kalafiorowa.es Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:15 Na ból nóg narzekam. Cały dzień na nogach w robocie. Ale fajnie jest, jak przyjeżdża dwóch szefów i pierwsze "służbowe" polecenie, które zadają wskazując na pobliską górę brzmi: "potem nam wytłumaczysz którędy tam wbiec, bo tym razem przywieźliśmy buty do biegania" #piepszyćkowit Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Watek do narzekania 16.04.21, 13:25 #hijodeputakofit uwaga- bedzie o koficie, jakby co to nie czytaj ani nie odpowiadaj! :p juz od jakiegos czasu chce cie zapytac o kofita, ale nie smiem bo znowu se pojdziesz, wiec dobrze ze to robie w watku w ktorym akurat mialo byc niekofitowo :p Czy wiesz dlaczego na googlowej mapce kofita Hiszpania nie ma tego niebieskiego koleczka? Nie przekazujecie danych i why, jesli to to? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:18 Magda Danaj i jej porysunki (na FB też) Odpowiedz Link Zgłoś
strumien_swiadomosci Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:19 Pracuję zdalnie z 15miesięczniakiem i 6latkiem na głowie. Starszy jest względnie samodzielny, ale z młodszym to jest jakaś masakra. Święta spędziliśmy w szpitalu, bo miał zapalenie wszystkiego (płuc, uszu, zatok, migdałków) i zaczynam wspominać to jak SPA - nie musiałam pracować, dziecko tylko jedno na głowie, jedzenie podsunięte pod nos (było nawet zjadliwe). Póki pogoda była w miarę, to po uporaniu się z robotą zabierałam dzieciarnię na spacer i chłop miał chociaż te 2-3 godzinki na ogarnięcie się w spokoju ze swoją pracą. Teraz kiśniemy w domu, dzieciarnia wariuje a zaległości w pracy się nawarstwiają. Jedyna nadzieja w tym, że w poniedziałek ich wygonimy w końcu do placówek. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:54 Ja tez sie nie moge doczekac az młodsza pojdzie do przedszkola. Nie mozemy isc na opiekę. Ja sie zajmuje od rana młodą, mąż pracuje, potem o 12 zmiana, potem o 16 zmiana i znowu wieczorem mąz konczy. Kurna ile tak mozna? Odpowiedz Link Zgłoś
strumien_swiadomosci Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:08 Ja podobnie, zaczynam o 6 rano, tak do 9 ogarnia ich tata. Do 12ej walczymy ramię w ramię (ja dzięki Bogu pracuję tylko 6h). Potem chłop próbuje zrobić swoje. Wieczorem jeszcze siadam i nadganiam to, czego nie udało się zrobić za dnia. Jestem padnięta, niewyspana, nie mam czasu na zrobienie porządnego obiadu i mam syf w domu. Mam tylko nadzieję, że młody nie złapie kataru 3 dni po otwarciu żłobka. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Watek do narzekania 16.04.21, 11:56 Młoda wczoraj zakasłała...ja musialam miec straszną minę, bo starsza podeszła i mowi "mamam spokojnie to nie choroba, totylko paluszek" Mi brakuje wieczorów z mężem bo albo on albo ja nadrabiamy to czego w dzien nie zrobilismy Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:34 Jestem jakaś zła i smutna bez konkretnego powodu. Pogoda mi nie przeszkadza (nick zobowiązuje!), więc nie mogę na nią zrzucić, ale jakoś nie czuję typowej dla mnie radości z byle czego 😕 Nic mnie nie cieszy, więc przyłączę się do narzekań (choć nie wiem na co). Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:35 Ja tez kocham zimę ale to co jest obecnie to pogoda barowa albo morowe powietrze jak mówila moja babcia. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:41 Właśnie - pogoda barowa a nawet do baru nie można iść! 😕 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:44 > Właśnie - pogoda barowa a nawet do baru nie można iść! 😕 jej, jaka mam dzis ochote na old fashioned - ale nie robione w domu, tylko wlasnie barowe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:44 kura17 napisała: > > Właśnie - pogoda barowa a nawet do baru nie można iść! 😕 > > jej, jaka mam dzis ochote na old fashioned - ale nie robione w domu, tylko wlas > nie barowe!!! O, to jest przepyszna rzecz i moim zdaniem MUSI być z baru. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:45 Przyjedz do PL latem to cię zabierzemy do baru! Może już będą czynne Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:45 Wypilabym z Toba- u mnie w mojej lokalnej restauracji robia specjalny butter infused bourbon do old fashion, alez to jest pyszne! Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:35 > Wypilabym z Toba- u mnie w mojej lokalnej restauracji robia specjalny butter > infused bourbon do old fashion, alez to jest pyszne! z maslem wszystko smakuje lepiej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:47 Ja nie wiem co to old fashioned, ale do baru bym poszła 🙂 Posiedzieć, pogadać, posłuchać brzdękających kufli... Sto lat nigdzie nie byłam. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:17 A ja oglądałam ostatnio w programach informacyjnych Brytyjczyków, którzy ruszyli do pubów i im pozazdrościłam otwarcia. Czegokolwiek. Padła moja ulubiona lokalna knajpka, druga jest niby czasowo nieczynna ale kto wie... Nie ma skąd zamówić dobrego jedzenia na wynos, poza pizzeriami. To skandal ze w PL nie ma za wiele malych lokalnych dobrych niedrogich knajpek z kuchniami świata poza dużymi miastami dowożących jedzenie. Tylko pizze, kebaby i pseudochinczyki bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:20 Ja im strasznie ale to strasznie zazdroszczę. Bardzo brakuje mi restauracji i pubów, dużo zamawiamy, właściwie prawie codziennie (nie chce się nikomu gotować), ale przecież to nie to samo. No i szczerze mi żal właścicieli tych knajp, zwłaszcza typowych pubów. Z piwa na dowóz raczej nie wyżyją, obawiam się, że dla wielu to będzie już koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
dvdva Re: Watek do narzekania 16.04.21, 08:50 Puby owszem, otwarte, ale wszystko bylo zamkniete od grudnia. Poza tym mozna siedziec tylko na zewnatrz a nie wszystkie puby maja taka opcje. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:35 Ja wlasnie tez odczuwam dzis taki niesprecyzowany bol istnienia 😫 Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:45 Ja mam jakąś taką irytację połączoną z poczuciem bezsensu wszystkiego. Chętnie bym się upiła, ale: nie mam czym, nie mam z kim, i w sumie to nie lubię w domu pić alkoholu 😕 Poszłabym sobie do pubu, o! Jestem też zirytowana sobą, bo wymyślam sobie jakieś problemy z dupy, nie wiadomo po co 😰 Odpowiedz Link Zgłoś
kalafiorowa.es Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:47 Może to słynne przesilenie wiosenne? Albo PMS jaki. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:48 Na PMS jest za wcześnie, może właśnie jakieś dziwne przesilenie prędzej 🤷🏻♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
kalafiorowa.es Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:49 Może być, ileż można zimy mieć, maj się zbliża, a mama mi wczoraj zdjęcia śniegu na podwórku przysyłała. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:58 Ale ja lubię zimę i zimno 😄 Ale fakt, pogoda takie trochę niespodzianki robi, już się robiło ciepło, już nadchodziła wiosna, pogodziłam się z tym 😉 I nagle, jebut! Znowu śnieg, wiatr, deszcz ze śniegiem, zima. Może i wkurza mnie ta niestabilność. Odpowiedz Link Zgłoś
kalafiorowa.es Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:01 O, o niestabilności pogody to coś wiem, ale to jest taka inna niestabilność, znośniejsza nieco mimo wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:43 > Jestem jakaś zła i smutna bez konkretnego powodu. Nuclear - wiem o czym mowisz! ja i moj mlodszy syn-klon mamy tak samo. ja mu zawsze tlumacze, ze czasem melancholie trzeba zaakceptowac i przyjac w otwartymi ramionami ... Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:56 Ja miewam od czasu do czasu napad smutku, ale rzadko, krótko i na ogół wiąże się bardziej z poczuciem beznadziejnej rozpaczy (i pmsem)😉. A tu nawet na rozpacz miejsca nie ma, jestem taka smętnie znudzona życiem bardziej. Plus domieszka irytacji, bo czuję się nieswojo. Ale tak, masz rację, może to właśnie jest melancholia po prostu, trzeba ją zaakceptować i przeczekać, wyjścia nie ma. Pocieszające, że im smutniej, tym później weselej. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:45 Nuclear - pokochaj swoja melancholie - tak mi mowi moje prawie 50-letnie doswiadczenie. powtarzam to synowi (a on nawet twierdzi, ze mu po tym lepiej - jak moze sobie powiedziec, ze tak po prostu ma i juz) Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:31 Tak, to jest najlepsze co można zrobić. Plus - marudzenie chyba pomogło trochę 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Watek do narzekania 16.04.21, 07:55 > Tak, to jest najlepsze co można zrobić. Plus - marudzenie chyba pomogło trochę > 🙂 my z synem marudzimy do siebie, przytuleni pod kocykiem. pomaga! Odpowiedz Link Zgłoś
piesiedwa Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:37 Chcialam odstawic kawe i dupa. To chyba nalogowe 😅. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:48 Bosz, w pierwszej chwili zaczęłam się zastanawiać, jakiego to dupa chciałaś odstawić wraz z kawą Kawa i dup. Chyba pora spać. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:50 MOge pozytywnie?? Wyrobiłam sie z ogrodem przed tym zimnem. I widze po roślinach ze potrzebowały tego deszczu. Mam tylko nadzieje ze wysiane za wczesnie buraczki dadzą rade pod włókniną i ze pszczołom murarkom nie zaszkodzi. Własnie zakwitaja u mnie tulipany a one jednak dłuzej kwitna jak jest chłodniej. Jednego roku było ponad 20 stopni jak zakwitły i szybko było po tulipanach Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:44 Tulipany? Moje tylko listki wypuściły, jeszcze nie ma łodyżek z pąkiem. Magnolia stoi. W truskawkach pogrom, mimo osłon. Musiało je przemrozic jak było po -20. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Watek do narzekania 16.04.21, 07:17 Pociesze z magnolia, przynajmniej nie musisz grabić płatków przez następny tydzień, po raptem trzech dniach kwitnięcia Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Watek do narzekania 16.04.21, 11:58 U mnie botaniczne zawkitły 2 tygodnie temu, te późniejsze juz otwieraja pączki. Żonkili sporo i wyszły ładne hiacynty. Tulipany Darwina mają same liscie ale one zazwyczaj kwitna w maju Odpowiedz Link Zgłoś
smok_wawerski Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:51 Małopolska pod białą brrrrreją. Jakiś przybłęda zapragnął dziś 25% rabatu na działkę. Odprawiłem go sprzed bramy, bo szkoda butów i czasu by chodzić i opowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Watek do narzekania 15.04.21, 20:55 Jestem z córką w szpitalu. Pierwszy raz na bloku operacyjnym poleciały jej łzy. Wyszłam z bloku z ciężkim serduchem. I do teraz mi smutno, mimo uśmiechu na ustach. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:06 Źle spałam. Popsuła mi się jedna rzecz i nie mogę jej znaleźć w takiej wersji jakiej potrzebuję. Zderzyłam się z niekompetencją ludzi, których kompetencja jest mi bardzo potrzebna do załatwienia pewnej sprawy (wkoorw z bezsilnością to bardzo niemiła mieszanka). Chcę ogarnąć okna i balkon, a pogoda nie sprzyja. Nażarłam się lodów i teraz mam wyrzuty sumienia plus ból gardła w pakiecie. A nie chce mi się tak, że powinnam dostać tytuł mistrza rozlazłości. Coś musi być w powietrzu Odpowiedz Link Zgłoś
leanne_paul_piper Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:09 To ja ponarzekam, że u mnie się dziś tak zakotłowało w robocie, że bardziej czekałam na wiadomości na what`s upie od szefa (a właściwie szefa mojego szefa), niż małżonka. Je.bane korporacyjne życie, czuję, że albo wygrałam, albo ktoś mna pogrywa niczym pionkiem na szachownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:13 A mi się dzisiaj udał spacer. Ubrałam się odpowiednio do pogody (między kurtką, a swetrem bezrękawnik, na głowie czapka i kaptur), nie było mi ani za gorąco, ani za zimno, nic mnie nie bolało, szłam wyprostowana, w miarę szybko, jak na mnie, wdychałam rześkie powietrze i czułam, że żyję Odpowiedz Link Zgłoś
marusia_ogoniok_102 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:16 Kupuje mieszkanie i wszyscy mnie poganiają, że szybko, szybko, szybko! A nie da się robić szybciej, zaświadczeń o dochodach sama se nie wystawię Przeczytałam kurę i teraz sobie przypomniałam że też mam dwie małe cysty w piersi. Maleńkie, mniej niż 0,5 cm, podobno łagodne, ale są i teraz znowu mnie dręczą. Miałam iść do kontroli za pół roku od stycznia, ale walę to, idę za dwa tygodnie. A, i wydałam kolejną kasę na usuwanie pieprzyków, bo lęk przed czerniakiem nie odpuszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
dvdva Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:22 Prawie jedna trzecia roku za nami i konca tego szalenstwa nie widac. Nie mialam wakacji od wrzesnia, tesknie za swoimi ludzmi, 2 dni temu spadl snieg i musialam skrobac samochod z mokrymi wlosami i o szostej rano. Myslalam, ze chociaz dzis sie wyspie, ale sasiad ryczal motorem od switu. Weltschmerz mna miota dosc silnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:26 Przyszłam ( to duże słowo, bo tak naprawdę to przywlekłam się noga za nogą) dziś z pracy tak koszmarnie zmęczona, że po wejściu do domu tylko zdjęłam kurtkę i buty i się położyłam przytuliwszy się uprzednio do Lusinej dupki. Nie miałam siły wstać i umyć rąk.. A do tego mam duży dylemat włosowy- podciąć czy nie? Skrócić lekko czy przetrwać kryzys? Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: Watek do narzekania 15.04.21, 21:47 Co do smsów od oszustów, to najnowszy myk: "twoja paczka została zatrzymana na cle" na fali brexitu i paczek stamtąd. Chyba z dzisiaj, czy coś. Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:55 Też dostałam. Widocznie oszuści mnie lubią, ale ja ich nie. Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:55 alina460 napisała: > Też dostałam. Widocznie oszuści mnie lubią, ale ja ich nie. Ja czasem bywam wręcz ujęta ich kreatywnością. Mniej, jak pomyślę o starszych paniach, co się nabierają, cholera jasna psiakrew. W sensie - starszych ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Watek do narzekania 16.04.21, 14:25 alina460 napisała: > Też dostałam. Widocznie oszuści mnie lubią, ale ja ich nie. Myślicie, że zasadne byłoby im napisać wy3,14erdalaj? Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:16 Czuję się nieatrakcyjna. 😞 Czy jeśli ktoś uważa się za najbardziej nieatrakcyjną osobę na świecie to jest to swego rodzaju megalomania? Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Watek do narzekania 16.04.21, 09:08 Ty? No coś podobnego. Może się napij "wina" Campari, to ci przejdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:23 Ja dzisiaj narzekam na ujową pogodę, ból głowy, zalane mieszkanie, brak prądu w połowie tegoż i na to, że ciągle muszę na coś czekać. I to dłuuugo czekać. Duzo za długo. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:34 Pade, Ty mi forumowo wygladasz na cierpliwa osobe, ale nawet dla cierpliwej to za duzo!! co Wam zalalo to mieszkanie - natura, czy cos innego? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:42 Sąsiad. Gorąca woda lała się przez wieczór (coś tam zrobiono, ale nie do końca) i noc. Mam zalaną łazienkę, łącznie z pralką, meblami, wc, pokój syna (meble, laptop) i kawałek przedpokoju. A dom, do którego miałam się wyprowadzić w zeszłe wakacje jest nadal niewykończony. Tzn. jest łazienka, wc, są podłogi, ale nie ma jeszcze kuchni i łazienki dzieci. Jestem tak zdesperowana, że postanowiłam się na dniach przenieść. Nie wiem co będziemy jeść, bo w kuchni nie ma szafek, agd, ale mam to gdzieś. Muszę tam wreszcie zamieszkać, bo to czekanie mnie potwornie frustruje. Już dłużej nie mogę. Dwa lata to wystarczająco długo, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:44 Pade, brzmi strasznie, trzymaj sie! jesc mozecie pizze/inne na dowoz, albo suchy chleb - tym bym sie zupelnie nie przejmowala. fryustracje rozumiem dobrze, brzmi jak klopoty z alternatywy 4 ... Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:48 Jakbym spisała perypetie z remontu to powstałby albo bestseller, albo nikt by nie kupił nawet jednego egzemplarza. Ze strachu, że go to samo spotka. Już mi proponowano, całkiem słusznie, jakieś czary mary Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:53 Kiedy Davidowi Bowie urodziła się córka była już dojrzałym mężczyzną. Dziennikarz zapytał się go jaka jest najważniejsza nauka, którą w zyciu odebrał i którą chciałby kiedyś przekazać córce. Odpowiedział "Nigdy nie wierz budowlańcom" Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:01 Ja tę samą naukę wyciągnęłam z ostatnich doświadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Watek do narzekania 16.04.21, 08:00 > Jakbym spisała perypetie z remontu to powstałby albo bestseller, albo nikt by > nie kupił nawet jednego egzemplarza. Ze strachu, że go to samo spotka. Pade, pisz - a potem sprzedaj netflixowi, zeby zrobil z tego film grozy! bedzie szedl jak cieple buleczki. a na powaznie to bradzo mocno przytulam. pare miesiecy temu moja mama tylko remontowala czesc malutkiego mieszkania a blokach (i remont dosc generalny, ale bez burzenia scian itp) i ja codziennie do niej wydzwanialam, zeby ja na duchu podtrzymac. na szczescie trafila na super mini-ekipe remontowa z Ukrainy (w krakowie moge polecac do malych remontow!) i rzeczy byly robione bardzo porzadnie choc wolno (ale to bylo zaznaczone od razu - ze facet jest jeden, czasem pomoze brat, wiec blyskawicznie nie bedzie). przez ten - udany! - remont posiwialysmy obie, wiec u Ciebie nawet sobie tego nie chce wyobrazac - w sam raz na horror! ja bylam pewna, ze Ty tam juz mieszkasz, zwlaszcza po slicznych fotkacho ogrodu ... buziak Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Watek do narzekania 16.04.21, 10:57 "ja bylam pewna, ze Ty tam juz mieszkasz, zwlaszcza po slicznych fotkacho ogrodu ... buziak" no niestety Dzięki kochana Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:43 pade napisała: > Sąsiad. Gorąca woda lała się przez wieczór (coś tam zrobiono, ale nie do końca) > i noc. Mam zalaną łazienkę, łącznie z pralką, meblami, wc, pokój syna (meble, > laptop) i kawałek przedpokoju. > A dom, do którego miałam się wyprowadzić w zeszłe wakacje jest nadal niewykończ > ony. > Tzn. jest łazienka, wc, są podłogi, ale nie ma jeszcze kuchni i łazienki dzieci > . > Jestem tak zdesperowana, że postanowiłam się na dniach przenieść. Nie wiem co b > ędziemy jeść, bo w kuchni nie ma szafek, agd, ale mam to gdzieś. Muszę tam wres > zcie zamieszkać, bo to czekanie mnie potwornie frustruje. Już dłużej nie mogę. > Dwa lata to wystarczająco długo, prawda? JezusMaria. Brzmi jak zło. Przenoś się, nie może być gorzej! Będziecie jeść wynosy i puszki, wszystko lepsze od tego, co opisujesz chyba. Jest łazienka i toaleta - jest życie Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Watek do narzekania 16.04.21, 11:00 "JezusMaria. Brzmi jak zło. Brzmi i wygląda. Przenoś się, nie może być gorzej! tfu, tfu, nie czytałam tego! Będziecie jeść wynosy i puszki, wszystko lepsze od tego, co opisujesz chyba. Jest łazienka i toaleta - jest życie smile dokładnie! Odpowiedz Link Zgłoś
sjanna Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:27 O, u mnie te nowe ma prądu w części. chałupy, od świąt... Bożego Narodzenia... I elektryk tak przychodzi, i dojść nie może, a ja go tak samo aktywnie popędzam.. półroczna zima mnie dobija, RPO padł pod naporem butnej patologii... Niby było wiadomo, że tak się stanie, ale żal... Kuro, trzymaj się zdrowo, bardzo Cię lubię czytać i zachwyt mój wzbudzasz swą pracą) Karme-lowa, spokoju mimo wszystko w tym szpitalu, to tak naprawdę tylko chwile w życiu.. Odpowiedz Link Zgłoś
sjanna Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:30 A no i nie umiem w drzewko, ehh!!! Jeszcze i to! Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:35 Nie działa mi internet. Tzn działa ujowo bom w dziurze na końcu świata. Nie odpala mi się strona Viki i serial mi się zawiesił w kluczowym momencie. Z telefonu nie mogę bo łapie ruską sieć. Jedyne co działa to ematka i ...You Tube A na ematce akurat żadnej jatki Odpowiedz Link Zgłoś
beata985 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:47 Mam maturzystkę na stanie....Jak żyć ematko? Jak żyć 😱🤦♀️ Nie dość że w domu brudel wszędzie, nie ma ani czasu ani ochoty to nastrój...milcz jak do mnie mówisz.. Dajcie mi wsparcie przez jakieś 3mce...🙏 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:06 Ojej, nie wiem komu bardziej współczuć, Tobie czy córce Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:44 beata985 napisała: > Mam maturzystkę na stanie....Jak żyć ematko? Jak żyć 😱🤦♀️ > Nie dość że w domu brudel wszędzie, nie ma ani czasu ani ochoty to nastrój...m > ilcz jak do mnie mówisz.. > Dajcie mi wsparcie przez jakieś 3mce...🙏 Nikogo nie podziwiam tak, jak rodziców ósmoklasistów i maturzystów - od roku. Jesteście bardzo dzielni! > Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: Watek do narzekania 16.04.21, 01:39 My nie jesteśmy dzielni. Oni są! Odpowiedz Link Zgłoś
waleria_s Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:49 Czuję się zmęczona i taka rozmemłana. W domu zimnica jak w styczniu, uratowała mnie dopiero rozgrzewająca zupa, bo nawet pod kocem było mi zimno. Jutro wizyta u ortodonty, czeka mnie kolejny aparat, szczęśliwie będzie już tylko na rok. Ale i tak pomstuję, to tak upierdliwe ciągle czyścić zamki, odmawiać sobie curry itp., bo w przypadku estetycznego aparatu to i tak farbuje. Martwię się także o moją kotkę, muszę ją skonsultować z innym weterynarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
alina460 Re: Watek do narzekania 15.04.21, 22:59 U mnie dzisiaj afera z informatykiem. On uważa, że to ja jestem winna, a ja że on. On, prawda? Sam jako administrator, wyciął hasła, a potem ma pretensje, że ludzie nie mogą zalogować się do systemu. To woła o pomstę do nieba i zemstę na wszystkich informatykach. Jutro najlepiej. Niech im się pieprzy, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:45 alina460 napisała: > U mnie dzisiaj afera z informatykiem. On uważa, że to ja jestem winna, a ja że > on. On, prawda? Sam jako administrator, wyciął hasła, a potem ma pretensje, że > ludzie nie mogą zalogować się do systemu. To woła o pomstę do nieba i zemstę na > wszystkich informatykach. Jutro najlepiej. Niech im się pieprzy, a co! On. Bezapelacyjnie. W ogóle to żadna kwestia nie jest. On. Odpowiedz Link Zgłoś
doubledoublejoyandtrouble Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:54 alina460 napisała: > Nawet nie wiesz, jak Cię lubię No bo weź, zwala winę na ofiare, cotokurczębladęjest. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Watek do narzekania 15.04.21, 23:46 Ponarzekam też. Kręgosłup mnie boli, choć już nieco mniej, ale siedzieć nie mogę. Miałam dziś zebranie online, dziecko mi się w nauce opuszcza, zawzięło się i nie robi zadań z matmy, nie bo nie. Mówię, jak do człowieka, tłumaczę, po co musi, wychodzę z sercem na dłoni, jestem chętna pomóc, wytłumaczyć, na wszystko jest warczenie. Nauczyciel twierdzi, że głąbem matematycznym dziecko nie jest, że spokojnie sobie poradzić może, ale musi ćwiczyć. Normalnie ręka mnie swędziała, żeby choć potrząsnąć tym dzieckiem moim, opanowałam się, stoicki spokój, wrrrr! I deszcz i szaro i zimno, zimową kurtkę wyjęłam Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Watek do narzekania 16.04.21, 00:34 OK, complaint #1 - watek juz jest za dlugi Nie mam sily przeczytac, nie wiem kto na co narzeka - juz sama ta sytuacja sucks. W ogole watki powyzej 100 wpisow zawsze mnie mecza a czasem temat neci no wiec tu sobie ponarzekam juz tak na zapas tez, na okolicznosc future dlugich watkow! Complaint #2 - f***ing polityka: Myanmar, Hong Kong, court case w Twoim miescie, Magdaleno etc. etc. etc. Nie bede rzucac detalami w kazdej sprawie, tylko jedno takie tu cos wspomne: w Bago w Myanmar junta zabila (so far) 82 osoby, rodziny maja zaplacic po $100.00 (USD) za zwloki kazdego zabitego. Rodziny nie maja. Jedna wdowa uzbierala prawie calosc ale brakowalo jej troche, innej kobiecie zabito brata i syna - wiedziala, ze nie ma szansy na uzbieranie $200.00 wiec to, co zebrala oddala tamtej, ktora stracila tylko husband zeby chociaz ona mogla swojego ukochanego pochowac. A ja nie moge znalezc zadnej (reputable!) organization zeby tych pare stowek dac ... Wkurza mnie junta, wkurzaja mnie media, wkurza mnie moja wlasna bezsilnosc. Ufff, no to sie wygadalam. Merci. Peace. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Watek do narzekania 16.04.21, 02:08 bi_ja cie prosze dawkuj Al jezeera troche rozsadniej, bo sie wykonczysz.... ja tu juz chcialam ponarzekac, ze mlodemy rzepka kolanowa sie przestawila, spece od plotu nie przyszli, carpel tunnel syndrome pokazuje swoja brzydka morde, a Ty mi tu z Myanmar i junta. To ja zmilcze...mnie boli te 19tys dzieci pld-amerykanskich immigrantow. unaccompanied minors w US custody.... w jakiej trzeba byc desperacji, zeby rodzice wysylali kilkuletnie dzieci w niepewne.... bo tam gdzie mieszkaja w najlepszym wypadku czeka je smierc... Ja swego czasu duzo, ale po prostu nie moglam, Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Watek do narzekania 16.04.21, 02:17 A program o polskich katolikach ogladalas? I love Al Jazeera! Ale dzis juz nie - narazie sie wystarczajaco stresuje roznacymi Covid numbers w Ontario - jak sie mam wykonczyc to chyba enough bedzie lokalnie ... for now, eh Po co Ci plot? Posadz cos - ja mam tylko plot po stronie public park, bo miasto sobie postawilo - z sasiadem mamy krzaki. Za to kocham (miedzy innymi ) ten continent - no fences! Cheers. PS. Sorry, ze Junior ma klopot z rzepka - to faktycznie nie jest good news. Ale on mlody jest, z odpowiednim progress w medycynie jeszcze sobie wyhoduje nowa Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Watek do narzekania 16.04.21, 04:37 Plot mi potrzebny z tylu dla psa.... bo lajza ucieka.... i sa sasiadowego psa, bo dzielimy plot i ten jest Houdini.... do niczego innego mi nie potrzebny.... U mnie jeszcze Housing Families, ci working poofs, ktorych nie stac na oplacenie rent i musza wybierac, buty dla dzieci, rent czy lekarstwa..... w najbogatszym kraju swiata Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Watek do narzekania 16.04.21, 07:10 Biscotti, sorki, jeśli jestem ignorantką, ale czy to płacenie za zwłoki nie finansuje w jakiś sposób tej organizacji? Więc zbierając pieniądze w jakiś sposób przykładasz się do jej funkcjonowania? Ja nie pytam złośliwie, więc wytłumacz mi jeśli nie biorę czegoś pod uwagę. Oczywiście rozumiem dramat rodziny, czy tych kobiet, nawet nie wyobrażam sobie tej sytuacji. Umarłym to nie pomoże, ale może organizacja wsparcia tych kobiet, zamiast płacenia za zwłoki byłaby lepszym rozwiązaniem (oczywiście zdaję sobie sprawę, że takie osądy i rady wydaje się łatwo z naszej pozycji). Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Watek do narzekania 16.04.21, 14:55 Ja chetnie doplace i organization, ktora forse dostarczy na cel. Ktos kiedys dal moim rodzicom w roznych okolicznosciach kolejne sums na kaucje za mnie w roznych latach. Ktos to zebral, ktos zadbal o to zeby mieli, zebym ja mogla wyjsc z pierdla i w dwoch okolicznosciach odpowiadac z wolnej stopy. Czy ci, ktorzy dali wsparli tez przy okazji posrednika, no idea. Ale jesli tak, to chwala im wszystkim, rowniez posrednikowi! Nie wiem na ile sledzisz situation w Myanmar. Ja dosc intensywnie od kilku lat. Swiat doesn't care, podobnie jak w wielu innych miejscach. Dlatego to takie trudne przekazac glupich $100.00 czy $200.00 jakiejs konkretnej kobiecie. A mnie wkurza, ze moja ukochana Al Jazeera jest w stanie info o sytuacji podac ale takim jak ja nie jest w stanie podac info jak te stowe dostarczyc No tak to dziala z masa spraw w wielu tragic spots, eh ... Ale to dluga dyskusja. Nie chce nikomu psuc piatku Zawsze sie wspieram mysla, ze pay it forward w koncu trafi do kogos, kogo chcialabym wesprzec bezposrednio a nie umiem. How else? Koniec marudzenia - juz sie sama ustawilam do pionu Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Watek do narzekania 16.04.21, 06:35 Nie mogę spać. Chyba mnie zaczyna dotykać depresja poporodowa, bo leżę i płaczę. Płaczę, bo sobie uświadamiam, że poród był ciężki i mógł się skończyć bardzo źle - dziecko ugrzęzło z pępowina dokoła szyi i nie mogli go wyciągnąć, bo było zahaczone ramieniem. Wyciągnęli je sine. Miał b. niski początkowy Apgar. W dodatku jedyny czas jaki spędziłam że starszym wczoraj to 10 minut myziania rano. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Watek do narzekania 16.04.21, 08:07 Shmu, moze to nie depresja jeszcze, tylko zwyczajnie musisz odreagowac ciezki porod? bardzo mocno przytulam (tez mialam fatalne porody). mlodszy juz lepiej? jesli zobaczysz, ze parszywy nastroj nie mija, poszukaj fachowej pomocy, prosze. a w sprawie starszego - postaraj sie znalezc czas tylko dla niego, niekoniecznie codziennie, ale "wartosciowy" - ja raz w tygodniu wysylalam ojca na dluuuugi spacer z mlodszym (co to za krzykacz byl!) i wtedy ja robilam ze starszym to, co on chcial (tez byl malutki, mial 2.5 roku, jak sie mlodszy urodzil). czasem chcial isc do muzeum dzieciecego (mielismy pod domem), czasem na zakupy, czasem na plac zabaw itp, ale zawsze decyzje zostawialam jemu. przetrwalismy bez zazdrosci, choc mlodszy byl bardzo absorbujacy. pomysl, co by sie u Was dalo zrobic. buziak Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Watek do narzekania 17.04.21, 09:13 Hej, dzięki, że napisałaś. Już sam post dużo pomogł. Dzisiaj wygląda to lepiej. Przespałam większość nocy, pozbyłam się bólu głowy, pogadałem z mężem i położną. Wygląda na to, że to w zupełności normalne. W dodatku z moją skłonnością do analizy i rozbierania na czynniki pierwsze, powrotów do jak i dlaczego możliwe, że dam radę po prostu sobie to w głowie wszystko ułożyć. Położna dobitnie podkreśliła, że sportu dla lepszego samopoczucia na razie nie mogę uprawiać. Mały jest super, w zasadzie lekarze nie widzą żadnego problemu, i są przekonani, że nie będzie to miało konsekwencji, więc ogólnie nie powinnam mieć powodów do zmartwienia. Jedyne co może się zdarzyć, że tymczasowo będzie potrzebował jakiejś terapii, bo podczas wyjmowania mogli mu uszkodzić jakiś nerw. Oczywiście poszukam pomocy, jeśli będzie trzeba, dziękuję. Mąż jest na tym punkcie mocno wrażliwy, bo ma kilka przypadków w rodzinie, więc mi się pilnie przygląda. Dzięki za rady, co do starszego. To jest świetne rozwiązanie. Staram się codziennie znaleźć dla niego choć z 15 minut, ale strasznie za nim tęsknię, bo to jednak krótko. Twoja rada jest super, bo pozwoli nam na dłuższy czas razem, a i mąż skorzysta będąc z młodszym dłużej. Bardzo Ci dziękuję jeszcze raz, serio, tylko czytając wasze posty poczułam się trochę lepiej. Ściskam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Watek do narzekania 16.04.21, 10:07 Nie diagnozuj się Shmu na razie. Masz ochotę płakać, to płacz. To mogą być po prostu hormony i odreagowanie stresu z porodu. Ja po każdym porodzie miałam 2-3 miesiące obniżony nastrój, koszmary nocne, w których przypominał mi się poród i potwornie bałam się o dzieci. Ważne, żeby się nie potępiać za to, że czuje się to, co się czuje. Masz kogoś, komu mogłabyś się wyżalić? Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Watek do narzekania 17.04.21, 10:08 Dziękuję pede. Dziś jest lepiej, rzeczywiście pogadałem o tym i się wyspałam i jakoś wygląda to lepiej. Bardzo współczuję Tobie i Kurze - ja miałam też oba porody nieciekawe. Pierwszy syn z powodu infekcji po porodzie wylądował na neonatologii a i mąż z powodu serca zaraz następnego dnia w szpitalu. Leżeliśmy wszyscy w jednym szpitalu na trzech różnych oddziałach. Ja w takich sytuacjach reaguje stanem pełnej gotowości - trzeba: iść do małego, nakarmić, odpompować, masaz i skora-do-skory, wypisać dokumenty, zadzwonić po rodzinie, zjeść szybko, odbebnic rozmowy w szpitalu itp. więc byłam pełna adrenaliny i czułam, że mogę/muszę coś zrobić. To co czuję teraz, taka niemoc, to straszne. Natomiast strach o dzieci nie opuszcza mnie od momentu pozytywnego testu ciazowego. W dodatku mąż jest w tym gorszy ode mnie, więc się w tym strachu ,,kisimy" oboje... Dziękuję jeszcze raz, jak napisałam wyżej, sam fakt przeczytania słów od Was podniósł mnie na duchu! Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Watek do narzekania 17.04.21, 10:37 shmu napisała: > Dziękuję pede. Dziś jest lepiej, rzeczywiście pogadałem o tym i się wyspałam i > jakoś wygląda to lepiej. > > Bardzo współczuję Tobie i Kurze - ja miałam też oba porody nieciekawe. Pierwszy > syn z powodu infekcji po porodzie wylądował na neonatologii a i mąż z powodu s > erca zaraz następnego dnia w szpitalu. Leżeliśmy wszyscy w jednym szpitalu na t > rzech różnych oddziałach. Ja w takich sytuacjach reaguje stanem pełnej gotowośc > i - trzeba: iść do małego, nakarmić, odpompować, masaz i skora-do-skory, wypisa > ć dokumenty, zadzwonić po rodzinie, zjeść szybko, odbebnic rozmowy w szpitalu i > tp. więc byłam pełna adrenaliny i czułam, że mogę/muszę coś zrobić. To co czuję > teraz, taka niemoc, to straszne. Masakra Mam tak samo. Nieważne, że lęk o życie dziecka był przepotworny, trzeba było podejść zadaniowo, to podeszłam. Tylko wiesz co, tak z perspektywy czasu stwierdzam, że z jednego zadania płynnie przechodziłam do kolejnego i następnego, nie dając sobie w ogóle przestrzeni na odreagowanie tego, co się zadziało. A to nie jest dobre. Dlatego, jeśli mogę coś podpowiedzieć - nie rób tego, co ja. Płacz ile wlezie, zainteresuj się TRE, zrób cokolwiek co możesz, a co pomoże Ci zrzucić stres. > > Natomiast strach o dzieci nie opuszcza mnie od momentu pozytywnego testu ciazow > ego. W dodatku mąż jest w tym gorszy ode mnie, więc się w tym strachu ,,kisimy" > oboje... Wiem, że łatwo się mówi, ale gdybym mogła cofnąć czas, to zrobiłabym wszystko, żeby się tak strasznie nie bać. Strach w niczym nie pomaga, niczego nie zmienia, nie zabezpiecza na przyszłość. On tylko wypala i nie pozwala na spokojne cieszenie się tym co tu i teraz. Spróbujcie zaufać. Chociaż tak troszeczkę. Zaufać, że dbacie najlepiej jak możecie, na resztę nie macie wpływu, ale wszystko będzie dobrze. > > Dziękuję jeszcze raz, jak napisałam wyżej, sam fakt przeczytania słów od Was po > dniósł mnie na duchu! Trzymajcie się wszyscy ciepło I zdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Watek do narzekania 19.04.21, 18:41 Dziękujemy! Spojrzałam na to TRE i jak tylko będę mogła to pocwicze... Mężowi też polecę... Przyznam, że mi juz lepiej. Sen mi bardzo pomógł, ponadto wyszłam z domu. Mały dużo śpi, więc mam czas się ogarnąć i się cieszę, bo zmęczenie nigdy nie pomaga. Trzymajcie się cieplutko i dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Watek do narzekania 16.04.21, 06:57 Ciągle zima choć już kwiecień. Szaro buro i ponuro. Wirus-celebryta zdziesiątkował mi załogę. Muszę przesuwać terminy oddania prac kontrahentom a obsuw nie cierpię. Nienawidzę też remontów a muszę wymienić drzwi w łazience, rozpadły się. Muszę zamówić wieniec na 4-ty już w tym roku pogrzeb w rodzinie. Majówka zdaje się rypła, partyzantki uprawić nie chcę. Jak pogoda będzie taka jak teraz to nawet spacer po własnym mieście odpada. Ogólnie marazm i wieczne czekanie na coś Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Watek do narzekania 16.04.21, 08:22 5 dzień od kontaktu, wszystko mnie wq... Jeszcze mama - moja ostoja, mów, że ją łamie w kościach - jak się rozchoruje to zacznę płakać, bo ani ją ogarnać ani mnie nikt nie ogarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Watek do narzekania 16.04.21, 10:04 kryzys_wieku_sredniego napisał(a): > 5 dzień od kontaktu, wszystko mnie wq... > Jeszcze mama - moja ostoja, mów, że ją łamie w kościach - jak się rozchoruje t > o zacznę płakać, bo ani ją ogarnać ani mnie nikt nie ogarnie. Trzymam kciuki, żebyście obie zdrowe były! Odpowiedz Link Zgłoś