02.04.21, 11:24
Moj tata leży w jednym z warszawskich szpitali na oddziale covidowym. Obawiałam się ze będzie chaos, nikt mi informacji nie udzieli, że nikt się o niego specjalnie nie zatroszczy, bo 'już się nażyl' ze powtórzę za niektorymi gwiazdami forumowymi.
Otóż nie. Ma wspaniala opiekę, a lekarz zawsze ma czas ze mną porozmawiać, cierpliwie, bez pośpiechu. Zawsze tatę informują co mu podają i dlaczego, a mi pozniej wszystko szczegółowo tłumaczą. Wiem, to powinien być standard ale... No właśnie. Jakie Wy macie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • dido_dido Re: Szpitale 02.04.21, 11:37
      Mój tata 70+ też leżała na oddziale covidowym - województwo śląskie. I też bardzo chwalił sobie podejście do pacjenta.
      Dodatkowo, 2 miesiące po wypisie zadzwoniono do niego, wystawiono skierowania na badania, między innymi tomograf, zarezerwowano termin.
      To już mnie bardzo na plus zaskoczyło
    • manala Re: Szpitale 02.04.21, 11:46
      Mój mąż spędził 19 dni na covidowym (mazowieckie, ale nie warszawa - szpital tymczasowy). Oczywiście na narzekał na chaos, ale on marudny. Generalnie jednak było ok, można było podawać przesyłki dla chorych, opieka lekarska profesjonalna, bo pracują tam specjaliści od chorób płuc.
    • dyzurny_troll_forum Re: Szpitale 02.04.21, 11:52
      homohominilupus napisała:

      > Moj tata leży w jednym z warszawskich szpitali na oddziale covidowym. Obawiałam
      > się ze będzie chaos, nikt mi informacji nie udzieli, że nikt się o niego specj
      > alnie nie zatroszczy, bo 'już się nażyl' ze powtórzę za niektorymi gwiazdami fo
      > rumowymi.
      > Otóż nie. Ma wspaniala opiekę, a lekarz zawsze ma czas ze mną porozmawiać, cie
      > rpliwie, bez pośpiechu. Zawsze tatę informują co mu podają i dlaczego, a mi poz
      > niej wszystko szczegółowo tłumaczą. Wiem, to powinien być standard ale... No wł
      > aśnie. Jakie Wy macie doświadczenia?

      Mnie interesuje czy były smoki w tej bajce!?
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Szpitale 02.04.21, 16:52
        Moja matka była w szpitalu w grudniu. Nie COVID. Z lekarzami konferowaliśmy codziennie przez telefon, wszystko nam streszczali. Opieka bajeczna, zrobili jej pierdylion różnych badań, w dużym stopniu na zasadzie "to nas trochę niepokoi / to na wszelki wypadek".
    • mae224 Re: Szpitale 02.04.21, 20:35
      W tym tygodniu słyszałam dwie opinie o małych spzitalach (Górny i Dolny Śląsk), obie pozytywne. Tylko choróbsko potworne. sadi okrutne dla pacjentów.
    • bergamotka77 Re: Szpitale 02.04.21, 21:04
      O kurcze to zdrowia dla taty. Niech się szybko wykuruje! Moje dzieci zaliczyły szpitale, miewały operacje, ja podobnie i złego słowa nie powiem o lekarzach i pielęgniarkach. Bardzo ich szanuję i podziwiam. Doświadczenia z warszawskich szpitali.
      • alfa36 Re: Szpitale 02.04.21, 21:26
        Tak sobie myślę, że problem z powikłaniami wynika z opieki Poz. Mąż dzwonił do rodzinnej w poniedziałek rano (druga teleporada), ale jako, że bez wskazówek (lekarka powiedziała, że tak ma być-ból w klatce, niska saturacja ) znalazłam lekarza, który przyjechał. Po badaniu-zapalenie płuc. Co jeśli bym nie znalazła lekarza? Bez duszności mąż dostałby się do szpitala? Na tamten czas pewnie nie, a czy te duszności by się pojawiły to nie wiem. Przy czym czytam, że w odmianie brytyjskiej może nie być duszności a płuca zajęte.
        • ela.dzi Re: Szpitale 02.04.21, 21:49
          Dokładnie tak to wygląda. POZ pozamykane, a potem szukaj pomocy w szpitalu. Mimo negatywnego wyniku testu nikt nie chciał zbadać dzieci kolegi, dopiero po info o złożeniu skargi łaskawie lekarz przyjął i osłuchał dzieci. To się robi naprawdę chore. U moich rodziców w POZ wyłączono centralkę telefoniczną, drzwi do przychodni zamknięte.
        • homohominilupus Re: Szpitale 02.04.21, 22:14
          alfa36

          > a czy te duszności by się pojawiły to nie wiem. Przy czym czytam, że w odmianie
          > brytyjskiej może nie być duszności a płuca zajęte.

          Dokładnie tak jest. Tata nie ma duszności a dostaje w tej chwili 14 litrów tlenu na minutę i płuca ma w niezbyt dobrym stanie.
                • homohominilupus Re: Szpitale 03.04.21, 01:00
                  alfa36 napisała:

                  > Rozumiem, że rozwinęło się zapalenie płuc? Jak jest teraz leczony. Oprócz tlenu
                  > ?

                  Tak, ma covidowe zapalenie płuc.
                  Antybiotyk, sterydy, dostał tez osocze tzw ozdrowieńców.
                  • lwica_24 Re: Szpitale 03.04.21, 09:53
                    I jest ok. Pacjenci czystocovidowi, wbrew pozorom, sa łatwi do prowadzenia. Leczy się zapalenie pluc ( objawowo), daje osłonowo antybiotyk i...koniec. Oczywiście nie mozna zapomniec o tym, że trafia pacjent ( najczęściej) także obciążony innymi chorobami ( niewydolność serca, choroba wieńcowa, cukrzyca itd).
                    Dobrze będzie. Nie mysl o pożegnaniu i trzymajcie sie.
        • manala Re: Szpitale 02.04.21, 22:22
          No niestety ale tak to wygląda. Do przychodni nie wpuszczają, nikt nie przyjedzie osłuchać bo się boją. Mój mąż kazał mi go osłuchać ale heloł, stetoskop i tutoriale z neta to jednak nie 6 lat medycyny tongue_out
          Jak już nie wiedziałam co robić to wezwałam pogotowie, a goście z pogotowia, że POZy powinny załatwiać takie wizyty. No i niestety mają rację. Nie każdy jest nawet przygotowany, aby racjonalnie ocenić sytuację, nie wszyscy mają pulsoksymetry.
      • homohominilupus Re: Szpitale 02.04.21, 22:14
        bergamotka77 napisała:

        > O kurcze to zdrowia dla taty. Niech się szybko wykuruje! Moje dzieci zaliczyły
        > szpitale, miewały operacje, ja podobnie i złego słowa nie powiem o lekarzach i
        > pielęgniarkach. Bardzo ich szanuję i podziwiam. Doświadczenia z warszawskich sz
        > pitali.
        >

        Dzieki bergamotka
    • zuzanna_a Re: Szpitale 02.04.21, 21:19
      Takie, ze kolezanki mame zabrali a 4 dni pozniej zadzwonili ze nie zyje.
      Mojego wujka ciotka widziala w poniedzialek jak go zabierali, w srode jakas pielwgniarka zadzwonila ze idzie pod respirator, tydzien pozniej ze nie zyje.
      Kolezanki tata zabrany pare dni temu. Zadzwonili ze zmarl i zeby odebrac rzeczy. Na oddziale jest jeden lekarz na 30 pacjentow. Czlowiek przepada jak kamien w wode. Umiera sam, nawet nie ma jak sie pozegnac.
      • homohominilupus Re: Szpitale 02.04.21, 22:17
        zuzanna_a napisała:


        > . Na oddziale jest jeden lekarz na 30 pacjentow. Czlowiek przepada jak kamien w
        > wode. Umiera sam, nawet nie ma jak sie pozegnac.

        Pytalam o możliwość pożegnania. Pani doktor powiedziala ze w takich sytuacjach wpuszczają rodzinę na oddział, w kombinezonach ochronnych.
    • julita165 Re: Szpitale 02.04.21, 21:43
      Moja mama wyszla we wtorek. Co prawda nie z oddzialu covidovego a z neurologii po udarze ale zlego slowa nie moge powiedziec. Trafila tam 19.03. Karetka byla chyba 10 min od wezwania, zabrali ja do pobliskiego szpitala uniwersyteckiego a nie gdzies w drugi koniec wojewodztwa. Polozyli na sali tylko z 1 os. Od razu zrobili jej cala fure badan i naprawde dlugo drazyli bo wyniki byly tak dobre ze nie bardzo mogli dojsc skad ten udar. Przez 1,5 tyg miala chyba 3 testy na covid bo bardzo pilnuja zeby im tam ognisko nie wybuchlo. Postawili ja naprawde na nogi bo wyszla w duzo lepszym stanie niz sie spodziewalam-chodzi powoli ale zupelnie samodzielnie, reka tez sprawna, no moze haftowac nie dalaby rady. Musi miec jeszcze pewien zabieg to nie tylko dali skierowanie ale od razu sprowadzili lekarza z innrgo oddzialu zeby ustalic termin. Wejsc tam nie moglam ale paczki dochodzily bez problemu. Przy wyjsciu spakowali, odwiezli karetka. Bez zarzutow. Kontaktow z lekarzami ja nie szukalam bo pracuje tam sasiadka i przdz nia codziennie mialam swieze info.
    • strumien_swiadomosci Re: Szpitale 02.04.21, 22:11
      Jestem właśnie z dzieckiem z zapaleniem płuc w szpitalu niecovidowym. Opieka jest naprawdę dobra, teraz na oddziale jest w ogóle cisza i spokój, bo kogo się dało wypisali na święta. Ale mam wrażenie, że dookoła tak spokojnie nie jest, mam widok z okna na podjazd dla karetek i kolejka na 2-3 karetki często stoi. A to zwykły miejski szpital.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka