Dodaj do ulubionych

Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytanie

23.06.21, 10:58
Co robicie w sytuacji, gdy klient ma zastrzeżenia do współpracy z Waszym pracownikiem, pracownik zaś uważa uwagi klienta za bezzasadne i przedstawia swoją wersję zdarzeń, a Wy nie jesteście w stanie zweryfikować, kto mówi prawdę.
Rzecz dotyczy usługi świadczonej regularnie i długoterminowo.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 11:00
      To zależy, czy pracownik mówi prawdę. Przy dłuższej znajomości z pracownikiem da się oszacować, czy może coś być w uwagach klienta.
      • kosmos_pierzasty Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 11:01
        Na jakiej podstawie oceniasz? Nie zdarza się, że pracownik zawodzi pokładane w nim zaufanie?
        • daniela34 Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 11:22
          Zgadzam się z alpepe- raczej jestem w stanie oszacować, czy pracownik coś zawalił, czy klient z tych trudnych, czy po prostu "nie ma chemii" pomiędzy nimi. Brak chemii też staram się oczywiście uwzględnić, ale w granicach rozsądku.
          • kosmos_pierzasty Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 13:21
            Daniela, czyli w takiej sytuacji lepiej nie kontynuować frustrujących rozmów, a szukać innego usługodawcy?
            Bo faktycznie przecież może być tak, ze pracownik zwykle jest ok, a tylko czasem z jakichś powodów zaczyna reagować inaczej (pojawia się "brak chemii"). Wtedy w rozmowach z szefem klient jest bez szans - czyli to strata czasu i energii.
            • daniela34 Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 13:31
              Nie umiem Ci tak ogólnie odpowiedzieć, bo u mnie jednak jest pewna specyfika branży. Znam swoich pracowników, widzę efekty ich pracy, w tej chwili w dużej mierze nawet mogę posłuchać tego, jak zachowują się na sali rozpraw (nagrywanie). Czyli ja mogę zweryfikować zarzuty klienta. Jeżeli widzę, że pracownik zachowuje się w mojej ocenie prawidłowo, a klient mimo wszystko nie chce współpracować z pracownikiem, to na ogół idę na rękę klientowi, bo tak, uważam, że chemia akurat tu jest ważna, a jeśli jej nie będzie, to owszem, klient może sobie znaleźć innego usługodawcę. Natomiast- tak jak napisałam- w granicach rozsądku- żeby nie uczynić z siebie niewolnika, który nie może wyjechać na urlop, bo wszystko musi zrobić osobiście.
              Patrząc od strony klienta-jeżeli usługodawca nie uwzględnia uwag, to pewnie nie próbowałabym ciągnąć rozmów, jeśli z drugiej strony jest ściana, a nie jesteś w stanie udowodnić zarzutów. Pewnie bym tego usługodawcę zmieniła.
              • kosmos_pierzasty Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 14:04
                Dzięki za doprecyzowanie smile
            • hrabina_niczyja Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 16:02
              Jeżeli szef nie robi nic, żeby klienta zatrzymać to tak, szkoda czasu i poszukałabym innego usługodawcy.
    • heca7 Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 11:04
      Nie mamy indywidualnych klientów jako takich. Powiedzmy, że nasi klienci mają swoich przedstawicieli. I czasem rzeczywiście się okazuje, że są niekompatybilni z przydzielonym pracownikiem. No cóż, klient nasz pan. Najpierw dowiadujemy się o co chodzi klientom. Potem rozmawiamy w pracownikiem. Jeśli po, powiedzmy dwóch miesiącach nic się nie zmienia to wymieniamy pracownika. Przesuwamy go gdzie indziej- bywa, że to kwestia dobrania się i w innym miejscu bardzo klientom odpowiada. Ale było i tak, że jak nie sprawdzał się nigdzie to musieliśmy go zwolnić. Z zasady nie wychowujemy klientów.
    • azalee Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 11:05
      Przypisuje klientowi innego pracownika.
      Co do tego kto ma racje nie draze, konsekwencji zadnych nie wyciagam. Wiem ze klienci potrafia byc "trudni" i ze bardzo czesto udana relacja handlowa zalezy od tego czy charaktery dwoch stron sie dograja. W tym akurat przypadku sie nie dograly, zdarza sie.
      • aqua48 Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 11:40
        Ja też przydzieliłabym klienta innemu pracownikowi. A tego pilnie obserwowała. Sprawa nie do rozstrzygnięcia i raczej nie z gatunku "kto ma rację" tylko z gatunku - czy zależy mi bardziej na klientach, czy na pracowniku.
      • kosmos_pierzasty Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 13:24
        Też mi się wymiana pracownika wydawała najlepszym wyjściem, ale ponieważ już od prawie dwóch tygodni rozmawiam na ten temat i nic - na każdy mój argument, pojawia się kontrargument, to chyba odpuszczę.
        W końcu nawet jak wymuszę tę zmianę, to relacja z usługodawcą i tak nie będzie przecież taka jak wcześniej. Wszyscy jesteśmy ludźmi.
    • kosmos_pierzasty Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 13:19
      Dziękuję Wam za szczere odpowiedzi.
    • nenia1 Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 14:35
      W praktyce nie miałam takiej sytuacji, ale gdyby była to najpewniej przenoszę klienta do innego pracownika. Czasem nie ma sensu rozstrzygać kto ma racje, bo jak to mówią często z racją jak z d..ą, każdy ma swoją. Więc skoro klient się skarży a pracownik przedstawia inną wersję, to daję klienta innemu pracownikowi. Gdyby sytuacja jednak miała się powtarzać z kolejnym pracownikiem, skargi, że znowu źle, to dziękuję wtedy klientowi za współpracę.
    • mikams75 Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 15:07
      w sytuaacjach konfliktowych szef zazwyczaj dla swietego spokoju przyznaje racje klientowi, mowi nawet, ze wyciagnie konsekwencje wobec pracownika. Klient czuje sie powaznie potraktowany. A pracownikowi mowi, ze coz, trudni klienci sie zdarzaja, trzeba ustalic jak z takimi postepowac. Jesli to dobry pracownik a raz cos nie wypalilo, to nie ma co doszukiwac sie winnego. Choc znam sytuacje, gdzie rozmowa byla nagrana i klient ewidentnie racji nie mial, do tego byl arogancki a mimo wszystko cackano sie z nim i mu przyznawano racje. Jak dla mnie to pracownik powinien dostac dodatek z prace w trudnych warunkach wink
    • hrabina_niczyja Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 16:00
      Klienci też mają swoje za uszami. Z doświadczenia już wiem kiedy klient wydziwia. Ale wydziwia czy nie to pracownika odsuwam od pracy z tym klientem i przejmuje go osobiście. Przy czym toleruje jedna skargę na pracownika od jednego klienta w przeciągu pół roku. Więcej skarg, obserwuję pracownika albo zwalniam. To też kwestia zarzutu, z czym pracownik nawalił. No i pracownicy już 1 dnia pracy mają info, że jak jest z kimś, z czymś problem to uprzejmie mają mówić pozwolę sobie oddzwonić do Pana/pani w późniejszym czasie, muszę to skonsultować z szefowa.
    • piataziuta Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 16:10
      Dzielę każdą z opowieści przez 4 i wyciągam własne wnioski.
      Klientowi przydzielam innego pracownika lub sama się nim zajmuję.
      Pracownika oceniam za całokształt, a nie za jedno zdarzenie.


    • smoczy_plomien Re: Do właścicielek firm (z pracownikami) - pytan 23.06.21, 21:20
      Zależy od pracownika - mam tych dobrych, co zrobili już tylu Klientów, że jednego pal licho, a mam takich, do których mam zastrzeżenia, ale jakoś tam im idzie - w ich przypadku taka sytuacja mogłaby przelać czarę goryczy. Więc wg zasług pracownika dla firmy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka