Dodaj do ulubionych

dylemat ojca chrzestnego

22.06.21, 12:36
Znajomy ma dylemat co zrobić, został zaproszony jako ojciec chrzestny na komunię indywidualną, będzie tylko kilka osób w kościele - w związku z tym jest decyzja rodziny aby wszyscy goście przystąpili do komunii świętej.
On jest od lat niepraktykujący i do spowiedzi się nie wybiera. Czy w związku z tym powinien przychodzić na tą komunę czy odmówić? Albo w ostatniej chwili symulować chorobę?
A jeśli przyjdzie to czy powinien pójść do komunii bez spowiedzi czy nie iść do komunii i narazić się na gniew konserwatywnej rodziny?
Obserwuj wątek
    • palacinka2020 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:37
      Pojsc na msze, nie isc do komunii.
      • annajustyna Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:37
        Oczywiście, przecież jest dorosły. Pod przymusem mu tej komunii nikt nie udzieli, do konfesjonału też nie wciągnie.
    • melikles Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:37
      ksawery.bar?
    • amast Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:39
      > w związku z tym jest decyzja rodziny aby wszyscy goście przystąpili do komunii świętej

      Serio tak to działa?
      Niech powie rodzinie, że przyjdzie "potowarzyszyć" albo nie przyjdzie w ogóle. Zmuszanie dorosłego człowieka do niechcianych praktyk religijnych powinno być karane publicznym batożeniem.
      • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:46
        100/100
        • lotka_5 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 21:54
          Wybierać na ojca chrzestnego osobę niepraktykująca to też z lekka absurd
          • m_incubo Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 23:34
            A zostawać w tej sytuacji ojcem chrzestnym to jeszcze większy kretynizm, bo o ile kuriozalne prośby i decyzje kościółkowych jakoś mnie nie dziwią, to co kieruje (kierowało) tym niepraktykującym facetem?
            • hanusinamama Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 00:26
              Ale mozna przestać być praktykującym lub katolikiem. Ja ślub koscielny brałam, młodszej juz nie chrzciłam
            • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 01:53
              Wiesz, ja 20 lat temu też jeszcze deklarowałabym się jako katoliczka.
    • ritual2019 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:43
      Na jego miejscu powiedzialabym rodzinie ze nie bede uczestniczyc w praktykach religijnych i jeslo maja z tym problem to nie pojawie sie na uroczystosci.
    • mikams75 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:44
      Przyjsc do kosciola, nie isc do komunii. A rodzina z gniewu niech sie wyspowiada.
      • annajustyna Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:37
        🤣🤣🤣
    • odnawialna Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:47
      Poszłabym do kościoła, nie przyjmowała komunii. Przecież go nie zaciągną siłą.
    • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:49
      Jak rany, co to znaczy, decyzja rodziny, żeby wszyscy goście przystąpili do komunii? Już pomijam niewierzących, ale co jak ktoś rozgrzeszenia nie dostanie (to akurat łatwe, wystarczy być po rozwodzie i w drugim związku)?

      Jak ja się cieszę, że się nie dałam wmanewrować w żadne bycie chrzestną.
    • la_mujer75 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:50
      Jaki dylemat?
      Idzie do kościoła (skoro kiedyś się zgodził na bycie ojcem chrzestnym), ale nie udaje i nie idzie do spowiedzi, ani nie przystępuje do komunii. I ma w dudzie opinię konserwatywnej rodziny.
      • hosta_73 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:56
        Też tak uważam.
      • koronka2012 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 18:41
        la_mujer75 napisała:

        > Jaki dylemat?
        > Idzie do kościoła (skoro kiedyś się zgodził na bycie ojcem chrzestnym), ale nie
        > udaje i nie idzie do spowiedzi, ani nie przystępuje do komunii. I ma w dudzie
        > opinię konserwatywnej rodziny.

        Tylko na plaster godzi się byc ojcem chrzestnym?
        Niech zgadnę.. boi się przyznać mamusi ze nie chodzi do kościółka…?
        • annajustyna Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 18:50
          Został im jakiś czas temu.
        • jowita771 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 10:40
          Ja też jestem chrzestna. Kiedy był chrzest byłam wierząca, kiedy była komunia chrześnicy, również. Teraz nie jestem. Już tak krucho z liczbą wiernych, że trzeba trzymać na siłę ludzi, którzy odchodzą, bo ileś lat temu zgodzili się być chrzestnymi?
    • backup_lady Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:54
      Decyzja rodziny w sprawie tak indywidualnej i osobistej? I reszta, jak te owieczki na rzeź się podporządkowuje? A jakby rodzina zadecydowała, ze wszyscy ubierają się na niebiesko i wrzucają w kopertę 5k?
      Poszłabym, ale zachowała się zgodnie ze swoimi poglądami.
      Jak się rodzinie nie podoba, to trudno.
    • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:56
      Konserwatywna rodzina ksawerego.bar nie wie, że przyjmowanie komunii w stanie grzechu ciężkiego to świętokradztwo, które również jest grzechem ciężkim? Będą się gniewać na ksawerego za to, że tego świętokradztwa nie chce popełnić? Szok i niedowierzanie, czyżby konserwatywni zwolennicy PiS byli aż takimi hipokrytami?
      Może należy zapoznać się z Katechizmem Kościoła Katolickiego:
      "2120 Świętokradztwo polega na profanowaniu lub niegodnym traktowaniu sakramentów i innych czynności liturgicznych, jak również osób, rzeczy i miejsc poświęconych Bogu. Świętokradztwo jest grzechem ciężkim, zwłaszcza jeżeli jest popełnione przeciw Eucharystii, ponieważ w tym sakramencie jest obecne w sposób substancjalny Ciało samego Chrystusa."
      • borsuczyca.klusek Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:02
        Przeczytałam smacznego Chrystusa i aż mi przed oczami pociemniało. Niech te upały się już skończą 🥵
      • larix_decidua77 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:03
        Wymysły, spowiedź na ucho z każdej pierdoły wymyślono wiele lat po Chrystusie. Można przystępować do komunii bez spowiedzi.
        • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:10
          Doprawdy? To na jakimś soborze jakoś odwołali część katechizmu? A kiedy, kiedy? Czy po prostu to jest własną teologia nie mająca nic wspólnego z zasadami religii katolickiej?
          • larix_decidua77 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:23
            A na te sobory Bóg przyjeżdża czy ludzie sobie uchwalają co im do łba przyjdzie? Tu uchwalą, potem odwołają, co to ma z wiarą wspólnego?
            • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:27
              A to czekaj. Jak ty odrzucasz tę część zasad religii katolickiej, która jest pochodzenia soborowego to nie problem, po prostu mów, że masz "swoją' religię katolicką. Wg swoich zasad. Nie ma sprawy, z tym, że z katolicyzmem jako takim nie ma to nic wspólnego.
              • larix_decidua77 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:33
                Bo ty i kolega w sukience tak powiedzieli? Religia to nie szmata do wycierania gęby żeby ją co chwilę zmieniać i naginać do swoich pomysłów. Skoro twierdzą, że jest oparta na słowie Jezusa, to powinna być oparta na nim a nie na widzimisie aktualnych przywódców.
                • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:36
                  Ale słowa Jezusa też są oparte na widzimisie przywódców, tyle że ówczesnych, a nie aktualnych.
                  Więc co za różnica w sumie?
                  • larix_decidua77 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:39
                    No wiesz, wierzący uważają, że Jezus jest Bogiem więc raczej swoich słów nie opierał na widzimisie zwykłych, ówczesnych ludzi. Oczywiście niewierzący mogą uważać inaczej. Albo że nie jest Bogiem albo że w ogóle nie istniał.
                    • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:48
                      Ale albo jesteś katolikiem, który uznaje władzę papieża i jego nieomylność jeśli chodzi o dogmaty wiary (czyli jeśli zatwierdził postanowienia soboru, to znaczy, ze bóg przez niego przemawia i tak ma być), albo nie jesteś.
                      A że słowa Jezusa? Te z Biblii? Te, co to "nie znoszę żadnych praw wcześniej przez ojca ustanowionych" (czyli całe starotestamentowe brednie cię dotyczą, łącznie z tym niełączeniem produktów zwierzęcych itp.), nie wspominając już o miłowaniu bliźniego, którym miał być również obcy, a nie tylko swoi - weź mi pokaż chociaż jedną osobę, która tego przestrzega.
                • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:42
                  Jakie ja powiedziałam? Ja od kościoła katolickiego odeszłam parę dobrych lat temu, bo z wieloma zasadami mi było nie po drodze. Ale ta religia, tak jak i każda inna ma swoje zasady. Jak ktoś uważa się za katolika to z całym dobrodziejstwem zasad katolicyzmu, zawartych w katechizmie własnie. A jak ma swoje zasady to nie ma problemu- wierzy po swojemu. Natomiast twierdzić "jestem katolikiem, ale odrzucam zasady katolicyzmu" to... oryginalne podejście. Można zmienić wyznanie w obrębie chrześcijaństwa wszak.
                  • larix_decidua77 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:46
                    A ja się nie zgadzam, że religię tworzy kler. Mogę się czuć katolikiem albo nie czuć, mogę też uznać że ja jestem katolikiem a właśnie oni nie są.
                    • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:51
                      No to pisałam- masz "swój", indywidualny katolicyzm. Dla mnie spoko tylko bohater historyjki oraz jego rodzina mogą mieć jednak inne podejście i za katolicki uważać "jeden, święty, powszechny" kościół którego zasady są zawarte w katechizmie.
                  • alpepe Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:26
                    Daniela, ja lata temu miałam rozmowę z księdzem, który coś takiego powiedział, że jakby przyjmujesz komunię świętą warunkowo, bo nie miałeś się kiedy wyspowiadać, czyli czynisz żal za grzechy i wio do komunii, a wyspowiadasz się przy okazji i nie jest to wtedy świętokradztwo, pewnie ona o tym pisze.
                    • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:51
                      Chyba jednak nie o tym pisze, skoro w ogóle spowiedź "do ucha" odrzuca jako wymyśloną "po Chrystusie".
                    • mmoni Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 12:05
                      Warunkowo to " istnieje poważna racja i nie ma sposobności wyspowiadania się" (Kan 916) Stosuje się to raczej do sytuacji wojennych czy prześladowań (jak w komunistycznej Czechosłowacji, gdzie aby się wyspowiadać, katolik szedł do księdza pracującego w konspiracji, który zarabiał na życie myciem okien w biurowcach i spowiadał się udając, że mu pomaga w tym myciu). Albo żyjesz w dżungli amazońskiej, raz w miesiącu przypływa łódką szafarz z komunią, ale księdza nie widujesz latami. Nie widzę zastosowaniu tego przepisu w przypadku człowieka mieszkającego we współczesnej Polsce.

                      Dla jasności, chociaż uważam, że to trollwątek, ojciec chrzestny nie powinien przystępować do komunii, zaś rodzina nie powinna nikogo zmuszać, żeby ładnie przed księdzem wyglądało.
                      • annajustyna Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 13:58
                        Wiadomo przecież, że to chodzi o sytuacje wybitnie ekstremalne.
                • angazetka Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:43
                  Prezentujesz postawę "skoro jest kodeks cywilny, to po co regulamin firmy?".
                  • larix_decidua77 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:50
                    angazetka napisała:

                    > Prezentujesz postawę "skoro jest kodeks cywilny, to po co regulamin firmy?".
                    To jednak nie to samo. Czym innym jest ustalenie o której jemy śniadanie a czym innym uznawanie że nieochrzczone dzieci trafiają do otchłani by po kilku latach zmienić zdanie i stwierdzić, że jednak trafiają do nieba. Kler daje sobie prawo do ustanawiania dogmatów w sprawach o których nie ma pojęcia, w innych przekłamuje to co teoretycznie wiadomo.
                    • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:01
                      larix_decidua77 napisał(a):

                      > Kler daje sobie prawo do ustanawiania dogmatów w sprawach o których nie ma pojęcia,
                      > w innych przekłamuje to co teoretycznie wiadomo.

                      O, brawo, odkryłaś fundament istnienia wszystkich religii big_grin
                      • larix_decidua77 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:28
                        Niczego nie odkryłam. Dla niewierzących to wszystko są pierdoły. Chodzi o wierzących, którzy powinni rozróżniać co jest zgodne z ich wiarą a co jest wymysłem kościółkowych.
      • amast Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:16
        > Szok i niedowierzanie, czyżby konserwatywni zwolennicy PiS byli aż takimi hipokrytami?

        Ale tego to nie napisałaś na poważnie wink
        • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:25
          Nie, tego nie pisałam na poważnie smile

      • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:35
        W zasadzie, to jakby mnie ktoś zmuszał do praktyk religijnych, to świętokradztwo byłoby całkiem dobrą opcją.
      • black.emma Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:06
        daniela34 napisała:

        > Konserwatywna rodzina ksawerego.bar nie wie, że przyjmowanie komunii w stanie g
        > rzechu ciężkiego to świętokradztwo, które również jest grzechem ciężkim? Będą s
        > ię gniewać na ksawerego za to, że tego świętokradztwa nie chce popełnić? Szok i
        > niedowierzanie, czyżby konserwatywni zwolennicy PiS byli aż takimi hipokrytami
        > ?

        U mnie było to samo. Odmówiłam trzymania dziecka do chrztu z, jak się okazało błahej, przyczyny, że jestem ateistką. Moja babcia stwierdziła, że wymyślam i nie szkodzi, mogę przecież potrzymać dziecko, przyjąć komunię i zachować swoje poglądy smile W ogóle jej to nie zgrzytało smile
        • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:14
          smile smile smile cudowne po prostu

          I tak, wiem że takie podejście religijności czysto zewnętrznej i zachowań, podejmowanych, bo: "co ludzie powiedzą" występuje.
        • amast Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:21
          Moja teściowa poszła dalej. Żeby nasze dzieci nie poszły do piekła, bo źli rodzice nie chcą ochrzcić, to ona się zaofiarowała, że wszystko załatwi sama z księdzem, nas przy tym w ogóle nie musi być, "a potem zrobię uroczysty obiad na który przyjdziecie" smile
          • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:33
            Czekaj, a Ty tu o tym pisałaś? Bo ja kojarzę taki temat na forum, Tylko jak sobie tak myślę, ze tam babcia chyba w tajemnicy przed rodzicami próbowała.
            • amast Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:41
              Mogłam w jakimś wątku wspomnieć, ale na pewno nie o próbowaniu w tajemnicy. Po takim postawieniu sprawy babcia nie miała możliwości przebywania z wnukami sam na sam dłużej niż pół godziny, a w tyle by się nie wyrobiła z załatwieniem chrztu wink Ale nie można wykluczyć, że jest to całkiem powszechny problem.
              • bulzemba Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:23
                W tajemnicy za plecami to moja babcia chrzciła moją kuzynkę. Ale to było przekroczenie pół wieku temu.
              • jowita771 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 10:44
                Na tym forum kiedyś czytałam, że mama którejś forumowiczki, położna, chrzciła na oddziale dzieci, co do których nie było pewności, że przeżyją, a rodzice nie byli zainteresowani chrztem. Ale czytałam to naprawdę dawno temu, pewnie z kilkanaście lat będzie.
                • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 16:11
                  Ale chrzest, również taki z wody, żeby był "ważny" to musi potem być wpisany do kościelnych akt. A jak rodzic nie jest zainteresowany, to tego nie zrobi. Więc potem nic w papierach nie bruździ.
                  Co nie zmienia faktu, że jakby to mojego dziecka dotyczyło, to zrobiłabym taki dżihad w tym szpitalu, że ta pielęgniarka bałaby się nawet po szklankę z wodą sięgnąć.
                  • jowita771 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 18:01
                    Ja też bym zrobiła awanturę, ale szczerze mówiąc, samo pokropienie mi zwisa, najważniejsze, że moje dzieci nie są zapisane w kościelnych księgach i nie robią statystyk.
                    • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 18:10
                      Dokładnie, co mnie tam pokropienie, ważne, żeby dziecko nie figurowało papierach KK, natomiast dżihad byłby dla zasady tak czy siak, żeby się oduczyła takich akcji.
            • ginger.ale Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:25
              Ale chyba ksiądz nie ochrzci dziecka wbrew rodzicom? Mamy XXI wiek.
              • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:30
                Też nie sądzę, że względu na przepisy kościelne (nawiasem mówiąc pamiętam, że w tamtym wątku stephanie.plum pisala,że do momentu formalnego potwierdzenia przysposobienia, ksiądz nie chciał ochrzcić jej adoptowanego dziecka). Aczkolwiek za 100% populacji księży nie ręczę. Oni czasem mają takie pomysły oddolne, że ręce opadają.
              • amast Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:30
                W tym XXI wieku ksiądz urządził zbiorowy chrześcijański pogrzeb płodów, raczej nie za zgodą rodziców. To co, chrztu nie udzieli? Zwłaszcza jak dostanie za to kasę od wdzięcznej parafianki?
        • memphis90 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:33
          Świętokradztwo z założenia dotyczy osoby wierzącej... Więc w sumie czemu miałoby zgrzytac...?
          • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:54
            No, ale rodzina wierząca, a o ksawerym wiemy tyle, że nie praktykuje. To nie oznacza automatycznie, że nie jest wierzący
        • la_mujer75 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:46
          Mojej teściowej też nie zgrzytało.
          Upierając się na ślub kościelny, mówiła : "A co ci szkodzi? Przecież tobie jest wszystko jedno- urzędnik czy ksiądz". No, nie mogła załapać, że nie było mi obojętne.
          Potem to samo było, gdy Starszy się urodził. Namawiała na chrzest. Że ona wszystko sama załatwi...
      • kropkaa Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 00:00
        Danielo, co mi za to grozi? Mam ten występek w cv.
        • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 01:54
          A wierząca jesteś?
          Bo jak wierząca, to potępienie, piekło i szatani.
          A jak niewierząca, to nic.
          • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 08:16
            Jak wyżej w sumie. Rozumiem, że ktoś może mieć świętokradztwo gdzieś, bo jest niewierzący. Ale jak wnoszę z teście wątku ta rodzina jest rzekomo wierząca i konserwatywna. Z ich punktu widzenia -to jest świętokradztwo. Zamierzają namawiać faceta, żeby je popełnił? Czyzby "co ludzie powiedzą" było ważniejsze?
            • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 08:21
              *Z treści
              • kropkaa Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 09:39
                U mnie to było niezamierzone.
                Przyjaciółka poprosiła mnie, żebym była chrzestną jej dziecka. Wiedziała, że w wierze nie wychowam, ojciec ateista. Do spowiedzi nie poszłam, do komunii nie miałam zamiaru iść, tym bardziej, że to tylko sakrament chrztu był przewidziany. Uroczystość była bardzo kameralna, rodzice i chrzestni tylko byli w kościele. U nas, gdy nie ma mszy, nie ma komunii, a wtedy jakiś nawiedzony ksiądz, już po zakończeniu, uznał, że komunię nam da. Tak jakoś wyskoczył, że nie bardzo było jak uniknąć. No i przyjęłam. Niebo się nie rozstąpiło, kościół nie zatrząsł w posadach, pioruny nie przecięły nieboskłonu.
                • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 10:03
                  " Niebo się nie rozstąpiło, kościół nie zatrząsł w posadach, pioruny nie przecięły nieboskłonu."

                  A sądziłaś, że coś takiego się stanie? I jeszcze rozlegnie się "głos wołającego na puszczy"?

                  Nie bardzo widzę sens dyskutowania o piorunach i trzęsieniach. Dla niewierzącego - to jest nic. Dla wierzących jest to świętokradztwo. I jak sądzę z mojej pierwszej wypowiedzi wynika, że dziwię się właśnie osobom rzekomo wierzącym, że usiłują wymusić takie zachowanie na członku rodziny.
                • annajustyna Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 10:32
                  Do mnie parę razy szafarze szli z sakramentem (znają moją sytuację), nawet teraz w pandemii, mimo żem maskę miała. Pokręciłam głową na znak odmowy i nikt mi na siłę komunii nie udzielił.
                  • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 10:40
                    Jak jeszcze chodziłam do kościoła a z jakiegoś powodu nie mogłam przystąpić do komunii to też się księżom zdarzało (zwłaszcza jak był tłok i osoby stojące przy ławkach bo nie było miejsc mieszały się z osobami, które z ławek wyszły, żeby przystąpić do komunii)- i też kręciłam głową i tyle.


                    • jowita771 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 10:58
                      Przy zbieraniu na tacę pokręcenie głową też działa. Albo grzeczne: "nie, dziękuję".
                      • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 11:18
                        Nigdy nie spotkałam się z problemem odmowy dania na tacę: nikt mi nie potrząsał koszyczkiem przed nosem jak w tej scenie ze "Skąpca"

                        www.youtube.com/watch?v=eDTjXAz_XKA

                        Tak, pokręcenie głową zwykle wystarczyło
                        • jowita771 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 18:07
                          Hehe, widziałam i słyszałam potrząsanie raz osobiście. Ganiania za człowiekiem nie było, bo i nie uciekał, potrząsanie olał i kościelny poszedł dalej z miną wyrażającą dezaprobatę.
                • annajustyna Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 10:33
                  A powinna była poprosić Cię byś była świadkiem chrztu.
    • magda.z.bagien Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 12:58
      Po co w ogóle zgodził się być chrzestnym? To jest funkcja religijna. Jako dobry chrzestny powinien się pierwszy do komuni ustawić, żeby świecić przykładem dla nowo zwerbowanej duszy.
      • borsuczyca.klusek Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:03
        Między chrztem a komunią jest na ogół 8 lat, każdy ma w takim czasie prawo do zmiany poglądów.
    • gryzelda71 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:04
      I co rozlicza tych gości? No tego jeszcze nie grali hahaha
    • woman_in_love Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:17
      narazić się na gniew konserwatywnej rodziny?

      Czym objawi się tym gniew? Tym pojebana babcia nie zaprosi na obiadek? Czy że durna ciocia nie zaprosi na odpust?
    • aandzia43 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:19
      Ufff, myślałam że don Vito ma jakieś dylematy, a to jak wiadomo nie oznacza dla postronnych nic dobrego.
      Problem z dupy wzięty, niepraktykujące czy niewierzące częsci rodzin biorą udział w ślubach, komuniach i pogrzebach bez czynnego uczestnictwa w mszy, powszechnie. Troll.
      • ludzikmichelin4245 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:21
        Też myślałam, że będzie coś o głowie konia w sypialni uncertain
    • sajant Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:23
      Nie chce mi się wierzyć, że dorosły człowiek ma dylemat tego rodzaju.
      • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:37
        Nie doceniasz presji rodziny. Zwłaszcza jak ta presja była od zawsze, a ty się próbujesz od paru lat wyłamywać.
        • ginger.ale Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:27
          Ja odmówiłam bycia chrzestną dzieci rodzeństwa. Nie nam żadnego chrześniaka. Wszyscy żyją i mamy się dobrze. Bez przesady.
          🤷🏼‍♀️
          • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:44
            Ale serio uważasz, że u wszystkich jest tak jak u ciebie?
            Myśmy z mężem też odmówili, jego bratu. Cośtam jakaś dalsza rodzina marudziła, ale się nie przejęliśmy (zresztą byliśmy zaprawieni, bo brak chrztu naszego dziecka wywołał dużo większą aferę i naciski).
            Jak jesteś jedyną niewierzącą osobą z rodziny, a już zwłaszcza np zależnym jeszcze od rodziców studentem, to naciski rodziny naprawdę potrafią bruździć. Bo ci tak strasznie wierzący katolicy jakoś nie chcą uszanować tego, że ktoś ma inny światopogląd.
            • annajustyna Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 22:08
              Osób, które nie ochrzciły własnego dziecka, przecież nikt przy zdtowdch umysłach nie bierze na chrzestnych 🤯
              • amast Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 00:01
                Ahahahaha. Ha.
              • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 01:55
                Ekhem, czy muszę artykułować wprost, co sądzę o stanie umysłu tak mniej wiecej 95% wierzących?
              • jowita771 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 11:04
                Mojego męża poprosiła siostra. Nasza starsza córka miała już kilka lat, była nieochrzczona, ślubu kościelnego nie mamy. Jak powiedzieliśmy szwagierce, że mąż nie może zostać chrzestnym, to była zaskoczona, myślała, że ściemniamy i poszła się dopytać księdza.
          • m_incubo Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 23:39
            Identycznie.
    • irma223 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:41
      Jest chrzestnym, czyli przyjął był na siebie obowiązki pomocy w religijnym wychowaniu dziecka. Ale nie może ich obecnie spełnić, bo sam jest niewierzący.
      Powinien szczerze powiedzieć o tym rodzicom dziecka. Że będzie oczywiście na uroczystości, bo to wielkie święto w rodzinie / wielkie święto chrześniaka, ale do komunii nie przystąpi, bo jest obecnie niewierzący.

      Przystępowania do komunii bez spowiedzi nie polecam, bo to świętokradztwo.
      • woman_in_love Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:43
        Przystępowania do komunii bez spowiedzi nie polecam, bo to świętokradztwo.

        A ja tam lubię tak robić. Czasami też tego wafla wypluwam dla beki.
        • jowita771 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:21
          Ja w dzieciństwie pakowałam palucha do ust i dotykałam, bo mówili, że nie wolno.
      • jehanette Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:44
        > Przystępowania do komunii bez spowiedzi nie polecam, bo to świętokradztwo.

        Tylko że niewierzącego to niespecjalnie obchodzi, a nikt inny o tym nie wie, i co? Jestem przekonana że tysiące ludzi dziennie tak robi i nikt o tym nie wie big_grin
        Oczywiście robienia szopki żeby zadowolić walniętą rodzinkę nie popieram, ale nie ma w tym nic groźnego.
        • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:10
          Tylko z pierwszego wpisu nie wynika, że pan jest niewierzący, a że nie praktykuje- a to nie to samo. Niewierzący siłą rzeczy nie uznają czegoś takiego jak świętokradztwo, mogą w ten sposób nie robić z szacunku dla wierzących, ale siłą rzeczy świętokradztwo ich nie dotyczy. Natomiast o panu na razie wiemy, że nie praktykuje, co nie oznacza, że nie wierzy. Może wierzyć i w związku z tym nie mieć ochoty na takie zabawy.
          • jehanette Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:26
            W polskich warunkach fasadowego katolicyzmu więcej jest niewierzących praktykujących niż wierzących nie praktykujących.
            Tak czy siak nie można od nikogo wymagać uczestniczenia w praktykach religijnych, mocno wierząca osoba może wg swojego sumienia uważać że nie może wziąć udziału w komunii i ma do tego prawo.
            • daniela34 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:56
              Oj, nie wiem, całkiem sporo osób znam wierzących, nie praktykujących (wincyj wypowiedzi Jędraszewskiego-wincyj będzie takich). Natomiast co do ostatniego zdania- pełna zgoda, wężykiem oraz wódki Pani polać. Tak, nie wolno zmuszać do uczestnictwa, nikogo, wierzącego, praktykującego, niewierzącego, niepraktykującego oraz w dowolnych kombinacjach
        • annajustyna Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:41
          Osoby niewierzace też powinny szanować zasady religi nie wyznawanej i sobie jaj nie robić.
          • jehanette Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 16:00
            Spoko, nie interesuje mnie jedzenie wymacanych paluchami oplatkow, tylko trochę śmieszne jest takie nadymanie się i karcenie, że to swietokradztwo brac wafelek przez osobę niewierzaca, podczas gdy tego kompletnie nie widać, i dla nikogo z zewnątrz nie jest przez to krzywdzące, jest tylko kondor mistyczne glupie. Ksiądz też nie wiesz co robił przed msza i o czym myśli dając wafelek, może o nowych zaslonkach na plebanii, może o pornosku który widział wieczorem...
            • irma223 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 17:13
              Rodzina/kumowie, inni uczestnicy uroczystości mogą wiedzieć o tym, że pan jest niewierzący. Albo chrześniak się kiedyś może o tym dowiedzieć. Jego uczucia religijne mogą zostać naruszone, ale zwłaszcza może zostać naruszone i podważone jego zaufanie do uczciwości i szczerości wujka/chrzestnego.
              To trochę tak, jakby ktoś się głosił wegetarianinem, a wy widzieliście, jak się zajadał goloneczką podaną na waszym przyjęciu komunijnym.
              • jehanette Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 17:18
                Absolutnie się zgadzam i ja nawet na mszach pogrzebowi/ślubnych - bo tylko na takich bywam - siedzę przy wyjściu z kościoła, nie wstaje, nie klękam, więc po wafelka w życiu bym nie poszła choćby nie wiem kto mnie prosił. Ale nadal uważam że wyłączanie dział pt swietokradztwo jest śmieszne.
                • irma223 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 17:28
                  Niekoniecznie.

                  To są jego znajomi czy jego rodzina, powinien ich szanować, także ich uczucia religijne, nawet, jeśli ich nie podziela.

                  W meczecie będąc gościem nie wejdziesz w butach i nie wyciągniesz kanapeczki z szynką, by się posilić.

                  • memphis90 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 21:49
                    No tak, ale jeśli gościsz w domu, w którym wyznaje się inną religię, a gospodarze (znając Twoją religię, tudziez jej brak) podają Ci dzwonek modlitewny, spaghetti ze świętego jaka, rytualne kapcie czy każą odpalić jakaś świecę, to chyba robią to świadomie, a nie po to, żeby za chwilę oskarżyć Cie o świętokradztwo? Tutaj rodzina "zadecydowała" o włączeniu kogoś do swoich praktyk religijnych, więc skoro "zadecydowała", to nie może jednocześnie rzucać oskarżeń o brak poszanowania religii, nie sądzisz...?
                    • irma223 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 05:09
                      Jeśli chodzi o meczet, nie stosuje się "rytualnych kapci". Zdejmuje się buty w przedsionku i ustawia je np. na półeczkach na buty, które w przedsionku stoją. Wchodzi się dalej boso (ale każdy wchodzący muzułmanin przed wejściem przy studni myje ręce, twarz i stopy) dlatego, że ludzie w trakcie tych modłów przykładają także ręce i czoło do podłogi. Stąd te dywaniki i wchodzenie na boso. Kwestia higieny, nie świętości.

                      Inna sprawa, że nie muzułmanina nikt nie będzie zachęcał do praktyk. Może w czasie modłów sobie popatrzeć z przedsionka, ale wchodzić na główną salę nie powinien.
            • memphis90 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 21:44
              Co to jest mistyczny kondor???
              • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 01:58
                Hmm.. Inkowie uważali kondora za uosobienie boskości, łącznika między światem bogów i ludzi. Może to taki wink
    • jehanette Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:41
      Ja bym poszła pod kościół, przywitała się jak rodzina wyjdzie i potem na imprezę. Może z jakąś ateistyczną książką w prezencie? wink
      Na pewno nie robiłabym ściemy i nie żarła wafelka z łapska jakiegoś klechy, fuj, fuj. Kościelne warunki dopuszczenia by mnie mało interesowały, wszak nie wierzę w to, ale też nie ma sensu udawać że bierze się w tym udział.
      Jak w ogóle rodzina może decydować za innych gości, czy mają brać udział w sakramencie? Nawet jakby ktoś był mocno wierzący, to mógłby wg samego siebie nie spełniać warunku by jeść wafel i wtedy co?
    • angazetka Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:44
      Decyzja rodziny, piękne.
      Poszłabym do kościoła, ale nie do komunii ani do spowiedzi. To prywatne sprawy, nie mam też ochoty dokonywać świętokradztwa w jakiejkolwiek religii.
    • 21mada Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 13:54
      >jest decyzja rodziny aby wszyscy goście przystąpili do komunii świętej.
      No skoro jest decyzja to nad czym tu dywagować?
      😂
    • mama-ola Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:14
      Jest dorosły czy nie? Jak można komuś kazać takie rzeczy?
    • memphis90 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:20
      Jeśli już jest niewierzący, to może skonsumować wafla dla spokoju rodziny. Cegła mu na głowę nie spadnie, piorun nie trafi. Może też nie przystępować do komunii, również nic się nie stanie. Może nie iść do kościoła, tłumacząc sie brakiem łaski wiary. Moze iść i towarzyszyć, nie będąc wierzącym. Może zachowywać się jak dziecko i scimniac coś o chorobie.
      • angazetka Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:46
        "Konsumowanie wafla" też jest zachowaniem się jak dziecko. Człowiek dorosły umie powiedzieć, jakie ma poglądy, oraz szanuje poglądy innych.
        • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:01
          A "rodzina postanowiła, że wszyscy pójdą do komunii" nie jest zachowaniem jak dziecko?
          A potem fochy, że tamten i siamten nie poszedł nie jest zachowaniem jak dziecko?
          A to szanowanie poglądów działające tylko w jedną stronę nie jest zachowaniem jak dziecko?
        • ginger.ale Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:11
          angazetka napisała:

          > "Konsumowanie wafla" też jest zachowaniem się jak dziecko. Człowiek dorosły umi
          > e powiedzieć, jakie ma poglądy, oraz szanuje poglądy innych.

          Czy szanowanie innych osób/ poglądów dotyczy wszystkich?
          Z wątku wynika, że to niepraktykujacy ojciec chrzestny ma rozterki i zastanawia się co robić, natomiast rodzina "zdecydowała, że goście mają iść do komunii", ergo kto tu traktuje innych z buta.
          • angazetka Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:20
            Rodzina traktuje go z buta, ale on jej nie musi, nie?
            • ginger.ale Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:33
              Nie musi i chyba nawet nie zamierza, stąd dylemat. Przenosisz czyjaś wypowiedź powyżej (dot."wafla") na postawę tego Pana.
              To wierzacej rodzinie powinno zależeć, żeby sakrament przyjęły osoby, które chcą i mogą to zrobić. Wymuszanie to beznadziejnie podejście, pomijając traktowanie gości jak dzieci, które mają się słuchać, narażają na szwank swoje zasady (jak komunię przyjmie ktoś, kto nie powinien, to chyba jest świętokradztwo?)
        • memphis90 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:44
          >"Konsumowanie wafla" też jest >zachowaniem się jak dziecko
          Skoro rodzina "zdecydowała" , a pan miętkie jajo chce mieć spokój... Można to potraktować jak lokalny folklor - gdzieś tam zakręcę dzwonkiem modlitewnym, gdzieś tam zarzucę chustę, a tu tubylcy pchają mi wafla, to jem wafla.
    • ginger.ale Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 14:53
      jaga34 napisała:
      w związku z tym jest decyz
      > ja rodziny aby wszyscy goście przystąpili do komunii świętej.

      🤣🤣
      To jakiś żart?
      I serio??!! Dorosły niepraktykujący facet nie wie co ma zrobić?
      • magdallenac Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 21:43
        Zamknąć oczy, zatkać nos i przełknąć to ciało Jezusowe.
    • vivi86 Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:10
      Rozumiem, że światopogląd zmienił się później? Bo jak nie to w ogóle nie powinien być chrzestnym.
      • ginger.ale Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:12
        Oczywiście, a rodzcie nie powinni mu tego proponować.
    • mgla_jedwabna Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 15:40
      Postanawianie za kogoś, że przystąpi do komunii, jest ingerowaniem w sprawy jego sumienia. Świętojebliwa rodzinka niech przyjmie do wiadomości, że taka komunia mogłaby być świętokradcza, gdyby nakłaniany uległ owemu zbiorowemu postanowieniu. A nakłanianie/namawianie/zmuszanie do grzechu jest samo w sobie grzechem. Czy rodzinka jest gotowa wziąć to na swoje sumienie?
      • magdallenac Re: dylemat ojca chrzestnego 22.06.21, 21:46
        Ale to problem tej rodziny, a nie przystępującego do świętokradczej komunii. Ja bym taki opłatek pożarła i jeszcze się oblizała, a ci co mnie zmusili niech płoną w piekle.
        • taniarada Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 08:20
          magdallenac napisała:

          > Ale to problem tej rodziny, a nie przystępującego do świętokradczej komunii. Ja
          > bym taki opłatek pożarła i jeszcze się oblizała, a ci co mnie zmusili niech pł
          > oną w piekle.
          Żal cię czytać .Nie masz zielonego pojecia o czym piszesz.We wszystkich wątkach chcesz zaistnieć królowo tego forum.
          • iwles Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 08:26

            dusza zakonnika się odezwała big_grin
            • taniarada Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 08:34
              iwles napisała:

              >
              > dusza zakonnika się odezwała big_grin
              >
              Nie dusza człowieka co ma trochę zielonego pojęcia.I wie że facet nie był by dopuszczony na ojca chrzestnego.Amen,
              • iwles Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 09:49

                może facetowi zmieniło się później, nie w momencie podawania dziecka do chrztu. Amen.

                (środy tez macie wolne ? big_grin)
                • taniarada Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 12:00
                  iwles napisała:

                  >
                  > może facetowi zmieniło się później, nie w momencie podawania dziecka do chrztu.
                  > Amen.
                  >
                  > (środy tez macie wolne ? big_grin)
                  >
                  > Nie czekam na wyjazd na nową prace .Stąd 420km .Nie ma jeszcze kwatery. Przy zgłoszeniu dziecka do chrztu rodzice otrzymują dla siebie i dla chrzestnych karteczki do spowiedzi. Owe karteczki podpisane przez spowiednika (spowiedź można odbyć w dowolnej parafii) należy dostarczyć przed ceremonią chrztu do księdza, który będzie udzielał sakramentu. Przyszli chrzestni oprócz karteczek spowiedzi muszą zazwyczaj dostarczyć również zaświadczenie ze swojej parafii zamieszkania, że są praktykującymi katolikami i mogą bez przeszkód pełnić funkcję chrzestnego/chrzestnej.Ponadto w niektórych parafiach zarówno od rodziców, jak i chrzestnych, wymaga się udziału w specjalnych naukach – katechezach przedchrzcielnych.Amen.
                  • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 16:18
                    No są te karteczki, są. Szwagierce kiedyś podpisywałam (żeby inny charakter pisma był niż jej).
                    • annajustyna Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 16:38
                      Masz się czym chwalić. Bycie ateistą bądź wyznawanie innej religii nie zwalnia z uczciwości. I odwrotnie.
                      • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 17:22
                        A jaka w tym MOJA nieuczciwość? Szwagierki, która się chciała wymigać od spowiedzi, to i owszem.
                        • annajustyna Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 17:49
                          Poświadczenie nieprawdy i w zasadzie podrobienie podpisu. Jesteś wspolwinna.
                          • arthwen Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 17:59
                            Jakiej znowu nieprawdy? Mi tam ona się wyspowiadała tongue_out A podpisałam się jako ja.

                            Nie wspomnając o tym, że ten świstek to nie jest żaden dokument, więc ani jedno ani drugie tu nie zachodzi, to zwykły papierek, bez żadnej mocy prawnej.
                      • jowita771 Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 18:09
                        Mojej koleżance podpisał po znajomości biskup.
      • taniarada Re: dylemat ojca chrzestnego 23.06.21, 08:23
        mgla_jedwabna napisała:

        > Postanawianie za kogoś, że przystąpi do komunii, jest ingerowaniem w sprawy jeg
        > o sumienia. Świętojebliwa rodzinka niech przyjmie do wiadomości, że taka komuni
        > a mogłaby być świętokradcza, gdyby nakłaniany uległ owemu zbiorowemu postanowie
        > niu. A nakłanianie/namawianie/zmuszanie do grzechu jest samo w sobie grzechem.
        > Czy rodzinka jest gotowa wziąć to na swoje sumienie?
        Przecież gdy przychodzą go prosić to wiedzą jaki ma status .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka