Dodaj do ulubionych

Walka o dziecko.

08.05.21, 22:49
Przeczytałam przypadkiem, niezbyt chętnie.
Pogubiłam się i nie wiem co się odwaliło.

Jest sobie para. Rodzi się dziecko. Ojciec pieprzy jakieś niedopuszczalne farmazony z podtekstami seksualnymi w stosunku do dziecka. Na początku artykułu sobie tłumaczę, że różni są psychole i czasem w ten sposób wbijają szpilę partnerce. Potem dziecko przejawia dziwne zachowania względem ojca, zaczynają się jakieś zaburzenia seksualne - masturbuje się, komunikuje różne nieprawidłowości, ma otarcia narządów rodnych. Wszystko nasila się po kontaktach z ojcem. Matka staje na rzęsach, zgłasza to wszędzie. Pojawiają się dziesiątki opinii ekspertów potwierdzajacych lub wyrażających zaniepokojenie, po czym nagle pojawia się opinia pozytywna o ojcu, negatywna o matce i dziecko ma zostać podane pod opiekę ojcu, mimo że w Polsce jednak dzieci zostają z matkami, mimo że dziecko było z matką cały czas i mimo poważnych oskarżeń. No niedowierzam jaki pingpong, nieudolność i ogólnie koszmar.

kobieta.wp.pl/zosia-byla-wykorzystana-seksualnie-ustalenie-tego-przerasta-polske-6634374921156737a
Obserwuj wątek
    • katiemorag Re: Walka o dziecko. 08.05.21, 23:39
      Masz pieniądze to możesz wszystko załatwić. Przerzucanie spraw z jednej jednostki policji do drugiej, opinie psychologiczne. Tam dobre pieniądze idą aby uniewinnić pana. A oddanie dziecka ojcu, jak go nie widziało prawie rok czasu potwierdza moja tezę. Takie rzeczy się nie zdarzają bez dużego wsparcia finansowego.
      • e-ness Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 00:00
        Zgadzam się.
        Znam taki przypadek, choć tak nie chodziło o pedofilie a przemoc. Tatuś obstawiony plkilkoms prawnikami wygrał opiekę i pozbawił matki praw ( na złość matce), a dziecko jak uzyskało odpowiedni wiek wyraziło przed sądem chęć zamieszkania z matka i praktycznie ograniczyło kontakty z ojcem.
        Pieniądze mogą wszystko sad
      • ichi51e Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 08:24
        to musza być serio duże pieniądze bo mam kolegę który walczy o widzeni z córka i nikt nic nie może bo nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi...
        • e-ness Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 09:04
          Duże pieniądze i duże znajomosci
          Prawników było 3!
          • katiemorag Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 09:25
            Płacisz nie za wiedzę prawnika ale za znajomosci, które posiada. Mój Ex tez ma na dziecko zasadzone prawie głodowe alimenty mimo, iż zarabia ogromne pieniądze. Uzasadnienia wyroku z doope wzięte. Kłamstwa i nieprawda. I co..? Przecież czasami lepiej posmarować 100-200 tys aby komuś dopiec i mieć satysfakcję. Tyle ze ja mam własna prace j własne pieniądze i lepiej żyć biedniej a spokojniej.
            • e-ness Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 10:13
              Oczywiscie płacisz za znajomosci
          • ichi51e Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 10:21
            a nie wiesz może kto? kurczę bo imho ta prawniczka znajomego beznadziejna. nic się nie da...
            • katiemorag Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 10:46
              Ja zatrudniłam tez topowa prawniczkę. Ale w necie na forum znalałam opinie o niej, ze niby dogadała się z prawnikiem drugiej strony i namawiała na niekorzystne warunki swoją klientkę. Babka zmieniła prawnika i wywalczyła bardziej korzystny podział majątku. Warto zmienić prawnika jak coś nie pasuje. Popytać wśród znajomych ale im lepszy prawnik tym i lepsze wynagrodzenie.
            • e-ness Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 10:50
              Nie mam pojęcia.
    • savignonblanc Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 08:25
      Czytałam rano uncertain rzygac mi się chce uncertain
    • marszawka Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 08:36
      To a propos wątku o zabiciu siebie i dzieci. Ten przykład potwierdza, że czasem lepiej popełnić samobójstwo rozszerzone niż dać dziecko pod opiekę skur...lowi. Płakać się chce nad tym dzieckiem.
    • sofia_87 Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 08:49
      Takie sprawy trzeba naglasniac , najlepiej w programach typu Uwaga.
      Wtedy "eksperci" uznają, że jednak ryzyko im się nie opłaca.
      Świetny prawnik pro bono także jest niezła opcją
    • ms.piggy Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 08:55
      masturbacja rozwojowa dziecka nie jest zaburzeniem seksualnym!!
      • trzebasiebawic Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 09:09
        Nie pisze o masturbacji rozwojowej, tylko masturbacji po kontakcie z ojcem, przy ojcu, po rozmowie telefonicznej z ojcem. To nie jest normalne, przy otarciach narządów rodnych i nieporadnych prób zasygnalizowania przez dziecko że tata coś robił.
    • irma223 Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 08:59
      Nie rozumiem tej matki. Na etapie durnych uwag ojca przy przewijaniu już by mi się zapaliła czerwina lampka i wył alarm, na etapie pierwszej wypowiedzi dziecka poszłabym na policję.
      A ta sobie spokojnie prowadzi obserwację dziecka przez miesiące i lata.
      • trzebasiebawic Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 09:11
        No i co by zrobili? Dokładnie to samo. Nie rozumiem obwiniana matki, która nie była pewna, była zdezorientowana, szukała pomocy - co miała zrobić, jak wszędzie ją albo odsyłali albo wydawali opinie że jest coś na rzeczy a mimo to, nikt nie napisał jwdnoznacznie, a teraz wręcz zupełnie na odwrót.
        • katiemorag Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 09:17
          Molestowanie trudno udowodnić. Szczególnie jak dziecko jest małe i nie mówi. I jak się boi ojca. A taki tatuś może dobrze zmanipulować dziecko. Dziecko się wstydzi. Moja 7 letnia córka po kilku miesiącach przez przypadek powiedziała, ze tatuś jak mierzył jej temperaturę to włożył jej termometr w pupe. Dużej 7- letniej dziewczynce! Jak byliśmy razem i dziecko było małe nigdy takich praktyk nie było u nas w domu. Byłam w szoku. A dziecko się wstydziło mimo iż mamy dobry kontakt.
        • canaille Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 10:05
          Niestety, wyparcie tak działa, a na wczesnym etapie wyparcie działa silnie. Nowy związek, pierwsze dziecko i ta presja na udane życie...

          Może nie na temat, ale od dłuższego czasu przeraża mnie jak będzie wyglądała przyszłość naszych dzieci, córek, synów. Dzieciaki nie mając pojęcia o seksie jako takim już dojeżdżają sobie mózgi porno, pornograficznym anime i tego typu historiami.
      • umi Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 11:13
        Nikt by jej nie uwierzyl. Niestety, ciezko ojcu cos udowodnic w dobie dzielnychtatusiow. Nie jest prawda, ze matki sa w sadach faworyzowane. Dziecko powinno domyslnie zostawac z matka, tak jak bylo kiedys, poza wyjatkami typu 100% udowodniona dysfunkcyjnosc. Czyli nie ze facet cos tam mowi i szczuje, tylko kobita jest np. alkoholiczka nieleczaca sie albo narkomanka. Mezczyzni w duzo wiekszym stopniu nie panuja nad swoja seksualnoscia, do tego sa msciwi i latwiej im traktowac dziecko przedmiotowo jako droge do zemsty. Przy kobiecie mniejsza szansa, ze cos sp.przy, a nawet jak bedzie alienowala to przynajmniej nie wypusci z domu psychola. Po 18 relacje z ojcem mozna odbudowac. Problemy z glowa po molestowaniu ciezej leczyc.
    • smillla Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 10:58
      Wygląda na to, że dla kobiet najbezpieczniej jest oddzielić posiadanie dziecka od bycia w związku. Dziecko urodzić z gamety anonimowego mężczyzny a związek mieć nieprokreacyjnie.
    • zosia_1 Re: Walka o dziecko. 09.05.21, 11:38
      Oczywiście, koszmar dla dziecka i ogromną krzywda. Jednak moją uwagę przykuł pewien fragment art"To psychiatra, która leczyła Jacka z powodu zaburzeń tożsamości seksualnej i uzależnienia od pornografii. Stosowana była farmakologia i psychoterapia. W trakcie psychoterapii omawiane były relacje między Ewą a Jackiem, ponieważ była to jedna z głównych przyczyn jego zgłoszenia się do lekarza." , a później ,ojciec dziecko to zamożny człowiek. Czyli dirisła kobieta spotykała się z bogatym Jackiem i było super, chociaż był uzależniony od pornografii, dkz mnie odrzut, nikt, jeśli mowa o związku o jeszcze z takim poje..em zachodzi w ciążę. Naprawdę, szkoda tylko dziecka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka