aniadawid1 08.08.21, 11:53 Po tygodniu pobytu nad morzem najbardziej irytują mnie rodzinki idące prawie całym chodnikiem. Ja z synem gęsiego najbardziej po prawej stronie a i tak trzeba zejść na ulicę żeby się nie zderzyć. Bo oni idą. Dzicz totalna. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
homohominilupus Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 11:56 Wiem o czym piszesz. Dlatego unikam takich miejsc jak mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlowa1 Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 11:57 Na wakcje jeździ się żeby odpocząć. Jeżeli inni ludzie powodują w Tobie tak mocno nasilone negatywne emocje to sugerowałam rozważenie na przyszłość innych "destynacji". Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 21:34 Nie "inni ludzie" tylko "chamskie zachowanie innych ludzi". Chodzisz z rodzinką tyralierą? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 11:59 Eeee tam. Więcej kwiatków jest. Np spacery ścieżką rowerową, albo puszczanie na niej małych dzieci na hulajnogach. Albo odwrotnie - jazda rowerem po chodniku. Grupy ludzi (najlepiej jeszcze z wózkiem) stojące przed sklepikiem i zajmujące cały chodnik. Itp. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 23:48 To ja dodam krzyki na rowerzystów na ścieżce rowerowej "gdzie jedziesz pacanie, dzieci mi rozjedziesz" rodzinka idąca ścieżką. Tuż obok szeroki chodnik... Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 12:01 Na przyszłość polecam wybrać mniej zatłoczone miejsca 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
dziennikaktywnosci Re: Wakacyjne bezmózgi 09.08.21, 14:24 scarlett74 napisała: > Na przyszłość polecam wybrać mniej zatłoczone miejsca 😉 No jasne! Zejdźmy z drogi tym wszystkim "burskim" bez kultury. Normalny, umiejący się zachować społecznie człowiek, niech zejdzie do podziemia. Proponuję getta dla ludzi przestrzegających zasad i kultury Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Wakacyjne bezmózgi 09.08.21, 20:11 > Proponuję getta dla ludzi przestrzegających zasad i kultury Zmieńmy "getta" na "enklawy", no i tę kulturę na wejściu jednak trzeba będzie sprawdzać... Oraz zachęcać do enklaw w ten sposób, żeby buraki się NIE OBRAZIŁY. Odpowiedz Link Zgłoś
koraleznasturcji Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 12:03 Wiem, o czym piszesz. W tłocznym miejscu ludzie niemający względu na otoczenie (blokuję? trudno; hałasuję? nie szkodzi; brudzę? to ktoś w końcu posprząta, przecież mam wakacje) są bardzo uciążliwi, nawet jeżeli są w wyraźnej mniejszości. Ale obawiam się, że nie ma innego wyjścia niż unikanie dużych skupisk. Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 12:27 Tylko na wakacjach to obserwujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 12:44 No właśnie też się zdziwiłam. Przecież takich ludzi pełno. Albo jedzie rodzinka całą szerokością ścieżki rowerowej. Albo idzie para, trzyma się za rączki, ale jednocześnie idą metr od siebie, można przez te rączki przeskoczyć Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 13:12 Najgorszy jest duet pańcia plus mały piesek i smycz przez całą szerokość chodnika. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 20:58 To jest ok ale normalny czlowiek skroca smycz jak ktos nadchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 13:03 Ja to samo obserwuję w Ikei. Tam zwykle całą szerokością alejki idzie mamusia, tatuś z dwójką dzieci i koniecznie babcia! Nie dziadek tylko zawsze to jest babcia. Idą powoli, rozglądają się, odwracają do siebie. Ktoś pcha koszyk. Weź ich wymiń. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 13:06 Ja po prostu mówię głośno: "przepraszam, chciałbym przejść!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
sniyg Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 23:52 tanebo001 napisał: > Ja po prostu mówię głośno: "przepraszam, chciałbym przejść!!!" > To jest zbyt trudne w realu. Prościej na forum o bezmózgach pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
asfiksja Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 13:06 Jesteś prawdziwą cichą bohaterką, tydzień nad morzem w pełni sezonu, po zluzowaniu lockdownów to wyzwanie dla największych twardzieli. Dobrze, że są ludzie gotowi na takie poświęcenie (bo gdzie indziej jest nieco luźniej). Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 13:56 Ja nie musze jechać nad morze, żeby takie rzeczy zaobserwować, widzę to w mojej okolicy. Grupa rodzinna idzie całą szerokością chodnika, ja z przeciwka z 3 psami - i musze schodzić na jezdnie, bo nikt się nie usunie. Albo - idę z psami skrajem jezdni bez chodnika i pobocza - jadący samochod omija mnie o centymetry, aż strach ze się o nas otrze. Albo - ja jadę samochodem, przede mną dwoje rowerzystów jedzie obok siebie, droga wąska, nie ma jak wyminąć - i tak jadę za nimi, a oni nic - dalej obok siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 16:28 Mam nadzieję, że te trzy psy też prowadzisz gęsiego 😃 Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 20:46 Staram się, ale one chodzą przy nodze, co niezupełnie pokrywa się z "gesiego". Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 20:57 Default ale z tego co kojarze ty nie mieszkasz w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 16:31 Nie trzeba nawet nad morze jechać, dużo jest takich ludzi, którzy koniecznie muszą zajmować całą szerokość chodnika. To ta sama kategoria, co stojący w drzwiach tramwaju i dziwiący się, że ktoś chce wysiąść lub wsiąść. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 16:44 Codziennie mijam takie bezmózgi w drodze do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
smillla Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 21:08 Zaryzykuję tezę, że jesteś z miasta lub dużo przebywasz w dużym mieście. Stąd Twoje zdziwienie i zniesmaczenie nieznanym Ci dotąd sposobem funkcjonowania ludzi w przestrzeni. Bezmyślne rozkraczanie się na środku ciągów komunikacyjnych, bezład w chodzeniu chodnikami, gdy korzysta z nich wielu użytkowników, totalny brak wyczucia potrzeb innych przechodniów, jakieś takie oszołomstwo, tak?... Otóż, moi zdaniem, nad morze wyruszyli ludzie z wiosek i małych miast, którzy mają inny sposób funkcjonowania w przestrzeni niż osoby z dużych miast. To nie ich świadoma wina, tylko efekt warunków, które ich ukształtowały. Oni raczej nie chodzą w tłumie ciasnymi chodnikami. Jeżdżą wszędzie samochodami albo chodzą wiejskimi chodnikami, na których rzadko uświadczysz innego człowieka. Nie mają treningu funkcjonowania w gęsto zaludnionej przestrzeni publicznej. Są przyzwyczajeni do dużych, wolnych przestrzeni, gdzie można rozpościerać swoją osobę szeroko i na sto bezładnych sposobów. Często też ich mowa jest głośna, nawołująca, bo mają wielkie podwórka, wielkie domy i pola, gdzie się nawołują, by być usłyszanymi. I wyrabia im się taki donośny głos. Moim zdaniem, po prostu spotkałaś wakacjujących prowincjuszy. Przykład: Przejdź się Francuską w Warszawie, a zobaczysz różnicę. Nie spotkasz się z takimi przechodniami - czołgami. Będą Cię zgrabnie mijali ludzie czujni na Twoją przestrzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 21:59 W moim - dużym - mieście mnóstwo jest takich osób. Pieszo, na rowerach, samochodami, wózkami, w komunikacji i na chodnikach. nawet na schodach ruchomych. Moim zdaniem to stan umysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
smillla Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 22:08 Może i tak być, ale zasadniczo w wielkomiejskich dobrych dzielnicach nie ma mody na bycie "zawalidrogą". Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 22:06 > Są przyzwyczajeni do dużych, wolnych przestrzeni, gdzie można rozpościerać swoją osobę szeroko i na sto >bezładnych sposobów. Jesteś pisarką...? Powinnaś być pisarką. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 22:23 Taaaa, bo w dużych miastach nie ma takich, co mieszkają na obrzeżach, wsiadają w auto w garażu i wysiadają pod firmą. A na wakacjach się nigdzie nie spieszą, idą noga za nogą. Czasem pierwszy raz od dawna z dziećmi i mają problemy z ogarnięciem, s czasem z grupą znajomków, z którymi koniecznie trzeba podczas drogi rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
aniadawid1 Re: Wakacyjne bezmózgi 08.08.21, 23:47 AAA o tym nie pomyślałam. Tak, jestem z Poznania. Niestety w Dąbkach z roku na rok coraz więcej ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś