ykke Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 17:34 Ani z nadwagą ani cycata. Normalna babka. Do tej pory nie wiem jak wyglądała naprawdę, bo wdzedzie ten look z kreską na oku i zrobionym lokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 17:48 ykke napisała: > Do tej pory nie wiem jak wyglądała naprawdę, Proszę: Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 18:35 bardziej z Britney mi sie kojarzy Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 21:05 Władnie sobie też uzmysłowiłam, że Szelągowską ostatnimi czasy robią na MM 😉 Ktos jej wymyśla stylizacje ewidentnie to widac. Kiedyś wyglądala jak niezbyt zadbany chłopak z dziwnie obciętymi włosami i w luźnych bezkształtnych bluzach lub swetrach. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwonylucjan Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 20:43 Brwi, nos i usta nadaja ja dziewczecosci. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 19:38 Dla mnie ideał- piękna, zmysłowa, baardzo seksowna. Mój mąż od lat jest beznadziejnie zauroczony Jennifer Aniston. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 19:47 Nie pojmuję fenomenu Jennifer Aniston, mało ładna, bardzo przeciętna kobieta. Ktoś mi wyjaśni o co chodzi, może coś przeoczyłam? Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 19:56 To dowodzi, ze zdanie - kazda potwora... - jest jak najbardziej prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 20:07 Zgrabna, ladne wlosy, mila buzia. A ten "fenomen" to z powodu zwiazku z Bradem Pittem. Byla takim typem sympatycznej dziewczyny z sasiedztwa w parze "bogiem seksu" (czyli kopciuszek z ksieciem troche) a potem zostala porzucona dla mrocznego wampa. Ludzi biora takie historie Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 20:15 Ma świetną figurę i typ urody dziewczyny z sąsiedztwa. Można się z nią identyfikować albo wzdychać, przystępna taka. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 21:20 Żebym ja takie sąsiadki miala, i to 52 letnie Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 20:22 Mowimy o chrześnicy Tellego Savalasa? Odpowiedz Link Zgłoś
savignonblanc Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 20:58 A widziałaś „Żona na niby”? Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 21:07 Nie masz racji. Jest czy raczej była śliczna. Teraz trochę starsza zadbana, chyba coś robi z twarzą bo zrobiła jej się kwadratowa, ale dalej jest niezła. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 09:34 Jak na zrobione twarze, to Anniston wygląda świetnie. Courtney Cox natomiast, po kolejnych ingerencjach i wypełnieniach, wygląda groteskowo. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 10:08 Z "przyjaciol" najlepiej sie trzymaja Ross i Phoebe. Reszta na wspolczednych zdjeciach jakas opuchnieta i nieswieza. Inna rzecz, ze wg mnie Aniston jest niefotogeniczna i czesto aparat jej robi z twarzy "maske" a juz na filmikach wyglada lepiej i normalniej. Odpowiedz Link Zgłoś
trzebasiebawic Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 19:39 Do czego to doszło, że kobieta mając biust i biodra jest kobietą z nadwagą, tzn niby normalną, ale taką krągłą. Może za krągłą. O wielkie niebiosa! Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 20:01 I ja i mój mąż bardzo lubimy MM i nie tylko z powodu jej wyglądu. Uwielbiam jej uśmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
savignonblanc Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 20:57 W MM nie chodzi o wyglad. Chodzi o sposób bycia, poruszania się, głos, modulacje głosu. Jest dowodem na to, ze faceci lubią czuć się mądrzejsi i lepsi. MM i jej historia była dla mnie swego czasu ogromna pasja. Pochłonęłam tony książek na jej temat. Odpowiedz Link Zgłoś
katiemorag Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 23:08 Ja mam koleżankę w pracy. Z buzi ładna ale sa ładniejsze.. ma za to taka charyzmę, pewność siebie, kokieterię, coś co miała Marylin. Facetów az onieśmiela. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: MM jako symbol seksu 21.05.21, 22:17 Bo większość facetów nie lubi wieszaków. Lubią złapać za tyłek i cyca. A MM miała do tego mega sexapil. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna1960 [...] 22.05.21, 06:56 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 09:35 Powiedziała ta z mozgopodobnym wyrobem... Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 11:15 Mnie fascynuje ten bulwers, kiedy coś co dla nas piękne innym nie podoba i widzą to inaczej. Czy gdyby wątek dotyczył aut i jakiś SUV nazwany zbyt obszernym, to czy zleciały by się fanki dużych aut i naparzaly w te ktore wolą Smarta? I czy agresja wobec fanek małych samochodzikow jest jakoś skorelowana z dużą fura zaparkowaną w garażu? I czy nadal lecialyby argumenty - co to za pomysł, żeby normalne auto nazywać dużym?!!! Idź się leczyć. Ja uwielbiam figurę Audrey H. która została nie raz skrytykwana. Jakoś z tym żyje, nie mam zapędów aby wyzywać ludzi, którzy wolą miękkie i okrągłe kształty, ba - w ogóle mnie nie dziwi ze innym podoba się co innego i to co ja uważam za akuratne, oni mają za za małe, za twarde, zbyt .... ( wstaw dowolne) Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 12:08 Czym innym jest stwierdzenie "mnie się nie podoba, wolę mniejsze/z chłopięcą budową/brunetki itd." A czym innym twierdzenie, że ktoś o jak najbardziej prawidłowym bmi ma nadwagę, a SUV jest małym samochodem. Te ostatnie to po prostu zaprzeczanie rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 12:36 Ja nie napisałam, że miała nadwagę, tylko że była "papuśna". MM była taka miękka, ciałko jej się trzęsło, miała fałdki i tłuszczyk a i okresy z większym tłuszczykiem jej się przytrafiały. Porównałam ją do chałki, bo dla mnie jest apetyczna, rumiana i zaokrąglona. Zostałam wysłana na leczenie za stwierdzenie faktu czy to już zaprzeczenie rzeczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 13:59 Ale ja nie o Tobie. Zobacz ile osób w tym wątku napisało, że MM miała nadwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna266 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 07:46 Przepiękna kobieta. Zdecydowanie symbol seksu. Miała w sobie to unikalne coś czego nie ma żadna inna. Mojemu mężowi też się bardzo podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 08:24 Ja natomiast zupełnie nie rozumiem fenomenu Sarah Jessiki Parker. Dla mnie ona jest po prostu brzydka jak noc. Może miła, może dobra aktorka ale jako typ urody zdecydowanie nie. A podobno też jest symbolem seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 08:27 Koszmarnie krzywe nogi i fatalne dłonie. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 11:05 I końska twarz, brzydkie blisko osadzone oczy, za chuda wygląda jak wyniszczona po chorobie. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 09:23 aqua48 napisała: > Ja natomiast zupełnie nie rozumiem fenomenu Sarah Jessiki Parker. Dla mnie ona > jest po prostu brzydka jak noc. Może miła, może dobra aktorka ale jako typ urod > y zdecydowanie nie. A podobno też jest symbolem seksu. Sarah nie jest ładna, ale ma uwodzicielski sposób bycia Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 17:34 nocnamagia napisał(a): > Sarah nie jest ładna, ale ma uwodzicielski sposób bycia No dla mnie zupełnie nie. Sposób bycia (w filmach, bo przecież jej nie znam) ma taki bardziej odpychający, figura mocno koścista, i zupełnie nieładna twarz. A wiele razy czytałam jak to jest uznawana za współczesny amerykański symbol seksu. Cóż, jaki kraj.. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:35 nocnamagia napisał(a): > Sarah nie jest ładna, ale ma uwodzicielski sposób bycia W mojej ocenie bardziej uwodzicielska od SJP jest drewniana deska. Nie jestem w stanie dopatrzeć się w tej kobiecie ani urody, ani seksapilu, ani atrakcyjności. Najładniejsze są ciuchy, które nosiła w SATC. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:07 elenelda napisała: > > W mojej ocenie bardziej uwodzicielska od SJP jest drewniana deska. > Nie jestem w stanie dopatrzeć się w tej kobiecie ani urody, ani seksapilu, ani > atrakcyjności. Najładniejsze są ciuchy, które nosiła w SATC. Ty nie jesteś w stanie a ja jestem. Sarah na bardzo zmysłowe ruchy i widać to w każdym odcinku serialu. Jako młoda kobieta była ładna, teraz jest kobietą dojrzałą i pewnie oceniasz ją przez pryzmat dzisiejszego wyglądu. Oczywistym jest, że z wiekiem uroda przemija, nawet Monikę Belluci tknął ząb czasu, chociaż w moim rankingu MB będzie zawsze najpiękniejszą kobietą wszechczasów Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:14 Ona zawsze miala specyficzna urode, ktora niektorzy lubia od razu nazywac brzydota (to samo jest z Chodakowska, ktorej wyglad ma na emamie pawdzie antyfanki). Ale zawsze byla zgrabna i miala ladne wlosy i to jak widac wystarczy, zeby moc z powodzeniem robic za kociaka. Do pewnego wieku Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:16 IMHO, Chodakowska jest b.ladna. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 23:27 Dlatego napisałam, jak ja odbieram SJP. Nigdy nie była dla mnie ładna. Monica Belluci to zupełnie inna liga. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 09:32 Też nie rozumiem. Tak samo zresztą jak Jennifer Aniston. Miła, zgrabna, śliczne włosy no ale ładna nie. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 11:14 SJP to symbol seksu? Ona nie funkcjonuje przypadkiem w szufladzie 'urocza brzydula'? Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 11:24 Figure i wlosy ma swietne, twarz mila, moze nie piekna ale mila. Niezbyt chce mi sie wierzyc, ze byla suka dla K.Catral (a ponoc byla). Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 11:42 Wygląda sympatycznie, choć to pewnie maska. Ale dziwi mnie, że została okrzyknięta symbolem seksu. Kojarzę, że tak pisze się o Bellucci czy P.Anderson, ale o SJP? Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:37 Nie odbieram jej twarzy jako miłej. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 14:24 Juz predzej jako symbol dobrego stylu ubierania sie. Seksu- w zyciu jej w tym kontekscie umieszczonej nie widzialam. No owszem, w "Seksie w wielkim miescie" zagrala i to by bylo na tyle Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 15:31 W normalnym życiu tak łatwo by facetów nie wyrywała. Uroda dla koneserów. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 15:48 Pewnie, ze by wyrywala, chyba zycia nie znasz Kobiecie latwo wyrwac goscia na seks, nawet jak nie olsniewa uroda. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 17:30 annajustyna napisała: > W normalnym życiu tak łatwo by facetów nie wyrywała. Uroda dla koneserów. Do wyrywania facetów uroda wcale nie jest potrzebna. Potrzebne jest miłe usposobienie i zainteresowanie danym facetem. A także sposób poruszania się - to miała np. MM. Przydają si, ale nie są konieczne natomiast dobra figura i zgrabne nogi oraz ładne włosy. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 08:16 Mój mąż nigdy nic mi nie mówił na temat MM, ale też chyba nigdy nie oglądaliśmy razem filmu z nią, więc nie było okazji. Zwykle podobają mu się panie ciemnowłose, z blondynek to chyba tylko Inę Benitę skomentował, że ładna. Ale rozmawiałam kiedyś z dziadkiem, na temat kobiecej urody akurat tylko raz, i dziadek mnie zaskoczył, bo okazało się, że właśnie MM wymienił jako pierwszą kobietę, która mu się podoba. Akurat dziadka bym nie podejrzewała, to poważny, niezbyt wylewny pan. Nie wspomniał o tym, że jest seksowna, nie przeszłoby mu to przez usta, ale zdecydowanie mu się podobała. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 09:36 Jestem pewna, że większość facetów uzna taki typ (krągła figura, śliczna buzia i uroczy uśmiech) za bardzo seksowny i pociągający. Obstawiam, że mojemu też się podoba, choć nic na ten temat nie mówił Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 11:01 Mało jest facetów, którym się podobają chodzące wieszaki. Odpowiedz Link Zgłoś
pocieszka Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 12:51 Z blond-seksbomb na ekranie zdecydowanie nad Marilyn Monroe przedkładam Mae West. To jest seksapil! Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 15:37 Moim zdaniem o wiele mniej urodziwa od MM. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 15:40 W ogóle mało urodziwa. Taka karykaturalna nieco. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 15:45 No brzydka wrecz bym powiedziala Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 15:58 Pozycja, kasa i klasa dodaje kobiecie urody. Ale gdyby JK startowała z nizin, to nie wielkie szanse by miała zostać światowym przedmiotem fascynacji. I tu obiektywnie MM miała konkretne walory, które pozwoliły jej się wspiąć. Nie tylko, że ktoś chciał ją wylansować i zrobić, bo takich startowało wiele, a gwiazda MM pozostała jedyna. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 15:46 O nie, lata 30 to takie sztuczne przerysowane lale, nawet prawdziwej urody za bardzo nie widać pod tymi maskami. Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 22:56 I tymi smiesznymi kreskami zamiast brwi. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 17:05 Nie znałam, wygooglalam, zdecydowanie wole MM Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: MM jako symbol seksu 22.05.21, 15:43 Nadwaga? Ona miała bardzo fajna kobiecą figurę. Z twarzy moim zdaniem była zwyczajna. Ładna ale bez szału. Zapytałam męża, stwierdził że ładna ale za nią nie szaleje. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 06:09 A mnie frapuje, że w tej dyskusji uważa się Marilyn za naturalną piękność, podczas gdy ona była raczej nienaturalnym produktem sztuki makijażu, fryzjerstwa, ubioru itd., a także treningu, jak należy się seksownie ruszać, mówić, spoglądać. Po tej metamorfozie na pewno miała mnóstwo seksapilu, ale to wszystko było na pokaz, nawet te zdjęcia niby bez makijażu, z włosami rozwianymi wiatrem itp. były starannie pozowane. Do końca życia już była produktem z etykietką seksbomby, nawet kiedy wywalczyła względną niezależność. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 06:34 Rita Hayworth też była robiona. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 08:09 Etam. Niemal kazda znana mi osoba (nie liczac szczesliwcow, ktorzy dostali tzw 'genetyczny jackpot' i wygladaja cudnie nawet na mega kacu) wyglada lepiej po 'zrobieniu' (i nie mam tu na mysli jakichs niesamowitych przerobek, ot makijaz, fryzura, odpowiednie ubrania, perfumy). Wielkie studia filmowe mialy niegdys (a i pewnie teraz tez miewaja) aktorow 'na wlasnosc' (Judy Garland, anyone?)i kazda taka 'wannabe' gwiazda trafiala pod skrzydla ludzi od wizazu, dykcji , nauki manier itd (operacje plastyczne tez byly grane). Inwestowali sporo zeby zarobic sporo. Tyle,ze nie z kazdej ladniutkiej brunetki zrobi sie legende na miare MM. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 09:11 Ale cię konkretnie frapuje? Że sporo osób uważa, że była prześliczną dziewczyną, która wyrosła na przepiękną kobietę z której przemysł filmowy zrobił ikonę? Takich, które widzą w niej "prześną, cycatą, nachalną blondynę z nadwagą" też tu parę masz dla równowagi. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 09:26 Jeśli makijaż, fryzurę i dobrze dobrane ciuchy postawimy na równi z operacjami plastycznymi to żadna z nas nie będzie naturalna Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 09:30 I dobrze zrobione żeby oraz depilacja 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 10:34 sahara chyba stawia podczas gdy ona była raczej nienaturalnym produktem sztuki makijażu, fryzjerstwa, ubioru itd., Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:03 mid.week napisała: > Jeśli makijaż, fryzurę i dobrze dobrane ciuchy postawimy na równi z operacjami > plastycznymi to żadna z nas nie będzie naturalna Operacje plastyczne też tam były, ale stosunkowo niewielkie. Poza tym wzorem innych ówczesnych gwiazd stałe korygowała linię włosów (“elektroliza”), żeby nadać twarzy bardziej atrakcyjny kształt. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 09:37 Powiedziałabym, że to raczej makijaż i fryzury z połowy lat 40 (jak na zdjęciu z lewej) ujmowały jej naturalnej urody, a w makijażu i fryzurach z lat 50 rozkwitła, bo były dla niej bardziej twarzowe i lepiej jej pasowały. Tak wyglądała jako 11-letnia dziewczynka: Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 09:45 Na zdjęciu z lewej tym co wkleiła Ale Sahra? To mi się nawet bardziej podoba, śliczna i naturalna, wygląda tak młodziutko i uroczo. Nic jej tam niczego nie ujmuje, coś ty Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 09:46 Al Sahra, przepraszam, telefon uparcie poprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 10:06 Miałam na myśli bardziej te zdjęcia z lat 40 (bo na wstawionym przez Al-Sahrę nie jest źle, może dlatego, że nie ma zbyt ciemnej szminki ani przesadnie napuszonej szopy na głowie). No ale nawet niezbyt twarzowe fryzury i makijaż nie zdołały jej odebrać urody ani ukryć prześlicznego uśmiechu, po prostu moda lat 50 była dla niej korzystniejsza ( i nie kojarzy się dziś aż tak staroświecko, jak moda z lat 40) Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 10:16 Haha to mi się tu podoba nawet bardziej, zwłaszcza na tych dwóch pierwszych. Ale ja lubię lata 40. nie mniej niż 50., nie cierpię za to 20-tych i 30-tych, zarówno kroję ubrań, jak i makijaże i fryzury są dla mnie straszne 🙈 Tak czy siak, faktycznie zdjęcia potwierdzają naturalną urodę MM, była po prostu śliczną dziewczyną od zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 11:09 nuclearwinter napisała: > Haha to mi się tu podoba nawet bardziej, zwłaszcza na tych dwóch pierwszych. Ale > ja lubię lata 40. Nic nie mam do lat 40, też mi się podobają, uważam tylko, że niektórym kobietom ta moda pasowała mniej niż innym. Np. Rita Hayworth, Lauren Bacall, Ingrid Bergman i Marlena Dietrich wyglądały w modzie z lat 40 absolutnie bosko, ale MM (a także Elizabeth Taylor, Lana Turner, Ava Gardner, Grace Kelly) bardziej bosko wyglądały w modzie lat 50. > Tak czy siak, faktycznie zdjęcia potwierdzają naturalną urodę MM, była po prost > u śliczną dziewczyną od zawsze. Też tak uważam Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 11:02 No ładnemu we wszystkim ładnie Ale w latach 50 jeszcze wyładniała, i to od razu w 1950, przed ostatecznym utrwaleniem swojego ikonicznego wizerunku: Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 11:58 chatgris01 napisała: > Powiedziałabym, że to raczej makijaż i fryzury z połowy lat 40 (jak na zdjęciu > z lewej) ujmowały jej naturalnej urody, a w makijażu i fryzurach z lat 50 rozkw > itła, bo były dla niej bardziej twarzowe i lepiej jej pasowały. > Tak wyglądała jako 11-letnia dziewczynka: > [img]http://marilynmonroesj.weebly.com/uploads/5/1/5/3/51532931/1431145920.png[ > /img] > Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:00 chatgris01 napisała: > Powiedziałabym, że to raczej makijaż i fryzury z połowy lat 40 (jak na zdjęciu > z lewej) ujmowały jej naturalnej urody, a w makijażu i fryzurach z lat 50 rozkw > itła, bo były dla niej bardziej twarzowe i lepiej jej pasowały. Piszesz tak, jakby “moda” była jakimś naturalnym, niezależnym żywiołem, do którego gwiazdy Hollywood musiały się dostosować. Tymczasem to było bardziej skomplikowane - moda brała się m. in. naśladowania tego, co Hollywood lansował. A po okresie lansowania bardziej niedostępnych, posągowych piękności, z których zresztą wiele było szatynkami, w latach 50. tamtejsi manipulatorzy wymyślili zmysłową, mocno tlenioną blondynkę z zachęcająco rozchylonymi ustami. Nie twierdzę, że Norma Jean zanim stała się Marilyn nie miała warunków wyjściowych. Ale dla mnie na pewno nie była olśniewającą pięknością - ot, niebrzydka dziewczyna z okrągłą buzią i lekko kartoflowatym noskiem, o miłym uśmiechu. Dopiero operacje plastyczne (chociaż rzeczywiście niewielkie w porównaniu do ingerencji w urodę innych gwiazd Hollywood, nie mówiąc już o współczesnych panienkach na Insta), utlenienie włosów niemal na biało, odpowiedni makijaż, ubiór i przyjęcie całej tej ekranowej persony zrobiły z niej legendę. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:15 Ale jakby nie miała wrodzonej charyzmy i seksapilu, to te zabiegi nic by nie dały. Takich aspirujących gwiazdeczek jak ona były tam przecież tysiące, a tylko ona stała się legendą, seks-symbolem i blondynką wszechczasów (i to mimo rzucania kłód pod nogi i prób blokowania kariery na wierchuszce wytwórni-Harry Cohn jej nie cierpiał, ale publiczność ją uwielbiała i masowo chodziła na jej filmy i to przeważyło na jej korzyść). Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:31 chatgris01 napisała: > Ale jakby nie miała wrodzonej charyzmy i seksapilu, to te zabiegi nic by nie da > ły. Zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 10:24 Ale MM przed tymi operacjami, o których się pisze tzn. korekcie nosa i podbródka też była bardzo ładna, zwracała uwagę urodą i naturalnym wdziękiem. Figurę też miała fajną od zawsze. "Produktem" w moim rozumieniu jest Małgorzata Rozenek. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:09 jolie napisała: > Ale MM przed tymi operacjami, o których się pisze tzn. korekcie nosa i podbródk > a też była bardzo ładna Trudno się spierać o gusta, dla mnie była zupełnie przeciętna. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:28 No na tym ujęciu szpeci najbardziej nos, ale jest to nadal twarz miła dla oka. Oczy i usta bardzo ładne. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:52 jolie napisała: > No na tym ujęciu szpeci najbardziej nos, ale jest to nadal twarz miła dla oka. > Oczy i usta bardzo ładne. Coooo takiego?? Nos? A co jest nie tak z tym nosem? Jolie, nie obraź się, lubię dyskutować z tobą o kobiecej urodzie, ale naprawdę masz jakąś obsesję na punkcie nosów - tak jakbyś uważała, że istnieje tylko jeden jedyny słuszny wzorzec kobiecego nosa (nos Anny Czartoryskiej ). Rozumiem jeszcze czepiać się jakiegoś ogromnego, garbatego, kartoflanego czy wyjątkowo krzywego nosa (nie mówię, że nie ma brzydkich nosów na świecie), ale ty krytykujesz nosy, którym naprawdę niczego nie brakuje, pasują do reszty twarzy i kompletnie nie zwracają uwagi. To jakaś nosowa fiksacja Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 15:28 Obiektywnie ten nos nie jest zły, ale jednak po korekcie o wiele ładniejszy - nie ma tego grubawego końca i jest przez to też nieco krótszy. Może słowo 'szpeci' było za mocne, bo to przecież śliczna buzia. A mam pewną nosową fiksację, zgadza się, nie zaprzeczam jej. I teorię (wcale nie odkrywczą, bo gwiazdy, gdy się operują, to nos idzie na pierwszy ogień), że nos bardzo często robi twarz i bardzo poprawia jej proporcje. Czartoryska ma imo wszystko ładne w twarzy, to wiadomo 😉, ale jeszcze piękniejszy nos ma chyba W. Rosatii, to tak tytułem uzupełnienia moich subiektywnych fiksacji😉. Możliwe, że i Rosati nos lekko zmieniła, tego nie wiem, jeśli tak, to wyszło super. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:10 O, Czartoryska to dla mnie przykład takiej obiektywnie prześlicznej kobiety, która osobowości i seksapilu ma tyle, co przykurzona durnostojka. Ona grywa w czymś w ogóle, czy tylko wygląda na ściankach i rautach? Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:15 Czartoryska nie ma moim zdaniem talentu aktorskiego. Do tego jest taka wyciszona i poprawna. Tak, na ematce już dawno stwierdzono, że jest mdła i nudna. Ale urodę ma imo pierwszoligową, w twarzy żadnego słabego elementu. Księżniczka z bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:23 Trochę nierealna przez to. I jeszcze włosy ma piękne. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 23:07 Ja widzę ładną (nie śliczną) kobietę o małych oczach i z drugim podbródkiem. I bardzo nijaką. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:05 potworia116 napisała: > O, Czartoryska to dla mnie przykład takiej obiektywnie prześlicznej kobiety, kt > óra osobowości i seksapilu ma tyle, co przykurzona durnostojka. Ona grywa w czy > mś w ogóle, czy tylko wygląda na ściankach i rautach? Dla mnie tak samo. Do tego jest jakaś taka idealnie proporcjonalna, że aż bez wyrazu. Choć oczywiście obiektywnej urody jej nie odmówię. Podobnie mam z Martą Żmudą-Trzebiatowską, no piękna dziewczyna a jakoś seksapilu, uroku i wdzięku w niej nie dostrzegam. I nie chodzi o drewniane aktorstwo - Natasza Urbańska jej nie ustępuje na tym polu a jednak ma sporo seksapilu w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:18 Czartoryska jest bardzo zdystansowana, nie mizdrzy się. Prawdziwa arystokratka. No i nie ma aktorskiej charyzmy, jaka jest prywatnie - nie mam pojęcia. Żmuda -Trzebiatowska to dla mnie inny typ - jest w niej coś sztucznego. A we wspomnianej Urbańskiej - fałszywego, może w mowie ciała. A tak w ogóle, to czasami chyba ciężko ocenić mi seksapil u kobiety (poza ewidentnym jak u MM), bo nigdy nie patrzę na nie pod kątem erotycznym, nie pociągają mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:40 Ma 5ak regularne rysy, że po prostu jest nudna. Tak samo żona Karpuela-Bułecki albo Anna Wendzikowska. Nudne i banalne, choć bez zarzutu. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:10 Zgadzam się, że zły nos może bardzo oszpecić twarz, ale dla mnie to musi być naprawdę zły nos, tzn. wyraźnie rzucający się w oczy rozmiarem czy kształtem. A póki mieści się w granicach normy, to różnica po operacjach jest dla mnie naprawdę niewielka, często niezauważalna wręcz. Ale zauważyłam, że ja ogólnie bardzo rzadko analizuję wygląd, jak mi się ktoś podoba to nie rozbijam na części pierwsze, często nie wiem jakie moje koleżanki mają tak naprawdę nosy czy kształt ust, jeśli całość jest harmonijna i ładna Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:43 Dokładnie tak. Musi pasować całościowo. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 23:19 www.plotek.pl/plotek/7,154063,24223465,anna-czartoryska-niemczycka-jest-w-ciazy-znana-jest-plec-jej.html ten nos? hmm, to dla mnie za długi Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 23:30 Dla mnie też za długi i ciut haczykowaty na końcu (ale arystokratyczny jak najbardziej, na 100 %). Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 23:30 Nareszcie ktoś to napisał Wydawało mi się, że tylko ja mam omamy. Ładna twarz, ale nijak ideału nie widzę. Dodatkowo, gdy na nią patrzę, mam wrażenie, że miała kiedyś przerośnięty trzeci migdałek albo z innych przyczyn długo oddychała torem ustnym - stąd charakterystycznie wydłużona dolna część twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 23:39 Tez wole mniejsze nosy u kobiet Takie jak ma Amber Heard np. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:29 Jasne, gdzie jej tam do ematki 😀. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:35 potworia116 napisała: > Jasne, gdzie jej tam do ematki 😀. Miażdżąca uwaga, tyle że nie na temat . Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 12:45 al_sahra napisał(a): > potworia116 napisała: > > > Jasne, gdzie jej tam do ematki 😀. > > Miażdżąca uwaga, tyle że nie na temat . Bezpośrednio nie, ale pośrednio tak. Ileż tu już takich wątków było, że ta i tamta to sztucznie wylansowana nastarana napompowana i odessana przaśna przeciętniara i pan emąż by takiej nie tknął nawet kijem😅. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:04 potworia116 napisała: > Bezpośrednio nie, ale pośrednio tak. Ileż tu już takich wątków było, że ta i ta > mta to sztucznie wylansowana nastarana napompowana i odessana przaśna przeciętn > iara i pan emąż by takiej nie tknął nawet kijem😅. Pomijając wyrafinowany gust męża ematki, to jednak musisz przyznać, że Hollywood przoduje w kreowaniu iluzji. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:16 Jeśli w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu, tak i w Hollywood nie zrobią ponadczasowej ikony z dziewczyny przeciętnej - zarówno jeśli chodzi o urodę jak i charyzmę, osobowość i talent. Mieli w czym wybierać, wybrali ją, nie bez powodu. Mieli aż nadto pretekstów, żeby jej się pozbyć, a świat mógł ją zapomnieć po pół roku. A ta iluzja żyje do teraz i wzbudza emocje nie tylko na ematce. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:24 potworia116 napisała: > Jeśli w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu, tak i w Hollywood nie zrobią ponadczasow > ej ikony z dziewczyny przeciętnej - zarówno jeśli chodzi o urodę jak i charyzmę > , osobowość i talent. No właśnie kwestie urody są subiektywne, ale dla mnie MM przed metamorfozą była przeciętnej urody. Na pewno miała dobrą figurę, a przede wszystkim osobowość i talent (o czym świadczą zarówno jej role, jak i wspomnienia ludzi z jej otoczenia), natomiast twarz - bardzo przeciętną i dopiero spece z Hollywoodu ją zrobili na seks-symbol. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:40 Tylko,ze spece nie daliby rady uczynic z niej takiego symbolu gdyby nie, jak sama piszesz, osobowosc i talent. Popatrz np na Tilde Swinton: uroda dyskusyjna (mi sie podoba) ale ma i osobowosc i talent i jest 'gwiazda' (oczywiscie nie tego typu, jak MM i inne aktorki reprezentujace hollywoodzki glamour). Swoja droga, teraz mamy paparazzi (w czasie MM tez byli) i social media i nie ma juz tej tajemnicy: mozemy kupic swiece o zapachu cipki G.Paltrow i zobaczyc jak Reese Witherspoon robi sniadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 14:16 No, jakieś tam obiektywne kryteria urody są, częściowo niezmienne, częściowo historyczne. Subiektywne jest wrażenie jakie ta uroda wywiera. Twarz młodej Normy - jej uśmiech, witalność, wrażliwość - jest do tej pory poruszająca. Dla niektórych Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 14:29 Miała dar, miała urodę w idealnej (N)ormie, miała ambicje i potrzeby do rozwinięcia i wykorzystania w karierze. Nie miała oparcia, została wyeksploatowana i zniszczona światem biznesu i polityki, którym kierowali mężczyźni. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 14:41 yadaxad napisał(a): > Miała dar, miała urodę w idealnej (N)ormie, miała ambicje i potrzeby do rozwini > ęcia i wykorzystania w karierze. Nie miała oparcia, została wyeksploatowana i z > niszczona światem biznesu i polityki, którym kierowali mężczyźni. Dodalabym jeszcze, że pogrążało ją to, co stanowiło o jej unikalności, co rozświetlało wewnętrznym blaskiem wizerunek seksbomby - kruchość, głód uczucia, jakaś emocjonalna czystość . Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 15:03 Warunki seksbomby nie są jeszcze takim ewenementem, zbiegło się kilka elementów tworząc unikalną całość i bez wnętrza, by tego nie było. Brano od niej, zostawiając z dziurą, z którą miała sobie sama poradzić. Ale gdyby miała rys psychopatyczny, który pozwoliłby jej się ustawiać, to czy grana chryzma miałaby ten sam blask? Była słaba a jej słabość była dla wszystkich za niewygodna dla odpowiedniej w nią inwestycji. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 14:20 al_sahra napisał(a): > No właśnie kwestie urody są subiektywne, ale dla mnie MM przed metamorfozą była > przeciętnej urody. Wielka uroda nie jest ani gwarancją erotycznej aury, ani warunkiem koniecznym ku temu. I to nie spece z Hollywood zrobili z niej symbol seksu, tylko ona stała się symbolem seksu, dzięki temu jak była i co sobą reprezentowała. Zgoda, wytlenili jej włosy, zrobili odpowiedni makijaż, ale to nie wystarczy. Cała masa kobiet wtedy tak się nosiła, nie dla MM wymyślono platynowy blond i czerwoną szminkę. Hollywood miało już w latach 30 tych Mae West, którą kopiowały miliony kobiet, podobnie jak look aktorek jak Hedda Vernon, Marlene Dietrich, Jean Harlow, Lana Turner, Jayne Mansfield i wiele innych przed, albo równocześnie z Marylin. Setki blondynek było po, np słynne blondynki Hitchcocka, Anita Ekberg u Felliniego, Brigitte Bardot, Catherine Deneuve, Ursula Andress jako Bondgirl, Jane Fonda, Debbie Harry, Jerry Hall, Madonna, Claudia Schiffer, Nicole Kidman itd, itd. Od Goldmarie z bajek Grimma po Barbie. A jednak MM jako farbowana ikona się przebiła. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 14:32 Nie bardzo rozumiem, jak ta wyliczanka słynnych blondynek ma się do faktu, że MM była produktem Hollywoodu. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 14:43 al_sahra napisał(a): > Nie bardzo rozumiem, jak ta wyliczanka słynnych blondynek ma się do faktu, że M > M była produktem Hollywoodu. Ma to do siebie, że produktów Hollywoodu było więcej, ale nie każdy produkt miał/ma szansę na stanie się ikoną. Deprecjonujesz talent i osobowość MM czepiając się jej przeciętnej urody i "zrobienia", tego, co akurat nie było wcale przy budowaniu jej legendy decydujące. MM jest kultowa nie dlatego, że była zoperowaną cycatą blondyną, a dlatego, że miała sex appeal i to już nawet jako młoda dziewczyna wyglądająca jeszcze jak girl next door. Dopasowano ją do wymogów Hollywoodu by można było jeszcze lepiej ją sprzedawać jako kalkę, czy nawet karykaturę seksownej blondyny, ale predyspozycje trzeba mieć, tego nie da się zrobić z dowolną kandydatką. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 15:07 snakelilith napisała: > Deprecjonujesz talent i osobowość MM czepiają > c się jej przeciętnej urody i "zrobienia", tego, co akurat nie było wcale przy > budowaniu jej legendy decydujące. Coś sobie dopowiadasz. Ja cały czas piszę o jej naturalnej urodzie sprzed hollywoodzkich poprawek, która moim zdaniem była przeciętna (i cały czas podkreślam, jakby to nie było oczywiste, że odbiór urody jest względny). O jej talencie i osobowości wypowiedziałam się w tym wątku raz, w bardzo pozytywny sposób. Trudno w jednym zdaniu zawrzeć, co było "decydujące" przy budowaniu hollywoodzkich legend, bo to złożone zjawisko, w każdym razie wygląd był niezwykle ważny. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 15:18 Jeśli ktoś jest ujmujący dzięki za dużym ustom, za długiemu nosowi, za krótkiej brodzie to nie jest przeciętny. Piękno to idealne wypośrodkowanie, czyli przeciętność, która nie przeciętnie się zdarza. Norma była w normie, wszystko akurat. Odpowiedz Link Zgłoś
bialeem Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 15:28 Miała ponoć implant podbródka i naprawiony nos. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:08 al_sahra napisał(a): > a cały czas piszę o jej naturalnej urodzie sprzed holly > woodzkich poprawek, która moim zdaniem była przeciętna (i cały czas podkreślam, > jakby to nie było oczywiste, że odbiór urody jest względny). Ale Marylin po przeróbkach wcale nie była jakaś diametralnie inna. To chyba żadna tajemnica, że z (prawie) każdej kobiety można odpowiednią stylizacją, czy nawet małą korekturą plastyczną wyciągnąć więcej. Ale w przypadku MM wcale nie zrobiło to z niej innej, o wiele piękniejszej twarzy. Jej uroda nie była nigdy perfekcyjnie klasyczna, jej urok polegał na czymś zupełnie innym. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 15:10 Liczne skandale, zdrady, małżeństwa/rozwody, nagie sesje, uzależnienia miały chyba największy wpływ na jej karierę. A śmierć do tej pory budzi ciekawość. Gdyby nie jej szalone życie być może nikt by o niej jako aktorce nie pamiętał. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 15:40 kkalipso napisała: > Liczne skandale, zdrady, małżeństwa/rozwody, nagie sesje, uzależnienia miały ch > yba największy wpływ na jej karierę. A śmierć do tej pory budzi ciekawość. Gdyb > y nie jej szalone życie być może nikt by o niej jako aktorce nie pamiętał. > Po pierwsze model kariery napędzanej skandalami to dużo późniejsza sprawa, w czasach MM od aktorki oczekiwano głównie tego, żeby nie sprawiała kłopotów (sprawę nagiej sesji Normy Jean usiłowano tuszować). Po drugie - sam Lawrence Oliver przynał, że Marilyn przyćmiewa go na ekranie, a to wyznanie ma swoją siłę w ustach człowieka aspirującego do tytułu największego aktora epoki. Po trzecie od początku mówimy tu nie o Marilyn - aktorce, ale gwieździe, ikonie, obiekcie kultu, kulturowym fenomenie, którego życie ekranowe jest tylko jednym z elementów. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:02 Ja tam się nie znam ale różne o niej słuchy chodzą jako aktorce Monroe nie była w stanie nauczyć się swoich kwestii, a ujęcie z "Pół żartem, pół serio", w którym mówi "To ja, Sugar", powtarzano aż 60 razy. Filmy w których grała bardzo się ludziom podobały nie tylko Ona sama. Kiedyś film a teraz to sprawa nie do porównania, pewnie zasiadając w kinowym fotelu ludzie czuli się jak w podróży na Marsa. Każdy słyszał o tym że była kapryśna, niepunktualna, nie pojawiała się na planach filmowych albo z nich uciekała. Już tak jest na tym świecie że ludziom nie podobają się grzeczne dziewczynki tylko takie femme fatale. Wszystko razem wpłynęło na to że jest nadal symbolem seksu. Mówi się ostatnio że lubiła kobiety Nic w tym złego oczywiście tylko jak na tamte czasy pewnie budziło ciekawość fascynację albo oburzenie. Nasza dzisiejsza Kim Kardasznian na bank też zostanie zapamiętana a nawet w filmach nie musi grać - starcza wygląd i skandale. Życie. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:15 O Kardashian za 60 lat nikt już nie będzie pamiętał (a o MM przypuszczalnie jeszcze tak), cóż to w ogóle za porównanie... A te jej blokady na planie wynikały przecież ze skrajnej nieśmiałości, niepewności siebie i problemów emocjonalnych, a nie z kaprysów czy fanaberii. Ciągle zresztą była na terapii, ale nie miała coś szczęścia do terapeutów (a już szczytem był ostatni, podejrzewany o bycie sowieckim agentem). Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:17 Hmm, dobre aktorstwo nie polega na szybkim zapamiętywaniu kwestii. Tak, MM była problematyczna na planie, była perfekcjonistką zżeraną wątpliwościami, poza tym zainfekowaną metodą Strasberga. Gdyby nie to, ze publika ją (ją właśnie) uwielbiała, a producenci zdawali sobie sprawę, że jest fenomenem, wyleciałby z hukiem góra po drugim dublu (a spora część aktorek nawet na drugi nie mogła liczyć). Ciekawe natomiast, co piszesz o jej skłonności do kobiet, możesz podać źródło? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:24 potworia116 napisała: > Hmm, dobre aktorstwo nie polega na szybkim zapamiętywaniu kwestii. Tak, MM była > problematyczna na planie, była perfekcjonistką zżeraną wątpliwościami, poza ty > m zainfekowaną metodą Strasberga. Akurat przy kręceniu Pół żartem, pół Serio Marylin miała przy sobie ciągle butelkę z whisky. Jak jej alkohol odbierano, to chowała go po szufladach dekoracji. O tym wiele lat później mówił Tony Curtis, który w którymś momencie domagał się nawet zmiany aktorki, bo nie dawał rady z nią kręcić. Ona była ciężko uzależniona. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:18 kkalipso napisała: > Ja tam się nie znam ale różne o niej słuchy chodzą jako aktorce Monroe nie b > yła w stanie nauczyć się swoich kwestii, a ujęcie z "Pół żartem, pół serio", w > którym mówi "To ja, Sugar", powtarzano aż 60 razy. W tej fazie życia Marylin była mocno uzależniona od alkoholu i tabletek. Wiele scen powtarzano, bo ona nie była w stanie normalnie funkcjonować. W normalnych warunkach odebrano jej by tę rolę, ale ona była lokomotywą i gwarancją finansowego sukcesu, więc nie zwracono uwagi na coś takiego, jak psychiczny rozpad gwiazdy. Nazywanie tego kapryśnością jest z perspektywy czasu wielkim nieporozumieniem. Poza tym, ten fakt starannie ukrywano przed całym światem, co innych aktorów jak np. Tony Curtisa doprowadzało do szewskiej pasji. Nie ma mowy więc o żerowaniu na skandalu, raczej odgrywano smutną komedię do zmylenia publiczności. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:32 Kapryśna i nieodpowiedzialna była od zawsze. To taka urodzona gwiazda musiała rządzić i już Została zapamiętana najbardziej przez całokształt swojego życia, a jej tragiczna śmierć jest do tej pory wisienką na torcie. Nie wiem nawet czy zostało dokładnie wyjaśnione czy to przedawkowanie czy ktoś jej pomógł. Jak wiesz wiesz to mnie oświeć. Samo to do tej pory fascynuje ludzi, szukają, drążą powstają nowe książki. O babci MM która zmarła w domu opieki na raka już nie byłoby tematu do dyskusji, no nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:42 kkalipso napisała: > Kapryśna i nieodpowiedzialna była od zawsze. To taka urodzona gwiazda musiała r > ządzić i już Pieprzysz trzy po trzy. Marylin nie była nieodpowiedzialna i bardzo starała się być dobrą aktorką. Chciała by doceniano ją za kompetencje, a nie tylko za seksowny wygląd. Nie musiała tego robić, nikt tego od niej nie wymagał, a jednak podjęła trud ambitnego, aktorskiego wykształcenia. Bardzo chciała też zostać matką, kilka razy poroniła, co też nie było czynnikiem stablizującym zdrowie psychiczne. Biorąc też pod uwagę, że seksizm w Hollywood był wtedy na porządku dziennym, nie wiadomo, co musiała znieść ze strony różnych producentów, zwłaszcza na początku swojej kariery. Ona nie miała tam nic do rządzenia. A na temat jej śmierci krąży wiele teorii, ale to wszystko domysły i nikt na forum nie wie jak było naprawdę, więc nie konfabuluj. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:47 kkalipso napisała: > Kapryśna i nieodpowiedzialna była od zawsze. To taka urodzona gwiazda musiała r > ządzić i już Słuchaj, a ty nie uważasz, że warto nabrać jakiegokolwiek pojęcia o sprawie, w której masz tak nieprzepartą chęć zabrać głos? > Została zapamiętana najbardziej przez całokształt swojego życia, a jej tragiczn > a śmierć jest do tej pory wisienką na torcie. Nie wiem nawet czy zostało dokład > nie wyjaśnione czy to przedawkowanie czy ktoś jej pomógł. Jak wiesz wiesz to mn > ie oświeć. Samo to do tej pory fascynuje ludzi, szukają, drążą powstają nowe ks > iążki. O babci MM która zmarła w domu opieki na raka już nie byłoby tematu do d > yskusji, no nie tak? > Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:12 Masz rację szkoda dnia. Obiecaj mi że jak wieczorem zasiądę poczytać to obeznasz mnie w temacie i poznam sprawę z twojego punktu widzenia. Cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:14 Obiecać ci mam, mój ty boże 😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 15:50 Wg mnie nie da sie znalezc odpowiedzi na takie pytania, czemu ktos zostal ikona, idolem, legenda. Kurt Cobain na przyklad- co odegralo decydujaca role: muzyka, uroda i sposob bycia, samobojcza smierc itp., itd. ... Podobnie z Marilyn, nie ma sensu sie sprzeczac czy chodzi bardziej o jej urok, urode, talent, to kogo spotkala na swojej drodze, to czyja byla muza. Wszystko sie zlozylo do kupy i juz Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:06 kkalipso napisała: > Liczne skandale, zdrady, małżeństwa/rozwody, nagie sesje, uzależnienia miały ch > yba największy wpływ na jej karierę. Całkiem odwrotnie, w tamtych czasach skandal akurat mógł skutecznie zniszczyć karierę (vide Ingrid Bergman) albo przynajmniej przysporzyć dużych problemów (vide szczucie na Elizabeth Taylor po ślubie z Eddie Fisherem). Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:20 MM to chyba niespecjalnie obchodziło i w tym klucz. Niektóre kobiety po prostu kochają taką prowokację, życie na krawędzi - a to właśnie fascynuje publiczność. Bo nie oszukujmy się trzeba mieć charakter i jaja żeby tak balansować między życiem a śmiercią. Wiem zaraz się dowiem że miała trudne dzieciństwo. Wiele/wielu miało Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:27 MM to właśnie bardzo obchodziło, ona wciąż nie doskakiwała do wymagań, które sama sobie stawiała. I zapłaciła za to najwyższą cenę, więc nie pierdol, jak to ją kręciło życie na krawędzi i jak kochała prowokację. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:30 Z tego co o niej wiem, to nie kochala zycia na krawedzi i prowokacji, tylko byla zniszczonym psychicznie czlowiekiem. No tak, bo byla jeszcze czlowiekiem, obok bycia seksbomba i ikona. Jedna z wielu pieknych biednych bogatych dziewczynek, ktorych dramaty na nikim wrazenia nie robia. Dramaty- bez cudzyslowia. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:32 kkalipso napisała: > MM to chyba niespecjalnie obchodziło i w tym klucz. Niektóre kobiety po prostu > kochają taką prowokację, życie na krawędzi - Łatwo ferujesz wyrokami. Problemem Marylin było to, że mylono ją z jej filmową kreacją. Już Rita Hayworth mówiła, że mężczyźni idą wieczorem do łóżka z Gildą, a rano budzą się przy Ricie i to na dłuższą metę nie funkcjonuje, ani dla niej, ani dla facetów. Dokładnie tak było w przypadku Marylin. Niepowodzenia w życiu miłosnym, przedmiotowe traktowanie przez wielu facetów, którzy podkręcali sobie nią ego, nie wpływało pozytywnie na jej psychiczne zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:39 W jakiejś recenzji "Maleny" padło takie zdanie o głównej bohaterce - z takiej kobiety każdy chce coś uszczknąć dla siebie, zawsze będzie przedmiotem, a nie człowiekiem. I chyba MM miała ten problem, nawet A.Miller, z którym niby się przyjaźniła najpierw wykorzystał ją (przynajmniej tak twierdzono w jakimś dokumencie o nich). Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:49 O w "Malenie" byl swietnie pokazany ten problem. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:01 Choć Malena była gwiazdą mimo woli. Zawsze boli mnie zakończenie tego filmu - jest boleśnie prawdziwe, ale wolałabym, żeby było hollywoodzkie, żeby Malena nie dała satysfakcji tym podłym ludziom i plotkarom, niestety przyjęła ich reguły gry. To tak OT. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:12 Jak pierwszy raz oglądałam Malenę, to brzuch mnie rozbolał ze strachu, jak te wściekłe baby się na nią rzuciły. Okropna scena. I też bym wolała inne zakończenie. Z drugiej strony - byłoby pewnie nieprawdziwe, a film nie chwytałby tak za serce. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:21 Zgadza się, zakończenie to samo życie, choć chciałoby się, żeby Malena wróciła dumna, długowłosa i w pięknej sukience, żeby zazdrośnice znowu zalała żółć. Ale to by była właśnie hollywoodzka utopia. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:28 Ja zakonczenia filmu nie lubie. Widze w nim przeslanie: ludzie wszedzie sa tacy sami, wiec nie ma sensu z tym walczyc, lepiej sie dostosowac. Nie chcialabym widziec Maleny ucierajacej nosa przesladowcom (faktycznie zbyt utopijne). Chcialabym ja widziec z mezem gdzies, gdzie oboje maja czysta karte, zaczynaja wszystko od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:42 Zakończenie jest rozdzierająco smutne, ale właśnie bardzo prawdopodobne i chyba dlatego tak okropnie przejmujące. Wydaje mi się, że żadne inne nie pozostawiłoby takiego wrażenia. Choć w prawdziwym życiu też bym oczywiście wolała widzieć Malenę z mężem gdzie indziej, w innym miasteczku, ona tak samo pewna siebie i zachwycająca jak przedtem. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:47 SPOILER Przyznam, że też mnie dziwiło, że oni tam wrócili, tak zwyczajnie życiowo wydawało się to bez sensu. Ale patrząc na konwencję filmu jako moralitetu, to miało to sens. Bo nie chodziło właściwie o Malenę i męża, tylko o pokazanie obłudy, kompleksów i fałszu tych ludzi, tej bezwzględności działania grupy - wróciła taka i owaka, co "uważała się za lepszą", trzeba zrobić rozeznanie, czy się będzie "stawiać" (to prowokujące na targu "Dzień dobry pani Maleno"), nie, nie stawia się i nie wystroiła się, to może należeć do nas przeciętniar i w nagrodę dostanie żakiecik przykładnej sycylijskiej kobiety do przymierzenia w domu. Z drugiej strony można założyć, że Malena świadomie nie podkreślała już swojej urody, że po tym, co przeszła, chciała już tylko spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:57 Wydaje mi się, że Malena bała się już swojej urody, bo doświadczyła bardzo boleśnie, co jej ona przyniosła - właściwie więcej cierpienia niż szczęścia. Stąd tak bardzo chciała się schować - te krótkie włosy, grzeczna garsonka, pantofle, skromny chód. I jak ukryła te swoje atrybuty wybujałej piękności, wtopiła się w tłum, to podłym zawistnicom przestała tak przeszkadzać. Upokorzyły ją w okrutny sposób - i wygrały. Wróciła odmieniona i w takiej postaci mogły ją sobie przynajmniej pozornie akceptować. Zwyczajnie ją zadziobały i przestała być dla nich zagrożeniem. Bardzo smutne, ale bardzo życiowe. A czemu wrócili - trudno powiedzieć, jednak takie czasy, może mimo wszystko łatwiej było im wrócić gdzieś, gdzie mieli dom i nie musieli zaczynać całkiem od nowa? No i jakby nie wrócili, to nie byłoby tej okropnej sceny na targu Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 18:05 Pewnie tak, choć ja wolę myśleć, że ona świadomie dokonała wyboru i przyjęła reguły gry tej upiornej małej społeczności, a nie że na zawsze podcięli jej skrzydła. I że w środku była inna niż ci ludzie, wrażliwsza i bardziej ludzka. Zresztą w podsumowaniu chłopaka na końcu ta nuta trochę pobrzmiewa. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 18:14 Że była wrażliwsza i ludzka, to nie wątpię, ale ja mam pesymistyczne wrażenie, że już nigdy nie była taka jak przedtem, że na zawsze ją w jakiś sposób zniszczyli. Dlatego bardzo mnie zawsze zasmuca ten film. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 18:28 A widzialyscie film "Czlowiek slon"? Ta sama historia, tylko od drugiej strony: odczlowieczanie z powodu brzydoty, deformacji. Jakbysmy nie zaklinali rzeczywistosci i nie starali sie jej zmieniac na wlasnym, malym kawalku, to jednak wyglad nas okresla. I chyba dlatego najlepiej byc przecietniakiem, wszystko "ponad" i "ponizej" sredniej moze byc pietnem i przeklenstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 19:16 Pierwszy raz widziałam ten film w liceum, zrobił na mnie wrażenie. Oczywiście, że wygląd determinuje wiele, to prawda. Bo czy łatwo byłoby szczerze przyjaźnić się z taką Maleną albo mieć taką siostrą? Być zawsze jej tłem? Albo związać się z J.Merrickiem? Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 19:22 >Dlatego bardzo mnie zawsze zasmuca ten film. Bo on jest smutny i pewnie dlatego ja doszukuję się jakiejś nuty bardziej optymistycznej - że w takich straszliwych bólach urodziła się siła Maleny. Może na siłę tego szukam, nie wiem, ale film to w sumie dzieło otwarte. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:49 To nie wyrok tylko moje zdanie. Ona była bardzo znana z tego że zdradzała bardzo często swoich mężów, nie była niewiniątkiem. Wciąż romansowała i szukała wrażeń. Myślę że po prostu nie było dla niej spokojne życie, nudziło ją ....potem jak już była alkoholiczką, lekomanką itd. to się nasiliło. No lubiła gwiazdorzyć nie mów że nie. Ja tego nie neguję - jej życie jej sprawa, ale nie mogę czytać jak to wszyscy tylko nie Ona sobie na to jak skończyła zapracowała, jak jej życie wyglądało. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:25 Nie. Nikt, procz najpodlejszych kanalii, sobie 'nie zapracowal' a zwlaszcza kobieta, ktora nie miala latwego dziecinstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:45 ale jakie liczne skandale? Oskarżenie o romans z Kennedym (co jak sprawdzono wielokrotnie może raz mieli szanse odbyć stosunek?) o romans z Elvisem? (raz się spotkali w ogóle) najbardziej skandaliczna w życiu MM to była smierć. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:03 I jeszcze kapryśna. Bo niby inne gwiazdy to nie mówiły, że kroku na planie nie zrobią jak coś tam, często od czapy nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:46 Sorry, mój mąż miał akurat za żonę piękność. Wcale nie ustępującą urodą niejednej prawdziwej gwieździe (choć akurat nos tej pani sam w sobie jest paskudny - to do Jolie). Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:12 al_sahra napisał(a): > jolie napisała: > > > Ale MM przed tymi operacjami, o których się pisze tzn. korekcie nosa i po > dbródk > > a też była bardzo ładna > > Trudno się spierać o gusta, dla mnie była zupełnie przeciętna. > Dla mnie też, z twarzy zwykła dziewczyna, ładna, ale nie zachwycająca. Do tego to szerokie czoło i duża głowa sprawiają, że ma twarz małego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:17 Ona miała poprawianą linię czoła, tak jak i Rita Hayworth. Piękna kobieta wedle klasycznych wzorców musi mieć wysokie czoło. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:21 Ale MM ma szerokie czoło, a nie wysokie Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:38 Rita Hayworth rzeczywiście ten swój "ząbek" linii włosów nad czołem nadający twarzy sercowaty kształt zawdzięczała elektrolizie, ale MM miała go już przecież jako niemowlę, dziecko i 16-latka na swoim ślubie... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 14:41 A widziałaś Ritę przed elektrolizą? Tam dopiero miała ząb. A przede wszystkim za niskie czoło. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 14:57 Ricie przede wszystkim to czoło poszerzono, bo później też nie miała specjalnie wysokiego. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:24 Piękno jest właśnie przeciętne, nikogo nie uwiera. Są osoby zachwycająco charakterystyczne, ale to inny zindywidualizowany rodzaj podziwu i przyciągania. Jeśli ta "zjadliwość sama wchodząca w gardło" ma jeszcze talent do pozy rozświetlającej, co kamera wyłapywała, to mamy lśniącą gwiazdę. A blask wprawia w stan ekscytacji. Marudzenie na temat jej fenomenu może tylko poprawiać humor niezadowolonym z siebie. Nie jest moim ideałem, jej widok mnie poruszał , ale nie mam potrzeby umniejszania tego, że była zjawiskiem. Ze starych gwiazd zachwyt wzbudzała we mnie Loren i z jej emocjami się utożsamiałam oglądające "rolę" a na MM tylko patrzyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 13:40 MM to dla mnie przede wszystkim bardzo uroczy uśmiech i figura. Znacznie bardziej wolałam ją w młodzieńczym wydaniu - już uśmiechniętą, ale jeszcze dziewczęcą i bez tych dziwnych kocich wygibasów na późniejszych zdjęciach. MM platynowa to dla mnie jak najbardziej jest produkt Holywood, na miarę tamtych czasów. Jej zachowanie, głos, sposób chodzenia, coraz bardziej sztuczny uśmiech i platynowe loki są dla mnie karykaturalne. Coraz mniej widać pod nimi prawdziwego człowieka, tylko taki ciepły, miękki, zalotny, niewulgarny seks. To też zresztą część wytłumaczenia jej fenomenu. Większość gwiazd ekranu przed i po niej to były raczej wyniosłe nieprzystępne piękności. Audrey H. dla mnie była laleczką w ładnych sukienkach, a diwy końca lat 90. i tego wieku to już w dużej części amazonki na pograniczu wulgarności (niby widać wszystko, ale jest to seksappeal z gatunku drapieżnego) bądź twarze mocno poprawiane pod jedną sztancę. Pod tym względem MM była unikatowa, ale znów - mówimy o MM jako o produkcie i kreacji, a nie o prawdziwym człowieku z krwi i kości. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 14:00 Istnieją (jakieś próby) ostatnie kolorowe ujęcia MM do kamery, już bez dźwięku, ale robi to wrażenie ducha, który chce coś przekazać. I ma tam piękny ruch i charyzmę bijącą z tych ujęć, choć widać, że to już nie świeżutki pączuś. Miała talent i możliwość przeskoczenia do dojrzałych ról. I podobno miała na to ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:34 Mnie zawsze zastanawia, jak to możliwe, że za tym szczerym i słonecznym uśmiechem kryje się nieszczęście. Czy ona gra przed obiektywem? Tak promienieje, zwłaszcza we wczesnej młodości, a miała za sobą okropne przeżycia. A wydaje się uosobieniem radości. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:00 A patrz, to mnie w ogóle. Zawsze mi się wydaje, że ona ma w oczach jakiś smutek.i tęsknotę, na niektórych zdjęciach to bardzo mocno widać. Choć może po prostu siła sugestii - wiem, że była nieszczęśliwa, to się dopatruję Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:02 Dla mnie, gdy się śmieje, jej oczy iskrzą radością. Ten smutek widać chyba na innych zdjęciach. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:15 Mnie się ona zawsze wydaje podszyta jakimś smutkiem, ale tak jak piszę - może to być kwestia tego, że wiemy wszyscy jak wyglądało jej życie i być może oceniam przez ten pryzmat. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:13 Tak, trudno czasem uchwycić, czy się widzi, czy się wie Dla mnie tajemnica jej późniejszych zdjęć, to drugie dno jej seksapilu polega na tym, że patrzy w obiektyw jakby ofiarowywała nie tylko niewyobrażalną cielesną rozkosz, ale jakieś bezbrzeżne miłosne oddanie. To przejmujące. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:22 Nieszczesliwi ludzie tez czasem potrafia szczerze cieszyc sie zyciem- chwilami. Nie zawsze zachlannie, histerycznie- czasem wlasnie tak autentycznie promiennie. Nie bede udawac specjalistki od MM, ale uwazam, ze jej sloneczny usmiech mogl byc nieudawany. No ale mogl byc rowniez maska, pojecia nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 16:18 No nie, te pierwsze jej zdjęcia jeszcze z długimi włosami, nie platynowymi, są naturalne, ma szczery radosny uśmiech i świeżość. Nie jest tam robiina, jest naturalna i śliczna. Ta sztuczna trochę stylizacja to późniejsze lata, gdy była juz gwiazda. Wstawiłaś zdjęcie dziecka, nastolatki czy nawet 20 latki nie wyglądają jeszcze jak swoją dorosła wersja. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:48 Fajna dziewczyna. Chyba już rozwódka? Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 19:01 Jeszcze mężatka (rozwiodła się w 1946). Odpowiedz Link Zgłoś
pingus Re: MM jako symbol seksu 23.05.21, 17:14 Mnie też nie zachwyca, po prostu nie mój typ urody, lubię charakter na twarzy, dla mnie ona ma urodę taką dziecięcą, takie mleko z mąką. Ja wolę jednak śniadą cerę. Poza tym to spojrzenie takiego cielaka mnie denerwuje. O figurze się nie wypowiadam, jakoś trudno mi ocenić, inna moda. Odpowiedz Link Zgłoś