korag100
02.06.21, 21:02
Ja wiem jak jestem tu postr'egana. Ale mam problem . Jako dziecko byłam molestowania przez męża siostry mojej matki. Gdy o tym mówiłam rodzice uważali, że wymyślam dlatego działo się to dwa lata. W końcu chyba uwierzyli i zerwałi z nimi kontakty ale nigdzie nie zgłosili. W 2010 roku umarła moja babcia. Na pogrzebie on też był. Odchorowalam to długo. W 2014 roku umarl dziadek . Na pogrzeb nie poszłam bo on był. I teraz do rzeczy. Mama mojego taty jest w stanie agonalnym. Pewnie zaraz pogrzeb. I okazuje się że on z żoną też tam będzie. Mimo że żadna rodzina. I co ja znów mam nie pójść? Rozmawiałam z mamą i masakra. Zepsułam jej nerwy. Mam nie iść. Na moja propozycje' że zadzwonie do niego że jak pr'yjdzue to powiem kim jest i co zrobił zareagowała iż ja i tatę zabije. Mam być cicho i nie iść. A dla mnie to niesprawiedliwe. Co powinnam zrobić bo droga prawna już się przedawnila bo na terapi sobie o tym uzmusloeilsm 5 lata temu A to już było dużo po fakcie