jowita771
17.07.21, 08:22
Od paru lat słyszałam, że po drugiej stronie ulicy mają zatrzęsienie, u nas nie było. W zeszłym roku kilka się pojawiło, a w tym jest ich mnóstwo. Wszystko żrą. Sąsiadka u siebie zbiera, u nas nie ma kto, bo wszyscy się brzydzą. Dzisiaj jeden spacerował w łazience na dole, pewnie ktoś go przyniósł. Wiem, że lubią piwo, topią się, ale problem nadal będzie, bo mąż powiedział, że zwymiotuje, jak będzie miał to wynieść. Na samą myśl mnie mdli. Są jakieś inne metody?