Dodaj do ulubionych

Zaskoczenie

06.06.21, 23:52
Takie luźne niedzielno/poniedziałkowe pytanko big_grin
Zaskoczylyscie kiedyś lekarza? Temat naszedl mnie z okazji mojej niedawnej wizyty u ortopedy.
Rozmawiamy, sprawa dotyczy nogi, lekarz pyta czy kiedyś doznałam jakiegoś urazu owej nogi.
Na co ja: złamałam szyjkę kości udowej, lekarz zdziwiony, że jak to, to złamanie starszych osób, seniorów.
Kiedy było to złamanie? A ja na to: miałam 8 lat, sturlalalam się z górki na szkolnej wycieczce, zrobiłam elegancki szpagat i noga pękła.
A Wy, jakie macie chorobowe doznania zadziwiające?smile
Obserwuj wątek
    • smoczy_plomien Re: Zaskoczenie 06.06.21, 23:55
      Nie chorobowe, ale przy zabiegach mówię, żeby od razu dali max środka przeciwbólowego, bo rudzi są bardziej wrażliwi na ból i są na to badania - zawsze lekarze są zdziwieni, choć czasem przyznają, że faktycznie znają jakąś rudą Zośkę, której muszą dawać końską dawkę.
      • bei Re: Zaskoczenie 07.06.21, 07:36
        Nie mam rudych włosów, ale już słyszałam-nawet u dentysty- ze tym co pakują w drobną kobietę mogliby znieczulić pacjenta olbrzyma. Ponoć szybko spalam znieczulenie.
        • aamarzena Re: Zaskoczenie 07.06.21, 09:16
          Mam tak samo, ruda nie jestem, ale może mam jakiś rudy gen, bo w rodzinie są takowe osoby 😜 Znieczulenie musi być w dawce jak dla konia, bo inaczej nie działa, albo np budzę się w połowie zabiegu
          • milupaa Re: Zaskoczenie 09.06.21, 22:38
            Ja za to przeciwnie. Jak mnie znieczula to budzę się juz na sali pooperacyjnej, a znieczulenie u dentysty trzyma mnie 3 godziny 🙂 W dodatku bardzo dobrze reaguje na narkozę i znieczulenia, nigdy nic mi nie było.
    • kosmos_pierzasty Re: Zaskoczenie 06.06.21, 23:56
      Zdziwiłam swojego lekarza, pokazując mu wyniki badania krwi. Patrzył i patrzył, nie wiedział, co powiedzieć, biedny, aż się nie połapałam, że omyłkowo dałam mu wynik badania psa.
    • feiticeira Re: Zaskoczenie 06.06.21, 23:58
      Nie u lekarza, ale jak muszą mi pobrać krew, to proszę o tradycyjne pobieranie strzykawką, bo metodą próżniową nie da rady pobrać tyle ile trzeba.
    • thea19 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 00:03
      bardzo niskim tętnem wiele razy. Miałam tak 40 - 45 a wysiłkowe 90 w porywach prawie 100 uderzeń. Po ciąży mi to minęło ale dużo szybciej się męczę i nie jest fajnie.
      • kk345 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 00:59
        O, to mój mąż już się nauczył, by uprzedzać lekarzy- szczególnie anestezjologów, że ma takie "nieobecne" tętno, od czasu, jak jeden przed operacją zabierał się już do reanimacji...
        • princesswhitewolf Re: Zaskoczenie 07.06.21, 01:39
          Bo to nie musi byc zawsze objaw ze cos sie dzieje, ale warto sie zbadać choc raz czy zastawki sie domykaja.

          Ja mam zrenice szersza jedna . Zauwazono 40 lat temu i nawet tomograf mi zrobiono. I co? No i tacy bywaja.
          • lot_w_kosmos Re: Zaskoczenie 07.06.21, 05:44
            Ja też mam każdą zrenicę innej wielkości.
            Mój syn to po mnie odziedziczył.
            I też po lekkim urazie padł ofiarą dłuższej diagnostyki, w tym TK. Gdybym ja była przy tym, to bym powiedziała, a był z nim mąż i oczywiście ani mru mru ....
      • magia Re: Zaskoczenie 08.06.21, 20:27
        mam podobnie. Swego czasu nosilam zegarek, ktory rejestrowal tetno, i bardzo czasto sie wyłączał bo mialam za niskie do wykrycia, a on to traktowal jakbym go zdjela z reki.
        Do tego mój żołądek nie toleruje kawy.
    • solejrolia Re: Zaskoczenie 07.06.21, 00:06
      No ba.
      Zaskoczyłam, podwójnie.
      Zdiagnozowałam chorobę genetyczną dziecka.
      Trop, przyznaję, podrzuciła mi lekarka, bo "w luźnej" rozmowie wymieniła kilka chorób, których nazw nie znałam.
      A dalej: poleciałam do podręcznika , i dalej wertować po tych nazwach, i tadam, przypasowałam objawy do jednostki chorobowej.
      Wracam do lekarki i mówię, że to moze być TO, bo mnie wszystko sie zgadza, i dr mi nie uwierzyła. Dotąd naciskałam, aż umówiła na ostateczne badanie.
      Podczas badania, ja spodziewałam się że idę po diagnozę, ale pielęgniarka nie wiedziała, i wynik był tak jednoznaczny, że zabrakło skali. I to okropnie zaskoczyło pielęgniarkę, zaczęła walić w urządzonko miernicze, bo myślała, że się zawiesiło, popsuło. I od razu zarządziła powtórkę badania. Drugi wynik był ponownie wykraczający poza skalę.
      Mina nietęga, i totalne zaskoczenie
      Jak poszłam z tym wynikiem do lekarki, to również minę miała nietęgą.

      To był ten przypadek, że wcale nie chciałam mieć racji.
      • srubokretka Re: Zaskoczenie 07.06.21, 06:02
        Ja mialam podobnie. Znalazlam po latach przyczyne moich "alergii" w bardzo swiezutkich ( wtedy nie wiedzialam, ze to nowosc) art med. Polecialam do Polski badania zrobic. Wyszly pozytywne. Nie jestem szczesliwa ,ale jednak bardzo zadowolona, bo w koncu znalazlam instrukcje obslugi do mojego organizmu. Nie mam choroby, ale postepowanie lekarzy doprowadzalo mnie nie raz do stanu krytycznego. Juz mnie nawet jeden baran z bialaczki chcial leczyc.
        To jest jedna z glownych przyczyn mojego braku zaufania do lekarzy. Psuja, pozniej udaja, ze naprawiaja.
    • mashcaron Re: Zaskoczenie 07.06.21, 00:18
      Kiedyś,jako nastolatka, pewnej nocy zaskoczyłam lekarza... wizytą na sor. Pan doktor najwyraźniej nie spodziewał się wizyt, bo przyjął mnie bardzo naburmuszony ( musieli go obudzić) w siatkowej koszuli suspicious
      Przyszłam z krwawiącą, przeciętą prawie na pół powieką i różnymi odłamkami szkła powybijanymi w twarz po tym, jak jakiś idiota jadący windą ( stare windy z podłużnymi szybkami w drzwiach) kopnął w szybę prosto w moją twarz.
      • januszekxxl Re: Zaskoczenie 07.06.21, 00:27
        mashcaron napisała:
        > Kiedyś,jako nastolatka, pewnej nocy zaskoczyłam lekarza... wizytą na sor. Pan d
        > oktor najwyraźniej nie spodziewał się wizyt, bo przyjął mnie bardzo naburmuszon
        > y ( musieli go obudzić) w siatkowej koszuli suspicious

        Ja kiedyś poszedłem na pogotowie o 4 nad ranem żeby wyrwać zęba. Męczyłem się kilka dni aż w końcu nie wytrzymałem. A pani stomatolog mi mówi że to nie jest pora na usuwanie zębów big_grin
        • taniarada Re: Zaskoczenie 07.06.21, 05:33
          januszekxxl napisał:

          > mashcaron napisała:
          > > Kiedyś,jako nastolatka, pewnej nocy zaskoczyłam lekarza... wizytą na sor.
          > Pan d
          > > oktor najwyraźniej nie spodziewał się wizyt, bo przyjął mnie bardzo nabur
          > muszon
          > > y ( musieli go obudzić) w siatkowej koszuli suspicious
          >
          > Ja kiedyś poszedłem na pogotowie o 4 nad ranem żeby wyrwać zęba. Męczyłem się k
          > ilka dni aż w końcu nie wytrzymałem. A pani stomatolog mi mówi że to nie jest p
          > ora na usuwanie zębów big_grin
          Na pogotowiu stomatolog 4 rano.
              • januszekxxl Re: Zaskoczenie 07.06.21, 08:34
                little_fish napisała:
                > Bo pogotowie/sor/nocna pomoc doraźna są od nagłych przypadków.

                To było w latach dziewięćdziesiątych.
                Wcześniej usuwałem już tam zęba, tylko że w dzień. Nikt nie robił problemów że to nie nagły przypadek zagrażający życiu.
                A w tym przypadku pani wyglądała na skacowaną, może podpitą i pewnie bała się że coś jej pójdzie nie tak.
                Pogotowie na ulicy Łazarza w Krakowie.

                • odnawialna Re: Zaskoczenie 07.06.21, 10:42
                  Wczoraj o 20 usunęłam korzeń ósemki na pogotowiu stomatologicznym NFZ. Zaczął boleć w sobotę wieczorem, w niedzielę już chodziłam po ścianach i zaczęłam szukać pomocy. Szkoda, że nie wiedziałam, że taka pomoc w weekendy to całą dobę działa, wcześniej bym pojechała.
                  • milupaa Re: Zaskoczenie 09.06.21, 22:48
                    Ja kiedyś też po nocy robiłam ząb, ale prywatnie, tak skurczybyk bolał ze pojechałam ok 23 bo mi sie wytrzymałość bólowa skończyła. Są gabinety 24 h, nic niezwykłego.
      • fifiriffi Re: Zaskoczenie 08.06.21, 08:28
        Tez kiedyś o 22 zaskoczyłam na sprzedaż stars,ego jyz Pana lekarza.
        Zbadał od niechcenia, odesłał do swojego lekarza nazajutrz, gdzie okazało się na drugi dzień, że lekarz na sorze odesłał mnie z poronieniem i mój lekarz wzywał karetkę bi juz było bardzo, bardzo,o ze mną źle.
    • aga_sama Re: Zaskoczenie 07.06.21, 00:46
      7 lat temu byłam pierwszą dorosłą osobą chorującą na celiakię w długiej i bogatej karierze zawodowej pewnej małomiasteczkowej internistki w wieku emerytalnym. Ledwo się do niej doczołgałam, ze straszną biegunką i migreną po żytnim chlebie od cioci (ciocia specjalnie dla mnie piekła, przekonana że żyto nie ma glutenu). Pani doktor uparła się, że celiakia to choroba wieku dziecięcego, dorośli na to nie mogą chorować, wyzwała od symulantek, a ja tylko chciałam zwolnienie… Dopiero lektura internetu i telefon z luxmed po mojej skardze (wizyta w ramach abonamentu) pomógł lekarce uwierzyć, że dorośli też mogą być kilka dni nieżywi z powodu glutenu w chlebie.
      • annajustyna Re: Zaskoczenie 07.06.21, 07:52
        Ale to wtedy chyba jest nadwrażliwość na gluten, a nie "prawdziwa" celiakia? Swoją drogą, jak wiesz, że nie tolerujesz gluten i zostaniesz czymś poczęstowana, to wypytaj przedokladnie, co jest w środku. Gluten czai się praktycznie wszędzie przecież...
    • eliszka25 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 01:29
      Za każdym razem, kiedy u jakiegoś lekarza muszę opowiedzieć historię chorobową mojego młodszego syna. Informacja o tym, że urodził się z wadą układu moczowego, polegającą na tym, że miał 4 nerki, jedną mu wycięli i zostały mu trzy zawsze wywołuje co najmniej lekkie zdziwienie.

      Dla jasności - na szczęście nie chodzimy po lekarzach często, ale kilka razy się zdarzyło.
        • eliszka25 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 10:56
          Mój syn nie jest wcześniakiem. Urodził się dokładnie w terminie. Wcześniactwo nie ma tu nic do rzeczy, bo prawidłowo rozwijający się płód na żadnym etapie nie ma, a przynajmniej nie powinien mieć, więcej ani mniejniż 2 nerki. Za to od lekarzy, z którymi zetknęłam się w związku z wadą i późniejszą operacją syna dowiedziałam się, że wady układu moczowego, to najczęściej występujące wady wrodzone u ludzi. Najczęściej występuje niewielki refluks moczowy, który cofa się samoistnie, czyli słynne zum-y małych dzieci, z których magicznie wyrastają.

          Mój syn jest w sumie w wyjątkowo dobrej sytuacji. Znajoma przy okazji badań w ciąży dowiedziała się, że od urodzenia ma tylko jedną nerkę. Zdecydowanie wolę ten nadmiar u mojego syna.
          • eliszka25 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 11:01
            O, z takim czymś się nie spotkałam. Nie wiedziałam, że można mieć więcej niż dwa płaty płótnie, ale zanim urodziłam syna, nie wiedziałam też, że można mieć więcej niż 2 nerki. U twojego faceta, to pewnie jakaś rodzinna wada genetyczna. Dobrze, że objawia się nadmiarem narządów, a nie ich niedoborem. Oczywiście, jeśli nie ma to wpływu na ogólne zdrowie.
    • mikams75 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 02:35
      Tak, kontuzjami kolan jak u pilkarza. Oczywiscie w pilke nigdy nie grywam i nie mam wygladu sportowca, wiec jest wyrazny dysonans. A drugie to powolnoscia mojego organizmu - wszelkie gojenie czy regeneracja trwaja o wiele dluzej niz u innych.
      • eliszka25 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 11:04
        Tego długiego gojenia, to nie zazdroszczę. Pewnie bywa upierdliwe. U mnie okazało się, że przez skoliozę mam jedną nogę krótszą i przez to jedno kolano mam zniszczone jak 80-latka 😬
    • szmytka1 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 07:06
      stan endometrium (prawdopodobnie powikłanie po covidzie) jak u kobiet w połogu, co przechodzą zakażenie. Biopsja, bo nie wiadomo co to, lekarz na oczy nie widział czegoś takiego, potem długie leczenie
      • szmytka1 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 07:12
        a jeszcze miałam zapaść podczas cc, to zaskoczyło lekarzy przeprowadzających operację i anestezjologów też było po 2 sztuki. Pamiętam tylko spanikowane "co robić, co robić?" i odpowiedź "dawaj wszystko co masz, prosto w żyłę"
        • annajustyna Re: Zaskoczenie 07.06.21, 07:55
          A to ja przy znieczuleniu zewnątrz oponowym też zadziwiłam, że dopiero po końskiej dawce przestało mnie ekstremalnie boleć prawe biodro. Aż się pytali, czy zwyrodnienia jakiegoś nie mam.
    • aguar Re: Zaskoczenie 07.06.21, 07:31
      No ja chyba rodzajem niepełnosprawności, że z jednej strony chodzę normalnie bez żadnych kul i utykania (chociaż nie szybko i nie długo, i zero stopni, schodów), a z drugiej nie jestem w ogóle w stanie siadać "nogami" na krześle itp. i z niego wstawać, do pewnego momentu dawałam radę opierając ciężar ciała totalnie na barku, ale potem barki mi też wysiadły sad Generalnie w ogóle mnie to nie bawi, bo chciałabym trafić na kogoś, kto miał z czymś podobnym do czynienia i umiałby coś na to poradzić, albo doradzić sposób radzenia sobie z tym w życiu, żebym nie musiała wszystkiego wymyślać sama, albo chociaż, żeby umiał dobrze to opisać dla komisji orzekania o niepełnosprawności (bo dla nich opis przez pacjenta ma małą wartość).
    • mama-ola Re: Zaskoczenie 07.06.21, 07:37
      Lekarz mi kiedyś powiedział: O, jak ja lubię gdy przychodzi ktoś chory!
      I popatrzył na mnie z wyraźnie wpisaną przyjemnością na twarzy. Okazało się, że od rana miał samych pacjentów roszczeniowych "proszę mi dać skierowanie na...", a tu takie zaskoczenie - przyszła chora i porady chce.
    • magata.d Re: Zaskoczenie 07.06.21, 08:24
      Jak leżałam na poporodowym, miałam silną anemię i faktycznie czułam się bardzo słaba. Nie wiem, czy to osłabienie, wyczerpanie wynikało z długiego porodu czy z anemii. Lekarz na obchodzie zerknął na wyniki badań i powiedział z ogromnym zdziwieniem, ze nie wyglądam na te wyniki. Nie wiem do tej pory (a minęło ponad 10 lat), o co mu chodziło, jak powinnam wyglądać. Może nie byłam blada, jak ściana? wink
    • jowita771 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 08:35
      Pani chirurg dentysta przed wyrwaniem dolnej ósemki zrobiła mi rtg. Potem w trakcie wyrywania oglądali to zdjęcie z ciekawością różni pomocnicy, pojawił się też drugi dentysta. Korzenie niezbyt długie, wyglądało, że nie powinno być aż takiego problemu, a wyrwać się ząb nie dawał. Dolne ósemki są trudne do wyrwania, ale tu było ponoć wyjątkowo. Wreszcie zemdlałam na fotelu. jak się ocknęłam, to stało nade mną kilka osób. W czasie całego zabiegu czułam, jak mnie coś łaskocze na szyi, więc się ciągle drapałam. Po wszystkim chciałam wyjść z gabinetu, ale pani doktor powiedziała, żebym się przejrzała się w lustrze, okazało się, że to, co mnie łaskotało to była krew, która mi płynęła z ust, a że miałam końską dawkę znieczulenia, to czułam ją dopiero poniżej i drapiąc się, rozcierałam wszędzie. Wyglądałam, jakbym kogoś pożarła.
    • leni6 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 08:43
      Mój mąż kiedyś usłyszał od ortopedy na USG łokcia, że jakby zobaczył tylko obraz USG to by sądził, że mąż nie jest w stanie ruszać reką.
      • szmytka1 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 09:52
        o miałam rtg stopy i lekarz mi powiedział, że mam dodatkową kość w stopie. Obstawiam, że to był baran co nei rozpoznał jakiegoś urazu mechanicznego, bo ja mu opisywałam kontuzję jakiej uległam a ten mi z uporem maniaka wmawiał, że to od chodzenia na obcasach, gdzie ja nie obcasowa zupełnie
    • kalafiorowa.es Re: Zaskoczenie 07.06.21, 08:44
      Po wypadku zaskoczylam dentystke "profesjonalnie" wskazujac jej, ktore zeby mam zlamane. Profesjonalnie, czyli "szóstka prawa dół", "siódemka lewa u góry" - cos, co w Polsce chyba kazdy z naszego pokolenia potrafi. Najwyrazniej w Hiszpanii jest na tyle nieznane, ze mnie pytala, czy mam cos wspolnego zawodem dentysty.
    • cku1 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 08:45
      Ja zawsze otrzymuję pytanie- kiedy miała pani usunięte migdałki? Nie miałam usuwanych...
      Kiedys musialam miec rtg płuc (mialam 35 lat), pani do mnie "proszę się ustawić jak zwykle". A ja jej mówię, ze nigdy nie mialam rtg płuc. Pani była ogromnie zdziwiona.
      I trzecie - dentysci zawsze się dziwią ze nie chce znieczulenia (zwyczajnie nie potrzebuję, miałam raz i dla mnie to gorsze niz dyskomfort przy dłubaniu w zębach).
      • jdylag75 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 09:24
        Mam tak samo z dentystami, zwłaszcza że znieczulenie nie redukuje nieprzyjemnych drgań, ostatnio pani, na moje - i tak zostaje przewodnictwo kostne pytała, lekko w szoku, czy mam coś wspólnego z medycyną.
        Inną świeżą rzeczą przy której ortopeda sobie śmieszkował to kiedy pokazałam mu najpierw moją stopę z urazem, stopę wyposazoną w dwie kostki, co dla mnie jest absolutnie normale, mam to od urodzenia i nigdy mi do głowy nie przyszło ze to dziwactwo. Potem pokazałam mu rtg stopy i odnalazł tam 3 nadmiarowe kości - boki zrywał profesjonalista.
        • szmytka1 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 09:56
          no wyżej opisuję to samo, na rtg znalazł mi gość dodatkową kość w stopie, ale do tej pory myślałam, ze to bęcwał był, a mówisz, ze to możliwe... A faktycznie mam wysokie podbicie, stopy jakeiś niewymiarowe, moze jestem zmutowana uncertain
              • jdylag75 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 10:42
                Mam stopy krótkie (35-36) i dośc szerokie jak hobbit, dodatkowe kości są ułożone równolegle do tych głównych, nic nie przeszkadza, nie gniecie, nie boli, byłam autentycznie zaskoczona że one tam są, widac tak ma być. Mieszczę się w standardowych szpilkach i kozakach. z dodatkowych kostek po obu stronach rodzina się smieje, ale tez nie mam żadnych dolegliwości.
                • nigdynigdynigdy84 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 10:58
                  Ja też nic nie czułam
                  Złamałam palec, na RTG oprócz tego że napisane było co jest złamane radiolog opisal że struktury kostne prawidłowe.
                  Dopiero dluuuuugo po tym złamaniu znajomy lekarz, żeby było śmieszniej pediatra zobaczył jakiś cień i mówi: nic nie było na opisie? Przecież tu jest ewidentnie jakiś niezdrowy twór.
                  Zapisałam się do ortopedy, który pracuje właśnie z osobami z rakiem, i on jako pierwszy dał mi skierowanie na tomograf.
                  Tam już nie było wątpliwości, moja zdrowa stopa okazała się stopa z nowotworem pierwotnym
      • arwena_11 Re: Zaskoczenie 08.06.21, 20:42
        Z ciekawości - który jesteś rocznik? Ja 75 i na idąc na studia musiałam mieć rtg płuc. Potem do pracy chyba co roku.
        Pamiętam, że jak byłam w klasie maturalnej, to do szkoły przyjechał taki specjalny autobus i wszystkim czwartoklasistom robiono rtg hurtem.
        • szmytka1 Re: Zaskoczenie 08.06.21, 21:01
          ja jestem kilka lat młodsza, ani w szkole, ani na studia ani do pracy nie miałam nigdy rtg. Dopiero w tym roku, z okazji badań po covidowych miałam rtg, a wcześniej 40 lat i nic. W ogole raz tylko w życiu miałam prześwietlenie biodra i teraz to covidowe płuc
    • bulzemba Re: Zaskoczenie 07.06.21, 09:11
      Lekarka mnie zbeształa że ja "dopiero dzisiaj" przychodzę z dzieckiem które "szczęka" (rodzaj kaszlu). Dzień wcześniej byłam w tej samej przychodni tłumacząc naszej pediatrze, że moje dziecko JEST chore.

      Wredne babsko zamknęło się gdy w kartotece dziecka zobaczyła wczorajszą datę.
    • picathartes Re: Zaskoczenie 07.06.21, 09:13
      Wysoka hemoglobina pod sufit.
      Każdy, kto mnie widział w ciąży, kazał powtarzać badanie, bo na pewno coś pomieszali w labie.

      Po cesarce rutynowo zapisali mi żelazo, i chwilę potem kazali przestać brać, bo siedzę w górnej granicy normy albo i powyżej.

      Genetycznie tak w rodzinie mamy. Nie przeszłabym też testów antydopingowych, bo mam naturalny doping we krwi big_grin
        • picathartes Re: Zaskoczenie 07.06.21, 09:34
          Nie wiem, ale wystarczajaco dużo, by się za głowę łapali. Ponoć 5% ludzkości tak ma 😊
          W każdym razie po górach wytrzymałościowo tylko z żołnierzami mogłam się równać, mogłam iść z plecakiem od wschodu do zachodu słońca i w sumie zatrzymywałam się, gdy było ciemno. Teraz już gorzej, bo stawy na starość nie te, ale wytrzymałościowo dalej nic mnie nie wzrusza 😅
            • wapaha Re: Zaskoczenie 07.06.21, 16:41
              szkoda, że nie wiesz ile masz - w sumie trochę się dziwię, przykładasz dużą wagę do organizmu i jego funkcjonowania a nie znasz swoich parametrów ( ja robię morfo co roku )
              • picathartes Re: Zaskoczenie 07.06.21, 16:53
                > a nie znasz swoich parametrów ( ja robię morfo co roku )


                Zrobiłam hormony, żelazo i witaminy i co tam jeszcze lekarz pozaznaczał w tym roku. Po raz pierwszy od lat.
                Nie należę do osób, które się przejmują parametrami i zdrowe biegają po lekarzach smile

                Z tą hemoglobiną wyszło przypadkowo. W pierwszej ciąży po powtórzonym pomiarze położna skwitowała, że mam wyśmienitą hemoglobinę i przez 20 lat takiej hemoglobiny w ciąży nie widziała. Pochwaliłam się, że dużo mięsa i ciemnozielonych warzyw jem; skwitowałyśmy, że to pewnie od dobrej diety.

                W drugiej ciąży, w innym kraju, u gina po badaniu krwi kazali się zgłosić na powtórne badanie, bo zaszła pomyłka. No to zrobili jeszcze raz, powiedzieli, że hemoglobina wysoka, ale wszystko ok. No to okej, powiedziałam, że w pierwszej też tak było i wszystko poszło dobrze.

                Po cesarce przyszedł lekarz, powiedział, że mam bardzo wysoką hemoglobinę, i czy kiedykolwiek miałam z tym problem zdrowotny. Na moje nie, powiedział, że taka moja uroda i kazał nie brać zapisanego żelaza.

                Dopiero wtedy połączyłam fakty, pogadałam z małżem doktorem, małż stwierdził, że taka moja uroda, bo nie mam żadnych wskazań, że to coś problematycznego. Do tego wspomniał, że już teraz wie, dlaczego chodzę i biegam jak maszyna big_grin
                Więc skoro małż się nie przejął, nie przejęłam się i ja.

                Po jakimś czasie wyszło w rozmowie z ojcem, że on też od zawsze takie wyniki ma, i że mu lekarz powiedział, że w niczym to nie szkodzi, a za kilka dni siostra mi oznajmiła, że ona i jej dziecko też takie mają i że nie ma się czym przejmować big_grin
                Więc po co się w to zgłębiać? W zawodach nie biorę udziału, na doping nikt mnie nie testuje.
                • wapaha Re: Zaskoczenie 07.06.21, 16:58
                  W zawodach sprawdzają zawartość substancji niedozwolonych w badaniu moczu- nie sprawdzają hgb wink

                  Więc po co się w to zgłębiać?
                  Nie wiem dlaczego, ale miałam przekonanie o tobie, że dbasz o siebie- w tym kontekście, że wiesz jak działa twój organizm, jakie masz parametry , że jest to dla ciebie ważne

                  Nie należę do osób, które się przejmują parametrami i zdrowe biegają po lekarzach
                  No cóż..ja też nie. Ale co roku zaliczam przegląd kontrolny - w tym tez gin i cytologia i mammo lub usg - mimo że nic się nie dzieje wink

                  Ale spoko, nie czepiam się. Zdziwiłam się ino
                  No i teraz tym bardziej jestem ciekawa ile wynosi ta hgb wink
        • picathartes Re: Zaskoczenie 07.06.21, 09:51
          > Masz w rodzinie HEMACHROMATOZĘ?

          Nie, skądże. Ja mam wysoką hemoglobinę, nie żelazo.
          Wysoka hemoglobina może być symptomem czegoś poważnego, ale część ludzi po prostu tak ma i w niczym to nie szkodzi ani niczym nie grozi.
          Ja należę do tych, którzy po prostu tak mają big_grin
          Żaden lekarz się tym nie wzruszył, po prostu się dziwili, bo to jednak rzadkie.
    • katriel Re: Zaskoczenie 07.06.21, 10:01
      Tak: prawidłowym profilem lipidowym przy otyłości. Lekarka była wyraźnie zbita z pantałyku.

      A zaś moja siostra poszła kiedyś do lekarza mówiąc, że tak ją od tygodnia brzuch pobolewa, nie jakoś bardzo, ale nie chce przestać, więc pomyślała, że może skonsultuje, ale w sumie trochę jej głupio, że z takim drobiazgiem przychodzi.
      Lekarz ją zbadał, miała zapalenie wyrostka. (Przy czy tu nie wiem, które z nich było bardziej zaskoczone.)
    • leni6 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 10:21
      Jeszcze mi się przypomniało. 2 razy w życiu, w odstępie wielu lat miałam taka sytuację że poszłam raz do ortopedy drugi do fizjoterapeuta z RTG kręgosłupa i usłyszałam że to nie jest moje RTG. Do tej pory nie wiem czy mam takie pecha do otrzymywania cudzych wyników czy coś z tym moim kręgosłupem jest nie tak.
      • banicazarbuzem Re: Zaskoczenie 07.06.21, 10:28
        Zachorowałam na nowotwór, na który statystycznie ludzie w moim wieku nie chorują.
        W moim mieście nie wiedzieli jak mnie leczyć.
        W Warszawie usłyszałam, że jestem w malutkiej grupie chorych na ten rodzaj nowotworu ale damy radę i daliśmy 😁
    • rycerzowa Re: Zaskoczenie 07.06.21, 10:29
      Na drugim roku studiów podczas zimowej sesji poczułam się na tyle źle i słabo, że postanowiłam załatwić sobie zwolnienie lekarskie , by pozostałe dwa egzaminy przełożyć.
      Pani doktor długo szukała podstaw do zwolnienie, badała, osłuchiwała, ale nic nie znalazła.

      Wychodziłam z listą witaminek, ale od drzwi się wróciłam i spytałam jeszcze, co mam zrobić z okiem, które jakoś dziwnie przestało się domykać.
      Pani doktor zbadała mnie jeszcze raz, zszokowana stwierdziła porażenie nerwu twarzowego i kazała natychmiast jechać do szpitala.
      Pojechałam, przyjęli mnie.
      • szmytka1 Re: Zaskoczenie 07.06.21, 10:34
        też miałam na studiach porażenie nerwu twarzowego, ale u mnie opadły usta bardziej niż oko. Myslałam, ze zwichnełam szczękę. Leczyli mnie. m.in. zastrzykami w d... jakie one były bolesne, jakiś konskie dawki witamin b. Lekarz po leczeniu mnie zapytał o skutki uboczne, bardzo był zdziwiony jak mu powiedziałam, że sny mega kolorowe i intensywne, bo powinno ponoć być zwiększenie koncentracji i podkręcenie zdolności umysłowych

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka