Dodaj do ulubionych

Borsuk Gate

27.07.21, 23:35
Temat podlinkowany już przez forumkę doubledoublejoyandtrouble w innym wątku, ale uważam że jest to warte szerszego omówienia na forum. Mam nadzieję, że doubledouble się nie obrazi za podebranie tematu 😉

Jak zaczęłam to czytać to myślałam, że to jakiś dziwny fanfik albo satyra na pewne środowisko. Ale nie, zrobiłam własny research i ci ludzie są prawdziwi, żyją i funkcjonują wśród nas.

szymonzdradzalmnieprzezrok.wordpress.com/2021/07/23/szymon-rodzen-przez-rok-zdradzal-agate-polcyn-mimo-ze-byli-w-otwartym-zwiazku-zobacz-jak/
W dużym skrócie mamy dorosłą kobietę, która po burzliwym rozstaniu z wieloletnim partnerem postanawia ze szczegółami anatomicznymi opisać ich relację i wrzucić to w internet, żeby cytuję odzyskać sprawczość nad swoim życiem. Było podane też nazwisko kochanki (pseudonim operacyjny Borsuk), ale ktoś życzliwy jej poradził, żeby je jednak ukryła.

No i ok nie chcę w żaden sposób się natrząsać z czyichś problemów związkowych czy zdrowotnych, ale niezmiernie fascynuję mnie postępowanie tej dziewczyny. I może przede wszystkim dlaczego żaden z licznych terapeutów do których uczęszczała nie powiedział jej, że związek otwarty w ich przypadku to zły pomysł i absolutnie nie ma szansy powodzenia.
Pani chciała być taka nowoczesna i dać panu zielone światło na randki z innymi laskami, bo ten zasugerował, że może być poliamoryczny (wcześniej ją zdradził na czym go nakryła). Mimo zgody na to kuriozum pani dalej się czuła oszukiwana, bo pan randkował z panią Borsuk, a według niej powinien z kimś innym 🤷‍♀️ i powiedziała veto na Borsuka.

Następnie następuję zwrot akcji i zerwanie, gdzie też się robi ciekawie. Albowiem pani uznała, że po zdradach, kłamstwach i nieudanych terapiach będą przyjaciółmi i ona na pocieszenie będzie mu piec ciasta, bo on taki biedny, nieszczęśliwy wiecznie zmęczony i smutny miś. W trakcie pieczenia serniczka doznała jednak oświecenia, że pan mimo obietnic i zapewnień nadal spotyka się z tą Borsuk (a miał się nie spotykać nawet po ich rozstaniu, no tak obiecał. Każda tylko nie Borsuk). Pani zamiast dokończyć wyrób sztuki cukierniczej zrobiła śledztwo wśród znajomych i wyszło co wyszło (kto chętny ten doczyta).

Smaczku całej sprawie dodaje też fakt, że pani utworzyła zbiórkę na zrzutce na swoje zdrowie psychiczne.

A moje pytanie jest takie kto tym ludziom popsuł głowy!?

Jeżeli mój post nie ma dla was żadnego sensu to wcale się nie dziwie, mnie zajęło dłuższą chwilę przeanalizowanie powyższego przypadku.

PS. Nie mam nic wspólnego z Borsukiem z Wrocławia, ja jestem Borsuk z Lublina

PS2. Wątek ze specjalną dedykacją dla Triss, mam wrażenie że w linkowanym tekście jest wszystko co ona kocha 😉

Obserwuj wątek
    • yennefer.00 Re: Borsuk Gate 27.07.21, 23:41
      Tzw. związek otwarty to jakies kuriozum, a poliamoria to też dorabianie ideologii lub inaczej dupie uszu, czyli wymyślanie jakichś nadmiarowych określeń na kryjące się za tym inne zjawiska. Chociaż, oddając sprawiedliwość, pewnie czasami jest to trafne określenie, ale raczej nadużywane
      • lella_two Re: Borsuk Gate 28.07.21, 00:22
        Na razie przeczytałam tylko post początkowy i zastanawiam się, czy czytać podlinkowaną treść na noc, czy może zostawić sobie to na ranowink Poliamoria to słówko, które usprawiedliwia qrestwo faceta, a z niezadowolonej pani robi prowincjonalną gąskę, która nie zna się na trendach. Jeśli kocha prawdziwie, a nie jest tylko materialistką skoncentrowaną na swoich zachciankach, powinna dać z siebie wszystko, by zrozumieć skomplikowaną duSZę pana i zaakceptować jego potrzeby. Byłam świadkiem takiego związku, nieźle namieszał dziewczynie w głowie i, co ciekawe, też był tam problem Borsuka, czyli tej jednej jedynej nieakceptowalnej.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Borsuk Gate 28.07.21, 08:37
          Tak, znałam kiedyś faceta, który latami utrzymywał trójkącik gaslightując dwóm paniom, że on ma duże potrzeby, których żadna z nich sama nie zaspokoi, a poza tym jak się nie będą godzić na taki układ, to są niewyrozumiałe, nienowoczesne i "chcą wszystko zniszczyć".
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Borsuk Gate 28.07.21, 08:16
        Dokładnie, poliamoria to jest zazwyczaj układ typu niedojrzały misio, który chciałby mieć ciastko i zjeść ciastko, plus dwie panny, które albo mają ciężki kompleks z przekonaniem, że na nic lepszego od dojadania resztek nie zasługują albo odwrotnie, z głębokim przekonaniem, że ostatecznie misio wybierze wyłącznie ją, tylko potrzeba mu trochę czasu.

        Związek otwarty to nie jest związek, podstawą związku jest skupienie zasobów na jednej osobie, czyli wyłączność.
        • yennefer.00 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 12:29
          Dlatego właśnie to jest wymyślanie pojęć, za którymi tak naprawdę kryją się różne deficyty trudności, czasami zaburzenia, różne korzyści dla jednej strony itp. itd. może garstka osób pod tę definicję faktycznie się łapie, i większości raczej to zasłania jakieś faktyczne problemy. Pod tym kątem nowoczesne wymyślanie dziwnych określeń może być szkodliwe
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:25
            Mam wśród znajomych człowieka, który co chwilę wrzuca na fejsika jakieś apologie poliamoryzmu i utyskuje, jak by to było fajnie, gdyby poliamoryzm był wśród ludzkości modelem dominującym.

            Cóż, spory luz w temacie seksu i obyczajowości mamy od ponad 50 lat, gdyby ten model się sprawdzał, to by się upowszechnił, tymczasem nie znam żadnego związku poliamorycznego, w którym uczestnicy choćby wyglądali na z grubsza zadowolonych (za to szczęśliwych monogamicznych jakoś całkiem sporo). Może jakieś istnieją, ale to różowy jednorożec, tak domyślnie to są to próby robienia czekolady z g...na.
      • lella_two Re: Borsuk Gate 28.07.21, 12:55
        Opisała, moim zdaniem, żeby zrozumieć, bo jest kompletnie zmanipulowana, zagubiona i potrzebuje feedbacku. Swoim znajomym nie może ufać- w końcu przez lata musieli wiedzieć, co się dzieje i nikt jej oczu nie otworzył. Nie pochwalam, ale potrafię zrozumieć taką potrzebę. To jest smutne.
          • ichi51e Re: Borsuk Gate 31.07.21, 16:17
            myśle ze zawsze się miał za silniejsza w związku - biła go awanturował się a on kochał. no i kurczę nie mieści jej się ze to jednak była ściema bo on ja dymal
    • bialeem Re: Borsuk Gate 28.07.21, 00:16
      Pani przynajmniej ma poczucie humoru jakoweś, ale przeczytałam dopiero 1/10. Całość zostawię na później.

      Z kolejnej strony - opisywanych panów powinno się wywieszać pod imieniem i nazwiskiem na jakiejś internetowej tablicy "poliamorystów". Wiem, że to sprzeczne z prawem, ale jednak jestem za istnieniem takiego tworususpicious
    • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 00:30
      borsuczyca.klusek napisała:

      >
      > A moje pytanie jest takie kto tym ludziom popsuł głowy!?
      >

      młodość + przeterapeutyzowanie + funkcjonowanie w ciasnej towarzyskiej bańce lewicowo-aktywistycznej (która może być fajna, o ile nie staje się całym światem)
      • pani_tau Re: Borsuk Gate 28.07.21, 07:42
        Co to znaczy "przeterapeutyzowanie"? Czy to aby nie mieści się w w jednym koszyku z "kochaniem za bardzo"? Bo to jakby o hipochondryku powiedzieć, że za często chodzi do lekarzy.
      • bywalczyni.hosteli Re: Borsuk Gate 28.07.21, 08:39
        Jak widzisz owe przeterapeutyzowanie? Ja bardziej oceniam to tak, że dziewczyna, zaburzona, a jakże, wyłączyła krytyczne myślenie na rzecz porad/opinii terapeutek. Czuje się zwolniona z samodzielnego myślenia, bo wykładnię jej da ktoś inny. Problem jak sama napisała pewnie leży w dzieciństwie, ale jak od 12 lat ma czas się bawić w związki i rodzinę, to miała też czas coś konstruktywnego zrobić. Szymon Rodzeń, a zakładam, że opis jest rzeczywisty że stanem faktycznym, to typ opisywanego na forum zjawiska odpadu forumowego, w przyszłości będzie niewypłacalnym alimenciarzem, będzie porzucał dzieci i partnerki, konfabulowal. Tylko zanurzone jednostki beda w to szły, a autorka pewnie jeszcze nie raz wyląduje z nim wyrze jak akurat koleś będzie miał pusto w kalendarzu. Swoją drogą taka grafomanią i błędy, że czytać się nie da.
        • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 09:53
          Nie wiem, czy umiem dobrze wytłumaczyć. Dla mnie przeterapeutyzowanie to zjawisko, w którym wskutek wieloletniej terapii dochodzi do nawyku nadmiernej introspekcji, która może tłumić intuicyjne odruchy - bo jeśli każdorazowo wszystko co odczuwam (wqrw, lęk, smutek) rozkładam na czynniki pierwsze (dlaczego się tak czuję? Jakie są przyczyny? Czy manifestacja moich uczuć nie narusza czyichś granic? Czy moje odczucia są naprawdę moje, czy może narzuca mi je opresywna kultura?) to może to też mieć funkcję negacyjną.

          Inna rzecz, że mam wrażenie, że przypisuje się czasem terapii nadmierną skuteczność (co dostrzegam czasem na ematce). Tylko trochę czym innym jest terapia generalnie zdrowej osobowości, która akurat znajduje się w kryzysie (bo właśnie się rozwiodła, bo popełniła jakieś błędy w danej życiowej sytuacji i chce uniknąć powtórki w przyszłości). Czym innym z kolei jest terapia osób z zaburzeniem osobowości (nie twierdzę, że dziewczyna z bloga to ten przypadek), które czasem są realnie niewyleczalne. Wydaje mi się, że w takich przypadkach trochę inaczej definiuje się sukces terapeutyczny - już nie doprowadzenie kogoś do stanu bycia modelową samoswiadomą, niezależną i spełnioną jednostką - a sam fakt, że "nie jest coraz gorzej". Być może sukcesem - i maksimum możliwości terapeutycznych - w tym konkretnym przypadku jest to, że państwo się na przykład ostatecznie literalnie nie pozabijali.


          A tak w ogóle, strasznie smutna ta historia.
    • geez_louise Re: Borsuk Gate 28.07.21, 00:35
      Trzeba dziewczynie podrzucić link do ematki. Żeby już nigdy nie rozwalała ostatniej kasy na kilka terapeutek, tylko pytania o chłopa zadawała na forum. Będzie Tanio i fachowo.
        • sol_13 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 06:15
          No tak, od początku by wiedziała, że ma wystawić walizki, po co te wszystkie nerwy przez 12 lat.
          Nieźle zrył jej bańkę, serio. Przebrnelam przez całość i jestem pełna podziwu dla zdolności manipulacyjnych gościa.
          • lella_two Re: Borsuk Gate 28.07.21, 09:41
            Tak, ja również. Wszyscy tu zwracają uwagę na panią a tymczasem to gość jest wart uwagi- ją można zastąpić kimkolwiek. To jak udało mu się ją zmanipulować, by przez cały czas skupiała uwagę na innej kobiecie zamiast na jego wyczynach to mistrzostwo. Boże, chroń nas przed facetami, którzy godzinami potrafią rozmawiać o swoich uczuciach.
      • bergamotka77 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 11:19
        geez_louise napisała:

        > Trzeba dziewczynie podrzucić link do ematki. Żeby już nigdy nie rozwalała ostat
        > niej kasy na kilka terapeutek, tylko pytania o chłopa zadawała na forum. Będzie
        > Tanio i fachowo.
        >

        Otóż to big_grin
      • zona_glusia Re: Borsuk Gate 28.07.21, 11:57
        >Trzeba dziewczynie podrzucić link do ematki. Żeby już nigdy nie rozwalała ostatniej kasy na kilka terapeutek, tylko pytania o chłopa zadawała na forum.

        Pod warunkiem, że będzie się streszczać.
    • po-trafie Re: Borsuk Gate 28.07.21, 06:27
      A wiesz, ze tez sie nad takimi sytuacjami zastanawiam? Tj bardziej w gronie osob, ktore znam i moze nie ma az tak spektakularnych sytuacji.. ale..
      - inteligentni w kazdej innej dziedzinie zyciowej ludzie, w dziedzinie zwiazkow nagle traca uniejetnosc obserwacji i wyciagania wnioskow (nawet nie w stosunku do wlasnego zwiazku ale tez zwiazkow ludzi wkolo);
      - robienie sobie krzywdy na wlasne zyczenie, wielokrotnie;
      - nieomalze proszenie swiata o krotkiego wychowawczego liscia (np poprzez akcje z dziedziny „nie ma prawa sie udac”)

      Cos jak hrabina i jej upor na dzialalnosc z bylym wink
      Widze, i nie rozumiem.
      • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 10:15
        po-trafie napisała:


        > - inteligentni w kazdej innej dziedzinie zyciowej ludzie, w dziedzinie zwiazkow
        > nagle traca uniejetnosc obserwacji i wyciagania wnioskow (nawet nie w stosunku
        > do wlasnego zwiazku ale tez zwiazkow ludzi wkolo);

        Hm, dla mnie to trochę pytanie w stylu: jak to możliwe, że x tak szybko biega, a nie umie naprawić silnika.
        Przecież to obszar zupełnie innych kompetencji i podatny na zupełnie inne zmienne.
        • bialeem Re: Borsuk Gate 28.07.21, 10:18
          No... nie. Inteligencja powinna umieć nadpisać emocje. Z tego powodu zleźliśmy z drzewa, że umiemy postępować wbrew hormonom.
          Siła emocji czasami jest fascynująca.
          • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 10:25
            bialeem napisał:

            > No... nie. Inteligencja powinna umieć nadpisać emocje.

            Czyli wystarczająco inteligentny człowiek nie kocha, nie odczuwa złości, nie płodzi dzieci i nie je czipsów o 22.00?

              • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:13
                Gdyby zarządzanie emocjami i kontrola impulsów były prostą funkcją intelektu, to wśród wysoko funkcjonujących zawodowo osób nie mielibyśmy alkoholików, rozwodów, nadwagi/otyłości czy problemów wychowawczych. A jak wiemy, tak się nie dzieje.
                • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:16
                  Chyba, że rozmawiamy o jakiejś zaczerpniętej z filozofii wschodu koncepcji, że prawdziwa mądrość zaczyna się w momencie wygaszenia wszelkich doczesnych potrzeb i pragnień i zamieszkaniu w leśnym szałasie z dala od cywilizacji.
                • bialeem Re: Borsuk Gate 28.07.21, 14:00
                  Nie mamy też stad ludzi uprawiających dziki seks na ulicach, napadów na sklepy spożywcze i wielu innych rzeczy, które by były powszechne bez panowania nad impulsami.
                  Nie mówię, że nad wszystkim da się zapanować, ale da się nad większością, a nad resztą można próbować.
                  • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 14:18
                    Ok, jeśli teza brzmi: człowiek jest inteligentniejszy od szympansa, więc nie tłucze się z innymi o banana - ok.
                    Ja polemizuję z tezą w stylu- Kowalski, z zawodu ceniony chirurg, jest inteligentniejszy od Nowaka, z zawodu murarza, więc jak to możliwe, że murarz ma od 20 lat tę samą żonę Nowakową, a Kowalski jest po rozwodzie.
    • bywalczyni.hosteli Re: Borsuk Gate 28.07.21, 08:30
      Proszę nie spłaszczać całej narracji do postaci Borsuka. Niby esencja, ale równie intrygujący jest wątkek polityczno-kulinarny "Było super słodko, jedliśmy rogale i myśleliśmy, że obalimy rząd"
        • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 17:18
          A ja odczytuję go jako częściowo autoironiczny - chodzi imo o te emocje, które towarzyszą różnym KODom, wolnym sądom i innym yebac PiS, kiedy energia zbiorowości sprawia, że przez krótki moment mamy wrażenie, że jakoś tam Tworzymy Historię. A potem ostatecznie okazuje się, że właściwie jedyne, co udało się osiągnąć, to zrobić 13 tysięcy kroków i następuje krindż.
          • borsuczyca.klusek Re: Borsuk Gate 28.07.21, 17:23
            Bo tak to wygląda. Na demonstracjach z okazji strajku kobiet na których byłam atmosfera była jak na pikniku. Pośpiewamy pioseneczki, poskaczemy, trochę pokrzyczymy i rozejdziemy się do domu w poczuciu, że "coś" zrobiliśmy. O po drodze jeszcze do Maca można wstąpić.
            • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 17:44
              A ja właśnie piszę o czymś zgoła przeciwnym - że pojawia się ulotne poczucie uczestniczenia w rewolucji, jest lekka konspira, "czy będzie dziś gaz?", "kto da dzieciom pierogi, jak mnie zamkną na cztery osiem"?, jest energia, jest "wypier*lać!!!" powtarzane 40 razy na dzień, obalamy ten Gilead!. Dość dobrze pamiętam, że atmosfera udzieliła się nawet statecznym ematkom.
              A potem przychodzi czasem coś w rodzaju zawstydzenia, że jeszcze wczoraj wydawało się realne, że "Jarek, niestety, ten rząd obalą kobiety!".
          • trampki-w-kwiatki Re: Borsuk Gate 28.07.21, 22:16
            przez krótki moment mamy wrażenie, że jakoś tam Tworzymy Histor
            > ię. A potem ostatecznie okazuje się, że właściwie jedyne, co udało się osiągnąć
            > , to zrobić 13 tysięcy kroków i następuje krindż.

            Ojezu, ajlowju, to jest takie, kurła, prawdziwe ❤️
    • nuclearwinter Re: Borsuk Gate 28.07.21, 09:22
      Weź nie mów, ja nie wierzę że to na serio. To znaczy wierzę, że są głupi ludzie na świecie, ale żeby mieć aż tak sprany mózg i żyć, to niemożliwe. Wydaje mi się, że to trolling, satyra na lewackie wyzwolone środowisko, jakiś projekt artystyczno-socjologiczny etc., ale nie wierzę że to jest naprawdę. Te wstawki o terapeutkach, rogalikach i obalaniu rządu i jeszcze parę innych rzeczy... No nie, nie wierzę. Ludzie istnieją naprawdę, ale pani robi sobie jaja.
    • daniela34 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 11:13
      Czytałam to po pierwszym wpisie double i doszłam do wniosku, że nie posiadam kompetencji, aby to w jakikolwiek sposób zrozumieć i skomentować rozsądnie. Po prostu nie jestem w stanie zrozumieć ani historii tego związku ani sposobu poradzenia sobie z jego rozpadem, ani roli tych terapeutek. Biedna pani, biedny pan, borsuk chyba też biedny.
        • tt-tka Re: Borsuk Gate 28.07.21, 12:10
          borsuczyca.klusek napisała:

          > A żebyś wiedziała 😃
          > Tej nocy nie mogłam zupełnie spać i poświęciłam godzinę albo dwie na dociekanie
          > o co u licha chodzi i czy to wydarzyło się naprawdę 🙉
          >

          Czytam na raty. Wczoraj myslalam, ze nie kumam, bo pozno, dzis rano, ze to przed pierwsza kawa, a teraz i wyspana jestem, i po kawie, i nadal nie lapie...
          W to, ze sie wydarzylo, wierze bez zastrzezen, nie pierwsza taka historia, z ktora sie stykam lub slysze. Czego nie rozumiem - ile tych terapeutek bylo i zwlaszcza po co, czy panstwo okreslili sobie cele terapii, kazde wlasnej i tej wspolnej ? Oraz - po co ona to pisze ? Tzn ona uzasadnia, "odzyskalam sprawczosc", tylko tego ni cholehy nie widac.
          • borsuczyca.klusek Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:34
            Postaram się wyjaśnić jak ja to zrozumiałam.
            Pan miał swoją terapeutkę do której chodził by uporać się z depresją i brakiem męskich wzorców.
            Pani miała swoją do której poszła po epizodzie przemocowym jakiego dopuściła się na partnerze w momencie nakrycia go na zdradzie.
            Dodatkowo oboje chodzili na terapię dla par, by posklejać swój związek po zdadzie że strony pana i przemocy że strony pani.
            Teraz pani ma otwartą zbiórkę pieniężną na kolejną terapię, która ma jej pomóc po tym wszystkim co się zadziało.
            • szorstkawelna Re: Borsuk Gate 28.07.21, 16:41
              Ja bym ją wysłała na terapię do Triss 😅

              borsuczyca.klusek napisała:

              > Postaram się wyjaśnić jak ja to zrozumiałam.
              > Pan miał swoją terapeutkę do której chodził by uporać się z depresją i brakiem
              > męskich wzorców.
              > Pani miała swoją do której poszła po epizodzie przemocowym jakiego dopuściła si
              > ę na partnerze w momencie nakrycia go na zdradzie.
              > Dodatkowo oboje chodzili na terapię dla par, by posklejać swój związek po zdadz
              > ie że strony pana i przemocy że strony pani.
              > Teraz pani ma otwartą zbiórkę pieniężną na kolejną terapię, która ma jej pomóc
              > po tym wszystkim co się zadziało.
              >
    • nosorozecwlochaty Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:00
      Bardzo zagubieni ludzie. Jak rozumiem w wieku 30+ a zachowujący się jak nastolatki.

      Odnośnie przepieprzania kasy na terapeutki to coś w tym jest. Jest taki typ ludzi którym zwyczajnie psychoterapia nie pomaga. Mogą chodzić miesiącami i latami a efektów nie będzie. Jedyny efekt będzie taki że podłapią psychologiczny żargon i będą mówić o sprawczości, wewnątrzsterowności, samorealizacji, projekcjach i wyparciach. Będą analizować każde słowo i gest. A w życiu dalej bez zmian będą dobierać popieprzonych znajomych i się ładować w nieciekawe sytuacje

      U tej pani dodatkowo chyba całą sytuację komplikuje jeszcze lewicowość i aktywizm. W końcu ta cała poliamoria to coś postępowego, nie tak jak jakaś prosta grażyna robiąca swojemu mężowi awanturę że się popatrzył na kobietę na ulicy. Byli przecież hipisi i wolna miłość, oni potrafili odrzucić mieszczańskie uprzedzenia więc czemu nie ja.

      A tu się okazuje że wolna miłość się kończy gdy komuś zaczyna na kimś zależeć.
    • lucky80 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:16
      olaboga! Ja to się dziwię że ludzie są totalnymi ekshibicjonistami i takie rzeczy pod nazwiskiem publikują.. I jeszcze zrzutka na podratowanie..Dziewczynie współczuję, bo kolega to odpad, ale zrzutka to too much zdecydowanie.
    • doubledoublejoyandtrouble Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:25
      Ależ dlaczego mam się obrażać, bierzcie i czerpcie! Dla mnie to jest takie kuriozum, że po jednym przeczytaniu już tam więcej nie zaglądałam. Ale po przefiltrowaniu przez forum może być ponownie interesujące wink
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Borsuk Gate 28.07.21, 14:01
          borsuczyca.klusek napisała:

          > A czy mąż Ci się przyznał jak na to natrafił?
          >

          Aż poszłam zapytać. "Kolega z kancy X podrzucił." Nie bardzo mam siłę trackować dalej tę historię, ale rozważam potrollowanie go - może wpadnę do niego z marsową miną i zapytam, co go łączy z Borsuk, skąd zna tych ludzi i czego jeszcze nie wiem? big_grin
          • tt-tka Re: Borsuk Gate 28.07.21, 14:10
            doubledoublejoyandtrouble napisała:


            > Aż poszłam zapytać. "Kolega z kancy X podrzucił." Nie bardzo mam siłę trackowa
            > ć dalej tę historię, ale rozważam potrollowanie go - może wpadnę do niego z mar
            > sową miną i zapytam, co go łączy z Borsuk, skąd zna tych ludzi i czego jeszcze
            > nie wiem? big_grin

            Koniecznie big_grin
            i daj nam znac, co zeznal i jak sie zweryfikowal big_grin

            nie moge trafic na watek, w ktorym temat wyplynal po raz pierwszy, ktos cos ?
          • bergamotka77 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 14:15
            Ja zaś trochę przejrzalam FB i znalazłam profil tej panienki i jej zrzutki a nawet CV bo je zamieściła. Opisuje się jako wysoko wrażliwa kulturoznawczyni wink Zaś ten jej koleś wygląda jak z seminarium. Straszny typ i z charakteru i wizualnie. To jest tak jak dwoje dzieciaków bawi się w poliamorie zamiast mieć normalny związek, założyć rodzinę czy zająć się czymś sensownym zamiast latać po terapeutach.
            • annaboleyn Re: Borsuk Gate 28.07.21, 14:22
              O rany, Berga, nie róbmy z siebie starszych pań plotkujących pod kościołem. Niech się dzieciaki bawią w poliamorię, polimery czy Polihymnię, naprawdę, nie w tym rzecz. I wreszcie kto powiedział, że związek monogamiczny jest remedium na życiowe popieprzenie? Oni są oboje pogubieni, nauczyli się korzystać z wygodnych hasełek, ale tylko powierzchownie. Moim zdaniem jedno i drugie to niezły numer i mistrz manipulacji. Nie wiem czy tacy ludzie powinni zakładać rodzinę, a co gorsza - rozmnażać się, serio.
              • bergamotka77 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 14:34
                To akurat prawda. Niech najpierw zmądrzeją choć czarno to widzę. Dziewczyna naiwna jak 15-latka. Dzisiejsi 19-latkowie nierzadko mają lepiej ulozone w głowach.
              • tt-tka Re: Borsuk Gate 28.07.21, 14:40
                annaboleyn napisała:

                > Oni są oboje pogubieni, nauczyli się korzystać z wygodnyc
                > h hasełek, ale tylko powierzchownie.

                Co wiecej - glownie wizerunkowo i we wlasnych oczach, tak to odbieram. Jak to pieknie brzmi "wrazliwa kulturoznawczyni w trudnym zwiazku ze skomplikowanym emocjonalnie poliamorysta", o wiele lepiej niz "moj (czesciowo moj, czasami moj) facet to dziwkarz"

                > Moim zdaniem jedno i drugie to niezły numer i mistrz manipulacji.
                >


                Moim tez. No, moze to mistrzostwo to na poziomie ciut ponizej wicemistrza tongue_out
                • annaboleyn Re: Borsuk Gate 28.07.21, 14:46
                  Zgadzam się, co tu dodawać. Dlatego tak się burzę na to moralizowanie Bergi, bo sama jestem o krok od drobnomieszczańskiego: "Panna do szkoły, kawaler do wojska, w wakacje dla obojga kursy gospodarstwa i dojrzałości życiowej, krowy doić i za rok będą z nich ludzie" wink
            • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 16:43
              bergamotka77 napisała:

              > To jest tak jak dwoje dzieciaków bawi się w poliamorie zamiast mieć norma
              > lny związek, założyć rodzinę czy zająć się czymś sensownym zamiast latać po ter
              > apeutach.
              >

              Oj Berga, teraz bardzo pojechałaś dziadersem.
              • bergamotka77 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 17:04
                Pojechałam bo jestem dziadersem i zawsze bylam. Albo związek albo single a nie niby w związku ale dajemy sobie wolność albo friends with benefits. Po pierwsze przyjaciele są dla mnie z założenia aseksualni. A taki związek, że kocham wielu to zaprzeczenie idei związku.
                    • ludzikmichelin4245 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 20:05
                      bergamotka77 napisała:

                      > Latanie jest sensowne gdy przynosi skutek. U nich niestety jest gorzej wink
                      >

                      No ale żeby wiedzieć, czy przynosi skutek, czy nie - trzeba trochę pochodzić. A czy jest gorzej czy odrobinę lepiej - realnie wiedzą już tylko specjaliści, tak jak pisałam wyżej, czasami jedynym możliwym sukcesem terapeutycznym jest to, że jeszcze nikt się nie pozabijał/nie popełnił samobójstwa. No i z pozycji klienta - pomaga/nie pomaga to zwykle nie są zero-jedynkowe rzeczy, plus dochodzą różne inne mechanizmy - na przykład wątpliwości, czy to terapia nam nie pomaga, czy może źle z niej korzystamy? może źle dopasowaliśmy się osobowościowo z terapeutą? może ten nurt nam nie służy? A może chcę porzucić terapię, bo boję się relacji terapeutycznej, a racjonalizuję to brakiem efektu?

                      No ale to tak na marginesie, przyczepiłam się do Ciebie, bo to co napisałaś o lataniu po terapiach, skojarzyło mi się z takim dziaderskim gadaniem w stylu: "jak trzeba było dzień w dzień orać pole, to jakoś nikt depresji nie miał".
                      • annaboleyn Re: Borsuk Gate 28.07.21, 20:08
                        ludzikmichelin4245 napisał(a):


                        > No ale to tak na marginesie, przyczepiłam się do Ciebie, bo to co napisałaś o l
                        > ataniu po terapiach, skojarzyło mi się z takim dziaderskim gadaniem w stylu: "j
                        > ak trzeba było dzień w dzień orać pole, to jakoś nikt depresji nie miał".

                        A tymczasem Anzelm Bohatyrowicz miał, jak malowaną! I PTSD w dodatku..
                      • bergamotka77 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 20:18
                        O nie ja doceniam robotę psychologow i psychoterapeutów i uwazam za normalne i często niezbędne korzystanie z nich uslug. Ale tu lata terapii i co? Wielkie nico. Laska dała sobie z mózgu zrobić wodę i weszla w związek, który ja niszczył.
                • annaboleyn Re: Borsuk Gate 28.07.21, 17:22
                  bergamotka77 napisała:

                  > Pojechałam bo jestem dziadersem i zawsze bylam. Albo związek albo single a nie
                  > niby w związku ale dajemy sobie wolność albo friends with benefits.

                  Ale te zasady możesz odnosić do swojego związku, a o konsnsualnym układzie dwójki dorosłych ludzi mozesz najwyżej podywagować, wiesz o tym, prawda?
                  • triss_merigold6 Re: Borsuk Gate 28.07.21, 17:37
                    Tu ów układ pani negocjowala z panem lat kilka, w asyście terapeutek własnej, pana i wspólnej, social mediów, rozlicznych awanturek przy ludziach i wciąż nie osiągnęli konsensusu.
                    • annaboleyn Re: Borsuk Gate 28.07.21, 18:50
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Tu ów układ pani negocjowala z panem lat kilka, w asyście terapeutek własnej, p
                      > ana i wspólnej, social mediów, rozlicznych awanturek przy ludziach i wciąż nie
                      > osiągnęli konsensusu.

                      Następna...
                    • annaboleyn Re: Borsuk Gate 28.07.21, 18:50
                      bergamotka77 napisała:

                      > No widać jak byl konsensualny big_grin

                      Ulituj się i nie sprawiaj, że zwątpię w Twoją inteligencję, ok? Ty w swoim poście nie zakwestionowałaś TEGO związku, który był oczywistą patologią, tylko ogólnie ten rodzaj związków, przeciwstawiając im jakże bogobojny związek tradycyjny (swój?) albo tradycyjne singielstwo. Więc teraz nie odwracaj kota ogonem.
                      >
    • doubledoublejoyandtrouble Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:40
      Dobra, słuchajcie, pan oczywiście manipulant, pani (panna wink) wplątana w okropną i krzywdzącą historię. ALE. Godzi się na związek otwarty i chyba rozumie, co się z takim związkiem wiąże, bo, jak - krótko i raz - zeznaje: sama spotyka się z innymi ludźmi. Dostaje szalu dopiero w przypadku Borsuka i wtedy wychodzi na jaw, że w zasadzie to ona by chciała wiedzieć z kim, kiedy, ile razy i w jakiej pozycji spotyka się pan sułtan. I ewentualnie aprobować lub odrzucać kandydatki. Bez tego to ona mu pokaże i zrobi serniczek średniowiecza i żeby sobie świnia jeden nie myślał, że związek otwarty taki otwarty. A w ogóle to wszystko przez patriarchat. Nie bije Wam to drugie dno z rzewnej historii? Swoją drogą - na miejscu rzeczonego pana też bym starała się ukryć przed nią wszystkie znajomości. Na wszelki wypadek...
      • bialeem Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:55
        Związki otwarte podobno też mają swoje zasady - w tym np możliwość veta albo konieczność akceptowania partnerów przez innych partnerów. Jeżeli takie zasady ustalili, a z tego co pisze ustalili, to pan te zasady złamał.
        Pani nie jest zbyt inteligentna, ale to nikomu nie daje otwartego pozwolenia do robienia jej w uja, bo to łatwe i sama się dała.
          • bialeem Re: Borsuk Gate 28.07.21, 14:05
            "Rodzeń się zgodził i ustalaliśmy wspólnie zasady – gadaliśmy o nich na terapii, cieszyliśmy się że nasz związek idzie do przodu, że zaczynamy odczuwać jakiś progres a nie łatanie dziur. Przynajmniej taka była moja perspektywa.

            Zgodnie z zasadami, które przyjęliśmy, on zaczął się spotykać z jedną osobą, ja miałam jakieś randeczki. Czułam się bardzo dobrze, bo wierzyłam, że wreszcie jesteśmy serio szczerzy, że nie tłumię potrzeb Szymona, sama odkrywam swoje. Cud, miód, reklama poliamorii na kry-pie."

            Nie pisze bezpośrednio, ale można przyjąć, że jedną z tych zasad było ujawnianie swoich innych partnerów.
      • tt-tka Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:58
        Bije nam drugie dno jak jasny gwint, takie historie zwykle je maja. A czasem tez trzecie i czwarte...

        Borsuczyco, dzieki za objasnienie, ale nadal nie rozumiem - ona do terapeutki pana chodzila/poszla jak do wlasnej ? te panie wspolpracowaly ze soba ? Ile i czy w ogole terapeuta jednej osoby ma prawo powiedziec partnerowi osoby czy komukolwiek poza wlasnym superwizorem ? Czy info, z czym na terapie chodzil pan to od pana, czy od jego terapeutki ? Czego pani NIE wyjawila w swojej spowiedzi ?
      • borsuczyca.klusek Re: Borsuk Gate 28.07.21, 15:09
        Zauważ, że tam wszyscy winni
        Borsuk, bo wiadomo chciała misia podebrać
        Patriarchat i brak męskich wzorców
        Znajomi, bo wiedzieli i nie powiedzieli
        Nawet sama autorka, bo misiowi przylutowała za zdradę.
        Wszyscy winni tylko nie pogromca borsuków.
    • bialeem Re: Borsuk Gate 28.07.21, 13:58
      W ogóle mi się cała historia z Erbel skojarzyła, ale Erbel jako poliamorystka warszawska i banan w pełnej krasie swoje żale(a najpierw wychwalanie poliamorii pod niebiosa) mogła uprawiać nawet w WO
    • tiszantul Re: Borsuk Gate 28.07.21, 16:36
      Chciałbym dorzucić jako ciekawostkę, że Agata i Szymon są członkami zarządu stowarzyszenia promującego homoseksualizm. Zawsze mnie ciekawiło, skąd się biorą i kim są ci nowocześni, wykształceni Europejczycy, którzy chcą wychowywać społeczeństwo
      • mdro Re: Borsuk Gate 28.07.21, 17:51
        No opowiedz, pistrolliku obecnie na bezpłatnym urlopie, jak się "promuje homoseksualizm" i co by cię skłoniło do zmiany orientacji?