Dodaj do ulubionych

Dziecko transpłciowe

    • pierwszychleb Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 19:48
      Zaakceptowalabym i mąż również na 100%.
      Są gorsze problemy.
    • bylamnarandce Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:38
      Właśnie oglądam. Tak, kocham moje dzieci bezwarunkowo. Najważniejsze, żeby były szczęśliwe same ze sobą i kochały siebie. Nieważne kim oficjalnie będą
      • bylamnarandce Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:45
        Właśnie się popłakałam jak Ci rodzice opisują to...Większość tych dzieci ma myśli samobójcze i próby...Jak strasznie musi tym dzieciakom być, jak strasznie muszą siebie nie akceptowaćsad(( Strasznie mi ich żal
    • trampki-w-kwiatki Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:39
      Trudno, wzięłabym na klatę.
      Nie byłabym z tym super szczęśliwa, bo wiadomo jaki w Polsce mamy klimat - bałabym się każdego dnia, że będą mi dziecię gnębić. I że będzie miała problem ze stworzeniem jakiejś relacji z drugą osobą, bo wybór partnerów mniejszy wówczas. Ale, wiadomo, kochałabym jak swoje 😉
      Ja tam w ogóle wiele bym wzięła na klatę z jej ewentualnych wyborów życiowych. Chyba, że zacznie robić coś, co będzie ją samą krzywdzić. Tego nie zdzierżę i serce by mi pękło gdyby tak się stało.
    • hanusinamama Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 20:54
      Jak można kurła swojego dziecka nie akceptować. U mojej matki w rodzinie rodzice sie wyparli. Mają 2 synów , jeden był transpłciowy. Wywalili z domu bez niczego i od lat udają ze mają jedynaka. Paskudne.
      • demodee Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:01
        A jakby Hanusia oświadczyła, że idzie do klasztoru, to co byś zrobiła?
        • woman_in_love Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:05
          klasztor to patologia
    • caponata75 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:06
      Tak, oczywiście, mąż też. Nie widzę innej możliwości.
      Oglądam właśnie ten reportaż, płakać się chce. Rodzice świetni, ale zawsze pojawi się ktoś,, komu coś nie pasuje - dziadkowie, ciocie, księżulka.
      • myelegans Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 21:53
        stanelabym murem za dzieckiem i zweryfikowala kogo chce w zyciu... i nie musi to byc rodzina.... rodzine mozna stworzyc
        • sylwianna2018 Re: Dziecko transpłciowe 30.03.21, 23:03
          Przyjaciółka córki z podstawówki, a teraz jej kolega. Dobrze znam zwłaszcza mamę. Matka wspierająca na maxa, ojciec po pierwszym szoku też. Bardzo go kochają, przechodzą wszystkie konsultację, szukają dobrych specjalistów. Teraz dzieciak ma niecałe 18 lat. Myślę, że końcem podstawówki było już wiadomo. Do szkoły chodzi już jako chłopak. Bierze leki wstrzymujące okres. Mimo ogromnego wsparcia i akceptacji rodziców i młodszego rodzeństwa i tak miał incydenty depresyjne, myśli samobójcze. Co dopiero byłoby bez wsparcia? Część rodziny dziwnie reaguje. Moja córka gładko przeszła z imienia żeńskiego na męskie u swojego obecnie kolegi. Chłopak bywa u nas w domu, pozostaję w kontakcie z jego mamą. Oczywiście rodzice martwią się co dalej, myślą o wyjeździe ale pandemia pokrzyżowała plany.
          Drugi znany mi przypadek to bliski mi jako kumpel kolega z liceum. Mama i siostra wspierały, z ojcem było słabo ale docelowo chyba jakoś się ułożyło, za to sąsiedzi rzucali kamieniami - to był koniec lat 90- tych. Jest dawno oczywiście po operacji i prowadzi mocno kobiece życie, ma kobiece zajęcia, w sumie można powiedzieć że zrobiła karierę w tym co najbardziej kochała od dziecka. Mamy facebookowy kontakt.

          A ja oczywiście pewnie nie byłabym najszczęśliwsza, podobnie jak mąż bo martwilibyśmy się o przyszłość córki i to czego pewnie by doświadczyła od świętojebliwych obywateli. Ale to nasze ukochane dziecko i co by się nie wydarzyło nim pozostanie. Wiadomo, tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono, może łatwo mi pisać bo córka ma chłopaka i raczej problemów z tożsamością płciową nie ma, ale nie ma szans, żebym nie była ze swoim dzieckiem choćby nie wiem co😀.
    • waleria_s Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 01:49
      Zaakceptowałabym, ale drżałabym o to, że dziecko w pakiecie z tym będzie cierpiało z powodu depresji, odrzucenia. Raczej robiłabym wszystko w kierunku wyjazdu z Polski, wsparcie od rodziców to nie jest wszystko. Bałabym się, że nawet w głupim tramwaju dziecko może stać się łatwym celem dla prymitywnych małolatów/dewotek itd. Żyłabym w strachu, czy nie zostanie zaatakowane podczas wieczornego wyjścia na miasto/imprezę.
    • chansey Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 05:19
      Cześć
      .Jestem matką dziecka trans m/k w tranzycji od 3 lat.
      Na forum chyba od 10 lat mało piszę raczej tylko czytam.(nick jednorazowy)
      Wygadam się trochę ,w sumie tak często o tym nie myślę .Początek był nawet łatwy bo nie zdawałam sobie sprawy chyba jakie to problemy niesie,głownie psychiczne własnie i to że nie możesz praktycznie nic zrobić aby twoje dziecko było szczęśliwe,to bardzo boli.
      Czy cos widziałam wczesniej?raczej nie,choć córka mówiła mi że miałyśmy jedną taką rozmowę i wtedy uznałam że jej (wtedy jego) niepewnosc bierze się z braku wzorca męskiego w domu ( ojciec moich dzieci jest alkoholikiem nie interesuje sie nimi zupełnie a ja kompletnie nie miałam ani czasu ani ochoty na jakies zwiazki po prostu).Zawsze miałam syna za spokojnego,kochajacego zwierzęta introwertyka, do tego trochę z kompleksami (miał nadwagę)
      Przed 17 urodzinami powiedział że musi mi coś ważnego powiedzieć ,bardzo się boi.Chyba tydzień to trwało bardzo się wtedy bałam,wyobrażałam sobie rożne scenariusze .Wreszcie powiedział żebym poszła z psem na spacer a on mi wysle sms boi mi się to powiedzieć bezpośrednio.
      Gdy przeczytałam o co chodzi poczułam ulge,moje scenariusze były straszniejsze wink no i chyba nie zadawłam sobie sprawy tak naprawde jak to będzie.
      Od razu terapia,testy ,psycholog ,seksuolog,bujalismy się tak przez 8 miesięcy i nic z tego nie wychodziło(no w sumie wyszło,moja córka schudła 20 kg i okazało się że jest bardzo towarzyska).Nikt nie chciał dac jednoznacznej opini a bez tego nie można było zacząć przyjmowac hormonów.( zdaję sobie sprawę jaka to odpowiedzialnosć ale z drugiej strony to bezsensowna strata czasu ,ja swojemu dziecku wierzyłam skoro mówiła że tak czuje)
      zostawiłyśmy to wszystko bo to było kręcenie się w kółko
      W dniu swoich 18 urodzin pojechała do lekarza polecanego przez forum transowe,po wizycie przepisał hormony i tak zaczeliśmy.
      Ktoś pisał że bez problemu można sobie zamówić z netu.Możliwe ,tak jednorazowo,dla funu ale nie dla terapi ktorą trzeba stosować przez wiele lat.Córka jest pod opieką endokrynologa ( I to jeszcze takiego co się na tym zna)Na dniach będzie miała robiony rezonans sprawdzający stan przysadki ,co pół roku badania wszystkich hormonów itp.W Polsce terapia hormonalna jest refundowana ale jest słaba,zmiany są powolne,wcześniej była na zastrzykach kupowanych w Czechach (są skuteczniejsze)niestety lockdown to uniemożliwił,za miesiąc ma kolejną wizyte spróbuje znów dostać receptę na zastrzyki
      Co do sądowej zmiany danych nie było wiekszych problemów córka była bardzo dobrze merytorycznie przygotowana,spokojna.Rozprawa była w lipcu ,właśnie skończyła liceum argumentowała że chce zacząc nowy etap edukacji zgodny z płcią z jaką się identyfikuje,obecnie wzbudza sensacje wyglądając jak kobieta a majac męskie dane osobowe,nie może też podjąc żadnej pracy a potrzebuje środków leczenie którego przerwać nie można itp.całośc trwała może ze 20 minut i 5 minut czekania na ogłoszenie wyroku.Nie wiem może po prostu miałyśmy szczęście?
      i jeszcze taka ciekawostka.Po uprawomocnieniu się wyroku znikneła z ewidencji,nie było osoby o takim nr pesel a na nowy trzeba było czekać ponad miesiac wink po prostu nie istniała wink
      Miłym zaskoczeniem było dla mnie to że ubezpieczenie przeszło automatycznie ,nie musiałam zgłaszać jej jeszcze raz do ubezpieczenia u pracodawcy, nie chciałam niepotrzebmej sensacji
      obecnie za nią zabieg femninzacii głosu ,na efekty trzeba jeszcze troche poczekać
      Ma nowe grono znajomych,nowa szkoła,wychodzi z nimi i na zewnatrz niby ok,
      Bardzo chciałabym porozmawiać z rodzicem dziecka ktore tez jest trans m/k nie chce pisac tu o swoich obawach czy lękach,Córka proponowała mi anglojezyczne fora,niestety mój angielski jest za słaby ,w Polsce raczej chyba nic takiego nie funkcjonuje
      Wiem że ma momenty zalaman,nie rozmawia ze mną o tym ,chodzi do psychiatry,Bardzo utkwiło mi w głowie to co mi kiedys powiedziala.Ze ona chce normalmy zwiazek z meżczyzną który będzie ja traktował jak 100% kobietę i że na taki nie ma szans...
      a i jeszcze chciała isc na studia,zrezygnowała,robi 2,5 letnią policealną szkołe ,zawód paramedyczny,pózniej musi mieć rok pracy tu w Polsce i emigruje.Do Belgi albo do Holandi ewentualnie do Niemiec.
      Przepraszam za błedy ten post kosztował mnie duzo emocji..
      • tereso Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 09:01
        Cześć. Wiesz, chciałam się tylko refleksją podzielić (nie wiem czy trafną, to tylko pomysł), że depresyjne nastroje Twojego dziecka mogą nie wiązać się wyłącznie z byciem trans, sama piszesz, że ojciec nie interesował się, to bardzo trudne zapewne doświadczenie. Chodzi mi o to, że depresja podsuwa negatywne interpretacje czy scenariusze dotyczące przyszłości, związków intymnych, które tak NAPRAWDĘ nie muszą się zrealizować (tak mi się wydaje, ale niewiele wiem lub raczej nic o tym, jak osoby po tranzycji wchodzą w związki- tzn. statystycznie jak to jest). Może warto poddać się diagnozie i ewentualnie leczeniu w tym kierunku, związanym z nastrojem, żeby móc już oddychać naprawdę lekko i pełną piersią?
        Strasznie dużo córka osiągnęła, w tym sądzie i w ogóle. Gratuluję jej i jej mamie siłysmile
      • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 11:17
        A oglądałaś ten reportaż na tvn "wszystko o moim dziecku"? Może udałoby się skontaktować z jego autorem? Może w ten sposób udałoby się dotrzeć do rodziców dzieci transpłciowych? Ja myślę, że wsparcie ze strony osób, które borykają się z tymi wszystkimi problemami (leki, terapia, ostracyzm) mogłoby być pomocne. Trzymaj się ciepło i dużo szczęścia w życiu dla córki!
      • mamid Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 11:15
        Witaj,

        też jestem mamą dziecka trans (niebinarne). Chętnie napisałabym do Ciebie prywatnie (jeśli chcesz).
      • jammer1974 Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 14:29
        Twoja corka idzie po szczescie. Jest kobieta i bedzie nia wkrotce w calej pelni. W Holandii jest duzo akceptacji i wiele mozliwosci dla kazdego.
      • nowynickdlawatku Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 15:47
        Trans fora znajdziesz na Facebooku w postaci grup wsparcia facebookowych
        • mamaluny Re: Dziecko transpłciowe 10.11.23, 21:46
          Czy mogę prosić o pomoc? Poszukuję dobrej, profesjonalnej kliniki dla mojej trans córki, która będzie się starała o terapię hormonalną. Czy możecie Państwo jakąś polecić? Myślę o Gdańsku lub Warszawie ponieważ jesteśmy z północnej Polski. Będę wdzięczna
    • wlazkotnaplot Re: Dziecko transpłciowe 31.03.21, 10:54
      Zaakceptowała? Jak psu buda dziecku należy się bezwarunkowa miłość akceptacja oczywista rzecz. Znam taką młodzież, większość to kupka nieszczęścia. Pokurczona w sobie jakby czekała na cios.. Serce się kraje...
    • mamid Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 11:17
      Ja to już wiem, bo mam takie dziecko i problemów z akceptacją nie było, ani u mnie, ani u męża, tylko strach, bo wiadomo w jakim kraju żyjemy. A dziecko zawsze będzie naszym kochanym dzieckiem, czy będzie chłopcem, czy dziewczynką, czy tak jak nasze żadne z tych wymienionychsmile
      • gaskama Re: Dziecko transpłciowe 01.04.21, 19:21
        smile
        Lubię cię!
    • milva24 Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 10:16
      Zaakceptowałabym, że tak czuje ale zmartwiłabym się i bałabym się podjąć jakieś złe decyzje.
    • welcome_back Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 10:28
      A co tu jest do akceptowania? Masz dziecko i ono takie jest. Jest takie, a nie inne. Jest.
      Nie mylić z przyjęciem tematu z pieśnią na ustach - bo to po prostu ciężkie niewątpliwie dla dziecko, łatwo zrobić / powiedzieć coś nie tak, co wytrąci delikatną istotę z zapewne ostatnich przejawów stabilności.
      Czytałam książkę Jaconia, opowieści dramatyczne, jak to wygląda od strony dziecka i rodziców nawet przy 100% wsparciu jest to mega ciężkie doświadczenie. Z tej strony wolałabym, żeby moje dzieci były raczej w szeroko rozumianej normie, bo się boję, że mogłabym nie podołać takiemu wyzwaniu, jak przeprowadzenie go / jej przez piekło dorastania i tranzycji.
    • la_mujer75 Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 11:37
      Zaakceptowałabym, ale bym cierpiała. Że dziecko cierpi. Zwłaszcza w tym naszym polskim grajdołku lekko by nie miało.
      Tak samo, jak zaakceptowałam inne dysfunkcje mojego Starszego. Co nie znaczy, że pogodziłam się z tym. Bo to boli, gdy dziecko nie wpasowywuje się w schematy. A najbardziej boli, gdy widzi się, jak dziecko cierpi.
      Mąż?
      Na pewno by miał większe problemy, ale myślę, że musiałby to zrobić, bo inaczej nie bylibyśmy razem.
    • dramatika Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 11:47
      Nareszcie czerwiec big_grin

    • jammer1974 Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 14:24
      Moj by zaakceptowal. Ale to Holender. Z innej planety.
    • kkalipso Re: Dziecko transpłciowe 04.06.22, 14:50
      Chyba musiałabym być umysłowo chora, żeby odrzucić jak piszesz ....
    • samawsnach Re: Dziecko transpłciowe 16.03.24, 19:03
      gozdzielinianka napisała:

      > Jeśli jakiemuś rodzicowi lub dziecku to pomoże, to znam nauczyciela niemieckieg
      > o i angielskiego, który jest przyjazny osobom transpłciowym oraz LGBT.

      A to ciekawe. Uczenie języków osoby LGBT itp. jest jakieś inne, niż standardowe?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka