego polecenia... 😕 dramaturg
                    > ia jak w artykule z Przyjaciółki.
                    >
                    > brnę z mozołem tylko dlatego że nie lubię porzucać książki w połowie.
                    No i? Ja bym tak kartkowala np. Pana lodowego ogrodu, tez zachwalanego na ematce. Kurcze, no kazdy lubi czytac cos innego, tytul watku jest o najlepsza ksiazke jaka sie czytalo w 2020, nie ma nigdzie mowy, ze tylko wielkie arcydziela mozna wpisywac.
                    • maniaczytania Re: Książka roku 2020 18.01.21, 23:44
                      krisdevalnor napisał(a):

                      > Kurcze, no kazdy lubi czytac cos innego, tytul watku jest o najlepsza ksiazke jaka sie czytalo w 2020, nie ma nigdzie mowy, ze tylko wielkie arcydziela mozna wpisywac.

                      Oczywiście, że można wpisać to, co się komu podoba - właśnie o to mi chodzi smile Listę arcydzieł roku to podali już różni wielcy krytycy wink

                      Dzięki za przypomnienie o tych siostrach - mam na półce już chyba wszystkie, to może sobie zacznę powoli w oczekiwaniu na ostatnią (dlatego na razie nie zaczynałam, bo nie lubię długo czekać na kolejne części) smile
                      • elf1977 Re: Książka roku 2020 19.01.21, 06:52

                        >
                        > Dzięki za przypomnienie o tych siostrach - mam na półce już chyba wszystkie, to
                        > może sobie zacznę powoli w oczekiwaniu na ostatnią (dlatego na razie nie zaczy
                        > nałam, bo nie lubię długo czekać na kolejne części) smile
                        >
                        >
                        Też mam tę serię nienapoczętą. Znam autorkę, wiem, że piszę lekko i przyjemnie, więc arcydzieła się nie spodziewam, raczej czegoś, co mnie oderwie od myślenia o problemach.
    • inaccessible_rail Re: Książka roku 2020 18.01.21, 10:00
      Ja dopiero w drugim półroczu bylam w stanie zasiąść do czytania, skupić się na czymś dłuższym niż artykuł. To chyba nerwy były.

      Najbardziej podobało mi się w tym roku "Gorzko, gorzko" Joanny Bator.
    • malia Re: Książka roku 2020 18.01.21, 11:31
      Nie wiem, czytałam bardzo mało nowych książek. Stres tak na mnie wpływa, żeby się wyciszyć, muszę mieć coś dobrze oswojonego i znanego, więc czytałam sobie na okrągło dobrze znane starocie. Z nowych to chyba Baśń o wężowym sercu
    • norra.a Re: Książka roku 2020 18.01.21, 12:03
      Dla mnie książką, która w tamtym roku wywarła na mnie kolosalne wrażenie jest "Factfullness", kupiłam ją też na prezent dla kilku osób, wydaje mi się, że każdy powinien ją przeczytać, idealna zwłaszcza na dziś, w erze daje newsów, krzyczących nagłówków i poczucia beznadziei.
    • mamaafg Re: Książka roku 2020 18.01.21, 12:23

      Ja czytelniczo mialam dobry rok. Przeczytalam ponad 60 ksiazek, przez pandemie mialam duzo wolnego czasu.
      Najlepsze w 2020 (nie umiem wybrac jednej):
      Co nas nie zabije (Najwieksze plagi w historii ludzkosci) - j.wright
      Pszczelarz z Aleppo- ch.lefteri
      Żółty ptak spiewa - j.rosner
      Oberki do konca swiata - w.szostak
      Wyspa kobiet morza - lisa see
    • ewag12 Re: Książka roku 2020 18.01.21, 13:02
      Przeczytałam w 2020 roku mnóstwo książek i powiem szczerze, że wybór jest trudny... ale chyba najbardziej zachwyciła mnie "Baśń o wężowym sercu..." Radka Raka, potem "Tajemna historia" Donny Taratt i jej i "Szczygieł", potem może Saturnin" Jakuba Małeckiego a może nie...
      Mega rozczarowanie Gdzie śpiewają raki i Zimowla.
      Czekają w kolejce Cudze słowa Wita Szostaka i Znikająca połowa Brit Bennett
    • fil.lo Re: Książka roku 2020 18.01.21, 13:14
      Najlepsze książki, które przeczytałam w 2021:
      - "Pokonać mur" Mariny Abramovic
      - "Miłość" Toni Morrison
      - "Czteroksiąg" Yan Lianke
      - "Droga do szczęścia" Richard Yates.

      Dobrą rozrywką było czytanie "Stu dni bez słońca" Wita Szostaka, w kategorii non-fiction wybieram "Niewidzialne kobiety" Caroline Criado Perez.
    • daniela34 Re: Książka roku 2020 18.01.21, 13:46
      Przeczytałam prawie 100 książek (pierwszy raz w tym roku policzyłam), ale oceniam go słabo. Miałam okresy kompletnego zastoju. Zresztą teraz w nowym roku też tak zaczęłam- od zastoju czytelniczego.
      Książka roku dla mnie? Chyba "The mirror and the light"- długo oczekiwany finał trylogii H. Mantel o Cromwellu. Z polskich- "Baśń o wężowym sercu" chyba.
    • xyxzza Re: Książka roku 2020 18.01.21, 14:40
      "Pachinko" Min Jin Lee i "Kolor Purpury" (stara, ale przeczytalam dopiero w tym roku). Oraz caloksztalt Jane Harper, ksiazki moze nie wybitne, ale zdecydowanie wyrozniajace sie na tle wspolczesnych kryminalow, bardzo klimatyczne i wciagajace.
      • elf1977 Re: Książka roku 2020 18.01.21, 15:32
        Mnie "Basń o wężowym sercu " nie zachwyciła , szczególnie 2 część. A już w ogóle nie wyobrażam sobie jak chcą to sfilmowac, w końcu fenomen tej książki w dużej mierze tkwi w języku. Książką, którą zapamiętam, jest " 10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie " Elit Shafak, ale w zasadzie większość powieści tej autorki mi odpowiada.
    • canaille Re: Książka roku 2020 18.01.21, 15:45
      Dla mnie był to rok Eleny Ferrante i Agathy Christie. Obie dopiero co poznałam, obie trzymają mnie ponad powierzchnią. "Czas porzucenia" Ferrante ma świetne fragmenty opisu rozpadu psychiki porzuconej kobiety. Czy dobrze rozumiem, że to pozycja z 2002 roku, dopiero co przetłumaczona/wydana?
            • daniela34 Re: Książka roku 2020 19.01.21, 12:29
              ajr27 napisała:

              > Mam chyba przesyt, po przeczytaniu tyłu jej książek, ta wydała mi się wtórna.

              Na pewno oceniłabym ją jako najsłabszą ze wszystkich. I tak, miałam trochę takie wrażenie, jakby było "znowu to samo". A czekałam niecierpliwie na polskie wydanie.
              • elf1977 Re: Książka roku 2020 19.01.21, 13:18
                daniela34 napisała:

                > ajr27 napisała:
                >
                > > Mam chyba przesyt, po przeczytaniu tyłu jej książek, ta wydała mi się wtó
                > rna.
                >
                > Na pewno oceniłabym ją jako najsłabszą ze wszystkich. I tak, miałam trochę taki
                > e wrażenie, jakby było "znowu to samo". A czekałam niecierpliwie na polskie wyd
                > anie.
                Może to jest u mnie spowodowane tym, że nie czytałam dużo powieści tej autorki, w sumie że 4, zaczęłam od "Genialnej przyjaciółki ". Nie zdążyłam się znużyć, zresztą rzadko czytam po kolei powieści jednego autora, lubię zmienność.
                • daniela34 Re: Książka roku 2020 19.01.21, 13:42
                  Ja zwykle też tak nie robię, ale z Ferrante było tak, że podczas wiosennego lockdown'u najpierw trafiłam na serial, potem postanowiłam przeczytać "Genialną przyjaciółkę", a że nie wiedziałam czy mi się będzie podobać, to ściągnęłam na Legimi, z którego też wtedy zaczęłam korzystać. A jak już zaczęłam korzystać i odkryłam tam całą Ferrante, to stwierdziłam, że ponieważ nie wiem, czy będę przedłużać korzystanie z abonamentu, to póki mam, przeczytam co jest- i tak przeczytałam wszystko poza "Zakłamanym życiem", które ukazało się dopiero późnym latem. Wszystko mi się bardzo podobało. Potem się okazało, że jednak zostaję na Legimi, więc jesienią przeczytałam też "Zakłamane życie" no i to już wydało mi się właśnie wtórne.
    • bi_scotti Re: Książka roku 2020 18.01.21, 15:49
      Przeczytana, znaczy nie musi byc wydana w 2020, correct? Moze byc starsza, okay? Mysle, ze z bardzo wielu wzgledow "Highway of Tears" by Jessica McDiarmid (wydana w 2019). Nie jest jakos wybitna literacko, napisana po prostu przez diligent journalist, ale bardzo wazna w zestawie wielu publikacji na okreslony temat. Yeah ... mysle, ze na rok 2020 to ta wlasnie. Cheers.
      PS. A z wydanych w 2020 to chyba ... moze ... "Two Trees Make a Forest" by Jessica J. Lee ale jeszcze nie skonczylam wiec jeszcze moze rozczarowac wink
    • geigo Re: Książka roku 2020 18.01.21, 16:53
      Na pierwszym miejscu ex aequo "27 śmierci Toby'ego Obeda" Gierak-Onoszko i "Terror" Simmonsa.

      Wyróżnienia - "Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmiejszał" Mathesona, "Upiorna opowieść" Strauba, "Dżuma i cholera" Deville'a, "Tragedia na przełęczy Diatłowa" Lugen i "Lampart" di Lampedusy.
        • iwoniaw Re: Książka roku 2020 20.01.21, 14:32
          Ale tamte czytałam wcześniej, a miało być czytane w 2020. Zerknęłam w notatki i widzę, że to był jak na mnie bardzo słaby rok czytelniczo (co w sumie jest dziwne, bo wydawało mi się, że siedzę w domu i głównie czytam książki, a okazuje się, że jakby niekoniecznie), ale gdybym miała wskazać, co w tym czasie najlepszego przeczytałam, to trylogię sf Cixin Liu ("Problem trzech ciał", "Ciemny las" i "Koniec śmierci"). Jest tam trochę wątków jeszcze z czasów "twardego" sf zimnowojennego i "matematyczno-fizycznego" poprzerabianych, ale bardzo sprawnie, a poza tym sądzę, że większość czytelników nie zna radzieckich książek tego gatunku z lat 60/70, więc weźmie jak nowe. Poza tym trochę filozofii i historii cywilizacji, no tak czy owak nic lepszego w 2020 nie czytałam.
    • mja-15 Re: Książka roku 2020 18.01.21, 17:09
      Dla mnie książką, która najbardziej mnie uderzyła, której długo nie mogłam wyrzucić z głowy, którą czytałam ze ściśniętym żołądkiem, bo przecież dawno temu oglądałam film i znam fabułę, która unaoczniła mi jak może wyglądać przyszłość, gdy 5 osób w busie z Białki do Zakopanego z maseczkami na twarzach siedziało rozstrzelonych po całym pojeździe patrząc na siebie spod oka, była "Droga" Cormac'a McCarthy'ego. Zryła mi czerep jak diabli.
    • sumire Re: Książka roku 2020 18.01.21, 17:20
      "Baśń o wężowym sercu", "27 śmierci Toby'ego Obeda" i niepozorna "Soroczka" - bardzo wzruszający reportaż Angeliki Kuźniak. I chyba jednak temu tytułowi przyznam pierwsze miejsce. Poza tym "Strup" i "Fuerte". I jeszcze "Nomadland".
      Z rozrywkowych cykl o komisarzu Brudnym Piotrowskiego.
      Rozczarowanie roku: "Piranesi" Susanny Clarke. Jestem psychofanką "Jonathana Strange'a i Pana Norrella", a ta nowa książka mnie znudziła niemożebnie. Może spróbuję jeszcze raz...
    • claudel6 Re: Książka roku 2020 18.01.21, 17:46
      ja przeczytałam całego Harry'ego Pottera...córce. pierwszy raz czytałam. bardzo mi się podobał big_grin
      a sobie to pewnie razem z 10 książek - niedużo, bo czytam tylko na wyjazdach.
      a teraz w ferie (to już był 2021) przeczytałam w końcu 27 śmierci Tony'ego Obeda. wstrząsająca książka. moim zdaniem lektura obowiązkowa roku 2020 (ja się trochę spóźniłam).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka