Dodaj do ulubionych

Sama w restauracji

10.08.21, 11:06
Dziewczyny, problem pewnie dla wielu z d***, ale mnie męczy. Może któraś poradziła sobie z nim i podzieli się radami. Albo po prostu sprzeda kopa w tyłek wink

Nie potrafię, zwłaszcza na wyjazdach, pójść sama do restauracji. Czuję się jakoś dziwnie, nie pasująca, wszędzie widzę pary/grupy przyjaciół. Nie wiem, czym się zająć w oczekiwaniu na posiłek (gapienie się w telefon średnio mnie bawi), wstydzę się zamówić alkohol (typu kieliszek wina). Zwykle w takich sytuacjach kupuję coś w spożywczym i jem w pokoju hotelowym. Wiem, głupie okrutnie.

Przede mną wakacje, w atrakcyjnym miejscu i wiem, że jadąc z kimś na pewno odwiedzałabym knajpy, próbowała lokalnych przysmaków. Co zrobić, żeby się przemóc, żeby nie tkwić w pokoju?

Dodam, że to unikanie knajp nie ma podłoża finansowego ani językowego.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:09
      Jeśli to pomoże - nikt na Ciebie nie zwróci uwagi.
      Normalnie, idziesz, zamawiasz, jesz, rachunek, napiwek. Weź sobie gazetę, jeśli smartfon Ci nie pasuje.
      • daniela34 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:11
        O właśnie. Poza tym jak to turystyczna okolica to pewnie nie brakuje "knajp z widokiem". Można usiąść w ogródku/przy oknie i rozkoszować się widokami, albo obserwować przechodniów i wymyślać sobie dla rozrywki historie na ich temat.
      • krolewska.asma Re: Sama w restauracji 10.08.21, 22:10
        Ja patrzę zawsze na samotnych i wnikliwie analizuje
        • ajaksiowa Re: Sama w restauracji 11.08.21, 07:09
          krolewska.asma napisała:

          > Ja patrzę zawsze na samotnych i wnikliwie analizuje


          Mam nadzieję że spotkasz singla(a spotkasz)który nie bèdzie uciekał przed twoim wzrokiem😂😂😂
    • angazetka Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:10
      Spróbuj! Po prostu. I pomyśl, że w obcym miejscu nawet jeśli ktoś by dziwnie na ciebie spojrzał - to i tak nigdy go nie spotkasz. Więc luz.
      Kocham chodzić sama do knajpy czy do kina, to jak randka z samą sobą. Na czas oczekiwania wyciągam książkę albo gazetę, albo myślę. Wino sobie zamawiam. I nie patrzę po stolikach, czy wszędzie siedzą pary smile
      • z_lasu Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:03
        Mam tak samo. I w czasach przedsmartfonowych też brałam książkę lub gazetę. Teraz jednak wolę telefon, bo daje więcej możliwości niż tylko czytanie prasy. Ale po stolikach patrzę, bo czemu nie?
    • thank_you Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:12
      Po prostu weź książkę lub gazetę ewentualnie obserwuj otoczenie - jeśli siedzisz na zewnątrz. To moje ulubione zajęcie. smile
      • piesiedwa Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:20
        Robie tak i czesto widuje pojedyncze osoby. To nic nadzwyczajnego. Glowa do gory.
    • beataj1 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:12
      Książkę weź. Koniecznie papierową i najlepiej grubą
      Jest szansa że koś ci zrobi zdjęcie i wrzuci w neta z podpisem: jeszcze są ludzie którzy czytają.

      A poważnie: naprawdę coś do czytania się świetnie sprawdza. Gazeta, książka etc. I ciesz się posiłkiem.
      • jasnoklarowna Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:18
        Książka i jeszcze raz książka.
        Nie telefon.
        Na wyjazdach uwielbiam sama jeść, wogole uwielbiam jeść miejscowe rzeczy, chodzę wtedy z książką (ale ja kocham czytać).

        Śmiesznie było też jak raz byłam z chłopem w Warszawie, tzn on służbowo ja towarzysko, on poszedł załatwić swoją służbową sprawę ja poszłam do Koszyków, miałam tam coś przekąsić i czekać na niego. Jedzących było masę, gapiących się w telefony też, byłam jedyną osobą z książką. Taką papierową.
        Dziwnie się na mnie patrzyli i na moją książkę, chyba nie wpisywałam się w trend smartfon owy, ale trenuję wdupiemanie w takich chwilach.
        • triismegistos Re: Sama w restauracji 10.08.21, 15:51
          Prawdopodobnie wielu tych ludzi czytało na swoich smartfonach eBooki 😉
        • madame_edith Re: Sama w restauracji 10.08.21, 17:16
          Ta jasne, ludzie w tej Warszawie dawno nie widzieli człowieka z książką. Wybacz, ale jesteś modelowym przykładem osoby z sąsiedniego wątku (wszyscy paniedzieju na mnie patrzO).
          • jasnoklarowna Re: Sama w restauracji 10.08.21, 20:42
            ależ ja nie napisałam że z podziwem patrzyli.
            W koszykach to raczej nie książkowe towarzystwo, a i samotna osoba też nikogo nie dziwi.
            Wiec założyłam że to książka skupiała uwagę.
            Ale bez czepnięcia się nie liczy wink
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:22
        beataj1 napisała:

        > Książkę weź. Koniecznie papierową i najlepiej grubą
        > Jest szansa że koś ci zrobi zdjęcie i wrzuci w neta z podpisem: jeszcze są ludz
        > ie którzy czytają.

        Uśmiechnęłam się od ucha do ucha czytając to smile
    • magdallenac Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:13
      Ale jak mozemy Ci w tym pomoc?🤷‍♀️Ja uwielbiam i mam gdzies, kto sobie co pomysli. Telefon z ematka, ksiazki na kindlu i moge siedziec. Pomysl sobie, ze nawet jesli ci wszyscy inni goscie beda patrzec na Ciebie z potepieniem (tak naprawde to dzieje sie tylko w Twojej glowie, wszyscy maja to gdzies, czy jestes sama, czy z towarzystwem) to i tak tych ludzi juz wiecej nie zobaczysz. Jakie, wiec ma to znaczenie?
      • triss_merigold6 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:15
        Wolę w towarzystwie, ale sama nie mam problemu. To po prostu skorzystanie z restauracji/baru/pubu. Usługa.
    • madame_edith Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:13
      Uwielbiam sama chodzić, bo sobie mogę w spokoju poczytać. Weź książkę, siądź na zewnątrz i delektuj się chwilą.
    • sumire Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:15
      Nikt na ciebie nie zwróci uwagi. Masa ludzi chodzi samotnie. A po zamówieniu lampki wina, czy nawet dwóch, nikt cię nie weźmie za ochlaptuskę wink
      Jak dziewczyny piszą, weź książkę albo usiądź tak, żeby móc obserwować świat. To bardzo fajne zajęcie.
    • scarlett74 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:15
      No, ludzie. Pies z kulawą nogą na ciebie nie spojrzy ( no chyba, że inna osoba samotna będzie chciała się do ciebie dosiąść 😋) , każdy zajęty swoją grupką.
      Kiedyś parę h spędziłam w knajpce w górach ( o zgrozo sama),czytając książkę, pijąc kawę i grzańca 😉
    • sundace46 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:17
      OJP ale masz problemy, poruszające. Weż książkę, gazetę ze sobą, ebook....czytaj w oczekiwaniu na jedzenie, patrz przez okno, na ludzi. Ja lubię ludzi obserwowac.
      Ja wczoraj byłam na obiedzie w krowarzywach sama, same pary w koło, rodziny i co z tego....Jedzenie było fantastyczne i to najwazniejsze.
    • savignonblanc Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:18
      Pomyśleć, ze nikogo to nie obchodzi. Serio. Nikt nie będzie się zastanawiał czy na kogoś czekasz, czy po prostu jesz sama.
      A jeśli ktoś ma z tym problem, to ma problem ze swoją głowa i jest to jego, a nie Twój problem.
      • bovirag Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:24
        Chodze bardzo często. Sama i z psem wink
        Mąż dużo pracuje, dzieci duze- wloczenie się z matką to żadna atrakcją, więc biorę psa, wsiadam w auto i jadę np łazić po górach. Zawszecwtedy wpadam do pubu na lunch/dinner. Bardzo lubię te moje samotne wyprawy- mam czas poczytać, posłuchać muzyki, pobyć ze swoimi myślami. Nikt nigdy na mnie uwagi nie zwraca. Chyba. A jak zwraca to mam to gdzieś
        • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:24
          bovirag napisała:

          > Chodze bardzo często. Sama i z psem wink

          Wkrótce będę miała psa smile I powiem Ci, że w mojej głowie wyjście samemu, ale z psem, to już inna kategoria smile
        • igge Re: Sama w restauracji 11.08.21, 02:38
          Ja też chodzę w różnych konfiguracjach. Samasmile .W kilka osób, z dorosłym dzieckiem, z dziećmi, z ich znajomymi tylko zajmujemy różne stoliki i z dala od siebie, z psem, z 2 psami, z 3 psami, z mężem, z przyjaciółką, z przyjaciółkami, z teściową, plus jeszcze z dziesięć innych kombinacji. Sama też, zdecydowanie. Lubię.
          Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek zwracał przesadnie uwagę. No chyba, że jeden z szczeniorów ujada nonstop przez 3 minuty wymuszacz jeden. Przy stoliku też różne rzeczy jemy/ pijemy/ pogryzamy/popijamy, czasem czytamy książki, czasem gazety, czasem net, czasem gadamy, czasem kazdy robi co innego, milczymy, wgapiamy się w okno, widoki, delektujemy czymś, ja zdarza się obserwuję otoczenie i olaboga inne stoliki. Są też kawiarnie gdzie jak nie masz nic do czytania to wszędzie są książki i tak dookoła i sobie wyciągam ze stosiku czy półki jakieś starocie i przeglądam...Lubię też foty poprzeglądać i ewentualnie powysyłać zainteresowanymwink. Albo zwyczajnie skupić się na posiłku.
          Moja szwagierka jeździ sporo po świecie sama i nie ma problemu z restauracjami itp Wraca zadowolona, seriosmile
    • koraleznasturcji Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:36
      Tak jak napisano wyżej - nikt nie zwróci na Ciebie uwagi, ludzi jedzących na mieście w pojedynkę jest dużo (turyści, miejscowi, pracownicy w delegacjach etc.). Ale jak masz się bardzo męczyć rozmyślaniem, to może zacznij od miejsc, do których chodzi się zjeść a nie bywać w towarzystwie (jakieś lunchownie czy inne tego typu przybytki).
    • tenjedennick Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:44
      Są też restauracje w formie bufetowej, gdzie sama nabierasz co i ile chcesz i idziesz tym do kasy, ale płacisz np. 15 euro w kasie i jesz ile chcesz, dopłacasz tylko za napoje.

      Kiedyś, dawno temu miałam dłuższe szkolenie w Brukseli. Na starym mieście była taka uliczka z greckimi i arabskimi jadłodajniami. Karmili dobrze i tanio i sporo było samotnych konsumentów wink
      • ajaksiowa Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:51
        Dajmi swoją kasę,będę popierniczać po knajpach aż miło,oczywiście SAMA🤩🤩🤩
    • primula.alpicola Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:47
      Naprawdę pronlem z tyłka.
      Weź książkę i przełam się, co to w ogóle za pomysł żeby w okolicy atrakcyjnej turystycznie jeść w hotelu?
      • ludzikmichelin4245 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:17
        No jednak imo nie z tyłka, bo sporo osób ma z tym problem. Sama znam przynajmniej kilka, które deklarują, że w życiu by nie poszły same do restauracji.
        • z_lasu Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:06
          A czym to tłumaczą? Tzn. pewnie mówią, że im głupio, ale czy potrafią wytłumaczyć dlaczego im głupio?
          • ludzikmichelin4245 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 14:05
            z_lasu napisała:

            > A czym to tłumaczą? Tzn. pewnie mówią, że im głupio, ale czy potrafią wytłumacz
            > yć dlaczego im głupio?

            Jedna osoba po rozwodzie - bo samotne wyjście przypomina o porażce małżeńskiej. Facet singiel - mówi, że sam siedzi przez cały czas (praca z domu), więc go nie urządza jeszcze dokładanie sobie samotnych wyjść (a wiem, że lubi dobrze zjeść w knajpie, no ale jak nie ma z kim, to nie idzie). Koleżanka mężatka mówi, że nie chce być brana za singielkę.
            • z_lasu Re: Sama w restauracji 10.08.21, 14:30
              > Facet singiel - mówi, że sam siedzi przez cały czas (praca z domu), więc go nie urządza jeszcze
              > dokładanie sobie samotnych wyjść

              To jest dla mnie w pełni zrozumiałe. Warto tu rozróżnić dwie rzeczy: "Wolę A niż B" od "To wstyd robić B". W pełni rozumiem, że ktoś woli wyjścia w towarzystwie od samotnych. Nie rozumiem lęków "O matko, co się stanie jak wyjdę sama".

              > Koleżanka mężatka mówi, że nie chce być brana za singielkę.

              To jest dla mnie jakiś kosmos. Po pierwsze - co zostało w tym wątku wielokrotnie podkreślone - nikogo nie obchodzi czy jest singielką czy bigamistką. Po drugie - to jakiś wstyd być singielką???
              • ludzikmichelin4245 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 15:30
                z_lasu napisała:

                > To jest dla mnie w pełni zrozumiałe. Warto tu rozróżnić dwie rzeczy: "Wolę A ni
                > ż B" od "To wstyd robić B". W pełni rozumiem, że ktoś woli wyjścia w towarzystw
                > ie od samotnych.

                Tak, generalnie większość woli i jest to zrozumiałe. Przy czym tu jest sytuacja "zjadłbym coś dobrego w tej nowej włoskiej knajpie. Ale nie mam z kim iść, sam w życiu nie pójdę, więc zjem w domu jajecznicę".

                > > Koleżanka mężatka mówi, że nie chce być brana za singielkę.
                >
                > To jest dla mnie jakiś kosmos. Po pierwsze - co zostało w tym wątku wielokrotni
                > e podkreślone - nikogo nie obchodzi czy jest singielką czy bigamistką. Po drugi
                > e - to jakiś wstyd być singielką???

                Nie wiem dokładnie, może po prostu obawia się, że byłaby zaczepiana/podrywana?
                • la_felicja Re: Sama w restauracji 23.08.21, 22:47
                  To niech nosi obrączkę.
        • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:27
          ludzikmichelin4245 napisał(a):

          > No jednak imo nie z tyłka, bo sporo osób ma z tym problem. Sama znam przynajmni
          > ej kilka, które deklarują, że w życiu by nie poszły same do restauracji.

          Dzięki za zrozumienie.
          Na wstępie pisałam, ze problem jest z d*** - mam tego świadomość. Ale czytając odpowiedzi tutaj dostałam sporo wzmocnienia. Przeczytam ten wątek jeszcze ze 3 razy przed wejściem do knajpy i po prostu wejdę smile
        • primula.alpicola Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:34
          Zatem sporo osób ma problem z tyłkawink
    • hrabina_niczyja Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:51
      Przy takim podejściu to bym cały dzień żyła na suchych bułkach jedzonych przy pracowym biurku. Normalnie idziesz, siadasz i zamawiasz. Możesz sobie wziąć książkę, gazetę.
    • kobietazpolnocy Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:52
      To naprawdę zależy od restauracji.
      Jeśli to fajny, ale zwykły lokal, gdzie chodzi głównie o to, by smacznie zjeść, to nie ma sprawy.
      Ale restauracja z degustacją dań i ogólnym nastawieniem na to, by nie tylko zjeść, ale i przyjemnie spędzić czas już może być bardziej niekomfortowa, bo zazwyczaj są spore odstępy między daniami. Można wtedy albo czytać albo wgapiać się w innych gości, którzy są na randkach, służbowych kolacjach albo wypadach z przyjaciółmi/rodziną.
      Trzeba wybrać odpowiedni rodzaj miejsca.
      • tenjedennick Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:56
        Niektórzy krępują się właśnie tym, że kręci się wokół nich kelner, pyta czy coś donieść, dolać czy smakuje, a już za granicą przy obcym języku można mieć dodatkowy dyskomfort. Ja też nie przepadam za nadmiernie "troskliwą" obsługą.
        • kobietazpolnocy Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:06
          To jest właśnie jedna z oznak "niewłaściwego" lokalu dla pojedynczej osoby.
          Im bardziej elegancko i nastrojowo, tym większe prawdopodobieństwo dyskomfortu, bo to już jest lokal nastawiony na coś więcej niż tylko jedzenie i odpoczynek dla nóg.
          Ale jest mnóstwo lokali fajnych, a znacznie bardziej wyluzowanych.
    • picathartes Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:56
      Książka i przyglądanie się ludziom załatwia sprawę.
      Wiele osób chodzi samych do restauracji z wyboru, bo właśnie chce się nacieszyć samotnością, odpoczynkiem od dzieci i męża, albo po prostu byciem singlem.
    • mama-ola Re: Sama w restauracji 10.08.21, 11:56
      Bierz mały stolik, taki dla dwojga, jeśli będzie. Bo ja kiedyś usiadłam przy 4-osobowym i się do mnie dosiedli, było mi niemiło jeść z obcymi. Nie musisz nic robić, ani telefon, ani gazeta, możesz się po prostu podziwiać ściany bądź się zamyślić. Będzie dobrze wink
    • ichi51e Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:03
      polecam w temacie japoński serial Kodoku no gurume. Główny bohater przez cały serial chodzi i je. tylko tyle w każdym odcinku inne żarcie. Epik. 9 sezonów. vimeo.com/224053955
      • ichi51e Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:04
        vimeo.com/224053955?ref=em-share
    • gaskama Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:09
      Cóż, ani ja ani mąż nie lubimy chodzić sami do knajp. U męża jest podobnie, jak u ciebie. Twierdzi, że "kto sam je ten sam umiera" i tyle. Ja też nie lubię sama, przyznaję. Dla mnie jest to łatwiejsze, jak knajpka jest przytulna i mogę wziąć np. książkę lub gazetę. Wtedy koncentruję się na czytaniu a jedzenie jest jakby przy okazji.
      • abecadlowa1 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 17:17
        W pewnym sensie każdy sam umiera. To takie doświadczenie, w którym nie da się w pełni współuczestniczyć. Można co najwyżej towarzyszyć, być obecnym - a często dla umierającego nie ma to już żadnego znaczenia.
    • ludzikmichelin4245 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:14
      Ja sobie poradziłam. Nie stuprocentowo, bo jeszcze miałabym opór, by iść samej na imprezę (mówię o własnym mieście, nie wakacjach), ale w dużym stopniu ogarnęłam temat.
      Ale po kolei:
      Kiedyś, dawno temu, poszłam na kawę sama - i nic się nie stało.
      Potem poszłam sama do kina - i też nic się nie stało.
      Potem na obiad, na wystawę, do teatru, do opery.
      Potem pokonałam skrępowanie, że piję sama do obiadu alkohol. Też nic się nie stało smile
      Potem przełamałam się też wobec tego strrrasznego kieliszka wina w godzinach wieczornych (bo przecież to pora randek i grupek przyjaciół). Też było ok.
      Potem sprawdziłam, czy jestem w stanie usiąść samotnie przy barze (zaciekawił mnie koncert w lokalu, obok którego przechodziłam, a jedyne wolne miejsce było właśnie tam). Nic wielkiego się nie stało, nikt nie spoglądał na mnie jak na desperatkę, ludzie byli skupieni na sobie i muzyce; nie licząc interakcji w postaci neutralnych uśmiechów można uznać, że stuprocentowo wtopiłam się w otoczenie.
      Tak że - dasz radę, jedynie pierwsze 5 minut będzie trudne, a potem z górki smile
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:32
        Dzięki! Bardzo pozytywna i budująca historia! I cieszę się, że nie jestem odosobniona w swoim dziwnym problemie, i również, ze ktoś już go rozwiązał smile

        Mam też już za sobą pierwszy krok - w kinie i teatrze byłam już kilkanaście razy sama smile
    • hexella Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:15
      heh... ematki jak zwykle śmiałe i bez zahamowańsmile
      Mimo to nie widuje masowo w knajpach samotnych kobiet, pewnie wszystkie siedzą wtedy na forum.
      Rozumiem Cię doskonale, bo samotne przesiadywanie w lokalach pełnych ludzi bywa niekomfortowe. Rzeczywiście ma się wtedy wrażenie, że cały świat jest razem, a ty jedna osobno. Jako że często podróżuję sama, sama chodzę do kina i innych przybytków kulturalno - rozrywkowej rozkoszy znam doskonale to uczucie.
      Mogę Cię jednak pocieszyć, im częściej będziesz to robić, tym mniej będziesz się czuła migającą czerwona diodą, na którą wszyscy patrzą ze współczuciem (tylko w twojej głowiewink). Ostatecznie przestaniesz się tak czuć i może nawet pozwolisz się komuś dosiąśćwink
      • ajaksiowa Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:21
        Poröwnanie do,, migającej czerwonej diody,,👏👏👏
      • primula.alpicola Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:41
        "heh... ematki jak zwykle śmiałe i bez zahamowań"

        Właściwie, to zupełnie nie, ale akurat z samotnym jedzeniem w restauracji/pójściem do baru, nie mam zupełnie problemu. Najwyraźniej nigdy nie zaszczepiono mi przekonania, że to dziwne, czy niewłaściwe.
        Jasne że przyjemniej w miłym towarzystwie, no ale czasami go nie ma i tyle. To nie powód, żeby jeść samotnie w hotelusmile
        • stephanie_harper2 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 21:23
          Coś jest z tym zaszczepieniem w kobietach przekonania, że to niewłaściwe. Jak kiedyś tam w czasach studenckich umawiałyśmy się z kumpelami w kawiarniach, knajpach to 2 z koleżanek nigdy nie weszły pierwsze, tylko czekały pod lokalem bo jak to tak sama siedzieć i jeszcze alko zamówić. Nijak nie dały się przekonać, że tak naprawdę nikogo z klientów lokalu naprawdę to nie obchodzi.
          • ludzikmichelin4245 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 21:46
            Myślę, że w skrócie chodzi o taki zespół przekonań, że jak już siedzi sama, to znaczy że szuka, a jak musi szukać, to jest desperatką i ma jakiś feler, bo bezfelerna szukać nie musi, tylko męski trup sam się ściele.
            • stephanie_harper2 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 22:07
              Pewnie tak ale to zależy od miejsca, może w nocnym klubie ktoś tam zaczepi kobietę siedzącą przy barze ale kurcze w zwykłej knajpce.
      • abecadlowa1 Re: Sama w restauracji 10.08.21, 17:23
        hexella napisała:

        > heh... ematki jak zwykle śmiałe i bez zahamowańsmile

        Serio? Dla mnie trudniejsze byłoby się do kogoś dosiąść niż zjeść samej. Więc te zahamowania to ludzie po prostu mają w bardzo różnych obszarach. Zwykle jeżdżę sama na wakacje, to naprawdę nie jest powód żeby jeść przez cały wyjazd bułki. Moje zahamowania wiążą się z tym, że wyjazd z kimś kosztowałby mnie więcej energii i poświęcenia, na które nie jestem gotowa.
    • e-ness Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:18
      Ja, z perspektywy matki 4 dzieci, wręcz marze o takiej możliwości. Stolik tylko dla mnie, dobre wino, zestaw degustacyjny albo codziennie coś innego.
      W dudzie mam co inni o mnie myślą, rozkoszuje się samotnością. Ach rozmarzyłam się….

      A Ty autorko korzystaj z urlopu ma maksa, smakuj lokalnych potraw, alkoholi i odpoczywaj, w samotności - to nic złego a dla niektórych to szczyt marzeń.
      • picathartes Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:26
        > Ja, z perspektywy matki 4 dzieci, wręcz marze o takiej możliwości. Stolik tylko dla mnie, dobre wino, zestaw degustacyjny albo codziennie coś innego.
        W dudzie mam co inni o mnie myślą, rozkoszuje się samotnością. Ach rozmarzyłam się….

        Zostaw dzieci mężowi na weekend i wyjedź do spa. Ja tak robię. I tak, są tam praktycznie same pary, często sama napomknę jak się gdzieś chłodząc po saunach spotkamy, że jak to dobrze od męża i dzieci odpocząć big_grin
        I jest mi super, w restauracji też, siadam z książką przy małym stoliku, zamawiam kieliszek wina do kolacji i nikt się nie przysiada.
        • e-ness Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:08
          Planuje taki wypad od lat, póki co „zarezerwowałam” tydzień, we wrześniu na własnej działce - sama, mąż bierze urlop i będzie zajmował się dziubdziusiami.
          Lokalnych potraw nie będę mogła spróbować, ale o dobre alkohole z pewnością zadbam😜
    • mid.week Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:20
      Czytaj ematke na telefonie, będziemy z tobą gadać do obiadu 😁
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Sama w restauracji 10.08.21, 13:33
        mid.week napisała:

        > Czytaj ematke na telefonie, będziemy z tobą gadać do obiadu 😁

        Tak właśnie napisałam powyżej - będę zaglądać do tego wątku przed wejściem do knajpy, żeby nabrać odwagi smile
    • smillla Re: Sama w restauracji 10.08.21, 12:27
      Terapia behawioralna ukierunkowana na trening samotnego korzystania z restauracji. Serio.
      Ja często jadam sama w restauracjach, gdy mam "dziurę" międzypracową i moi znajomi tez tak robią. Wielu ludzi tak robi, to normalna sprawa, nie ma powodów do skrępowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka