Dodaj do ulubionych

Samotna dzieciata

06.08.21, 12:17
Dzisiaj w pracy usłyszałam, że kobieta ze zdrowym dzieckiem starszym niż niemowlak z założenia nie może być samotna, bo ktoś bliski zawsze fizycznie przy niej jest. A jak dziecko jest dorosłe, to również samotność nie jest problemem, bo zazwyczaj (pomijając patologię) to dziecko się do niej regularnie odzywa, a ona do dziecka. Nie mówiąc już o sytuacji, że są wnuki itp. Czyli takie uproszczenie, że dzieciata kobieta, niezależnie od wszystkiego (no może poza dzieckiem kalekim) po prostu z założenia samotna nie jest i nie będzie. Jak to się ma do faktu, że na forach i grupach na FB mnóstwo samotnych mam, a nawet mam w związkach, wylewa łzy, jakie to się one nie czują samotne?
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Samotna dzieciata 06.08.21, 12:43
      Wydaje mi się, że relacja z dzieckiem jest szczególna. Jednak na całkowity luz jako rodzic sobie nie można pozwolić. Więc imo owszem, można jak najbardziej czuć się samotnym, w sensie nie mieć komu z czegoś tam zwierzyć np, mając tylko dziecko i nikogo innego obok.
      • margerytka73 Re: Samotna dzieciata 06.08.21, 12:53
        iberka napisała:

        > Dziecko to nie partner. Nie trawię takiego gadania "przecież masz dzieci".
        I zawsze odejdzie jak bedzie dorosłe, znajdzie sobie partnera, może założy rodzinę, wyjedzie do innego miasta, albo kraju, albo całkiem urwie kontakt jak niektóre forumowiczki.
        Partner też może odejść, ale dziecko odejdzie zawsze.
    • matacznik Re: Samotna dzieciata 06.08.21, 13:00
      pegowska.m napisała:

      > Dzisiaj w pracy usłyszałam, że kobieta ze zdrowym dzieckiem starszym
      > niż niemowlak z założenia nie może być samotna,
      >
      Była kiedyś reklama słuchawek Sony z hasłem "sama nie znaczy samotna".
      Jak widać nawet dziecka nie trzeba.
    • leosia-wspaniala Re: Samotna dzieciata 06.08.21, 13:47
      Przecież termin "samotna matka" nie oznacza osoby samotnej, a osobę, która sama wychowuje dziecko. Może mieć kochanka, cudownych rodziców, wioskę przyjaciół, co nie zmieni faktu, że jest samotną matką.
    • ludzikmichelin4245 Re: Samotna dzieciata 06.08.21, 13:54
      Myślę, że są różne rodzaje samotności.
      Na przykład:
      1) samotność pt. "mam rodzinę i wieloletnich przyjaciół, na których mogę polegać w trudnych chwilach, ale nie mam z kim wyjść na spontaniczną imprezę czy obiad na mieście"
      2) samotność pt. "mam furę znajomych od życia towarzyskiego, ale nikogo zaufanego, z kim mogę porozmawiać o czymś trudniejszym czy bardziej osobistym"
      3) samotność pandemiczna - "mam bliskich, ale nie mam codziennych, regularnych interakcji z ludźmi spoza malutkiej bańki"
      4) samotność w związku partnerskim - czyli razem, ale mentalnie osobno
      5) samotność emigracyjna - "mam relacje z lokalsami, ale czuję się z innej bajki"
      6) samotność matczyna - funkcjonuję w świecie placu zabaw, lepienia z plasteliny i przecierania warzyw na zupkę, a potrzebuję interakcji z kimś dorosłym, poza dzieciowym kontekstem

      Być może te matki, o których wspominasz, odczuwają któryś z tych rodzajów samotności, nawet jeżeli dziecko w pewnym stopniu zaspokaja potrzebę bliskości.



      • margerytka73 Re: Samotna dzieciata 06.08.21, 14:52
        ludzikmichelin4245 napisał(a):


        > Być może te matki, o których wspominasz, odczuwają któryś z tych rodzajów samot
        > ności, nawet jeżeli dziecko w pewnym stopniu zaspokaja potrzebę bliskości.
        >
        >
        Chodzi im chyba o brak faceta. Z dzieckiem nie porozmawiają o swoich problemach, marzeniach. Inaczej też spędza się czas z dzieckiem (lepienie z plasteliny, albo układanie Lego, nastolatki natomiast spędzają czas z rowiesnikami), niż z partnerem.
        >
    • cegehana Re: Samotna dzieciata 06.08.21, 14:33
      Samotność to stan ducha, nie zależy bezpośrednio od tego ilu ludzi masz w otoczeniu, z iloma mieszkasz i jakie Was łączy pokrewieństwo. Założenie chyba zyczeniowe.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka