trzebasiebawic
08.05.21, 22:49
Przeczytałam przypadkiem, niezbyt chętnie.
Pogubiłam się i nie wiem co się odwaliło.
Jest sobie para. Rodzi się dziecko. Ojciec pieprzy jakieś niedopuszczalne farmazony z podtekstami seksualnymi w stosunku do dziecka. Na początku artykułu sobie tłumaczę, że różni są psychole i czasem w ten sposób wbijają szpilę partnerce. Potem dziecko przejawia dziwne zachowania względem ojca, zaczynają się jakieś zaburzenia seksualne - masturbuje się, komunikuje różne nieprawidłowości, ma otarcia narządów rodnych. Wszystko nasila się po kontaktach z ojcem. Matka staje na rzęsach, zgłasza to wszędzie. Pojawiają się dziesiątki opinii ekspertów potwierdzajacych lub wyrażających zaniepokojenie, po czym nagle pojawia się opinia pozytywna o ojcu, negatywna o matce i dziecko ma zostać podane pod opiekę ojcu, mimo że w Polsce jednak dzieci zostają z matkami, mimo że dziecko było z matką cały czas i mimo poważnych oskarżeń. No niedowierzam jaki pingpong, nieudolność i ogólnie koszmar.
kobieta.wp.pl/zosia-byla-wykorzystana-seksualnie-ustalenie-tego-przerasta-polske-6634374921156737a