eliszka25 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:27 Rozumiem, bo też tak kiedyś miałam. W końcu raz się przemogłam i wtedy zauważyłam, że po pierwsze każdy jest zajęty sobą bądź tym, z kim przyszedł i absolutnie nikt się na mnie nie gapi. Po drugie - wcale nie byłam jedyna sama przy stoliku! Eureka, inni też tak robią 😄. Od tamtej pory mam to gdzieś i jeśli mam ochotę wejść do restauracji gdy jestem sama, to wchodzę i cieszę się dobrym jedzeniem. Spróbuj, zobaczysz, że nie nastąpi żaden armagedon 😁. Odpowiedz Link Zgłoś
nagako Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:30 Następna która uważa że obchodzi innych - obcych ludzi na tyle żeby przejmować się ich opinią. Naprawdę wydaje Ci się że dla innych gości restauracji ma to znaczenie czy jesteś sama? Tak jak piszą inni weź książkę albo słuchawki i film/serial na telefonie. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:44 Dla mnie też nie było łatwe. Nie lubię nowych miejsc, czuje się nieswojo. Nie lubię też jeść publicznie, dla mnie to czynność prywatna. Powoli je oswajałam i jest coraz lepiej . Więc da się Zaczynałam od sieciówek - zwykle są podobnie urządzone. Dobrze się czułam też w różnych food couratach . Lubiłam tez takie lokale z lada, gdzie sama nakładasz i ważysz. (Mój ulubiony, niestety, nie przetrwał pandemii.) Generalnie łatwiej mi było siedzieć na zewnątrz. Czyli sprawdzałam, gdzie się lepiej czułam i tam chodziłam. Powoli trudność zadań wzrastała - nowe miejsca, nowe miasta itp. Mąż mnie przećwiczył, bo on lubi wejść godziłeś, postudiować menu, a jak nic go nie zachwyci, to wychodzi. Potrafiliśmy ze cztery miejsca sprawdzić przed kolacja Uwielbiam wyjeżdżać sama, więc w końcu nauczyłam się jadać sama. Potraktowałam to jak nowa umiejętność, której chciałam się nauczyć. Jak czekam na posiłek, to czasem komórka, a czasem po prostu obserwuje ludzi i otoczenie. To samo lubię robić na hotelowych śniadaniach - siedzę sobie i patrzę na ludzi. Generalnie uwielbiam samotne , hotelowe śniadania Samotnych wyjść do knajp jeszcze nie uwielbiam, ale problemu już nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:35 Dzięki! Podoba mi się Twoje podejście, że traktujesz to jak naukę nowej umiejętności. Będę tak o tym myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:53 Weź ze sobą książkę albo gazetę, jeśli głupio Ci się gapić w telefon, choć przecież w telefonie możesz zarówno scrollować fejsa, jak i czytać poważną książkę albo gazetę. Albo wybieraj miejsca z pięknym widokiem i po prostu podziwiaj, ciesząc się że nikt Ci nie gada nad uchem, ani Ty nie musisz z nikim gadać - wierz mi niejedna obarczona małżonkiem i przychówkiem Ci pozazdrości Odpowiedz Link Zgłoś
princess_rzepicha Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:57 Koniecznie sie odwaz. Wez cos do czytania i ciesz sie mila samotnoscia. Pomysl, ze sa ludzie, ktorzy maja ochote na samotne wyjscie do restauracji, ale nie moga sie odwazyc, dokladnie tak jak ty. Kiedy cie zobacza, moze sie zainspiruja i pomysla, ze to mozliwe Reszta nie zwroci uwagi, a nawet jak zwroci, to i tak ich to nie obejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:01 O kurcze, nie wiem co napisać, nigdy nie miałam z tym problemu. Może dlatego, że nikt na to nie zwraca uwagi? Ludzie idąc w grupie zajmują się sobą, i swoim towarzystwem, a nie obserwują samotnej osoby przy stoliku obok. Odpowiedz Link Zgłoś
pyza-wedrowniczka Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:03 Myślę, że nikt nie zauważy. Chodzę sama zarówno w Łodzi, jak i czasami gdzieś na wyjeździe i uważam, że to całkiem normalne. Przecież czasami trzeba na coś/na kogoś poczekać na mieście i wtedy najlepiej usiąść w kawiarni, a łazić po ulicy. Albo muszę w międzyczasie (pomiędzy pracą a jogą na przykład) zjeść obiad i wpadam do restauracji. Syn z mężem wyjechali, a ja właśnie poszłam na miasto na zakupy, to wejdę na lunch zamiast gotować na jedną osobę w domu. Samotna wizyta w knajpie nie świadczy o braku znajomych, tylko o tym, że w danej sytuacji nie umówiliśmy się z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:04 Forum ci nie pomoże. Fobie się leczy. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:36 cruella_demon napisała: > Forum ci nie pomoże. Fobie się leczy. Dość okrutne jest to, co piszesz, ale nie zdołałaś zrobić na mnie wrażenia. Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:06 Jak Ci szkoda wakacji to zacznij już dziś, idź do restauracji albo kawiarnii i przekonaj się że to jest zupełnie normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:38 leni6 napisała: > Jak Ci szkoda wakacji to zacznij już dziś, idź do restauracji albo kawiarnii i > przekonaj się że to jest zupełnie normalne. Tak, na kanwie metody forumki ludzikmichelin pomyślałam, że jeszcze przed wyjazdem gdzieś pójdę. Może na początek kawa w weekend. Drobnymi krokami Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:08 Bierz książkę. Nikt nie zwróci uwagi, chyba że obsługa Cię zna i kojarzy partnera/męża. Odpowiedz Link Zgłoś
na4wiatry Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:22 No to ode mnie będzie kop Bo to jest jakiś wszechświat równoległy, żeby dorosła babka miała problem z pójściem samej na obiad... Normalnie idź raz, drugi, trzeci... aż Ci te rozkminy pensjonarki przejdą. Szkoda życia. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:38 Rozkminy pensjonarki 🤣 Trafiłaś w sedno Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:27 Zacznij od śniadania, to dużo bardziej naturalne. I rano absolutnie nikt się nie przygląda, wszscy sie spieszą, zacznij w domu, w okolicy. Rozumiem, co czujesz, ale to jest problem, na który szkoda życia. Ciesz się knajpkami, masa ludzi podróżuje samotnie. Ja zawsze jak idę sama, mam nadzieję poznać kogoś interesującego w podobnej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
misiamama Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:28 Zawsze uwielbiałam szansę na samotne zjedzenie na wyjeździe, zwłaszcza służbowym i zwłaszcza, jeżeli program był taki, że miałam serdecznie dość napiętej uwagi i gadania. Nawet nie potrzebuję książki ani innych czasoumilaczy, po prostu siedzę sobie w spokoju i się napawam odpoczynkiem. To samo na wakacjach, nie mam problemu z samotnym podziwianiem widoku z dowolnej knajpki. Nikt nigdy w życiu mi nie przeszkodził (hm, pewnie wysyłałam jednoznaczny sygnał - jest i dobrze, odpoczywam, nie przeszkadzać). Nie rozumiem tła Twojego dyskomfortu - boisz się że ktoś będzie cię nagabywał? czy że ktoś pomyśli że jesteś sama - i co? Wydaje mi się, że pomogłoby Ci, gdybyś podrążyła głębiej i zidentyfikowała co tak naprawdę stanowi Twój problem. Bardzo prawdopodobne że przy bliższym poznaniu problem zniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:44 Heh, chyba, że ktoś pomyśli, że jestem sama. Nie chodzi o kontekst bezpieczeństwa (raczej nie kręcę się w podejrzanych miejscach), tylko jakiejś litości/pożałowania. Dlatego też, jak pisałam wyżej, wyjście z psem nie wpada już u mnie w przerażającą kategorię samotnego wyjścia. Myślę, że możesz mieć rację, że problem jest gdzieś głębiej. Na wyjazdach służbowych tak nie mam - bo to wyjazd służbowy, logiczne, że jest się samemu. Na wyjazdach wakacyjnych już tak. Nie wiem, dlaczego zakładam, ze ktoś patrzący z zewnątrz akurat wie, że jestem na wakacjach, a nie w pracy. Widzę tu sieczkę w mojej głowie i chcę z nią powalczyć. Kilka konkretnych działań opisanych tu przez dziewczyny zacznę wdrażać w najbliższych dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Sama w restauracji 10.08.21, 14:11 E tam, litości/pożałowania... Zrób sobie kiedyś test, przejdź się przez miasto i zobacz, ilu ludzi siedzi samotnie nad kawą/obiadem/drinkiem. Przecież to jest normalne. Kelner czy gość przy stoliku obok nie ma pojęcia, czy jesteś na samotnych wakacjach, bo jesteś żałosnym singlem, czy może masz wychodne, bo w domu gromadka dzieci, którymi mąż wspaniałomyślnie zgodził się zająć w to jedno popołudnie, czy na kogoś czekasz, czy cię ktoś wystawił, czy jesteś gdzieś służbowo, czy masz w domu remont i uciekłaś zjeść na mieście z powodu hałasu, czy jesteś krytykiem kulinarnym A najlepiej to faktycznie po prostu wyjdź jutro na obiad, tak po prostu. I wierz mi - absolutnie nikt nie będzie na ciebie patrzył. Odpowiedz Link Zgłoś
misiamama Re: Sama w restauracji 10.08.21, 14:31 naprawdę że ktoś pomyśli że jesteś sama, a w dodatku, że będzie uważał że to powód do użalania się nad Tobą? Rety. Sumire ma rację, ja matka dzieciom uwielbiam na wakacjach zostawić je z mężem i posiedzieć w ciszy (obce dzieci to jak szum morza, nie zwracam uwagi). Sprawa podstawowa: być w pojedynkę nie znaczy być samotnym, być samotnym nie znaczy być smutnym z tego powodu, być smutnym z powodu bycia samotnym nie znaczy zasługiwać na politowanie. I nie spacerujesz sama też? O rety o rety o rety. A możesz pójść na terapię? ja poszłabym, zwłaszcza jeśli jesteś singielką, w celu poczucia się komfortowo sama ze sobą, bo w takim stanie jak obecnie tylko patrzeć, jak wpakujesz się w kłopoty większe niż awersja do samotnego przebywania w miejscach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ludzikmichelin4245 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 15:19 A nawet jak się jest samotnym i tą samotnością sfrustrowanym, to tym bardziej warto fundować sobie przyjemność zjedzenia czegoś dobrego w miłym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Sama w restauracji 10.08.21, 15:37 Litość i pożałowanie to we mnie budzą pary, które wyglądają na znudzone sobą do imentu. Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Sama w restauracji 10.08.21, 16:46 Oj, tak. Przyjdą, usiądą, każde zapatrzy się w swoją komórkę, przyniosą jedzenie, wymienią się uwagami i jedzą patrząc gdzieś w próżnię, nie na siebie, bez słowa, bez uśmiechu. To jest godne pożałowania, a nie singiel, który nawet nie wiadomo, dlaczego jest sam, może udało mu się wyrwać od gromadki dzieci i celebruje tę chwilę spokoju? Odpowiedz Link Zgłoś
ajaksiowa Re: Sama w restauracji 10.08.21, 17:01 Samotne osoby kojarzą mi się z niezależnościà,i prawdę mówiąc wolę samotne spacery niż w stadzie koleżanek emerytek pitolących o kij wie czym🤮🤮🤮 Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlowa1 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 22:02 jak_zwykle_wszystko_zajete napisała: > Heh, chyba, że ktoś pomyśli, że jestem sama. Nie chodzi o kontekst bezpieczeńst > wa (raczej nie kręcę się w podejrzanych miejscach), tylko jakiejś litości/pożał > owania. A Ty sama tak oceniasz ludzi? Odczuwasz litość i pożałowanie wobec osób, które są same? Odpowiedz Link Zgłoś
una_mujer Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:28 Rozumiem Cię,bo sama pamiętam dobrze "mój pierwszy raz". To była taka knajpka w Rotterdamie, niezbyt daleko od dworca, jakieś 15 lat temu . Straszny stres przez pierwszych 15 minut. A potem zdziwienie, bo nikt nie zwracał na mnie uwagi. Od tego czasu bardzo to polubiłam, biorę książkę, gazetę lub Kindle i trochę popatruję na ludzi. To tylko bariera w Twojej głowie, da się obejść. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:40 potrenuj w mc donaldzie tam nikt na nikogo nie zwraca uwagi, a powaznie, to czysta przyjemnosc, nie musiec prowadzic rozmowy gdy sie nie chce, albo uzerac sie z dziecmi.. niestety jeszcze nigdy nie wpadłam sama do baru na drinka, a marzy mi sie nieraz, mam jakies ogranicznie w głowie, ale na szczescie z wiekiem rosnie swiadomosc tego, ze primo: obcych ludzi kompletnie inni nie interesuja secundo: mnie juz tez nie interesuja inni ludzie, a juz najmniej co sobie mysla czy mówią. to nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:44 podczas wyjazdów służbowych, jeśli klient nie zapewnia lunchu, idę zjeść samotnie w restauracji. dla mnie to akurat relaks, siedzę sobie, nikt nic nie chce, nikt nie wybrzydza, nie muszę z nikim gadać, wybieram sobie malutki stolik i jest spoko. weź sobie książkę albo gazetę i raczej nie myśl o tym, że nie pasujesz, zapewniam cię - nikt nie będzie analizował twojej indywidualnej konsumpcji. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Sama w restauracji 10.08.21, 16:19 No nie? Zwłaszcza po całym dniu spotkań, jak można wieczorem usiąść przy kolacji i nareszcie nie trzeba z nikim gadać, nikt nic nie chce, nie ma stresu, telefon nie brzęczy w kieszeni - cudowne uczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Sama w restauracji 10.08.21, 17:25 Tak a propos, pamiętam, jak kiedyś jeździłam w delegacje z grupą ludzi, którzy upierali się, by codziennie jeść razem kolacje. Ludzie fajni, ale to była masakra. Razem w robocie, razem po robocie, długie godziny biesiadowania. Po jakimś czasie wykręcałam się, że boli mnie głowa, czekam na telefon od chłopaka czy inne takie pierdoły i wymykałam się z hotelu, żeby pójść sama w inne miejsce niż oni i było super. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwonylucjan Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:47 Czizas, uwielbiam jedzenie samej: na wakacjach, w delegacjach, po robocie. O ile to nie jest klub polaczony z knajpa to naprawde nie ma powodu do rozkmin. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:48 Dziewczyny! Dziękuję za mnóstwo wsparcia i dobrych słów. Rady - metodę małych kroków - zaczynam wdrażać od ręki. Najpierw pójdę na śniadanie do sąsiedniej małej i przyjaznej knajpki. Wezmę książkę i telefon (żeby tu zaglądać i przypominać sobie Wasze spokojne odpowiedzi). Jak zobaczycie spanikowaną dziewczynę nad jajecznicą, to może będę ja Odpowiedz Link Zgłoś
misiamama Re: Sama w restauracji 10.08.21, 14:33 a może weź laptop? teraz mnóstwo ludzi pracuje zdalnie z knajp, siedzą z lapkami godzinami. Ty też możesz udawać że pracujesz Odpowiedz Link Zgłoś
tairo Re: Sama w restauracji 10.08.21, 14:20 Co zrobić? Przede wszystkim nie pchać się do miejsc typowo randkowych i na wielkie wyjścia. Ogólnie jesteś raczej nieśmiała czy towarzyska? Jeżeli nieśmiała, to bierzesz książkę/gazetę/kindla, siadasz przy małym stoliku i czytasz, w wolnych chwilach rozkoszując się widokami. Jak lubisz pisać albo rysować, to kup sobie ładny notatnik i spisuj wrażenia z wyjazdu albo narysuj szybki szkic, do tego kieliszek wina i jak (o ile!) ktokolwiek na ciebie spojrzy, to raczej pomyśli "o, artystka" niż "jakieś dziwadło bez pary" Jeżeli jesteś towarzyska, to wybieraj miejsca, gdzie możesz usiąść przy barze albo dużym wspólnym stole i nawiązuj kontakty. Ale najważniejsze to to, co już wiele osób tu napisało - przeważająca większość ludzi nie zwróci na ciebie uwagi, a nawet jeżeli, to szanse spotkania tej osoby drugi raz są przyzerowe. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 15:42 Kiedyś tak miałam aż do chwili gdy wyszłam za mąż za marynarza, nauczyłam się chodzić sama, gdy nie ma go na miejscu. W innym wypadku siedziałabym w domu tracąc życie. Nikt na Ciebie nie patrzy, ograniczenia są w Twojej głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Sama w restauracji 10.08.21, 15:54 To ciekawe, bo ja pomimo swojej nieśmiałości, do restauracji sama pójdę i nie mam jakichś oporów, nie wkręcam sobie, że się na mnie gapią. Nie wiem w sumie czemu Może dlatego, że lubię jeść dobre jedzonko, podstawione pod nos i to przeważa szalę Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Sama w restauracji 10.08.21, 15:59 Dodam, że jest jeden warunek, który musi być spełniony, żebym czuła się komfortowo, to stolik na uboczu, czy chociaż przy ścianie. Przy stoliku w środku sali nie usiadłabym. Ale szczerze mówiąc, to nawet będąc w towarzystwie nie lubię siedzieć na widoku... Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Sama w restauracji 10.08.21, 16:15 IMO dlatego, że to jedzenie. Posiłki spożywa się również samemu, jeść trzeba. Nikogo to nie dziwi, nikt się nie gapi, nikt nie skomentuje, nikt nie zaczepi. Natomiast nie poszłabym sama na drinka do baru. Odpowiedz Link Zgłoś
zaspasniegowa Re: Sama w restauracji 10.08.21, 15:54 Miałam tak. Przeszło mi po tym Jak musiałam podróżować zawodowo. Przyzwyczaiłam się do jadania w restauracjach czy na lotnisku sama. Teraz wręcz uwielbiam. Czasami nawet podróżując z rodzina idę sama na obiad i napawam się samotnością. Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Sama w restauracji 10.08.21, 16:17 Omatko... Wchodzisz, siadasz, zjadasz, wychodzisz. Pojeździłabyś trochę na delegacje, gdzie często jest się gdzieś samemu i też trzeba coś zjeść i zaraz by Ci przeszło. Serio, nie zarejestrowałam NIGDY czy ludzie naokoło mnie są sami czy nie. A może zarejestrowałam i zapomniałam o tym dwie sekundy później. Odpowiedz Link Zgłoś
sasha_m Re: Sama w restauracji 10.08.21, 16:20 jak_zwykle_wszystko_zajete napisała: > Co zrobić, żeby się przemóc, > żeby nie tkwić w pokoju? Po prostu spróbuj, a zobaczysz, że jedyną osobą, która ma problem, jesteś Ty sama. Dla mnie podczas wakacji samotna wizyta w restauracji to przyjemność, posiedzę w spokoju, poczytam książkę, poobserwuję ludzi, zjem coś dobrego i popiję piwem z sokiem. Błogostan. Odpowiedz Link Zgłoś
merces Re: Sama w restauracji 10.08.21, 17:24 Sporo pdróżuję służbowo i - chcąc nie chcąc -sama jem w restauracjach, piję kawę w kwiarniach, schodzę na śniadanie w hotelu. Uwierz, nikogo to nie dziwi, nikt się dziwnie nie patrzy. A takich jak ja jest dużo więcej. Odpowiedz Link Zgłoś