Dodaj do ulubionych

Wojna na Tinderze

13.06.21, 00:15
Patologia z Wykopu ma nową zabawę. Zakładają fake konta (Tidner) całkiem przystojnych typów (z internetu), umawiają się z kobietami, a następnie je wystawiają i wzywają np. od grubych, brzydkich i takich, co to w swojej lidze 5/10 mają szukać.
czy któraś już padła ofiarą?
Obserwuj wątek
    • waleria_s Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 03:47
      Więcej życia, mniej internetu. Po kobietach to spłynie, staną się bardziej ostrożne na tinderze, będą bardziej weryfikowach facetów, bawiący się w takie eksperymenty pozostaną sfrustrowani w swoich norach i wykopowym kółeczku wzajemnej adoracji. To jest przykre bardzo zjawisko, że młodzi mężczyźni wzajemnie się nakręcają i zaczynają tworzyć wykrzywiony obraz świata na podstawie tindera i paru bzdurnych teorii.
    • huang_he Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 08:47
      Kiedyś nie wierzyłam, że zjawisko inceli w ogóle istnieje. Ale zobaczyłam ich "w akcji" na własne oczy jakieś 8 lat temu.
      Mój brat kiedyś zrobił imprezę firmowo-prywatną. Sporo facetów u niego pracuje, firma IT. Zaprosił mnóstwo ludzi, w tym naprawdę dużo dziewczyn (takich w przedziale 25-35 lat). Ja byłam młodą matką, zmęczoną trochę, więc przycupnęłam sobie po cichutku obok dwóch kolesi, takich ok. 35-40 lat, jednym lekko grubawym, drugim bardziej, ale ogólnie o wyglądzie... No przecietnym, ale nie niemiłym. Przycupnęłam i dosłownie odczułam, jakbym była duchem. Wiecie - nie zaszczycili mnie jednym spojrzeniem, o cześć czy pocałuj mnie w d... nie mówiąc, przy czym znana byłam w tej firmie jako siostra prezesa, bywałam tam wcześniej, widywali mnie w kuchni na kawie. Jako duch mogłam się na nich wprost gapić. Prawdę mówiąc - nigdy się z takim zachowaniem nie spotkałam na żadnej imprezie, w ogóle nigdy. Oni siedzieli i milczeli, a ja obok nich. Siedzieli i milczeli, ale czasem jakieś komentarze rzucali do siebie po cichu, kiedy przechodziła obok nich jakaś dziewczyna (a było ich sporo, impreza na jakieś 70 osób). Dziewczyny były różne - ładniejsze, brzydsze, wyższe, niższe, ubrane lepiej, gorzej - no pełen przekrój. Oni siedzą. I nagle...
      ....
      Nagle weszła ONA. Wysoka, bardzo szczupła długowłosa blondynka. Ubrana rewelacyjnie. Przepiękna. Prawniczka współpracująca z firmą mojego brata. Wiek około 30 lat. Zainteresowana jedynie swoją pracą (mój brat przez chwilę się z nią umawiał i no cóż - trudna, bardzo trudna w obyciu prywatnym). I co? I ci dwaj kolesie obok mnie dostali wytrzeszczu oczu i ślinotoku. Jakby im ktoś nagle mechanizm uruchomił. Ona przeszła, oni wstali i poszli za nią. I tak łazili, gapiąc się z kilku metrów. Nie podeszli, o nie. Tak dokładnie wyglądała ich impreza. Wszyscy się bawili, a oni znaleźli obiekt swoich (wspólnych!!!!) westchnień i cóż - wzdychali.

      Ci dwaj kolesie byli świetnymi programistami. Zarabiali kupę kasy, jak na ówczesne warunki (ok. 15-20 tys. na rękę). Z tego co wiem - nadal są sami. Tak samo, jak ta prawniczka. Cała reszta z tej imprezy, łącznie z moim bratem, znalazła swoje połówki i jest teraz w związkach, małżeństwach, z dziećmi. W tej chwili w firmie odbywają się nie imprezy alkoholowe, tylko dzieciowe, z atrakcjami przeróżnymi. Na imprezy ci dwaj i prawniczka już nie przychodzą.
      • frustrat.z.mala.kuska Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 09:13
        A czemu oni od razu mają być i celami? Może im było dobrze być samemu, żreć śmieciowe żarcie i mieć wielkie brzuchy? Co nie oznacza, że czasem miło nie pofantazjować i tylko pofantazjować o apetycznej blondynce. Taki informatyk ze swoją pegą może mieć codziennie żarcie z restauracji na telefon, bo go stać i jeszcze nie musi sprzątać po nim kartonów, bo go kobieta nie goni. Może też grać w gry do oporu i siedzieć na kanapie w samych majtkach i wytartej żonobijce, jak ostatni lump.
      • 21mada Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 09:49
        >weszła ONA. Wysoka, bardzo szczupła długowłosa blondynka. Ubrana rewelacyjnie. Przepiękna.
        Jesteś pewna że była bardzo szczupła? I faceci by na taką w ogóle zwrócili uwagę? Na pewno była gruba, bo tylko takie podobają się facetom. Wiem to z forum.
      • 21mada Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 09:53
        >Cała reszta z tej imprezy, łącznie z moim bratem, znalazła swoje połówki i jest teraz w związkach, małżeństwach, z dziećmi.
        Ło Jezu, no i co z tego? Czy każdy musi koniecznie żyć według JEDNEGO obowiązującego schematu? Tyle razy czytam na forum, że jeśli ktoś nie jest monogamiczny to nie powinien się żenić, a tu proszę - musi, po prostu musi się ożenić. Każdy. I mieć dzieci.
        • sumire Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 10:03
          Nie, nie musi. Jest wielu samotnych ludzi, którym jakoś udaje się nie skręcić w kierunku incelozy i wyżywania się na lubieżnej płci przeciwnej, bo ich nie chciała. Tu mówimy o konkretnym typie.
          • triss_merigold6 Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 10:12
            To jest typ aspirujący i głęboko sfrustrowany, a zarazem o ujemnych kompetencjach społecznych. Dlatego zwłaszcza teraz, rodzice, wychowawcy, nauczyciele etc. powinni bardzo zwracać uwagę na kontakty rówieśniczo-towarzyskie dziecka w realu, na funkcjonowanie w różnych grupach, więzi w realu. Covidowe szaleństwo sprzyja powiększeniu tej grupy nieśmiałych, zapasionych i niezbyt sprawnych fizycznie chłopców, zafiksowanych na modelkach w jpg.
            • wkswks Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 10:26
              Dokładnie - synom trzeba wyłączyć Kompa, zablokować telefon i pogonić do życia w realu. Nadopiekuńczy rodzice mogą niechcący takiego wychować. Bo dziecko w domu,
              To
              Dziecko bezpieczne.
              • waleria_s Re: Wojna na Tinderze 14.06.21, 01:45
                wkswks napisał(a):

                > Dokładnie - synom trzeba wyłączyć Kompa, zablokować telefon i pogonić do życia
                > w realu. Nadopiekuńczy rodzice mogą niechcący takiego wychować. Bo dziecko w do
                > mu,
                > To
                > Dziecko bezpieczne.
                Generalnie obowiązkiem rodziców jest zadbać o kompetencje społeczne dziecka. Trochę poczytałam ten wykop na tagu 'przegryw'. Duża część tych bardzo młodych mężczyzn narzeka na to, że ich rodzice olali zajęcia dodatkowe, sport, nie byli zainteresowani przyczyną braku kolegów. To spore zaniedbanie wychowawcze i powinno się jeszcze więcej trąbić o zdrowiu psychicznym dzieci i nastolatków, znaczeniu grupy rówieśniczej, niebezpieczeństwie utknięcia w internecie, bo nie wychodzi w kontaktach społecznych w realu. To zdecydowanie nie jest normalne, że nastolatek ślęczy przy komputerze tylko, nie ma kolegów, nie wychodzi, nikt go nigdzie nie zaprasza, do nikogo nie pisze i nikt nie pisze do niego.
                • wkswks Re: Wojna na Tinderze 14.06.21, 07:57
                  Tylko w maluch społecznościach jest naprawdę trudno. Zawsze jest jeden alfa i jak on odrzuci jedno z dzieci to reszta tez nie bedzie sie z nim bawić. I potem tak to juz leci przez kolejne lata.
          • 21mada Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 10:12
            Ja tu odpowiadam na konkretny post o dwóch facetach, którzych jedyną winą jest to, że nie założyli rodzin. No i nie podrywali na imprezie szczupłej kobiety (co dla ematek powinno być zrozumiałe, wszak na kości facet nie poleci).
            No i nie zagadali do autorki, to już grubsze przewinienie.
    • dziennikaktywnosci Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 09:12
      "czy któraś już padła ofiarą?"

      😅😅😅

      Nie, nawet nigdy tam nie weszłam. Nie muszę.

      W wieku 18 lat miałam już na tyle poukładane w głowie, żeby wybrać sobie towarzysza na życie.

      Jestem szczęśliwą mężatką od 20 lat.

      • frustrat.z.mala.kuska Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 09:23
        Młodzi są, przejdzie im. Pogodzą się z wiekiem tak jak ja i docenią plusy samotności. Ja mogę być dzięki niej leniwy i mało ambitny. Jak widzisz odszedłem z forum chyba dobre kilka miesięcy temu i wróciłem teraz tylko na chwilę, by zdemaskować podszywacza. Może nawet pojadę kiedyś tam na jakąś wycieczkę i nie będę na nią skąpił kasy, tak jak nie skąpię na knajpy smile
    • triismegistos Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 10:28
      Moglam "paść ofiarą" takiej zabawy dawno, dawno temu, zanim jeszcze wypadłam z rynku. Chyba kiedyś się umowiłam z przystojnym bardzo (na zdjęciu) facetem, który nie przyszedł. Mówisz, że to mogła być zemsta jakiegoś incela za to, że nie umówiłabym się z nim? Jak to mawia młodzież xd
      • sumire Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 12:17
        Tak swoją drogą, to w dawnych czasach, gdy jeszcze korzystałam z Sympatii (czyli jakieś 20 lat temu) też takie zyeby się zdarzały. Pierwszą wiadomość wysyłały miłą, a następna to był stek epitetów typu "aleś ty brzydka szlaufie" etc.
        Pamiętam też gościa, który umówił się ze mną, kwadrans wcześniej potwierdził, że już jedzie, po czym, gdy już byłam na miejscu pod Mariackim, zadzwonił znów, że odwołuje i nie będzie się tłumaczył, bo nie ma z czego 😂
        Innymi słowy, zjawisko nie jest nowe, tylko inceloza teraz ma łatwiej. Nie wiem tylko, co chce takimi sposobami osiągnąć, ale to już nie mój problem 🤷😀
    • taniarada Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 10:41
      Co wynika z tego tanebo001.Kobiety zakochane oddają duszę i ciało.A te nędzarze to wykorzystują. Tu przykład :Jerzy Kalibabka przez lata znany jest jako "Tulipan", który łamał serca kobietom w latach 80. Jak sam mówił, sypiał z dwoma tysiącami kobiet i doczekał się 28 pociech.
      Dwójka rodzeństwa z pokaźnej gromadki słynnego Kalibabki zdecydowała się na karierę w mediach. Gracja i Jacek Kalibabka pojawią się w najnowszej edycji programu "Top Model"
      • taniarada Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 14:01
        iwles napisała:

        >
        > Teraz rozumiem, dlaczego mada21 chce się koniecznie tam zapisać 🤣
        > Za bardzo nie wiesz.Kto komu przypadnie do oka.Szczupły ,gruby czy piegowaty .Niezbadane są ludzkie odczucia i wrażenia.A losy już całkiem.
    • umi Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 11:25
      Co ja czytam o.O Ale yaya. Poziom przedszkola. To dorosli faceci sa, czy goofniarzeria na zdalnym nauczaniu? Jesli dorosli, to maja IQ mocno ponizej normy albo powazne zaburzenia psychiczne. I nic dziwnego, ze nikogo nie maja, malo kto chce sie wiazac z nieleczacymi sie wariatami czy skrajnymi kretynami.
      BTW, taki poziom frustracji powinien chyba do leczenia kwalifikowac juz. Zeby potem taki wariat nie zaczal latac z nozem za ludzmi czy innych tego typu.
      • wkswks Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 12:07
        Wielu z nich to ZA albo chłopaki ze wsi. Wejdź na wykop na tag incel czy związki. Oni sami o tym piszą. Apropo tematu niedawnego o wiązaniu się z takimi osobami. Wielu z nich to straszne toksyki.
        • waleria_s Re: Wojna na Tinderze 14.06.21, 02:04
          Te taki i jeszcze tag przegryw to jest tragedia. p0lka, Julki, chady, nic innego ci młodzi ludzie w głowie nie mają, jedna wielka monotematyczność, zero zainteresowania światem/rozwojem/czymkolwiek, mózg zlasowany przez długoletnie przykucie do komputera i życie życiem wirtualnym (wykop, gry).
    • margerytka73 Re: Wojna na Tinderze 13.06.21, 11:48
      tanebo001 napisał:

      > Patologia z Wykopu
      > ma nową zabawę. Zakładają fake konta (Tidner) całkiem przystojnych typów (z in
      > ternetu), umawiają się z kobietami, a następnie je wystawiają i wzywają np. od
      > grubych, brzydkich i takich, co to w swojej lidze 5/10 mają szukać.


      Mam konto od niedawna, zdjęcie wysyłam na priw. Ostatnio jeden taki napisał, ze jestem grubaską i powinnam schudnąć.
      Ogólnie jak facet wygląda podejrzanie (typu zaciemnione okulary, zdjęta koszulka i dziki wzrok na tle bmw, albo jakies półnagie zdjęcia od dołu z łazienki na tle prania, czy z łózka, albo, gdzie facet jest już totalnie, ale tak totalnie totalnoe nioewyjściowy) - na takie zdjęcia nie reaguje.
      Ale z moich obserwacji wynika, że dużo tam panów, którzy na fotografii wyglądają właśnie normalnie, swojsko, niektórzy niczego sobie (chociaż na fotografii daleko im do ognistych latynosów i innych Tomó Cruisów), żadne tam przystojniaki jak to sie mówi, uśmiechnięci, pogodni, (a jeszcze zerkniesz w opis, o ile jest i opis ten terz jest w porządku, myślisz, o fajnie, zwykły, normalny facet, któremu może nie wyszło w życiu) a tu okazuje się, że Co normalni to są w zasadzie tak naprawdę zonaci, albo wolni, ale chcą tylko czegoś niezobowiązującego.
      • taniarada Nie przejmuj się wyglądem 13.06.21, 19:16
        margerytka73
        >
        > Mam konto od niedawna, zdjęcie wysyłam na priw. Ostatnio jeden taki napisał, z
        > e jestem grubaską i powinnam schudnąć.
        > Ogólnie jak facet wygląda podejrzanie (typu zaciemnione okulary, zdjęta koszulk
        > a i dziki wzrok na tle bmw, albo jakies półnagie zdjęcia od dołu z łazienki na
        > tle prania, czy z łózka, albo, gdzie facet jest już totalnie, ale tak totalnie
        > totalnoe nioewyjściowy) - na takie zdjęcia nie reaguje.
        > Ale z moich obserwacji wynika, że dużo tam panów, którzy na fotografii wyglądaj
        > ą właśnie normalnie, swojsko, niektórzy niczego sobie (chociaż na fotografii da
        > leko im do ognistych latynosów i innych Tomó Cruisów), żadne tam przystojniaki
        > jak to sie mówi, uśmiechnięci, pogodni, (a jeszcze zerkniesz w opis, o ile jes
        > t i opis ten terz jest w porządku, myślisz, o fajnie, zwykły, normalny facet, k
        > tóremu może nie wyszło w życiu) a tu okazuje się, że Co normalni to są w zasadz
        > ie tak naprawdę zonaci, albo wolni, ale chcą tylko czegoś niezobowiązującego.
        Najważniejsze bym to coś ze złota.Najlepiej ze stali hartowanej.
    • fomica Re: Wojna na Tinderze 14.06.21, 18:59
      Widziałam te wpisy na wykopie i cóż, przegryw nie byłby sobą gdyby nawet takiej rzeczy nie skopał. Na końcu korespondencji niektórzy z nich piszą "pozdro od inceli z wykopu, hue hue" czy coś w tym stylu, co chyba w ich mniemaniu ma byc ostatecznym nokautem, ale jak sobie ta laska z tindera wygugla kto to zacz te incele z wykopu to tylko użali sie nad ich smętnym o ile wczesniej nie pęknie ze śmiechu.
    • frustrat.z.mala.kuska Re: Wojna na Tinderze 14.06.21, 19:31
      Incele po prostu się dobrze bawią, to coś w rodzaju gwizdania na studentki w topach odsłaniających goły brzuch przez pomocników budowlanych z niekompletnym uzębieniem. Pogwizdać sobie mogą, ale tylko dla żarty, bo i tak nie umoczą.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka